 |
Rezygnacja z chodzenia na religię Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-11-2006 13:57 | kowalski | Rezygnacja z chodzenia na religię | Jeśli ktoś chce przestać chodzić na religię, to musi czekać miesiąc na wydanie dowodu osobistego czy może złożyć deklarację już w dniu osiemnastych urodzin?
|
| Dorothée | Odp: rezygnacja z chodzenia na religię | Nie sądzę by było konieczne posiadanie dowodu osobistego by zrezygnować z chodzenia na religię. Zwłaszcza, że zawsze pozostaje ci legitymacja szkolna, na której jest data urodzenia i ewentualnie w ten sposób możesz udowodnić, że już przysługuje ci prawo do decydowania o pobieraniu/nie pobieraniu lekcji religii.
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Niewątpliwie nie jest potrzebny dowód osobisty, bo ustawa i rozporządzenie nie mówią, że to na podstawie dowodu, lecz faktu ośiągnięcia pełnoletniości:
Art. 12 ustawy o systemie oświaty: 1. Publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów, po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie.
§ 1 rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach:
1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej Ťszkołamiť, organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych),
2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.
2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.
3. Uczestniczenie lub nieuczestniczenie w przedszkolnej albo szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek w jakiejkolwiek formie.
Zatem wprowadzenie dodatkowego wymogu - okazania dowodu - byłoby tutaj naruszeniem twoich ustawowych uprawnień.
|
|
 | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia
Owa najprostrza forma może być werbalna, czy wymagane jest samodzielne sporządzenie pisemnego oświadczenia (choćby na kartce wyrwanej z zeszytu) zawierającego dane typu: miasto, data i podpis.
Pytam z ciekawości. W moim przypadku była kartka wyrwana z zeszytu. Zastanawiam się czy istniał/istnieje prostrzy sposób.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Najprostsza forma to powinno wystarczyć oświadczenie ustne dla wychowawcy, dyrektora czy katechety, jednak lepiej zlozyc na pismie, aby sie nie czepiali. Szkoła to przecież nie pole do sporów formalnoprawnych.
Jeśli jednak są ludzie na poziomie, to powinni przyjąć oświadczenie w takiej formie w jakiej się podoba uczniowi pełnoletniemu.
|
|
| |  | | D.Sprenglewski (426 punktów) | Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Prawdę mowiąc nie sądziłem, że werbalne oświadczenie (teoretycznie) wystarczy. Człowiek się uczy całe życie.
Pozdrawiam.
|
|
| CHMIEL (24 punktów) | Odp: Rezygnacja z chodzenia na religię | > Jeśli ktoś chce przestać chodzić na religięWcale Ci się nie dziwię. Przypomniało mi się teraz jak ksiądz na katachezie opowiadał, jakie to okropieństwa robią sataniści. Usłyszałem wtedy świetną historie.Podczas obozu młodzieżowego owy ksiądz, dziwnym zbiegiem okoliczności, wszedł do damskiej ubikacji (jak to opisał- coś mu kazało  ) i usłyszał niepokojące odgłosy, dochodzące z kabiny. Po otworzeniu drzwi  ujrzał tam nagą nastolatke, która miała odwrócone gałki oczne, mówiła gardłowym głosem w obcym języku i co najzabawniejsze, rysowała pentagramy na ścianach kabiny własnym kałem. Dodatkowy komentarz jest tu chyba zbędny... 
Wojciech Chmielewski Student biologii UWB
|
|
| agata |
Jasne ze nie musisz miec 18 lat!Jak tylko skonczysz 16 lat idziesz do katechetki,mowisz ze nie chodzisz i nic wiecej nie ma prawa ja interesowac.W Konstytucji jest zapis,ze od 16 lat sami mamy prawo decydowac o wlasnym switopogladzie i rodzice nie moga Ci narzucic chodzenia na religie.Od 16 lat nie potrzebujesz nawet zadnej zgody od nich.Kto ci takich bzdur nagadal ze musisz miec 18 lat? Chyba katechetka...Od 16 lat sama decydujesz o religii i nic nikomu do tego,robisz co chcesz - chodzisz albo nie chodzisz,Twoja sprawa.Pamietaj!jak jakas katechetka bedzie mowila ze trzeba miec 18 lat,daj jej przeczytac konstytucje!!
