Racjonalista - Strona głównaDo treści
Komu strzelać gole? Rzecz o Erneście Wilimowskim.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-06-2016 09:17Arminius (25555 punktów)Komu strzelać gole? Rzecz o Erneście Wilimowskim.
0 na 2
W mediach hucpa furbolowa sięga swych zenitów. Ma się wrażenie, iż Mistrzostwa Europy to zdarzenie które decyduje o losach całego Wszechświata - a jego uczestnicy, piłkarze reprezentacji Polski - to herosi o nadludzkich właściwościach i możliwościach. Słowem jednym mamy schemat panem et circenses rozduty do gargantuicznych rozmiarów - takich że tylko chlustać tęczowym pawiem. W tym ogromie bezgranicznym sportowo - komercyjno - społeczno - politycznego szamba ( zachodzą tu krzyżowe procesy z zakresu cybernetyki społecznej) zdarzają się jednakże - niczym prowerbialne perły rzucone przed świnie - pozycje nad wyraz wartościowe.
Wczoraj w Program II Polskiego Radia wyemitował audycję poświęconą legendzie polskiej, śląskiego oraz niemieckiej/nazistowskiej piłki - Ernestowi Wilimowskiemu.
O Wilimowskim wypowiadali się dwaj nienajgorsi spece - dr Wiatr oraz dr Gawkowski (historyk kultury fizycznej) i robili to w taki sposób, iż audycja mogła zainteresować zarówno fanów sportu jak i zainteresowanych historią. Bowem Wilimowski jako dziecię pogranicza etniczno - kulturowego, jako ogniskujący w sobie tożsamosć polską, niemiecką oraz - przede wszystkim - śląską, jest modelową postacią, na przykładzie której wzorcowo można obrazować losy Ślązaków czy innych grup społeczno - etnicznych z pogranicza polsko - niemieckiego.

www.polski(*)epszy-polski-pilkarz-niemiecki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>ogniskujący w sobie tożsamosć polską, niemiecką oraz - przede wszystkim - śląską,

Mając (czy ogniskując) trzy tożsamości ma się w ogóle jakąkolwiek?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Arminius (25555 punktów)tożsamość złożona
"Mając (czy ogniskując) trzy tożsamości ma się w ogóle jakąkolwiek"?

Ma się tożsamość złożoną - obrotową.
Brzostowski (7067 punktów)Odp: tożsamość złożona
>"Mając (czy ogniskując) trzy tożsamości ma się w ogóle jakąkolwiek"?
>Ma się tożsamość złożoną - obrotową.
Ale lewoskrętną, czy prawoskrętną.
www.youtube.com/watch?v=yLmKtqDfIhE

BEKA z LEMINGÓW!
16-06-2016 15:03 
 Ocena 6 na 6
szarley (54912 punktów)Odp: Komu strzelać gole? Rzecz o Erneście Wilimowskim.
>>ogniskujący w sobie tożsamosć polską, niemiecką oraz - przede wszystkim - śląską,
>Mając (czy ogniskując) trzy tożsamości ma się w ogóle jakąkolwiek?

Można nie mieć żadnej, a można mieć trzy in statu nascendi jak mawiają chemicy
Nie należy przykładać dzisiejszej miary do ludzi urodzonych 100 lat temu (a za kilka dni właśnie Ernst Wilimowski skończyłby 100 lat)
Pisałem o tym w rozmowie z Nietzchem, dyskutując kim byli Austriacy 100 lat temu (czyli w czasach narodzin Wilimowskiego)
Kim byli 200 lat temu włościanie spod Kielc?
Kim będą Moravcy za 100 lat?

***

Był Ślązakiem, wychowanym w domu w języku niemieckim, choć znał godkę a w szkole mówił po polsku. Jak każdy wówczas Ślązak musiał się określić. Za Niemcami było łatwiej, ale za Polską w kilka lat po jego urodzeniu optowało kilkadziesiąt procent Ślązaków* Był polskim obywatelem, bo matka pozostała w polskich Katowicach, gdyby mieszkała w Gliwicach pewnie miałby od 1922 obywatelstwo Niemiec
We Wrocławiu czy Berlinie z jego niemczyzną i pochodzeniem nazywano by go wasserpolakiem, w Sosnowcu czy Warszawie byłby jeszcze dziś zakamuflowaną opcją.

