 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-04-2016 10:10 | romaro (25211 punktów) | LGBT
4 na 6 | Przeżywają tragedie bo nie mieli szczęścia w życiu płodowym. Nie mieli szczęścia w życiu o które tak mocno walczy dzisiaj prawica. Ciekawe, czy w mniemaniu fanatyków te płody są też ludźmi? A jak są, to kiedy przestają nimi być? Bo przecież przestają skoro przychodzi w ich życiu taki moment, że traktowane są w nieludzki sposób. Jeszcze nigdy w kościołach nie zwrócono się z apelem do wiernych, aby zaakceptowali je takimi jakimi są. Nigdy nie powiedzieli - pozwólcie im żyć, pozwólcie im żyć, nawet, jeżeli uważacie, że są chorzy. Pozwólcie im żyć z tą chorobą, tak jak pozwoliliście żyć Gianie Mollachore, która będąc chorą nie chciała być leczona. Jedna niedziela, kilka słów z ambony - słów stanowczych, mocnych - być może coś by drgnęło w nastawieniu naszego społeczeństwa do osób LGBT. Tego nie wiedziałem, o tym się nie mówi: Cytat:Sylwester, trzecia klasa liceum, mieszkanie koleżanki. Wszyscy się bawią, Adrian zamyka się w łazience. Ocknie się, jak koledzy będą mu ręcznikiem tamowali krew. Na pogotowiu założą mu sześć szwów; tyle razy przejechał nożem po przegubach. - Ja się nieraz zastanawiałem, dlaczego mnie to spotkało. Dlaczego nie urodziłem się stuprocentowym mężczyzną? Lekarz mi wytłumaczył, że to się zaczyna w życiu płodowym. Że miałem być chłopakiem, tylko coś poszło nie tak.
Hostel interwencyjny dla osób LGBT (lesbijek, gejów, bi- i osób transseksualnych) jest w Warszawie. Gdzie dokładnie? Tajemnica. Pracownicy fundacji Trans-Fuzja i Stowarzyszenia Lambda Warszawa, organizacji, które prowadzą hostel, nie zdradzą adresu. W internecie piszą: "Jeśli doświadczasz przemocy ze względu na swoją orientację psychoseksualną lub tożsamość płciową, zadzwoń". - Od lutego zeszłego roku, kiedy powstał hostel, przyjęliśmy 50 osób - mówi Gabriela Borecka, koordynatorka programu z fundacji Trans-Fuzja. - Większość musiała uciekać przed przemocą. Sprawcami najczęściej są osoby z najbliższego otoczenia: rodzina, sąsiedzi, współpracownicy, choć nie tylko. W jednym mieście działa grupa, która wyszukuje osoby LGBT przez portale internetowe. Był u nas pan, który padł ofiarą takiego ataku. Napastnicy wyważyli drzwi do jego mieszkania.
Według danych Kampanii przeciw Homofobii 14,5 procent osób LGB (czyli lesbijek, gejów i biseksualnych) doznaje przemocy fizycznej. 45 procent - psychicznej. Jeszcze gorsza jest sytuacja osób transpłciowych - z przemocą spotyka się połowa z nich. Nie wiadomo, ile osób musi z tego powodu opuścić dom - nikt nie prowadzi takich statystyk. wyborcza.p(*)terwencyjny-dla-osob-lgbt.htmlTo jest moja odpowiedź na - "Nie lubisz być kopany w..., to nie kop w..." Te osoby nie lubią być kopane, nie kopią, a mimo to są kopane. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-3 na 3 Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Cytat:Usuwa się jajniki, macicę, pobiera skórę z innego miejsca i formuje penis. Pomijając błąd (nie penis, ale penisa), to ciekawe. Czy ów penis jest tylko wiszącym kawałkiem rurki ze skóry, czy jest to w pełni sprawny penis zdolny do erekcji? Czy wszczepiane są również jądra i prostata, aby mogło dochodzić do wytrysku nasienia? Ja bym sobie chętnie zafundował naganiacza w murzyńskim rozmiarze (penisa, jądra i prostatę mam od urodzenia).
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Myślisz, że Twoimi kompleksami jestem zainteresowany? Absolutnie nie jestem.
TAKIE ŚCIEKI NA ONECIE ZAMIESZCZAJĄ.
|
|
|  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Myślałem, że masz choćby mizerne pojęcie w temacie, w którym się wypowiedziałeś.
|
|
| |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | To nie temat o tym jak wielkiego ty masz, czy jakikolwiek inny człowiek na świecie. W świetle tego co tu wypisujesz jest dość wymowny twój temat. Ten nie traktuje o budowie anatomicznej człowieka. Natomiast ty jak zwykle, niby okiem eksperta, a jak Filip z konopi wyskoczyłeś.
