 |
Męczennicy, bohaterowie, czy instrumenty polityczne??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-08-2016 23:43 | Olek Mularski (3178 punktów) | Męczennicy, bohaterowie, czy instrumenty polityczne???
8 na 10 | Wczoraj, w Kaplicy Królewskiej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku miały miejsce uroczystości pogrzebowe dwóch członków antykomunistycznego podziemia działającego po II wojnie światowej, znanego obecnie głównie pod ukutą przez prawicę nazwą "żołnierze wyklęci"- Danuty Siedzikówny ps. "Inka" i Feliksa Selmanowicza ps. "Zagończyk". Cała ceremonia odbyła się z wielkim rozmachem, z honorami wojskowymi, na typowo narodowo-katolicką modłę. Trumny ze szczątkami "Inki" i "Zagończyka" zostały wystawione na katafalkach przed ołtarzem i okryte biało-czerwonymi flagami. Ustawiono też na nich portrety dwójki bohaterów. Przed kościołem są tłumy ludzi z flagami oraz zdjęciami Inki i Zagończyka. Na uroczystości przyjechali Polacy z całego kraju. Była oczywiście msza z udziałem spędzonych na tę okazję żołnierzy z kompanii reprezentacyjnej WP, był i były biskup polowy WP, a obecnie arcybiskup gdański Sławoj Leszek Głódź, jak zwykle w takich przypadkach w pierwszej ławie siedział prezydent Andrzej Duda, który wygłosił płomienne przemówienie, a następnie wraz z premier Beatą Szydło otrzymali pierścienie z inskrypcją "Tak trzeba - Inka". "Inkę" awansowano do stopnia podporucznika, a "Zagończyka" do stopnia podpułkownika.
W związku z tym mam pytanie: Za co to wszystko?
Danuta Siedzikówna urodziła się w roku 1928. W 1943 wstąpiła do AK, gdzie po ukończeniu kursu medycznego została sanitariuszką w jednym z oddziałów. Po przejściu frontu podjęła pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka. Wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa została w czerwcu 1945 aresztowana za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Została jednakże uwolniona z konwoju przez operujący na tym terenie patrol wileńskiej AK. Na przełomie 1945/46 zaopatrzona w fałszywe dokumenty ponownie podjęła pracę w nadleśnictwie, tym razem w miejscowości Miłomłyn (powiat ostródzki). Nawiązała też kontakt z odtwarzaną na Pomorzu 5 Wileńską Brygadą AK. 28 czerwca 1946, została wysłana przez jednego z dowódców po zaopatrzenie medyczne do Gdańska. 20 lipca została aresztowana przez UB w jednym z lokali kontaktowych. Została osądzona, skazana na śmierć i miesiąc po wydaniu wyroku stracona.
Niewiele bogatszy życiorys ma Feliks Selmanowicz. Urodzony 6 czerwca 1904r. w Wilnie. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 jako ochotnik. W 1939 r. został zmobilizowany i przydzielony do Korpusu Ochrony Pogranicza Pułk "Wilno". Po agresji ZSRR brał udział w walkach z Armią Czerwoną. Po przekroczeniu granicy polsko-litewskiej internowany przez władze litewskie. Zbiegł z obozu internowania i powrócił do Wilna. Tam nawiązał kontakt z konspiracją. Z tego powodu został aresztowany przez policję litewską w 1940 r. lecz zwolniono go z powodu braku dowodów. Od chwili zwolnienia ukrywał się, korzystając z fałszywych dokumentów. W styczniu 1944 r. wstąpił do 3. Wileńskiej Brygady AK, a następnie został przeniesiony do 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, gdzie pełnił funkcję zastępcy dowódcy plutonu. W czasie walk był dwukrotnie ranny. W maju 1944 r. objął dowództwo kompanii w 4. Wileńskiej Brygadzie ppor. Longina Wojciechowskiego ,,Ronina". Funkcję tę pełnił do rozwiązania brygady 17 lipca 1944 r. Po rozbrojeniu został internowany przez Sowietów w Kałudze, 20 kwietnia 1945 r. zbiegł i przedostał się do Wilna, skąd wyjechał w październiku 1945 r. transportem repatriacyjnym do Polski. Na przełomie lat 1945/1946 nawiązał kontakt z mjr. „Łupaszką”. W odtwarzanej na Pomorzu 5. Wileńskiej Brygadzie AK objął dowództwo pięcioosobowego patrolu bojowo-dywersyjnego. W 1946 r. oddział ten dokonał szeregu akcji m.in. w Gdańsku, Sopocie, Olsztynie i Tczewie celem zdobycia broni oraz gotówki, która przekazana została oddziałowi "Łupaszki". 17 lipca 1946 r. został zatrzymany przez milicję w Sopocie i osadzony w miejscowym więzieniu. Miesiąc później Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał go na karę śmierci. Został stracony razem z "Inką".
Ci ludzie nie mają żadnych zasług dla państwa, ani nie wsławili się wielkimi czynami na polu walki! Dlaczego więc nazywamy ich bohaterami!? Gdyż zostali straceni? Jeśli tak, to stawiajmy też pomniki i gloryfikujmy nie tylko tych, których poddano egzekucji, ale także ofiary wypadków samochodowych, lotniczych (to niestety w pewnym przypadku już ma miejsce!), czy utonięć! Bycie skazańcem nie jest bohaterstwem, gdyż nie wymaga od osoby żadnej szczególnej odwagi (nie jest dobrowolne, idziesz bez względu na strach i opory), ani też nikogo nie ratuje, czy nie pozwala wygrać bitwy. „Inka” i „Zagończyk” są męczennikami, a nie bohaterami. Mieszanie jednego z drugim niestety jest typowe dla tradycji narodowo-katolickiej. Dezawuuje to bohaterstwo i czyni polski patriotyzm smutnym, męczeńsko-cierpiętniczym. Podkreślanie takich ofiar ma też uzasadniać nienawiść do winnych tych czynów, czyli komunistów i jak to bywa u narodowców, uogólniając do całego „lewactwa”, a także do Rosjan.
Ten pogrzeb jest zresztą po to zorganizowany, żeby budować takie nastroje! Całe to przywracanie pamięci o podziemiu antykomunistycznym ma na celu pogłębienie katolicko-narodowego mitu i jego zakorzenienie w postawach silnie konserwatywnych. Są to działania o charakterze inżynierii społecznej, której celem jest faszyzacja młodzieży, a także być może utworzenie z narodowców bojówki PiS-u i ostateczne przejęcie władzy na długie lata, a być może także utworzenie dyktatury!
Dowodem na taki stan rzeczy jest pojawienie się na pogrzebie licznej świty zarówno pisowców, jak i środowisk nacjonalistycznych (NOP, ONR, MW), a także to, co działo się po najważniejszej części uroczystości w kościele, czyli bójki i napaści na przybyłych tam działaczy KOD. Niektórzy z nich musieli być eskortowani przez policję, inni trafili do SOR miejscowego szpitala z obrażeniami powstałymi na skutek pobicia.
Co gorsza PiS, żeby wychować rzesze nowych nacjonalistów zaczyna majstrować przy lekcjach historii... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | > gloryfikujmy nie tylko tych, których poddano egzekucji, ale także ofiary wypadków samochodowych, lotniczych [...] czy utonięć!Jest różnica między odebraniem życia a jego utratą w wypadku. Będąc lekarzem powinieneś szczególnie wyczuwać tę różnicę. > "Inka" i "Zagończyk" są męczennikami, a nie bohaterami.Kwestia interpretacji faktów. Obowiązująca wersja historii, propagowana przez obecną władzę, w bandziorach upatruje bohaterów walki o niepodległość a z ofiar wypadku lotniczego tworzy ofiary zamachu terrorystycznego. > bójki i napaści na przybyłych tam działaczy KOD. Niektórzy z nich musieli być eskortowani przez policję, inni trafili do SOR miejscowego szpitala z obrażeniami powstałymi na skutek pobicia.Na YT są filmiki pokazujące zdarzenie. Widać np. policjanta obezwładniającego kolesia, który wyrwał komuś flagę KOD-u, nie widać żadnych bójek. Sam Kijowski dziś w TOK-FM przyznał, że doszło jedynie do otarcia naskórka któregoś z działaczy KOD-u. Zanim coś napiszesz sprawdź fakty.
