Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co z Iranem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-01-2006 11:26BehemotCo z Iranem?
Coraz częściej słychać o możliwej akcji zbrojnej przeciw Iranowi.
Znowu pojawia się pytanie czy jedno państwo może atakować inne traktując to jako środek prewencji czyli obrony przed potencjalnym zagrożeniem dokładając do tego wyzwolenie atakowanego kraju od dyktatury.
Odpowiedź nie jest prosta, z jednej strony możemy sobie wyobrazić taką akcję prewencyjną w Niemczech na pocz. lat 30, a z drugiej prawo międzynarodowe.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

zima (560 punktów)
>Coraz częściej słychać o możliwej akcji zbrojnej przeciw
>Iranowi.
>Znowu pojawia się pytanie czy jedno państwo może atakować
>inne traktując to jako środek prewencji czyli obrony przed
>potencjalnym zagrożeniem dokładając do tego wyzwolenie
>atakowanego kraju od dyktatury.
Może. O ile większość państw to poprze. A z drugiej strony Iran uwiarygadnia to zagrożenie mówiąc o broni jądrowej i złym zachodzie.
Pisar (171 punktów)
jak najszybciej uciąć łeb Hydrze...Jeśli nie to będzie reakcja lawinowa np. Korea i to juz wtedy zacznie się odliczanie. Powinno być tak, że państwa wyznaniowe nie mogą mieć armii i się zbroić. Co o tym sądzicie?
placownik (17853 punktów)

>dokładając do tego wyzwolenie atakowanego kraju od dyktatury

   Byle nie wyzwolenie w wydaniu amerykańskim. A ponieważ innych wydań nie widać, więc może lepiej sobie podarować tę dokładkę?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Behemot
>   Byle nie wyzwolenie w wydaniu amerykańskim. A ponieważ innych wydań nie widać, więc może lepiej sobie podarować tę dokładkę?

A jakie wyzwolenie preferujesz, może bardziej w wydaniu radzieckim z 45?
Jak dotąd brak w historii przykładów korzystniejszych dla wyzwalanych, chyba że jakieś znasz?

Dokładki bym jednak nie pomijał. Największy błąd jaki zrobili Amerykanie w Iraku to przyczepianie się do niewiarygodnych dowodów na broń MR zamiast trąbić o wyzwoleniu narodu. Pytanie czy takie działanie jest do przyjęcia przecież mamy prawo międzynarodowe. Problem podobny do tego czy można okraść złodzieja. Przecież Saddam doszedł do władzy przewodząc grupie przestępczej przez co zagwarantował sobie na długie lata bezkarność nie tylko w kraju ale również pod parasolem prawa międzynarodowego. Czy świat powinien sankcjonować taką amnestię?

Pozdrawiam
zima (560 punktów)
Można okraść złodzieja. Starczy, że się nie jest prawowitym właścicielem.
/----------------------------------------
Ad infernum czy ad infinitum?
placownik (17853 punktów)

>A jakie wyzwolenie preferujesz, może bardziej w wydaniu radzieckim z 45?

   Chwyt poniżej kolan.

>Jak dotąd brak w historii przykładów korzystniejszych dla wyzwalanych, chyba że jakieś znasz?

   Jedynym, znanym mi, w pełni udanym "wyzwoleniem" w wykonaniu amerykańskim jest wyzwolenie Japonii. Jest ono głównie zasługą McArthura, jego znajomości Dalekiego Wchodu i uporu z jakim przeciwstawiał się "wiedzącym lepiej" waszyngtońskim mądralom. Później nie starczało ani wiedzy ani uporu. Było już tylko gorzej.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Behemot
>   Chwyt poniżej kolan.

OK wycofuję to

>   Jedynym, znanym mi, w pełni udanym "wyzwoleniem" w wykonaniu amerykańskim jest wyzwolenie Japonii. Jest ono głównie zasługą McArthura, jego znajomości Dalekiego Wchodu i uporu z jakim przeciwstawiał się "wiedzącym lepiej" waszyngtońskim mądralom. Później nie starczało ani wiedzy ani uporu. Było już tylko gorzej.

Chodziło mi o to czy znasz innych wyzwalających niż Amerykanie, którzy robią to lepiej (dla wyzwalanych oczywiście). Japonia jest sukcesem bez precedensu, jednak gen. D. McArthur ostatecznie okazał się chyba negatywnym bohaterem. Jego pomysłem na zakończenie wojny koreańskiej było odparowanie tamtej części świata w grzybie atomowym.

Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Chodziło mi o to czy znasz innych wyzwalających niż Amerykanie, którzy robią to lepiej

   Nie znam. Wydawało mi się, że jasno to wynika z mojego pierwszego postu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Behemot
>   Nie znam. Wydawało mi się, że jasno to wynika z mojego pierwszego postu.

