 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2006 23:57 | Kinga | Brak rozgrzeszenia | Zamiast cieszyć się z nadejścia świąt jestem bardzo rozgoryczona. Otóż jako praktykująca chrześcijanka jak co roku wybrałam się do spowiedzi by z czystym sumieniem oraz radością przeżywać okres świąteczny. I co się okazuje że wedłg spowiednika jestem gorsza niż morderca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a dlaczego?? Ponieważ mieszkam z narzeczonym z którym za 1,5 roku mam zamiar się pobrać i rozpoczełam współżycie przedmałżeńskie (jestem z nim 5 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!) Oczywiście NIE dostałam rozgrzeszenia bo ksiądz uznał ze jestem w konkubinacie!! Strasznie mnie to ubodło, owszem jestem świadoma że grzesze dlatego też udałam się do spowiedzi........... ale czy to jest aż taki powod by nie dać rozgrzeszenia???? Przecież mamy zamiar się pobrać, a ksiązo nic się nie zapytał..... Czy tak chcemy żyć czy może to tylko czasowe....... przecież mordercy otrzymuja rozgrzeszenie!! odeszłam z konfesjonału jak wryta........ przecież w ten sposób odpycha się od kościoła............. a do współżycia niepotrzebne jest mieszkanie ze sobą.......... Strasznie mi z tego powodu smutno, staram się życ zgodnie z ludzmi, być dobra, nic nie ukradłam, nikogo nie zabiłam...... a tu okazuje się ze nie jestem godna rozgrzeszenia!! a tak przy okazji , chciałabym podziękowac księdzu któremu udało się mnie pogrążyć i sprawić że mam dosyć świąt, że nie mam ochoty iść do kościoła bo przecież nie jestem godna rozgrzeszenia to czy jestem godna kontaktu z Bogiem?? |
| Thorvoy (6588 punktów) | Umówmy się: jesteś katoliczką, to postępujesz według katolickich zasad, zgodnie z którymi ksiądz NIE MÓGŁ Ci odpuścić grzechu, w którym przecież nadal trwasz. Jeśli nie zgadzasz się, że Twoje postępowanie jest grzeszne, KrK nie jest dla Ciebie. O ile w pewnych sprawach można dyskutować, o tyle tutaj zgadzam się ze stanowiskiem księdza. Morderca przychodzi do spowiedzi oczyścić się z grzechów które popełnił, ale obiecuje też poprawę. Gdyby zaznaczył że ma zamiar mordować dalej, rozgrzeszenia też by nie dostał. Moja rada: zastosuj się do rady księdza i przestań współżyć ze swoim partnerem, albo odejdź od tego Kościoła. Jeśli koniecznie musisz zostać chrześcijanką, najlepiej przyłącz się do odłamu, który nie uznaje spowiedzi., a najlepiej odrzuć wszelkie dogmaty i przyłącz się do nas.
|
|
| Erehuz (16 punktów) | CIC, Część I - Sakramenty, Tytuł IV - Sakrament pokuty, Rozdział III PENITENT Kan. 987 - Wierny, aby otrzymać zbawczy środek sakramentu pokuty, powinien być tak usposobiony, by odrzucając grzechy, które popełnił, i mając postanowienie poprawy nawracał się do Boga. I szafarz najprawdopodobniej tego w Tobie nie dostrzegł  .
|
|
| Piotr Patucha (2279 punktów) | >jestem świadoma że grzesze dlatego też udałam się do >spowiedzi...........
Niegdyś miałem okazję wziąć udział w kręceniu amatorskiego filmu, w którym główny bohater, niedoceniony reżyser żydowskiego pochodzenia, Jozue de Hilfe, w desperackim akcie samoakceptacji wręcza sobie nagrody: statuetki, medale i oklaski. Był to jeden z ciekawszych motywów jakie udało nam się w tym obrazie umieścić, a w relacji do twej wypowiedzi możnaby ten pomysł przenieść na grunt soteriologiczny i zaproponować nowatorską koncepcję zbawienia. Chodzi o to, abyście nie czekali na cud ze strony kleryków i nabrali odwagi do samodzielnych rozgrzeszeń. A jeśli nie wiecie jak, przeczytajcie słowa filozofa, Ludwiga Feuerbacha, który w swym dziele zatytułowanym "Filozofia przyszłości" mądrze pouczał, że "istnieją takie natury, które tylko grzech może zbawić." Grzeszcie zatem, na chwałę Pana, ponieważ stworzył On was na podobieństwo swojego Lubieżnego Oblicza. Kto kocha prawdziwie, grzeszy wraz ze stwórcą i archaniołami, a kto nie grzeszy wcale, jest niczym miedź brzęcząca, niczym cymbał głucho brzmiący....