I jeszcze jedno - cytaty jak cytaty - cytowane teksty nie są moimi. Znasz takie słowo - Cytat?
|
|
|  | | Belfer00 (720 punktów) | >Myślisz, że Twoimi kompleksami jestem zainteresowany? >Absolutnie nie jestem. >TAKIE ŚCIEKI NA ONECIE ZAMIESZCZAJĄ. Mógłbyś oznaczyć wątek od wypowiedzi kolegi Pisiewicza jako off-topic? Ja jestem przeciwnikiem cenzurowania, ale nie wiem po co w ogóle komentować takie wypowiedzi i wdając się w dyskusję, uczestniczyć w psuciu wątku. Pozdrawiam.
|
|
 | 9 na 9 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Cytat:Usuwa się jajniki, macicę, pobiera skórę z innego miejsca i formuje penis. > Pomijając błąd (nie penis, ale penisa)Otóż właśnie nie "penisa", ale penis. Kogo, co się formuje, a nie kogo, czego.
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >>Pomijając błąd (nie penis, ale penisa) >Otóż właśnie nie "penisa", ale penis. Kogo, co się formuje, a nie kogo, czego. On chyba wypowiada się w temacie "aborcja". Cholera, nawet nie mi odpowiada. Nie dyskutuję tam o anatomii.
|
|
| |  | -1 na 1 Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Ogarnij się, bo kompletnie straciłeś orientację kto, jak i w jakim temacie się wypowiada.
|
|
| | |  | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Ogarnij się, bo kompletnie straciłeś orientację kto, jak i w jakim temacie się wypowiada. Tym razem jeszcze delikatnie Ci wyłożę, że nie mi odpowiadasz. Zwróciłeś się do mnie tymi słowy >Myślałem, że masz choćby mizerne pojęcie w temacie, w którym się wypowiedziałeś. To, że mam mizerną wiedzę w wielu dziedzinach, zdaję sobie sprawę, ale w odróżnieniu od Ciebie nie staram się być ekspertem od wszystkiego. Nie mam nawet z tego powodu kompleksów. Jednak jeżeli ktoś mi zarzuca brak wiedzy w czymś do czego nie nawiązuję, to się zastanawiam - kto tu jest idiotą? Czy wiesz co jest tematem? - Tematem jest stosunek naszego społeczeństwa do osób z grupy LGBT, a ściślej o przemocy fizycznej i psychicznej jaka jest na nich wywierana, a co za tym idzie - jak to skutkuje na ich życie. Nie odniosłem się do budowy anatomicznej człowieka. Nie pisałem ani o murzynach z naganiaczami, ani o penisach. Napisałem, że nie mi odpisujesz, bo nie mam zamiaru odpowiadać komuś kto aktualnie poddaje się aborcji mózgu. Nie jestem pewny czy zrozumiesz tę moją odpowiedź, skoro nie zrozumiałeś aluzji którą pierwej Ci zaserwowałem.
Więc jeszcze raz na wszelki wypadek - Nie mówiliśmy tu o anatomii, nie mówiliśmy tu o edukacji seksualnej. Te sprawy póki co tylko Ty tu poruszyłeś (nawiasem mówiąc strasznie Cię to kręci). Napisałem dodatkowo o aborcji, ale już wiesz w jakim kontekście.
A jak masz wątpliwości wróć do góry i ponownie przeczytaj.
|
|
|  | -1 na 1 Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Mianownik mylisz z biernikiem. Tworzy się rzeźba czy rzeźbę?
|
|
| |  | 8 na 8 | Rupson (1793 punktów) | >Mianownik mylisz z biernikiem. >Tworzy się rzeźba czy rzeźbę? -Mylisz chyba biernik z dopełniaczem i to, że inaczej odmienia się rodzaj męski i żeński. Tworzy się (formuje) kogo? co? W rodzaju męskim: nóż, widelec, obraz, penis (nie penisa, noża, widelca, obrazu). W rodzaju żeńskim rzeźbę, muzykę, powieść. W zdaniu przeczącym, nie tworzy się kogo? czego? (dopełniacz): noża, widelca, obrazu penisa.
|
|
| |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | |
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | chce dużego pytonga??? | "Ja bym sobie chętnie zafundował naganiacza w murzyńskim rozmiarze (penisa, jądra i prostatę mam od urodzenia)".
