Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy nie przegina się z in vitro?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
03-04-2014 18:16Czarny (262 punktów)Czy nie przegina się z in vitro?
Ocena 1 na 1
Witam.
Od jakiegoś czasu nachodzą mnie refleksje na temat in vitro. Choć nie jestem przeciwnikiem stosowania tej metody to jednak zastanawiam się czy nie jest ona nadużywana. Często obserwując obraz problemu w mediach, można odnieść wrażenie jakby miała to być jedyna nadzieja dla par, które nie mogą spłodzić dzieci. A przecież tak nie jest. Często po przebadaniu obojga partnerów i wykryciu co jest przyczyną ich niepłodności można zastosować leczenie skupiające się na wyeliminowaniu problemu. Leczenie takie często jest mniejszą interwencją w organizmy przyszłych rodziców (co z medycznego punktu widzenia jest bardziej korzystne). Np. problemy z zajściem w ciążę mogą mieć tło psychiczne. W tej sytuacji odpowiednia terapia u psychologa może wyeliminować problem. Inny przykładem może być utrudnione zajście w ciążę na skutek niedoboru jakiegoś składnika pokarmowego. W tej sytuacji wystarczy wprowadzenie owego składnika do diety. Uważam, że powinno się sięgać po tę "ciężką broń" jaką jest in vitro dopiero wtedy, gdy przyczyny bezpłodności nie można wyleczyć w sposób mniej interwencyjny dla organizmu lub gdy owo leczenie nie przyniosło rezultatów. Jestem również zdania, że w mediach in vitro ma zbyt silny marketing, a zbyt mało mówi się o tym, że są inne metody leczenia bezpłodności. A co wy o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Często po przebadaniu obojga partnerów i wykryciu co
jest przyczyną ich niepłodności można zastosować leczenie skupiające się na wyeliminowaniu problemu.

Nie sądzisz, że pary sięgające po in vitro są już przebadane? Powiedziałbym, że przebadali się wzdłuż i wszerz...

>Leczenie takie często jest mniejszą interwencją w organizmy przyszłych rodziców (co z medycznego
punktu widzenia jest bardziej korzystne).

In vitro interweniuje w organizmy? Zakładam, że chodzi o ingerencję. To ciekawe. Mógłbyś rozwinąć myśl o ingerowaniu w organizmy metody in vitro?

>Np. problemy z zajściem w ciążę mogą mieć tło psychiczne.

Coś mi podpowiada, że naprotechnologia..., ale może źle podpowiada?
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Piszesz o problemach z ciążą na tle psychicznym, itp., ale czy in vitro nie jest wykonywane wtedy, kiedy już wszystko inne zawiodło? Jeśli tak to w jaki sposób może być ono nadużywane?

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Harrington (12 punktów)
Jak ktoś ma pieniądze niech płaci, nie zabraniam.
sebg (208 punktów)
>Uważam, że powinno się sięgać po tę "ciężką broń" jaką jest in vitro dopiero wtedy, >gdy przyczyny bezpłodności nie można wyleczyć w sposób mniej interwencyjny dla >organizmu lub gdy owo leczenie nie przyniosło rezultatów.
No i tak w istocie jest, oto lista czynników kwalifikujących do zapłodnienia in vitro:

Czynniki kobiece

Cytat:
u Pacjentek z trwałym uszkodzeniem jajowodów lub ich brakiem (uniemożliwia to -migrację plemników i transport komórki przez jajowód w celu zapłodnienia),
-u Pacjentek zdyskwalifikowanych z leczenia operacyjnego,
-ciężka postać endometriozy - endometrioza jest chorobą polegającą na występowaniu w organizmie ognisk pozamacicznego endometrium, czyli błony śluzowej macicy,
-u Pacjentek z upośledzoną funkcją jajowodów przy zachowanej drożności lub po operacji mikrochirurgicznej i upływie 2 lat bez ciąży, warunkiem zalecenia oczekiwania jest brak innych czynników mogących mieć wpływ na szansę na ciąże (nieprawidłowe nasienie, wiek kobiety
>35 lat, czas trwania niepłodności < 3 lat, endometrioza, zaburzenia jajeczkowania).


