Racjonalista - Strona głównaDo treści
Współczesna literatura piękna podejmująca temat ateizmu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
25-10-2012 20:07soczi (31 punktów)Współczesna literatura piękna podejmująca temat ateizmu
Ocena 1 na 1
Witam,
Jestem uczniem liceum, aktualnie uczęszczam do klasy maturalnej.
Do maja br. była możliwość propozycji własnego tematu maturalnego na egzamin ustny z j. polskiego. Napisałem swój, traktujący o problematyce ateizmu we współczesnej literaturze filozoficznej i innych tekstach kultury. Został on zaakceptowany i jest w dziale "związki literatury z innymi dziedzinami sztuki".

Mam jednak niemały problem ze znalezieniem do tego tematu literatury podmiotu. Między innymi dlatego, że ograniczony jest on do literatury powojennej. Z literatury przedmiotu chciałem wykorzystać choćby "Boga urojonego" Dawkinsa i/lub "Ateizm" Jana Sochonia, również "Duchowość ateistyczna" Andre Comte-Sponville'a, z których chciałem wywnioskować główne założenia ateizmu. Jednak z literaturą piękną mam trudności, ciężko odnaleźć jest wyraźnie ateistycznych bohaterów itd.
Jedyne, co jak na razie udało mi się znaleźć to:

Wisława Szymborska "Nagrobek" oraz "Metafizyka" - nawiązuje tam do życia po śmierci, ukazuje ateistyczną wizję życia pozagrobowego, jej teza brzmi: nie ma nic po śmierci.
Jan Parandowski "Niebo w płomieniach" - upadek wiary głównego bohatera, nie zgłębiałem jeszcze tej lektury, więc nie mogę dużo o niej powiedzieć.

W związku z powyższym zgłaszam się z pytaniem do użytkowników forum. Czy znacie może jakieś pozycje z literatury pięknej, która podejmuje temat ateizmu, która posiada bohaterów wyznających ateistyczną wizję świata? Najbardziej przydałaby mi się takie utwory, w których temat ten jest wyraźnie podejmowany, jednak wezmę pod uwagę wszelkie cenne wskazówki i propozycje. Nie muszą być to lektury z kanonu, najbardziej popularne, choć te również byłyby przydatne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

grzmot (741 punktów)
Z beletrystyki przypomina mi się w tej chwili:
- Benford Gregory - Centrum Galaktyki - 6 tomowa space-opera, w której główny bohater jest zdecydowanie racjonalistą i miewa problemy z religijnymi ludźmi.
- Canavan Trudi - Era Pięciorga - trylogia fantasy, w której bohaterami są ludzie próbujący rozwijać się mimo opresji istot przyjmujących role bogów.
- Ziemiański Andrzej - Achaja - też trylogia fantasy, motyw podobny jak wyżej.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ewangelia według Jezusa Chrystusa, Jose Saramago!

Nieznośna lekkość bytu, Milan Kundera!

Czekając na Godota, Simon Beckett!

Wiedźmin, Sapkowskiego!

Ze współczesnej stricte filozoficznej literatury polecam przede wszystkim:

Byt i nicość, Sartra!

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
soczi (31 punktów)
>Ewangelia według Jezusa Chrystusa, Jose Saramago!
>Nieznośna lekkość bytu, Milan Kundera!
>Czekając na Godota, Simon Beckett!
>Wiedźmin, Sapkowskiego!
>Ze współczesnej stricte filozoficznej literatury polecam przede wszystkim:
>Byt i nicość, Sartra!
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"


Dziękuję za propozycje!

W związku z tym, iż są to pozycje niszowe, ciężko jest mi znaleźć opisy do nich, mógłbyś mi nieco przybliżyć, wskazać gdzie znajdują się tam tematy ateistyczne? Jeśli zapoznałeś się z tymi utworami oczywiście Chodzi głównie o to, iż przygotowania do matury zajmują mi lwią część czasu, więc czytanie tych obszernych tekstów bez pewności, iż przyda mi się dany utwór może być czasochłonne a bezskuteczne
26-10-2012 20:19 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>>Ewangelia według Jezusa Chrystusa, Jose Saramago!

Książka na pierwszy rzut oka nie jest jednoznacznie o ateizmie. Autor opowiada historię znaną z ewangelii z punktu widzenia Jezusa, nie szczędząc realistycznych opisów zwyczajów z ówczesnej epoki. Apokryf ocenia działania Boga i innych postaci bardzo surowo, zwracając czytelnikowi uwagę na wszystkie absurdy historii, którą znamy chociażby z jasełek.

Moim zdaniem lektura obowiązkowa każdego ateisty wychowanego w kręgu kultury chrześcijańskiej.

Czytając książkę niejednokrotnie przyszło mi się roześmiać i przede wszystkim zwróciła mi uwagę na wiele absurdów z historii o Jezusie, na które normalnie trudno zwrócić uwagę bo są nam wpajane jako aksjomaty, nad którymi nie można pozwolić sobie na refleksję.