I wyszło szydło z wora, grypserskie. Chodzi o pańskie przyrodzenie - nie takiego czy innego polityka.! I teraz już wszystko jest jasne. Wiadomo już, dlaczego parę dni temu zamieszczał Pan fotki wulgarnych dziewoj i ekscytował się rzekomym pięknem ich zadnich areałów. Pan ma falliczne kompleksy, związane z gabarytami penisa!!! A one jak wiadomo - teoria Junga - są motorem ludzkich poczynań. Zresztą co tam Jung, od fallicznych kompleksów najlepszy był Freud. On, bazując na takiej wypowiedzi, rozmieniłby Pana psychoanalitycznie na najdrobniejsze miedziaki. Jak Pan chce, mogę trochę "pofreudyzować", próbująć zdefiniować pańską psyche? Zacznijmy od tego, że wyznaje Pan zasadę: "Kabula Bonga ma dużego pytonga". To źle - między innymi dlatego, iż w ten sposób uprzedmiotawia Pan kobiety, a z siebie robi postać jak z wierszy Szymborskiej - oczywiscie tę negatywną. Tyle na razie.
|
|
|  | Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | Odp: chce dużego pytonga??? | Ha, ha, ha, odezwał się psycholog amator!
|
|
|  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>I wyszło szydło z wora, grypserskie. Chodzi o pańskie przyrodzenie - nie takiego czy innego polityka.!
Arminiusie, choć odrobina subtelności w obracaniu w słowo myśli nieobrzezanej! Cień napletka choćby...
>I teraz już wszystko jest jasne. Wiadomo już, dlaczego parę dni temu zamieszczał Pan fotki wulgarnych dziewoj i ekscytował się rzekomym pięknem ich zadnich areałów.
Czyś Waść nieczuły na piękno rzeczonych areałów, czy hipokryzja sutanny warta przez Waści przemawia?
>Pan ma falliczne kompleksy, związane z gabarytami penisa!!!
Waścina uciecha uleczeniem własnych, widno wiedziona.
>A one jak wiadomo - teoria Junga - są motorem ludzkich poczynań.
Czem Acan myślisz, to i wszem wiadomo. Atoliż, mów za się.
>Zresztą co tam Jung, od fallicznych kompleksów najlepszy był Freud. On, bazując na takiej wypowiedzi, rozmieniłby Pana psychoanalitycznie na najdrobniejsze miedziaki.
Za Waści nie wysupłałby i boratynki.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: LGBT | > Cytat:Usuwa się jajniki, macicę, pobiera skórę z innego miejsca i formuje penis. > Pomijając błąd (nie penis, ale penisa),Powtórka ze szkoły podstawowej Mianownik kto? Pan Penis, co? penis Dopełniacz kogo? Pana Penisa, czego? penisa Celownik komu? Panu Penisowi, czemu? penisowi Biernik kogo? Pana Penisa, co? penis Narzędnik z kim? z Panem Penisem, z czym? z penisem Miejscownik o kim? o Panu Penisie, o czym? o penisie Wołacz o! Panie Penisie!, o! penisie!
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Biernik kogo? Pana Penisa, co? penisO! Wypraszam sobie!!! Mój jest jak najbardziej męski i jak najbardziej żywotny. Patrz deklinacja.pl/biernik/Drobner, z Panem
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | odmiana penisa |
> >błąd (nie penis, ale penisa)> Biernik kogo? Pana Penisa, co? penisA jednak... obie formy są dopuszczalne, a ta pierwsza (męskożywotna) jest znacznie pospolitsza. Dotyczy to wszystkich innych określeń penisa, także wulgarnych, i żadnej innej części ciała. (No, może oprócz "mieć nosa", ale tylko w tym związku frazeologicznym). Ciekawa rzecz, że PENISA traktujemy jak PSA czy KOTA, a więc raczej istotę, niż rzecz 
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: odmiana penisa | Jak by wam to stosunkowo prosto wyłożyć... ze swej strony mogę zapewnić, że psy i koty traktuję zdecydowanie inaczej.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Jak by wam to stosunkowo prosto wyłożyć...> ze swej strony mogę zapewnić, że psy i koty traktuję zdecydowanie inaczej.To zrozumiałe, boś przecie Tygrys. Ale jak traktujesz psy, a jak koty? Drobner, ew. wuajerysta...
|
|
| | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Ale jak traktujesz psy, a jak koty?> Drobner, ew. wuajerysta...No przecież piszę, że inaczej. Reszta jest milczeniem przez dziurkę od klucza. Vuya coś tam, bądzie mnie frąsusczyzną straszył. phi!
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
| | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | >... dziurkę ... Vuya ... frąsusczyzną ...
No, no, no! Kontynuuj...