Czynniki męskie

Cytat:
-uszkodzenia jąder - brak, a także zła lub niewystarczająca produkcja plemników; gdy całkowita liczba plemników ruchomych < 1 mln - wskazane ICSI/IMSI,
-niska ruchliwość plemników - liczba plemników ruchomych 1-10 mln, w przypadku niepłodności dłuższej niż 2 lata,
-ejakulat zawiera ponad 30% plemników nieprawidłowej budowy,
-jednoczesne występowanie trzech zaburzeń ejakulatu: małej liczby plemników, niskiej ruchliwości i nieprawidłowej budowy,
-brak plemników w ejakulacie, ale obecność w jądrach lub najądrzach,
-aspermia - brak ejakulatu.


Niepłodność niewyjaśnionego pochodzenia


Cytat:
-wielokrotnie nieudane inseminacje domaciczne bez odnalezienia wyraźnej przyczyny problemu,
-niepłodność immunologiczna - w śluzie szyjkowym lub/i tkance jajnikowej występują przeciwciała, które atakują i niszczą plemniki,
-niepłodność idiopatyczna (czyli niewyjaśnionego pochodzenia) - niemożność posiadania przez parę potomstwa przy braku jakichkolwiek nieprawidłowości w podstawowych badaniach diagnostycznych,
-wady genetyczne komórek rozrodczych męskich i żeńskich,
-jeżeli niepłodność trwa powyżej 3 lat,
-jeżeli wiek Pacjentki wynosi powyżej 35 lat.


Zaburzenia hormonalne a wskazania do in vitro


Cytat:
-12 cykli stymulowanych bez efektu,
-nieudane próby inseminacji domacicznej - maksymalnie do 6 prób u Pacjentki poniżej 35 roku życia; dla Pacjentek powyżej 35 roku życia - maksymalnie 4 próby.
-Leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro stosuje się także u płodnych par, u których:
-partner jest nosicielem wirusów HIV lub HCV, a partnerka nie jest zarażona,
-para jest nosicielem zmian genetycznych, które powodują ciężkie oraz nieodwracalne zmiany także u potomstwa, a diagnostyka przedimplantacyjna pozwala uniknąć trudnej decyzji o przerwaniu ciąży,
-partnerka rozpoczyna leczenie przeciwnowotworowe i gdy stosowane leczenie z dużym prawdopodobieństwem nieodwracalnie uszkodzi jajniki; przy indukcji jajeczkowania uzyskuje się dużą liczbę rozwijających się pęcherzyków i sytuacja ta powoduje duże ryzyko wystąpienia ciąży wielopłodowej.


Myślę że metoda ta, nadużywana jest jedynie przez kościół w celach propagandowych, oraz przez media tylko po to, aby pokazać kolejnego newsa.
Dizzy Devil (71 punktów)
A w ogóle to po co się rozmnażać?
Moim zdaniem rozmnażanie się jest nieetyczne.

Z drugiej strony, jak ktoś chce się zapłodnić in vitro, to jego sprawa (jej?).

