Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia wliczana do średniej???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-12-2006 16:40Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Religia wliczana do średniej???
Przeczytałem gdzieś dzisiaj, że Ministerstwo Edukacji postawiło na swoim i jednak ocena z lekcji religii będzie wliczana do średniej i brana pod uwagę podczas decydowania o uzyskaniu promocji do następnej klasy. Co prawda taka sama sytuacja teoretycznie jest w przypadku lekcji etyki, jednak ja już miałem okazję się przekonać, że te lekcje to pic na wodę, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Teoretycznie powinno się zapewnić nauczyciela takiego przedmiotu, jednak takich nauczycieli brakuje, a szkoły nie chcą angażować dodatkowego etatu dla jednego - dwóch "innowierców". Efekt jest taki, że w efekcie albo włóczą się oni po korytarzu, albo chcąc - niechcąc i tak chodzą na religię. Po liczeniu przedmiotu do średniej chyba jedynym wyjściem będzie to drugie... Poza tym, zakładając, że wprowadzi się lekcje etyki obawiam się, że będą to lekcje etyki "katolickiej", skoro w moim liceum jeszcze przed Giertychem, w czasach rządów SLD pani o "Wychowania do Życia w Rodzinie" nie ukrywała swoich preferencji religijnych, a program nauczania był ściśle podporządkowany nauce KK - praktycznie niczego o "nienaturalnych" metodach antykoncepcji nie było, poza informacjami o ich rzekomej szkodliwości i niewielkiej skuteczności... Dlatego obawiam się, że tak naprawdę lekcje etyki będą drugim etatem pani katechetki i nie będą ani trochę neutralne światopoglądowo.
Odnośnie rzekomej neutralności światopoglądowej państwa i systemu szkolnictwa... Okoliczne LO odwiedziła jakiś czas temu "trójka Giertycha" przy okazji uczniowie mieli wypełnić ankietę, w której było pytanie o to, kto jest dla ciebie największym autorytetem. Było kilka odpowiedzi, a wśród nich Jan Paweł II - oczywiście, może to być autorytet dla wielu, tylko dlaczego z góry narzuca się odpowiedź? Inne opcje to jeśli mnie pamięć nie myli rodzice i koledzy. A jeśli ktoś jest buddystą i chciałby podać Dalajlamę? A jeśli autorytetem jest ulubiony filozof, postać literacka czy frontman zespołu rockowego? Bo wbrew temu co myślą niektórzy, wśród liderów tego typu "satanistycznych" zespołów też są postaci godne naśladowania...
I jak to przez ostatnich kilkanaście lat nasza szkoła zrobiła się religijna... A miało być tylko udostępnianie szkolnych klas dla nauczania religii na początku...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zyga (1539 punktów)Odp: religia wliczana do średniej???
>Efekt jest taki, że w efekcie albo włóczą
>się oni po korytarzu, albo chcąc - niechcąc i tak chodzą na
>religię.

Widzę, że w szkole przez ostatnie kilka lat nic się nie zmieniło.

>Okoliczne LO odwiedziła jakiś czas
>temu "trójka Giertycha" przy okazji uczniowie mieli
>wypełnić ankietę...

Mój kolega jest nauczycielem i tak się składa, że w jego szkole też była "trójka" tylko 2 osobowa
Opowieść głosi, że 2/3 przynieśli ankietę z pytaniem czy w szkole są narkotyki.
Oczywiście nie było
ateistaOdp: Religia wliczana do średniej???
>Przeczytałem gdzieś dzisiaj, że Ministerstwo Edukacji
>postawiło na swoim i jednak ocena z lekcji religii będzie
>wliczana do średniej i brana pod uwagę podczas decydowania
>o uzyskaniu promocji do następnej klasy.

Ufff... jakie to szczęście, że w tym roku szkolnym kończę szkołę średnią. Bo ponoć te zmiany wchodzą w życie dopiero od nowego roku szkolnego, tak?
Thorvoy (6588 punktów)
Ja powiem tylko jedno: religia won ze szkół.

Etyka też jest niepotrzebna, chociaż nie kłóciłbym się już tak bardzo, żeby wywalać ją ze szkół. Jeśli ktoś chciałby, fakultatywnie, dlaczego by nie?
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Ja powiem tylko jedno: religia won ze szkół.
>Etyka też jest niepotrzebna, chociaż nie kłóciłbym się już tak bardzo, żeby wywalać ją ze szkół. Jeśli ktoś chciałby, fakultatywnie, dlaczego by nie?

Etyka moim zdaniem jest bardzo potrzebna, ale nie jako zakuwanie na pamięć regułek itp. Potrzebne są rozmowy z kimś, kto jest prawdziwym pedagogiem, współczesne pokolenie wychowujące się w agresywnym kapitalizmie nie może uczuć się "etyki" na programach MTV...
Jednak przez etykę poszanowanie cudzej prywatności, nietykalności fizycznej i psychicznej itp., czyli liberalne podejście zakładające wolność jednostki do czasu, aż nie wiąże się ona z naruszeniem swobód innej jednostki.
Thorvoy (6588 punktów)
>Etyka moim zdaniem jest bardzo potrzebna, ale nie jako zakuwanie na pamięć regułek itp.

Zajęcia z etyki są zbędne. Sytuacja polityczna i finansowa narodu determinuje tak poglądy etyczne, jak i istnienie zachowań nierzadko z tą etyką sprzecznych. Pisałem o tym w poście odnośnie "pokolenia szpiegów".

