 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2007 11:28 | Mateusz Orzeł (163 punktów) | Nauczanie HOMEOPATII | Na drugim roku farmacji na Slaskiej Akademii Medycznej bede mial przedmiot o nazwie "HOMEOPATIA". Znajomi z drugiego roku mowia, ze to naprawde sa te wszystkie bzdury o pamieci wody etc. , a wykladowca jest tym zafascynowany. Co gorsza, niektorym mniej sceptycznym osobnikom wsrod studentow przypadlo to do gustu i autentycznie zaciekawilo. Dla mnie to tragedia po prostu. Czy ktos moze mi powiedziec na jakiej podstawie naucza sie czegos takiego na powaznej uczelni? Czy to nie jest jak nauczanie bioenergoterapii na medycynie? Albo astrologii na fizyce? Czy homeopatia jest juz zaliczana do medycyny konwencjonalnej? Czy jakies badania, wyniki potwierdzajace jej skutecznosc i usprawiedliwiajace jej nauczanie? Prosze o odpowiedz. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| google | Nie istnieją badania potwierdzające skuteczność homeopatii. Istniają za to dowody, że nie może ona działać. Najlepszym batem na to jest wysłanie listu do dziekana i/lub rektora z petycją i odnośnikami do literatury fachowej oraz oznajmienie, że jeżeli przedmiot nie zostanie zastąpiony prawdziwym przedmiotem (tzn. nauką) to sprawa trafi do prasy i do Internetu. Uczelni zależy na reputacji i ilości studentów. W ostateczności można zrobić akcję w szkołach średnich, aby maturzyści wybierali inny kierunek. Swoją drogą, komisja akredytacyjna (o ile coś takiego na uczelniach medycznych jest) mogła by się tym zainteresować.
|
|
 | | Oless (982 punktów) | > Najlepszym batem na to jest wysłanie listu do dziekana i/lub rektora z petycją ...... podpisaną przez jak największą ilość studentów, ludzie jak im wytłumaczyć o co chodzi są chętni do przeciwdziałania newageowskim głupotom , pomocne mogą być teksty na: www.psychomanipulacja.pl/baza/homeopatia/
|
|
| |  | | Oless (982 punktów) | Prawdę mówiąc "katolickość" strony jest bez znaczenia. To jedyne miejsce w polskiej części sieci gdzie w sposób jasny wyjaśnia się głupotę homeopatii. I chwała autorom za to. Bardzo dobry jest też art na Wiki: pl.wikipedia.org/wiki/Homeopatia
|
|
| Kortez (142 punktów) | Homeopatia działa prawdopodobnie na takiej samej zasadzie jak placebo - czyli nie wiadomo jak  Placebo ma określona skuteczność terapeutyczną i do skuteczności placebo właśnie porównuje się leki w badaniach klinicznych. Udowodniono nawet, że najskuteczniejsza jest mała, czerwona tabletka podawana raz na dobę. Wiara pacjenta w skuteczność terapii czyni cuda, ale mechanizm tego nie jest do końca poznany. Nie wyobrażam sobie jednak takiego przedmiotu na farmcji. Jeden wykład tak - w końcu to farmceuci przedają leki homeopatyczne w aptekch. Ale cały przedmiot? W takim razie na medycy nie powinni wprowadzić akupunkturę.
|
|
 | | Sycz (227 punktów) | > Homeopatia działa prawdopodobnie na takiej samej zasadzie jak placebo - czyli nie wiadomo jak  Tak jak działa woda od pana Zbyszka Nowaka (czy jak mu tam było). Wariactwo  , ale biznes to biznes jak mawiał Winetoe
Beirut
|
|
 | | Krzysztof Imielski (20 punktów) | > W takim razie na medycy nie powinni wprowadzić akupunkturę.
Akupunktura ma obiektywnie stwierdzony efekt. Nie do końca wiadomo, jak działa, ale stawianie jej w jednym rzędzie z ewidentnym szalbierstwem, którym jest homeopatia, jest nie na miejscu.
--wierzę w normalność--
|
|
|  | | Kortez (142 punktów) | >Akupunktura ma obiektywnie stwierdzony efekt. Nie do końca wiadomo, jak działa, ale stawianie jej w jednym rzędzie z ewidentnym szalbierstwem, którym jest homeopatia, jest nie na miejscu.