Może to sprzeczność, ale jednak...
Kinia17 (1 punktów)
Jestem bardzo młodym człowiekiem i jestem pełna odrazy dla zacofania naszego narodu i jego mentalności. Oczywiście nie można tu oceniać wszystkich jedną miarką aczkolwiek sądzę że każdy zrozumie o co mi w tej chwili chodziło. Myślę że życie ludzkie jest bardzo trudnym tematem, ponieważ w bardzo wielu momentach moich rozmyśleń na ten temat mój trzeźwy racjonalny pogląd miesza się z moim wyznaniem. W tej kwestii jestem wręcz pewna że stanowczo przeginamy ze sprawą in vitro. Osobiście nawet do końca jej nie akceptuje, ponieważ ludzkie życie cenię ponad wszystko. Ze względu na to że jestem katoliczkom życie ludzkie zaczyna się dla mnie od momentu poczęcia. Nie mogę zmienić swojej mentalności i oszukiwać samej siebie wmawiając sobie że takie życie nie ma żadnej wartości, ponieważ jest to dla mnie wręcz okrutne. Człowiek swoją ezystencję powinien prowadzić w szacunku do życia jakie otrzymał ponieważ właśnie to życie jest fundamentem i początkiem wszystkiego co nas otacza. Tak wiele jest biednych, porzuconych dzieci, sierot... Im także należy się godne życie. Los nie każdemu dał po równo, to właśnie powinno stanowić uzupełnienie. Przecież wszystkie dzieci są wspaniałe i trzeba każdemu dać tyle ciepła i dobra, ile tylko jesteśmy w stanie. W życiu trzeba kierować sie sercem i mieć choć trochę empatii dla drugiego człowieka.
Pozdrawiam, Kinga.
13-04-2014 21:23 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jestem bardzo młodym człowiekiem i jestem pełna odrazy dla zacofania naszego narodu i jego mentalności.
Tu się zgadzamy.
>Myślę że życie ludzkie jest bardzo trudnym tematem, ponieważ w bardzo wielu momentach moich rozmyśleń na ten temat mój trzeźwy racjonalny pogląd miesza się z moim wyznaniem.
Co w tym temacie takiego trudnego? Najtrudniejsze jest chyba powstrzymanie się od mówienia innym jak mają żyć.
>W tej kwestii jestem wręcz pewna że stanowczo przeginamy ze sprawą in vitro.
W jaki sposób?
>Osobiście nawet do końca jej nie akceptuje, ponieważ ludzkie życie cenię ponad wszystko.
Nie pisałaś czegoś o odrazie wobec mentalności Polaków? No i nie akceptujesz in vitro bo cenisz życie? Osobliwa logika.
>Nie mogę zmienić swojej mentalności i oszukiwać samej siebie wmawiając sobie że takie życie nie ma żadnej wartości, ponieważ jest to dla mnie wręcz okrutne.
A słyszysz krzyk zamrażanych zarodków?
>Człowiek swoją ezystencję powinien prowadzić w szacunku do życia jakie otrzymał ponieważ właśnie to życie jest fundamentem i początkiem wszystkiego co nas otacza.
Człowiek "powinien" żyć tak jak chce, byle nie szkodzić innym. Żadne zaś religijne tabu nie powinno stać na przeszkodzie szczęściu bezpłodnych par.
>Tak wiele jest biednych, porzuconych dzieci, sierot... Im także należy się godne życie.
Takie życie. Nie ma obowiązku adopcji.
>Przecież wszystkie dzieci są wspaniałe
Jestem pewien, że mały Fritzl był wprost rozkoszny.
>i trzeba każdemu dać tyle ciepła i dobra, ile tylko jesteśmy w stanie.
Ale te ciepło i dobro można chcieć dawać swojemu potomstwu.
>W życiu trzeba kierować sie sercem i mieć choć trochę empatii dla drugiego człowieka.
W imię tej empatii sprzeciwiasz się in vitro? Ot ciekawe.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
13-04-2014 23:03 
 Ocena-1 na 1
Kinia17 (1 punktów)
>Co w tym temacie takiego trudnego? Najtrudniejsze jest chyba powstrzymanie się od mówienia innym jak mają żyć.
Nigdy do tego nie dążę.
>>Osobiście nawet do końca jej nie akceptuje, ponieważ ludzkie życie cenię ponad wszystko.
>Nie pisałaś czegoś o odrazie wobec mentalności Polaków? No i nie akceptujesz in vitro bo cenisz życie? A dziwi Cię to ? Sądzę że doskonale wiesz na czym ta metoda polega więc tak jak wcześniej napisałeś najtrudniej jest powstrzymać się od mówienia innym jak mają żyć, więc mimo tego że żyjemy w katolickim kraju zabijajmy nienarodzone dzieci (pewnie nie uznajesz ich nawet za żadną formę życia, ale pomińmy to) i wmawiajmy sobie że idziemy w dobrym kierunku! Brawo!