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>W Konstytucji jest zapis
Nie ma takiego zapisu w Konstytucji. Nie rozumiem w jakim celu usilujesz wprowadzić w błąd czytelników forum. Parę postów wyżej Mariusz Agnosiewicz przytacza nie budzący wątpliwości (jeśli o chodzi o wiek) tekst aktu prawnego.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | AstralStorm (558 punktów) | >>W Konstytucji jest zapis > Nie ma takiego zapisu w Konstytucji.
Jest, bodajże w rozdziale pierwszym, ale dotyczy wolności światopoglądowej, a nie dyspozycji czasem.
Zatem wyznawać możesz co chcesz (np. nie musisz uczestniczyć w uroczystościach religijnych - mam rację?), ale do dyspozycji czasem nauki stosują się szczególne przepisy - powyższe.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) | > >>W Konstytucji jest zapis> >Nie ma takiego zapisu w Konstytucji.> Jest, bodajże w rozdziale pierwszym Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Piotr Patucha (2279 punktów) | Piękny, wzorowany na amerykańskim prototypie, dokument. Ciekawy jestem kiedy jego zapisy upowszechnią się w naszym kraju. Moja ulubiona fraza zawarta jest w pkt 2, art. 32, w której mowa o tym, że "nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny." Jest ona cenna przede wszystkim z tego powodu, że w kilku słowach obejmuje pryncypia demokratycznych swobód i wolności, a także dlatego, że można z niej wyprowadzić pozostałe wskazania. Wolność w dziedzinie ekonomicznej, pominąwszy utrudnienia ze strony instytucji rządowych, jest faktem niezaprzeczalnym, natomiast jakość życia publicznego, w tym kulturowego, jest obarczona wieloma problemami, z którymi borykamy się od dwóch dekad i będziemy przez następne 30 - 50 lat.
Pozdrawiam Wojtku.
|
|
| | | |  | | AstralStorm (558 punktów) | >Piękny, wzorowany na amerykańskim prototypie, dokument. Ciekawy jestem kiedy jego zapisy upowszechnią się w naszym kraju. Moja ulubiona fraza zawarta jest w pkt 2, art. 32, w której mowa o tym, że "nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny." Jest ona cenna przede wszystkim z tego powodu, że w kilku słowach obejmuje pryncypia demokratycznych swobód i wolności, a także dlatego, że można z niej wyprowadzić pozostałe wskazania.
Problem pojawia się, gdy staramy się nie dyskryminować żądań ludzi bogatych i żądań emerytów, rencistów i bezrobotnych. Jedni chcą zachować pieniądze płacąc niskie podatki, a drudzy dostać pieniądze od rządu (z podatków). Itp.
|
|
| | |  | | AstralStorm (558 punktów) | > >>>W Konstytucji jest zapis> >>Nie ma takiego zapisu w Konstytucji.Art. 53 ust. 1: "Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii." Art. 48 ust. 1 zawiera taki zapis: "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania." Hmm, _powinno_ uwzględniać. Czyli nie musi (niby). Poza tym, kogo uznajemy za dojrzałego w dostatecznym stopniu i kiedy? (art. 53 ust. 3 określa prawo do zapewnienia wychowania, tzn. że można zatrudnić np. księdza, amisza, raeliana  czy innego muzułmanina, aby wychowywał i umoralniał twoje dziecko. Ale nie mówi nic o tym, że ono musi się w/wym osoby słuchać) Jak to się ma do art. 53, szczególnie ust. 6? "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych."
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Art. 48 ust. 1 zawiera taki zapis: >"1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. >Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
Faktycznie z drugiego zdania tego ustępu można by ukręcić bicz zarówno na ateistę odcinającego swe dziatki od kontaktu z Bogiem, jak i na katolika zmuszającego młodego człowieka do uczestnictwa w pożerających cenny czas praktykach religijnych. Jednak praktyczne jego znaczenie jest chyba niewielkie. Wydaje mi się, że jest ono efektem jakiegoś zgniłego kompromisu zawartego w trakcie prac nad tekstem. Świadczyć o tym może choćby to, że jest to jedyne miejsce, oprócz przywołanego przez Ciebie art. 53 ust. 3, w którym zostało użyte pojęcie "przekonania" bez dodatkowego określenia "religijne".
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|