Racjonalista - Strona głównaDo treści
Objawienia - istnienie Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-01-2006 20:20BaginskiObjawienia - istnienie Boga
'czy bog isynieje'....itd itp
Czy wlasnie OBJAWIENIA i cuda nie sa dostatecznym dowodem na istnienie Boga?
Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje tez niektore objawienia za cos prawdziwego,........jesli tak jest..........to prawda jest ze Bog istnieje.

placownik (17853 punktów)

>Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje tez niektore objawienia za cos prawdziwego,........jesli tak jest..........

   Jeśli tak jest, to znaczy to, że >Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje tez niektore objawienia za cos prawdziwego

   i tylko tyle.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
roman_tyk
wiec Bog istnieje i tylko tyle [cool]

pozdrawiam [czesc]
Jacek Krysztofik
>Czy wlasnie OBJAWIENIA i cuda nie sa dostatecznym dowodem na istnienie Boga?
Jakim dowodem? Potrafisz zademonstrować powtarzalny eksperyment? Może jakaś inkantacja, która powoduje 'cudowne' wyzdrowienie?
Udokumentowano 'cudowne' ozdrowienia u ludzi niewierzących, którzy, dowiedziawszy się o swym losie, dramatycznie zmieniali swoje życie i nastawienie do świata.
Znane są różne sposoby powrotu do zdrowia które angażują w proces jedynie sprawy jak najbardziej doczesne. Pamiętaj, że kiedyś wszystkie choroby 'wypędzali' jako złe duchy z szamani.
A skoro o szamanach mowa, to współcześni potrafią leczyć ludzi, którym objawia się bóg, szatan, kosmici z Epsilon Persei VIII, gadający słoik musztardy i duch karalucha, którego rozdeptał Elvis.
'Cuda' nie dowodzą, że bóg istnieje, tylko że mamy ograniczone możliwości postrzegania i opisywania rzeczywistości. Ale to się wciąż zmienia na naszą korzyść.

Bądź sceptykiem, to pomaga.

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
Konowal (6291 punktów)
czy sądzisz że jeżeli urodziłby się Chrystus w naszych czasach miałby szansę zostać zbawicielem czy by go wyleczyli?
default
>czy sądzisz że jeżeli urodziłby się Chrystus w naszych czasach miałby szansę zostać zbawicielem czy by go wyleczyli?
1. Odbiegasz od tematu.
2. Dałby radę. Pamiętaj, że 'bóg' 'jest' 'wszechmogący'.
Konowal (6291 punktów)
On dałby radę, ale czy ludzie by dali - jak wydaje mi sie to jest istota rzeczy - cuda/objawienie nie są "naukowe" i moim zdaniem są niejako przeżyciem osobistym , a to że wymiar osobisty niekiedy zasięg większy to już inna sprawa.
suvorov (82 punktów)
>2. Dałby radę. Pamiętaj, że 'bóg' 'jest' 'wszechmogący'.

Pytanie dotyczyło Chrystusa a nie Boga ...

lasciate ogni speranza
Konowal (6291 punktów)
>>2. Dałby radę. Pamiętaj, że 'bóg' 'jest' 'wszechmogący'.
>Pytanie dotyczyło Chrystusa a nie Boga ...

to to samo
quasar (219 punktów)
>Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje
>tez niektore objawienia za cos prawdziwego,........jesli
>tak jest..........to prawda jest ze Bog istnieje.
>
Mahometowi tez sie bog objawil, ale nie ten co trzeba i Kosciol za swietego go nie uznaje.
roman_tyk
>>Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje
>>tez niektore objawienia za cos prawdziwego,........jesli
>>tak jest..........to prawda jest ze Bog istnieje.
>>Mahometowi tez sie bog objawil, ale nie ten co trzeba i Kosciol za swietego go nie uznaje.

nie oto mi akurat chodzi ze chrzescijanie rzymskokatoliccy to tak a muzumanie to nie lub odwrotnie...........nie do konca istotne w tym temacie.............. chodzi mi raczej o Boga a nie o konkretna religie

ja akurat uwazam ze i Jesus mogl miec racje i Mahomet tez mog miec racje........ze Bog dziala na kilka frontow
suvorov (82 punktów)
>ja akurat uwazam ze i Jesus mogl miec racje i Mahomet tez mog miec racje........ze Bog dziala na kilka frontow

Po co?
Żeby zasiać więcej wątpliwości wśród ludzi i w konsekwencji
dać przyczynę wojen religijnych wierzącym
i powód do niewierzenia wątpiącym...?

Żeby w konsekwencji działania "na kilka frontów" posłać więcej o kilka miliardów dusz więcej na "wieczny płacz i zgrzytanie zębów" ...?

Nieładne podchody jak na istotę nieskończenie dobrą, mądrą, miłosierną i sprawiedliwą ...

lasciate ogni speranza
Konowal (6291 punktów)
błogosławieni Ci którzy nie widzieli a uwierzyli

nie bądź śmieszny i nie mów że wojny były dla Boga, jak znam historię to zawsze chodziło o kasę i władzę, a że wykorzysttywali do tego przykrywki religijnej to już ich wola.

