 |
Jaka to religia? (zagadka) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-10-2005 14:37 | Drobner | Jaka to religia? (zagadka) | Zacytuję pewien artykuł w wersji nieco okrojonej. Proponuję trzy zagadki: 1. co opisuje poniższy tekst?; 2. jakie jest wyznanie autora?; 3. z jakiej witryny pochodzi tekst? [] był systemem religijnym. Opierał się na wspólnocie wierzących w nową [] eschatologię, w mit [] przyszłości [] wybranego narodu. Dla podtrzymania tej wspólnoty potrzebował znaków, [] wiedząc, jak trudno przyjąć ludziom choćby i najwspanialszą, lecz abstrakcyjną ideę. [] stawał się bliższy milionom wyznawców. Przepis na nowego boga był prosty. [] trzebaba było przypisać możliwie najwięcej cech nadprzyrodzonych: doskonałość, nieśmiertelność, nieomylność, wszechwiedzę, wszechmocność i wszechobecność. Powinien on być uważany za ojca [] narodu oraz [] stworzyciela [], a także za mesjasza i zbawiciela oraz ducha przenikającego całą rzeczywistość. Nieskazitelny [] powinien być też wygląd wcielonego boga []. Następnie należało otoczyć boga należnym mu kultem, [] jego doktrynalne dzieła uznać za Pismo święte []; układać w litanie jego niezliczone boskie tytuły; miejsca z nim związane przemieniać w sanktuaria; a na koniec z jego zwłok uczynić najświętszą relikwię i widomy, [] dowód jego zwycięstwa nad śmiercią. I jeszcze jeden drobiazg: należało zapewnić mu szczerą miłość milionów []. [] bywał czasem jedynym jasnym punktem, wokół którego ludzie mogli zogniskować swoje zbiorowe uczucia i nadzieje. Istniał Ktoś, kto panował nad całą rzeczywistością i kochał każdego ze swoich wiernych jak najprawdziwszy ojciec. [] Drobner |
| Viator Solus (217 punktów) | |
|
 | | Drobner | > Jaka mnie czeka nagroda?  Wewnętrzna satysfakcja wynikająca z umiejętności posługiwania sę ... wyszukiwarką internetową  Drobner
|
|
|  | | Viator Solus (217 punktów) | Ok  Swoją drogą, podałeś dobry przykład jak można budować rzeczywistość przy pomocy słów. Nie mówię tego w negatywnym znaczeniu, bo od dawna fascynuje mnie to, jak można, odpowiednio dobierając słowa, zmieniać ludzi, kierować ich myślami. Bo człowiek nie potrafi myśleć bez słów. "Wkładając" odpowiednio zestawione słowa do głowy drugiego człowieka można sprawić, aby myślał inaczej, a przez to, by inaczej spostrzegał świat wokół siebie. Wykorzystywali to od dawna charyzmatyczni przywódcy religijni, politycy, sprawni biznesmeni. Dodając lub usuwając przymiotnik możemy kierować człowieka w dowolną stronę. Jeśli robi się to systematycznie wobec dzieci nazywa się to wychowaniem. W przypadku religii jest to kształtowanie wiary w boga, a obywatel danego państwa jest uczony patriotyzmu. Wracając do źródła twojej zagadki... Autorce wydawało się, że mówi tylko o nowoczesnych religiach politycznych, a nie zauważyła, że opisuje dokładnie swoją katolicką religię 
chwal wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| |  | | Drobner | >"Wkładając" odpowiednio zestawione słowa Najciekawsze, że nic nie zestawiałem, nie zmieniałem szyku: powycinałem tylko kilka słów. Autorka być może bezwiednie odtworzyła zabiegi stosowane przed 2000 lat.
