Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-10-2005 00:06galaProblem!
Moi drodzy mam pytanie konkretnie chialabym aby odpowiedzial mi na nie ksiadz ale nie moge znalezc strony gdzie moglabym bezpośrednio spytac o to co mnie nurtuje!Czy ksiadz moze odmowic chrztu mojego dziecka pomimo tego ze nie przyjmuje go na wizycie duszpasterskiej.....Jesli zainteresuje sie tym jakis ksiadz to z checia opowiem dalej.Prosze o pomoc!

kontrast
Witam!
>Moi drodzy mam pytanie konkretnie chialabym aby
>odpowiedzial mi na nie ksiadz ale nie moge znalezc strony
>gdzie moglabym bezpośrednio spytac o to co mnie nurtuje!Czy
>ksiadz moze odmowic chrztu mojego dziecka po mimo tego ze

Jestem teologiem i choć nie jestem księdzem, wypowiadam się tu radząc zwrócić się z pytaniem, do najbliższej kancelarii w swojej parafii. Chrzest dzieci zakłada, że rodzice dopełnią swoich obowiązków wychowania w wierze dzieci. Prawdopodobnie księża znając życie, nie będą robić trudności. Jednak prawidłowo wymagane jest, aby rodzice i chrzestni byli autentycznymi świadomie i dobrowolnie wierzącymi i wiernymi zasadom Ewangelii oraz w dyscyplinie Kościelnej. Wielu to lekceważy i potem są takie dyskusje, jak na tym forum. Forumowicze czasem wytykają jednak letnim katolikom prawdę, gdyby wszyscy byli święci, pewnie nie byłoby wątpiących. Możliwe, że część z tych osób to dzieci takich rodziców, którzy chrzcili tylko z tradycji, a nie przekazali wiary i godnego przykładu. Czasami wydaje się, że lepiej byłoby nie chrzcić jeśli wiadomo, że to tylko formalność. Nie będzie miał potem żalu, że został "zaprzęgnięty w orszak Baranka".
>nie przyjmuje go na wizycie duszpasterskiej.....
Proszę jednak porozmawiać osobiście z księdzem, ale na poważniejszą rozmowę polecam Jezuitów (zwykle bardzo cierpliwi), bo księża diecezjalni są zagonieni. Zgodnie z regulaminem nie mogę podać linków, ale powiem tylko o Katoliku powinno coś być, bo zdaje się, że jest tam jakieś forum dyskusyjne, gdzie dyżuruje ksiądz, więc myślę, że tam lepiej pokierują niż ja.

Pozdrawiam!
Totus (1201 punktów)
>Jednak prawidłowo wymagane jest, aby rodzice i chrzestni byli autentycznymi świadomie i dobrowolnie wierzącymi i wiernymi zasadom Ewangelii oraz w dyscyplinie Kościelnej. Wielu to lekceważy i potem są takie dyskusje, jak na tym forum.
Kto tu kogo lekceważy???
Proszę skomentować następujący tekst:
"JEZUS A PRAWO" z "Kazania na Górze" (Mt, 17-20)
Jako teolog do czego się przyznajesz masz obowiązek zinterpretować NA PRZYKŁAD zaproponowany przeze mnie fragment, by następnie mieć czelność pouczać rodziców i chrzestnych jak mają być "autentycznymi świadomymi dobrowolnie wiernymi zasadom Ewangelii.".
Czekamy wszyscy.
Zapraszam.
kontrast
Próbuję zrozumieć o co Ci człowieku chodzi i albo jestem już zmęczony, albo bierzesz mnie za jasnowidza. Zadaj konkretne pytanie, a nie rzucaj haseł, które można rozumieć na 100 sposobów? Jak będę znał odpowiedź to powiem. Za boga nie robię, więc nie licz na cuda
kontrast
> "JEZUS A PRAWO" z "Kazania na Górze" (Mt, 17-20)
>Czekamy wszyscy.
>Zapraszam.
To jest temat na całe traktaty teologiczne i nie rzucę go tu na żer jak ochłap. Poza tym moderator powie, że piszę nie na temat itd., itp. W jednym komentarzu podałem do siebie gg jak chcesz porozmawiać prywatnie, to zapraszam, na moim terenie. Nie będę tu "zapychał" wątku, bo musiałbym na każdy pumkt napisać kilka stron i pewnie nie wyczerpałbym tematu.
placownik