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Głupota czy emocje? | "Ci ludzie nie mają żadnych zasług dla państwa, ani nie wsławili się wielkimi czynami na polu walki! Dlaczego więc nazywamy ich bohaterami!? Gdyż zostali straceni? Jeśli tak, to stawiajmy też pomniki i gloryfikujmy nie tylko tych, których poddano egzekucji, ale także ofiary wypadków samochodowych, lotniczych (to niestety w pewnym przypadku już ma miejsce!), czy utonięć! "
Życiorysy tych dwojga są nienaganne - biorąc pod uwagę postawę patriotyczną. I jako tacy mają oni określoną zasługę dla państwa polskiego. Inną sprawą jest spsób w jaki ich postawy dyskontuje obecna władza. Ale jeżeli Pan zrównuje śmierć tych obojga z ofiarami wypadków samochodowych - to albo przemawia przez Pana kwalifikowana głupota albo też jakieś niezwykle toksyczne emocje.
|
|
-2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Męczennicy, bohaterowie, czy instrumenty polityczne??? | Jak w zwierciadle, w tym przypadku, widać zasadniczą, kolosalną różnicę w postrzeganiu kraju i narodu, przez, upraszczając: obóz narodowy, katolicki, prawicowy, oraz: kosmopolityczny, liberalny, lewicowy i lewakowy, w tym obóz "ciepłej wody w kranie".
Oczywiście każdy indywidualnie może różnie widzieć sprawy, ale ta linia podziału, rzec można "bruzda na czole", odróżnia tych którzy są zakorzenieni w historii kraju i narodu, od tych z "in vitro".
Inka i Zagończyk to nie tylko ludzie uczciwi, kochający kraj i naród, ale przede wszystkim symbole patriotyzmu. Inka to chyba najznamienitszy symbol walki o lepszy kraj, o wolność, niewinna dziewczyna, twarda, walcząca. Gdy słyszę: bóg, honor, ojczyzna, widzę tę dziewczynę. W niej widzę powstańców listopadowych, styczniowych, warszawskich. W niej widzę czystość i bezkompromisowość idei walki o wolność. To jest ten polski duch, ta lawa.
Nawet jeśli prawica często przesadza z tą martyrologią, bywa zbyt patetycznie, to jednak to jest ten duch narodu, trochę romantyczny, ale taki on właśnie jest.
Obóz przeciwny, to jak pisał wieszcz - ta skorupa, plwajmy na nią i zstąpmy do głębi.
Inka to symbol. Nie oznacza to jednak, iż prawica, Kościół jest też taka idealna, czysta, nie jest. Ale ma pewne wzorce, ideały symbole: Jezus, honor, ojczyzna, Inka. Jak mówi jedna z sentencji: nie ważne czy zawsze uda nam się osiągnąć cel, ale to on nas tworzy, decyduje kim jesteśmy. To podejście w sposób istotny przekłada się na politykę. Otóż ten obóz chce silnej Polski w Europie. Przykład tzw Trojmorza i dyskusji na tym forum pokazuje, jak ten obóz widzi w tym wizję kraju silnego, a obóz przeciwny raczej malkontenctwo i klientelizm.
To wyrasta z tych symboli, z historii, z jej rozumienia, z "ducha narodu", czyli faktycznie z kultury budowanej przez wieki.
A jakie symbole ma ten obóz przeciwny? To jest właśnie to kombinatorstwo intelektualne, hipokryzja, widoczne także tutaj na forum. Przykładów można podać dziesiątki: Lech Wałęsa to symbol zmian w Polsce (tu akurat się zgadzam, to symbol złożonych zjawisk, i pracy, i współpracy), jak mówią Ci, dla których jest ważny: życiorys skomplikowany, ale bohater! Ale żołnierze wyklęci? To mordercy, bo napadali na NKWDzistów! A NKWDziści którzy mordowali wyklętych - cóż, to konieczność historyczna!
Itd...
Podkreślam jeszcze raz, ludzie indywidualnie mają różne poglądy, różnie rozkładają niuanse, ale w uproszczeniu, ten podział tak własnie wygląda.
W mojej ocenie, siłę polskiego narodu stanowi ta właśnie lawa, podgrzewana tymi własnie symbolami, a nie lewicowy i lewacki, kosmopolityczny światopogląd. Ta "lawa" jest jednak gorąca, temperamentna, i trzeba jej wyznaczyć jakieś kierunki. To jest właśnie rola dla centroprawicowej, umiarkowanej polityki, zrównoważonej pomiędzy potrzebami ludu, możliwościami kraju, liberalnej dla gospodarki, konserwatwynej światopoglądowo.
Ten drugi obóz będzie widział w tym wszystkim faszyzm, nazizm, antysemityzm, rasizm i co tam jeszcze tylko przyjdzie do głowy. Choć te izmy widzą głównie raczej antyklerykały, schorowane nienawiścią do "lawy".
|
|
 | 8 na 8 | ZaKotem (8733 punktów) |
>A jakie symbole ma ten obóz przeciwny? To jest właśnie to kombinatorstwo intelektualne, hipokryzja, widoczne także tutaj na forum. >Ale żołnierze wyklęci? To mordercy, bo napadali na NKWDzistów! A NKWDziści którzy mordowali wyklętych - cóż, to konieczność historyczna!
A nie dałoby się tak, że i jedni, i drudzy w pewne konieczności historyczne byli uwikłani i robili to, co uważali za słuszne? Z "wyklętymi" nie NKWD walczyło, tylko UB i Ludowe Wojsko Polskie. Polacy, nie Ruscy. I nie zadni zawodowi komuniści, tylko zwykli rekruci, najczęściej ze wsi. Także z tych, na ktore leśni napadali, gdy chłopi ośmielili się skorzystać z reformy rolnej (propagowanej w czasie wojny przez AK, nawet w radykalniejszym wydaniu) i sięgnąć po pańskie. Nawet jeśli w latach 40 dużą część oficerów staniwili pospiesznie adoptiwani Rosjanie polskiego pochodzenia, to akurat ich do walk z partyzantami nie kierowano, z przyczyn politycznych oczywiście.
Jeśli przyjmiemy, jak to sugeruje obecna propaganda, że w latach 40 toczyła się druga wojna polsko-bolszewicka, to trzeba przyznać, że po stronie bolszewików walczyło więcej Polaków, niż po polskiej. To ma niby dobrze świadczyć o naszym narodzie? Jeśli zaś przyjmiemy, bardziej rozsądnie, że była to wojna domowa, to doprawdy, gloryfikowanie jednej strony tej wojny jest po prostu nieprzyzwoite, i to nawet wtedy, gdy uznajemy moralną rację jednej z tych stron. Każdy chyba naród kiedyś takie nieszczęście przeżył, ale w którym państwie oficjalna rządowa propaganda głosi, że tylko jedna ze stron kierowała się poczuciem obowiązku i patriotyzmem, zaś druga to sami wykolejeńcy? W Korei Północnej i Ukrainie?