Dziś wolno bez konsekwencji powiedzieć "Jestem Ślązakiem i tylko Ślązakiem" Wtedy tej możliwości nie było i o tym warto pamiętać.

Ze wspomnień jego córki wynika, że dostał propozycję gry w reprezentacji Niemiec, ale alternatywą był jedynie Wehrmacht. Chcąc rozumieć jego pole wyboru, należy pamiętać, że nie znał swojego ojca, który zginął za Cesarza. Ubierzmy jego buty. Co sami byśmy wybrali? Ja wolałbym stadion w Bratysławie niż okopy Stalingradu.

Nazwany z tego powodu zdrajcą, przez warszawskiego dziennikarza, dla którego świat był czarno - biały.

Z jednym się na podstawie mojej wiedzy nie zgadzam. Na Śląsku nie podpisywało się Volkslisty. Była urzędowo nadawana wszystkim mieszkańcom. Można było jej nie przyjąć i ponieść natychmiast konsekwencji w postaci wysiedlenia na szczere pole pod Tarnowem. Volksdeutch w Warszawie czy Kielcach musiał CHCIEĆ podpisać deklarację, na Śląsku było odwrotnie, musiał CHCIEĆ ją odrzucić.

Wątek jest o Wilimowskim. Warto pamiętać, że był jedynym polskim piłkarzem, który strzelił w jednym meczu MŚ cztery gole i to nie jakiejś egzotycznej drużynie, ale Brazylii! Był jedynym, który w ligowym meczu strzelił 10 goli - do dziś niepobity rekord

Co robili pozostali zawodnicy tej drużyny z czasie wojny? (większość stanowili Ślązacy)

Marian Spoida (Poznańczyk) zginął w Katyniu
Fryderyk Schrafke (Niemiec z Poznania) wcielony do Wehrmachtu.
Gerard Wodarz W 1941 r. wcielony do Wehrmachtu. W 1944 r. w Normandii dostał się do niewoli alianckiej. Ochotnik Wojska Polskiego na zachodzie.
Ryszard Piec grał w niemieckich zespołach.
Leonard Piontek grał w niemieckich klubach.
Erwin Nytz Wcielony do Luftwaffe grał w niemieckich klubach.
Wilhelm Góra powołany do Wehrmachtu, służył we Włoszech. Wzięty do niewoli przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego. Po wojnie osiadł w Niemczech.
Ewald Dytko grał w niemieckich klubach. W 1942 r. powołany do Wehrmachtu.
Władysław Szczepaniak piłkarz Polonii Warszawa. Zmarł 6 maja 1979 r. w Warszawie.
Edward Madejski bramkarz Wisły Kraków, aresztowany przez gestapo za działalność konspiracyjną. 1956 aresztowany prze UB.
Antoni Gałecki ŁKS Łódź. W 1939 r. walczył w wojnie obronnej. Po klęsce wrześniowej przedostał się na Bliski Wschód. Służył w Brygadzie Karpackiej, z którą bronił Tobruku a później zdobywał Monte Cassino. (którego bronił Wilhelm Góra)

Może z racji tych życiorysów udział w tych mistrzostwach był aż tak zapomniany? Przecież w 1974 głoszono w polskiej telewizji że Polska PO RAZ PIERWSZY wystąpi na MŚ.

Legenda głosi, że chciał się spotkać z Kazimierzem Górskim, ale mu nie pozwolono, nie wiem na ile to legenda, na ile prawda, ale wg słów jego córki bardzo głośno choć po niemiecku kibicował i polskim klubom i reprezentacji

Jego Żywot przywodzi na myśl nieproste żywoty kilku innych Ślązaków, Kożdonia, Korfantego, Ulitzki, Ziętka