>>Nieznośna lekkość bytu, Milan Kundera!

Kundera jednoznacznie przyznaje, że jest ateistą, a sposób narracji najbardziej przypomina ten znany z Kubusia fatalisty i jego pana, chociaż autor wzorował się nie tylko na nim. W tej powieści chronologia nie jest istotna, autor stawia proste pytanie: czy ludzki byt jest lekki czy ciężki. Nie jest to bynajmniej powieść filozoficzna, autor stroni od filozoficznych wywodów, a jego język jest prosty, nie stroniący od wulgaryzmów, tudzież bezpośrednich opisów współżycia.

Chociaż sam autor podkreśla, że w swojej twórczości kieruje się minimalizmem historycznym, to jednak czas i miejsce są jasno określone. Nie brakuje wątków autobiograficznych, a książka wciąga od pierwszej strony. Jedna z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałem.

>>Czekając na Godota, Simon Beckett!

Trochę Joyce, trochę Mrożek. Absurd w czystej formie. Co najmniej jeden bohater jest ateistą. Jest bardzo ciekawa interpretacja całego utworu, w której Godot utożsamiany jest z Bogiem i cały utwór miałby być parafrazą ludzkiego życia. Beckett jednak swoich poglądów nie ukrywał i w tym dziele przemycił kilka aluzji odnośnie religii.

>>Wiedźmin, Sapkowskiego!

Wiedźmin jest zadeklarowanym ateistą. Na kartach wszystkich części tej rewelacyjnej historii jest mnóstwo dialogów, będących refleksjami na temat wiary i religii. Poglądy autora są w tej kwestii jednoznaczne, co również ma odbicie w samych książkach.

>>Byt i nicość, Sartra!

Co tu dużo mówić, dzieło filozoficzne na temat filozofii ateistycznego egzystencjalizmu (jak go nazwał Sartre). Krótszą i przystępniejszą wersję (jednak o wiele uboższą) można przeczytać jako "Egzystencjalizm jest humanizmem" (krótki wykład).

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Selanos (12869 punktów)
Jest seria science-fiction pana Bena Bova, "Droga przez układ słoneczny". Książka nie porusza stricte ateizmu, ale jednym z wątków większości książek tej serii jest zmaganie się inteligentnych, postępowych ludzi którzy najprawdopodobniej w większości są ateistami, z systemami religijnymi które mają większą niż kiedykolwiek kontrolę nad światem oraz środki do hamowania rozwoju i rzucania kłód pod nogi głównych bohaterów.

Bez względu na to czy książki się przydadzą czy nie, polecam
TyDraniu (6569 punktów)
>Jednak z literaturą piękną mam trudności, ciężko odnaleźć jest wyraźnie ateistycznych bohaterów itd.

Z literatury pięknej to na pewno Lem. Przejrzyj Solaris, Dzienniki gwiazdowe, Głos Pana, Opowieści o Pilocie Pirxie, Zagadka.

Proponuję też
Pratchett: Nacja, Pomniejsi bogowie; Pullman: Dobry człowiek Jezus i łotr Chrystus, trylogia Mroczne Materie; Goodkind: Nadzieja Pokonanych.

soczi (31 punktów)
Chciałem właśnie wykorzystać Lema, nie mogłem tylko znaleźć dokładniejszych informacji, w których jego utworach występuje tematyka ateizmu, dziękuję, na pewno zajrzę do tych pozycji
26-10-2012 23:06 
 Ocena 5 na 5
Sylwek (15472 punktów)
Do Lemowskiej listy dodałbym jeszcze Cyberiadę (Bogotron, kreacja światów przez istoty skończone etc...) i Golema XIV (ewolucja życia i rozumu, w tym sformułowanie teorii ewolucji w kategoriach "samolubnego genu" przed Samolubnym genem).
27-10-2012 21:48 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Chciałem właśnie wykorzystać Lema, nie mogłem tylko znaleźć dokładniejszych informacji, w których jego utworach występuje tematyka ateizmu, dziękuję, na pewno zajrzę do tych pozycji

Co do Lema, to - mym zdaniem - przede wszystkim Non serviam z tomu Doskonała próżnia; także Fiasko i np. Podróż dwudziesta pierwsza z Dzienników gwiazdowych.

Gdy już w klimacie okołofantastycznym, to np. Kurt Vonnegut się nada - Kocią kołyskę w pierwszej kolejności polecam.

Obcy Camusa. Tegoż Upadek.

Becketta już wymieniano.

Dzienniki Gombrowicza fragmentami.

No i Bracia Karamazow Dostojewskiego - od tego właściwie wypadałoby zacząć.

To tyle na szybko.

Módlcie się, by życie wasze i waszych bliskich było zawsze trzeźwe, gdyż tylko wtedy będziecie ludźmi prawdziwie wolnymi. (ks. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy i wikariusz generalny archidiecezji warszawskiej)
soczi (31 punktów)
Dzięki bardzo za propozycje. Nad Camusem się zastanawiałem, nie wiedziałem czy będzie na tyle dobry, żeby go wykorzystać, ale skoro słyszę tyle razy o nim, to pomyślę poważnie.

