Racjonalista - Strona głównaDo treści
Żydzi przy wigilijnym stole

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-12-2016 11:01Max Golonko (1811 punktów)Żydzi przy wigilijnym stole
Ocena 2 na 2
www.sikora.art.pl/flza_oswieceni_a_ciemnogrod.php

Trochę w tym racji jest. PIS miał czym straszyć. Imigrantami islamskimi i nie tylko. Uczeniem chłopców w podstawówkach o homoseksualizmie (mimo że akurat męski homoseksualizm może zależeć też od wpływów "social"). Zerowymi podatkami dla zagranicznych sieci handlowych. Tak zwana poprawność polityczna ocierająca się o bezmyślne multi-kulti (które w skrajnym przypadku akceptuje amputowanie łechtaczek dziewczynkom!) . PIS straszy czym może pamiętajac by zawsze ci źl byli jakąś małą grupką a dobrzy masami. Przykładem są Żydzi w Polsce. Mają rzekomo obejmować większośc najważniejszych posad politycznych. Gazeta "Warszawska" takie brednie wypisuje. Musiałem przy stole wigilijnym tłumaczyć ludziom że to prehistoryczna obsesja Kobylańskiego, który płacił za jej lansowanie obecnemu władcy Polski Rydzykowi. Wzięła się ona z czasów gdy (przed II wojna światową) w Polsce byo sporo Żydów. Tylko ta obsesja nie uwzględnia, że podczas 2 wojny a także w 1968 gdy PZPR wygoniło resztki Żydw z Polski doszło do zniknięcia ich z Polski. Lepper, Pawlak, Tusk, Petru, Kaczyński, i wielu innych przywódców partyjnych to są Polacy - nie przypadkiem. Statystyka jest nieubłagana. Tak jak Eskimosi nie rządzą Australią tak Żydzi nie rządzą Polską. Bo cudów nie ma. Ale mała grupka "Żydzi" to fajny straszak. Ruszam ten temat tylko w kontekscie PIS-u i Rydzyka i KrK - które wykorzystały przesadną poprawność polityczną PO, Zielonych, Razem i innych co chcieli wpuszczać jak leci imigrantów a w podstawówkach wprowadzać lekcje o homoseksualizmie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Max Golonko (1811 punktów)
ale ...

Popieram ustawę o związkach partnerskich. Wspólne dorabianie się majatku i dziedziczenie jest OK. Jedyną kontrowersyjną sprawę widzę w adoptowaniu chłopców przez homoseksualne pary męskie pary gdzyż w poważnym badaniu Szwedom wyszło, że meski homoseksulizm może być (przynajmnej u 17%) nie wrodzony lecz wynikiem wpływów społecznych w okresie dorastania.

Sposród wszystkich w całej Szwecji (!) jednojajowych bliźniaków do lat 47 5% trafiło do homoseksualizmu. Były to 72 pary, w których co najmniej jeden był. Aż w 64 z tych par bliźniak trafił do tej orientacji sam - bez brata. Dlatego badacze zdecydowali się napisać nawet w abstrakcie że czynniki społeczne ("social") też mogą decydować o trafieniu lub nie do tej orientacji. Nie znaczy to że nie rodzą się chłopcy zdecydownie niepodatni na wpływy społeczne i od razu niezachwianie już z taką orientacja, tylko że nie wszyscy są tacy. Są też nie tak zdecydowanie ukształtowani. Ponadto napisano że znane są społeczności które osiągneły 20% co też było argumentem, że co najmniej 15% (20%-5%) noworodków męskich może nie mieć zdecydowanie wrodzonej orientacji.

link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1

Najistotniejsze fragmenty:

Genetic and Environmental Effects on Same-sex Sexual Behavior:
A Population Study of Twins in Sweden
Niklas La°ngstro¨m A Qazi Rahman A Eva Carlstro¨m A
Paul Lichtenstein
Received: 8 October 2007 / Revised: 29 February 2008 / Accepted: 19 April 2008 / Published online: 7 June 2008 Springer Science+Business Media, LLC 2008

Abstract
There is still uncertainty about the relative
importance of genes and environments on human sexual orientation.
One reason is that previous studies employed selfselected,
opportunistic, or small population-based samples.
We used data from a truly population-based 2005-2006 survey
of all adult twins (20-47 years) in Sweden to conduct the
largest twin study of same-sex sexual behavior attempted so
far. We performed biometric modeling with data on any and
total number of lifetime same-sex sexual partners, respectively.
The analyses were conducted separately by sex. Twin
resemblancewas moderate for the 3,826 studied monozygotic
and dizygotic same-sex twin pairs. Biometric modeling
revealed that, in men, genetic effects explained .34-.39 of the
variance, the shared environment .00, and the individualspecific
environment .61-.66 of the variance. Corresponding
estimates among women were .18-.19 for genetic factors,
.16-.17 for shared environmental, and 64-.66 for unique
environmental factors. Although wide confidence intervals
suggest cautious interpretation, the results are consistent with
moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to
large effects of the nonshared environment (social and biological)
on same-sex sexual behavior.