*przywykło się liczyć głosy w Plebiscycie, zapominając, że na części Górnego Śląska plebiscyt odwołano
16-06-2016 20:37 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)mecz o mistrzostwo
A jak to było z owym meczem w 1927 r., o którym jest mowa w audycji? Meczem o mistrzostwo Polski między Wisłą Kraków a FC Katowitz? Z krótkiej a enigmatycznej wzmianki dyskutujących wynikałoby, iż strona Polska - aby nie dopuścić do uzyskania tytułu mistrza Polski przez drużynę niemiecką - uciekła się do nadużyć i grandy, zwłaszcza sędzia, którego potem Niemcy - już w okresie okupacji - w odwecie mieli wysłać do kacetu. Coś Panu wiadomo na ten temat?
Jacholek (5699 punktów)Odp: Komu strzelać gole? Rzecz o Erneście Wilimowskim.
>W mediach hucpa furbolowa sięga swych zenitów.
Jest na co popatrzeć, szczególnie na bójki kiboli.
www.tvn24.(*)ch-kibicow-w-lille,652665.html
UEFA znowu zarobi miliony którymi podzielą się władcy futbolowego (pół)-światka.sport.dzie(*)tter-i-platini-zawieszeni.html
Brzostowski (7067 punktów)
To nie tylko problem historyczny. Niemcy mają w składzie Łukasza Podolskiego, który wahał się czy grać dla Polski czy dla Niemiec. Chłopak jest formalnie Niemcem, polskiej narodowości.
My, mamy w składzie Kamila Glika, który ma też niemiecki paszport.

Akurat w przypadku piłkarzy, ich wybór, jest najczęściej podyktowany kwestiami sportowymi i możliwością rozwoju kariery. To że pochodzą ze Śląska nie ma znaczenia, gdyby pochodzili z Zimbabwe, a mogli grać dla Polski lub Niemiec też by grali.


BEKA z LEMINGÓW!
ZaKotem (8733 punktów)

>Akurat w przypadku piłkarzy, ich wybór, jest najczęściej podyktowany kwestiami sportowymi i możliwością rozwoju kariery. To że pochodzą ze Śląska nie ma znaczenia, gdyby pochodzili z Zimbabwe, a mogli grać dla Polski lub Niemiec też by grali.

Sport zawsze był pokojową demonstracją siły bojowej. Piłkę kopią wszak mężczyźni w wieku poborowym. Kiedyś wygrany mecz mówił: "nasze chłopaki są silniejsi, wytrzymalsi, bardziej zdyscyplinowani i zawzięci od waszych chłopaków, dlatego lepiej kopią piłkę i w razie czego mogą także skopac wam tyłki". W XXI wieku zmieniły się wojny, to i sport się zmienił. Dziś wygrany mecz mówi: "nasze pieniądze są lepsze od waszych pieniędzy, dlatego kupujemy lepszych piłkarzy i w razie czego możemy kupić też lepsze drony i pociski". Zasada pozostaje ta sama, tu o poważne rzeczy chodzi.
16-06-2016 13:00 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Sport zawsze był pokojową demonstracją siły bojowej [... ] tu o poważne rzeczy chodzi.
Zarazem sport to biznes sam w sobie: pieniądze, kariery, władza, sława oraz - szwindle.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Arminius (25555 punktów)demonstracje różnorakie
"Sport zawsze był pokojową demonstracją siły bojowej". Zdarzało się nawet, iż był "bojową demonstracją siły bojowej" - i to akurat właśnie piłka nożna. Zdarzało się w czasie I wojny, że atakujący Brytyjczycy szli do ataku po gwizdku oficera, który równocześnie wykopywał przed front okopu piłkę nożną. Skutki były bardzo różnorakie - ale po latach z nostalgią można mówić o tych wspaniałych wiktoriańskich mężczyznach, co dokonywali ze stoickim spokojem heroicznych wyczynów. Z drugiej strony to właśnie mecz piłki nożnej między Brytyjczykami a Niemcami jest symbolem rozejmu bożonarodzeniowego z 1914 r.
16-06-2016 13:13 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)pryzmat kariery
"Akurat w przypadku piłkarzy, ich wybór, jest najczęściej podyktowany kwestiami sportowymi i możliwością rozwoju kariery. To że pochodzą ze Śląska nie ma znaczenia, gdyby pochodzili z Zimbabwe, a mogli grać dla Polski lub Niemiec też by grali".