   Najwyraźniej jesteś przekonany, że rzeczownik wątek przyjmuje w dopełniaczu formę wątka. Głęboko się mylisz.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
kontrast
Witam!
>   Najwyraźniej jesteś przekonany, że rzeczownik wątek przyjmuje w dopełniaczu formę wątka. Głęboko się mylisz.
Dzięki za przypomnienie. Z tą odmianą jest trochę problem, bo to chyba trochę zależy od regionu. Jedni mówią wątek - wątka, drudzy właśnie tak jak tu, dla mnie to trochę nienaturalne, podobnie wieczór - wieczora, wieczoru, tak jak pies - psa. Nawet koleżanka polonistka chyba nie zauważyła, jak dałem jej jakiś tekst do przejrzenia. Muszę chyba zagladać częściej do słownika poprawnej polszczyzny. A może coś w necie jest?
Jak piszę tyle tekstów, to po prostu nie nadążam sprawdzać dokładnie. Pracuję pod Linuksem a tu trochę słabo działają słowniki musiałbym poświęcić trochę czasu, żeby słówka powbijać.
Zwykle piszę od razu w okienku.
Z tymi literówkami to był taki żart, chodziło o pisanie błędami na tekście a te kody były tak proste, że wystarczyło literki poprzestawiać. Jeden z forumowiczów napisał coś tak głupiego, że nie mogłem powstrzymać się przed wbiciem szpili i tylko tam pisałem błędami. Nie było tam żadnej kabały , te cyferki, to zwykły trochę bardziej szczegółowy schemat dla korektora, mojego autorstwa. Przy pisaniu magisterki się przydało i na jednej kartce mogłem zapisać wszystkie zmiany w długim tekście. Dzięki takim oznaczeniom można zapisać, która litera w tekście została zmieniona, albo zdanie, fraza itp.

Pozdrawiam!
jhwh
"jestem teologiem"

jaki z ciebie teolog, skoro nie potrafisz odpowiedziec na najprostrze pytania z watku o autorytecie moralnym jezusa?
kontrast
>"jestem teologiem"
>jaki z ciebie teolog, skoro nie potrafisz odpowiedziec na najprostrze pytania z watku o autorytecie moralnym jezusa?
A może po prostu nie mam czasu, bo robota, bo przyjaciele, bo potrzebujący, sąsiedzi, itd.
Nie za dużo ode mnie oczekujesz?
Czy powinienem z Tobą rozmawiać jak obrażasz mnie, prawie w każdym komentarzu, cierpliwość też ma granice, jestem tylko człowiekiem, jeszcze i na szczęście
gall
>Chrzest dzieci zakłada, że rodzice dopełnią swoich obowiązków wychowania w wierze dzieci. chrzcili tylko z tradycji, a nie przekazali wiary i godnego przykładu.
Jestem "praktykujaca" katoliczka.Moja nowa rodzina zrazila sie do ksiezy a nie do Boga chce wychowac moje dziecko wraz z mezem w naszej wierze.Czasami jednak zauwazam ze ludzie ktorzy chodza do kosiola i robia sie swieci w niedziele to w powszedni dzien pokazuja jaka wielka jest ich wiara.Nie uwazam ze moj maz jest swiety ale jest na pewno lepszym czlowiekiem niz niejeden wierny kosiolowi katolik.Chcemy ochrzcic dziecko i nauczyc je kochac Boga tak jak My go kochamy!Ludzie do wielu rzeczy musza dorosnac mysle ze do chodzenia do kosciola tez!