A co do Dostojewskiego, to niestety nie przejdzie, bo temat ograniczony jest do literatury współczesnej. A szkoda, bo np. "Niebo w płomieniach" Parandowskiego może nie być zaakceptowane (jutro idę do mojego nauczyciela z j. polskiego się spytać).
hubin (2274 punktów)
Jeżeli chciałbys coś co do kanonu w Polsce nie należy, choć światowym jest bez wątpienia to polecam Louisa-Ferdinanda Céline'a. Problem w tym, że jest trudno dostępny w naszym języku (przynajmniej 10 lat temu był), jego "Podróż do kresu nocy" to po antkwariatach trzeba było łowić, PIW wydał pod koniec lat 90', kilka lat temu dostępne jeszcze w księgarniach było "Z zamku do zamku". Literatura na świecie zamieszczała fragmenty innych jego prac. Zdaje się też że wydano kiedyś "Śmierć na kredyt".

Jest to postać niezwykle kontrowensyjna, a przez to niezmiernie ciekawa. Ateizm wydaje się być najmniej kontrowersyjnym elementem twórczości Celina.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Dobryczłowiek (26 punktów)
>Witam,
>Jestem uczniem liceum, aktualnie uczęszczam do klasy maturalnej.
>Do maja br. była możliwość propozycji własnego tematu maturalnego na egzamin ustny z j. polskiego.
>Napisałem swój, traktujący o problematyce ateizmu we współczesnej literaturze filozoficznej i innych
>tekstach kultury. Został on zaakceptowany i jest w dziale "związki literatury z innymi dziedzinami
>sztuki".
>Mam jednak niemały problem ze znalezieniem do tego tematu literatury podmiotu. Między innymi
>dlatego, że ograniczony jest on do literatury powojennej. Z literatury przedmiotu chciałem
>wykorzystać choćby "Boga urojonego" Dawkinsa i/lub "Ateizm" Jana Sochonia, również "Duchowość
>ateistyczna" Andre Comte-Sponville'a, z których chciałem wywnioskować główne założenia ateizmu.
>Jednak z literaturą piękną mam trudności, ciężko odnaleźć jest wyraźnie ateistycznych bohaterów itd.
>Jedyne, co jak na razie udało mi się znaleźć to:
>Wisława Szymborska "Nagrobek" oraz "Metafizyka" - nawiązuje tam do życia po śmierci, ukazuje
>ateistyczną wizję życia pozagrobowego, jej teza brzmi: nie ma nic po śmierci.
>Jan Parandowski "Niebo w płomieniach" - upadek wiary głównego bohatera, nie zgłębiałem jeszcze tej
>lektury, więc nie mogę dużo o niej powiedzieć.
>W związku z powyższym zgłaszam się z pytaniem do użytkowników forum. Czy znacie może jakieś pozycje
>z literatury pięknej, która podejmuje temat ateizmu, która posiada bohaterów wyznających ateistyczną
>wizję świata? Najbardziej przydałaby mi się takie utwory, w których temat ten jest wyraźnie
>podejmowany, jednak wezmę pod uwagę wszelkie cenne wskazówki i propozycje. Nie muszą być to lektury
>z kanonu, najbardziej popularne, choć te również byłyby przydatne.
Witam. Gratuluję wyboru tematu !!! Proponuję przeczytać "Spowiedz" Lwa Tołstoja .Pozdrawiam.Set3

Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
LadyTilly (613 punktów)
"Niezbędnik ateisty. Rozmowy Piotra Szumlewicza" choć sama nie czytałam to w empiku często koło tek książki przechodzę z zamiarem kupna szczerze "mówię", że MOŻE być dobra.
soczi (31 punktów)
Bardzo cieszę się, że tyle osób odpowiedziało na mój wątek. Wiele książek jeśli nie wykorzystam w pracy, to na pewno przeczytam w wolnym czasie

Rozmawiałem z nauczycielem, moja bibliografia składa się z takich pozycji:

1.Jan Parandowski - "Niebo w płomieniach"
2.Albert Camus - "Obcy"
3.Albert Camus - "Upadek"
4.Wisława Szymborska - "Nagrobek"
5.Wisława Szymborska - "Metafizyka"

Pierwsze dzieło wybrałem, aby ukazać bohatera, który wychowany w rodzinie katolickiej sam traci wiarę poprzez doświadczenia życiowe. Camus to przykład egzystencjalizmu ateistycznego. Z kolei w wierszach Szymborskiej odnaleźć można ateistyczne i racjonalistyczne podejście do śmierci, życia pozagrobowego (a raczej jego braku).

Myślę, że temat nie musi być zamykany, gdyż rozwija się ciekawa dyskusja, a dobrej literatury nigdy za wiele

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365