Masz rację. Czasem "zdrowiej" jest właśnie tak to wszystko potraktować. Jako naród jesteśmy dziwnym konglomeratem naleciałości innych narodów, które miały jakiś tam wpływ na naszą historię. W czasach przedsolidarnościowych narzekaliśmy na układy, kumoterstwo i donosicielstwo. Potem było wielkie BUM! Nadzieja na normalność prysła prędzej niż bańka mydlana. Mamy znowu dokładnie to samo, ale widziane demokratycznie. Śmiejmy się więc, żeby nie zwariować któregoś dnia. Należy jedynie mieć nadzieję, że za czas jakiś nie będziemy stosować punktu 18.
Pozdrawiam.
---
|