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | NKWD grało swoją rolę | "A nie dałoby się tak, że i jedni, i drudzy w pewne konieczności historyczne byli uwikłani i robili to, co uważali za słuszne? Z "wyklętymi" nie NKWD walczyło, tylko UB i Ludowe Wojsko Polskie". Nie jest to prawdą. Z polskim podziemiem - którego członkowie są dzisiaj uważani i traktowani jako żołnierze wyklęci - walczyło NKWD bądź to jako formacja regularna bądź to jako funkcjonariusze skierowani do polskich formacji komunistycznych. Pod spodem podaję Panu przykład skali zaangażowania NKWD w likwidowanie polskiego podziemia. "To ma niby dobrze świadczyć o naszym narodzie? Jeśli zaś przyjmiemy, bardziej rozsądnie, że była to wojna domowa, to doprawdy, gloryfikowanie jednej strony tej wojny jest po prostu nieprzyzwoite, i to nawet wtedy, gdy uznajemy moralną rację jednej z tych stron". Probierzem intencji i metod strony komunistycznej był jej stosunek i metody liwidowania legalnej opozycji, z którą przez jakiś czas musiała dzielić władzę. PSL nie wojowal po lasach - włączał się aktywnie i na szeroką skalę w reformy i odbudowę państwa - a jak skończył, powszechnie wiadomo. "Obława augustowska (inaczej: obława lipcowa) - operacja przeprowadzona w lipcu 1945 roku przez oddziały 50 Armii radzieckiej i wojska NKWD oraz wydzielone oddziały LWP i UB. Miała ona na celu rozbicie i likwidację oddziałów podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego w rejonie Suwałk i Augustowa. Obława augustowska nazywana jest niekiedy "Małym Katyniem". Podobną akcję antypartyzancką przeprowadzono w sierpniu 1945 roku również na Litwie. W 2011 roku rosyjski historyk Nikita Pietrow, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia "Memoriał", opublikował szyfrowaną depeszę wysłaną w lipcu 1945 roku przez gen. Wiktora Abakumowa, dowódcę wojskowego kontrwywiadu Smiersz, do szefa NKWD Ławrentija Berii, odnalezioną w 1990 roku w archiwach KGB. Z depeszy wynikało, że 20 lipca 1945 roku z Moskwy do Olecka przybyła specjalna ekipa funkcjonariuszy Smiersza kierowana przez gen. Iwana Gorgonowa, mająca przeprowadzić "likwidację zatrzymanych w lasach augustowskich bandytów". Likwidacją mieli dowodzić gen. Gorgonow oraz szef kontrwywiadu Smiersz 3 Frontu Białoruskiego gen. Paweł Zielenin. Liczba 592 osób, wymieniona w depeszy Abakumowa, odpowiada prawie dokładnie liczbie mieszkańców regionu zaginionych w czasie obławy. Według Nikity Pietrowa z depeszy wynika, że obława została przeprowadzona na osobisty rozkaz Józefa Stalina. Rosyjski historyk wiąże obławę augustowską z planowanym przejazdem Stalina pociągiem specjalnym przez Polskę na trasie Moskwa - Berlin (17 lipca 1945 roku rozpoczęła się pod Berlinem konferencja poczdamska z udziałem Stalina), co nasiliło działania NKWD i Armii Czerwonej przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu" pl.wikipedia.org/wiki/Obława_augustowska
|
|
| |  | 7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) | jak skończyło PSL |
> Probierzem intencji i metod strony komunistycznej był jej stosunek i metody liwidowania legalnej opozycji, z którą przez jakiś czas musiała dzielić władzę. PSL nie wojowal po lasach - włączał się aktywnie i na szeroką skalę w reformy i odbudowę państwa - a jak skończył, powszechnie wiadomo.
Jako przystawka do PZPR skończył. Moim zdaniem to lepiej, niż w grobie, chociaż to kwestia gustu i jeśli ktoś wolał grób, to wybór ten rozumiem i szanuję. Jednakże nie rozumiem i nie szanuję przekonania, że wybór ten w jakiś sposób był korzystny dla Polski, bardziej niż działalność PSL.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | z ochotą do grobu? | "Jako przystawka do PZPR skończył. Moim zdaniem to lepiej, niż w grobie, chociaż to kwestia gustu i jeśli ktoś wolał grób, to wybór ten rozumiem i szanuję."
Bardzo wielu PSL - owców - NIE MAJĄCYCH NIC WSPÓLNEGO Z PODZIEMIEM POAKOWSKIM - skończyło w grobie. To wystawia jednoznaczną cenzurkę komunistycznej władzy. Owo PSL-owcy - co oczywiste - nie chcieli w tym grobie skończyć. Skończyli w nim zamordowani, wbrew swej woli (brzmi idiotycznie - ale Pan narzuca taką narrację), przez komunistów.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: z ochotą do grobu? |
>Bardzo wielu PSL - owców - NIE MAJĄCYCH NIC WSPÓLNEGO Z PODZIEMIEM POAKOWSKIM - skończyło w grobie. >To wystawia jednoznaczną cenzurkę komunistycznej władzy. Owo PSL-owcy - co oczywiste - nie chcieli w tym grobie skończyć. Skończyli w nim zamordowani, wbrew swej woli (brzmi idiotycznie - ale Pan narzuca taką narrację), przez komunistów.
Cenzurka komunistycznej władzy jest jednoznaczna i nikt tutaj niedostatecznego z zachowania nie próbuje anulować. Jednakże, chociaż kilkuset działaczy PSL zostało zamordowanych, to przecież dziesiątki tysięcy tego losu uniknęły, uczestnicząc później w realnym, a nie symbolicznym, odzyskiwaniu Polski poprzez stopniowe cywilizowanie komunistycznego reżimu.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | I znów Żydzi na horyzoncie | "Jednakże, chociaż kilkuset działaczy PSL zostało zamordowanych, to przecież dziesiątki tysięcy tego losu uniknęły, uczestnicząc później w realnym, a nie symbolicznym, odzyskiwaniu Polski poprzez stopniowe cywilizowanie komunistycznego reżimu".
Działaczy kilkuset. Z szeregowymi członkami i sympatykami idzie to już w tysiące, a jeżeli weźmiemy pod uwagę skazanych an więzienie to w dziesiątki tysięcy. Co do tych co przeżyli i się włączyli. Oczywiście, iż to im wystawia piękną - z kolei - cenzurkę. Bo jak ktoś posiedział sobie w ubowskim więzieniu przez 7-8 lat po czem wychodził i potrafił coś z siebie dać dla niepatetycznie rozumianej ojczyzny - to chwała mu za to. Ale to Jemu chwała nie komunistom, co go chcieli zgnoić. Tu, na marginesie - nawiążę do mojego ulubionego wątku. Do potężnej nadreprezentacji Żydów w aparacie bezpieczeństwa. Czy nie sądzi Pan, że skoro Polska wielokrotnie przeprosiła za Jedwabne i podobne pogromy, ktoś ze strony żydowskiej winien przeprosić za ofiary (bardzo liczne) żydowskich katów - ubeków?
|
|
|  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Męczennicy, bohaterowie, czy instrumenty polityczne??? | >>A jakie symbole ma ten obóz przeciwny? To jest właśnie to kombinatorstwo intelektualne, hipokryzja, widoczne także tutaj na forum. >>Ale żołnierze wyklęci? To mordercy, bo napadali na NKWDzistów! A NKWDziści którzy mordowali wyklętych - cóż, to konieczność historyczna! >A nie dałoby się tak, że i jedni, i drudzy w pewne konieczności historyczne byli uwikłani i robili to, co uważali za słuszne?
Dało by się, ale wtedy gdy powiemy prawdę, a tam gdzie jej nie znamy do końca, powiemy że nie znamy. Prawda to też liczby i kontekst.
Obóz lewacko-lewicowy jest zdolny do uczciwości wobec liczb i faktów? Moja obserwacja prowadzi do wniosku, że nie, że w większości to manipulanci i hipokryci. Dotyczy to szerokiego wachalrza faktów i poglądów na różne sprawy. Przykłady typowe:
1. Wałęsa: współpracował czy nie? Podpisał czy nie? Fakty są znane, ale oni będą kluczyć, kombinować...
2. Wyklęci robili haniebne czyny (np.: zabijali Białorusinów, Ukraińców). Ale czy jednocześnie przyznają, że duża część tych zabitych współpracowała z NKWD? Wtedy będą mówić: a nie wiadomo..., udowodnij! A kto to wie, jak było...
3. Aparat NKWD, UB, prokuratura: no zamordowali Inkę, ale musieli ... wiesz, takie czasy...
4. Część prokuratorów to byli wtedy Żydzi lub ludzie pochodzenia żydowskiego. A oni: Ty antysemito!
5. Były w Polsce takie wsie jak Jedwabne. Ale były też takie, że gdy przyszedł radziecki okupant w 39 roku, to pół wsi (Żydzi) wywiesiło radzeickie flagi. Kim oni byli? Po której stronie stali? Na to obóz lewacki: Ty antysemito!!!
...
Umiarkowanych ludzi w tym obozie, szukać ze świecą...
A tak było w III RP. Stąd też nie dziwi nic, że teraz gdy PiS rządzi, wypływa to co było przez lata tłamszone. I czasem też za mocno, w drugą stronę. Ale tak bywa, gdy sprężynę za mocno ściśniesz, to wystrzeli...
|
|
| |  | 9 na 9 | Ignorancja (4718 punktów) |
>1. Wałęsa: współpracował czy nie? Podpisał czy nie? Fakty są znane, ale oni będą kluczyć, kombinować...
Większość faktów, poparta świadectwem osób żyjących i znających Wałęsę mówi, że podpisał w latach siedemdziesiątych lojalkę, ale nie donosił, wiekszość tych samych mówi, że późniejsza działalność Wałęsy i jego postawa w czasie stanu wojennego nie tylko zrównoważyła jego potknięcie, ale i je odkupiła z wielką nawiązką. Tylko PiS próbuje rozdmuchiwać detal, by zakłamać hurt. Taka pisowska "kreatywna księgowość".
