Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Ocieplanie" akumulatora

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-03-2007 19:16Ocykan (3528 punktów)"Ocieplanie" akumulatora
Przepraszam, że umieszczam ten wątek w dziale NAUKA. Jednakże, spośród działów forum, to jednak do NAUKI chyba mu najbliżej. Bądź co bądź chodzi o zjawisko fizyczne.
Przed chwilą usłyszałem w radio jakiegoś "specjalistę" od motoryzacji, który powiedział, że obecnie nie musimy już "ocieplać" akumulatora, ale przyszłoroczna zima będzie ostra i jeżeli nie chcemy mieć kłopotów z porannym rozruchem samochodu, to powinniśmy pomyśleć o "ocieplaczu". Najlepiej będzie, gdy przygotujemy sobie drewnianą skrzynkę wypełnioną np. wełną mineralną lub kupimy w sklepie gustowny pikowany pokrowiec (najlepiej z uszami - będzie wtedy można akumulator łatwiej przenosić). A jeżeli już szkoda nam pieniędzy, to nie wyrzucajmy starego szalika. Zimą jak raz przyda się do owinięcia akumulatora.
Ja uważam te rady za bzdurne, wynikające z rozumowania intuicyjnego, bez głębszego zastanowienia. Moim zdaniem takie "ocieplanie" akumulatora nie tylko nie zwiększy jego porannej wydajności prądowej, ale zmniejszy ją na okres eksploatacji samochodu w ciągu dnia.
Jeżeli wieczorem zostawimy samochód na mrozie pod chmurką czy w nieogrzewanym garażu, to (niezależnie jak bardzo go opatulimy) rano akumulator i tak będzie miał temperaturę otoczenia, czyli minus kilkanaście stopni. Natomiast po rozruchu "nieocieplony" akumulator ogrzeje się nieco w czasie jazdy od silnika a "ocieplony" nie zdąży.
"Ocieplanie" może mieć pewien sens, jeżeli w ciągu dnia jeździmy dużo a na noc odstawiamy samochód na krótko, powiedzmy do 5 godz. Wtedy zaizolowanie cieplne akumulatora może mu zapewnić w miarę stałą temperaturę, co poprawi nieco warunki jego eksploatacji.
Większość użytkowników jeździ jednak maksymalnie 3 godz. w ciągu dnia a samochód odstawia na noc na minimum 8 godzin. Zresztą duża część (chyba nawet większa) nie jeździ codziennie i samochód stoi na mrozie kilkadziesiąt godzin. I co tu pomoże jakiekolwiek "ocieplanie"? A co Wy o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

guszec (2 punktów)

>I co tu pomoże jakiekolwiek "ocieplanie"? A co Wy o tym
>sądzicie?

Wypowiadam tu swoje zdanie jako empiryk z 15-to letnim doświadczeniem związanym z produkcja akumulatorów.
Założenia:
1.Im niższa temperatura, tym sprawność akumulatora jest mniejsza i jego zdolność rozruchowa też.(fizyka i trochę chemii)
2.Zdolność rozruchowa sprawnego akumulatora jest parametrem, który zawsze podawany jest w specyfikacji producenta i odnosi się do temperatury -18C.Zawsze podawana jest ona według kilku różnych norm i nic w sumie z tego nie wynika dla zwykłego kierowcy, bo jest praktycznie spełniona dla produktów powszechnie rozpoznawalnych na rynku marek.
3.Należy założyć,że silnik i pozostałe elementy rozruchowe są w pełni sprawne.
4.Należy założyć,że paliwo odpowiada wymaganiom silnika w załozonej temperaturze eksploatacji.Chodzi tu głównie o olej napędowy, którego właściwości są niezwykle zależne od składu mieszaniny w temperaturach poniżej zera(czyli odporność na wytrącanie parafiny).
Teza:
1.Termoizolacja ma zawsze sens jeśli uda się utrzymać temperaturę akumulatora znacząco wyższą niż otoczenie.
2.Przy ekstremalnie niskich temperaturach (poniżej -18C),mozna się spodziewać braku powodzenia rozruchu w pełni sprawnego silnika i jest to uzasadnione zachowanie, przy uwzględnieniu norm producenta akumulatora.
Ocykan (3528 punktów)
I co w związku z tym? Czy, Twoim zdaniem, należy akumulator "ocieplać", czy go nie "ocieplać"?
PowruniA (61 punktów)
>I co tu pomoże jakiekolwiek "ocieplanie"? A co Wy o tym
>sądzicie?
Wiesz byc moze te rady byly kierowane do osob ktore duzo jezdza i robia niedlugie przerwy wiedzi jedna a droga jazda wtedy to ma na pewno duzy sens. Przy codziennym niewielkim eksploatowaniu to raczej nie ma sensu bo i tak zostawiasz auto na jakies 8-12 godzin a w tym czasie to nawet termos wystaiony na mroz osiagnie temp. otoczenia, dlatego to nie ma sensu. Chyba ze chcesz miec gustownie przybrany akumulator to wtedy to moze byc przydatne z estetycznego punktu widzenia.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365