Racjonalista - Strona głównaDo treści
Definicja ateisty według "ateista.org"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-06-2007 11:51Piotr G. /Grim/ (288 punktów)Definicja ateisty według "ateista.org"
Trafiłem na tą stronę z linku podanego na naszym forum (ateista.org- ku przestrodze). Myślę moi drodzy, że trafiłem na stronę która utożsamia wszystko, czego nienawidzimy w postawach osób wierzących.
Przeczytajcie tylko definicję ateisty z działu "Słownik pojęć"

Ateista - Osoba, która głęboko wierzy, że wszystko istnieje przez przypadek. Nie zdaje sobie sprawy, że wszystko co istnieje posiada swojego Projektanta. Ateista nie rozumie kim jest, ani w jakie aktywności powinien się zaangażować. Podświadomie czuje, że pragnie szczęścia, jednak nie wie jak je osiągnąć. Będąc pod wpływem złudzenia stara się osiągnąć spełnienie poprzez maksymalizacje swoich doznań zmysłowych. Swoją ocenę rzeczywistości bezgranicznie opiera na sile swoich zmysłów (jeżeli czegoś nie mogę zobaczyć, znaczy, że to nie istnieje). Jest bardzo dumny ze swojej wiedzy o rzeczywistości, pomimo tego, że zakres tej wiedzy jest tak mały jak ziarno piasku w porównaniu do ogromnej pustyni. Jest bardzo dumny wydając swoje opinie na temat pustyni, mając jedynie pojęcie o małym ziarnku. Wierzy że posiadając tą wiedzę rozumie rzeczywistość w pełni (pomimo, że czasami twierdzi, że nie rozumie wszystkiego, cały czas zachowuje się jakby był wszystko wiedzący). Nie akceptując istnienia Kreatora, wierzy, że nie istnieje uniwersalny kodeks moralny. Uważa, że każdy sam może sobie taki kodeks wymyślić. W ten sposób twierdzi, że pojęcia dobra i zła są względne i zależą od każdej osoby indywidualnie. Pomimo tego, że jest wyznawcą teorii Chaosu, jego prawdziwa tożsamość czasami przebija się spod grubej warstwy ateizmu i dlatego próbuje czasami żyć według jakichś zasad. Ateista wierząc, że świat istnieje przez przypadek, wierzy, że jest on przypadkowy, niedoskonały, niesprawiedliwy, wybrakowany i chaotyczny. Dlatego z wielkim trudem próbuje ten świat naprawić. Wierzy, że posiadając ogrom swojej wiedzy jest w stanie go udoskonalić. Powodowany dumą nie dostrzega, że jego "ulepszenia" w rzeczywistości są źródłem cierpienia dla niego jak i dla wszystkich wokoło. Jeżeli nie rozumiesz działania jakiegoś urządzenia, jak możesz oceniać jego działanie a tym bardziej jak możesz próbować je ulepszyć? Jak możesz mówić, że jakieś urządzenie źle działa jeżeli nie wiesz do czego służy? Możesz twierdzić, że suszarka do włosów jest niedoskonała, ponieważ ciężko ci się kopie przy jej pomocy doły. Może będziesz próbował udoskonalić suszarkę, tak aby była w stanie kopać więcej i szybciej. Może będziesz myślał, że w ten sposób zrobiłeś postęp Jednak ktoś kto rozumie do czego służy suszarka powie ci, że po prostu ją popsułeś. Tak samo ateista nie rozumiejąc celu ludzkiego życia, "ulepsza świat" myśląc, że robi postęp, w rzeczywistości marnuje tylko okazję, którą otrzymał. Stosunek ateisty do innych ludzi, odzwierciedla wypowiedź jednego z ojców kościoła ateistycznego: "Przetrwają najsilniejsi". Kierując się tą zasadą próbuje osiągnąć szczęście poprzez dominacje (w negatywnym tego słowa znaczeniu) nad innymi stworzeniami. Jest pozbawiony takich cech jak pokora i współczucie. "Szanuje" tych, którzy posiadają przedmioty zadowalania zmysłów, gardzi wszystkimi innymi. Jego dumą jest jego hańba. Jego szczęściem jest przyjemność zmysłowa. Prawdę uważa za głupotę, głupotę uważa za prawdę. Wyniosłość, pycha, złość, zarozumiałość, opryskliwość i ignorancja są jego naturą. Pomimo swoich usilnych starań "nigdy" nie osiąga stanu wewnętrznej satysfakcji. Ulubionym zwrotem ateisty jest: "Jestem obiektywny". Ateista ma prawo być ateistą. Prawo to dostał od Boga. Dlatego nikt nie powinien zabierać mu tego prawa. Świat w którym w tej chwili przebywamy został zaprojektowany dla wszystkich tych, którzy zapragnęli zostać ateistami Szanujmy to prawo.
Koniec cytatu.

