 |
Ewangelia dla sportowca i kibica Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-09-2014 13:16 | Rupson (1793 punktów) | Ewangelia dla sportowca i kibica
5 na 5 | Cytat:"Mariusz Wlazły, czyli najbardziej wartościowy gracz zakończonych w niedzielę mistrzostw świata w siatkówce, nie wstydzi się otwarcie mówić o swojej wierze. Dał temu wyraz kilka lat temu, jako jeden z bohaterów książki "Ewangelia dla sportowca i kibica". Cytat:"Pisał on tak: - W moim życiu wiara jest bardzo ważna. Życie opiera się na wierze, więc czym byłoby bez niej?" -W sumie wszystko się zgadza. Chrześcijaństwo, tak jak każda religia, jest systemem o irracjonalnych podstawach. Religie oparte są na wierze, a nie na wiedzy! Aż szkoda człowieka. Nie wyobraża sobie życia bez zabobonu, więc się w nim utwierdza. Cytat:"Ważne jest, żeby nosić Boga w sercu. We wszystkich momentach mojego życia - tych prostych i tych trudniejszych - Bóg był przy mnie." -W sercu słyszeliście? Żeby w przedsionku go nie przetrzymywać! Ciekawe też, czy lepsza jest prawa czy lewa komora? -Nie przepadam za siatkówką. Ogólnie to mnie ten sport nudzi wybitnie. Zdarzyło mi się obejrzeć kilka fragmentów meczów, także samą końcówkę meczu finałowego. Niby mistrzostwo świata to jest coś. Trochę treningu, zgrania i umiejętności to wymaga, ale po co zaraz pchać się z tymi religijnymi wynurzeniami. Czy każdy wierzący ma tak ogromną potrzebę wyrażenia swojej wiary? Czy szczególnie dotyczy to tych "nabuzowanych " emocjami, więc sportowców w szczególności? Czy ich zwycięstwa nie są przez to jakby mniejsze, bo odniesione z boską pomocą? Choć o ile wiem to Brazylijczycy w religijności Polakom nie ustępują. Cytat:"W kontekście wyznań Wlazłego przypominane są też i te innych sportowców jak np. Roberta Lewandowskiego, który - przyjmując symboliczny medalik - wziął udział w akcji "Nie wstydzę się Jezusa" i Agnieszki Radwańskiej.....Inni sportowcy z tego grona to np. Kuba Błaszczykowski, Marek Citko i Mateusz Ligocki. A wśród osób publicznych znaleźli się m.in. także: Przemysław Babiarz, Tomasz Zubilewicz, Krzysztof Ziemiec i Radosław Pazura....W publikacji "Ewangelia dla sportowca i kibica" o Bogu w swoim życiu pisali także m.in: Leszek Blanik, Jerzy Dudek, Marcin Gortat, Kamil Stoch i Sławomir Szmal." -Alleluja! A może zna ktoś sportowca bezbożnika? wiadomosci(*)lowa-o-bogu-robia-furore/qwvgd | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | > Cytat:"Ważne jest, żeby nosić Boga w sercu. We wszystkich momentach mojego życia - tych prostych i tych trudniejszych - Bóg był przy mnie." > -W sercu słyszeliście? Żeby w przedsionku go nie przetrzymywać! Ciekawe też, czy lepsza jest prawa czy lewa komora?Podejrzewam, że możesz mieć zaburzone zdolności rozumienia języka, szczególnie w aspekcie jego znaczeń przenośnych. > Czy każdy wierzący ma tak ogromną potrzebę wyrażenia swojej wiary?A czy każdy niewierzący ma tak ogromną potrzebę czepiania się wierzących wyrażających swoją wiarę?
bembergiem w berg
|
|
 | 10 na 10 | Rupson (1793 punktów) | >>-W sercu słyszeliście? Żeby w przedsionku go nie przetrzymywać! Ciekawe też, czy lepsza jest prawa czy lewa komora? >Podejrzewam, że możesz mieć zaburzone zdolności rozumienia języka, szczególnie w aspekcie jego znaczeń przenośnych.