>2. Wyklęci robili haniebne czyny (np.: zabijali Białorusinów, Ukraińców). Ale czy jednocześnie przyznają, że duża część tych zabitych współpracowała z NKWD? Wtedy będą mówić: a nie wiadomo..., udowodnij! A kto to wie, jak było...
Ale nie wszyscy współpracowali, a "wyklęci" zbyt często nie pytali o współpracę tylko strzelali. W tym do dzieci i kobiet. Dla prawdy historycznej i ten dział przemilczać nie wolno. PiS i bandyci z ONR, a także MW próbuje sprzedawać ckliwy mit, tylez mający z prawdą wspólnego, co gałąź spływająca z rzecznym nurtem z samą rzeką. Nie wspomnę o żenującej przemowie Dudy, który kłamał o zaniechaniach poprzednich ekip rządzących, na szczyty łgarstwa wspinając się gadką, że to PiS godnie pogrzebał Inkę i Zagończyka. A co miano grzebać przed 2014 rokiem? Portrety owych? Ciał nie było.
>3. Aparat NKWD, UB, prokuratura: no zamordowali Inkę, ale musieli ... wiesz, takie czasy...
A co o tym Piotrowicz i Kryże? Dziś prominentni działacze PiS, a onegdaj prokurator i sędzia PRL oskarżający i skazujący opozycjonistów.
>4. Część prokuratorów to byli wtedy Żydzi lub ludzie pochodzenia żydowskiego. A oni: Ty antysemito!
Część była Polakami. I to większa. Po co dzielić na prokuratorów komunistycznych pochodzenia polskiego i żydowskiego? Lepiej się Polak ma poczuć, czy jak?
>5. Były w Polsce takie wsie jak Jedwabne. Ale były też takie, że gdy przyszedł radziecki okupant w 39 roku, to pół wsi (Żydzi) wywiesiło radzeickie flagi. Kim oni byli? Po której stronie stali? Na to obóz lewacki: Ty antysemito!!! >...
Oprócz tych, co mają drzewka w Izraelu są i szabrownicy mienia żydowskiego. Nalezy tych, co o tym mówią wyzywać od zdrajców narodu polskiego? Takie głosy słychać z szeregów ONR. Czy może kluczyć, jak pożal się boże obecna minister edukacji Zalewska, czy jak jej tam.
>Umiarkowanych ludzi w tym obozie, szukać ze świecą...
Za to w PiS i ONR oraz MW to same bardzo umiarkowane jednostki i chodzące przykłady tolerancji oraz sprawiedliwości dziejowej.
>A tak było w III RP. Stąd też nie dziwi nic, że teraz gdy PiS rządzi, wypływa to co było przez lata tłamszone. I czasem też za mocno, w drugą stronę. Ale tak bywa, gdy sprężynę za mocno ściśniesz, to wystrzeli...
Tak było w III RP? Zaprawdę chyba w innym kraju oboje żyliśmy.A kto to tłamsił w III RP pamięć o żołnierzach wyklętych. Kiedy to powołano dzień dla ich uczczenia? Nie aby za III RP? Kiedy pracowano nad tym, by odnaleźć i zidentyfikować zwłoki Inki i Zagończyka? Nie aby za III RP?
Brzostowski. Choć próbujesz, jak PiS, zaklinać rzeczywistość to jest ona taka: w nurcie, któremu się przeciwstawiasz ateiści, liberałowie, demokraci, antyklerykałowie jest niewielki margines skrajności. Nurt, który wspierasz: PiS i akolici ma za to wielki główny nurt skrajności i niczym rodzynek w oszołomskim cieście takiego Ujazdowskiego. Poznaj proporcyje mociumpanie.
Edytowałam, by coś ci jeszcze dopisać Brzostowski. Mierzi mnie, gdy widzę jak Pis i ONR zawłaszcza państwo i symbole. Tym bardziej mnie mierzi, bo i ja mam do nich prawo. Ja prawnuczka wysokiego rangą oficera, który za tzw. "cud nad Wisłą" dostał Virtuti Militari z rąk Piłsudskiego, któremu mięcho odpadało ze stóp (szkorbut zaawansowany)w sowieckiej niewoli, który walczył z nazistami, był we władzach KEDYWU na teren Górnego Śląska, a którego najprawdopodobniej sowieci zastrzelili, jak psa pod płotem (najprawdopodobniej, bo nigdy nie udało się ustalić, co się z nim stało). I który byc może walczyłby dalej, jako żołnierz wyklęty, gdyby go nie zlikwidowano. Ja wnuczka łączniczki AK. Tyle z e strony matki. Ja wnuczka policjanta zamordowanego przez NKWD w tym, co się określa wspólnym mianem: Katyń. Ja, której babka, wraz z moim ojcem i jego siostrą spędzili sześć lat na Syberii za to tylko, że dziad był policjantem.
Ty śmiesz mnie szeregować?
Albo taki Błaszak, albo Kaczyński, który wychowywał się w willi na Żoliborzu, chyba nie przydzielonej przez UB i komunistów za działalność opozycyjną. Co myślę o szeregowaniu mnie, jako zwolenniczki tego, co uosabia KOD przez tych półgłówków z ONR nawet nie wspomnę.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>1. Wałęsa >Większość faktów... No właśnie. Nadmierna reakcja PiS jest re-akcją na zakłamywanie. Wałęsa jeszcze dziś ściemnia, że nic nie podpisał, i w ogóle on był NR 1, i tylko On, On. Przez 27 lat środowiska dziś antypisowskie ściemniały o tych sprawach. Inni przywódcy Solidarności nie byli dopuszczani do zasług, bo o tych sprawach Wałęsy mówiły. Stworzono zakłamany obraz Wałęsy. Dziś wszyscy wiedzą jak było, co więcej wielu z PiS nie odbiera Walęsie zasług, było jak było. Dziś jednak owa prawda jest już oficjalnie znana.
>>2. Wyklęci robili haniebne czyny... >Ale nie wszyscy współpracowali, a "wyklęci" zbyt często nie pytali o współpracę tylko strzelali. W tym do dzieci i kobiet. >Dla prawdy historycznej i ten dział przemilczać nie wolno. Oczywiście. Tylko liczy się skala zjawisk. Ile było tych haniebnych czynów wyklętych? To była wojna, niektórym odwalało, z różnych przyczyn. Żołnierz zabijający dzieci jest zwykłym bandytą. Jednak tworzenie obrazu wyklętych, co środowiska antyPiS z chęcia czynią, jako bandytów, jest zakłamywaniem rzeczywistości. Zdecydowana większość wyklętych to byli uczciwi, patriotyczni ludzie, żołnierze września, potem partyzanci, AKowcy, na terenach wschodnich przesladowani przez ruskich, niemców, prześladowane były ich rodziny, potem po 45 przez NKWD.
>PiS i bandyci z ONR, a także MW próbuje sprzedawać ckliwy mit, tylez mający z prawdą wspólnego, co gałąź spływająca z rzecznym nurtem z samą rzeką. >Nie wspomnę o żenującej przemowie Dudy, który kłamał o zaniechaniach poprzednich ekip rządzących, na szczyty łgarstwa wspinając się gadką, że to PiS godnie pogrzebał Inkę i Zagończyka. A co miano grzebać przed 2014 rokiem? Portrety owych? Ciał nie było.
Duda przegiął, ale nie tak bardzo. Wiadomo, że całe to "pomagdalenkowe" środowisko jakoś tam się trzymało. I nawet gdy sprawy Wyklętych wypływały, było coś robione, to raczej dlatego, że wypłwało to naturalnie, nie było w tym jakiejś szzceglnej chęci do tego. Generalnie Duda powinien był powiedzieć o wszystkich, którzy przyczynili się do rozwoju upamiętnienia tychże Wyklętych. >>3. Aparat NKWD, UB, prokuratura: no zamordowali Inkę, ale musieli ... wiesz, takie czasy... >A co o tym Piotrowicz i Kryże? To typowe dla tego środowiska. Chodzi właśnie o to, że PiS, i całe środowisko prawicy, nie jest takie pamiętliwe jak się sądzi. Wielu ludzi było w PZPR, ale gdy dziś mają inne spojrzenie, to PiS ich nie wyklucza. Nie widzisz różcniy pomiędzy prokuratorami PRL ,którzy dziś się zreflektowali, a wtedy byli przyzwoici, a NKWDistami i prokuratorami, którzy zabijali 20-letnich chłopaków i dziewczynyz z lasów? >>4. Część prokuratorów to byli wtedy Żydzi lub ludzie pochodzenia żydowskiego. A oni: Ty antysemito! >Część była Polakami... Kolejne manipulacje i hipokryzje. Czy Twoje środowisko, mówi o tym, że w JEdnwabnem Polacy zabili Polaków czy Żydów? No jak mówisz? Ale gdy prawica powie prawdę o NKWDistach Żydach, to już antysemici, co?
