Co charakteryzuje błazna na dworze głupiego acz wesołego władcy? Niezmącona powaga - to najlepiej budzi śmiech. Mógłby być Savonarolą - mógłby Kasandrą. Trikster używa języka nieadekwatnego do społecznie przyjętego opisania rzeczywistości w poszukiwaniu jej samej czy lepszego choć cząstkowego jej przybliżenia. Współczesny nam świat realizuje się w radosnym dionizyjskim bełkocie: to może reakcja na ponurość przeszłości. Zza pękniętych barier wylewa się woda - coraz bardziej brudna, coraz bardziej skażona; nie przeszkadza nam to, bo utraciliśmy dawna wiarę w czystośc źródeł wszechrzeczy. Tu i teraz jednocześnie rośnie bezrobocie i konsumpcyjne zadłużane się - widać wpatrzeni w pewną wizję rzeczywistości (czy raczej bliskiej przyszłości) ją samą postrzegamy słabo, doświadczenia osobiste stały się bardziej nieprzekazywalne niż zwykle. Narasta postrzeganie kategoriami krucjaty - cóz jednak warte jej cele? Tyle - co zwykle, czyli nic. - Cóż może błazen - pytam nad wyraz poważnej czaszki Yorika. - Tyle, ile ja mogę - brzmi odpowiedź. |