 |
Infantylizacja społeczeństwa ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-01-2015 12:01 | paganus (731 punktów) | Infantylizacja społeczeństwa ?
8 na 8 | Najbardziej popularne stacje tv w Polsce, na dzisiejszy wieczór (po godz. 20.00) proponują społeczeństwu :
* TVP 1 - Herb piratów, serial przygodowy (od lat 12), * TVP 2 - Ratatuj, film animowany, (od lat 7), * Polsat - Artur i Minimki III. Dwa światy, film animowany, (od lat 7), * TVN - Władca Pierścieni: Dwie wieże, film fantastyczny, (od lat 12).
Wiem, telewizji powinno się unikać, ograniczyć jej oglądanie a najlepiej wypieprzyć tiwizor na śmietnik, ale to temat na inny wątek.
Jakiś czas temu, takie programy obejrzeć można było tylko w niedzielę po teleranku lub o 16.00. po Ekranie z Bratkiem czy Smoku Telesforze. Po godzinie 20.00, dorośli mieli swoje, dorosłe pasmo programowe.
O co chodzi ?
Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >* TVP 1 - Herb piratów, serial przygodowy (od lat 12),
Nie znam.
>* TVP 2 - Ratatuj, film animowany, (od lat 7),
Filmy Pixara zawsze były dobrej jakości.
>* Polsat - Artur i Minimki III. Dwa światy, film animowany, (od lat 7),
Również się nie wypowiem.
>* TVN - Władca Pierścieni: Dwie wieże, film fantastyczny, (od lat 12).
To zdecydowanie jest dorosłe kino.
>Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?
Zapewne gdzieś po środku. Co w ogóle rozumiesz przez dorosłe programy? Bo nie wiem, czy te bezwzględnie dorosłe jeszcze się w publicznej TV puszcza(a jeśli już to po 24ej).
|
|
 | 8 na 8 | paganus (731 punktów) | Jeśli masz więcej niż 15 lat i nie widzisz nic dziwnego w emitowaniu bajek po godzinie 20-tej w tv, to prawdopodobnie tylko ze mną jest nie do końca dobrze.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
|  | 3 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | >Jeśli masz więcej niż 15 lat i nie widzisz nic dziwnego w emitowaniu bajek po godzinie 20-tej w tv, to prawdopodobnie tylko ze mną jest nie do końca dobrze.
Filmów animowanych. Bajki to były Ezopa chociażby. I to, że głównym targetem tego filmu są dzieci 7-12 wcale nie przekreśla go jako dobrego kawałka kinematografii, w którym dorosły może zobaczyć jakieś treści. Same filmy animowane (szczególnie Pixara) nierzadko są znacznie lepszej jakości niż inne popularne filmy kinowe.
Nadal nie zdefiniowałeś co rozumiesz przez dorosłe kino.
|
|
| |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >Nadal nie zdefiniowałeś co rozumiesz przez dorosłe kino.
Może nie "dorosłe kino", ale raczej filmy i programy dla dorosłych. Przez to określenie rozumiem filmy i programy, które odpowiadają poziomowi rozwoju psychicznego, emocjonalnego a także intelektualnego, jakim powinni charakteryzować się ludzie dorośli. Nie muszą to być tylko i wyłącznie nadęte smutasy. Rozrywka też jest mile widziana, ale spełniająca powyższe kryteria. Na bajki jest inna pora dnia.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Przez to określenie rozumiem filmy i programy, które odpowiadają poziomowi rozwoju psychicznego, emocjonalnego a także intelektualnego, jakim powinni charakteryzować się ludzie dorośli.
Ale czy takie coś jest możliwe do odwzorowania w każdym gatunku filmu? Jak chcesz przekazać poziom rozwoju intelektualnego i emocjonalnego współczesnego dwudziestolatka gdy pokazujesz film fantasy, historyczny czy science fiction?
>Na bajki jest inna pora dnia.
No, nie wiem, o tym już decydują stacje w odpowiedzi na to, o której rodzice kładą swoje dzieci spać.
Osobiście polecam Netflixa albo inne on-demandy.
|
|
 | 3 na 3 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) |
>>* TVN - Władca Pierścieni: Dwie wieże, film fantastyczny, (od lat 12). >To zdecydowanie jest dorosłe kino.
To jest baja, nie żadne dorosłe kino. Dziś takie kręcą filmy, zamiast Rambo, Iron Man albo inny Thor. Ameryka nadaje tonu. Gadżety, komiksy to tam niezły biznes.
|
|
|  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >To jest baja, nie żadne dorosłe kino.
Zwykłe fantasy. Kompetentnie nakręcone i oparte o materiał, któremu dziecinności na pewno nie można zarzucić.
>Dziś takie kręcą filmy, zamiast Rambo, Iron Man albo inny Thor. Ameryka nadaje tonu. Gadżety, komiksy to tam niezły biznes.
Te filmy też łapią się pod kino dla dorosłych, albo przynajmniej "młodych dorosłych" (20-parę lat). One nie mają być mądre, po prostu są filmami akcji.
|
|
| |  | 2 na 2 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >>To jest baja, nie żadne dorosłe kino. >Zwykłe fantasy. Kompetentnie nakręcone i oparte o materiał, któremu dziecinności na pewno nie można zarzucić.
"Gra o tron" to też zwykłe fantasy, ale nie powiedziałbym, że to dziecinny/młodzieżowy serial. W przeciwieństwie do WP. Nie wiem jak książka ale ekranizacja mi się nie podobała.