Skoro akupunktura ma efekt obiektywnie stwierdzony to dlaczego nie została włączona do ,,oficjalnej"medycyny? Spisek? Układ? Zresztą wspominałem, że jakiś efekt wykazuje placebo, homeopatia, modlitwa a zapewne i dobre słowo, w zalezności od tego w co kto wierzy. I ten, chyba psychosomatyczny efekt powinno się badać - jak sprawić by był efektywniejszy.
|
|
| |  | | Krzysztof Imielski (20 punktów) | >Skoro akupunktura ma efekt obiektywnie stwierdzony to dlaczego nie została włączona do ,,oficjalnej"medycyny?
Stoi na jej skraju, ale nie poza obrębem. Nie naucza się jej, ale powinno uczyć o niej. Problem jest w tym, że jest to wiedza praktyczna, wymagająca relacji mistrz - uczeń... i trudna do scalenia z wiedzą ściśle przyrodniczą. Pojęcia, którymi sie posługuje, nie mają odniesień w pozostałych działach medycyny.
>Zresztą wspominałem, że jakiś efekt wykazuje placebo, homeopatia, modlitwa a zapewne i dobre słowo, w zalezności od tego w co kto wierzy. I ten, chyba psychosomatyczny efekt powinno się badać - jak sprawić by był efektywniejszy.
Badać, ale przede wszystkim wykorzystywać w praktyce. Ogromna popularność wielu uzdrowicieli... i marnych lekarzy jest efektem tego, że potrafią porozmawiać z pacjentem.
--wierzę w normalność--
|
|
|  | | LEGION (3161 punktów) | Nareszcie jakiś zwolennik kłucia! Myślałem, że sam jestem.  Baardzo proszę o jakieś namiary na badania dot. skuteczności akupunktury. NIE KLIKAĆ
|
|
| Krzysztof Imielski (20 punktów) | > Czy ktos moze mi powiedziec >na jakiej podstawie naucza sie czegos takiego na powaznej >uczelni?
Na takiej samej, na jakiej naucza się religii w szkołach publicznych, robi ludziom wodę z mózgu w reklamach (myślę głównie o "cudownych" preparatach zdrowotnych, zwłaszcza tych na odchudzanie) i obiecuje gruszki na wierzbie przed każdymi wyborami.
Najlepsze na koniec: Kościół katolicki ostro atakuje homeopatię, jako teorię bez racjonalnych podstaw! Nikt nie lubi konkurencji...
--wierzę w normalność--
|
|
| Mateusz Orzeł (163 punktów) | |
|
 | | demagog | Spleśniały chleb zagniatany z pajęczyną i przykładany na rany, które nie chciały się goić, był przez kilkaset lat dość skutecznym lekarstwem. Potem ogłoszono, że to przesąd. Trochę później jeden facet odkrył penicylinę. W pleśni. Jeszcze całkiem niedawno -innego faceta, który ogłosił, że przyczyną zakażeń pooperacyjnych mogą być małe żyjątka -okrzyknięto głupcem. Ten, z kolei, facet -odkrył bakterie chorobotwórcze. Bogu dzięki, że nie wszystko musi być racjonalne. Parę osób dzięki temu żyje.
|
|
|  | | Krzysztof Imielski (20 punktów) | >Spleśniały chleb zagniatany z pajęczyną i przykładany na rany, które nie chciały się goić, był przez kilkaset lat dość skutecznym lekarstwem. >Potem ogłoszono, że to przesąd. Trochę później jeden facet odkrył penicylinę. W pleśni. >Jeszcze całkiem niedawno -innego faceta, który ogłosił, że przyczyną zakażeń pooperacyjnych mogą być małe żyjątka -okrzyknięto głupcem. Ten, z kolei, facet -odkrył bakterie chorobotwórcze. >Bogu dzięki, że nie wszystko musi być racjonalne. Parę osób dzięki temu żyje.
To są przykłady, świadczące o tym, że nie warto ignorować faktów, choćby nie miały (chwilowo) racjonalnego wytłumaczenia. Homeopatia to zdecydowanie inny przypadek, bo nie opiera się na doświadczeniu, zbieranym przez pokolenia, ale na rozbudowanej teorii, wymyślonej ad hoc. Doświadczenia nie potwierdziły skuteczności homeopatii, wykraczającej poza efekt placebo (który, notabene, można niekiedy wykorzystać dla dobra pacjenta).
