 |
Ballada o Dzikim Zachodzie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-06-2014 16:32 | Hodża (11172 punktów) | Ballada o Dzikim Zachodzie
7 na 7 | Biedny jest pan premier. Zamiast wziąć w ryzy odpowiedzialne służby, bredzi o zamachu stanu. Obawiam się, że tym, którzy byli w stanie przeprowadzić zakrojoną na taką skalę akcję podsłuchową, żaden zamach stanu nie jest do niczego potrzebny. Wystarczy premier, którego, mówiąc językiem naszych koproelit, można trzymać za jaja. Swoją drogą, wyrazy uznania dla smutnych panów zawsze w cieniu. Specjalna dedykacja (audio HD): www.youtube.com/watch?v=e1iqp5jamqM | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Selanos (12869 punktów) | Zabawna sytuacja, już pół biedy że mówili to co mówili, ale żeby dać się podsłuchać? Myślałby kto, że polityk z wyższej półki będzie wiedział, jak uniknąć takich rzeczy, ale nie, oni omawiają pewne sprawy w miejscach publicznych. I weź tu człowieku miej do polityka zaufanie.
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | >Zabawna sytuacja, już pół biedy że mówili to co mówili, ale żeby dać się podsłuchać? Myślałby kto, że polityk z wyższej półki będzie wiedział, jak uniknąć takich rzeczy, ale nie, oni omawiają pewne sprawy w miejscach publicznych. I weź tu człowieku miej do polityka zaufanie.
Musimy rozgraniczyć: albo mówimy o politykach, albo o zaufaniu. Poruszanie tych dwóch spraw w jednym wątku zgrzyta...
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Myślałby kto, że polityk z wyższej półki będzie wiedział, jak uniknąć takich rzeczy, ale nie, oni omawiają pewne sprawy w miejscach publicznych. Stawiasz sprawę na głowie. Zapewnienie bezpieczeństwa ważnym osobom w państwie należy do zadań odpowiednich służb. Po to te służby są, aby ważne persony nie musiały osobiście kombinować jak zapewnić sobie bezpieczeństwo.
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Stawiasz sprawę na głowie. Zapewnienie bezpieczeństwa ważnym osobom w państwie należy do zadań odpowiednich służb. Po to te służby są, aby ważne persony nie musiały osobiście kombinować jak zapewnić sobie bezpieczeństwo.
Prawda, ale jak polityk dyskutuje o ważnych sprawach w publicznym miejscu, to z zapewnieniem bezpieczeństwa może być trudno, BOR i kontrwywiad (czy my mamy jeszcze kontrwywiad?) raczej nie jest w stanie łazić krok w krok za każdym ministrem.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >BOR i kontrwywiad (czy my mamy jeszcze kontrwywiad?) raczej nie jest w stanie łazić krok w krok za każdym ministrem. Na pewno jest w stanie, w końcu tych ministrów jest zaledwie kilkunastu. Albo mamy służby, albo nie mamy, bez względu na to ilu ludzi trzeba chronić.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Na pewno jest w stanie, w końcu tych ministrów jest zaledwie kilkunastu.
Aż kilkunastu i mają zwyczaj rozmawiania o ważnych sprawach w miejscach publicznych. Służby nie zastąpią zdrowego rozsądku.
>Albo mamy służby, albo nie mamy, bez względu na to ilu ludzi trzeba chronić.
Prawda, tak się właśnie zastanawiam, mamy, czy nie mamy. Kiedyś mieliśmy, co prawda były troszku popeerelowski, ale były i sobie radziły.
|
|
| |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >(czy my mamy jeszcze kontrwywiad?) Obawiam się, że po raporcie Macierewicza niewiele już mamy...
|
|
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | "Polacy nic się nie stało", więc po jaką cholere Tusk dzisiaj wystąpił przed kamerami? Mógł napisać to co miał do powiedzenia na Twitterze. Nie wiele wyjaśnił, niewiele by pisał. Zresztą czego ja się durny spodziewał. Przecież jak bym miał postawić parę złotych nawet, to bym postawił właśnie na to co powiedział. Pomyśleć, że był czas kiedy ja na tych z PO głosowałem. Nigdy więcej na nich głosować nie będę. Właściwie gówno warte moje deklaracje. Szanse na głosowanie oni mi dadzą, ale coś mi się widzi raz zdobytej władzy darmo nie oddadzą. Jak trzeba to i drukować będą.
|
|
 | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >"Polacy nic się nie stało", więc po jaką cholere Tusk dzisiaj wystąpił przed kamerami?