Pozdrawiam.
|
|
 | | Dudek (190 punktów) |
>Grzeszcie zatem, na chwałę Pana, ponieważ stworzył On was na podobieństwo swojego Lubieżnego Oblicza. Mój pewien kolega glosi taki pogląd: "Grzeszmy! Grzeszmy! Przecież Szatan nam to w piekle wynagrodzi!"
|
|
|  | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | >>Grzeszcie zatem, na chwałę Pana, ponieważ stworzył On was na podobieństwo swojego Lubieżnego Oblicza. >Mój pewien kolega glosi taki pogląd: "Grzeszmy! Grzeszmy! Przecież Szatan nam to w piekle wynagrodzi!"
Powiedz Twojemu koledze, że zapomina o tym, że Szatan jest ojcem klamstwa. Nie liczyłabym więc na żadne wynagrodzenie ze strony Szatana.
Jest to prawdopodobne, że w piekle może być hierarchia, a satanistów umieści Szatan na samym jej dole. A wiesz za co? Za głupotę, że już za zycia sami do Niego przyłazili.
Wystarczy wyobraźić sobie miejsce, w którym wszyscy ludzie kłamią i nienawidzą się. Taki widok jest już wystrarczająco odstraszający.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Jeśli Szatan jest ojcem kłamstwa, to Jahwe... dziadkiem?
|
|
| |  | | thesebas (54 punktów) | > >>Grzeszcie zatem, na chwałę Pana, ponieważ stworzył On was na podobieństwo swojego Lubieżnego Oblicza.> >Mój pewien kolega glosi taki pogląd: "Grzeszmy! Grzeszmy! Przecież Szatan nam to w piekle wynagrodzi!"> Powiedz Twojemu koledze, że zapomina o tym, że Szatan jest ojcem klamstwa.a ojcem Szatana jest Bóg.. > Nie liczyłabym więc na żadne wynagrodzenie ze strony Szatana...zatem nie liczył bym na wynagrodzenie za dobro od Boga > Jest to prawdopodobne, że w piekle może być hierarchia, a satanistów umieści Szatan na samym jej dole.Jest też prawdopodobne (i to bardzo) że piekło to bajka w którą wierzysz i boisz się więc nie grzeszysz.. zwykłe okłamywanie siebie, za co już dziś umieszczam Cię na samym dole hierarchii.. > A wiesz za co? Za głupotę, że już za zycia sami do Niego przyłazili.> Wystarczy wyobrazić sobie miejsce, w którym wszyscy ludzie kłamią i nienawidzą się. Taki widok jest już wystrarczająco odstraszający.Wystarczy wyobrazić sobie miejsce, w którym wszyscy ludzie kłamią i nienawidzą się.. ale ze strachu przed piekłem nienawiść ukrywają pod fałszywym uśmiechem bądź usprawiedliwiają religią (tak, najlepiej całą tą żydomasonerie spalić na stosie, mądrzejszych od siebie spalić na stosie, w ogóle to wszystkich spalić na stosie, jak spalony będzie podobał się Bogu to i tak do nieba pójdzie) a z kłamstw najzwyczajniej się spowiadają - toż to kościół - taak to jest widok ewidentnie odstraszający.. blee.. ogólnie - problem z dostrzeganiem ironii w wypowiedziach innych..
|
|
| | |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Jest też prawdopodobne (i to bardzo) że piekło to bajka w którą wierzysz i boisz się więc nie grzeszysz.. zwykłe okłamywanie siebie, za co już dziś umieszczam Cię na samym dole hierarchii..Właściwie na tym opiera się większość prostych religii wyznawanych przez prosty lud - na prostym straszaku w postaci piekła i wspaniałym celu do którego powinno się dążyć w postaci nieba. Nie odrzucam jednoznacznie wiary w życie pozagrobowe, zwyczajnie jako, że nie mam żadnego sposobu zweryfikowania tego za życia nie będę się wypowiadał i co więcej - przekonywał innych, że to moja wizja jest jedyną prawdziwą, chociaż wiem tyle co inni (nic).  A już kompletnie naiwne wydaje mi się wyobrażenie piekła, jako miejsca gdzie jest pełno płomieni, duszącego dymu, siarki lawy. Takie wyobrażenie wyznawane przez Islam i "ludową" wersję Chrześcijaństwa to zwyczajny "straszak" na "grzeszników".  A Satanizm... Przecież to swego rodzaju parodia religii, podbnie jak Diskordianizm. Wbrew temu co się może wydawać na zewnątrz Sataniści (przynajmniej Ci "świadomi") nie czczą tego Chrześcijańskiego Szatana, a jedynie w ten sposób okazują swój sprzeciw wobec instytucji religijnych.