>>Nie mogę zmienić swojej mentalności i oszukiwać samej siebie wmawiając sobie że takie życie nie ma żadnej wartości, ponieważ jest to dla mnie wręcz okrutne.
>A słyszysz krzyk zamrażanych zarodków? Ty też kiedyś byłeś takim zarodkiem, nie miałabym teraz z kim rozmawiać gdyby ktoś postanowił Cię od tak zamrozić. Z resztą gdzie tu szacunek do życia ludzkiego?? Czego my chcemy wymagać od świata jeżeli pozwalamy zamrażać własne dzieci?
>>Człowiek swoją ezystencję powinien prowadzić w szacunku do życia jakie otrzymał ponieważ właśnie to życie jest fundamentem i początkiem wszystkiego co nas otacza.
>Człowiek "powinien" żyć tak jak chce, byle nie szkodzić innym. Żadne zaś religijne tabu nie powinno stać na przeszkodzie szczęściu bezpłodnych par. Więc niech te bezpłodne pary zainteresują się równie nieszczęśliwymi dziećmi które również pragną domu i rodziny, czy one są w jakikolwiek sposób gorsze? Przepraszam że to powiem, ale wszystko wydaje mi sie zupełnie obrzydliwe gdy czytam takie wypowiedzi...
>>Tak wiele jest biednych, porzuconych dzieci, sierot... Im także należy się godne życie.
>>Przecież wszystkie dzieci są wspaniałe
>Jestem pewien, że mały Fritzl był wprost rozkoszny. Każdy człowiek rodzi się jak czysta tablica, to otoczenie i społeczeństwo w jakim żyjemy nas kształtuje.
>>i trzeba każdemu dać tyle ciepła i dobra, ile tylko jesteśmy w stanie.
>Ale te ciepło i dobro można chcieć dawać swojemu potomstwu. Oczywiście że tak, ale jeżeli nie możemy go mieć to zawsze lepiej zamrozić swoje "potencjalne potomstwo" niż zapewnić dom dzieciom które go nie mają... W sumie co nas to obchodzi. BRAK MI SŁÓW
13-04-2014 23:22 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nigdy do tego nie dążę.
Z pewnością.
>A dziwi Cię to ?
W tym kraju nic mnie nie dziwi.
>Sądzę że doskonale wiesz na czym ta metoda polega więc tak jak wcześniej napisałeś najtrudniej jest powstrzymać się od mówienia innym jak mają żyć, więc mimo tego że żyjemy w katolickim kraju zabijajmy nienarodzone dzieci (pewnie nie uznajesz ich nawet za żadną formę życia, ale pomińmy to) i wmawiajmy sobie że idziemy w dobrym kierunku! Brawo!
Takie bzdurki to w szkółce niedzielnej wypisuj. Wbrew twojemu mniemaniu nie żyjemy też w katolickim kraju, obłudnym co najwyżej i sklerykalizowanym. W dobrym zaś kierunku pójdziemy, kiedy opinie takie jak twoja nie będą miały żadnego znaczenia.
>Ty też kiedyś byłeś takim zarodkiem, nie miałabym teraz z kim rozmawiać gdyby ktoś postanowił Cię od tak zamrozić.
I co w związku z tym? To ma być argument?
>Z resztą gdzie tu szacunek do życia ludzkiego??
Jakiego życia ludzkiego?
>Czego my chcemy wymagać od świata jeżeli pozwalamy zamrażać własne dzieci?
Tak sobie idiotycznie żartujesz, prawda? Jakie dzieci nieboże? Możesz poprzeć swoje zdanie czymś więcej niż zgoła absurdalnym przekonaniem o równoznaczności słów zarodek i dziecko?
>Więc niech te bezpłodne pary zainteresują się równie nieszczęśliwymi dziećmi które również pragną domu i rodziny, czy one są w jakikolwiek sposób gorsze?
Więc od tych bezpłodnych par to ty się odstosunkuj a dzieci z domu dziecka adoptuj sobie sama jeśli chcesz. Inni chcieć nie muszą i mają prawo do posiadania własnego potomstwa.
>Przepraszam że to powiem, ale wszystko wydaje mi sie zupełnie obrzydliwe gdy czytam takie wypowiedzi...
Mi z kolei twoje wypowiedzi nie obrzydliwymi a naiwnymi i głupimi się jawią.
>Każdy człowiek rodzi się jak czysta tablica, to otoczenie i społeczeństwo w jakim żyjemy nas kształtuje.
Locke i jego tabula rasa są już z lekka nieaktualni, nie bzdurz więc.
>Oczywiście że tak, ale jeżeli nie możemy go mieć to zawsze lepiej zamrozić swoje "potencjalne potomstwo" niż zapewnić dom dzieciom które go nie mają...
Takaś miłosierna to adoptuj sieroty, ale nic ci do życia innych ludzi.
>W sumie co nas to obchodzi.
Mnie obchodzi o tyle, iż nie życzę sobie aby jacyś talibowie stali ludziom na przeszkodzie w drodze do szczęścia.
>BRAK MI SŁÓW
Brak wiedzy to i słownictwo ubogie.