>>Dziś takie kręcą filmy, zamiast Rambo, Iron Man albo inny Thor. Ameryka nadaje tonu. Gadżety, komiksy to tam niezły biznes. >Te filmy też łapią się pod kino dla dorosłych, albo przynajmniej "młodych dorosłych" (20-parę lat). One nie mają być mądre, po prostu są filmami akcji. Jak dla mnie to raczej przedział 10-15 lat.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | > "Gra o tron" to też zwykłe fantasy, ale nie powiedziałbym, że to dziecinny/młodzieżowy serial. W przeciwieństwie do WP. Nie wiem jak książka ale ekranizacja mi się nie podobała.Fantasy fantasy nierówne. "Pieśń Lodu i Ognia" Martina jest low fantasy, gdzie nieskazitelni bohaterowie, wielka magia czy odwieczne walki dobra ze złem są ograniczane do minimum, a główny nacisk kładziony jest na szare neutrum i intrygi. U Tolkiena, jak to w klasycznym high fantasy, wszystko jest czarno-białe. Oba wymienione przez Ciebie dzieła to bardzo kompetentne adaptacje materiału źródłowego. Z obu, swoją drogą moim zdaniem znacznie bardziej dziecinna jest Gra o Tron, wabiąca widzów na seks i brutalne sceny. > Jak dla mnie to raczej przedział 10-15 lat.Spójrzmy na Avengerów z 2012ego roku : themoviebl(*)ce-facts-figures-and-analysis/Jak widzisz, po równo rozłożone pomiędzy starszych niż 25 lat i młodszych.
|
|
| | | |  | | paganus (731 punktów) | >Jak widzisz, po równo rozłożone pomiędzy starszych niż 25 lat i młodszych.
Proszę Pana, ja mam na myśli ludzi dorosłych, dla których bajka = dobranocka, a potem dzieci myją ząbki i idą spać.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Proszę Pana, ja mam na myśli ludzi dorosłych, dla których bajka = dobranocka, a potem dzieci myją ząbki i idą spać.
I tacy oglądają filmów akcji?
|
|
| | | |  | 3 na 3 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | > >"Gra o tron" to też zwykłe fantasy, ale nie powiedziałbym, że to dziecinny/młodzieżowy serial. W przeciwieństwie do WP. Nie wiem jak książka ale ekranizacja mi się nie podobała.> Fantasy fantasy nierówne. "Pieśń Lodu i Ognia" Martina jest low fantasy, gdzie nieskazitelni bohaterowie, wielka magia czy odwieczne walki dobra ze złem są ograniczane do minimum, a główny nacisk kładziony jest na szare neutrum i intrygi. U Tolkiena, jak to w klasycznym high fantasy, wszystko jest czarno-białe.Jeśli high fantasy to czerń i biel to fantasy są po prostu bajami. Ale ja nie sądzę by tak było. > Oba wymienione przez Ciebie dzieła to bardzo kompetentne adaptacje materiału źródłowego. Z obu, swoją drogą moim zdaniem znacznie bardziej dziecinna jest Gra o Tron, wabiąca widzów na seks i brutalne sceny.Zgadzam się, że to typowe zainteresowania dla młodzieży gimnazjalnej. Niemniej jednak elf biegający po mamucie, czy po czym on tam biegał i licytujący się z krasnoludem kto więcej zabił przeciwników wydaje mi się bardziej dziecinne( i strasznie irytujące), WP jest wypchany takimi sytuacjami i zupełnie brakuje tych doroślejszych. A cała rasa niziołków to już w ogóle symbol dziecinności. > >Jak dla mnie to raczej przedział 10-15 lat.> Spójrzmy na Avengerów z 2012ego roku :> themoviebl(*)ce-facts-figures-and-analysis/> Jak widzisz, po równo rozłożone pomiędzy starszych niż 25 lat i młodszych.Ja zawsze byłem doroślejszy niż moi rówieśnicy, więc może mam zakrzywiony obraz. Ale i tak sądzę, że społeczeństwo się zinfantylizowało, przynajmniej to poniżej trzydziestki.
|
|
7 na 7 | KORUND (4922 punktów) | >Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?
-Jacy dorośli takie programy. W telewizji liczy się oglądalność, więc programy dostosowywane są do większości, a większość jest głupia, co muszę stwierdzić ze smutkiem po raz kolejny. Nie brak na świecie mądrych ludzi, ale dla nich wystarczyłyby ze dwa kanały. Mamy ostatnio wręcz wysyp idiotyzmów w stylu science fiction, z bardzo małą domieszką "science", dużo bajkowego potwornie infantylnego fantasy, smoków, królów, księżniczek i rycerzy. Nowa moda ostatnich lat to koszmarnie debilne filmy, seriale, "sagi" o wampirach, wilkołakach itp. Nudy i bzdury w ponurej scenerii, ciemne ubrania blade twarze, krew i absurdalnie durne sytuacje. Zapewne łatwo i tanio się to kręci. Z drugiej strony sensacyjne mordęgi, gdzie mnóstwo "przenudnych" pościgów samochodowych przy hałaśliwej muzyce, chaotycznej strzelaniny i nierealnego mordobicia. Coraz więcej też scen do wykorzystania przez przestępców, jak kogoś torturować, prześladować, wymusić okup, okraść. Trudno znaleźć normalny film obyczajowy, przy którym można by spokojnie posiedzieć, pośmiać się i odpocząć, choć jednak się zdarzają. Szkoda tylko że płacić trzeba za pakiety, a nie za kilka dowolnie wybranych kanałów.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | >-Jacy dorośli takie programy. W telewizji liczy się oglądalność, więc programy dostosowywane są do większości, a większość jest głupia, co muszę stwierdzić ze smutkiem po raz kolejny.