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52274 punktów) | @@@
>Wystarczy wyobraźić sobie miejsce, w którym wszyscy ludzie kłamią i nienawidzą się. Taki widok jest już wystrarczająco odstraszający. Wszyscy, to chyba niemożliwe, ale tak prawie wszyscy, to łatwe. Na przykład kler, a szczególnie hierarchia kościelna, zachowując przy tym obłudny pozór wzajemnej życzliwości. I to ma być piekło?
***
|
|
| |  | | Dudek (190 punktów) |
>Nie liczyłabym więc na żadne wynagrodzenie ze strony Szatana. >Jest to prawdopodobne, że w piekle może być hierarchia, a satanistów umieści Szatan na samym jej dole. A wiesz za co? Za głupotę, że już za zycia sami do Niego przyłazili. Pomysl logicznie! Jesli bog za dobre wynagradza a za zle karze to dlaczego szatan nie moglby na odwrót? Z tym ze szatan w piekle ma do czynienia tylko ze swoimi "podwladnymi" i moze ich nagradzac. Bog wysyla grzeszników do piekla a tam juz sie nimi zajmuje szatan. Dlaczego bedzie ich przypiekal ogniem? Bo bog mu tak karze? Pieklo jest wylączone z pod jurysdykcji boga.
|
|
 | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | >>jestem świadoma że grzesze dlatego też udałam się do >>spowiedzi........... > A jeśli nie wiecie jak, przeczytajcie słowa filozofa, Ludwiga Feuerbacha, który w swym dziele zatytułowanym "Filozofia przyszłości" mądrze pouczał, że "istnieją takie natury, które tylko grzech może zbawić." >Grzeszcie zatem, na chwałę Pana,
W żadnym wypadku nie mogę się z tym zgodzić. Może zacytuję innego filozofia:
"Nie żyjemy w swiecie, w którym wszystkie drogi niczym promienie okręgu zbierają się w jednym punkcie i gdzie po wyborze którejkolwiek z nich zawsze dojdzie się do wytrwałej wędrówce do tego samego celu. W naszym świecie każda droga po pewnym czasie rozwidla się.. " (CS Lewis)
Przed nami jest wybór jest "Albo albo". Wg mnie popełnia więc katastrofalną pomyłkę ten kto uważa, że zła, nie trzeba odrzucić, tylko da się je jakby "przemienić" w dobro np. biorąc po 1,5 roku śłub. W każdy razie jeśli ktoś ma taką nadzieję, to może okazać się ona wielce złudna.
|
|
| czytelnik strony racjonalista | Chodze do kosciola Rzymsko-Katoliciego w Irlandi gdzie msze prowadza mlodzi Dominikanie i wlasnie niedawno poruszany byl temat seksu przed slubem. Ksiadz nawolywal ze w terazniejszej epoce to nie jest grzechem i tak naucza w konfensjonale. Powoluje sie na stary testament gdzie obyczaje byly jeszcze inne np po smierci meżczyzny jego brat musial wziac na siebie obowiazek zaplodnienia jego zony... Przemian takich bylo wiele. Wystarczy poczytac kilka arykulow na tej ciekawej stronie chocby na temat Grala.
|
|
| martines | >wedłg spowiednika jestem gorsza niż >morderca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla mnie ksiądz utrudniający innym życie też jest gorszy niż morderca.
|
|
| DawidKarolkievitz (984 punktów) | Cholernie mi przykro, Przykro mi, że oj.
|
|
| Pandorra (1289 punktów) | Kontaktowac sie z bogiem możesz i bez rozgrzeszenia, nie bardzo wiem po co Ci do tego ksiądz. Z narzeczonym nie radziłabym zrywac, bo o dobrego faceta dziś trudno  A za półtora roku albo pójdziesz do spowiedzi i uzyskasz rozgrzeszenia, albo przestanie Ci zależeć. To drugie zapewni Ci niewątpliwie większą swobodę myśli, czego Ci życzę.
