>Nie ma potrzeby dowodu konieczności braku istnienia dowodu. >Jest coś, więc jestem... łysy!
Tak jest istotnie w systemach formalnych, Bóg jednak takiemu sformalizowaniu nie podlega Mówiąc, że nie można przeprowadzić formalnego dowodu istnienia Boga lub jego negacji wskazuje jedynie, że gdyby taki dowód był możliwy to wiara nie była by już wiarą a pewnością - co zapewne przeczyło by głównej zasadzie religii chrześcijańskiej jaką jest wolność wyboru. Gdyby istniał dowód nie istnienia Boga temat byłby definitywnie rozwiazany w tym sensie że nie byłoby o czym dyskutować. Cała "logika" wiary jest oparta właśnie na tym, że wybór między przyjęciem a odrzuceniem postulatu istnienia Boga jest aktem wolnej i nieprzymuszonej woli człowieka - w doktrynie określa się to mówiąc, że Bóg nie narzuca człowiekowi swojego istnienia (cokolwiek miałoby to znaczyć). Na marginesie mogę dodać że "klasycznie" rozumiane systemy formalne są zbyt "ubogie" aby rozważać problemy z którymi mamy do czynienia we współczesnej nauce a co dopiero kiedy chcemy rozważać problemy metafizyczne. Dlatego też buduje się logiki nieklasyczne i dokonuje się prób opracowania metodologii systemów inne niż dedukcyjne np system hipotetyczno-dedukcyjny.
|