Ojeju elyta się odezwała. Ale Cię boli fakt, że innym podobają się inne filmy niż Tobie. No jak Ty to przeżyjesz, nie wiem.
|
|
|  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | >>-Jacy dorośli takie programy. W telewizji liczy się oglądalność, więc programy dostosowywane są do większości, a większość jest głupia, co muszę stwierdzić ze smutkiem po raz kolejny. >Ojeju elyta się odezwała. Ale Cię boli fakt, że innym podobają się inne filmy niż Tobie. No jak Ty to przeżyjesz, nie wiem. > -Boli mnie fakt, że mało robi się dobrych programów i fimów, bo wzrasta zapotrzebowanie na mityczne stwory, dziwaczne potwory, elfy, hobbity, wampiry, pojedynki magicznymi mieczami, rzucanie klątw i oczynianie uroków. Jakoś z tym żyję, nawet zdrowiej, bo mniej oglądam. Wypowiadam swój pogląd i tak to oceniam, nikomu zaś nie bronię być zdziecinniałym głupkiem nawet do późnej starości.
|
|
| |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >-Boli mnie fakt, że mało robi się dobrych programów i fimów, bo wzrasta zapotrzebowanie na mityczne stwory, dziwaczne potwory, elfy, hobbity, wampiry, pojedynki magicznymi mieczami, rzucanie klątw i oczynianie uroków. Jakoś z tym żyję, nawet zdrowiej, bo mniej oglądam. Wypowiadam swój pogląd i tak to oceniam, nikomu zaś nie bronię być zdziecinniałym głupkiem nawet do późnej starości.
To, że nie produkuje się wiele treści wpisujących się w Twoje gusta to jedna kwestia. Problemem jest natomiast, z mojego punktu widzenia, to, że nazwałeś ludzi o innych gustach głupimi. Arogancja aż kipi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | >To, że nie produkuje się wiele treści wpisujących się w Twoje gusta to jedna kwestia. Problemem jest natomiast, z mojego punktu widzenia, to, że nazwałeś ludzi o innych gustach głupimi. Arogancja aż kipi. > -Głupota aż kipi. Ona naprawdę istnieje i ma się dobrze, stąd tyle religii i wierzących. Oceniam to z racjonalistycznego punktu widzenia na racjonalistycznym portalu. Tutaj powino kpić się z wszelkich "czarów marów" i "abrakadabry". I właściwie po to tu jestem. Nie podoba ci się mój gust i ocena innych? Też jakoś muszisz to znieść.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | >-Głupota aż kipi. Ona naprawdę istnieje i ma się dobrze, stąd tyle religii i wierzących. Oceniam to z racjonalistycznego punktu widzenia na racjonalistycznym portalu. Tutaj powino kpić się z wszelkich "czarów marów" i "abrakadabry". I właściwie po to tu jestem. Nie podoba ci się mój gust i ocena innych? Też jakoś muszisz to znieść.
Jest różnica miedzy mówieniem, że ktoś jest głupkiem bo pomimo znanych faktów wierzy w istnienie bozi, ale mówienie, że ktoś jest głupkiem bo woli inne lody niż Ty jest egocentryzmem absolutnym. Myślisz, że jesteś lepszy od innych bo czerpiesz przyjemność z oglądania Bergmana a nie "trudnych spraw"? Gó.... lepszy jesteś.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | >Jest różnica miedzy mówieniem, że ktoś jest głupkiem bo pomimo znanych faktów wierzy w istnienie bozi, ale mówienie, że ktoś jest głupkiem bo woli inne lody niż Ty jest egocentryzmem absolutnym. Myślisz, że jesteś lepszy od innych bo czerpiesz przyjemność z oglądania Bergmana a nie "trudnych spraw"? Gó.... lepszy jesteś.
-Chodzi o to, co wzudza czyjeś zaiteresowanie. To pozwala ocenić kto ewentalnie jest mojej bajki, a kto na pewno nie. Gdy kogoś fascynuje astrologia, wróżbiarstwo, korzysta z rad jasnowidza, chodzi do wróżki, opłaca różdżkarza, odprawia egzorcyzmy, to jest głupkiem. Podobnie myślę o tych, którzy uważają się za racjonalistów i nawet kpią z religii, a uwielbiają tego typu filmy (komiksy) oglądać, gdzie te wszystkie zjawiska z pogranicza pseudonaki i baśni, magiczne moce i zaklęcia, są podstawą fabuły. -Nie oglądam żadnego Bergmana, ani tym podobnych męczarni. A to porównanie z lodami pasuje co najwyżej do tego, czy wolę Roberta de Niro, czy np. Tommy Lee Jonesa.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | >-Chodzi o to, co wzudza czyjeś zaiteresowanie. To pozwala ocenić kto ewentalnie jest mojej bajki, a kto na pewno nie. Gdy kogoś fascynuje astrologia, wróżbiarstwo, korzysta z rad jasnowidza, chodzi do wróżki, opłaca różdżkarza, odprawia egzorcyzmy, to jest głupkiem. Podobnie myślę o tych, którzy uważają się za racjonalistów i nawet kpią z religii, a uwielbiają tego typu filmy (komiksy) oglądać, gdzie te wszystkie zjawiska z pogranicza pseudonaki i baśni, magiczne moce i zaklęcia, są podstawą fabuły.
A zainteresowanie mitologią to już dla racjonalisty odpowiednie? Zasada, po której skreślasz ludzi z powodu lubienia literatury opartej o fantastykę jest odrobinę bez sensu, bo w książce fantasy te rzeczy SĄ realne. Chyba nie twierdzisz, że fani stylistyki fantasy czy science fiction wierzą w występujące realnie elfy czy Klingoni jak w Star Treku.
I mimo, że kolega vifix ewidentnie nie jest z mojej bajki muszę mu przyznać rację: z Twojej wypowiedzi kipi arogancja i elityzm tak gorący, że podgrzał mi zupę (uwaga, to dowcip, żeby nie było, że uznasz mnie za kogoś, kto wierzy w podgrzewanie zupy arogancją).
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >A zainteresowanie mitologią to już dla racjonalisty odpowiednie? Zasada, po której skreślasz ludzi z powodu lubienia literatury opartej o fantastykę jest odrobinę bez sensu, bo w książce fantasy te rzeczy SĄ realne. Chyba nie twierdzisz, że fani stylistyki fantasy czy science fiction wierzą w występujące realnie elfy czy Klingoni jak w Star Treku.