Podobnie twierdzą historycy wypowiadający się w audycji. Ale sentymenty pozostają. Wilimowski w 1974 r. chciał nawiązać kontakt z polską reprezentacją w Niemczech i nawet udało mu się krótko poraozmawiać z Górskim - ale cale przedsięwzięcie zostało podobno zablokowane przez SB.
Danuta Magnolia (17 punktów)Odp: Komu strzelać gole? Rzecz o Erneście Wilimowskim.
>W mediach hucpa furbolowa sięga swych zenitów. Ma się wrażenie, iż Mistrzostwa Europy to zdarzenie
>które decyduje o losach całego Wszechświata - a jego uczestnicy, piłkarze reprezentacji Polski - to
>herosi o nadludzkich właściwościach i możliwościach. Słowem jednym mamy schemat panem et circenses
>rozduty do gargantuicznych rozmiarów - takich że tylko chlustać tęczowym pawiem. W tym ogromie
>bezgranicznym sportowo - komercyjno - społeczno - politycznego szamba ( zachodzą tu krzyżowe procesy
>z zakresu cybernetyki społecznej) zdarzają się jednakże - niczym prowerbialne perły rzucone przed
>świnie - pozycje nad wyraz wartościowe.
>Wczoraj w Program II Polskiego Radia wyemitował audycję poświęconą legendzie polskiej, śląskiego
>oraz niemieckiej/nazistowskiej piłki - Ernestowi Wilimowskiemu.
>O Wilimowskim wypowiadali się dwaj nienajgorsi spece - dr Wiatr oraz dr Gawkowski (historyk kultury
>fizycznej) i robili to w taki sposób, iż audycja mogła zainteresować zarówno fanów sportu jak i
>zainteresowanych historią. Bowem Wilimowski jako dziecię pogranicza etniczno - kulturowego, jako
>ogniskujący w sobie tożsamosć polską, niemiecką oraz - przede wszystkim - śląską, jest modelową
>postacią, na przykładzie której wzorcowo można obrazować losy Ślązaków czy innych grup społeczno -
>etnicznych z pogranicza polsko - niemieckiego.
>www.polski(*)epszy-polski-pilkarz-niemiecki
No i co z tego? W czym ten Wilimowski był lepszy od współczesnych piłkarzy? dlaczego mieszasz sprawę współczesnych rozgrywek z tamtą historią? Jak współczesna Europa, współczesne problemy mają się do tej zaprzeszłej i oby już nigdy nie powracającej, tragicznej historii Śląska? Też nie oglądam mistrzostw w piłce nożnej ale co mnie to obchodzi, nich inni oglądają. Niech choćby szczątkowo jest realizowane wychowanie patriotyczne Polaków poprzez mistrzostwa i identyfikowanie się z barwami i symbolami Polski i naszej drużyny. I jeszcze ci powiem, skoro ten Twój świat polsko- śląsko-niemiecko- nazistowski nie przetrwał, to widocznie nie był wart przetrwania. Wistr historii zmiótł ten dziwaczny twór, jako nikomu niepotrzebny a jątrzący pokój w Polsce i w Niemczech.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>W mediach hucpa futbolowa sięga swych zenitów. <<

Ale nie wszystkich to kręci.
www.tvn24.(*)ach-kropka-nad-i,652915,s.html
W końcu, pokopią sobie, ktoś komuś dokopie i co? I nic.
17-06-2016 03:58 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>>W mediach hucpa futbolowa sięga swych zenitów. <<
>Ale nie wszystkich to kręci.
>www.tvn24.(*)ach-kropka-nad-i,652915,s.html
>W końcu, pokopią sobie, ktoś komuś dokopie i co? I nic.
>
Brexit ? To jakiś nowy alkohol ?
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>>>W mediach hucpa futbolowa sięga swych zenitów. <<
>>Ale nie wszystkich to kręci.
>>www.tvn24.(*)ach-kropka-nad-i,652915,s.html
>>W końcu, pokopią sobie, ktoś komuś dokopie i co? I nic.
>>
>Brexit ? To jakiś nowy alkohol ?
>
Coś jak absynt ?
Rupson (1793 punktów)
>W mediach hucpa furbolowa sięga swych zenitów. Ma się wrażenie, iż Mistrzostwa Europy to zdarzenie
>które decyduje o losach całego Wszechświata - a jego uczestnicy, piłkarze reprezentacji Polski - to
>herosi o nadludzkich właściwościach i możliwościach.
-Tacy nierozsądni ci ludzie. Jakieś mecze oglądają zamiast ekscytować się antyżydowskimi epistołami Arminiusa.