|
|
Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Czy prowadzisz grzeszny tryb życia? Wedle kryteriów Kościoła Katolickiego odpowiedź jest jednoznaczna i brzmi "tak". Grzech to w końcu czyn niezgodny z zasadami głoszonymi przez daną religię, a KK bezdyskusyjnie zakazuje seksu przed ślubem. A teraz radę sobie zadać inne pytanie: Czy prowadzisz niemoralny tryb życia? I tutaj można już udzielić nieskończenie wielu różnych odpowiedzi. Z mojego punktu widzenia nie robisz niczego złego i nikomu nic do tego. Sam wyznaje taką zasadę, że jedynie krzywdząc drugiego człowieka, czy nawet szerzej - istotę żywą popełniamy czyn niemożliwy do zaakceptowania z moralnego punktu widzenia. Seks jako taki zwyczajnie nie może podpaść pod tą kategorię, bo jest NATURALNYM aspektem ludzkiego życia. Ja słysząc o tych wszystkich zakazach widzę jedynie przyziemny powód - wieki temu nie znano testów genetycznych, a ponieważ od urodzenia zależał udział w dziedziczeniu majątku i władzy chciano się zabezpieczyć na wypadek, gdyby na tronie miał zasiąść syn ogrodnika, a nie króla. Stąd tak wielka presja w stosunku do kobiet, aby zachowały dziewictwo aż do ślubu. Tak, tak - do kobiet. Ktoś powie: "no dobrze, ale mężczyzn też to dotyczy". Dotyczy, ale w o wiele mniejszym stopniu, chociażby kult dziewic w Kościele. Ile żeńskich świętych jest czczonych z przydomkiem "dziewica". Słyszał ktoś o świętym "prawiczku"? Bo ja nie - zwyczajnie w przypadku mężczyzny najwyraźniej nie dotyczy to świętości... Nie uważam siebie za ateistę - wierzę w "Boga" (możemy nazywać go jak chcemy, uważam, że jakaś potężna inteligencja brała w tym udział), który zapoczątkował istnienie Wszechświata, uważam jednak, że jako istota o której nic nie wiemy nie powinna być definiowana. Nie wydaję mi się jednak prawdopodobne, aby istota inicjująca istnienie Wszechświata, zakładając, że zdawała sobie sprawę tego, że doprowadzi to do powstania człowieka wgrała mu wraz z całym softem takiego zabawnego buga, z jednej strony dając mu bardzo silny instynkt podtrzymywania gatunku, z drugiej informując, że nie życzy sobie, aby dawał upust tym emocjom.  Bardziej logicznie brzmi powód opisany akapit wyżej.  A ksiądz? Może to jeden z tych, którzy uważają każdy przejaw cielesności i seksualności za coś grzesznego, a jedyną akceptowalną formą jest współżycie w małżeństwie (BTW czy przypadkiem przez długi czas Kościół nie uznawał za jedyną bezgrzeszną formę seksu mającego na celu spłodzenie potomka, a każdy raz dla przyjemności był grzechem?). Być może przemawiała przez niego zazdrość, że on nie może, lub też może, ale musi się ukrywać.  Tak czy inaczej jest to dla mnie chore, żeby obcy człowiek zaglądał komuś do łóżka.
|
|
| Władek Lichacz (2050 punktów) | >...przecież w ten sposób odpycha się od kościoła...
Siostrzenic, którego sytuacja była podobna też został tak ptraktowany i podał podobny argument za tym, że było by jednak lepiej gdyby ksiądz rozgrzeszył. Ja chociaż nie jestem wierzącym byłem jednak zdziwiony jego zachowaniem. Jeśli jesteś katolikiem to żyj zgodnie z jej zasadami, a nie wtedy gdy to Wam odpowiada. Co by było na drogach, gdyby każdy kierowca jeździł tak jak jemu wygodnie, a nie tak jak nauczył się na kursie. To samo z Wami - co było w przeszłości - do jakich wynaturzeń doprowadziła Wasz religia. Pozostało mi tylko "pogratulować" poziomu znajomości zasad swojej wiary.
|
|
| Zyga (1539 punktów) | Zadaj sobie jedno proste pytanie.
Co dobrego kościół zrobił dla mnie?
Odpowiedź na nie może być ważniejsza niż wiele linijek napisanych w tym temacie.
|
|
 | | zulus_ (752 punktów) | Odnoszę wrażenie że KrK postawił sobie za cel odebranie wiernym wszelkiej radości z życia.No chyba że umartwianie,upokarzanie się jest dla kogoś radością.Proszę tylko o odpowiedż na pytanie;co świat ma za korzyść z takiego umartwionego i czy to aby na pewno Bóg a nie ta druga strona ma z tego pociechę?