Myślę, że koledze chodziło o osoby, które wierzą, że wróżbiarstwo naprawdę wróży przyszłość.
|
|
| | | | | | |  | | KORUND (4922 punktów) | > A zainteresowanie mitologią to już dla racjonalisty odpowiednie?-Nie. > Zasada, po której skreślasz ludzi z powodu lubienia literatury opartej o fantastykę jest odrobinę bez sensu,-Co znaczy skreślam? Towarzystwo sobie dobieramy, resztę co najwyżej tolerujemy, a poglądy swobodnie wyrażamy. Nie zmuszam nikogo by mnie lubił czy szanował. > bo w książce fantasy te rzeczy SĄ realne.-Co jest realne w fantasy? Według jakich kryteriów? pl.wikipedia.org/wiki/Fantasy Cytat:Fantasy - gatunek literacki lub filmowy używający magicznych i innych nadprzyrodzonych form, motywów, jako pierwszorzędnego składnika fabuły, myśli przewodniej, czasu, miejsca akcji, postaci i okoliczności zdarzeń. > Chyba nie twierdzisz, że fani stylistyki fantasy czy science fiction wierzą w występujące realnie elfy czy Klingoni jak w Star Treku.-Nie wiem w co wierzą, jednak ich to fascynuje, a czasami wręcz głupieją na tym tle całkowicie. Mnie to tylko koszmarnie nudzi. To wszystko. > I mimo, że kolega vifix ewidentnie nie jest z mojej bajki muszę mu przyznać rację: z Twojej wypowiedzi kipi arogancja i elityzm tak gorący, że podgrzał mi zupę-Kolega Vifix może sobie sluchać disco polo i oglądać Hanne Montanę, ale żaden elityzm, ani arogancja kpić z tego. Każdy robi co chce, ale też musi zaakceptować fakt, że ktoś może się z tego śmiać i kpić.
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > -Chodzi o to, co wzudza czyjeś zaiteresowanie. To pozwala ocenić kto ewentalnie jest mojej bajki, a kto na pewno nie.Super, ale chyba nazywanie kogoś głupkiem tylko dlatego, że nie jest z Twojej bajki nie jest najuczciwsze prawda? > Gdy kogoś fascynuje astrologia, wróżbiarstwo, korzysta z rad jasnowidza, chodzi do wróżki, opłaca różdżkarza, odprawia egzorcyzmy, to jest głupkiem. Podobnie myślę o tych, którzy uważają się za racjonalistów i nawet kpią z religii, a uwielbiają tego typu filmy (komiksy) oglądać, gdzie te wszystkie zjawiska z pogranicza pseudonaki i baśni, magiczne moce i zaklęcia, są podstawą fabuły.A czy Ty masz znajomych, których choćby niektóre zachowania uznajesz za NIERACJONALNE? > -Nie oglądam żadnego Bergmana, ani tym podobnych męczarni.Aleś głupi  Przy okazji polecam: www.imdb.com/title/tt0060827/bo na to: www.imdb.com/title/tt0050976/ szkoda czasu  > A to porównanie z lodami pasuje co najwyżej do tego, czy wolę Roberta de Niro, czy np. Tommy Lee Jonesa.Bo?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | > Super, ale chyba nazywanie kogoś głupkiem tylko dlatego, że nie jest z Twojej bajki nie jest najuczciwsze prawda?-Uczciwie mówie co o tym myślę. Zresztą wyraźnie określam co za głupote uważam. Nie ma obowiązku zgadzania się ze mną, nie wymagam tego. > A czy Ty masz znajomych, których choćby niektóre zachowania uznajesz za NIERACJONALNE?-Zachowania racjonalne i światopogląd oparty na racjonalizmie to nie to samo. Sam nie zawsze zachowuję się racjonalnie, ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub zafascynowanych bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę sobie z nich.
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > -Uczciwie mówie co o tym myślę. Zresztą wyraźnie określam co za głupote uważam. Nie ma obowiązku zgadzania się ze mną, nie wymagam tego.Jak najbardziej, tylko że terroryści muzułmańscy też UCZCIWIE mówią, a nawet pokazują, co myślą o niewiernych, ale ich postawa nie jest zgodna z duchem bycia dobrym człowiekiem nie sądzisz? > >A czy Ty masz znajomych, których choćby niektóre zachowania uznajesz za NIERACJONALNE?> -Zachowania racjonalne i światopogląd oparty na racjonalizmie to nie to samo. Sam nie zawsze zachowuję się racjonalnie, ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub zafascynowanych bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę sobie z nich.  Tylko, że gdy napisałeś o tych wróżbitach to myślałem, że chodzi Ci o osoby, które często w życiu kierują się tym, co im np. karty powiedzą. Raczej mało kto opiera swój światopogląd, jak to określiłeś, na irracjonalnych bzdetach. Chyba nawet większość katolików tego nie robi. Wracają więc do telewizji, skąd wiesz, że osoby, które oglądają programy, które ci nie pasują to osoby, których fundamentem światopoglądu są te treści, że aż generalizujesz i nazywasz ich głupkami?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | baszarteg (2319 punktów) |
> ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub >zafascynowanych >bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę >sobie z nich No nie da się ukryć że ludzie pokroju Sapkowskiego czy też George R.R Martina roztrwonili swój talent na bajkowe pierdoły ileż dobra mogliby zdziałać gdyby zamiast hasać z elfami i smokami po ostępach swojej wyobraźni wzieli się za "poważną" literaturę ?! Gdyby choć wzorem Barbary Cartland opisywali realne problemy ! czy też biorąc przykład z Adama Słodowego starli się przybliżać ludziom realną rzeczywistość .I cóż po nich zostanie ? trochę zapisanych kartek ze stworzeniami które tak naprawdę nie istnieją (nawet w zoo ) A obecnie ? jak sobie radzą z bolesnym dla nich (jak mniemam ) szyderstwem ze strony pewnego racjonalisty ...Ech szkoda słów .
|
|
| baszarteg (2319 punktów) |
"Ratatuj" i "Władca pierścieni " bardzo dobre kino dla każdego od 12-120 lat. Czasami/często serwują w TV straszną chałę (z tego co pamiętam gdyż od kilku lat nie korzystam z telewizora) ale dwa powyższe filmy się do niej nie zaliczają .
|
|
 | | paganus (731 punktów) | >"Ratatuj" i "Władca pierścieni " bardzo dobre kino dla każdego od 12-120 lat.
