"Nasze granice naszli znienacka, słupy graniczne zewsząd zrąbali.." - pisał w wierszu "Monte Cassino" W. Broniewski, żołnierz II Korpusu. To "zewsząd" w zrąbywaniu słupów granicznych odnosi się do wschodniej granicy II RP - i zostało celowo wprowadzone przez poetę, aby zasygnalizować, iż agresja na Polskę we wrześniu 1939 r. miała miejsce nie tylko na zachodnich rubieżach. Za dwa dni będzie kolejna rocznica agresji Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 r. Dokonując jej Związek Sowiecki pogwałcił dziewięć aktów prawa międzynarodowego takich jak:
1. polsko sowiecki pakt o nieagresji z 1932 r. 2. konwencja londyńska z 1933r. opracowana z inicjatywy Sowietów 3. traktat ryski z 1921 r. 4. protokół polsko - sowiecki potwierdzający granicę polsko - sowiecką z 1934 r. 5. reguły na których oparta była Liga Narodów - do której Sowieci przystąpili w 1934 r. 6. tzw. deklaracja Krestieńskiego z 1934 r. - w której Sowieci zobowiązali się przestzregać zawartych przez siebie umów 7. polsko - sowiecka deklaracja z listopada 1938 potwierdzająca wzajemne granice 8. konwencja haska z 1907 r. 9. konwecja genewska z 1929 r.
Dokonując agresji na Ukrainę i zawłaszczając manu militari Krym, putinowska Rosja pogwałciła 6 aktów prawa międzynarodowego. Prócz wymienionych wyżej konwencji haskiej i genewskiej:
1. kartę ONZ 2. memorandum budapesztańskie z 1994 r. - będące gwarancją nienaruszlaności granic Ukrainy 3. akt końcowy helsińskiej KBiWE z 1975 r. 4. umowę z 1997 r.(potwierdzoną w 2010 r.) o wykorzystaniu bazy floty w Sewastopolu.
Innymi słowy, pomiędzy 1939 rokiem a 2014, nastapiła zauważalna obniżka w stachanowskich normach gwałcenia prawa międzynarodowego przez Moskwę - co niewątpliwie cieszy. Jednakże nadal są to normy wielce niepokojące i klasyfikujące Rosję w kategorii opryszka, któremu obca jest zasada pacta sunt servanda - w związku z czym powinno się ją nadal bez skrupułów traktować w kategoriach persona non grata - nie rozwodząc się żałośnie i płaczliwie nad tym, iż oprych - w takim wypadku - nie kupi naszych jabłek. W życiu narodów, ludzi i państw - że zacytuję ministra Becka - są rzeczy ważniejsze niż cena jabłek. Do nich - między innymi - należy przestrzeganie zasady pacta sunt servanda. |