Introduction
The prevalence of same-sex (or homosexual) sexual behavior
varies over time and geographical region; population-based
surveys suggest lifetime estimates of 3-20% for men and 2-
9% in women (Caceres, Konda, Pecheny, Chatterjee, & Lyerla,
2006; Sell, Wells, & Wypij, 1995). The origin of samesex
sexual behavior is of obvious interest to theories regarding
the development of sexual preferences (Rahman, 2005).
However, the issue is also important for professionals concerned
with sexual health in general and the psychological
health of non-heterosexual populations. Same-sex behavior
remains a substantial correlate of sexually transmitted infections
in men and is also associated with increased risk of
physical and psychiatric morbidity among both men and
women in the general population (Cochran & Mays, 2000;
Sandfort,Bakker, Schellevis,&Vanwesenbeeck, 2006; Sandfort,
de Graaf, Bijl, & Schnabel, 2001).
...
Results
Fewer men (407/7,231; 5.6%) than women (835/10,676;
7.8%) reported any lifetime same-sex sexual partner, v2(1) =
32.11, p\.001. The average number of same-sex sexual
partners among those reporting any such partner was 12.86 in
men and 3.53 in women, Wilcoxon rank sum test = 8.75,
p\.001. A weak negative correlation between any lifetime
same-sex partner and age was found in women, rho = -.05,
p\.001, but not in men, rho = .01, p = .24.
Table 1 shows twin resemblance and estimates of genetic
and environmental influences on same-sex behavior for both
men and women. Twin resemblance for the two measures
was moderate overall, but higher upon direct comparison in
monozygotic than in dizygotic twins for both sexes
(Table 1). In men, the full twin model suggested heritability
estimates of 39% for any lifetime same-sex partner (95% CI:
00-59%) and 34% for total number of same-sex partners
(95% CI: 00-53%) whereas unique environmental factors
accounted for 61% (95% CI: 41-85%) and 66% (95% CI:
47-87%), respectively (Table 1). No shared environmental
effects were found among men. For women, 18-19% of
...
Discussion
...
In conclusion, although confidence intervals were wide,
we believe this study provides the most unbiased estimates
presented so far of genetic and non-genetic contributions to
same-sex sexual behavior. The results should inform further
research on this complex trait.
sawra (286 punktów)

>Jedyną kontrowersyjną sprawę widzę w adoptowaniu chłopców przez homoseksualne pary męskie pary gdzyż w poważnym badaniu Szwedom wyszło, że meski homoseksulizm może być (przynajmnej u 17%) nie wrodzony lecz wynikiem wpływów społecznych w okresie dorastania.<

Bez względu na to czego wynikiem jest homoseksualizm, nie widzę w nim nic złego. Widzę natomiast duży problem z wychowaniem zdrowego psychicznie dziecka, w tzw. bidulu. Jeśli decydującym kryterium odmowy zaadoptowania dziecka, ma być orientacja seksualna osób nadających się na rodziców, to ja tego nie rozumiem. Nawet jeśli wziąć pod uwagę problem z przyrostem naturalnym w Polsce, to i tak nie łapię - mamy nie dawać szansy dziecku na życie we własnym domu i posiadania bliskich tylko dlatego, że może mieć mizerne widoki na spłodzenie kolejnych obywateli?

&#183; Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
27-12-2016 02:28 
 Ocena 2 na 2
Jan Res (4015 punktów)
> Jedyną kontrowersyjną sprawę widzę w adoptowaniu chłopców przez homoseksualne pary męskie pary gdzyż w poważnym badaniu Szwedom wyszło, że meski homoseksulizm może być (przynajmnej u 17%) nie wrodzony lecz wynikiem wpływów społecznych w okresie dorastania.