>rozduty do gargantuicznych rozmiarów - takich że tylko chlustać tęczowym pawiem.
-Dokładnie tyle warta jest cała twoja twórczość.
Arminius (25555 punktów)co to jest epistoła
"Tacy nierozsądni ci ludzie. Jakieś mecze oglądają zamiast ekscytować się antyżydowskimi epistołami Arminiusa".

Niewątpliwie nierozsądni - jeżeli siedzą przyklejeni do ekranów telewizyjnych i skrajnie ekscytują się meczami. I nie muszą czytać moich tekstów ( nota bene - to nie są "epistoły"; epistoła to list - moje wypowiedzi na temat Żydow nie mają formy epistolarnej) w zamian. Jest przecież ogrom znacznie bardziej atrakcyjnych alternatyw.


"rozduty do gargantuicznych rozmiarów - takich że tylko chlustać tęczowym pawiem".

Dokładnie tyle warta jest cała twoja twórczość".

To proszę się nią nie katować. Volenti non fit injuria
17-06-2016 13:23 
 Ocena 2 na 2
Rupson (1793 punktów)Odp: co to jest epistoła
>"Tacy nierozsądni ci ludzie. Jakieś mecze oglądają zamiast ekscytować się antyżydowskimi epistołami Arminiusa".
>Niewątpliwie nierozsądni - jeżeli siedzą przyklejeni do ekranów telewizyjnych i skrajnie ekscytują się meczami. I nie muszą czytać moich tekstów ( nota bene - to nie są "epistoły"; epistoła to list - moje wypowiedzi na temat Żydow nie mają formy epistolarnej) w zamian. Jest przecież ogrom znacznie bardziej atrakcyjnych alternatyw.
>"rozduty do gargantuicznych rozmiarów - takich że tylko chlustać tęczowym pawiem".
>Dokładnie tyle warta jest cała twoja twórczość".
>To proszę się nią nie katować. Volenti non fit injuria

-Myślisz, że ja to czytam? Zaglądam tylko na portal raz na parę dni, czy coś się zmieniło. Nic. Te same pierdoły tego samego nudziarza z antyizraelskim filtrem na mózgu.
17-06-2016 15:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Kto czyta nie błądzi
"Myślisz, że ja to czytam? Zaglądam tylko na portal raz na parę dni, czy coś się zmieniło. Nic. Te same pierdoły tego samego nudziarza z antyizraelskim filtrem na mózgu".

Jeżeli Pan nie czyta moich tekstów - to skąd Pan wie co w nich jest? Jeżeli zaś uważa Pan, iż wie co jest w moich ( czy innych) tekstach, nie czytając ich - robi Pan z siebie pyszałkowatego kabotyna
Bez względu na to czy Pan czyta moje teksty czy nie - na pewno Pan je komentuje, o czym świadczą pańskie wpisy. Więc raz jeszcze: volenti non fit injuria.

Z moich zaś doświadczeń wynika, iż pełne furii i namiętności pozamerytoryczne komentarze świadczą o tym, że, primo: ich autorzy czytają teksty, secundo: nie mając nic merytorycznego do powiedzenia, bluzgają w swej bezsilności szambem.
17-06-2016 20:58 
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)Odp: Kto czyta nie błądzi
>"Myślisz, że ja to czytam? Zaglądam tylko na portal raz na parę dni, czy coś się zmieniło. Nic. Te same pierdoły tego samego nudziarza z antyizraelskim filtrem na mózgu".
>Jeżeli Pan nie czyta moich tekstów - to skąd Pan wie co w nich jest?
-A se wyobraź niestrudzona gaduło, że rzut oka po zdaniach wystarczy.

>Z moich zaś doświadczeń wynika, iż pełne furii i namiętności pozamerytoryczne komentarze świadczą o tym, że, primo: ich autorzy czytają teksty, secundo: nie mając nic merytorycznego do powiedzenia, bluzgają w swej bezsilności szambem.
-UHHAHA furia i namiętności i bezsilne bluzgi. Dureń zwykły jesteś i co jakiś czas ktoś musi ci to przypomnieć.
Arminius (25555 punktów)ma Pan alibi
"UHHAHA furia i namiętności i bezsilne bluzgi. Dureń zwykły jesteś i co jakiś czas ktoś musi ci to przypomnieć".

No, jeszcze niech Pan sobie poużywa, pobluzga, da minusa, zaapeluje o zabanowanie. Ja to zrozumię - pański poziom jest pańskim alibi.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365