Każdy się będzie rozliczał sam za swe winy
suvorov (82 punktów)
>błogosławieni Ci którzy nie widzieli a uwierzyli

A na czym polega WINA tych którzy nie widzieli i nie uwierzyli?
Za nieuwierzenie czeka ich nieskończenie wielka kara.

Dranie-poganie wymyślili i stosuja zasadę "nullum crimen sine culpa"
- nie ma przestępstwa bez winy
a "Sprawiedliwy" Bóg jej nie uznaje ...?

>Każdy się będzie rozliczał sam za swe winy

właśnie


lasciate ogni speranza
Konowal (6291 punktów)
ja piszę o błogosławaństwie a Ty piszesz o winie - troszkę się pogubiłeś chłopie

niewiara zaś wcale nie zwalnia od bycia przyzwoitym człowiekiem
suvorov (82 punktów)
>ja piszę o błogosławaństwie a Ty piszesz o winie - troszkę się pogubiłeś chłopie
>niewiara zaś wcale nie zwalnia od bycia przyzwoitym człowiekiem

Skąd kolega wie, żem chłop a nie ślachcic...?
to chyba typowo religiancki objaw zniecierpliwienia,
gdy argumentów merytorycznych nie starczy....

Co do "pogubienia się":
- kolega raczy sobie przypomnieć doktrynę swej religii, a w szczególności to,
że warunkiem koniecznym do zbawienia jest wiara.
Ergo - nie ma wiary - nie ma zbawienia, nie ma zbawienia - jest wieczny płacz i zgrzytanie zębów.
- a "bycie przyzwoitym człowiekiem" nie wystarcza. Kara będzie za niewiarę.


lasciate ogni speranza
Konowal (6291 punktów)
zawsze można się nawrócić nawet na łóżu śmierci - a zresztą nie Tobie to sądzić panie szlachcic
suvorov (82 punktów)
>zawsze można się nawrócić nawet na łóżu śmierci

Ba, bardzo wiele osób jest skazane na nawrócenie na łożu śmierci,
ja również ....
Jako bardzo mocno i gorliwie wierzący mały chłopiec bardzo sumiennie
odprawiłem tzw. dziewięć pierwszych piątków miesiąca.
Stawką, o której mówił nam ksiądz katecheta, była obietnica,
że kto odprawi dziewięć pierwszych piątków miesiąca,
ten nie umrze bez pojednania z Bogiem ...
Ja odprawiłem bardzo żarliwie ...
Więc choćbym nie chciał to się nawrócę przed śmiercią, jeśli ksiądz mówił prawdę ...
Nic nie było mowy, że ta polisa na życie (wieczne) traci moc w przypadku popadnięcia w zwątpienie w latach późniejszych
(chyba że było coś małym drukiem na dole czego nie doczytałem ...)

lasciate ogni speranza
suvorov (82 punktów)
>zawsze można się nawrócić nawet na łóżu śmierci

Ba, bardzo wiele osób jest skazane na nawrócenie na łożu śmierci,
ja również ....
Jako bardzo mocno i gorliwie wierzący mały chłopiec bardzo sumiennie
odprawiłem tzw. dziewięć pierwszych piątków miesiąca.
Stawką, o której mówił nam ksiądz katecheta, była obietnica,
że kto odprawi dziewięć pierwszych piątków miesiąca,
ten nie umrze bez pojednania z Bogiem ...
Ja odprawiłem bardzo żarliwie ...
Więc choćbym nie chciał to się nawrócę przed śmiercią, jeśli ksiądz mówił prawdę ...
Nic nie było mowy, że ta polisa na życie (wieczne) traci moc w przypadku popadnięcia w zwątpienie w latach późniejszych
(chyba że było coś małym drukiem na dole czego nie doczytałem ...)

lasciate ogni speranza
suvorov (82 punktów)
>zawsze można się nawrócić nawet na łóżu śmierci

Ba, bardzo wiele osób jest skazane na nawrócenie na łożu śmierci,
ja również ....
Jako bardzo mocno i gorliwie wierzący mały chłopiec bardzo sumiennie
odprawiłem tzw. dziewięć pierwszych piątków miesiąca.
Stawką, o której mówił nam ksiądz katecheta, była obietnica,
że kto odprawi dziewięć pierwszych piątków miesiąca,
ten nie umrze bez pojednania z Bogiem ...
Ja odprawiłem bardzo żarliwie ...
Więc choćbym nie chciał to się nawrócę przed śmiercią, jeśli ksiądz mówił prawdę ...
Nic nie było mowy, że ta polisa na życie (wieczne) traci moc w przypadku popadnięcia w zwątpienie w latach późniejszych
(chyba że było coś małym drukiem na dole czego nie doczytałem ...)

lasciate ogni speranza
suvorov (82 punktów)
przepraszam, że post wszedł trzy razy - problemy z wieszającym się kompem ...

lasciate ogni speranza
suvorov (82 punktów)
Aha,

no i gdybyś tak jeszcze ustosunkował się do istotniejszej części mojego pytania
- po co Bóg miałby działać "na kilka frontów", skoro istnienie "kilku frontów" (każdy jedynie słuszny)
stanowi istotny argument przeciw religiom, i jest lub powinino być jednym z ważniejszych powodów
"niewiary"
za którą jak wiemy wiemy JHWH baardzo surowo karze.

