Racjonalista - Strona głównaDo treści
preparowanie zwłok?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-10-2005 20:32Kolczykpreparowanie zwłok?
Hej! Mam pewną wątpliwość, co do preparowania zwłok. Sporządzam artykuł na j.polski, a po przeczytaniu artykułu o Gunther von Hagensie (twórcy preparatów na wystawie w Anglii) już nie wiem, czy to jest oblicze współczesnej pychy. Tak się zastanawiam, czy jest to akceptowane przez religię, wiarę i czy samemu Bogu się to podoba? To trudny temat (wiem), jednak chciałabym na niego otrzymać odpowiedź.
Gimnazjalistka z Katowic

krest
>Hej! Mam pewną wątpliwość, co do preparowania zwłok.
>Sporządzam artykuł na j.polski, a po przeczytaniu artykułu
>o Gunther von Hagensie (twórcy preparatów na wystawie w
>Anglii) już nie wiem, czy to jest oblicze współczesnej
>pychy. Tak się zastanawiam, czy jest to akceptowane przez
>religię, wiarę i czy samemu Bogu się to podoba? To trudny
>temat (wiem), jednak chciałabym na niego otrzymać
>odpowiedź.
Czy i w jakich pismach świętych (różnych religii) są wzmianki jak Bóg każe zajmować się ciałami po śmierci? W Bibli Bóg nie poświęcił temu chyba czasu. Bezczeszczenie zwłok związane jest raczej z ludzką zemstą i poczuciem szacunku oraz biologicznym rozkładem. Stąd chyba narodziła się tradycja pochówku.
Egipcjanie lubili preparować zwłoki. Powody były religijne. Jakie ma Hagens nie wiem?
V0lrath (3440 punktów)
>Hej! Mam pewną wątpliwość, co do preparowania zwłok.
>Sporządzam artykuł na j.polski, a po przeczytaniu artykułu
>o Gunther von Hagensie (twórcy preparatów na wystawie w
>Anglii) już nie wiem, czy to jest oblicze współczesnej
>pychy.

> Tak się zastanawiam, czy jest to akceptowane przez
>religię, wiarę i czy samemu Bogu się to podoba?

Religię (najważniejszą w Polsce - Katolicyzm) - raczej nie.
Przez wierzenia staroegipskie było akceptowane i porządane. U faraonów Hagens zrobiłby wielką karierę.

Wiarę - zależy czyją, ale podejrzewam, że zazwyczaj raczej nie.

Boga - nikt tego nie wie czy takowy istnieje, o tym co myśli już nie wspominając. Można sobie co najwyżej pogdybać co by było gdyby istniał i posiadał pewne cechy - zastanawiać się co mógłby wtedy ewentualnie myśleć i czy by mu się to podobało.
Dla mnie przypomina to jednak rozważania na temat co myślą o preparowaniu zwłok krasnoludki lub Jahwe lub Zeus itp. - nie wiadomo czy istnieją, a co dopiero co sobie myślą, jeśli istnieją.

Co do samego pomysłu Hagensa - to jego wystawy są dla mnie trochę przerażające i trudno mi się ustosunkować do relacji między takimi wystawami a godnością zmarłych... Ja bym nie chciał by moje kawałki i części pojawiły się na takiej wystawie. Chociaż z drugiej strony wtedy to byłoby mi wszystko jedno...
outsider (2469 punktów)
Moja stara, wciąż powracająca myśl:

Co złego może uczynić ateista innemu zmarłemu ateiście: wszak w życie pozagrobowe obaj nie wierzą? Przemyślnej odpowiedzi udzielił Józef Wissarionowicz - otóż żywy ateista może wystawić zmarłego ateistę na wieczny widok gawiedzi, odpowiednio go zabalsamowawszy, aby kara pośmiertna nie trwała zbyt krótko, Niby nic takiego, niby - wiadomo - zycie to forma istnienia białka, śmierć to forma jego denaturacji a jednak...