Homeopatii powinno się nauczać, ale w ramach historii medycyny. Aby każdy wiedział, skąd się wzięly jej dogmaty. Pasjonująca historia odkrycia penicyliny i tragiczne życie niezrozumianego Semmelweissa, pioniera aseptyki, też należy do tego przedmiotu. Historia medycyny jest nieodzownym kontekstem etyki lekarskiej. Niestety, wielu moich kolegów uważało ją za przedmiot zbędny.
--wierzę w normalność--
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | > Oto wyciag z informatora dla studentow:> img59.imag(*)g59/1028/homeopatiaslamxo6.gifZerknąłem do tego. O ile sie nie wmawia człowiekowi, że tym zdziała cuda, to wiedza, że coś takiego jest (+podstawy) może być całkiem na miejscu. Oczywiście można to porównać do nauki kreacjonizmu jako alternatywy, jednak tu efekty podobno są. Bez względu czy jest to placebo czy coś jeszcze innego warto wiedzieć, że taka "alternatywa" istnieje.
|
|
|  | | Mateusz Orzeł (163 punktów) | >Oczywiście można to porównać do nauki kreacjonizmu jako alternatywy, jednak tu efekty podobno są. Bez względu czy jest to placebo czy coś jeszcze innego warto wiedzieć, że taka "alternatywa" istnieje.
Mam sie uczyc o tym, ze Oscillococcinum dziala, bo zawiera watrobe i serce kaczki w stezeniu 1/100^200 (400 zer)?
Bioenergoterapeuci tez 'podobno' lecza - mam sie o nich uczyc? O ukladzie rak, przeplywie energii? Znaki zodiaku tez 'podobno' maja na nas wplyw - mam je brac pod uwage przy produkcji lekow? 'Podobno' kosmici odwiedzaja nasza planete... a niektorzy wierza, ze istnieje Bog - tez mam go brac pod uwage i polecac dwie zdrowaski do gripexu? Nie uwazam, zeby takimi rzeczami nalezalo zajmowac studentow wydzialu farmaceutycznego. Na Akademii Medycznej nie powinno sie nauczac WIARY w alternatywne metody leczenia. Leczenie wiara pozostawmy innym. Co innego studiowanie efektu placebo i wplywu nastawienia psychicznego pacjenta na leczenie.
|
|
| |  | | Zyga (1539 punktów) | >Mam sie uczyc o tym, ze Oscillococcinum dziala, bo zawiera watrobe i serce kaczki w stezeniu 1/100^200 (400 zer)?
Nie do końca o to mi chodziło.
>Nie uwazam, zeby takimi rzeczami nalezalo zajmowac studentow wydzialu farmaceutycznego. Na Akademii Medycznej nie powinno sie nauczac WIARY w alternatywne metody leczenia.
Warto wiedzieć w co się nie wierzy.
|
|
| | |  | | Mateusz Orzeł (163 punktów) | >>Mam sie uczyc o tym, ze Oscillococcinum dziala, bo zawiera watrobe i serce kaczki w stezeniu 1/100^200 (400 zer)? >Nie do końca o to mi chodziło. >>Nie uwazam, zeby takimi rzeczami nalezalo zajmowac studentow wydzialu farmaceutycznego. Na Akademii Medycznej nie powinno sie nauczac WIARY w alternatywne metody leczenia. >Warto wiedzieć w co się nie wierzy.