Nie wiadomo....kiedyś by wiedział co powiedzieć ....Dzisiaj wszyscy przyzwoici ludzie muszą się domagać natychmiastowego skrócenia kadencji Sejmu i dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Donald Tusk, którego cytowała "Gazeta Wyborcza" z 27 września 2006 roku.....
|
|
9 na 9 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Zamiast wziąć w ryzy odpowiedzialne służby, ... Jakie służby? Najpierw trzeba je mieć, żeby wziąć. >żaden zamach stanu nie jest do niczego potrzebny. Wystarczy premier, którego, mówiąc językiem naszych koproelit, można trzymać za jaja. Jw. - trzeba mieć za co.
|
|
 | 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | Zmusiłem się do oglądania konferencji premiera i, przykro mi to powiedzieć, bo - pomimo tego, że PO to nie moja bajka, wolałbym mieć świadomość, że przynajmniej mamy profesjonalistę na czele rządu - odczułem zażenowanie, kiedy obserwowałem, jak jest nieporadny, wyznając w gruncie rzeczy, że państwo (miał rację Sienkiewicz) właściwie nie funkcjonuje. A raczej funkcjonuje fasadowo. Waluty narodowej pilnuje kawał chama, nie wnikając w jego merytoryczne kompetencje sposób zachowania dyskwalifikuje go jako osobę odpowiedzialną w sensie bezpieczeństwa państwa, szef resortu wewnętrznego gada o wrażliwych tematach w miejscu, gdzie byle szmondak może założyć podsłuch... a premier robi głupią minę do złej gry, sugerując, że jakieś mroczne siły dybią na Polskę i właśnie przygotowują "zamach stanu". No cóż, premier, który nie zna znaczenia tego wyrażenia raczej nie powinien parać się polityką.
Oczywiście, wiele wskazuje na to, że mogą być tu jakieś grubsze międzynarodowe sprawy. Ale jeśli premier skompletował swoją ekipę z idiotów, którzy dają się podsłuchiwać (obojętnie komu), to mamy obraz jakości naszej klasy politycznej. Nb. moje uwagi nie ograniczają się tylko do koalicji, nie mam wątpliwości, jak może wyglądać sytuacja po najbliższych wyborach. Tylko że im bardziej premier będzie szedł w zaparte, tym bardziej będzie to wkurzać ludzi i tak już zmęczonych jego dość wytartym, a teraz już przetartym, wizerunkiem.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >... wolałbym mieć świadomość, że przynajmniej mamy profesjonalistę na czele rządu ... Ja się dałam nabrać tylko na KLD (byłam znacznie młodsza), na PO nigdy nie oddałam głosu, chociaż to była intuicja. Ktoś w internecie nazwał tego pana "trampkarz" i chyba najwierniej oddaje to jego faktyczny poziom. Jak słusznie wspomniałeś skompletował sobie ekipę z idiotów, głównie dlatego że sam nie ma kompetencji, ani charyzmy. Chociaż może nie powinnam tak pisać, bo już mnie kiedyś zjechał na tym forum jeden "elektorat" Platformy, jak burą sukę. Mają nie gorszych wyznawców niż PiS, niestety. Do pewnego momentu można to jeszcze podciągnąć pod racjonalizację własnych wyborów, jednak powyżej pewnej granicy zajeżdża fanatyzmem. >Waluty narodowej pilnuje kawał chama, nie wnikając w jego merytoryczne kompetencje ... Może on i jest kawał chama, ale najlepiej się orientuje w sytuacji, a decyzja (żądanie) odejścia Vincenta "Bydgoszczu" von Rostowskiego była jak najbardziej trafna, aczkolwiek mocno spóźniona. Ciekawe, jak teraz wyglądają piewcy szybkiego wejścia do strefy Euro, w tym Prezydent Najjaśniejszej, gdy widać gołym okiem, jak tragicznie muszą wyglądać finanse państwa, a szczegółów przecież nie znamy. >Oczywiście, wiele wskazuje na to, że mogą być tu jakieś grubsze międzynarodowe sprawy. ... Nie sądzę, raczej sprawa wewnętrzna, może nawet Schetyna - kiedyś kierował resortem i zna "byłych" zwolnionych ze służb. Tak się jednak mści brak kontrwywiadu, za co powinno się serdecznie podziękować panu AM.