|
|
|  | | Zyga (1539 punktów) | >Odnoszę wrażenie że KrK postawił sobie za cel odebranie wiernym wszelkiej radości z życia.No chyba że umartwianie,upokarzanie się jest dla kogoś radością.Proszę tylko o odpowiedż na pytanie;co świat ma za korzyść z takiego umartwionego i czy to aby na pewno Bóg a nie ta druga strona ma z tego pociechę? >
To nie świat ma korzyść a kościół. Zależność jest dość prosta ale ciężko mi ją wytłumaczyć. Jeżeli na co dzień zamartwiasz się tym że, prawie wszystko co robisz jest złe a twoje winy mogą być zmyte przed obliczem pana (w kościele, podczas spowiedzi, chrztu...) że zespajając się z kościołem zyskujesz pewne korzyści i pozwolenia (podczas chrztu, ślubu, spowiedzi...) myślisz sobie że to wspaniałe jak bardzo potrafi on odmienić twoja sytuacje choć tak naprawdę nie zmienia się ona ani troszkę. postrzegasz kościół jako wybawce z opałów i ograniczeń. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że wszystkie te ograniczenia i opały są wymysłem tego właśnie kościoła.
Mam nadzieje że wiesz co mam na myśli.
|
|
| |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli na co dzień zamartwiasz się tym że, prawie wszystko co robisz jest złe a twoje winy mogą być zmyte przed obliczem pana
Kościół od początku był definiowany jako "wspólnota grzeszników", z tym, że z tej "wspólnoty niezbyt wiele zostało po podziale na stan kapłański i świecki. Ponieważ to głownie ten drugi utożsamia się z grzesznikami, a Ci pierwsi to w oczach wiernych takie doskonałe istoty, które nigdy się nie mylą, nie ulegają swoim namiętnością, a jeśli któryś np. się zakocha, to już wielka zbrodnia wykluczająca z pełnienia tej funkcji. Oczywiści, oficjalna nauka Kościoła nigdzie nie zakłada, że kapłan to święty na ziemi, ale w świadomości wiernych egzystuje takie przekonanie, a papież to już naprawdę bez grzechu...
Wracając do tematu wspólnoty grzesznych... No właśnie, ale przecież większość z tej wspólnoty to naprawdę spoko ludzie - nikogo nie zamordowali, nie zgwałcili, nie pobili, nie są złodziejami, żyją spokojnie... Co zrobić, żeby jednak czuli się grzesznikami i trzymali się tych, którzy mogą im "dać" zbawianie? Wmówić od dziecka, że naturalne aspekty ludzkiego życia, od których uciec nie sposób (zakładając, że mamy do czynienia ze zdrowym człowiekiem). A więc zaczynasz czuć NATURALNY pociąg płciowy, zaczynasz o tym myśleć - GRZESZYSZ, bo już sama myśl jest grzechem. Zaczynasz rozładowywać napięcie z tym związane, bez względu na to czy samodzielnie, czy z osobą płci przeciwnej - GRZESZYSZ! Najesz się do syta? TEŻ GRZESZYSZ, bo obżarstwo jest grzechem! Odpoczywasz zamiast tyrać w polu ponad siły - GRZESZYSZ, bo lenistwo jest grzechem. W ten sposób każdy członek wspólnoty czuje się grzesznikiem. I czy nie jest to nieco poniżające? Ciągle na kolanach, czując się plugawie, tylko ze względu na swoje CZŁOWIECZEŃSTWO?
|
|
| | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Co zrobić, żeby jednak czuli się grzesznikami i trzymali się tych, którzy mogą im "dać" zbawianie? Wmówić od dziecka, że naturalne aspekty ludzkiego życia, od których uciec nie sposób (zakładając, że mamy do czynienia ze zdrowym człowiekiem). A więc zaczynasz czuć NATURALNY pociąg płciowy, zaczynasz o tym myśleć - GRZESZYSZ, bo już sama myśl jest grzechem. Zaczynasz rozładowywać napięcie z tym związane, bez względu na to czy samodzielnie, czy z osobą płci przeciwnej - GRZESZYSZ! Najesz się do syta? TEŻ GRZESZYSZ, bo obżarstwo jest grzechem! Odpoczywasz zamiast tyrać w polu ponad siły - GRZESZYSZ, bo lenistwo jest grzechem. W ten sposób każdy członek wspólnoty czuje się grzesznikiem."...moja bardzo wielka wina..." "...zgrzeszyłem myślą, uczynkiem i zaniedbaniem..." "...panie nie jestem godzien..." A kto to wszystko wymyślił? (podpowiedź - KK) ... Pytanie za 100pkt'ów. Kto może nas od tego wszystkiego wybawić i pokazać jedyną prawdziwą drogę prowadzącą do szczęścia wiecznego wolnego od tych wszystkich dupereli? ... Tak. I za to powinniśmy dziękować i trwać jak najmocniej związani z kościołem bo on jest jedynym sposobem ucieczki od tej udręki  Wspaniałe zagranie.