Drobner
|
|
| | |  | | Viator Solus (217 punktów) | Jeszcze jeden przykład kierowania myślami: Wielu ludzi nie kojarzyłoby tego zdjęcia www.onephoto.net/info.php3?id=187931 z aktem, gdyby pojawiło się w innym kontekście, a tak to...
chwal wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| |  | | Kontrast (1042 punktów) | Witam! > Swoją drogą, podałeś dobry przykład jak można budować rzeczywistość przy pomocy słów. Nie mówię tego w negatywnym znaczeniu, bo od dawna fascynuje mnie to, jak można, odpowiednio dobierając słowa, zmieniać ludzi, kierować ich myślami.Można manipulować jak ktoś nie jest świadomy manipulacji i daje się robić w konia. Jeśli nie wiesz o podstępie i ufasz, to ktoś może manipulować, ale jak wiesz, to już o wiele trudniejsze. > Bo człowiek nie potrafi myśleć bez słów. "Wkładając" odpowiednio zestawione słowa do głowy drugiego człowieka można sprawić, aby myślał inaczej, a przez to, by inaczej spostrzegał świat wokół siebie.A myślenie obrazami, a intuicja? Rozmowa z kobietami może pomóc one wytłumaczą lepiej.  > Wykorzystywali to od dawna charyzmatyczni przywódcy religijni, politycy, sprawni biznesmeni. Dodając lub usuwając przymiotnik możemy kierować człowieka w dowolną stronę. Jeśli robi się to systematycznie wobec dzieci nazywa się to wychowaniem. W przypadku religii jest to kształtowanie wiary w boga, a obywatel danego państwa jest uczony patriotyzmu.Jeżeli ktoś wie to nie ma w tym manipulacji, manipulacja zachodzi wtedy, gdy bez wiedzy zainteresowanego, manipulant stosuje różne metody perswazji i manipulacji. Gdy powiem samotnej zakompleksionej kobiecie, że ma piękne oczy i nie mogę od niej oderwać wzroku bo jestem zauroczony jakbym Anioła zobaczył, to jeśli trafię na tę chwilę, ten przekaz trafi w jej potrzebę. Jednak, gdy kobieta poznała się na takich sztuczkach, jej reakcja może być zupełnie inna. Istotna jest więc świadomość, wiedza na temat manipulacji i wolność osobista, która potrafi rozbić wszystkie knowania oszustów. Dzięki tym cechom rozpadają się wszystkie zbrodnicze systemy oparte na manipulacji. > Wracając do źródła twojej zagadki...> Autorce wydawało się, że mówi tylko o nowoczesnych religiach politycznych, a nie zauważyła, że opisuje dokładnie swoją katolicką religię  To, że coś jest podobne, nie czyni od razu go takim samym. Należałoby się zastanowić nad porównaniem jakie zachodzi między oryginałem a falsyfikatem. Skoro wszystkie te systemy, wykazują takie podobieństwa, czyż nie świadczy to o wartości oryginału? Jakiemu oszustowi zależałoby na podrabianiu szklanych diamentów? W mojej osobistej reflekcji postrzegam, że jest to tylko potwierdzenie, iż wszyscy ci maruderzy, oszuści i kuglarze (reprezentujący różne frakcje, formacje, przekonania i religie) pod bramą Kościoła, nie są tam tylko przypadkowymi przechodniami. Oni wszyscy, reprezentują konkretne stanowisko. > chwal wszystko, co reprezentuje to czego pragnieszA jeżeli mam złe pragnienia, złość gniew, nienawiść, to też mam chwalić? Ja wolę wzorować się na najwyższym Ideale jakim jest Bóg i wtedy wszystko jest na właściwym miejscu i we właściwym porządku. Pozdrawiam!