|
|
| |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Może on i jest kawał chama, ale najlepiej się orientuje w sytuacji, a decyzja (żądanie) odejścia Vincenta "Bydgoszczu" von Rostowskiego była jak najbardziej trafna, aczkolwiek mocno spóźniona.
Być może tego rodzaju "silna" osobowość w polskich warunkach kulturowych jest niezbędna do tego, by trzymać w garści powierzone poletko. Mnie to bulwersuje, gdyż chamstwo ludzi wykształconych, "obytych" i "na świeczniku" razi do kwadratu. Ale istota problemu jest nieco inna. Otóż po publikacji tych nagrań nie można mieć pewności, czy ten pan w jakimś przydrożnym barze z jakimś swoim asystentem nie omawiał np. interwencji na rynku walutowym, podsłuchiwany przez jakiegoś ciula z dyktafonem, który z tego raz-dwa mógłby zrobić niezły interes (raczej nie na Forexie, ale sprzedając nagrania komu trzeba). Może to dywagacje, ale biorąc pod uwagę dostępność różnych środków umożliwiających podsłuch nie ulega wątpliwości, że osoba sprawująca tego rodzaju funkcję powinna być poddana regule milczenia bardziej rygorystycznej, niż zakon Kamedułów.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > Jw. - trzeba mieć za co.Aby nie kończyć wątku za bardzo poważnie... w sieci znalazły się nowe taśmy Belki. Zarejestrowano m.in. jego spotkania z pewną panią z RPP oraz niektóre operacje finansowe. To może tłumaczyć jego opinię na temat tej instytucji. (18+) www.youtube.com/watch?v=GR7QUH8-9ME 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Według łaskawie panującego nam premiera nic się nie stało. Możliwe. Problem w tym, że Tuskowi nie uwierzyłbym gdyby mi "Dzień Dobry" powiedział a co dopiero w sprawie podsłuchów.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
7 na 7 | Grzegorz (5685 punktów) | > Biedny jest pan premier. Zamiast wziąć w ryzy odpowiedzialne służby, bredzi o zamachu stanu.Jaki stan, taki zamach... a przecież sam minister przyznał że państwo mamy fasadowe  . Ogólnie trudno połapać o co chodzi i po co premier fatygował się z przemową - przecież podsumowując jego wypowiedź to poza tym że niedobrzy ludzie podsłuchali jego urzędników, wszystko jest w porządku... pewnie o to że niektórzy z nas mogli tego nie załapać. Trochę tylko ulżył sobie na Nowaku, który zamiast używać ogólników typu "fasadowe państwo" i udawać troskę o państwo, walił prosto z mostu że chodzi mu tylko o wyhamowanie kontroli finansowej w firmie żony. Która to żona "od kilku lat jedzie na stracie", ale nie przeszkadzało jej to kupować mężowi ekskluzywnych zegarków. Podejrzewam że pan premier był tak stanowczy jedynie dlatego że Nowak ze względu na ww. zegarki i tak się wyautował z głównego nurtu polityki.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie pojmuję dlaczego te nagrania stały się taką sensacją. Chyba nikt rozumny nie ma wątpliwości, że politycy są hipokrytami (co innego obiecują, co innego realizują), że wykorzystują swoją pozycję do załatwiania prywatnych spraw. A bo to pierwsze takie "taśmy prawdy"? Rywin - Michnik, Oleksy - Gudzowaty, Lipiński - Beger, degrengolada polityków jest normą, a nie wyjątkiem.