Choć zahaczało to o masochizm wpisałem się komentarzem do artykułu o hedonizmie:

Ateista.org (o destrukcyjnych skutkach hedonizmu)
>(...)Ateiści nie chcą zrozumieć związków przyczynowo-skutkowych, otaczającej nas rzeczywistości. Nie chcą zrozumieć co jest przyczyną zła. Nie chcą zrozumieć związków pomiędzy ideami, a konsekwencjami tych ideii. Nie chcą zrozumieć związku pomiędzy ideą ateizmu, materializmu i hedonizmu, a destrukcyjnymi skutkami, które są ich następstwem. Ateiści pragną pozostać w niewiedzy. Ich niewiedza jest jedynym warunkiem dzięki któremu nadal mogą pozostać ateistami.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Moja odpowiedź (o destrukcyjnym działaniu wiary, odwołując się do argumentów strony przeciwnej)
>Kobieta morduje swoje kilku letnie dziecko, oraz niemowlę, które topi w kąpieli. Kiedy zostaje pojmana zeznaje, że dzieci były poczęte z szatana i wierzyła że jedynym sposobem na ich zbawienie było morderstwo.

>Organizacje terrorystyczne sankcjonują swoje działania prawami swojej wiary.

>Stalin wbrew wszystkim oznakom złej sytuacji w państwie do końca faworyzował komunizm, wierząc że jest jedyną słuszną ideologią.

>Hitler uwierzył, że ludzkość może zostać podzielona na wyższe i niższe rasy, oraz eksterminowana w imię nowego porządku świata.

>Sposób postępowania ludzi u szczytu mediów dyktowany jest interesem spółki, która mówi że musi zaspokajać potrzeby widzów. Pomyśl- tak marna mniejszość narodowa jak ateiści nie kreuje popytu. To wierzący napędzają rynek, sami decydują przełączając kanały, co chcą by media pokazywały.

>Mężczyzna czuje potrzebę obcowania seksualnego ze swoim dzieckiem. Jego rodzice byli zajęci sobą. Wchodzili w konflikty rodzicielskie i nie poświęcali uwagi temu, jak stałe napięcia kształtują psychikę chłopca.

>Znam przyczynę większości zła na tym świecie. Pochodzi ono z irracjonalnej wiary. Wiara jest źródłem złych czynów ludzi, którzy w pozbawionym jej środowisku zachowywaliby się godnie.

>"Źli ludzie robią złe rzeczy, ale żeby dobrzy ludzie zaczęli robić złe rzeczy- potrzeba wiary."

>Brakuje odpowiednich postaw, które powinny stawiać rozum ponad wszelkimi prawami i absolutami. Gdyby ludzie u władzy zachowywali się zgodnie z cnotami kompleksowego racjonalizmu wszystkim żyłoby się lepiej. Tak się składa, że racjonaliści niemal wyłącznie są jednocześnie ateistami i agnostykami.

>Nie waż się zignorować mojej wypowiedzi. Czekam na odpowiedź.

Poprzedni mój wpis czekał na odpowiedź dwa dni. Tym razem na odpowiedź czekam już blisko tydzień, ale i tak wiem, że nie doczekam sie odpowiedzi. Zauważyłem blady wpis kursywą, ponad moim komentarzem: "Your comment is awaiting moderation."

I co robić moi kochani? Odpuścić zupełnie? Spuścić parę i pozwolić na szerzenie tych oszczerstw? A może wynająć zdolnego hakera do rozprawienia się z tą bluźnierczą witryną?

And the man said:
Let there be light.
Karol Żuchowski (42 punktów)
Też wpisałem tam opasły komentarz do jednego z arykułów. Ciągle jest "awaiting moderation". Sądząc po ilości komentarzy, strona jest albo bardzo mało poczytna (taką mam nadzieję), albo jej autor i webmaster (ster, żeglarz i okręt w jednym) wybiórczo owe komentarze zamieszcza, co byłoby z jego strony bardzo szczwane i chamskie jednocześnie.