|
|
| | | |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Kto może nas od tego wszystkiego wybawić i pokazać jedyną prawdziwą drogę prowadzącą do szczęścia wiecznego wolnego od tych wszystkich dupereli?Właściwie to jeśli się zastanowić, to wśród SZEREGOWYCH Katolików religijność opiera się bardzo często (nie chcę uogólniać) na wręcz pogańskiej zabobonności ubranej w chrześcijańskie szaty oraz strachu przed śmiercią i wiecznym potępieniem. Nie chodzi o samodoskonalenie się, a jedynie "zakupienie" sobie biletu do raju. Przy czym ilu z nich wyznaje taką zasadę: "poszaleję trochę, nawrócę się dopiero na starość" - stąd tak duży odsetek dewotek i bigotów wśród starszego pokolenia. Nieliczni tylko czytają encykliki i zdają sobie sprawę o co chodzi tak naprawdę w tej całej etyce katolickiej. Ja zadałem sobie trud przeczytania kilku i częściej brało mnie na śmiech (np. przy okazji stosowania antykoncepcji). A sferę seksualną już najłatwiej wykorzystać do wywołania w człowieku poczucia winy, bo od niej zwyczajnie nie da się uciec. Jeśli jeszcze odpowiednio człowieka się wychowuje w duchu szóstego/siódmego przykazania, to już bardzo łatwo. Nawet jeśli czysto teoretycznie założyć, że faktycznie przykazanie pochodzi od Boga, to mówi przecież tylko "nie cudzołóż". To same instytucje religijnie interpretują jak to wygląda... Gdyby wierzyć biblii, to nie dotyczy ono seksu z niewolnicą (tak, tak - Bóg toleruje niewolnictwo  ). Moim zdaniem wszystko to, co zrobiono przez ostatnie wieki, aby splugawić, zdemonizować sferę ludzkiej seksualności zakrawa o zbrodnię przeciwko ludzkiej naturze.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >I czy nie jest to nieco poniżające?
Nieco? To tak, jakby powiedzieć, że ludzie w Etiopii są nieco nienajedzeni.
|
|
|  | | JATO (2644 punktów) | Bardzo ciekawie skomentował to Karlhainz Deschner w "Opus Diaboli". KRK jak i każda podobna mu instytucja nie może istnieć bez grzesznika. Tak jak armia nie może istnieć bez szeregowców. Ponieważ w wyniku wstrzemięźliwości seksualnej nikt jeszcze nie umarł (w końcu jeść, spać i wydalać każdy musi)obłożono "anatemą" życie seksualne (serdeczne pozdrowienia dla Pawła Apostoła, jedynego prawdziwego twórcy KRK). Instynkt tak silny, że wszelkie zakazy tak czy inaczej "owieczki" złamią. Toteż będą i grzesznicy. "Idź zatem Piotrze i strzyż owieczki moje...".  Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) | > Zadaj sobie jedno proste pytanie.> Co dobrego kościół zrobił dla mnie?> Odpowiedź na nie może być ważniejsza niż wiele linijek napisanych w tym temacie.Krk zrobił jedną dobrą rzecz: zniechęcił mnie do siebie. I chwała mu za to!  Pozdrawiam Paweł
"For ever we will be what we want to be" *** Ośrodek Trójmiejski
|
|
1 na 1 | sosnowski (14 punktów) | Jeżeli jesteś katoliczką to pewnie znasz warunki dobrej spowiedzi i ten o mocnym postanowieniu poprawy, bo że współżycie przed sakramentem jest grzechem to chyba jasne, biorąc to pod uwagę Kapłan zrobił tak jak prawo przepisuje, możesz jeszcze raz przystąpić do pokuty i zagwarantować abstynencję nie będzie problemu z rozgrzeszeniem, to tak jak z morderca który żałuje i nie chce tego robić i takim który nie chce rezygnować ze swego procederu
filozof
|
|