Napisałeś, że innych wydań nie ma a to jest nieprawda. Wracając do ciosu poniżej kolan jakkolwiek by nie oceniać wyzwolenia radzieckiego, sytuacja statystycznego Polaka stała się niewspółmiernie lepsza w porównaniu z okresem okupacji.
Jeżeli mierzyć jakość wyzwolenia jako relację sytuacji mieszkańców wyzwalanego obszaru przed i po wyzwoleniu (a moim zdaniem jest to słuszne) to najlepsze było wyzwolenie przez Wietkong Kambodży od Czerwonych Khmerów.

Pozdrawiam
Przemek K.
>Coraz częściej słychać o możliwej akcji zbrojnej przeciw
>Iranowi.
>Znowu pojawia się pytanie czy jedno państwo może atakować
>inne traktując to jako środek prewencji czyli obrony przed
>potencjalnym zagrożeniem dokładając do tego wyzwolenie
>atakowanego kraju od dyktatury.
>Odpowiedź nie jest prosta, z jednej strony możemy sobie
>wyobrazić taką akcję prewencyjną w Niemczech na pocz. lat
>30, a z drugiej prawo międzynarodowe.
>Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Przy całym braku sympatii dla fundamentalizmu religijnego, nie sądzę, by ktokolwiek w Iranie pozował na nowego Hitlera, czy nawet pozwalał sobie na udostępnienie broni jądrowej terrorystom.

Sądzę, że z akcją zbrojną zainteresowane strony się wstrzymają i będą kontynuować naciski polityczne. Zresztą nie wykluczone, że akcja zbrojna będzie oznaczała zbombardowanie ośrodków wzbogacania uranu, a nie na próbie obalenia rządu. Po doświadczeniach z Iraku, wątpię, by ktokolwiek był na obalanie rządu dość szalony.

(Nawiasem mówiąc Iran chce zakupić w Rosji stanowiska obrony przeciwlotniczej i obie strony argumentują, że jest to broń defensywna, bo nie może posłużyć do ataku na kogokolwiek. USA i Izrael jednak protestują, wskazując, że może to utrudnić, bądź uniemożliwość atak prewencyjny na instalacje atomowe. Muszę powiedzieć, że to dość ciekawe zagadnienie moralne, czy można komuś zakazać posiadania broni defensywnej.)
Behemot
>Przy całym braku sympatii dla fundamentalizmu religijnego, nie sądzę, by ktokolwiek w Iranie pozował na nowego Hitlera, czy nawet pozwalał sobie na udostępnienie broni jądrowej terrorystom.

A znasz wypowiedzi prezydenta Iranu? Nowe wydanie ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.
Gronevelt (11 punktów)
Zdaje się, że pod przykrywką dobroduszności i altruizmu, Amerykanie wracają do XX-wiecznych dążeń imperialistycznych. Był Afganistan, był Irak, teraz Iran? Co dalej?

Nie mówię tutaj, że źle się dzieje przez interwencję USA w politykę państw bloku wschodniego, a jedynie pragnę zwrócić uwagę na rozciąganie się władzy i kontroli nad innymi krajami. A może to powrót do wdzięcznego okresu kolonializmu?

Ernesto Che Guevara, gorący oponent imperializmu Stanów Zjednoczonych, tak dodawał sobie otuchy w walce partyzanckiej: "Bądźmy realistami, wymagajmy tego, co niemożliwe."

Historia lubi zataczać koło.
mariusz bucki (378 punktów)

>A znasz wypowiedzi prezydenta Iranu? Nowe wydanie ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.

A czy Ty jestes pewien, ze znasz?
www.lewica.pl/?dzial=swiat&id=4618
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Coraz częściej słychać o możliwej akcji zbrojnej przeciw Iranowi. Znowu pojawia się pytanie czy jedno państwo może atakować inne traktując to jako środek prewencji czyli obrony przed potencjalnym zagrożeniem dokładając do tego wyzwolenie atakowanego kraju od dyktatury.
>Odpowiedź nie jest prosta [...]
jest: zgadnij, kto na tym zarobi?

Common sense is the collection of prejudices acquired by age eighteen.
-- Albert Einstein
Konowal (6291 punktów)
>jest: zgadnij, kto na tym zarobi?

no niby kto?
Konowal (6291 punktów)
nie jest to proste zagadnienie, ale moim zdaniem dalej panuje w tej dziedzinie prawo silniejszego. Jeżeli ktoś może sobie pozwolić na zaatakowanie jakiegoś kraju wytrzymując przy tym sankcje polityczne jakie mogą być zastosowane to może zaatakować. o widać na przykładzie Iraqu. Z Iranem jest o wiele większy problem ale też mogą go Stany militarnie załatwić tak jak Jugosławię, ale politycznie chyba nie dadzą rady tego przeforsować. Co do posiadania broni jądrowej czy innych to oczywiście że ci co już ją posiadają protestują bo daje im to przewagę , a jeżeli jest jakieś państwo na tyle silne żeby taką broń zrobić i nie obawia się sankcji militarno politycznych to ją zdrobi obojetnie czy ktoś im pozwoli czy nie.

a prawo międzynarodowe można se wsadzić w buty

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365