Nie wierze rowniez w krasnoludki i jednorozce, ale nikt nie kaze mi sie o nich, na szczescie, uczyc. Nie po to poszedlem na studia, zeby uczyc sie o rzeczach, w ktore nie wierze. Zreszta w ogole co tu ma wiara do rzeczy? To nie seminarium duchowne! Tu sie nie wierzy, a wie. Poza tym, na tych zajeciach wcale nie mowi sie o tym, ze to nie dziala... A nawet wrecz przeciwnie -__-"
|
|
| | | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Nie wierze rowniez w krasnoludki i jednorozce, ale nikt nie kaze mi sie o nich, na szczescie, uczyc.Krasnalem pacjentowi nie pomożesz a odrobiną wiary owszem. Weź pod uwagę, że spora część pacjentów chętnie wysmarowała by się kupą gdyby im znachor ze wschodu powiedział że to pomaga. Co ciekawsze, pewnie by im pomogło. > Nie po to poszedlem na studia, zeby uczyc sie o rzeczach, w ktore nie wierze.Nie musisz w nie wierzyć ale dobrze by było abyś o nich wiedział. > Zreszta w ogole co tu ma wiara do rzeczy? To nie seminarium duchowne! Tu sie nie wierzy, a wie.I o to właśnie chodzi abyś wiedział, że inni wierzą. > Poza tym, na tych zajeciach wcale nie mowi sie o tym, ze to nie dziala... A nawet wrecz przeciwnie -__-"No to gorzej. Sam nie jestem przekonany co do działania proszku z rogu nosorożca. A jednak przekonanie, że pomaga niektórym pomaga
|
|
| | | | |  | | LEGION (3161 punktów) | > Krasnalem pacjentowi nie pomożesz a odrobiną wiary owszem. Weź pod uwagę, że spora część pacjentów chętnie wysmarowała by się kupą gdyby im znachor ze wschodu powiedział że to pomaga. Co ciekawsze, pewnie by im pomogło.Jest jednak duża różnica między nauczaniem o placebo, a wmawianiem, że to nie placebo i naprawdę działa. Gdyby zajęcia nazywały sie "homeopatia jako placebo", to co innego. To pacjent ma wierzyć - nie farmaceuta! NIE KLIKAĆ
|
|
| | | | | |  | | Zyga (1539 punktów) | >To pacjent ma wierzyć - nie farmaceuta!
Całe nieporozumienie może wynikać z tego iż zakładałem wstępnie że żaden lekarz nie bierze pod uwagę że coś produkowanego w ten sposób może działać.
"do jednej kropli wyciągu z kaczych podrobów dodaje się 99 kropli wody... Z powstałego roztworu pobiera się jedną kroplę itd., itd. ... Operację taką powtarza się 200 razy ... W efekcie otrzymujemy wodę o identycznym składzie chemicznym jak ta, użyta do "produkcji leku".
Według U.S. News & Word Report, 17.02.97" znalezione w czeluściach Internetu
Że to nie ma prawa działać to oczywiste więc nie bardzo rozumiem jak ktoś kto w szkole pozna tajemne metody powstawania miałby wierzyć że to samo w sobie zadziała.
Co do tego, że to pierdoły jestem całkowicie zgodny.
|
|
| | | | | | |  | | LEGION (3161 punktów) | > Całe nieporozumienie może wynikać z tego iż zakładałem wstępnie że żaden lekarz nie bierze pod uwagę że coś produkowanego w ten sposób może działać.Przecież od początku mówimy o tym, że właśnie na wyższej uczelni uczą, że to działa... Jak ludzi nie doceniasz.   Umiemy wierzyć we wszystko. Nawet w różowe słonie z Jowisza. I wygląda na to, że doktoraty przed taką wiarą nie chronią. NIE KLIKAĆ
|
|
| |  | | Astroznawca | > >Oczywiście można to porównać do nauki kreacjonizmu jako alternatywy, jednak tu efekty podobno są. Bez względu czy jest to placebo czy coś jeszcze innego warto wiedzieć, że taka "alternatywa" istnieje.> Mam sie uczyc o tym, ze Oscillococcinum dziala, bo zawiera watrobe i serce kaczki w stezeniu 1/100^200 (400 zer)?> Bioenergoterapeuci tez 'podobno' lecza - mam sie o nich uczyc? O ukladzie rak, przeplywie energii? Znaki zodiaku tez 'podobno' maja na nas wplyw - mam je brac pod uwage przy produkcji lekow? 'Podobno' kosmici odwiedzaja nasza planete... a niektorzy wierza, ze istnieje Bog - tez mam go brac pod uwage i polecac dwie zdrowaski do gripexu? Nie uwazam, zeby takimi rzeczami nalezalo zajmowac studentow wydzialu farmaceutycznego. Na Akademii Medycznej nie powinno sie nauczac WIARY w alternatywne metody leczenia. Leczenie wiara pozostawmy innym. Co innego studiowanie efektu placebo i wplywu nastawienia psychicznego pacjenta na leczenie.Oczywiście że astrologia jest nauką.Możedsz bredzić że nie ale nie udowodnisz.Tylko nie bełkocz o 'horoskopach" z gazet bo to bzdury  .Jak chcesz sprawdzić jak to działa to napisz np. do kolesia z tej strony :  .On uwielbia zajadle udowadniać że astrologia to nie bzdura  .
