Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Bitwa pod Wiedniem" czyli kino parafialne w rozkwicie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
16-10-2012 16:50doppelganger (3218 punktów)"Bitwa pod Wiedniem" czyli kino parafialne w rozkwicie
Ocena 19 na 19
Mam poważne wątpliwości czy ten wątek należy do działu "Kultura", no ale niech będzie.

Na początek wątek humorystyczny:

W związku z tym, że zacząłem dostawać pogróżki i ostrzeżenia za pośrednictwem Facebooka, wysyłane z naprędce założonych, anonimowych profili, wzywające mnie do niewypowiadania się o filmie "Bitwa pod Wiedniem" (w wersji fejsbukowej to zdanie brzmiało "Raczek odje.. się od tego filmu") oświadczam, że rezygnuję z wcześniejszego postanowienia aby nie oglądać filmu "Bitwa pod Wiedniem" (tytuł międzynarodowy - "SEPTEMBER ELEVEN 1683" i nie komentować go. Jutro obejrzę go razem z widzami jednego z warszawskich kin a następnie opiszę swoje wrażenia. Ktokolwiek próbował zamknąć mi usta, odniesie przeciwny skutek swoich działań.

Tomasz Raczek


Dalej Tomasz Raczek pisze (wklejam całość dla osób nie posiadających konta na FB):



Cytat:
Nieporozumienie polega na tym, że jabłko próbuje się nam sprzedać jako pomarańczę. W kategorii pomarańczy BITWA POD WIEDNIEM jest niezjadliwa, bo nie jest ani wystarczająco soczysta, ani poma
rańczowa a w dodatku nie dzieli się na cząstki. Ale jako jabłko, dajmy na to kwaskowa papierówka - mogłaby być, dla tych co lubią jak w czasie jedzenia cierpną im zęby.

Wracając z warzywniaka do kina: BITWA POD WIEDNIEM jest religijną baśnią z polityczną tezą a nie filmem historycznym. Zrealizowana w manierze włoskiego kina hagiograficznego, od lat produkującego filmy o świętych, które są potem wyświetlane w salkach parafialnych, z założenia nie przykłada wagi ani do historycznej wierności faktom, ani do artystycznej formy. Opowiadana historia jest tu bowiem tylko pretekstem do udowodnienia tezy o zagrożeniu zachodniej kultury chrześcijańskiej przez islam. Koronnym argumentem ma być analogia między wielką XVII-wieczną bitwą, wygraną przez chrześcijan dzięki odsieczy wojsk polskich pod wodzą króla Jana III Sobieskiego a zamachem na World Trade Center w Nowym Jorku 11 września 2001 roku. Stąd tytuł filmu, który poza Polską brzmi - "11 września 1683".

Kłopot w tym, że nic tu się nie zgadza. Po pierwsze bitwa pod Wiedniem miała miejsce dzień później - 12 września 1683 roku. Po drugie w filmie 63-letniego włoskiego reżysera, Renzo Martinellego, chrześcijanie wygrywają właściwie nie dzięki sztuce wojennej Sobieskiego, lecz dzięki interwencji Boga, który ma w Wiedniu swojego wysłannika w osobie włoskiego mnicha Marco d'Aviano (ogłoszonego błogosławionym przez papieża Jana Pawła II w roku 2003). Włoskiego kapucyna, obdarzonego ponoć zdolnościami uzdrowicielskimi, gra Murray F.Abraham (pamiętny Salieri z "Amadeusza" w reż. Milosa Formana), stale współpracujący z reżyserem Martinellim. Wystąpił na przykład w jego filmie "Szlachetny kamień" (2006), również poświęconym zagrożeniu naszej cywilizacji przez islam.

Jeśli przyjąć, że "Bitwa pod Wiedniem" to bajka religijno-polityczna, stają się jasne wszystkie celowe przekłamania: umieszczenie współczesnego orła na sztandarach husarii, włożenie w ręce mnicha krzyża Jana Pawła II, czyli papieża który po latach uczynił go błogosławionym, wreszcie zmniejszenie liczebności polskich wojsk z 200 tysięcy do 40. Dla podkreślenia woli Opatrzności.