| JATO (2644 punktów) | O czym rzekł Erehuz. Condicio sine qua non uzyskania rozgrzeszenia jest odejście od grzechu. Ergo. Należy zarzucić grzeszne poczynanie, zacząć żyć w czystości aż do stosownego sakramentu. Skoro mienisz się "praktykującą chrześcijanką" musisz przyjąć wszystko z tzw. "dobrodziejstwem inwentarza". Podany przez Ciebie sposób rozumowania jest dalece niespójny. Jeżeli ma się przestrzegać prawa (cokolwiek pojęcie to nie oznacza) to wszystkich jego artykułów a nie dokonywać selektywnego wyboru. Ze swojej strony stosunek KRK do seksu uważam za anachroniczny i dalece idiotyczny. Zaprzeczenie pomysłom odnośnie spraw damsko/męskich lub szerzej rzecz ujmując międzyludzkich było powodem dla którego odszedłem od KRK. Reszta przyszła później. Nikt nie wymaga od Ciebie oficjalnego aktu apostazji. Chociarz z punktu widzenia KRK i tak jej dokonasz odrzucając jakikolwiek dogmat czy kościółkowy pomysł na życie. Tertium non datur. Wybór należy do Ciebie. W końcu to Twoje życie. Tak nawiasem mówiąć to poślij wszystkich katabasów tam gdzie ich miejsce (na pewno nie wśród anielskich chórów).  Pozdrawiam serdecznie i życzę właściwego wyboru. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | > I co się okazuje że >wedłg spowiednika jestem gorsza niż >morderca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a >dlaczego?? Ponieważ mieszkam z narzeczonym z którym za 1,5 >roku mam zamiar się pobrać i rozpoczełam współżycie >przedmałżeńskie (jestem z nim 5 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!) No i co się dziwisz? Facet do którego to wszystko mówiłaś nie może oficjalnie ani się ożenić ani nawet rozpocząć "współżycia przedmałżeńskiego" (cokolwiek w jego sytuacji miałoby to znaczyć). A skoro tak to chyba nic dziwnego że dowala ile może tym którzy są w innej sytuacjii...
|
|
| Basia (364 punktów) |
Zastanawia mnie tylko jedno: jak można się spowiadać z takiej rzeczy. Nie istnieje dla Ciebie żadna prywatność? Nie chcę wiedzieć co jeszcze mu powiedziałaś. Poza tym musiałaś wiedzieć, że nie dostaniesz rozgrzeszenia, bo to wynika wprost proporcjonalnie z zasad głoszonych przez kościół.
|
|
 | | Panda | >Zastanawia mnie tylko jedno: jak można się spowiadać z takiej rzeczy. Nie istnieje dla Ciebie żadna prywatność? Nie chcę wiedzieć co jeszcze mu powiedziałaś. Poza tym musiałaś wiedzieć, że nie dostaniesz rozgrzeszenia, bo to wynika wprost proporcjonalnie z zasad głoszonych przez kościół.
W pełni popieram tę wypowiedź. Nie rozumiem osób udających się do spowiedzi i nie rozumiem instytucji spowiedzi. Nam niewierzącym jest o wiele trudniej my nie mamy się komu wyspowiadać, my musimy postępować właściwie, żeby nikomu nie podpaść. Ostatnio dowiedziałam się, że pewien gość pobił swoją żonę, a zaraz w niedzielę byli w kościele. On się pewnie wyspowiadał i ksiądz wspaniałomyślnie go rozgrzeszył.A co. Ale ty moja droga jesteś grzesznikiem. Życzę Ci powodzenioa z Twoim chłopakiem. I nie spowiadaj się księdzu z rzeczy które z nim robisz, a zobaczysz że odważysz się na więcej przyjemności.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | A ja sugerowałbym zwyczajne odejście od KrK. Jeśli ktoś nie uznaje spowiedzi, bądź jej warunków, lub zwyczajnie ma zamiar- w myśl przyswojonej religii- grzeszyć, powinien swoją religię zwyczajnie zostawić, albo zmienić, bo tak naprawdę nie jest już jego.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Jeśli jest się osobą wierzącą, należy spowiadać się z KAŻDEGO grzechu.
Tak już jest; w konfesjonale nie ma intymności.