I błagam wyprzedzająco - gdybyś mógł się obejść bez zdania że "nie wiemy jaki jest boski plan zbawienia" ...

lasciate ogni speranza
roman_tyk
dobra.........niepotrzebnie wspominalem o cudach zostwmy je w spokoju

chodzi mi raczej o OBJAWIENIA.......komus objawia sie Bog lub Maryja itp itd.......uznajac to za fakt....trzeba by uznac za fakt ze Bog ISTNIEJE
suvorov (82 punktów)
A jeżeli komuś w nocy włazą przez okno ufoludki,
zabierają go śpiącego na pokład swojego pojazdu,
mierzą go, ważą, oglądają, wszczepiają podejrzane płytki tu ówdzie,
a potem przed nastaniem świtu odstawiają go z powrotem do łóżka,
i dyskretnie odlatują, to też jest niezbity dówód na istnienie
i działanie UFO-ków....?

W każdym razie wiele osób doznaje tego typu "objawień"...

Dlaczego miałoby to być mniej wiarygodne świadectwo niż "objawienie" o charakterze religijnym ...?


lasciate ogni speranza
roman_tyk
to ze powiedzmy 'istnieje Bog' klóci sie jakos z tym ze i 'istnieja Ufoludki'?
jak dla mnie wcale.......wszechswiat jest tak wielki ze dziwnym by bylo gdyby tylko na naszej 'Ziemi' bylo zycie
suvorov (82 punktów)
Chodziło mi o co innego
(to czy istnienie ufoludków kłóci się z prawdami objawionymi czy nie, to temat na osobną, ciekawą dyskusję..)

- czy relacje niektórych osobników o "byciu wziętym" przez UFOludki,
stanowią dowód na istnienie UFOludków?

Czyż nie są one traktowane powszechnie z duuużo większym przymrużeniem oka
niż relacje o objawieniach religijnych, i czy nie są bardzo gładko, również, a może zwłaszcza, przez osoby religijne, tłumaczone zaburzeniami psychicznymi ...?


lasciate ogni speranza
Konowal (6291 punktów)
jasne że istnieje ale objawienie nie jest jego potwierdzeniem, tylko potwierdzeniem jego ingerencji w ziemskie sprawy
Próchno (2 punktów)

>Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje
>tez niektore objawienia za cos prawdziwego,........jesli
>tak jest..........to prawda jest ze Bog istnieje.
>
Zakładając nawet, że ci ludzie mieli objawienia, to co z tych objawień wynika? A jeżeli są one jedynym przejawem istnienia Boga, to spór o to czy on istniej czy nie przestaje być istotny. Dobra! Chwalmy pana to objawi się dzieciom jedzącym słonecznik na ławce i powie: Miłujcie się wzajemnie i nie plujcie na chodnik.
Na zło tego świata nie potrzeba objawień i świętych! Musi, jak powiedział JPII, zejść jego duch i odnowić Ziemie, ale jak by to miało wyglądać to nie wiem.
pozdrawiam
Andrzej Koraszewski

>Czy wlasnie OBJAWIENIA i cuda nie sa dostatecznym dowodem
>na istnienie Boga?
Oczywiście - zobaczymy coś w pijanym, narkotycznym, schizofrenicznym czy innym widzie i już mamy dowód, a gdyby ktoś próbował sprawdzać to dostanie za swoje. Jak powiadał Mark Twain: Kłamstwo obiegnie pół świata zanim prawda zdąży założyć buty.
bonifacio
1. Stwierdzenie:
>Kosciól katolicki uznaje niektorych ludzi swietymi, uznaje
>tez niektore objawienia za cos prawdziwego
2. Pytanie:
>Czy wlasnie OBJAWIENIA i cuda nie sa dostatecznym dowodem
>na istnienie Boga?

Ad 1. Co to znaczy "kościół ... uznaje ... ludzi świętymi"?
Ano ni mniej ni więcej tylko: ludzie (zwierzchnicy kościoła) uznają innych ludzi za świętych. A ludzie jako tacy są z definicji (zwłaszcza chrześcijańskiej !!!) ułomni, czyli ich decyzje tym bardziej mogą takie być. Co więcej to właśnie ułomni ludzie zapisywali i przepisywali "święte księgi" i popełniali przy tym błędy (czasem w "dobrej wierze"). Oznacza to, że wszystko co tworzą ludzie, niezależnie od ich pozycji, jest pełne wad i bardzo dalekie od doskonałości. Czyli nie może być święte ani tym bardziej boskie.

Ad 2. W związku z powyższym ani objawienia (imaginacje zrodzone w ludzkim, czytaj ułomnym, umyśle), ani cuda (zdarzenia z różnych, czasem prozaicznych, przyczyn nie wyjaśnione a uznane za cudowne przez ułomnych właśnie ludzi) nie mogą być dowodem czegokolwiek poza ludzką niedoskonałością. I naiwnością !!

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365