 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-04-2006 11:27 | thraul (129 punktów) | Marsz, marsz.... | Dzisiaj w moim wspaniałym miescie znów odbędzie się "marsz równości", czyli, jako że zwykłem nazywac rzeczy po imieniu, parada gejów i lesbijek do tego dołączą jescze pewnie feministki i ludzie, którzy znajdą się tam chyba tylko dlatego, że w niektórych "sferach" popieranie mniejszości seksualnych jest mile widziane. Oczywiście nie moze zabraknąć "wspaniałomyślnej" młodzieży wszechpolskiej, pseudokibice pewnie też sie pojawią, no bo jakże...? Zapowiada się naprawde ciekawie, aż się chyba przejde. Pytanie tylko po co to wszystko?! Wiem, wiem taka dyskusja juz tutaj była, ale ja nadal nie wiem jaki jest cel tego typu przedsięwzięć i jakie przyczyny. Jeżeli ktoś zna takowe to niech mnie oświeci. Ja bowiem uważam takie działania za jałowe, które ani sytuacji nie polepszą, ani jej specjalnie nie pogorszą, słowem nie zmienią NIC.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| vini |
Nie należy tworzyć prawa dyskryminującego kogokolwiek i niekoniecznie prawo musi mówić, że jakąś grupę ludzi wyłącza z pewnych ogólnie dostępnych przywilejów, wystarczy, że rozdaje te przywileje. To na tle rozdanych przywilejów rodzą się nierówności, nie trzeba formułować prawa np. tak, że zabrania się murzynom jazdy z przodu autobusu, można je skonstruować inaczej - prawo do jazdy z przodu autobusu mają biali ludzie. Układ damsko - męski ma prawo do wspólnego rozliczania się z dochodu, do dziedziczenia, nie dyskryminuje wprost innych układów, teoretycznie prawo nikogo nie dyskryminuje, praktycznie zaś tworzy nierówności. Generalnie mamy wiele uprzywilejowanych grup, korporacje, polityków, sędziów, wojskowych, górników, dorosłych, wierzących itd. itd. Być może sens protestów przy tak gigantycznych nierównościach jest niewielki, ale nie dlatego, że nie ma sensu pozbywać się tych nierówności, ale dlatego, że protestujący nie załatwiają sprawy kompleksowo - tutaj domagają się równości, ale gdzie indziej korzystają chętnie z przywilejów.
|
|
 | | Motyl | Z punktu widzenia panstwa - nie oplaca sie popierac homoseksualizmu, bo takie pary nie daja nowych obywateli, czyli przyszlych PODATNIKÓW. Kto będzie pracował na nasze emerytury ?
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>Z punktu widzenia panstwa - nie oplaca sie popierac homoseksualizmu, bo takie pary nie daja nowych obywateli, czyli przyszlych PODATNIKÓW. Kto będzie pracował na nasze emerytury ?
Wielce dziwaczny argument. Spore grono gejów i lesbijek aż się pali aby wychowywać przyszłych PODATNIKÓW, spłodzonych przez heteroseksualistów, którym po tym heroicznym akcie zabrakło zapału do podjęcia działań wychowawczych.
Aby było jasne - jestem przeciwny adopcji przez pary homoseksualne.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Trepek (76 punktów) | Ja nie wiem , nie jestem specjalistą ale jak czytam wasze wypowiedzi to chyba trochę nie rozumiecie sedna sprawy. Jedni mówią ,że to nie potrzebne, drudzy , że homoseksualiści są nieproduktywni, ludzi określacie mianem "podatników" a gdzie w tym wszystkim uczucia? Przecież ci ludzie czują tak samo jak my. Pewnie ,że spora grupa to dewianci ale nie przez sam fakt bycia gejem/lesbijką ale przez prowadzony styl życia. Ale rany julek przecież większość z nich zachowuje się dokładnie jak my. Mijasz ich w tramwaju, na ulicy i nawet do głowy ci nie przyjdzie ,że to homoseksualiści. Na myśl o nich od razu przedtsawiamy sobie widok jakiegoś zniewieściałego faceta ubranego w rózowy sweterek kręcącego dupą na prawo i lewo. Ale prawda jest taka ,że myślimy o nich w ten sposób bo tylko tacy rzucają się w oczy. Pozostałe 70-80% to zwyczajni ludzie, których po prostu nie utożsamiamy z tym. Tak się włanie rodzą stereotypy... Na tej stronie jest jedno fajne powiedzenie. Tolerancja polega na zakładaniu że inni ludzie posiadają taką samą dozę inteligencji i dobrej woli jak my sami. Resztę redukuje samo życie...