Kochaj Boga a wtedy będziesz dopiero mógł robić co chcesz. Bo będziesz chciał się podobać Najwyższemu. (por. św. Augustyn z Hippony)
|
|
 | | Teresa | > www.radio.com.pl/katolicka/felieton.asp?textID=191Wydaje mi się, że intencją autorki było raczej wykazanie, że systemy totalitarne (antyreligie) były parodią autentycznych religii, polegały bowiem na bałwochwalstwie zgodnie z którym czci się jakiegoś bałwana (a wiec stworzenie a nie Stwórcę) przypisując mu Boże cechy (kult jednostki). "Jeśli sądzić po liczbie nowo objawionych bogów, wiek dwudziesty trzeba by uznać za jedno z najbardziej religijnych stuleci w ludzkich dziejach. Lenin, Stalin, Hitler, Ceauşescu, Enver Hodża, Kim Ir Sen, Mao Zedong, Saddam Husajn, Kim Dzong Il i pomniejsi bożkowie ochoczo zajmowali ołtarze, nierzadko tuż przedtem obalone siłą." Parę interesujących fragmentów o wszechobecności "bałwana"  : "Portrety dyktatorów otaczane są czcią prawdziwie religijną. Dlatego też łatwo mogą ulec profanacji. W Korei istnieje specjalny regulamin określający czynności, których zabrania się wykonywać w pokoju ozdobionym portretem przywódcy. W obliczu Wodza nie wolno: myć włosów, używać brzydkich słów, robić "głupich uwag", oddawać się lenistwu ani zabawiać z kobietami." "Świętością samą w sobie są nie tylko ceremonialnie zawieszane w domach i urzędach konterfekty Kim Ir Sena. Każde jego zdjęcie w codziennej gazecie jest święte i nietykalne. Koreańczycy zobligowani są do starannego przechowywania wszystkich czasopism zawierających podobiznę Wielkiego Wodza. Raz w miesiącu oddają je do punktów zbiorczych, w których gromadzi się je pieczołowicie i z pełnym namaszczeniem "na wieczną chwałę" dokonań Kim Ir Sena. "Ten, kto przez nieuwagę czy roztargnienie wyrzuci lub zniszczy gazetę z jego wizerunkiem ryzykuje, że zniknie błyskawicznie w jednym z dwunastu przepełnionych gułagów. Taki los spotkał między innymi jednego z młodych koreańskich malarzy, który - pracując nad portretem Wodza - niechcący usiadł na swoim dziele. Za to szczególne roztargnienie zapłacił karą 20 lat więzienia, w którym zmarł w trakcie odbywania kary""Za zniszczenie portretu "Chorążego Pokoju" groziły w Polsce podobnie drakońskie kary jak w Korei. Niejaki Leszek Kammer został skazany na dziesięć lat więzienia za urwanie Stalinowi głowy i wrzucenie jej do klozetu. Jego czyn został zakwalifikowany w oficjalnych pismach jako "zbrodnicza profanacja"." Z tego wynika, że autorka artykułu zrobiła to nie tyle nieświadomie, co celowo  . Zresztą oceńcie sami...
|
|
|  | | Kontrast (1042 punktów) | Witam! Powiedziałbym moją ulubioną sekwencją (kto ma oczy...), ale byłoby to banalne. Dziwi mnie jednak, że często ci sami ludzie, którzy nosili te obrazki wodzów i przyozdabiali je girlandami kwiatów, nie dostrzegając swoich własnych postaw, doszukują się podobnych i gorszych u wszystkich innych... W psychologii nazywa się to projekcją. Proszę spojrzeć na wyżej podaną zagadkę albo autor ma za idiotów czytających albo już nie wiem, o co chodzi (o pieniądze?)  Myślę, że to z tej samej półki co temat: "Bo zupa była za słona". Tak to widzę... Kiedyś chyba zbiorę takie cytaty, z forum i zrobię listę, pozostawiając bez komentarza, bo lektura wystarczy. Może wtedy piszący zreflektują się nad swoimi motywacjami, a nie będą pisać wszystkiego, co ślina na język przyniesie i co znajdą w internecie. Pozdrawiam!
|
|
| |  | | Drobner | >Proszę spojrzeć na wyżej podaną zagadkę albo autor ma za idiotów czytających albo już nie wiem, o co chodzi
Raczej to drugie. Zgłoś się jak zrozumiesz.