Drobner, z 'nadstawionymi uszami'
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >No, no, no! Kontynuuj... >Drobner, z 'nadstawionymi uszami' Niestety... wino się skończyło, a bez wina nie veritasam.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
| | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.Ze spóźnieniem zauważyłem, że doskonale to pasuje do uzasadnienia tego, że gramatycznie penis różni się od rzeczy 
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > > Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.> Ze spóźnieniem zauważyłem, że doskonale to pasuje do uzasadnienia tego, że gramatycznie penis różni się od rzeczy  Rzeczy- wiście! - tak się rzeczy stawia! Drobner, z dopełniaczowym biernikiem.
|
|
 | 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: LGBT | |
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | > To jest moja odpowiedź na - "Nie lubisz być kopany w..., to nie kop w..."> Te osoby nie lubią być kopane, nie kopią, a mimo to są kopane.Nie rzecz w tym co lubią lub nie "te" osoby, ale jaka jest postawa kopiących. Jeśli na prezydenta miasta i do sejmu wybiera się "takich" ludzi, to chyba ze społeczeństwem nie jest aż tak źle. Nawet bym zaryzykował twierdzenie, że teraz cool jest być jakimś "odmieńcem"  To może i w niektórych gronach nobilituje. Młodzi wszyscy są wrażliwi na swoim punkcie i zwykle ciężko znoszą jakiekolwiek odrzucenie. Iluż to całkiem "normalnych" się targnęło na życie z powodu zawiedzionej miłości, czy odrzucenia przez środowisko z tego czy innego powodu. Grubasy, ułomni, jąkały, wywodzący się z innych stron, czymkolwiek się wyróżniający, każdy z nich może mieć przerąbane. Problem przemocy psychicznej czy fizycznej jest zjawiskiem z którym trzeba walczyć całościowo. Skupianie się tylko na jednej grupie szkodzi tej grupie, bo może być odczytywane jako sytuacja specjalnej troski, czy może specjalnych przywilejów i ochrony, co w efekcie powoduje jeszcze większą niechęć.
|
|
 | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | >Młodzi wszyscy są wrażliwi na swoim punkcie i zwykle ciężko znoszą jakiekolwiek odrzucenie. Iluż to całkiem "normalnych" się targnęło na życie z powodu zawiedzionej miłości, czy odrzucenia przez środowisko z tego czy innego powodu. Tylko, że nikt nie wyważa im drzwi w mieszkaniu z powodów które wymieniłeś. Nie będę polemizował z tym co napisałeś. Z drugą częścią wypowiedzi się zgadzam.
|
|
4 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Poznałam kilku transseksualistów jakieś 20 lat temu. Jedna z wielu grup społecznych prześladowanych przez zamknięte, nietolerancyjne i ciemne społeczeństwa. Miałam wtedy małe dziecko i oczywiście zastanawiałam się, czy ono też nie jest transem. Powiedzieli mi, że absolutnie nie, mogę być spokojna, bo to widać już od najmłodszych lat.
Info dla Pisiewicza: zgodnie z tym, co mi mówił mój trans kolega, zresztą facet z niezłym poczuciem humoru i dystansu do swojej sytuacji, jest najlepszym kochankiem bo: -nie ma produkcji plemników zatem nie zachodzi obawa nieplanowanej ciąży (planowanej niestety też nie) -sztuczny penis jest w ciągłym wzwodzie, niestety medycyna nie jest w stanie odtworzyć naturalnej hydrauliki, zatem on zawsze może. Jeżeli Pisiewiczu zazdrościsz to mam propozycję: poudawaj trochę transa w swoim otoczeniu, poddaj się całej procedurze łącznie z badaniami psychologicznymi, leczeniem hormonalnym i kilkoma operacjami (tak kilkoma, bo to nie jest jedna), oczywiście wszystko pełnopłatne i to niemało, a następnie opisz nam swoje wrażenia. Powodzenia.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
-1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Przeżywają tragedie bo nie mieli szczęścia w życiu płodowym. Nie mieli szczęścia w życiu o które tak mocno walczy dzisiaj prawica. Ciekawe, czy w mniemaniu fanatyków te płody są też ludźmi? A jak są, to kiedy przestają nimi być? Trochę kontrowersyjnie. Gdyby była możliwość rozpoznania już w życiu płodowym, czy ktoś będzie hetero czy LGBT, to wielu z dzisiejszych LGBT nie byłoby na świecie. Tak by było, w krajach gdzie aborcja jest lub była dozwolona. Dlaczego? Dlatego, że niezależnie czy chodzi o życie płodowe, czy życie po urodzeniu, każda "dziwność", inność, jest w nieprzygotowanym do jej akceptacji społeczeństwie "straszna".
Ci "fanatycy" chronią każde życie, bez wyjątku. To że inność, bywa nieakceptowana, to inna sprawa, nie prawicy i nie lewicy, tylko jest cechą ludzką.
>Jeszcze nigdy w kościołach nie zwrócono się z apelem do wiernych, aby zaakceptowali je takimi jakimi są. Nigdy nie powiedzieli - pozwólcie im żyć, pozwólcie im żyć...
