A ja myślę, ze można probować tłumaczyć to zjawisko na gruncie chemii i fizyki. Wydostający się CO2 z szampana pochodzi z rozkładającego się kwasu węglowego. Prężność CO2 nad szampanem musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do zawartości kwasu w szampanie. Jeśli więc ograniczymy ucieczkę CO2 z butelki bąblowanie zostanie spowolnione. A widelec - kawałek metalu o dużym cieple właściwym, w swej tkwiącej w butelce części schłodzi się (bo zakładam, ze szampan jest zimny) i będzie również schładzać część wystającą. Będzie ona zimniejsza od otaczającego powietrza. Teraz może pojawić się prąd powietrza zstępującego wzdłuż widelca zgodnie z gradientem temperatury. Powietrze to do butelki wejść nie może, ale ograniczy "wylewanie się" CO2 z butelki, czyli w konsekwencji bąblowanie szampana. Oczywiście to tylko taka hipotezka, proponowana tylko dlatego że "Adam and Jamie" mieli potwierdzić to zjawisko. ????
|