A tak przy okazji to trollujesz? Ciężko mi uwierzyć, iż ktoś może coś takiego pisać poważnie. I na przyszłość - naucz się cytować.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
15-04-2014 10:17 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Młoda jest na razie i chodzi na religię w szkole. Dorośnie na pewno
15-04-2014 10:37 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Młoda jest na razie i chodzi na religię w szkole.
Pewnie tak.
>Dorośnie na pewno
Ale czy zmieni poglądy?


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
13-04-2014 23:30 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
> Myślę że życie ludzkie jest....

Zanim zaczniemy dyskutowac podaj mi prosze definicje tego zycia. Zdefiniuj jakie konretne funkcje decyduja, ze czlowiek zyje?
15-04-2014 13:10 
 Ocena 5 na 5
sebg (208 punktów)
>Jestem bardzo młodym człowiekiem i jestem pełna odrazy dla zacofania naszego narodu i jego mentalności.
Uważam mentalność większości ludzi w Polsce za niezbyt racjonalną, zwłaszcza mentalność ludzi wierzących, Jesteś młoda mam nadzieję że kiedyś zrozumiesz dlaczego modły i słuchanie się księży którzy mówią jak masz żyć niemalże w każdym aspekcie tegoż życia, nie mając przy tym najczęściej bladego pojęcia o rzeczach na temat których się wypowiadają, jest nieracjonalne i niebezpieczne zarówno dla ciebie jak i innych. wracając do tematu, rozumiem a przynajmniej tak mi się wydaję skąd biorą się takie opinie jak twoja, cała konstrukcja opiera się na jednym założeniu które zostało tobie wpojone, że zarodek = dziecko, oczywiście takiego znaku stosować nie można, przecież zarodek bardzo się różni od urodzonego dziecka, mówiąc o zarodku można jedynie mówić o jakimś potencjale życia ludzkiego, taki zarodek zawiera z człowieka jedynie pełen zestaw informacji genetycznej, która to dopiero po zajściu wielu skomplikowanych procesów taką istotę ludzką wytworzy, nie mówiąc już nawet o osobowości czy świadomości, przecież dopiero po wielu latach ciągłej pracy neuronów powstanie w mózgu sieć informacji która wytworzy tę iluzje istnienia własnego ja. Poza tym w mrożeniu nadliczbowych zarodków nie ma nic niemoralnego, one nie umierają! mrożenie ma jedynie na celu przechowanie ich albo po to, by przeprowadzić kolejne próby zapłodnienia a nawet jeśli dana kobieta nie będzie w stanie ich wszystkich wykorzystać to zarodków się nie niszczy, tak przynajmniej wynika z oficjalnych informacji. In vitro to metoda leczenia niepłodności która daje nadzieję na szczęście osobom, które chcą stworzyć nową rodzinę, nowe życie, tym bardziej powinnaś jako człowiek, który stawia życie na piedestale popierać tę metodę, uwierz że ja uważam życie nie tylko ludzkie, ale życie w ogóle za najpiękniejsze zjawisko w tym Wszechświecie, zachwycam się każdą sekundą spędzoną na Ziemi. Przecież jakby nie patrzeć to dzięki tej metodzie urodzi się kolejny człowiek, powstanie nowe życie którego tak bronisz.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365