KK nie musi, a nawet nie ma szczególnej potrzeby, aby zwracać się do wiernych w tej sprawie. Ja jako teista, można powiedzieć katolik, nie potrzebuję takich apeli. Z tego prostego powodu, że KK nie odrzuca nikogo, nie ma zatem potrzeby apelować o akceptację każdej grupy ludzi, która z jakiegoś powodu ma gorzej niż inni. Trzeba by wtedy objąć takim wsparciem tych z krzywym zgryzem, tych co się nie nauczyli pływać, tych co mają małe siusiaki (Pisiewicz?), itd...
Trudnością dodatkową dla KK jest kwestia moralności, środowiska LGBT są raczej postrzegane przez konserwatystów jako rozwiązłe seksualnie, "grzeszne". I tak KK mówi o tym problemie i to całkiem przychylnie tym środowiskom. Mówi się o akceptacji człowieka i nieakcpetacji czynu, itd...
Stosunek KK jest jasny do homoseksualistów i homoseksualizmu, i jest to mimo krytyki samych czynów, stosunek przychylny. Można sobie w Katechizmie poczytać:
"Czystość i homoseksualizm
2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane". Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.
2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie.
Powinno się traktować je te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji.
Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.
2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej."
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
 | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Trochę kontrowersyjnie.(...)
Minus za pieprzenie nie na temat, bez zadania sobie trudu przeczytania choćby pierwszego postu.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Trochę kontrowersyjnie.(...) >Minus za pieprzenie nie na temat, bez zadania sobie trudu przeczytania choćby pierwszego postu. Autor tego wątku podejmuje temat LGBT, ale też wtrąca tutaj o płodach, dlatego też i ja sobie na to pozwoliłem. Zatem jak najbardziej moja wypowiedź jest w temacie. Raczej Ty masz problemy z rozumieniem postów, nie ja.
A minusy, stawiaj sobie na zdrowie, tyle mnie to rusza co zeszłoroczny śnieg.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
 | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Stosunek KK jest jasny do homoseksualistów i homoseksualizmu, i jest to mimo krytyki samych czynów, stosunek przychylny. Można sobie w Katechizmie poczytać: Nie zaprzeczysz, że homoseksualizm w środowiskach kościelnych uważany jest za chorobę, więc wytłumacz mi - czym jest katechizm - poradnikiem lekarskim? Instrukcją obsługi chorych? Co było/jest powodem, że tę grupę "chorych" traktuje tak dobitnie.
Zielony Tygrys - Daję plusa za minusa.
|
|
|  | 3 na 3 | Jarek,Diana.Junak (695 punktów) | >>Stosunek KK jest jasny do homoseksualistów i homoseksualizmu, i jest to mimo krytyki samych czynów, stosunek przychylny. Można sobie w Katechizmie poczytać: >Nie zaprzeczysz, że homoseksualizm w środowiskach kościelnych uważany jest za chorobę, więc wytłumacz mi - czym jest katechizm - poradnikiem lekarskim? Instrukcją obsługi chorych? Co było/jest powodem, że tę grupę "chorych" traktuje tak dobitnie.
Fobia przed LGBT. I dodatkowo lęk że samemu ma się takie skłonności i to się jakoś wyda publicznie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > >Nie zaprzeczysz, że homoseksualizm w środowiskach kościelnych uważany jest za chorobę, więc wytłumacz mi - czym jest katechizm - poradnikiem lekarskim? Instrukcją obsługi chorych? Co było/jest powodem, że tę grupę "chorych" traktuje tak dobitnie.> Fobia przed LGBT. I dodatkowo lęk że samemu ma się takie skłonności i to się jakoś wyda publicznie.Tak, my katolicy, wraz z księżmi i zakonnicami, siedzimy godzinami w strachu przed LGBT, w tym boimy się strasznie iż to coś i nas dotknie i pożre nasz Kościół, niczym Latający Potwór Spagetti! Tak jest na pewno, bo tak, jest to naszą fobią i tak rzecze Jarek.   