>>5. Były w Polsce takie wsie jak Jedwabne... >Oprócz tych, co mają drzewka w Izraelu są i szabrownicy ...
No tak najlepiej przywołać skrajny ONR i na bazie niego budowac cały obraz prawicy. Kolejne lewackie manipulacje, tak jak kilku bandytów sposśród Wyklętych, to dla Was obraz wszystkicj Wyklętych, tak i ONR to obraz całego obozu PiS! >>Umiarkowanych ludzi w tym obozie, szukać ze świecą... >Za to w PiS i ONR oraz MW to same bardzo umiarkowane jednostki i chodzące przykłady tolerancji oraz sprawiedliwości dziejowej. Polska prawica to wielu umiarkowanych ludzi, a są jacyś umiarkowani u lewactwa? >Tak było w III RP? ... Tłamszenie polegało na całej tej hamulcowej polityce unikania prawdy. A wiele zdarzeń zwłaszcza w ostatnim czasie, to "oko" puszczane przez zgniłą PO do prawicy, aby kilka punkcków zarobić. Takie POowskie "last minute", tak jak referendum Komorowskiego, "plan dla Śląska" po 7 latach rządów, albo 2 sędziowie TK... >Brzostowski. >Choć próbujesz, jak PiS, zaklinać rzeczywistość to jest ona taka...: Nurt któremu się przeciwstawiam to ateiści, antyklerykałowie, stare komunisty i całe resortowe towarzystwo bez refleksji historycznej, i całe to lewicowe i lewackie towarzystwo. Nie ma tam zbyt wielu umiarkowanych ludzi, co widać nawet po wpisach na tym forum. >Poznaj proporcyje mociumpanie. >Edytowałam, by coś ci jeszcze dopisać Brzostowski. >Mierzi mnie, gdy widzę jak Pis i ONR zawłaszcza państwo i symbole. >Tym bardziej mnie mierzi, bo i ja mam do nich prawo. Ja prawnuczka wysokiego rangą oficera..., >Ja wnuczka łączniczki AK.... >Tyle z e strony matki. >Ja wnuczka policjanta zamordowanego... >Ty śmiesz mnie szeregować? A ja nie wiem w jakim Ty szeregu jesteś, ale tak mam prawo Cię oceiać i TWoje poglądy, tak jak i Ty moje. A to nie można? To że Twoja rodzina ma niezłą kartę patriotyczną, to nic nie znaczy dla mojej oceny Twoich poglądów. NIC. Można mieć matkę zakonnicę i być zwykłym chu..em (to nie do Ciebie, to przykład), a można być z patologii i zostać mężem stanu (to też tylko przykład). >Albo taki Błaszak, albo Kaczyński...
A co mnie obchodzi gdzei kto mieszkał.
Pisałem wyraźnie, że podział ten jest uproszczeniem. Pisałem o tym po to, aby właśnie nikt nie wziął tego osobiście do siebie.
Człowiek uczciwy mówi jak jest. Wielu jednak z tego "twojego" środowiska (upraszczajac), nie chce ustąpić o krok w żadnej sprawie, nawet gdy są to oczywiste rzeczy: PiS - faszyści, 500+ - dla patologii, wyklęci - bandyci, Wałęsa - bohater, teiśći - debile, itd... Zobacz co jest tu na forum. Takie postępowanie powoduje re-akcję.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | Tylko dwa odnośniki do wypocin Brzostowskiego.
>>A co o tym Piotrowicz i Kryże? >To typowe dla tego środowiska. Chodzi właśnie o to, że PiS, i całe środowisko prawicy, nie jest takie pamiętliwe jak się sądzi. Wielu ludzi było w PZPR, ale gdy dziś mają inne spojrzenie, to PiS ich nie wyklucza. Nie widzisz różcniy pomiędzy prokuratorami PRL ,którzy dziś się zreflektowali, a wtedy byli przyzwoici, a NKWDistami i prokuratorami, którzy zabijali 20-letnich chłopaków i dziewczynyz z lasów?
Piotrowicz i Kryże byli przyzwoici?
Gdzie to pisza takie zyciorysy?
>No tak najlepiej przywołać skrajny ONR i na bazie niego budowac cały obraz prawicy. Kolejne lewackie manipulacje, tak jak kilku bandytów sposśród Wyklętych, to dla Was obraz wszystkicj Wyklętych, tak i ONR to obraz całego obozu PiS!
Jakoś PiS nie odciął się od zadymy, tylko i Witek i Błaszczak i Szydło zwalają na KOD. I jakoś nie mierzi pisowców, w tym pisiego prezydenta morze ONR-owskich flag. Wcześniej, czy to nie Ziobro roztoczył ochronny parasol nad wandalami bezczeszczącymi miejsce pochówku (jest na to stosowny paragraf, no ale może zaczniemy teraz wspaniałą łacińską tradycję, rozpoczetą wywaleniem onegdaj zwłok Formozusa, chyba tak mu było, do Tybru). Czy to aby nie pisowski urzędas stwierdził, że kibol może bić policjanta? A potem walono gromy na policję za wzięcie za tyłek zadymiary idącej rączka w rączkę z "prawdziwymi patriotami", której mamusia jest radna pisowską?
Może podasz przykłady oburzenia członków PiS na bandyctwo chłopiąt z ONR? Znajdziesz takowe? Śmiało, forum Racjonalisty czeka z wypiekami na twarzach na rozprawkę: my z pis nie popieramy ONR.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Piotrowicz i Kryże byli przyzwoici? >Gdzie to pisza takie zyciorysy? Nie słyszałem aby skazywali ludzi na śmierć. Życiorysy nie są za czasów PRL piękne, ale będąc dziś w piS, przyjęli pewną nową już drogę.
>Może podasz przykłady oburzenia członków PiS na bandyctwo chłopiąt z ONR? Wygooglaj sobie, większość pisowców potępia zachowanie ONR. Ja też.
>Znajdziesz takowe? >Śmiało, forum Racjonalisty czeka z wypiekami na twarzach na rozprawkę: my z pis nie popieramy ONR.
Różnica pomiędzy środowiskiem moim i Twoim polega na tym, że ja potrafię napisać prawdę, a Wy prawie nigdy.
Ja potrafię napisać, że ONR zrobił źle, że nie można obrażać ludzi, popychać, itd...
A czy Ty jesteś w stanie przyznać, że KOD poszedł tam z premedytacją, licząc na "aferę"? Kto uwierzy, że antyklerykały, którzy o wyklętych wyrażali się jako "bandytach", poszli do KK aby uczcić ich życie i śmierć. Komu taki kit chcesz wcisnąć?
To jest różnica uczciwości i ideologii przesiąkniętej hipokryzją. I znowu nie o Tobie to jest, tylko o większości lewaków i antyklerykałów.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Ja potrafię napisać, że ONR zrobił źle, że nie można obrażać ludzi, popychać, itd... >A czy Ty jesteś w stanie przyznać, że KOD poszedł tam z premedytacją, licząc na "aferę"? Kto uwierzy, że antyklerykały, którzy o wyklętych wyrażali się jako "bandytach", poszli do KK aby uczcić ich życie i śmierć. Komu taki kit chcesz wcisnąć?
Ta prawdę. Bełkot o prowokowaniu przez KOD jasne. Z panem to już naprawdę jest źle.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) |
>A czy Ty jesteś w stanie przyznać, że KOD poszedł tam z premedytacją, licząc na "aferę"? Kto uwierzy, że antyklerykały, którzy o wyklętych wyrażali się jako "bandytach", poszli do KK aby uczcić ich życie i śmierć. Komu taki kit chcesz wcisnąć?