Może jest to zgodne z zasadą : "jak coś jest do wszystkiego to znaczy do niczego".
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
|  | | baszarteg (2319 punktów) |
> Może jest to zgodne z zasadą : "jak coś jest do wszystkiego to znaczy do niczego".A może z zasadą : "jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził"  Potrafię sobie wyobrazić kino-maniaka który uczy się tylko po to języka szwedzkiego aby mógł oglądać filmy Bergmana bez rozpraszających go napisów i który zmuszony do obejrzenia "Ratatuj" wymaga następnie hospitalizacji ...ot gusta
|
|
| |  | 3 na 3 | paganus (731 punktów) | > ... i który zmuszony do obejrzenia "Ratatuj" wymaga następnie hospitalizacji ...ot gusta  Nie założyłbym tego wątku, gdyby Twój ulubiony Ratatuj wyemitowano przed południem. Nie o gust tu chodzi.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| | |  | 2 na 2 | baszarteg (2319 punktów) |
>Nie założyłbym tego wątku, gdyby Twój ulubiony Ratatuj wyemitowano przed południem. >Nie o gust tu chodzi.
Zaraz tam ulubiony , lubię po prostu dobre kino (bez względy na formę w jakiej zostało zrealizowane ) .Z resztą większość obecnych animacji jest naszpikowana przeważnie odniesieniami do kultury popularnej ,które są skierowane do (jako tako przynajmniej ) wyrobionego widza (dzieci tego nie są w stanie wychwycić ) Dlaczego miałbym więc nie obejrzeć dobrego filmu animowanego po 20-stej ? tylko z powodu techniki w jakiej został zrealizowany ? czy też dlatego że jego zewnętrzną warstwą mogą cieszyć się też dzieci ?
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Tradycyjna telewizja robi się pomału bez sensu, użytkownik dziś chce sam wybierać co i kiedy chce obejrzeć, a nie liczyć na ramówkę. Oczywiście można nagrywać, ale to nie jest do końca wygodne. Ale jeszcze niestety...
|
|
 | | paganus (731 punktów) | >Tradycyjna telewizja robi się pomału bez sensu,
Zgadza się, mimo to system straszy i nadal wmawia nam, że opłacanie abonamentu to obywatelski obowiązek, czy jakoś tak ...
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | No tak, bo przecież w polsce NIE MA VOD.
|
|
1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | To ja zadam kolejne pytanie: czy rzeczywiście można mówić o infantylizacji społeczeństwa na podstawie filmów w telewizji?
|
|
 | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >To ja zadam kolejne pytanie: czy rzeczywiście można mówić o infantylizacji społeczeństwa na podstawie filmów w telewizji? Chyba nie, można raczej mówić o tym co się ludziom podoba, a właściwie o tym co telewizja uznaje za podobające się ludziom. No i ta infantylizacja społeczeństwa podejrzaną mi się zdaje - zupełnie jakby w latach wcześniejszych społeczeństwo składało się z samych amatorów Bergmana czy Almodovara, ludzi dla których dzień bez Dostojewskiego, Bułhakowa czy Prousta był dniem straconym. Biadolenie takie kojarzy mi się z Sokratesem i jego narzekaniem na ówczesną młodzież, co jak widać jest już pewnym schematem. Uważam, że nie tyle społeczeństwo się infantylizuje co internet i media pozwalają na szybsze rozprzestrzenianie się bzdurek.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
2 na 2 | hamp (3461 punktów) | >Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?
A ja obejrzałem ostatnio film Lego Przygoda. Niby dla dzieci, ale nie do końca. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych filmów, jaki kiedykolwiek obejrzałem.
Z pewnością dla telewizji nastały ciężkie czasy. Nawet niespecjalnie mi smutno z tego powodu. Kanały dostosowują swój poziom do poziomu odbiorcy, chociaż coraz częściej wydaje mi się, że to telewizja wybiega naprzód i puszcza coraz mniej ambitne programy (teleturnieje na przykład). Szczęście, że mamy jeszcze Jeden z Dziesięciu.
Teraz, jeżeli chcemy coś obejrzeć, wystarczy odpalić przeglądarkę internetową, poszperać na swoim dysku, lub wypożyczyć. Telewizja staje się moim zdaniem medium dla ludzi, którzy nie wiedzą co zrobić ze swoim czasem.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | >A ja obejrzałem ostatnio film Lego Przygoda. Niby dla dzieci, ale nie do końca. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych filmów, jaki kiedykolwiek obejrzałem.
A oglądałeś kiedyś hannah montana? Frustracji krytykują ten serial a fakty są takie, że ten serial pokazuje znaczenie bardzo dobrych wartości, takich jak przyjaźń, szczerość, podążanie za marzeniami itd. w przeciwieństwie do np. strusia pędziwiatra, który chyba niczego dzieciom nie pokazuje oprócz walenia kamieniami i polowania.
>Z pewnością dla telewizji nastały ciężkie czasy. Nawet niespecjalnie mi smutno z tego powodu. Kanały dostosowują swój poziom do poziomu odbiorcy, chociaż coraz częściej wydaje mi się, że to telewizja wybiega naprzód i puszcza coraz mniej ambitne programy (teleturnieje na przykład).
Czyli teleturniej to wyższy poziom niż serial tak? I co to znaczy wyższy poziom? Ci co oglądają teleturnieje są lepsi od tych, którzy WOLĄ seriale?
|
|
|  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >A oglądałeś kiedyś hannah montana? Frustracji krytykują ten serial a fakty są takie, że ten serial pokazuje znaczenie bardzo dobrych wartości, takich jak przyjaźń, szczerość, podążanie za marzeniami itd.