-Na razie widzę zaburzone zdolności rozpoznawania sarkazmu.
>>Czy każdy wierzący ma tak ogromną potrzebę wyrażenia swojej wiary? >A czy każdy niewierzący ma tak ogromną potrzebę czepiania się wierzących wyrażających swoją wiarę? -Nie każdy. Ale w tym oceanie wymądrzających się religiantów, tak dla "zdrowotności", od czasu do czasu trzeba. Tak żeby było wiadomo, że te publicznie głoszone brednie nie są podzielane przez wszystkich. No, że istnieją na tej planecie inteligentne formy życia.
|
|
|  | 1 na 1 | maniek1 (3407 punktów) | To chyba nie będzie wielkim zaskoczeniem, ale zalogowałem się po wielu tygodniach nieobecności, mi. po to, aby "ofiarować" Tobie plusika
|
|
9 na 9 | KORUND (4922 punktów) | >Czy każdy wierzący ma tak ogromną potrzebę wyrażenia swojej wiary? Czy szczególnie >dotyczy to tych "nabuzowanych " emocjami, więc sportowców w szczególności? Czy ich zwycięstwa nie są >przez to jakby mniejsze, bo odniesione z boską pomocą? Choć o ile wiem to Brazylijczycy w >religijności Polakom nie ustępują.
-Niektórzy po prostu chcą się w ten sposób dodatkowo dowartościować. Opowiadając o swojej wierze są święcie przekonani, że przedstawiają siebie jako człowieka głęboko uduchowionego, przestrzegającego zasad moralnych, dobrego, szerzącego pozytywne wartości, a jednocześnie świeci im taka lampeczka w tyłu głowy, że oto kolejne punkty u pana B. są zaliczane. A jak stają się sławni, to może nawet podwójnie? Nie mają pojęcia, że wobec ludzi myślących jedynie reklamują swoją ignorancję, objawiającą się bezkrytycznym przyjęciem i rozpowszechnianiem poglądów, na które się po prostu natknęli. Ale przecież publicznie nikt im tego nie wytknie. Bohaterów?! Drwinami?!
|
|
12 na 12 | hamp (3461 punktów) | Czemu spodziewać się po sportowcach wielkich przemyśleń? Mnie wcale nie dziwi, że gwiazdy sportu często wspierają takie akcje. Religie są przecież takim gotowym zbiorem zasad moralnych, wskazówek i wspaniałych obietnic dla ludzi ubogich na umyśle lub nie mających czasu dużo myśleć (bo trzeba trenować, na przykład). Lud się cieszy, kiedy sportowcy tak mówią, bo są dla niego gwiazdami. To podejście się nie zmieni, póki gwiazdami dla społeczeństwa nie staną się naukowcy.
|
|
 | 6 na 6 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Czemu spodziewać się po sportowcach wielkich przemyśleń? Należałoby się zapytać czy ktoś się spodziewa. Niezależnie jednak od tego nie widzę powodów, dla których sportowcy nie mieliby mówić czegoś inteligentnego, toż sport nie równa się brakowi inteligencji. >Mnie wcale nie dziwi, że gwiazdy sportu często wspierają takie akcje. Mnie też, taki jest w końcu polski klimat moralny - katolik dobry, ateista zły. >Lud się cieszy, kiedy sportowcy tak mówią, bo są dla niego gwiazdami. To podejście się nie zmieni, póki gwiazdami dla społeczeństwa nie staną się naukowcy. Wątpię aby naukowcy mieli stać się gwiazdami dla społeczeństwa, wymagałoby to więcej niż sporego podniesienia poziomu intelektualnego ogółu.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
|  | | Dean11 (302 punktów) |
>Wątpię aby naukowcy mieli stać się gwiazdami dla społeczeństwa, wymagałoby to więcej niż sporego podniesienia poziomu intelektualnego ogółu.