Mimo wszystko nie chciałoby się wylądować pośmiertnie na miejscu tow. Lenina.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
inhet (1073 punktów)
Jak powiedziano wyżej, nieboszczykowi wszystko jedno, co z nim zrobią. Nawet jeśli przyjmiemy, że człowiek ma duszę nieśmiertelną, to i tak zwłoki są już tylko pustym futerałem. Pomysł pana H.jest szokujący (niektórych) wyłacznie ze względów kulturowych, jako że u nas zwykło się trupy traktować z szacunkiem i na dystans (zrozumiałe ze względów sanitarnych). U kanibali, łowców głów czy kultur utrwalających zwłoki (starożytnych Egipcjan, Peruwiańczyków itd.) nikomu by pan H.oka nie otworzył.

Gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam właśnie słowa sa w robocie
Kontrast
Witam!
>Hej! Mam pewną wątpliwość, co do preparowania zwłok.
>Sporządzam artykuł na j.polski, a po przeczytaniu artykułu
>o Gunther von Hagensie (twórcy preparatów na wystawie w
>Anglii) już nie wiem, czy to jest oblicze współczesnej
>pychy. Tak się zastanawiam, czy jest to akceptowane przez
>religię, wiarę i czy samemu Bogu się to podoba? To trudny
>temat (wiem), jednak chciałabym na niego otrzymać
>odpowiedź.
>Gimnazjalistka z Katowic

Według Kościoła człowiek jest jednością duszy i ciała. My tak naprawdę nie czynimy, rozdzielenia tego, co materialne od tego co duchowe w stopniu jaki nam przypisują niektórzy. To, co widzialne i to, co niewidzialne (raczej niewidoczne), zostało stworzone przez Boga. Dla nas chrześcijan te dwa typy światów wzajemnie się przenikające w człowieczeństwie, łączą się w jedność. Dlatego człowiek jest widzialny i niewidzialny zarazem. Po śmierci w stanie przejściowym przed zmartwychwstaniem, ciało nadal należy do człowieka, z taką różnicą, że już nie może nim się posługiwać i ze względu na prawa biologiczne ulega ono rozkładowi. Bez ciała człowiek jest niekompletny. Nie ma jednak tu, aż takiego wielkiego znaczenia w jakiej formie to ciało pozostanie, liczy się raczej to, że w swej istocie należy ono do właściciela. Wynika stąd, że należy mu się szacunek, ze względu na poszanowanie dla człowieka. Prawo do pogrzebu, to takie niezbywalne prawo każdego człowieka. Co do preparowania zwłok, to samo preparowanie, nie ma chyba tak dużego znaczenia, aczkolwiek, trzeba by rozważyć, czy nie narusza ono godności ciała ludzkiego. Jednak to, co robi ten człowiek ze zwłokami ludzkimi, jest czymś obrzydliwym, pod każdym względem i zasługuje na zgodne potępienie, chyba niezależnie od przekonań. Chciałabyś, żeby wnuki oglądały Twoje ciało w tak perwersyjnej formie? Odpowiedź jest chyba wystarczająco oczywista.
Pozdrawiam!
inhet (1073 punktów)
Odpowiedź wcale nie jest oczywista.

Gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam właśnie słowa sa w robocie
Kontrast
>Odpowiedź wcale nie jest oczywista.
Dla zdrowego człowieka zdecydowanie TAK. No chyba, że wyznajemy zasadę totalnego 'Róbta co chceta", ale zapewniam, w takim świecie nie dałoby się żyć, bo zostałby natychmiast opanowany przez jednostki patologiczne. Bezprawie jest atrakcyjne dla nikczemników, zbrodniarzy i ludzi perwersyjnych. Nie trzeba być wierzącym, żeby do takich wniosków dojść.


"Chcesz czy nie chcesz, zawsze musisz komuś służyć. Może to być diabeł lub może być Bóg, zawsze jednak musisz komuś służyć..."           Grupa Mojego Brata
krest
W USA skazany na śmierć sprzedał swoje ciało, by zrobiono z niego pomoc naukową (pokrojono na plasterki i spreparowano by nie zgniło), przy czym wszystko było zgodne z prawem. Argument dotyczący prawa odpada, gdyż jest to kwestia zwyczajowa.
Szacunek

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365