Niektórzy mają tak otwarte umysły, że mózg im wycieka.
Flannery O'Connor
kimak (2276 punktów)
>... albo jej autor i webmaster (ster, żeglarz i okręt w jednym) wybiórczo owe komentarze zamieszcza, co byłoby z jego strony bardzo szczwane i chamskie jednocześnie.

Zdaje się, że to typowe dla fundamentalistów. W podobny, może nawet jeszcze bardziej chamski sposób, zostałem potraktowany na forum Frondy. Tamtejsi magicy od administracji nie dali mi bana, bo nie było bezpośrednio za co, ale zrobili moje wpisy "niewidzialnymi" dla innych użytkowników tego ociekającego jadem i pospolitą głupotą forum. Hołubieni są tam za to osobnicy głoszący kryptofaszystowskie i trącące inkwizycją poglądy.
Pozdrawiam


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Osnowa

>I co robić moi kochani?

Może w odpowiedzi zapraszać ich na nasze forum do dyskusji w pokrewnych tematach? Po prostu - spokojnie i rzeczowo.
M. Satanisław (499 punktów)

>Kobieta morduje swoje kilku letnie dziecko, oraz niemowlę, które topi w kąpieli. Kiedy zostaje pojmana zeznaje, że dzieci były poczęte z szatana i wierzyła że jedynym sposobem na ich zbawienie było morderstwo.<

Uratowała świat od szatańskiego pomiotu. Gdyby nie zareagowała w porę, to później z tych dzieci wyrósł by nowy Hitler czy Stalin. Dobro ludzkości wymaga ofiar

>Organizacje terrorystyczne sankcjonują swoje działania prawami swojej wiary.<

Ratują świat przed pomiotem szatana.

>Stalin wbrew wszystkim oznakom złej sytuacji w państwie do końca faworyzował komunizm, wierząc że jest jedyną słuszną ideologią.<

No bo jest, tylko wrogowie ludu i imperialistyczni sabotażyści przeszkadzali

>Hitler uwierzył, że ludzkość może zostać podzielona na wyższe i niższe rasy, oraz eksterminowana w imię nowego porządku świata.<

Jak to wierzył? Miał dowody!

>Sposób postępowania ludzi u szczytu mediów dyktowany jest interesem spółki, która mówi że musi zaspokajać potrzeby widzów. Pomyśl- tak marna mniejszość narodowa jak ateiści nie kreuje popytu. To wierzący napędzają rynek, sami decydują przełączając kanały, co chcą by media pokazywały.<

Lepiej dać szczęście wiekszości, niż mniejszości

>Mężczyzna czuje potrzebę obcowania seksualnego ze swoim dzieckiem.<

To ująłem szerzej w wątku o prześladowaniu kazirodców.

>Brakuje odpowiednich postaw, które powinny stawiać rozum ponad wszelkimi prawami i absolutami. Gdyby ludzie u władzy zachowywali się zgodnie z cnotami kompleksowego racjonalizmu wszystkim żyłoby się lepiej.<

Wszystkim? Szewcowi, który bankrutuje z powodu powstania obok konkurencji lepszego szewca, lepiej będzie się żyło gdy bez zbędnych ceregieli konkurencyjnego szewca zabije.

P.S. To nie moje zdanie, ale ćwiczenie z pyskówki
Adam Hajduk
To moja odpowiedź na część teistycznej definicji:

Teista - Osoba, która głęboko wierzy, że wszystko istnieje przez przypadek: Bóg stworzył, to tak a nie inaczej; taki a nie inny bóg istnieje przez przypadek. Teista nie zdaje sobie sprawy, że wszystko co istnieje posiada swojego Projektanta. Nie rozumie kim jest, ani w jakie aktywności powinien się zaangażować. Podświadomie czuje, że to nie ślepe dążenie do szczęścia jest celem lecz doskonałość i słuszność, jednak nie wie jak je osiągnąć. Będąc pod wpływem złudzenia stara się osiągnąć spełnienie poprzez maksymalizacje swoich doznań zmysłowych. A w swych pysze i zarozumialstwie liczy na ich nieskończoną intensyfikację kiedy będą go już jadły robaki. Swoją ocenę rzeczywistości bezgranicznie opiera na tym co sobie wymyśli, tym, co mu wpoją i czym go indoktrynują, oraz tradycji (jeżeli czegoś nie mogę zobaczyć, znaczy, że to istnieje; a nawet gdyby nie znaczyło, to dopóki nie będzie pewne, że to nie istnieje, to można a nawet należy wierzyć, że to istnieje). Jest bardzo dumny ze swojego mniemania o większym i mądrzejszym sprzymierzeńcu i ze swoich mniemań o rzeczywistości przypisywanego temu sprzymierzeńcowi, pomimo tego, że zakres tych wymysłów jest żaden. Jest bardzo dumny wydając swoje opinie na temat swojego sprzymierzeńca i jego rzekomej wiedzy na temat rzeczywistości nie żadnego pojęcia o nim o rzeczywistości ani o jego wiedzy o niej (pomimo, że czasami twierdzi, że nie rozumie niczego, cały czas zachowuje się jakby był wszystko wiedzący). Akceptując istnienie kreatora, wierzy, że nie istnieje uniwersalny kodeks moralny. Uważa, że kreator sam może sobie taki kodeks wymyślić. Wszystko wymyśla kreator i kreator wszystko może zmienić. Nie istnieją uniwersale dobro ani zło, są tylko wymysły kreatora, który jest od teisty potężniejszy i dlatego teista skłonny jest go słuchać. W ten sposób twierdzi, że pojęcia dobra i zła są względne i zależą od kreatora. Pomimo tego, że jest wyznawcą teorii Chaosu, jego prawdziwa tożsamość czasami przebija się spod grubej warstwy teizmu i dlatego próbuje czasami żyć według jakichś zasad. Teista wierząc, że świat istnieje przez przypadek, wierzy, że jest on przypadkowy, niedoskonały, niesprawiedliwy, wybrakowany i chaotyczny, i że na lepszy aczkolwiek nadal chaotyczny świat musi czekać do czasu aż do zjedzą robaki. Dlatego z wielkim trudem próbuje ten świat naprawić. Wierzy, że posiadając ogrom swojej wymysłów jest w stanie go udoskonalić. Powodowany dumą nie dostrzega, że jego "ulepszenia" w rzeczywistości są źródłem cierpienia dla niego jak i dla wszystkich wokoło. Jeżeli nie rozumiesz działania jakiegoś urządzenia, jak możesz oceniać jego działanie a tym bardziej jak możesz próbować je ulepszyć? Jak możesz mówić, że jakieś urządzenie źle działa jeżeli nie wiesz do czego służy? Możesz twierdzić, że suszarka do włosów jest niedoskonała, ponieważ ciężko ci się kopie przy jej pomocy doły. Może będziesz próbował udoskonalić suszarkę, tak aby była w stanie kopać więcej i szybciej. Może będziesz myślał, że w ten sposób zrobiłeś postęp. Jednak ktoś kto rozumie do czego służy suszarka powie ci, że po prostu ją popsułeś. Tak samo teista nie rozumiejąc celu ludzkiego życia, "ulepsza świat" myśląc, że robi postęp, w rzeczywistości marnuje tylko okazję, którą otrzymał. Stosunek teisty do innych ludzi, odzwierciedla wypowiedź jego wyimaginowanego bożka: "Czyńcie sobie ziemię poddaną". Kierując się tą zasadą próbuje osiągnąć szczęście poprzez dominacje (w negatywnym tego słowa znaczeniu) nad innymi stworzeniami. Jest pozbawiony takich cech jak pokora i współczucie. "Szanuje" tych, którzy posiadają przedmioty zadowalania zmysłów, gardzi wszystkimi innymi. Jego dumą jest jego hańba. Jego szczęściem jest przyjemność zmysłowa. Wiedzę i prawdę uważa za głupotę, mniemania, przekonania i wiarę uważa za prawdę. Wyniosłość, pycha, złość, zarozumiałość, opryskliwość i ignorancja są jego naturą. Pomimo swoich usilnych starań "nigdy" nie osiąga stanu wewnętrznej satysfakcji. Rozum, nawet tak wątły i zaszczuty jak jego, nieustannie przypomina o sobie. Ulubionymi zwrotami teisty są: "Gdybym wiedział, to moja wiara przestałaby być wiarą" (chciałoby się uściślić: "a gdybym był mądry to moja ignorancja przestałaby być ignorancją"); "wszyscy w coś wierzą" ("nie muszę się przejmować moim lenistwem intelektualnym, z pewnością wszyscy są leniwi, z pewnością są...").
W dodatku teista wypisuje bzdury na temat ateistów. Jestem ateistą i żadne z komentowanych przeze mnie słów nie odnoszą się do mnie.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365