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Stosunek KK jest jasny do homoseksualistów i homoseksualizmu, i jest to mimo krytyki samych czynów, stosunek przychylny. Można sobie w Katechizmie poczytać: >Nie zaprzeczysz, że homoseksualizm w środowiskach kościelnych uważany jest za chorobę, więc wytłumacz mi - czym jest katechizm - poradnikiem lekarskim? Instrukcją obsługi chorych? Co było/jest powodem, że tę grupę "chorych" traktuje tak dobitnie. Moralność jest w tradycji judeochrześcijańskiej bardzo ważna, pochodzi od Boga, a Bóg jest bardzo krytyczny wobec homoseksualizmu. Z drugiej strony, chrześcijaństwo to miłosierdzie, przebaczenie, zawsze szansa na zbawienie. Problem homoseksualizmu jest zatem dostrzeżony w Kościele, też z powodu coraz silniejszego głosu tej społeczności. Dlatego też katechizm podejmuje ten temat, i to chyba dobrze. Homoseksualizm jest uznawany za chorobę, ale to uproszczenie sprawy. Tu chodzi o to, że homoseksualizm jest uznawany za niezawiniony przez homoseksualistów, stanowi wg KK pewną ułomność, chorobę, tak jak każda inna choroba która dotyka człowieka, wg KK stanowi wyzwanie dla chrześcijanina, a walka z tą ułomnością zbliża człowieka do Jezusa.
Katechizm daje stanowczą odpowiedź dla katolika jak powinien odnosić się do homoseksalistów, odpowiedź ta jest pełna tolerancji, zrozumienia i zakazu dyskryminacji. I to chyba dobrze, że jest to taka właśnie odpowiedź.
>Zielony Tygrys - Daję plusa za minusa.
Nie rozumiem dlaczego. Sam robisz wtrącenie o płodach, a teraz się dąsasz, gdy ja również robię to samo? Trochę nie fair.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
| |  | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | >>Zielony Tygrys - Daję plusa za minusa. >Nie rozumiem dlaczego. Sam robisz wtrącenie o płodach, a teraz się dąsasz, gdy ja również robię to samo? Trochę nie fair. Za to, że wyjechałeś z nauczaniem przedsoborowym. Za to, że argumentując posługujesz się cytatami z katechizmu, jakby to miała być encyklopedia wiedzy. Nie potrafisz własnymi słowami udowodnić własnej racji? Z katechizmu, matury nie zdawałem. Równie dobrze mógłbyś mi zacytować nasz dziennik. >Tu chodzi o to, że homoseksualizm jest uznawany za niezawiniony przez homoseksualistów, stanowi wg KK pewną ułomność, chorobę, tak jak każda inna choroba która dotyka człowieka, wg KK stanowi wyzwanie dla chrześcijanina, a walka z tą ułomnością zbliża człowieka do Jezusa. Szkoda, że wg KK pedofilia nie stanowi takiego wyzwania dla chrześcijanina. Znajdziesz w katechizmie coś o niej? Ja katechizmu nie mam pod ręką, a w sieci szukać mi się nie chce. Zresztą nie szukaj, mnie nie przekonasz. Mam oczy, uszy i potrafię informacje przetworzyć we własnej głowie bez pomocy katechizmu.
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>>Zielony Tygrys - Daję plusa za minusa. >>Nie rozumiem dlaczego. Sam robisz wtrącenie o płodach, a teraz się dąsasz, gdy ja również robię to samo? Trochę nie fair. >Za to, że wyjechałeś z nauczaniem przedsoborowym. Nic takiego nie widzę. >Za to, że argumentując posługujesz się cytatami z katechizmu, jakby to miała być encyklopedia wiedzy. Nie potrafisz własnymi słowami udowodnić własnej racji? Od kiedy to wsparcie cytatami jest czymś złym? Pytasz się o stanowisko teistów, Kościoła w sprawie LGBT i masz za złe, że posiłkuję się Katechizmem w odpowiedzi? To są moje odpowiedzi, odpowiedziałem Ci tak jak uważam, wsparłem się cytatami z KKK.
>Z katechizmu, matury nie zdawałem. I co z tego? >Równie dobrze mógłbyś mi zacytować nasz dziennik. Gdybyśmy rozmawiali o stanowisku NAszsego dziennika w sprawie LGBT, to wtedy to miałoby sens. >>Tu chodzi o to, że homoseksualizm jest uznawany za niezawiniony przez homoseksualistów, stanowi wg KK pewną ułomność, chorobę, tak jak każda inna choroba która dotyka człowieka, wg KK stanowi wyzwanie dla chrześcijanina, a walka z tą ułomnością zbliża człowieka do Jezusa. >Szkoda, że wg KK pedofilia nie stanowi takiego wyzwania dla chrześcijanina. Znajdziesz w katechizmie coś o niej? Ja katechizmu nie mam pod ręką, a w sieci szukać mi się nie chce. >Zresztą nie szukaj, mnie nie przekonasz.
Zależy do czego. Stanowisko KK jest w sprawie pedofilii bardzo ostre i jednoznacze.
2388 Kazirodztwo oznacza intymne relacje między krewnymi lub powinowatymi stopnia zakazującego pomiędzy nimi małżeństwa. Św. Paweł piętnuje ten szczególnie ciężki grzech: "Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście... że ktoś żyje z żoną swego ojca... W imię Pana naszego Jezusa... wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała..." Kazirodztwo niszczy związki rodzinne i jest oznaką cofnięcia się do zwierzęcości.