|
|
| | |  | | Astroznawca | > >>Oczywiście można to porównać do nauki kreacjonizmu jako alternatywy, jednak tu efekty podobno są. Bez względu czy jest to placebo czy coś jeszcze innego warto wiedzieć, że taka "alternatywa" istnieje.> >Mam sie uczyc o tym, ze Oscillococcinum dziala, bo zawiera watrobe i serce kaczki w stezeniu 1/100^200 (400 zer)?> >Bioenergoterapeuci tez 'podobno' lecza - mam sie o nich uczyc? O ukladzie rak, przeplywie energii? Znaki zodiaku tez 'podobno' maja na nas wplyw - mam je brac pod uwage przy produkcji lekow? 'Podobno' kosmici odwiedzaja nasza planete... a niektorzy wierza, ze istnieje Bog - tez mam go brac pod uwage i polecac dwie zdrowaski do gripexu? Nie uwazam, zeby takimi rzeczami nalezalo zajmowac studentow wydzialu farmaceutycznego. Na Akademii Medycznej nie powinno sie nauczac WIARY w alternatywne metody leczenia. Leczenie wiara pozostawmy innym. Co innego studiowanie efektu placebo i wplywu nastawienia psychicznego pacjenta na leczenie.> Oczywiście że astrologia jest nauką.Możedsz bredzić że nie ale nie udowodnisz.Tylko nie bełkocz o 'horoskopach" z gazet bo to bzdury .Jak chcesz sprawdzić jak to działa to napisz np. do kolesia z tej strony : .On uwielbia zajadle udowadniać że astrologia to nie bzdura .Chodziło o stronę : www.weres.pl/ Mam książkę jego produkcji  .
|
|
 | | Oless (982 punktów) | >Kogo mozna by tym zainteresowac?
Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów podobno mogło by złożyć w tej sprawie oświadczenie. Czekamy.
Tym bardziej że homeopatia to kolosalny biznes za sprzedawanie "magicznej wody".
|
|
| Mariusz Agnosiewicz | Sprawa uważam jest skandaliczna. Tym powinno jakoś zająć się Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Już jakiś czas temu szlag mnie trafił jak zobaczyłem w nowym prawie farmaceutycznym homeopatię, ale nauczanie tego na uczelni to hańba dla tej placówki. Rozumiem (choć potępiam) aptekarzy handlujących tym obok zwykłych leków, ale homeopatii na uczelni nie można zdzierżyć. Trzeba zareagować!
|
|
 | | Astroznawca | > Sprawa uważam jest skandaliczna. Tym powinno jakoś zająć się Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Już jakiś czas temu szlag mnie trafił jak zobaczyłem w nowym prawie farmaceutycznym homeopatię, ale nauczanie tego na uczelni to hańba dla tej placówki. Rozumiem (choć potępiam) aptekarzy handlujących tym obok zwykłych leków, ale homeopatii na uczelni nie można zdzierżyć. Trzeba zareagować!Nie znam się na homeopatii ale doszły do mnie słuchy że niektóre reakcje chemiczne nie chcą przebiegać przy pewnych ustawieniach planet  .Oczywiście możecie zaprzeczać ale dowodów nie macie że tak nie jest.Zresztą jest dużo rodzajów wód-kompozycje izotopów i nie tylko  .
|
|
| Fizyk (17637 punktów) | > Na drugim roku farmacji na Slaskiej Akademii Medycznej> bede mial przedmiot o nazwie "HOMEOPATIA". [...]> Czy jakies badania, wyniki potwierdzajace jej> skutecznosc i usprawiedliwiajace jej nauczanie?Nie ma takich wyników i wątpię czy można znaleźć jakieś usprawiedliwienie. W i tak przeciążonym programie studiów medycznych to bezsensowna strata czasu - kosztem Twoich przyszłych pacjentów. Zapoznaj się z historią spektakularnej klęski homeopatii en.wikipedia.org/wiki/Jacques_Benveniste i wprost zapytaj się Twojego przyszłego wykładowcę dlaczego traci czas na bzdury. Potem weź sprawę do władz Akademii. -- Fizyk
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|