|
|
 | | thraul (129 punktów) | > Ale rany julek przecież większość z nich zachowuje się dokładnie jak my. Mijasz ich w >tramwaju, na ulicy i nawet do głowy ci nie przyjdzie ,że to homoseksualiści.Ale mi homoseksualiści w niczym nie przeszkadzają dopóki oczywiście żaden z nich sie do mnie nie dobiera  ani nie włazi "z buciorami" w moje zycie. Mam gdzieś to że chleb który jadłem na śniadanie upiekł jakis gej a sprzedała mi go w sklepie lesbijka. Ważne tylko żeby chleb był smaczny i tani a obsługa w sklepie uprzejma. Ja tylko pytam po jaką cholere są te marsze. Po raz kolejny wszyscy przekonalismy się że nic dobrego z tego nie wynika. Wręcz przeciwnie, powiększa się tylko podział w społeczeństwie i rośnie niechęć tak i do homoseksualistów jak i ich oponentów. I niech mi tu nikt kitów nie wciska że homoseksualiści są dyskryminowani! Nie było żadnej sprawy w polskim sądownictwie dotyczącej dyskryminacji homo, ani też do RPO takowy wniosek nie wpłynął. > Pewnie ,że spora grupa to dewianci ale nie przez sam fakt bycia gejem/lesbijką ale przez >prowadzony styl życiaNie przez fakt bycia gejem?! to niby przez co? przecierz homoseksualizm jest już sam w sobie dewiacją.
|
|
|  | | Trepek (76 punktów) | Po pierwsze można by twoją postawę łatwo określić taką scenką. Dwóch skinów bije geja a babcia stojąca obok mówi wnuczce" Patrz kochanie jaki homoseksualizm może być szkodliwy." No ,właśnie to nie homoseksualizm ale te drechy są szkodliwe. Marsze te są po to aby przekonać do siebie ludzi. Masz rację że wielu raczej znichęcają ale własnie nie przez gejów czy lesbijki tylko tych drechów czy jak ich tam nazwać. Problem ten tak czy siak będzie istaniał. Można udawać ,że go nie ma , ale to do niczego nie będzie prowadzić , albo starać się go pokazać i spróbować coś z nim zrobić. A tak dla twojej informacji to homoseksualizm chyba w 1972 został usunięty z światowej listy chorób WHO. No ale cóż nam(Polakom) brakuje tych conajmniej 3-4 dekad do pełni cywilizacji...
|
|
| |  | | Mucha86 | > Marsze te są po to aby przekonać do siebie ludzi. Masz rację że wielu raczej znichęcają ale własnie nie przez gejów czy lesbijki tylko tych drechów czy jak ich tam nazwać. Oj wydaje mi się że jednak zniechęcają(tak jest przynajmniej w moim przypadku) i nie chodzi tu o tych dresów, ale o samą akcję która nie ma żadnego uzasadnienia. >A tak dla twojej informacji to homoseksualizm chyba w 1972 został usunięty z światowej listy chorób WHO. No ale cóż nam(Polakom) brakuje tych conajmniej 3-4 dekad do pełni cywilizacji... To że został usunięty to nie znaczy że przestał być dewiacją, bo nią poprostu jest. To, że miliony gejów i lesbijek będą protestować tego nie zmieni. Związek taki jest niezgodny z naturą. Pewnie ktoś zaraz powie że u zwierząt też występuje homoseksualizm, ale jak ktoś urodzi się np. bez ręki to nie będziemy mówić że wszystko jest ok. Osobiście to w sumie nic nie mam do homoseksualizmu, co nie zmienia faktu że normalne to nie jest.
|
|
| duda (175 punktów) | Chodzi (a może raczej maszeruje  ) właśnie o to, żeby sprowokować, wywołać dyskusje. Gdyby nie kontrowersje wywołane przez takie akcje dalej udawano by że problemu nie ma, zgodnie z polską tradycją zamiatatnia kłopotliwych spraw pod dywan. W srodowisku w którym nikt nie wybrzydza na cudzą seksualność taki marsz to byłby po prostu eksibicjonizm i 'narzucanie innym swojej seksualności', ale my w takim nie żyjemy. Chociaż nie popieram całkowicie ich dążeń, to podziwiam to, że mają odwagę wystawić sie na ataki ze wszystkich stron i walnąć w całą tą hipokryzję.
|
|
| yavorr (193 punktów) | Jak dla mnie, to w chwili obecnej te marsze są po prostu wyrazem rownoważenia się pewnych sił politycznych. Najprawdopodobniej nie odbywałyby się, gdyby nie miały w sobie potencjału prowokowania środowisk narodowo-katolickich. Kto wie, być może na samym początku rzeczywiście chodziło o zwrócenie uwagi opinii publicznej na zjawisko dyskryminacji homoseksualistów; jeżeli tak, to gest ten był uzasadniony - uważam, że w Polsce nie mają oni łatwego życia (po tych marszach miewają pewnie jeszcze cięższe). Teraz jednak chodzi tu głównie o chęć zamanifestowania swojego twardego stanowiska w sporze o prawo "posiadania" sfery publicznej i o jej obyczajowy wymiar. Dzisiaj marszów potrzebują zarówno homoseksualiści jak i Młodzież Wszechpolska. Każda strona stara się przypominać o tym, że "piłka wciąż jest w grze", bo toczenie przez nich tej gry jest warunkiem ich zaistnienia w mediach i dzięki temu każda ze stron może cokolwiek znaczyć w tej przestrzeni publicznej, o którą się bije.
|
|
| Konowal (6291 punktów) | ludzie się nudzą to se maezerują
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|