2389 Do kazirodztwa zbliżone są nadużycia seksualne popełniane przez dorosłych na dzieciach lub młodzieży powierzonych ich opiece. Grzech ten jest jednocześnie gorszącym zamachem na integralność fizyczną i moralną młodych, którzy będą nosić jego piętno przez całe życie, oraz pogwałceniem odpowiedzialności wychowawczej.
A zatem pedofilia jest grzechem ciężkim, KK nazywa ją "zezwierzęceniem".
>Mam oczy, uszy i potrafię informacje przetworzyć we własnej głowie bez pomocy katechizmu.
Zapewne potrafisz przetworzyć, tylko czy wyciągasz właściwe wnioski? KK wprost odnosi się do pedofilii jako zezwierzęcenia i grzechu ciężkiego.
A to że różni ludzie ,w tym księża grzeszą i kombinują, utajniają różne haniebne występki, to jest inna rzecz. W każdej społczności, znajdą się czarne owce, i w żadnym wypadku, nie należy całej społęcznosci czy organizacji postrzgać przez pryzmat takich przypadków. Jasne jest że to rzutuje na KK, ale postrzeganie całości przez pryzmat mniejszosci jest głupie. A tak właśnie lubią robić Ci, co są niechętni KK.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Dzięki - Przedstawiłeś mi swoje stanowisko. Masz prawo do cytowania źródła, które uważasz za słuszne, niekoniecznie jednak musi być ono dla mnie wiarygodne. Przecież nie zaakceptujesz mojego dowodu, jeżeli posłużę się księgą dla Ciebie kompletnie niewiarygodną. Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Trochę kontrowersyjnie. Gdyby była możliwość rozpoznania już w życiu płodowym, czy ktoś będzie hetero czy LGBT, to wielu z dzisiejszych LGBT nie byłoby na świecie. Tak by było, w krajach gdzie aborcja jest lub była dozwolona. Dlaczego? Dlatego, że niezależnie czy chodzi o życie płodowe, czy życie po urodzeniu, każda "dziwność", inność, jest w nieprzygotowanym do jej akceptacji społeczeństwie "straszna". >Ci "fanatycy" chronią każde życie, bez wyjątku. To że inność, bywa nieakceptowana, to inna sprawa, nie prawicy i nie lewicy, tylko jest cechą ludzką.
Jak to nie byłoby na świecie? To nie jest choroba tego typu żeby stosować tu aborcję. Właśnie na tym polega problem fanatyków, że chronią KAŻDE życie, BEZ WYJĄTKU. Czyli życie cierpiące, które czeka na śmierć też chronią, bo wierzą w dogmat, z którym nie ma dyskusji. Wynika to ze strachu przed uznaniem, że życie mogłoby nie mieć wartości i u katolików to powszechne zjawisko. Dla tych głęboko wierzących świat jest miałki i płytki, więc uciekają w fantazje zamiast się leczyć. I z tych fantazji wynika pseudo-moralność, która psuje społeczeństwo.
>KK nie musi, a nawet nie ma szczególnej potrzeby, aby zwracać się do wiernych w tej sprawie. Ja jako teista, można powiedzieć katolik, nie potrzebuję takich apeli. Z tego prostego powodu, że KK nie odrzuca nikogo, nie ma zatem potrzeby apelować o akceptację każdej grupy ludzi, która z jakiegoś powodu ma gorzej niż inni. Trzeba by wtedy objąć takim wsparciem tych z krzywym zgryzem, tych co się nie nauczyli pływać, tych co mają małe siusiaki (Pisiewicz?), itd...
I przydałyby się takie kazania. Kiedy jeszcze w dzieciństwie byłem zmuszany do katolicyzmu, to chodziłem na msze dla dzieci i młodzieży, na których były takie kazania nawołujące do tolerancji. Na normalnym kazaniu słyszałem kto będzie potępiony, co jest złe i co trzeba robić.
>Trudnością dodatkową dla KK jest kwestia moralności, środowiska LGBT są raczej postrzegane przez konserwatystów jako rozwiązłe seksualnie, "grzeszne". I tak KK mówi o tym problemie i to całkiem przychylnie tym środowiskom. Mówi się o akceptacji człowieka i nieakcpetacji czynu, itd... >Stosunek KK jest jasny do homoseksualistów i homoseksualizmu, i jest to mimo krytyki samych czynów, stosunek przychylny.
Oddzielanie czynów od człowieka ma jakieś uzasadnienie?
