 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-02-2007 17:12 | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Odpuszczenie grzechów | Jeżeli do spowiedzi pójdzie człowiek, który zabił lub coś ukradł i po wielu zmaganiach (pójście do spowiedzi, ksiądz wysyła go do biskupa, biskup pisze list do papieża, papiez mówi, że taka a taka pokuta wystarczy) oraz odpuszczeniu mu tego cięższego grzechu może nie mieć wyrzutów??? Spotkałam się wielokrotnie z poglądem: "teraz kogoś tam okłamie w jakimśtam celu, pójde się wyspowiadać i spoko". Moim zdaniem to nie jest tak hop-siup! Jeżeli moje prawo moralne mówi mi że to co zrobiłam nie było zgodne z moimi wymaganiami na szczęście to jest mi ciężko przez określony czas, a nie np."bo jutro jest spowiedź to już nie będzie wyrzutów". Wiele osób uważa, że wierzący są mniejgrzesznie czy coś takeigo, ale na jakiej podstawie??? Jeżeli my- ateiści, kierujemy się wywnętrzym prawem moralnym to sami wiemy kiedy jakaś sprawa może nas przestać dręczyć, a wierzący radzą sobie z tym tylko idąc do spowiedzi??? Czy to nie oni mają zakłócone naturalne, wewnętrzne prawo moralne???? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| joice (259 punktów) | > Czy to nie oni mają zakłócone naturalne,> wewnętrzne prawo moralne????Oni maja zaklocone wszelkie naturalne mechanizmy psychologiczne.Masz calkowita racje.Ale czy nie jest godna pozazdroszczenia mozliwosc takiego reseciku  P Spowiedz rzeczywiscie jest wyjatkowo niepedagogiczna.Moja corcia bedzie omijac konfesjonal szerkokim lukiem  pozdrawiam
|
|
 | | sceptymucha | > > Czy to nie oni mają zakłócone naturalne,> >wewnętrzne prawo moralne????> Oni maja zaklocone wszelkie naturalne mechanizmy psychologiczne.Masz calkowita racje.Ale czy nie jest godna pozazdroszczenia mozliwosc takiego reseciku P> Spowiedz rzeczywiscie jest wyjatkowo niepedagogiczna.Moja corcia bedzie omijac konfesjonal szerkokim lukiem W teorii mozna sobie wyobrazic, ze spowiedz jest mechanizmem, ktory pozwala czlowiekowi zastanowic sie nad soba, nad tym, co robi zle (przypomniec sobie, przemyslec, poprawic). Tyle teorii. W praktyce wychodzi na to, ze mozna grzeszyc ile sie chce, i tak zostanie odpuszczone (zgrzeszyc, uzyskac wybaczenie, wrocic do grzeszenia). A wiec bagno. Jak dobrze byc ateista. Pozdrawiam
|
|
| szukacz | >Jeżeli do spowiedzi pójdzie człowiek, który zabił
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. ( Słowa Ewangelii według świętego Mateusza)
Bracia w wierze, chrześcijanie, od wieków nie mogą się między sobą dogadać w walce o władzę. Protestanci, katolicy, prawosławni. Żądza władzy silniejsza od Ewangelii.
|
|
 | | zeomer | > Żądza władzy silniejsza od Ewangelii.
Albo odwrotnie, czyli tak samo, to ewangelia jest słabsza od ludzkich skłonności. Coś mierny rezultat jak na twór samego boga. Że też komuś chce się jeszcze przed takim bogiem zginać kolana. Chyba jedynie ze strachu.
|
|
| Agnies (398 punktów) | >Czy to nie oni mają zakłócone naturalne, >wewnętrzne prawo moralne????
Różnica w zakłóceniu polega na tym, że Ateiści, przynajmniej niektórzy, starają się je w sobie odkłócić. Niestety chyba nikomu to się jeszcze w pełni nie powiodło, no chyba że Tobie, ale wtedy stawiałabyś swoje pytania tylko po to by się upewnić, że znamy na nie również prawidłową i wyczerpującą odpowiedź.
Są na szczęście wśród nas osoby dla których widok tych "wierzących", o których piszesz jest mniej lub bardziej odpychający wewnętrznie - i dobrze - zgaduję, że jesteś jadną z nich.
pozdrawiam
|
|
 | | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | Masz rację, jestem jedną z nich
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
@@@
>Jeżeli my - ateiści, kierujemy się wywnętrzym prawem moralnym to sami wiemy kiedy jakaś sprawa może nas przestać dręczyć, a wierzący radzą sobie z tym tylko idąc do spowiedzi???
My - ateiści powinniśmy dużo myśleć, a żeby mieć o czym, to trzeba dużo czytać i rozglądać się do okoła. Poznawać świat i zdobywać doświadczenia. Jestem starym człowiekiem i parę książek z życiu też przeczytałem, dlatego jest dla mnie banalnym stwierdzeniem, że ludzie są różni. Poznałem wielu bogobojnych katolików, zdających sobie doskonale sprawę, iż proszą o rozgrzeszenie Boga, a kapłan jest tylko pośrednikiem. Ludzi godnych najwyższego szacunku, świadczących całym swoim życiem o swoim chrześcijaństwie. I takich, którzy modlili się aby grzech im się udał. Ocenianie ludzi jest ogromnie trudne. Nie należy, a nawet nie wolno tu niczego upraszczać. Może warto zastanowić się jakimi przesłankami moralnymi kierują się wyznawcy innych religii, czy wszyscy mają tak łatwo? Niektórzy się nie spowiadają.
>Czy to nie oni mają zakłócone naturalne, wewnętrzne prawo moralne????
Nie, żadni jacyś tam ONI nie mają zakłóconego wewnętrznego prawa moralnego. Ale często, to MY (niezależnie od poglądów i wyznania) mamy zakłócenia w odbiorze wskazówek od naszego wewnętrznego prawa moralnego (pod warunkiem, że za pośrednictwem genów i socjalizacji "cosik" takiego się w nas wykształciło) i wtedy stosujemy: "Jak Kali ukraść krowę to dobrze. Jak Kalemu....."
Co Wy nigdy? To szczęść Wam Boże!
.
|
|
| MaLk__ (77 punktów) | Istotą spowiedzi nie jest bynajmniej pozbawienie wyrzutów sumienia. Istotą sakramentu pokuty jest właśnie wzbudzenie żalu za popełnione grzechy i chęci nawrócenia, poprawy.
Oczywiste jest równiez i to, że jeśli ktoś postepuje według zasady "zgrzeszę a potem się wyspowiadam", to brak jest u niego zarówno skruchy, jak i nawrócenia. Taka spowiedź nie odniesie pożądanego skutku.
Trudno się zgodzić z postawioną tutaj tezą, jakoby tak rozumiana spowiedź stanowiła zakłócenie wewnętrznego prawa moralnego. Wprost przeciwnie, jest raczej zachętą do przestrzegania tego prawa i życia zgodnie z systemem etycznym (opartym o prawo Boże, ale to pozostawmy poza sferą dyskusji).
Natomiast nieprawidłowe podejście do spowiedzi, które zostało opisane, jest oczywiście takim zakłóceniem. Zakłóceniem nie tylko prawa moralnego, ale i istoty spowiedzi.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|