Drobner
|
|
| | |  | | Kontrast (1042 punktów) | >>Proszę spojrzeć na wyżej podaną zagadkę albo autor ma za idiotów czytających albo już nie wiem, o co chodzi >Raczej to drugie. >Zgłoś się jak zrozumiesz. Ja jestem zaprawiony w czytaniu sensu ukrytego, zewnętrzny jest oczywisty, a tu mówiłem o czymś innym. Napisałem to pod postem Teresy, bo tak to nie wiadomo, by było o co mi chodzi. Późno już...
Bóg jest miłością
|
|
|  | | outsider (2469 punktów) | Tereso - jak odróżniasz autentyczna religię od bałwochwalstwa? Ja mam natomiast refleksję następującą.
XX wiek (ale nie on pierwszy) uczulił nas na owo bałwochwalstwo: oba wielkie kulty wodzów przeminęły i znamy ich następstwa; co więcej, możemy o nich głośno mówić. Niektórym pozostało w pamięci ostrzeżenie - wyraźne, nie do zatarcia. I mogą je przeżuwać w milczeniu - w kraju 100 pomników Ukochanego Przywódcy, wystawionych MU już za życia.
Co będzie, gdy i ten kult przeminie?
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| |  | | Viator Solus (217 punktów) | Do Kontrasta.
>>chwal wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz >A jeżeli mam złe pragnienia, złość gniew, nienawiść, to też mam chwalić? >Ja wolę wzorować się na najwyższym Ideale jakim jest Bóg i wtedy wszystko jest na >właściwym miejscu i we właściwym porządku. >Pozdrawiam! >-------------------------------------------------------------------- > >------------ >Kochaj Boga a wtedy będziesz dopiero mógł robić co chcesz. Bo będziesz chciał się >podobać Najwyższemu. (por. św. Augustyn z Hippony)
Oooo! Więc zajmujemy się nawet stopkami postów??? No cóż. Jeżeli masz złe pragnienia, to ja na to już nic nie poradzę. Np. jeśli ktoś ma pragnienie krytykowania i spierania się, to jego sprawa. Chciałbym jednak uzmysłowić coś ważnego. Mianowicie, jeżeli masz jakieś marzenia, pragnienia lub cele w życiu (nieważne czy to są moralnie "dobre" lub "złe" pragnienia), to błogosław, szanuj, chwal, podziwiaj wszystko, co jest związane z twoim pragnieniem - po to, aby nakierować swoją podświadomość, swoje rezerwy, swoje przekonania na ów cel. To ma znaczenie pragmatyczne, a nie moralne. To tyle.
Wyjaśniłem sens mojej stopki. Mam pytanie dotyczące twojej. W jaki sposób kochanie Boga (którego?) pozwoli mi robić co będę chciał? A jeśli mam przekonanie, że mogę robić wszystko co chcę bez mieszania w to jakiegoś Boga? A jeśli nie mam zamiaru podobać się jakiemuś najwyższemu? A na czym w ogóle polega kochanie Boga?
chwal wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
|  | | Drobner | >polegały bowiem na bałwochwalstwie zgodnie z którym czci się jakiegoś bałwana (a wiec stworzenie a nie Stwórcę) przypisując mu Boże cechy
Skąd wiesz, że obiekt Twojej czci nie jest właśnie taki, tak Ci przedstawiony i propagowany? Jak to rozstrzygasz?
Może stań trochę obok siebie, popatrz na z dystansem na swoje poglądy...
