Jakos nie widzę szans na załatwienie tego.
Urzędnicy podniosą larum, że dni wolne to świętość itd itp. Ja pracuję w weekendy i stwierdzam, że od tego sie nie umiera, ale niektórzy z trudem przyswajają takie pomysły.
Za pracę w weekendy trzeba ludziom więcej zapłacić, a nie zawsze są na to środki w państwowych urzędach. A skoro nie ma, to wziętoby z moich podatków. I to mi się mniej podoba. Jakieś wolne dni musialyby za to być do odebrania w ciągu tygodnia, czyli trzeba by zamnkąć cały urząd, bo tak byłoby łatwiej z przyczyn oganizacyjnych. Czyli przedsiębiorcy mają jeden dzień mniej na załatwinie swoich spraw. To z kolei im się nie spodoba. Generalnie obawiam sie chaosu, jak to u nas. Może raczej przesunąć godziny pracy urzędow?
|