A byłeś kiedyś w kościele ? Usłyszysz tam słowa o bardzo dobrych wartościach takich jak przyjaźń, szczerość, podążanie za marzeniami itd.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >A byłeś kiedyś w kościele ? >Usłyszysz tam słowa o bardzo dobrych wartościach takich jak przyjaźń, szczerość, podążanie za marzeniami itd.
Tak. I?
|
|
| | |  | 3 na 3 | paganus (731 punktów) | >Tak. I?
I ile wspólnego mają głoszone tam słowa z realiami ? Nic. Mało tego, głoszone tam słowa służą mamieniu ludzi dla własnej korzyści. Disnej tworząc plastikową i odrealnioną hanę montanę, nie uczynił tego, aby uszczęśliwić dzieci, tylko dla zarobienia baaaaaardzo grubej kasy. Analogicznie kościół z jezusem.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | >I ile wspólnego mają głoszone tam słowa z realiami ? >Nic.
Wszystkie? Czyli jak ksiądz mówi pomagajcie potrzebującym to znaczy, że gaza bzdury?
>Mało tego, głoszone tam słowa służą mamieniu ludzi dla własnej korzyści. >Disnej tworząc plastikową i odrealnioną hanę montanę, nie uczynił tego, aby uszczęśliwić dzieci, tylko dla zarobienia baaaaaardzo grubej kasy.
Doprawdy? A w teatrze to ludzie graja dla zabawy?
|
|
|  | | hamp (3461 punktów) | >A oglądałeś kiedyś hannah montana? Nie (niestety?), więc się nie wypowiem.
>ten serial pokazuje znaczenie bardzo dobrych wartości, takich jak przyjaźń, szczerość, podążanie za marzeniami itd. w przeciwieństwie do np. strusia pędziwiatra, który chyba niczego dzieciom nie pokazuje oprócz walenia kamieniami i polowania. To fakt, struś pędziwiatr ani Tom & Jerry nie uczyły chyba niczego dobrego.
>Czyli teleturniej to wyższy poziom niż serial tak? Nie napisałem nic takiego.
>I co to znaczy wyższy poziom? Hm... wymagający od widza myślenia? Oddziałujący na wyobraźnię bardziej niż na emocje? Coraz więcej programów skupia się na tym, żeby wywołać w widzu określone emocje i w ten sposób zachęca go do dalszego oglądania albo nawet wydawania pieniędzy. Na przykład programy pokroju X Factora, gdzie wygrywa osoba o najsmutniejszej historii albo Kuchenne Rewolucje, gdzie widz za darmo może się powkurzać na wredność głównej bohaterki, albo Rolnik Szuka Żony, albo Trudne Sprawy. Nie powiesz chyba, że to jest wysoki poziom?
>Ci co oglądają teleturnieje są lepsi od tych, którzy WOLĄ seriale? Znowuż, nie napisałem nic takiego, źle mnie zrozumiałeś.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | > >Czyli teleturniej to wyższy poziom niż serial tak?> Nie napisałem nic takiego.A ja nie napisałem, że napisałeś  To było pytanie z tezą? > >I co to znaczy wyższy poziom?> Hm... wymagający od widza myślenia? Oddziałujący na wyobraźnię bardziej niż na emocje?Wiesz, myślenia wymaga każda czynność, nawet wiązanie butów. Ale niby dlaczego ten wyższy poziom nie ma być związany z emocjami? > Coraz więcej programów skupia się na tym, żeby wywołać w widzu określone emocje i w ten sposób zachęca go do dalszego oglądania albo nawet wydawania pieniędzy. Na przykład programy pokroju X Factora, gdzie wygrywa osoba o najsmutniejszej historii albo Kuchenne Rewolucje, gdzie widz za darmo może się powkurzać na wredność głównej bohaterki, albo Rolnik Szuka Żony, albo Trudne Sprawy.Nie chcę analizować każdego przykładu z osobna, ale czego uczy np. kuchenne rewolucje? By stawiać na dobre, świeże jedzenie i uczciwość wobec ludzi (klientów). Co w tym złego? > Nie powiesz chyba, że to jest wysoki poziom?Dla mnie nie ma czegoś takiego jak poziom. Dla mnie film/program/piosenka czy co tam jeszcze dzielą się na te, z których oglądania/słuchania/czytania czerpie się przyjemność i z których nie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | paganus (731 punktów) | >Dla mnie nie ma czegoś takiego jak poziom.
To już wiemy. W zasadzie dobrze, że nie wyczuwasz poziomów, bo dzięki takim jak Ty makdonald sprzedaje swoje przesmaczne i zdrowe hamburgery, diskopolowcy sprzedają swoje dzieła muzyczne, disnej nagrywa kolejne hany montany itp. Wolny rynek się kręci.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | >W zasadzie dobrze, że nie wyczuwasz poziomów, bo dzięki takim jak Ty makdonald sprzedaje swoje przesmaczne i zdrowe hamburgery, diskopolowcy sprzedają swoje dzieła muzyczne, disnej nagrywa kolejne hany montany itp. >Wolny rynek się kręci.
Skandal. Tworzą tyle produktów, który Ci nie odpowiadają. Powinno być wszystko pod Twój gust. Taka korea północna paganusa. Swoja droga ciekaw jestem, czy czujesz się jak neo (ten, który jako jedyny "czuł", że żyje a matrixie) będąc w elycie czujących poziom, będących ponad ten cały plebs.