Może wtedy zrozumiesz wątpiących, sceptyków, racjonalistów i ateistów..... Drobner
|
|
| |  | | Kontrast (1042 punktów) | Witam! > >polegały bowiem na bałwochwalstwie zgodnie z którym czci się jakiegoś bałwana (a wiec stworzenie a nie Stwórcę) przypisując mu Boże cechy> Skąd wiesz, że obiekt Twojej czci nie jest właśnie taki, tak Ci przedstawiony i propagowany?> Jak to rozstrzygasz?> Może stań trochę obok siebie, popatrz na z dystansem na swoje poglądy...> Może wtedy zrozumiesz wątpiących, sceptyków, racjonalistów i ateistów.....Doskonale rozumiem do czego zmierzasz, tę argumentację w stylu N. A. znam bardzo dobrze. Intelektualnie i ateistycznie patrząc, wszyscy bogowie i Bóg wydają się bardzo podobni. Na pierwszy rzut oka ryty są podobne, jednak różnica jest ogromna. Panteizm jest czymś innym niż wiara w Osobowego Boga, który jest Stwórcą i Panem całego stworzenia. Panteizm zakłada, że wszystko jest częścią bóstwa niejako jego emanacją. Nawet materializm okazuje się być panteizmem. Ja wierzę w Boga, który jest ponad stworzeniem i oddzielony od niego. Stworzenie nie jest Bogiem ani jego częścią Bóg jest transcendentny i immanentny jednocześnie. "W Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy", a jednak jest odrębny i transcendentny od stworzenia. Inne wierzenia opierają się na przekonaniu, że wszystko jest bogiem i kamień drzewo, żywioły są boskie. Generalnie to są tylko dwie możliwości gdy się wyprowadzi konkluzje. I tak albo jest jeden prawdziwy transcendentny Bóg, albo ja czuję się panem i bogiem. Przekonanie o Bóstwie Boga prawdziwego jest decyzją, uznania panowania Boga, a nie mojego. Zresztą to weryfikuje samo życie. Sami ateiści, nie wiedząc o tym są nieuświadomionymi panteistami. To można wyprowadzić w toku analiz postaw. Jednak intelektualnie to jest niemożliwe do udowodnienia, raczej na poziomie doświadczenia. Jak to kilka razy podkreślałem, wiara jest przede wszystkim decyzją i nadaniem kierunku życia. Jeżeli ktoś funkcjonuje na poziomie własnego ja, to całe jego myślenie i postrzeganie świata będzie takie. Nie pojmie innego poziomu rozumowania i postrzegania. Wiara jest tak wyraźnie doświadczana i tak mocno zmienia świadomość, że nie da się tego nie zauważyć. Trzeba zaufać i wtedy, Bóg odpowiada. Jest tu pewne podobieństwo z opisem działania mocy Bożej jaki można znaleźć w Pierwszej Księdze Królewskiej (1Krl 18, 20 nn). Bóg po prostu pokazuje swoją moc i wtedy, już nie ma wątpliwości Kto tu rządzi  Czasem się zdarza uzdrowienie, czasem jakiś cud... Jednak najważniejsza jest decyzja. Pozdrawiam!
Bóg jest miłością
|
|
| |  | | Teresa | > >polegały bowiem na bałwochwalstwie zgodnie z którym czci się jakiegoś bałwana (a wiec stworzenie a nie Stwórcę) przypisując mu Boże cechy> Skąd wiesz, że obiekt Twojej czci nie jest właśnie taki, tak Ci przedstawiony i propagowany?Wydaje mi się, że nawet mej wypowiedzi nie przeczytałeś dość uważnie, bo w niej jest już zawarta odpowiedź. W autentycznej religii Bóg, który jest poza wszechświatem, czyli jest Stwórcą wszechświata, który stworzył wszechświat z niczego. Bóg nie jest w żadnym miejscu tak, jak człowiek. Jest to byt nieskończony, bo tylko nieskończona moc może stworzyć coś z niczego. Jest to duch ogarniający materię i panujący nad nią. Jest pełnią bytu, nieskończoną miłością, jego wola nie może chcieć zła. Można go sobie wyobrazić jako nieskończoną, potężną, olbrzymią, potworną siłę, ocean ognia miłości. Siła ta stale przenika wszystko i wszystkich. To Go odróżnia od bogów i "bałwanów" istniejących w świecie. Nie mówiąc już o tym, że w świecie wszystko jest skończone.  > Może stań trochę obok siebie, popatrz na z dystansem na swoje poglądy...> Może wtedy zrozumiesz wątpiących, sceptyków, racjonalistów i ateistów.....Mam nadzięję, że moja odpowiedź pomoże Ci zrozumiec także wierzących.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|