Konkretnie, z nazwiska, którzy tak się wyrażali o "Ince" i na pogrzeb przyszli?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | >>Piotrowicz i Kryże byli przyzwoici? >>Gdzie to pisza takie zyciorysy? >Nie słyszałem aby skazywali ludzi na śmierć. Życiorysy nie są za czasów PRL piękne, ale będąc dziś w piS, przyjęli pewną nową już drogę.
Nie skazywali, bo metryka im przeszkodziła. Urodzili się deczko za późno, gdyby nie ten drobny feler to kto wie, czy by sobie w latach 40. i 50. XX wieku nie pohasali. >>Może podasz przykłady oburzenia członków PiS na bandyctwo chłopiąt z ONR? >Wygooglaj sobie, większość pisowców potępia zachowanie ONR. Ja też.
O cho. Źle być musi, skoro mnie Brzostowski do św. Google odsyła. Zresztą tu nie chodzi o szeregowego pisiego członka z Pcimia Dolnego. Chodzi o wierchuszkę i ludzi, którzy mają teraz władzę w państwie. A tu niczym panny sznurem za mundurem to oni za ONR.
>Różnica pomiędzy środowiskiem moim i Twoim polega na tym, że ja potrafię napisać prawdę, a Wy prawie nigdy. >Ja potrafię napisać, że ONR zrobił źle, że nie można obrażać ludzi, popychać, itd... >A czy Ty jesteś w stanie przyznać, że KOD poszedł tam z premedytacją, licząc na "aferę"? Kto uwierzy, że antyklerykały, którzy o wyklętych wyrażali się jako "bandytach", poszli do KK aby uczcić ich życie i śmierć. Komu taki kit chcesz wcisnąć? >To jest różnica uczciwości i ideologii przesiąkniętej hipokryzją. I znowu nie o Tobie to jest, tylko o większości lewaków i antyklerykałów.
Po pierwsze. Skoro nie o mnie to jest to nie używaj namiętnie osoby "wy". Hipokryto.
Po drugie hipokryto. Bazgrzesz peany na swoją cześć, jakiś to ty szlachetny i prawdomówny, a na tym samym wdechu (albo wydechu) bezmyślnie powtarzasz, jak papuga, propagandę pisowską o prowokacji KOD-u.
Od kiedy to na prowokacje zabiera się kobiety i dzieci? Co nie wpadł taki drobiazg do pustego łba? Pominę już, że póki co na ceremonie pogrzebowe nie ma zaproszeń, ani nie ma zakazu wstępu. Zresztą cała ta wymówka czołowych oficjeli PiS jest żałosna także z tego powodu, iż jeśli jest to oficjalna ceremonia państwowa to jakim prawem odmawia się udziału w niej jakieś grupie obywateli i jakim prawem odmawia im się prawa do wspólnych dóbr jak patriotyzm, czy bohaterowie?
Nie bez przyczyny wspomniałam o moich przodkach. Uważaj teraz. Otóż wyobraź sobie sytuację, gdy nagle odnajdują szczątki mego pradziadka. Idąc tokiem rozumowania pisowców (a zdaje się i twoim) nie byłabym godna wzięcia udziału w uroczystościach ku jego czci, wszak KOD i żołnierze wyklęci podług tych idiotów w parze nie chadzają.(Mogłabym napisać czemu łączę mego pradziadka z tą formacją, ale za dużo byłoby wyjaśnień, a pisząc odpowiedź do ciebie zwyczajnie mi się nie chce, bo uważam, że na to nie zasługujesz) Ty sam, o szlachetny, w podobny ton, jak pisdzielce uderzyłeś pisząc, że jabłko może daleko upaść od jabłoni.(Abyś się nie czepiał dopisuję, iże o streszczenie sedna twej wypowiedzi chodzi, a nie o przytoczenie dosłownie słów, jakie byłeś łaskawy użyć)
Może. Tylko nikt nie ma prawa mnie oceniać przez pryzmat mojej przynależności do KOD-u i łączyć a priori z łajdactwem, czy ubectwem. Nie byłam TW, ubecji nie znoszę, ani komunizmu, więc ty i pis swoje zaszeregowania możecie włożyć sobie głęboko w jelito grube.
Tak jak zaszeregowania Szumełdy, Kijowskiego, czy nawet Petru.
Kaczyńskiemu i reszcie zupełnie odbiło, gdy myślą o sobie: państwo to ja, patriota to ja, KOD to donosiciele, komuniści i złodzieje.
Po niespełna roku widać dokładnie, jak pis rozkrada państwo, a donosy na pisowską uzurpację usiłuje przedstawić jako donosy na Polskę. Nic bardziej mylnego. Za to paralel między zachowaniami członków PiS i zachowaniami członków KC PZPR bez liku.
Dalej czekam na rozprawkę, poparta dowodami o niewspieraniu przez polityków PiS ze świecznika ONR i nie bratania się z nimi.
I na miłość bobrzą nie schlebiaj sobie, że wywołujesz we mnie jakieś emocje.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | |  | | Dean11 (302 punktów) | Cytat:Owszem podpisał, najprawdopodobniej pod przymusem, ale nigdy nie współpracował. Są przesłanki, żeby twierdzić, iż jednak współpracował - słynne wygrane w totka. Faktem jest, że zaprzestał i należy uznać, że późniejsza działalność to rekompensuje. Kłopot w tym, że latach 90-tych zaczęło się jakieś dziwne kręcenie i nie wiem na ile Wałęsa dawał się wtedy szantażować różnym władcom kwitów, którzy mogli by zaatakować jego legendę. Jeśli by po wyborze na prezydenta powiedział - "Tak, współpracowałem, ale im się odwinąłem" to nic by mu się nie stało a legenda Lecha -Bolka, największego cwaniaka PRL by się tylko utrwaliła.
|
|
| |  | 5 na 5 | Olek Mularski (3178 punktów) | >Obóz lewacko-lewicowy jest zdolny do uczciwości wobec liczb i faktów?
Kto to jest dla pana lewak? Czyżby dla współczesnej polskiej "prawicy" nurtu narodowego był to synonim słowa wróg? Zbyt mały zasób słów z racji braku wykształcenia przeciętnego ONR-owca/NOP-owca powoduje, że slowa są często używane niezgodnie z ich pierwotnym znaczeniem. Co gorsza nacjonaliści nie wiedzą, że część haseł głoszonego przez nich programu jest również lewicowa. To, że lewicę (lub jak to oni wolą mówić "lewactwo") utożsamiają tylko z komunizmem wynika z zaślepienia i wrogością do innych opcji politycznych.
>Moja obserwacja prowadzi do wniosku, że nie, że w większości to manipulanci i hipokryci. Dotyczy to szerokiego wachalrza faktów i poglądów na różne sprawy. Przykłady typowe: >1. Wałęsa: współpracował czy nie? Podpisał czy nie? Fakty są znane, ale oni będą kluczyć, kombinować...
Owszem podpisał, najprawdopodobniej pod przymusem, ale nigdy nie współpracował.
>2. Wyklęci robili haniebne czyny (np.: zabijali Białorusinów, Ukraińców). Ale czy jednocześnie przyznają, że duża część tych zabitych współpracowała z NKWD? Wtedy będą mówić: a nie wiadomo..., udowodnij! A kto to wie, jak było...
Z reguły najpierw strzelali potem pytali. Co z setkami zabitych dzieci? Czy też współpracowały z UB?
>3. Aparat NKWD, UB, prokuratura: no zamordowali Inkę, ale musieli ... wiesz, takie czasy...
Taka prawda, choć nikt tego nie pochwala.
>4. Część prokuratorów to byli wtedy Żydzi lub ludzie pochodzenia żydowskiego. A oni: Ty antysemito! >5. Były w Polsce takie wsie jak Jedwabne. Ale były też takie, że gdy przyszedł radziecki okupant w 39 roku, to pół wsi (Żydzi) wywiesiło radzieckie flagi. Kim oni byli? Po której stronie stali? Na to obóz lewacki: Ty antysemito!!!
Czy pochodzenie ma tu jakieś znaczenie? Moim zdaniem nie i takie wytykanie Żydom komunizmu służy tylko uzasadnianiu antysemityzmu nacjonalistycznego nurtu polskiej prawicy.
>Umiarkowanych ludzi w tym obozie, szukać ze świecą... >A tak było w III RP. Stąd też nie dziwi nic, że teraz gdy PiS rządzi, wypływa to co było przez lata tłamszone. I czasem też za mocno, w drugą stronę. Ale tak bywa, gdy sprężynę za mocno ściśniesz, to wystrzeli...