Ja uważam, że patologie w środowiskach LGBT wynikają z prowokacyjnego stylu wywołanego nagonką. Walka z tym zjawiskiem tylko je wzmacnia, podobnie jak walka środowisk LGBT wzmacnia nagonkę na nich i ich zachowania. Tak to właśnie jest, bo ludzie są w swojej masie bydłem i kierują nimi prymitywne mechanizmy.
>2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane". Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.
Co to znaczy, że wykluczają z aktu płciowego dar życia? Znów mamy dogmat o świętości życia i podporządkowane temu dyrdymały, które już na starcie opierają się na błędnym założeniu chorych umysłów. Co to znaczy, że akty są nieuporządkowane ze swojej natury wewnętrznej? To jakiś bełkot i lingwistyczne manowce, które nie mają realnego desygnatu.
>2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie.
Gdyby tępiono rudych, albo blondynów to też dla większości z nich stanowiłoby to trudne doświadczenie.
>Powinno się traktować je te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji.
Powinno się je traktować całościowo, więc ich seksualność jest ich sprawą i nie podlega ocenie. Jeśli uważam kogoś za idiotę, to go o tym powiadomię i nie będzie miało znaczenia jaką ma orientację, kolor włosów i czy woli jeść spaghetti, czy otręby.
>Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. >2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej."
Wolność wewnętrzna nie polega na walce ze swoją naturą. Narzucanie komuś co mu wolno, a czego nie jest w tym kontekście zamordyzmem i totalitaryzmem. Jeśli 2 osoby chcą iść ze sobą do łóżka, a ktoś trzeci chce im tego zabronić, to chory psychicznie jest właśnie on.
|
|
1 na 1 | Jarek,Diana.Junak (695 punktów) | Witam,
>Jeszcze nigdy w kościołach nie zwrócono się z apelem do wiernych, >aby zaakceptowali je takimi jakimi są. Nigdy nie powiedzieli - pozwólcie im żyć, pozwólcie im żyć, >nawet, jeżeli uważacie, że są chorzy. Pozwólcie im żyć z tą chorobą, tak jak pozwoliliście żyć >Gianie Mollachore, która będąc chorą nie chciała być leczona. Jedna niedziela, kilka słów z ambony - >słów stanowczych, mocnych - być może coś by drgnęło w nastawieniu naszego społeczeństwa do osób >LGBT. >Tego nie wiedziałem, o tym się nie mówi:
Z fobii nie wyleczysz się słuchając czyjegoś mamrotania na nudnym spędzie porannym ku czci wymyślonego boga(ów) i realnych kapłanów. Najpierw musisz zaakceptować to że jesteś na fobie chory, później coś z tym zacząć robić.
Za to żadnych ulg religijnych. Za LGBT jest wieczne potępienie, ogień piekielny, siarka, smród palonego ciała, jęki, wycia z bólu i amen. Jak w "7 bramach piekła" Fulciego. Co to ma być - poważna religiia czy przedszkole ?
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Z fobii nie wyleczysz się >jest wieczne potępienie, ogień piekielny, siarka, smród palonego ciała, jęki, wycia z bólu i amen. Z czego się leczysz? Z sufitu, ściany, a może podłogi? Wiem co czujesz, przechodziłem to podobnie będąc na odwyku, ale trzymaj się i życzę powodzenia.
|
|
|  | 1 na 1 | Jarek,Diana.Junak (695 punktów) | > >Z fobii nie wyleczysz się> >jest wieczne potępienie, ogień piekielny, siarka, smród palonego ciała, jęki, wycia z bólu i amen.> Wiem co czujesz, przechodziłem to podobnie będąc na odwyku, ale trzymaj się dzielnie. Nie daj się, a będziesz wyleczony.> Z czego się leczysz? Z sufitu, ściany, a może podłogi?Z przepukliny pachwinowej jak już. Czekam aż ta nieszczęsna siatka całkowicie wrośnie. Zaprzeczasz że obawa przed LGBT to fobia? Jak dla mnie to przypadek klasyczny. A dalej pisałeś coś o religiach. Mnie się takie z piekłem podobają  Jak ma być potępienie za LGBT to niech będzie na całego, a co.
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | >>>Z fobii nie wyleczysz się Pardon - nie zrozumiałem - myślałem, że do mnie pijesz. >Z przepukliny pachwinowej jak już. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
|
|
Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Kościół się jasno wypowiedział w stosunku do homoseksualizmu w swoim Katechizmie." Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. " Co do osób transseksualnych to inna kwestia. Tam chodzi o zaburzenie tożsamości płciowej. Osobiście nie znam stanowiska Kościoła na ten temat.
|
|
Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
W zasadzie powinno być LGBT i Q. Nie zapominajmy o Q.
|
|
Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Powinno być właściwie LGBT i Q! Nie zapominajmy o Q!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|