Tak, ogółu naukowców.
|
|
3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | A niech sobie sportowcy wierzą w co chcą jeśli wspiera ich to psychicznie w trudzie walki o zwycięstwa. Tylko po licho się z tym afiszują, a milcząca większość siedzi cicho ? Rzadko kiedy ludzie łączą intelektualizm z wyczynowym sportem więc czego można by się innego spodziewać ? Statystyki pokazują wyraźnie korelację pomiędzy pomiędzy poziomem edukacji i religijnością - www.indepe(*)back-over-decades-8758046.html
|
|
 | 3 na 3 | Rupson (1793 punktów) | >A niech sobie sportowcy wierzą w co chcą jeśli wspiera ich to psychicznie w trudzie walki o zwycięstwa. Tylko po licho się z tym afiszują, -O to mi właściwie chodzi. Ludzie wierzą w różne dziwne rzeczy, ale nie każdy zdecyduje się publicznie to wygłaszać. Co innego, gdy jakiś absurdalny pogląd, jest mimo wszystko bardzo popularny. Wówczas jego głosiciel sobie samemu przydaje popularności, a jednocześnie swoją popularnością przyczynia się do szerzenia absurdu i jego uwiarygadniania. Koło się zamyka. Ktoś sławny, wyznający pogląd, że kosmici zbudowali naszą cywilizację, odwiedzają nas co jakiś czas, a nawet krzyżują się z ludźmi, nie wyrywa się tak ochoczo z takimi rewelacjami niepytany.
|
|
1 na 1 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Żeby harować przez całą młodość i najlepsze lata wieku dojrzałego po to, żeby poprawić o setną część sekundy wynik biegu lub o centymetr wynik rzutu kulą na drucie, albo łamiąc stawy i zrywając ścięgna brać udział w "meczach o wszystko" motywując to "patriotyzmem", to rzeczywiście trzeba posiadać ogromny zasób religijnej wiary i chęć zbawienia przez cierpienie.
Chyba, że jest to wybrany sposób (absolutnie nie łatwy!) zarabiania na życie, ale wtedy te wszystkie zapewnienia, że to "Z Boską pomocą, ku chwale Ojczyzny!" i tym podobne inwokacje jakoś tak fałszywie wybrzmiewają....
|
|
 | 1 na 1 | daniel0792 (2 punktów) | >Żeby harować przez całą młodość i najlepsze lata wieku dojrzałego po to, żeby poprawić o setną część sekundy wynik biegu lub o centymetr wynik rzutu kulą na drucie, albo łamiąc stawy i zrywając ścięgna brać udział w "meczach o wszystko" motywując to "patriotyzmem", to rzeczywiście trzeba posiadać ogromny zasób religijnej wiary i chęć zbawienia przez cierpienie. - przypuszczam że sportowcy po prostu lubią wysiłek i pokonywanie własnych ograniczeń - co daje dużą satysfakcję, stan "flow". Motywowanie wysiłku wiarą, lub innymi zabobonami można by chyba podciągnąć pod chorobę psychiczną... Jeśli chodzi o poziom inteligencji czy wykształcenia sportowców nie można wrzucać wszystkich do jednego "worka". Pierwszy przykład który nasuną mi się na myśl: Frank Lampard - angielski piłkarz który deklarował że czyta 1książkę tygodniowo.
|
|
|  | 1 na 1 bass (4786 punktów) (zablokowany) | W żaden sposób nie sugeruję, że sportowcy to mięśniaki-tępaki. To jest poza dyskusją. Również sport amatorski, dla przyjemności i zdrowia - nie jest tu omawiany. Ja stawiam tezę, że sport wyczynowy - fabryka kalek i inwalidów - jest uprawiany albo przez ideologów parareligijnych - dla sławy, albo przez współczesnych gladiatorów - dla pieniędzy. Wiara w Boską pomoc jest niezbędna tym pierwszym, u tych drugich jest hipokryzją.
|
|
2 na 2 | baszarteg (2319 punktów) | >-Alleluja! A może zna ktoś sportowca bezbożnika?