>Prawdopodobnie księża znając życie, nie będą robić trudności.
Znalam tylko jednego ksiedza ktory byl ludzki i nie robil problemow ludziom nawet tym nie praktykujacym.Reszta zada od ludzi sum niemozliwych.
kontrast
Witam!
>Jestem "praktykujaca" katoliczka.Moja nowa rodzina zrazila sie do ksiezy a nie do Boga.
Księża są takimi samymi ludźmi jak każdy inny katolik, mają jak każdy człowiek dni dobre i złe, humory świetne i dni, w których lepiej bez kija nie podchodzić. To nie powinno nikogo dziwić. A lekarz, który ma leczyć, a nauczyciel, a sędzia, polityk? Tak trzeba na to patrzeć. Ksiądz jest przygotowywany do posługi, uczy się w seminarium i jak jest święty, to będzie wspaniałym księdzem, a jak cwaniak się przeciśnie przez eliminacje (7 lat seminarium, obowiązek celibatu), to się dzieją takie rzeczy, jak czasem słychać. Lepiej nie wiedzieć i korzystać, z sakramentów, w których działa sam Bóg za ich pomocą, ale bez nich (nieuczciwi odpowiedzą za swoją nieuczciwość). To może trochę podobne do kelnera w restauracji, kiedy jesteśmy głodni i chcemy zupę, to nie zwracamy tak wielkiej uwagi na kelnera, tylko patrzymy na talerz i czekamy na chwilę, aż jego zawartość będzie w naszym żołądku. Kiedy jednak jesteśmy syci, obserwujemy kelnera, że mu muszka odpada, albo garnitur brudny itd.
A może zupa za słona?...
Powiem przewrotnie, ksiądz, który nigdy nie miał grzesznych myśli nie zrozumie innego grzesznika. Kościół to szpital dla poranionych i głodnych owej wspomnianej zupy ludzi. Niektórzy jednak zachowują się jak te modelki, które potem umierają z anoreksji, bo nie są w stanie nic zjeść, brzydzą się jedzenia i wprowadzają modę na anoreksję.
Tak to postrzegam. Ktoś, kto jest głodny nie będzie się zastanawiał, czy ten kelner nie chlapnął sobie kielicha, albo może z kimś pobił, czy wziął zbyt duży napiwek.
>Chce wychowac moje dziecko wraz z mezem w naszej wierze.
>Chcemy ochrzcic dziecko i nauczyc je kochac Boga tak jak My go kochamy!
Co więc przeszkadza?
>Czasami jednak zauwazam ze ludzie ktorzy chodza do kosiola i robia sie swieci w niedziele to w powszedni dzien pokazuja jaka wielka jest ich wiara. Nie uwazam ze moj maz jest swiety ale jest napewno lepszym czlowiekiem niz nie jeden wierny kosiolowi katolik.
Jest na to przypowieść jaką dał Jezus Chrystus Łk 18, 9.
Ludzie do wielu rzeczy musza dorosnac mysle ze do chodzenia do kosciola tez!
Niektórzy myślą, ze nie trzeba dorastać i robią kpiny ze swojej wiary, ale niech nie myślą, że ujdą w tłoku.
>>Prawdopodobnie księża znając życie, nie będą robić trudności.
>Znalam tylko jednego ksiedza ktory byl ludzki i nie robil problemow ludziom nawet tym nie praktykujacym.Reszta zada od ludzi sum niemozliwych.
A może pani znała tylko jednego? A kilku innych może miało akurat zły dzień, bo musieli siedzieć w kancelarii
Ja obracam się w tym środowisku od 14 - stu lat i pomimo bardzo częstych kontaktów w różnych parafiach w kilku miastach, jakoś nie trafiłem na takiego księdza jak w gazetach, czy tu opisują. Zdarzają się mało pobożni, zniechęceni i słabi, ale to ludzie, a kapłaństwo to ciężki kawałek chleba.
Mógłbym tu dużo pisać, ale nie chcę zapychać wątka. Podam do siebie gg (trzydzieści osiem dwadzieścia pięć sto_dwadzieścia_dziewięć), jak ktoś chce porozmawiać prywatnie, to mogę wtedy swobodnie i w miarę wyczerpująco odpowiedzieć, nie zabierając tu miejsca. Nie chcę tego rzucać na żer dyskusji.



Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię. (Mt 11, 28)
gala
dziekuje wie pan za co!Pomoglo
kontrast
>dziekuje wie pan za co!Pomoglo
Cieszę się bardzo jeśli mogłem w czymś pomóc.

Błogosławieństwa B. życzę i pozdrawiam!
Obiedziński (256 punktów)

>Cieszę się bardzo jeśli mogłem w czymś pomóc.
>Błogosławieństwa B. życzę i pozdrawiam!
Czytałem wasze bardzo ciekawe wypowiedzi ,nic dodać nić ująć jesteś (...)
Bardzo trudno mi komentować twój post ale muślę ,że jako facet jesteś ok.
tak normalnie przedstawiasz fakty ( niczym normalny człowiek ) i takim pozostań.....


zjawiska paranormalne

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365