Tak w ogóle, to w szkole mamy do wyboru etykę i religię. Co to ma oznaczać? Że jeśli ktoś uczęszcza na religię, to już nie musi orientować się w powszechnej etyce? Że niby wartości moralne takie zostaną przekazane właśnie na zajęciach z katechetą? Przecież wiadomo że tam nie ma tam wpajania żadnych wartości, jeno wykuwanie na pamięć kolejnych wierszyków (modlitw), tajemnic, grzechów zgodnie z kolejnością, deklaracji wiary i innych rzeczy tak kretyńskich że głowa boli.

Albo wprowadzamy etykę i jest ona dla wszystkich, a nie jako alternatywa dla lekcji religii, albo wywalamy ją razem z religią. Obstaję przy drugiej opcji.
Andzia
Ja tam w sumie bym się cieszyła, bo bym miała pasek jakby rela do średniej wchodziła:D Nie żebym jakoś tą relę lubiła, ale zawsze zwała jest Ryszard jest boskiP
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>Ja tam w sumie bym się cieszyła, bo bym miała pasek jakby rela do średniej wchodziła:D Nie żebym jakoś tą relę lubiła, ale zawsze zwała jest Ryszard jest boskiP

Bo w takim liceum religia to często parodia nauczania - jedni robią lekcje na kolejny przedmiot, inni gadają, piszą SMSy, część dyskutuje z księdzem i nie zaprzeczam, to jeden z najciekawszych aspektów tych lekcji z LO jakie pamiętam. Jeśli trafi się na dobrego katechetę, a nie fanatyka, to można naprawdę ciekawie podyskutować bez obawy, że zwyzywa od grzeszników i klątwą obłoży.
Natomiast obawiam się o dzieciaki w podstawówkach... Tam religia to ciągłe wkuwanie regułek, "wierszyków", dziesiątek przykazań itp... To już może niejednemu zepsuć średnią...
Poza tym - to kwestia zasad - jakim cudem w szkole, instytucji związanej z nauką, można wliczać do ocen coś, co jest kompletnie nienaukowe, nieraz wręcz z nauką całkowicie sprzeczne? Może jeszcze wprowadzimy lekcje astrologii, przepowiadania przyszłości, wiedzy o UFO itp.? Zweryfikować można dokładnie w takim samym zakresie i tyle samo ma to wspólnego z nauką...
Thorvoy (6588 punktów)
No i co Ci da ten pasek do średniej? Będziesz miała satysfakcję ze średniej zawyżonej przez praktycznie pewną piątkę, czy szóstkę z religii, która wymaga od Ciebie na dobrą sprawę tylko obecności na zajęciach?

A może by tak wprowadzić zajęcia z kręcenia się dookoła własnej osi, albo picia herbaty? Przecież mogłyby znakomicie podbić średnią ocen!
kwiatuszek192 (51 punktów)
Osobiście uważam,że mimo wszystko etyka w szkole powinna być obowiązkowa dla wszystkich jako neutralny przedmiot,ale faktycznie w formie dyskusji,a nie wkuwania regułek na pamięć,bo to do niczego nie prowadzi.Natomiast jeżeli chodzi o religie to powinna być dla tych,którzy ją chcą , nie powinna być wliczana do średniej,i nie powinna być obowiązkowa.....W szkole powinno się uczyć o wszystkich religiach o buddyźmie , islamie,o religii judaistycznej po to aby lepiej poznać kulturę innych ras,krajów,i po to aby dać nam wybór w tej sprawie....a nie nauczać tylko o religii katolickiej jako jedynej i słusznej....... bo to jest w tym momencie paradoks,
Serdecznie pozdrawiam,
D.Sprenglewski (426 punktów)
>Osobiście uważam,że mimo wszystko etyka w szkole powinna być obowiązkowa dla wszystkich jako neutralny przedmiot,ale faktycznie w formie dyskusji,a nie wkuwania regułek na pamięć,bo to do niczego nie prowadzi.

Nie zgodzę się z Tobą. Obecność etyki w szkołach (o ile mówimy o prawdziwej etyce, a nie "katolickiej" - bo tej nawet nie uważam za etykę) nic nie da, lub da bardzo niewielki rezultat. Zmieniając podejście rodziców do wychowania (nie mówię, że od razu wszystkich, tylko tych za bardzo "kochających" swoje pociechy) etyka nie byłaby potrzebna.

>Natomiast jeżeli chodzi o religie to powinna być dla tych,którzy ją chcą,

I tu również się nie zgodzę. Religii albo w ogóle nie powinno być w szkołach (jakichkolwiek), albo

>nie powinna być wliczana do średniej,
>W szkole powinno się uczyć o wszystkich religiach o buddyźmie , islamie,o religii judaistycznej po to aby lepiej poznać kulturę innych ras,krajów,i po to aby dać nam wybór w tej sprawie....a nie nauczać tylko o religii katolickiej jako jedynej i słusznej....... bo to jest w tym momencie paradoks,

I tu się z Tobą zgodzę. Chociaż dodałbym jeszcze nauczanie poglądów ateistów, agnostyków... czyli przedstawienie pełnego (lub prawie pełnego - wyjątek zawsze się znajdzie) obrazu na kwestię religii.

>Serdecznie pozdrawiam,
Ja również

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365