O polskim udziale w tym filmie nie da się mówić bez krzywego uśmiechu. Boryc Szyc nie wypowiada z ekranu ani jednego słowa, choć widoczny jest przez całe 10 sekund. Daniel Olbrychski ma zbliżenie i z przekonaniem krzyczy do polskich żołnierzy "Feuer!". Alicja Bachleda-Curuś psuje się od piersi, ale mnich cudotwórca znajduje na to sposób. Może tylko Piotr Adamczyk jako Cesarz Leopold stwarza rolę wartą zapamiętania, bo zabawną jak karykatura.

To nie jest film źle zrobiony. Prymitywne animacje komputerowe, baśniowe interwencje białego wilka w opowiadaną historię, tekturowe mury itp. mieszczą się w konwencji kina parafialnego. Ale jeśli na "Bitwę pod Wiedniem" mają być prowadzone szkoły to proszę tylko o jedno: niech to się nie dzieje na lekcjach historii; niech dzieciaki prowadzi do kina katecheta w ramach lekcji religii.


Już widzę te szkolne pielgrzymki do multikin, gdzie to po seansie nastąpi religijna prelekcja dla tych, którzy będą mieli problemy z jedyną słuszną interpretacją filmu. Sam mam dość wysoce rozwinięty zmysł absurdu, ale obawiam się że takiego filmu mógłbym nie zdzierżyć. Ktoś odważył się pójść do kina?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sapiens (395 punktów)Odp: "Bitwa pod Wiedniem" czyli kino parfialne w rozkwicie
Miałem nie iść, ale ciągłe krytyczne recenzje mnie do tego zachęciły i pójdę na pewno
16-10-2012 17:56 
 Ocena 6 na 6
romaro (25211 punktów)
>Miałem nie iść, ale ciągłe krytyczne recenzje mnie do tego zachęciły i pójdę na pewno

Na boże narodzenie będziesz miał za darmo. Na TVP religia.
16-10-2012 18:45 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Na boże narodzenie będziesz miał za darmo. Na TVP religia.
A kasę za bilet i obowiązkowy popkorn lepiej wydać na piwo w pubie i obejrzeć, żądnych sukcesu, dzielnych polskich piłkarzy w potyczce z Anglią.
17-10-2012 00:37 
 Ocena 3 na 3
Itzhelia (26 punktów)
To jednak kino byłoby pewniejsze. Stadion może na przykład zalać...
Ania. (14138 punktów)
> Ktoś odważył się pójść do kina?
Nie ciągnęło mnie, a po tej recenzji nie zaciągnęli by mnie.
KarolG (2892 punktów)
Sam nie byłem, ale wczoraj kolega dzielił się wrażeniami i do tego, co piszą recenzenci jeszcze dorzucił swoje uwagi. Ponoć tragedia.

Thank God, I'm an atheist
farmer (22440 punktów)

> Ktoś odważył się
>pójść do kina?
>

Byłem. Podróże Pana Kleksa.
www.youtube.com/watch?v=u3wPtjRy21c&feature=relmfu

Osobiście odradzam. Film utwierdził mnie w przekonaniu że chodzenie na polskie "super produkcje" na trzeźwo nie wchodzi w grę i obarczone jest wysokim ryzykiem.
lukaszewicz (5674 punktów)

Tu jest wszystko na temat filmu:

kultura.ga(*)niem___Efekty_jak_Painta_.html
Wściekły Azot (849 punktów)
(zablokowany)
Tomasz Raczek chyba jako pierwszy krytyk podał właściwą kwalifikację gatunkową tego filmu: to zwyczajna, włoska kato-baśń hagiograficzna z marketingowo naciąganym budżetem 50 milionów euro (za mury z tektury, suwane plansze i te tony koniny rozmnażanej laboratoryjnie???). Skoro jednak miała tam błysnąć postać polskiego Króla Jegomości w patriotycznie wyuzdanej obstawie husarii, to Polacy spodziewali się superkoprodukcji z oskarowym zadęciem, nabożnej powagi historycznego detalu i genialnych ról rodzimych wąsaczy na polu bitwy o honor, boga i ojczyznę. Zwykłe nieporozumienie.
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
A ja myślałem że "1920 Bitwa Warszawska" to było kino hagiograficzne
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
nihil novi, kolejna zwykła amatorszczyzna. czy dzisiaj istnieje dobre kino historyczne? po tych wszystkich aleksandrach, 300 spartanach itepe myślę, że wątpię. z resztą, przecież gdyby pokazali to zgodnie z prawdą, to nie przyciągnęli by bezmyślnej masy konsumentów do kin. już widzę to święte oburzenie, gdyby ktoś raczył rzec, że bitwa wiedeńska była kolejnym uderzeniem łopaty w kopaniu Polsce grobu...

Mod:
Pamiętaj, proszę, o poprawnej pisowni.
17-10-2012 08:40 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>nihil novi, kolejna zwykła amatorszczyzna. czy dzisiaj istnieje dobre kino historyczne? po tych wszystkich aleksandrach, 300 spartanach itepe

"300" to bardzo udana ekranizacja komiksu, nic ponad to.
Naprawdę myślałeś, że oglądasz film historyczny?

O ile "Aleksander" miał do historyczności pretensje, to "300" to jest super hero movie, dla dodania kolorytu luźno podpięte pod prawdziwe wydarzenia.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
17-10-2012 09:16 
 Ocena 3 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>"300" to bardzo udana ekranizacja komiksu, nic ponad to.
Na szczęście powtarzałam to sobie przez cały czas. Inaczej widok Kserksesa a'la drag queen mógłby mną wstrząsnąć. Myślę, że podobnie powinnam podejść do "Bitwy pod Wiedniem", o ile się na nią zdecyduję.
baszarteg (2319 punktów)Odp: "Bitwa pod Wiedniem" czyli kino parafialne w rozkwicie
>"Raczek odje.. się od tego filmu"

Tak uprzejme prośby do pana Tomasza Raczka to chyba pokłosie "Kac Wawa effect" i paniki jaką wzbudza ten znakomity krytyk filmowy w producentach ...
Artur@R (7115 punktów)
>Mam poważne wątpliwości czy ten wątek należy do działu "Kultura", no ale niech będzie.<
A ja dam link do recenzji, którą zauważyła liliac (w "Znalezione w sieci") - po przeczytaniu, której można spojrzeć całkiem odmiennie.
Polecam przeczytać.
I chyba najlepiej jednak film samemu obejrzeć i to nie raz, raczej - ins't it ?

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Rigoletto (3891 punktów)

>wreszcie zmniejszenie
>liczebności polskich wojsk z 200 tysięcy do 40.

Coś się redaktorowi Raczkowi pokiełbasiło, Polaków pod Wiedniem było niecałe 30 tysięcy a cała armia koalicji miała ok. 70 tys. Jakbyśmy mieli wtedy 200 tys żołnierzy, Sobieski dojechałby bez problemu aż do Stambułu...
Stajger (-3 punktów)
Zadajmy sobie pytanie:
Jak nakręcić dobry film o naszej historii?
Będzie kreatywniej niż tylko narzekać..
1. Ciekawe wydarzenie (mamy tego dużo)
2. Nie przeginanie w każdą w stronę (200 tyś ludzi czy 10 tyś ludzi)
3. Nie robienie z kościoła głównego bohatera, ale też nie umniejszanie jego dość istotnej roli.
4. Dać scenarzyście troszkę tekstów na ten temat i cieeeeeerpliwego historyka.
16-11-2012 08:36 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Jak nakręcić dobry film o naszej historii? (...)
>3. Nie robienie z kościoła głównego bohatera, ale też nie umniejszanie jego dość istotnej roli.
Dlaczego zakładasz, że w każdym historycznym wydarzeniu w Polsce istotną rolę grał Kościół?
rysiek (4593 punktów)
>Na początek wątek humorystyczny (...)

Może na koniec też:
wiadomosci(*),5308454,region-wiadomosc.html

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365