Prawda. Pisowcy tolerują faszystowskie bojówki, w związku z tym wyszły one z ukrycia i pokazują publicznie swą brzydką gębę. A co do III RP, to mamy do tej pory i IV nie istnieje poza urojeniami Jarosława Kaczyńskiego.
|
|
 | 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | >Jak w zwierciadle, w tym przypadku, widać zasadniczą, kolosalną różnicę w postrzeganiu kraju i narodu, przez, upraszczając: obóz narodowy, katolicki, prawicowy, oraz: kosmopolityczny, liberalny, lewicowy i lewakowy, w tym obóz "ciepłej wody w kranie".
Widać zaiste. Kolosalną różnicę. Ten pierwszy ogolony na łyso skandujący na uroczystościach pogrzebowych: "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Zaprawdę pięknie wpisuje się owo zachowanie w pogrzebową zadumę.
>Oczywiście każdy indywidualnie może różnie widzieć sprawy, ale ta linia podziału, rzec można "bruzda na czole", odróżnia tych którzy są zakorzenieni w historii kraju i narodu, od tych z "in vitro".
Zakorzenienie w historii kraju? ONR zostało w II RP zdelegalizowane. Za to w czasach PRL po cichu wspierano go. Może nie bez kozery tak hołubią w PiS Piotrowicza i Kryże. Zdaje się, aparatczyków systemu, który zabił Inkę i Zagończyka.
>Inka i Zagończyk to nie tylko ludzie uczciwi, kochający kraj i naród, ale przede wszystkim symbole patriotyzmu. Inka to chyba najznamienitszy symbol walki o lepszy kraj, o wolność, niewinna dziewczyna, twarda, walcząca. Gdy słyszę: bóg, honor, ojczyzna, widzę tę dziewczynę. W niej widzę powstańców listopadowych, styczniowych, warszawskich. W niej widzę czystość i bezkompromisowość idei walki o wolność. To jest ten polski duch, ta lawa.
A co widzisz słysząc "bóg honor ojczyzna" z ust kiboli? Też się tak patriotycznie wzruszasz?
>Nawet jeśli prawica często przesadza z tą martyrologią, bywa zbyt patetycznie, to jednak to jest ten duch narodu, trochę romantyczny, ale taki on właśnie jest. >Obóz przeciwny, to jak pisał wieszcz - ta skorupa, plwajmy na nią i zstąpmy do głębi.
Tak po katolicku plwać będziemy? Zaiste godne to i sprawiedliwe.
>Inka to symbol. Nie oznacza to jednak, iż prawica, Kościół jest też taka idealna, czysta, nie jest. Ale ma pewne wzorce, ideały symbole: Jezus, honor, ojczyzna, Inka.
I naturalnie do symboli, jak Inka, KOD-owi wara... tak mam rozumieć wypowiedź Brzostowskiego? Bo taki Frasyniuk wspierający KOD to ubecko-kodowska menda jest?
>Jak mówi jedna z sentencji: nie ważne czy zawsze uda nam się osiągnąć cel, ale to on nas tworzy, decyduje kim jesteśmy. To podejście w sposób istotny przekłada się na politykę. Otóż ten obóz chce silnej Polski w Europie. Przykład tzw Trojmorza i dyskusji na tym forum pokazuje, jak ten obóz widzi w tym wizję kraju silnego, a obóz przeciwny raczej malkontenctwo i klientelizm.
Haha. A jak to panocku chcecie tę wielką Polszczę budować? Rujnując budżet rozdawnictwem i umacniajać bezkarność bandytów spod znaku ONR? Czy odcinając się od UE i subwencji?
>To wyrasta z tych symboli, z historii, z jej rozumienia, z "ducha narodu", czyli faktycznie z kultury budowanej przez wieki. >A jakie symbole ma ten obóz przeciwny? To jest właśnie to kombinatorstwo intelektualne, hipokryzja, widoczne także tutaj na forum. Przykładów można podać dziesiątki: Lech Wałęsa to symbol zmian w Polsce (tu akurat się zgadzam, to symbol złożonych zjawisk, i pracy, i współpracy), jak mówią Ci, dla których jest ważny: życiorys skomplikowany, ale bohater! Ale żołnierze wyklęci? To mordercy, bo napadali na NKWDzistów! A NKWDziści którzy mordowali wyklętych - cóż, to konieczność historyczna!
Mówisz o kim konkretnie? O jakim obozie? O KOD? Przeciwnikach PiS-u? Śmiało. Większej a) hipokryzji, jak w PiS to ja nie widziałam. I b) bezczelności. Ad a - Kryże i Piotrowicz w ich szeregach. Kaczyński nawet nie internowany, nie mówiąc o odsiadce w PRL - owskich więzieniach dla politycznych, tylko 13 grudnia 1981 wylegujący się w łóżeczku do południa, za to plujący na Wałęsę. Ad b - Błaszczak, podobno minister, przyznający sobie bezpodstawnie prawo do szeregowania kto jest zwolennikiem Inki, a kto Bieruta. I coś mi podpowiada, iż imć Brzostowski takoż tym torem wytyczonym przez Błaszczaka podąża.
>Itd... Etc.
>Podkreślam jeszcze raz, ludzie indywidualnie mają różne poglądy, różnie rozkładają niuanse, ale w uproszczeniu, ten podział tak własnie wygląda.
No uprościłeś na maksa. Prawica - szlachetna, lewica, czy obóz demokratyczny, w rozumieniu zwolenników nierozpieprzania państwa, konstytucji i trójpodziału władz - gorszy sort, zdrajcy, malkontenci oraz zwolennicy klientelizmu.
Czy może mi napiszesz, że nie masz nic do KOD-u, Kijowskiego, czy Szumełdy?
>W mojej ocenie, siłę polskiego narodu stanowi ta właśnie lawa, podgrzewana tymi własnie symbolami, a nie lewicowy i lewacki, kosmopolityczny światopogląd.
W tym podgrzewana symbolami i flagami ONR...
>Ta "lawa" jest jednak gorąca, temperamentna, i trzeba jej wyznaczyć jakieś kierunki. To jest właśnie rola dla centroprawicowej, umiarkowanej polityki, zrównoważonej pomiędzy potrzebami ludu, możliwościami kraju, liberalnej dla gospodarki, konserwatwynej światopoglądowo.
Centroprawica i konserwatyzm światopoglądowy? Centrowość ma się nijak do konserwatyzmu. Poza tym naprawdę gorąca ta "lawa" . Zacytuję (niedokładnie) wymianę zdań między Koderką, a "szlachetnym" z nurtu "lawy" na placu przed Bazyliką:
- Na kobietę rękę podnosisz? - Ja tam gej jestem. Nie lubię kobiet. Hłe, hłe, hłe (śmiech taki uroczy się rozległ)
A potem do kumpla: - jebie mnie to, że to baba. [coś tam coś tam]. Po czym pada: k***a j****a.
Z nagrania upublicznionego dzisiaj na Newsweeku.
>Ten drugi obóz będzie widział w tym wszystkim faszyzm, nazizm, antysemityzm, rasizm i co tam jeszcze tylko przyjdzie do głowy. Choć te izmy widzą głównie raczej antyklerykały, schorowane nienawiścią do "lawy".
Przede wszystkim w polskim wydaniu: nazizm, faszyzm, szowinizm, swoistą ksenofobię, swoistą, bo nie nakierowaną na inną narodowość, tylko na własną, ale o innym światopoglądzie. I słusznie, że to dostrzega. Ślepym być musi ten, kto tego nie widzi.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
|  | -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Dyskusja jest bez sensu, bierzesz do siebie, emocjonalnie to co ja napisałem/ zrobiłem jako socjologiczne uproszzcenie obrazu pewnych grup. Przetrzregałem że to uproszczenie, i aby nie brać do siebie. Skoro nie potrafisz wznieść się na rozmowę o obozach polityzcznych, bez tożsamiania siebie jako typowego reprezentanta jednego z tych obozów (o czym przestrzegałem) to duskusja nie ma sensu. Za dużo emocji.
|
|
| |  | 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) | >Dyskusja jest bez sensu, bierzesz do siebie, emocjonalnie to co ja napisałem/ zrobiłem jako socjologiczne uproszzcenie obrazu pewnych grup. Przetrzregałem że to uproszczenie, i aby nie brać do siebie. Skoro nie potrafisz wznieść się na rozmowę o obozach polityzcznych, bez tożsamiania siebie jako typowego reprezentanta jednego z tych obozów (o czym przestrzegałem) to duskusja nie ma sensu. Za dużo emocji. >
Jakim prawem upraszczasz podług swoich kryteriów i by tobie pasowało do lansowanych tez?