|
|
| | |  | | hamp (3461 punktów) | > >>Czyli teleturniej to wyższy poziom niż serial tak?> >Nie napisałem nic takiego.> A ja nie napisałem, że napisałeś To było pytanie z tezą?Za takie je wziąłem  Odpowiadając na pytanie - nie ma zasady. > Wiesz, myślenia wymaga każda czynność, nawet wiązanie butów. Ale niby dlaczego ten wyższy poziom nie ma być związany z emocjami?Czym innym jest jednak myślenie nad robieniem węzła a czym innym analizowanie motywu czy alegorii pojawiających się w filmie, przypominanie sobie nazwy stolicy Jemenu, poznawanie nowych rzeczy z jakiegoś dokumentu przyrodniczego... Oczywiście, wyższy poziom może być, i często jest związany, związany z emocjami - na przykład w filmach. Ja tu mówię o programach, które oddziałują jedynie za pomocą tych emocji, nie mają w sobie nic więcej. A za takie programy uważam między innymi te wcześniej wymienione. > Nie chcę analizować każdego przykładu z osobna, ale czego uczy np. kuchenne rewolucje? By stawiać na dobre, świeże jedzenie i uczciwość wobec ludzi (klientów). Co w tym złego?W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę. > >Nie powiesz chyba, że to jest wysoki poziom?> Dla mnie nie ma czegoś takiego jak poziom. Dla mnie film/program/piosenka czy co tam jeszcze dzielą się na te, z których oglądania/słuchania/czytania czerpie się przyjemność i z których nie.A co powiesz o takiej piosence: Doda - Bad Girls? Piosenka pod względem muzycznym stoi na całkiem wysokim (ponadprzeciętnym dla muzyki popowej) poziomie, jednak tekst i teledysk są beznadziejne. Są takie rzeczy, które powodują powstanie dysonansu odbiorczego i nie można ich zakwalifikować jednoznacznie do listy lubianych lub nielubianych rzeczy. Dla mnie ten utwór nie ma wysokiego poziomu - nie prezentuje żadnej nowej ani pozytywnej wartości, nie podoba mi się ze względu na tekst i klip, jednak lubię jego melodię.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Czym innym jest jednak myślenie nad robieniem węzła a czym innym analizowanie motywu czy alegorii pojawiających się w filmie, przypominanie sobie nazwy stolicy Jemenu, poznawanie nowych rzeczy z jakiegoś dokumentu przyrodniczego...Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom? > W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę.kwestia interpretacji. W talent show też ktoś może widzieć źródło wszelkiego zła, gdzie zła korporacja wykorzystuje ludzi nie umiejących śpiewać by zostali skrytykowani przez profesjonalistów i zarobić na tym, ale można też zobaczyć program, który daje szansę wybić się innym, pomóc zrealizować marzenia. Nawet w czynieniu dobra można zobaczyć element zła. > A co powiesz o takiej piosence: Doda - Bad Girls?> Piosenka pod względem muzycznym stoi na całkiem wysokim (ponadprzeciętnym dla muzyki popowej) poziomie, jednak tekst i teledysk są beznadziejne. Są takie rzeczy, które powodują powstanie dysonansu odbiorczego i nie można ich zakwalifikować jednoznacznie do listy lubianych lub nielubianych rzeczy.Jasne, dlatego produkty dzielą się na ulubione, nielubiane, trochę mnie lubiane itd. Ja też znam filmy, które lubię oglądać, ale jest w nich również masa rzeczy, które mnie odpychają. Decyduje bilans. > Dla mnie ten utwór nie ma wysokiego poziomu - nie prezentuje żadnej nowej ani pozytywnej wartości, nie podoba mi się ze względu na tekst i klip, jednak lubię jego melodię.Więc przygotuj się na to, że niejedna osoba na tym forum nazwie Cię półgłówkiem/kretynem/debilem
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | > Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom?Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła. Jeżeli film do pełnego zrozumienia przekazu jaki niesie wymaga myślenia i analizy, albo znajomości historii/sztuki czy jakiejś dziedziny nauki, to jest to poziom wyższy względem poziomu prezentowanego w większości produkcji wyświetlanych w telewizji, w których nie występuje żaden głębszy przekaz - wszystko jest powierzchowne, bezpośrednie i oparte na emocjach, nie na myśleniu. Narrator: "Teresa boi się, że nie zdąży ugotować ziemniaków zanim jej małżonek wróci z pracy. Gdy coś jest nie po jego myśli, robi jej awantury." Teresa: "Boję się, że nie zdążę ugotować ziemniaków zanim Mariusz wróci z pracy. Znowu będzie awantura..." Mariusz: "Mam nadzieję, że Teresa tym razem zdąży z ziemniakami - wracam zmęczony po pracy i chcę szybko zjeść zasłużony obiad, bo jak nie, to zrobię awanturę!"  > >W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę.> kwestia interpretacji.Właśnie. Tak interpretuję wartość tego programu i jego poziom. > W talent show też ktoś może widzieć źródło wszelkiego zła, gdzie zła korporacja wykorzystuje ludzi nie umiejących śpiewać by zostali skrytykowani przez profesjonalistów i zarobić na tym, ale można też zobaczyć program, który daje szansę wybić się innym, pomóc zrealizować marzenia. Nawet w czynieniu dobra można zobaczyć element zła.To nie ludzie z talentem są wykorzystywani tylko ci, którzy wysyłają SMSy. Oczywiście powiesz, że ich kasa - ich sprawa. Ja po prostu uważam, że te środki mogłyby być spożytkowane dużo lepiej a takie wysyłanie głosów jest wyrzucaniem ich w błoto. > Decyduje bilans.No i poziom, jaki reprezentuje dana rzecz, jest uważany przez wielu jako jedno z kryteriów oceny do tego bilansu. > przygotuj się na to, że niejedna osoba na tym forum nazwie Cię półgłówkiem/kretynem/debilem  No widzę co się dzieje. Po prostu nie napisałeś czemu twoim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "poziom". Każdy ma swoje standardy, poniżej których nie schodzi - jeżeli coś jest poniżej, znaczy nie spodoba mu się. Poziom istnieje. To, że nie uwzględniasz go w ocenianiu filmów czy utworów, to twoja prywatna sprawa - chyba, że przekonasz nas, że rzeczywiście go nie ma 