Fernando Alonso : Mistrz Świata Formuły Jeden Lance Armstrong (1971-). rowerzysta wyścigi drogowe Michaił Botwinnik (1911-1995) mistrz świata w szachach trzykrotny radziecki i rosyjski Międzynarodowy Mistrz i powszechnie uważany za jednego z najwybitniejszych szachistów wszech czasów Phillip Jack Brooks (od 1978): emerytowany amerykański wrestler znany pod pseudonimem jako CM Punk Brian Clough (1935-2004) Fausto Coppi (1919-1960). Włoski kolarz wyścigowy, przydomek Il Campionissimo jeden z najbardziej udanych i popularnych kolarzy wszech czasów Jim Cornette (1961): amerykański menedżer wrestlingu, komentator, promotor i Booker Johan Cruyff (1947): holenderski piłkarz i menedżer dla Ajaksu i Barcelony . Robin Dixon CBE (1935-): Brytyjski złoty medal olimpijski bobsledder Jan Hein Donner (1927-1988): holenderski szachowy arcymistrz i pisarz. Jonathan Edwards (1966-): brytyjski trójskoczek . Były olimpijski, mistrz Europy i świata. Posiada aktualny rekord świata . Hugh Falkus (1917-1996) David Feherty (1958): irlandzki golfista, były zawodowy European Tour i PGA Tour, który teraz pracuje jako pisarz i nadawcy. Olga Galchenko (1990-). Żongler Alex Honnold (1985-) amerykański wspinacz . Bruce Lee (1940-1973) Mike Mentzer (1951-2001): profesjonalny kulturysta i 1979 Mr Olympia mistrz wagi ciężkiej Jason Miller (1980-): Znany jest z napisu"Po moim zwycięstwie, chciałbym podziękować nauce" Frank Mir (1979-): Amerykańskie mieszane sztuki walki , były dwukrotny mistrz wagi ciężkiej UFC . ] Riccardo Montolivo (1985-): włoski piłkarz, który reprezentował swój kraj na Mistrzostwach Świata . Diana Nyad (1949-): rekord świata Ameryki w długodystansowym pływaniu. Sarah Outen MBE FRGS (1985-): Angielski podróżnik, pierwsza i jedyna kobieta i najmłodsza osoba która przepłyneła w pojedynkę Ocean Indyjski . Lee Priest (1972-): australijski . profesjonalny kulturysta Nigel Short (1965-) angielski szachy arcymistrz Joe Simpson (1972-) Brytyjski alpinista Robert Smith (1972-): były Minnesota Vikings i NFL Network piłki nożnej . Matthew Syed (1970-):gielski tenis stołowy , trzy razy Singles Champion mężczyzn w Commonwealth Mistrzostw Tenisa Stołowego i konkurencyjne dla Wielkiej Brytanii w dwóch igrzyskach olimpijskich, Savielly Tartakower (1887-1956): polski i francuski szachowy arcymistrz ., król szachy dziennikarstwa w latach 1920 i 1930 Pat Tillman (1976-2004): Były NFL Bob Woolmer (1948-2007):. trener krykieta i komentator, grając w 19 meczach testowych i 6 One Day Internationals do Anglii, a później trener RPA, Warwickshire i Pakistan .
|
|
 | | Rupson (1793 punktów) | > >-Alleluja! A może zna ktoś sportowca bezbożnika?> Fernando Alonso : Mistrz Świata Formuły Jeden> Lance Armstrong (1971-). rowerzysta wyścigi drogowe> Bruce Lee (1940-1973)> Riccardo Montolivo (1985-): włoski piłkarz, który reprezentował swój kraj na Mistrzostwach Świata .-O tych to nawet co nieco słyszałem.  Tylko o Armstrongu wiedziałem, że bezbożnik. Ale Bruce Lee?
|
|
|  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | Zapytany w 1972 roku o jego przynależności religijną odpowiedział: "Żadna". Dopytywany czy wierzy w Boga, odpowiedział: "Jeśli mam być całkowicie szczery, to nie". en.wikipedia.org/wiki/Bruce_Lee
|
|
 | | klawik (759 punktów) | Lista choć niedługa zawiera najwięcej szachistów. Przypadek ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|