Skoro homoseksualiści za żadne skarby nie chcą się "nawrócić" na heteroseksualizm i twierdzą ,że im z tym dobrze, to w czym problem? Zmuszanie kogokolwiek do zmiany orientacji, to przestępstwo. Jeśli jednak ktoś czuje się szczęśliwy będąc homoseksualistą - nie ważne, czy takim się urodził, czy wybrał tę orientację - to jest to wyłącznie jego sprawa. Jeśli taki się urodził. to chyba oczywiste, że nikt nie ma prawa go za to potępiać. Ale jeśli wybrał taką orientację, to jest to JEGO wybór. Ma do tego pełne prawo.
Ciekawe, że są jeszcze ludzie, którzy uważają, iż pierwsza seksualna przygoda decyduje o orientacji, lecz wciąż jest znacznie więcej takich, którzy odkrywają swój homoseksualizm, kiedy są już w związkach małżeńskich - zatem nie mających pojęcia o swej orientacji przed zawarciem małżeństwa, niż tych, którzy będąc w młodości homoseksualistami, żenią się i pozostają w tych związkach do końca życia. Zazwyczaj małżeństwa tych "nawróconych", to tragedia dla całej rodziny, a przede wszystkim dla nich samych - zwykle ofiar homofobii.
Jeśli mężczyzna odkrywa swój homoseksualizm, nie ma już siły, aby się "nawrócił". Mówił o tym ostatnio chyba Lew Starowicz. Może więc jednak fajnie jest być gejem (mimo wszechobecnego potępienia i ostracyzmu)?
Max Golonko (1811 punktów)
Ciekawe rzeczy ale ..

to nie jest polemika z oczywistą jak 2+2=4 sensownością zakazu dawania do adopcji chłopców męskim parom seksualnym.

Dziecko nie ma szans decydowac o sobie a jesli jest to akurat dziecko z grupy która równie dobrza trafia do hetero- jak i do homo- i wszystko zależy od zadrzeń i obserwacji z okresu dorastania to JAKIM PRAWEM temu dziecku ma sie utrudniać opcję trafienia do heteroseksulaizmu - który daje spore szanse na posiadanie potem własnego potomka.

Skandal i tyle. I nikt mi nie powie że białe jest czarne a czarne jest białe.
(chyba że znany homoseksualista Jarcia K - nieformalny szef Polski).

Sto razy łatwiej mieć dziecko (z kobietą) gdy jest się heterseksualnym mężczyzną.
Kobiety głupie nie są i NA PEWNO statystyczną bzdurą są dywagacje pseudo-filozofów na miarę Krystkona
o łatwym posiadaniu dzieci biologicznych przez homoseksualnych mężczyzn.
28-12-2016 14:18 
 Ocena 1 na 1
Jan Res (4015 punktów)
> ..to JAKIM PRAWEM temu dziecku ma sie utrudniać opcję trafienia do heteroseksulaizmu - który daje spore szanse na posiadanie potem własnego potomka.
Chyba należałoby zadać sobie pytanie, jakim utrudnieniem w trafieniu do heteroseksualizmu może być dla kogoś posiadanie jednopłciowych rodziców, skoro homoseksualiści, wychowywani w heteroseksualnych rodzinach (zwykle surowo potępiających homoseksualizm) stają się jednak homoseksualistami. Czyżby heteroseksualiści mieli ogromne trudności z samookreśleniem, a homoseksualiści takich trudności raczej nie mają? Skąd ta słabość hetero, ta podatność na pokusy homoseksualizmu, podczas gdy homoseksualiści tak łatwo pokusom hetero nie ulegają?
To chyba oczywiste, że parom jednopłciowym znacznie trudniej zostać rodzicami. Jeśli jednak ktoś decyduje się zrezygnować z rodzicielstwa, to jest to jego prywatna sprawa. A jeśli osoba homoseksualna decyduje się na rodzicielstwo, to mogłoby to być jej prywatną sprawą, gdyby nie istniało niebezpieczeństwo odrzucenia takiego dziecka przez jego rówieśników i ich rodziców. Znamy nasze społeczeństwo i wiemy, jak okrutne potrafi być w stosunku do odmieńców. Pamiętam jeszcze czasy, gdy samotne matki i ich dzieci były bardzo źle traktowane. To się - na szczęście - zmieniło, lecz dzieci par jednopłciowych nie miałyby u nas łatwego życia.
ZaKotem (8733 punktów)Geje przy wigilijnym stole
> Czyżby heteroseksualiści mieli ogromne trudności z samookreśleniem, a homoseksualiści takich trudności raczej nie mają? Skąd ta słabość hetero, ta podatność na pokusy homoseksualizmu, podczas gdy homoseksualiści tak łatwo pokusom hetero nie ulegają?
No, na przyklad dla kryptogeja usilnie kreującego się na "normalnego" jest z natury zrozumiałe, że pokusy homoseksualne są nie do odparcia i jedynie izolacja od takich bodźców może chłopca powstrzymać przed gejostwem. Bo on wszak tylko cudem i samokontrolą tego uniknął, a wszyscy przecież są tacy sami jak on, wzór normalności!


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365