Twoja odzywka do mnie, że można mieć ładną kartę przodków i być chujem, naturalnie opatrzona, że to nie o mnie, świadczy o tobie Brzostowski, mały, niewydarzony ... dopisz sobie.
Napisałam o karcie mojej rodziny, bo nie mam za co kochac ubecji i trudno mi przypisać, tak jak np. Modzelewskiemu, czy Frasyniukowi wspieranie systemu słusznie minionego, bo sympatyzujemy z KOD (we frazeologii ONR i Brudzińskiego, co za prezesa kark dumnie nadstawia i co preziowi nie wypada to temu bydlęciu - przepraszam bydlęta - owszem, "komunistka i złodziej" ze mnie).
Za to ty w żenujący sposób próbujesz oczyścić PiS z zarzutu kolaboracji z komunistycznymi gnidami, jak Kryże, czy Piotrowicz. Nie pieprz, że zmienili poglądy, zmienili barwy partyjne, ale pozostali takimi samymi gnojami, o czym najlepiej świadczy, co wyprawia Piotrowicz obecnie, np. na posiedzeniu sejmowej komisji.
Jak reaguje, a raczej nie reaguje na chamstwo Pawłowicz do posłanki Nowoczesnej, albo jak łamie prawo reasumpcją głosowania. To metody demokratyczne, czy z PRL?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Dyskusja jest bez sensu, bierzesz do siebie, emocjonalnie to co ja napisałem/ zrobiłem jako socjologiczne uproszzcenie obrazu pewnych grup. Przetrzregałem że to uproszczenie, i aby nie brać do siebie. Skoro nie potrafisz wznieść się na rozmowę o obozach polityzcznych, bez tożsamiania siebie jako typowego reprezentanta jednego z tych obozów (o czym przestrzegałem) to duskusja nie ma sensu. Za dużo emocji. >> >Jakim prawem upraszczasz podług swoich kryteriów i by tobie pasowało do lansowanych tez? Upraszczam bo to wolne forum, upraszczam i uczciwie o tym informuję, upraszczam, bo to element każdego opisu złożonych zjawisk.
>Twoja odzywka do mnie, że można mieć ładną kartę przodków i być chujem, naturalnie opatrzona, że to nie o mnie, świadczy o tobie Brzostowski, mały, niewydarzony ... dopisz sobie.
Napisałem, i wyjaśniłem o co chodzi i że nie chodzi o Ciebie, tylko wyjaśniam na przykładzie, że przodkowie nie świadczą o ludziach. Nie potrafisz opisać zjawisk, bez utożsamiania ich ze sobą? Nic ja na to nie poradzę. bierzesz wszystko do siebie, po co?
>Napisałam o karcie mojej rodziny, bo nie mam za co kochac ubecji i trudno mi przypisać, tak jak np. Modzelewskiemu, czy Frasyniukowi wspieranie systemu słusznie minionego, bo sympatyzujemy z KOD (we frazeologii ONR i Brudzińskiego, co za prezesa kark dumnie nadstawia i co preziowi nie wypada to temu bydlęciu - przepraszam bydlęta - owszem, "komunistka i złodziej" ze mnie). No i znowu. Tłumacz babie, a baba dalej bierze wszystko do siebie. Co z Tobą jest dziewczyno? >Za to ty w żenujący sposób próbujesz oczyścić PiS z zarzutu kolaboracji z komunistycznymi gnidami, jak Kryże, czy Piotrowicz. Nie pieprz, że zmienili poglądy, zmienili barwy partyjne, ale pozostali takimi samymi gnojami, o czym najlepiej świadczy, co wyprawia Piotrowicz obecnie, np. na posiedzeniu sejmowej komisji. >Jak reaguje, a raczej nie reaguje na chamstwo Pawłowicz do posłanki Nowoczesnej, albo jak łamie prawo reasumpcją głosowania. To metody demokratyczne, czy z PRL?
Chamstwo w polityce to dość powszechne u nas, po każdej stronie.
Nie wiem co z Tobą jest dziewczyno. Ja piszę ostro, ale nic do Ciebie jako człowieka nie mam. Nawet to, że lewaków co do zasady uważam za upośledzonych społecznie, to nie oznacza, że i o Tobie tak myślę. Ocenić Ciebei mogę po Twoich wpisach, a nie po tym, do której grupy Ci bliżej.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) |
>Chamstwo w polityce to dość powszechne u nas, po każdej stronie.
I reasumpcja głosowań? Bo mnie się wydaje, że taką chlubną tradycję w Sejmie RP wprowadził komuszy prokurator, a dziś poseł PiS Stanisław Piotrowicz.
>Nie wiem co z Tobą jest dziewczyno. Ja piszę ostro, ale nic do Ciebie jako człowieka nie mam. Nawet to, że lewaków co do zasady uważam za upośledzonych społecznie, to nie oznacza, że i o Tobie tak myślę. Ocenić Ciebei mogę po Twoich wpisach, a nie po tym, do której grupy Ci bliżej.
Zacznij pisać rozprawkę, jak to PiS odcina się od ONR. Poparta dowodami i faktami. Inaczej te twoje dywagacje trzeba będzie między bajki włożyć, a ciebie ocenić jako autora powieści fantastycznych.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
2 na 2 darzec (676 punktów) (zablokowany) |
>Ci ludzie nie mają żadnych zasług dla państwa, ani nie wsławili się wielkimi czynami na polu walki! Wg obecnej ekipy mają. To że zabijali przeciwników politycznych jest bohaterstwem. Przecież kiedyś szerwgowi milicjanci i żołnierze to nie byli komuniści, często ludzie, którzy stracili wszystko podczas wojny i szukali swego miejsca w powojennej Polsce. Czy teraz też powinno sie zabijać przeciwników politycznych i mienić się bohaterem. Tak historia się ułożyła, że byliśmy po tamtej stronie muru. czy ktoś był komunistą czy nie, cieszył się z wyzwolenia.
>wygrać bitwy. "Inka" i "Zagończyk" są męczennikami, a nie bohaterami. Jakimi męczennikami ? Całkiem niewinni to oni nie byli.
>Ten pogrzeb jest zresztą po to zorganizowany, żeby budować takie nastroje! Całe to przywracanie >pamięci o podziemiu antykomunistycznym ma na celu pogłębienie katolicko-narodowego mitu i jego >zakorzenienie w postawach silnie konserwatywnych. Są to działania o charakterze inżynierii >społecznej, której celem jest faszyzacja młodzieży, a także być może utworzenie z narodowców bojówki >PiS-u i ostateczne przejęcie władzy na długie lata, a być może także utworzenie dyktatury! >Dowodem na taki stan rzeczy jest pojawienie się na pogrzebie licznej świty zarówno pisowców, jak i >środowisk nacjonalistycznych (NOP, ONR, MW), a także to, co działo się po najważniejszej części >uroczystości w kościele, czyli bójki i napaści na przybyłych tam działaczy KOD.
Tak oto lepsza część narodu, czyli ludzie pierwszego sortu okazują swoją wyższość. To dopiero początek gorszego.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | "Wg obecnej ekipy mają. To że zabijali przeciwników politycznych jest bohaterstwem".
Nie chodzi o zabijanie - tylko o bycie wiernym legalnej władzy i idei niepodległości Polski. Z zamieszczonego zyciorysu Inki nie wynika żeby kogokolwiek zabiła.
|
|
|  | 11 na 11 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Nie chodzi o zabijanie - tylko o bycie wiernym legalnej władzy i idei niepodległości Polski. Która władza była legalna i co oznaczała niepodległość Polski - o to toczył się spór. Teraz zresztą też się toczy, tyle tylko, że ludzie przeważnie nie mają broni, dlatego kończy się na pyskówkach w Internecie, z rzadka tylko wybuchają zadymy, na szczęście na ogół bez ofiar śmiertelnych. W latach 40. niestety tego szczęścia zabrakło. Moim zdaniem przywracanie pamięci i wyjaśnianie faktów nie jest rzeczą złą. Należy tylko zachować miarę, bez odchyleń w drugą stronę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|