Media prorokowały, że minister Sienkiewicz "poleci", bo podległe mu służby specjalne dały ciała nie potrafiąc ochronić prywatności polityków i innych ważnych person państwowych. Tusk nie miał jednak wyboru, nie ma kim zastąpić Sienkiewicza, który dostał zadanie wytropienia odpowiedzialnych za błędy podległych mu pracowników. Afera z podsłuchami pozwala przypuszczać, że Sienkiewicz nie będzie w stanie takich znaleźć, więc pewnie wytypuje się jakieś "kozły ofiarne".
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) |
>A bo to pierwsze takie "taśmy prawdy"? Rywin - Michnik, Oleksy - Gudzowaty, Lipiński - Beger, degrengolada polityków jest normą, a nie wyjątkiem.
Używając słowa "degrengolada" sugerujesz, że wcześniej było lepiej.. i się popsuło? Albo że politycy przed zostaniem politykami byli kimś? Zastanowiłbym się nad takimi sugestiami...
W Polsce jest taki problem, że zostanie politykiem to skok na kasę. Ktoś był bezrobotny, ktoś ledwo wiązał koniec z końcem... a tu taka niespodzianka. To lepsze, niż wygrana w Toto-lotka. A działalność polityczna powinna być ukoronowaniem wieloletniej skutecznej i pozytywnej działalności człowieka. Dowodem na to, że jest mądrą osobą i społeczeństwo docenia jego osiągnięcia. Dowodem na to, że we własnym życiu potrafił postępować mądrze i uczciwie. Że dorobił się (finansowo i prestiżowo) własnymi siłami i własnym rozumem. A w Polsce jest dokładnie odwrotnie. Ktoś-nikt zostaje politykiem i dopiero się dorabia.
Czy tak powinno być?
Może to temat na osobny wątek? Ale zacząłem tu... Może można to przenieść?
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>A bo to pierwsze takie "taśmy prawdy"? Rywin - Michnik, Oleksy - Gudzowaty, Lipiński - Beger, degrengolada polityków jest normą, a nie wyjątkiem. >Używając słowa "degrengolada" sugerujesz, że wcześniej było lepiej.. i się popsuło? Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że sugeruję, iż "wcześniej było lepiej" skoro podałem przykłady, że nie było, a poza tym uważam, że owa degrengolada jest normą niezależnie od czasu?
>Albo że politycy przed zostaniem politykami byli kimś? Zastanowiłbym się nad takimi sugestiami... Nie mam zamiaru wchodzić w polemikę z twoimi wymysłami, z którymi moja wypowiedź nie ma nic wspólnego, OK?
>W Polsce jest taki problem, że zostanie politykiem to skok na kasę. Ktoś był bezrobotny, ktoś ledwo wiązał koniec z końcem... a tu taka niespodzianka. To lepsze, niż wygrana w Toto-lotka. Bezrobotni i biedni - no nie wiem czy tacy w większości zostają polskimi politykami. Masz na to jakieś dowody?
>A działalność polityczna powinna być ukoronowaniem wieloletniej skutecznej i pozytywnej działalności człowieka. Zgadzam się. Tylko że to niekonieczne w polskim systemie wyborczym, w którym ktokolwiek może zostać posłem, a już nikt może zostać ministrem.
>Ktoś-nikt zostaje politykiem i dopiero się dorabia. Bo mamy taki system, w którym nie głosujemy {i]de facto[/i] na konkretne osoby, ale na kandydatów wystawianych przez partie.
>Czy tak powinno być? Nie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|