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła. Jeżeli film do pełnego zrozumienia przekazu jaki niesie wymaga myślenia i analizy, albo znajomości historii/sztuki czy jakiejś dziedziny nauki, to jest to poziom wyższy względem poziomu prezentowanego w większości produkcji wyświetlanych w telewizji, w których nie występuje żaden głębszy przekaz - wszystko jest powierzchowne, bezpośrednie i oparte na emocjach, nie na myśleniu.Co do głębokości przekazu to już napisałem, że to zależy od interpretacji, ale mogę się zgodzić co do tego, że wspomniane przez Ciebie programy są bardziej wymagające. Określenie poziom kojarzy mi się z jakąś klasowością społeczną, więc to raczej nie pasuje. > >kwestia interpretacji.> Właśnie. Tak interpretuję wartość tego programu i jego poziom.Ok, masz do tego prawo, ale ja się skupiam nad niezasadnością nazywania głupkami osób, które interpretując inaczej  > To nie ludzie z talentem są wykorzystywani tylko ci, którzy wysyłają SMSy.> Oczywiście powiesz, że ich kasa - ich sprawa. Ja po prostu uważam, że te środki mogłyby być spożytkowane dużo lepiej a takie wysyłanie głosów jest wyrzucaniem ich w błoto.Jak już wspomniałem, to pewna interpretacja. Ja też mógłbym powiedzieć, że ktoś zamiast oglądać operę w tv mógłby zająć się pracą charytatywną. Od jego oglądania opery głodne dzieci się nie nakarmią  > No i poziom, jaki reprezentuje dana rzecz, jest uważany przez wielu jako jedno z kryteriów oceny do tego bilansu.Poziom, ok, kwestia podejścia do definicji. > Po prostu nie napisałeś czemu twoim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "poziom".> Każdy ma swoje standardy, poniżej których nie schodzi - jeżeli coś jest poniżej, znaczy nie spodoba mu się.Poziom kojarzy mi się z klasowością, ligami ludzi, dlatego wolę podział podoba/nie podoba, który, według mnie, nie zawiera elitaryzmu. > Poziom istnieje. To, że nie uwzględniasz go w ocenianiu filmów czy utworów, to twoja prywatna sprawa - chyba, że przekonasz nas, że rzeczywiście go nie ma  Nie ma sensu przekonywać, każdy ma swoją definicje i swoje odczucia względem tego słowa.
|
|
| | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom? >Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła. >Narrator: "Teresa boi się, że nie zdąży ugotować ziemniaków zanim jej małżonek wróci z pracy. Gdy coś jest nie po jego myśli, robi jej awantury."
I słusznie. No a co mają puścić że żona czytała Ulissesa JOYCA i przez to nie zdążyła obrać ziemniaków. Nikt w to nie uwierzy. Prędzej że zasiedziała się na "szmatach". Nie ma co robić z ludzi głupków. Tylko po co to oglądać? Telewizja to platforma reklamowa. Lokowanie produktu itd.
Wystarczy zobaczyć jak wyglądają relacje gdy ktoś jest sponsorem np. tegoroczny Dakar. Pan płaci pan wymaga.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | > Nie ma co robić z ludzi głupków.No tak, musztarda po obiedzie  > Tylko po co to oglądać?No właśnie po nic, nie warto 
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Oglądanie telewizji jest po prostu obciachowe.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >Oglądanie telewizji jest po prostu obciachowe.
-No proszę, a ja myślałem, że telewizja, w rozumieniu przekazywania obrazu na odległość, to jeden z największych wynalazków w dziejach, który umożliwia ludziom, zobaczyć niemal każde miejsce na Ziemi i wiele poza nią, bez odbywania długich i drogich podróży. Twoje komentarze bez wątpienia są obciachowe.
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >O co chodzi ? Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?
Kasa. Podejrzewam że kreskówki są po prostu dużo tańsze w produkcji (czyli potem również w sprzedaży, bo nasza TV poza kilkoma słabymi serialami mało co produkuje). A to że większość z nich jest dla dzieci to efekt uboczny.
|
|
 | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >>O co chodzi ? Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ? >Kasa. Podejrzewam że kreskówki są po prostu dużo tańsze w produkcji
Rzut oka do IMDB pod Ratatouille pokazuje budżet w wysokości $150 000 000. Dla porównania Gravity - $100 000 000. Czy ty wiesz, co mówisz?
>(czyli potem również w sprzedaży, bo nasza TV poza kilkoma słabymi serialami mało co produkuje). A to że większość z nich jest dla dzieci to efekt uboczny.
Widziałeś ten film? Na pewno nie, bo byś nie mówił że dla dzieci.
|
|
|  | | Grzegorz (5685 punktów) | > >>O co chodzi ? Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?> >Kasa. Podejrzewam że kreskówki są po prostu dużo tańsze w produkcji> Rzut oka do IMDB pod Ratatouille pokazuje budżet w wysokości $150 000 000. Dla porównania Gravity - $100 000 000. Czy ty wiesz, co mówisz?A ty rozumiesz co czytasz? Rzuć sobie okiem np. tutaj en.wikiped(*)s_.28adjusted_for_inflation.29i policz ile jest filmów animowanych w pierwszej 50-ce. BTW jakoś udało Ci się ominąć pozostałe pozycje wymienione przez autora wątku. Które niekoniecznie są filmami w 3D z budżetem >100 milionów $$$.
|
|
2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >O co chodzi ? O upadek wysokiej kultury, powszechnie przecież wiadomo, że x lat wstecz to społeczeństwo składało się z samych koneserów niemego, alternatywnego kina jugosłowiańskiego seanse filmowe przerywano zaś jedynie w celu posłuchania Haendla i Brahmsa tudzież aby podyskutować o Heideggerze, Heglu czy Kierkegaardzie. >Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ? Oferta 4 kanałów telewizyjnych na dzisiejszy wieczór to chyba zbyt mało aby labiedzić nad infantylizacją społeczeństwa.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| paganus (731 punktów) | Szanowni Państwo, pragnę zauważyć, że ten wątek nie jest filmowym klubem dyskusyjnym. Zawarte jest w nim pytanie, czy jesteśmy świadkami infantylizacji społeczeństwa ? Jeśli nie, to trudno  a jeśli tak, to czy przypadkowo, czy może są tego jakieś przyczyny/powody ? Jakie mogą być skutki ?
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|