|
|
|  | | Basia (364 punktów) | > Jeśli jest się osobą wierzącą, należy spowiadać się z KAŻDEGO grzechu.> Tak już jest; w konfesjonale nie ma intymności.Bzdura. Zawsze powinna nam pozostawać jakaś doza prywatnośći. Wychodząc z założenia, że ksiądz, który Cię spowiada sam prawdopodobnie nie dotrzymuje celibatu ( i szczerze mówiąc świadczy to o jego człowieczeństwie) nie wyobrażam sobie, jak można mu takie rzeczy wyznawać. Generalnie spowiadamy się z tego, co uznajemy za grzech, a Kinga (co wynika z jej wypowiedzi) nie widzi w swoim zachowaniu niczego złego. Ogólnie 10 przykazań jest dla mnie wyznacznikiem dobrego postępowania. A w nich nie ma mowy o przedślubnej abstynencji. W Biblii również. W takim razie jest to wymysł kościoła. Tok Twojego myślenia- wszystko albo nic charakteryzuje wiarę [lub niewiarę  ] ortodoksyjną, a ja wystrzegam się skrajności, bo to najlepsza droga do nienawiśći. A jak wiadomo nienawiść rodzi nienawiść.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >Tak już jest; w konfesjonale nie ma intymności.> Bzdura. Zawsze powinna nam pozostawać jakaś doza prywatnośći.Bzdura. Albo jesteś katolikiem i spowiadasz się ze WSZYSTKICH grzechów, albo ta religia nie jest dla Ciebie. Zrozum wreszcie: naturalne jest dla mnie, że prywatność jest świętością, ale wymogiem KrK jest wyrzeczenie się jej podczas spowiedzi. > Wychodząc z założenia, że ksiądz, który Cię spowiada sam prawdopodobnie nie dotrzymuje celibatu ( i szczerze mówiąc świadczy to o jego człowieczeństwie) nie wyobrażam sobie, jak można mu takie rzeczy wyznawać.W to już wierzący nie wnika, póki duchowny jest "licencjonowanym" spowiednikiem. > Generalnie spowiadamy się z tego, co uznajemy za grzech, a Kinga (co wynika z jej wypowiedzi) nie widzi w swoim zachowaniu niczego złego.Nie, suońtze. Spowiadamy się z tego co w myśl Kościoła Katolickiego jest grzechem, a nie tego co sami za grzech uznajemy. > Ogólnie 10 przykazań jest dla mnie wyznacznikiem dobrego postępowania. A w nich nie ma mowy o przedślubnej abstynencji. W Biblii również. W takim razie jest to wymysł kościoła.Tak samo jak i spowiedź. Jeśli więc jesteś katolikiem- czyny, postrzegane przez KrK jako grzechy, są też grzechami dla Ciebie, a spowiedź z każdego z nich jest niezbędna do osiągnięcia zbawienia. > Tok Twojego myślenia- wszystko albo nic charakteryzuje wiarę [lub niewiarę ] ortodoksyjną, a ja wystrzegam się skrajności, bo to najlepsza droga do nienawiśći. A jak wiadomo nienawiść rodzi nienawiść.Ależ tu nie ma szczególnej ortodoksji. Przedstawiam sytuację, w której wierzący stara się nie być hipokrytą w swej wierze.
|
|
 | | zulus_ (752 punktów) | >Zastanawia mnie tylko jedno: jak można się spowiadać z takiej rzeczy. Nie istnieje dla Ciebie żadna prywatność? Nie chcę wiedzieć co jeszcze mu powiedziałaś. Poza tym musiałaś wiedzieć, że nie dostaniesz rozgrzeszenia, bo to wynika wprost proporcjonalnie z zasad głoszonych przez kościół.
Moim zdaniem spowiedż śnięta to wymuszony ekshibicjonizm,podejrzewam że i tak znaaczna większość spowiadających się nie mówi wszystkiemu panu w sukience bo uważa że mało go to obchodzi.Swoją drogą to co zrobił KrK z ludżmi to CUD socjotechniki.Najgorsza niewola to ta której zniewoleni sami bronią i są z niej dumni.
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Moja rada: Olej gnidę i pójdź do innego księdza. Ja olałem takich "chodzących świętych", ponieważ nie widzę nic wartościowego w seksualno - życiowych radach gościa, który żyje w celibacie. To tak, jakby ślepy o kolorach opowiadał! Nie przejmuj się frędzlem w czarnej sukience.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| Archi | Nic nowego nie powiem: 5. Nie zabijaj 6. Nie cudzołóż 7. Nie kradnij
Tak więc cudzołożenie (tu seks pozamałżeński) jest pomiędzy zabijaniem i kradzieżą. To powinno rozjaśnić dlaczego księża mogą potraktować wiernego jako kogoś między mordercą, a złodziejem.
Że to idiotyczne nie trzeba dodawać, ale taka jest katolicka wiara.
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | Kolejność przykazań w Biblii akurat nie jest chyba czymś istotnym.
|
|
|  | | Archi (547 punktów) | > Kolejność przykazań w Biblii akurat nie jest chyba czymś istotnym.  To była mocno ironiczna wypowiedź  W ogóle te żydowskie bajki są mało istotne. Niestety niektórzy traktują je na poważnie, a niektórych z tych trzeba niestety poważnie traktować. Mam nadzieję, że przynajmniej u nas religijny fanatyzm sam wymrze. A wracając do samej ironii, to z czasem dochodzę do wniosku, że owce i barany nie są z reguły o wiele lepsze od swych pastuchów.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Nieee-e-e. Nie są lepsze. Są GŁUPSZE.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|