Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sprawa Bożenki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
01-09-2008 16:28Duda (25557 punktów)Sprawa Bożenki
Ocena 8 na 8
Nie bardzo wiem gdzie umieścić ten temat. Wprawdzie, chyba to jest to najlepsze miejsce ale "Oaza spokoju" tez nie wydała mi się odpowiednia.
Założyłam wątek "Religia w szkole" i jest mi bardzo przykro ale troje forumowiczów dostało upomnienia od moderatora. Otóż chciałabym rozpocząć dyskusję o tym jak postępować z takimi osobami jak Bożenka. Zgadzam się i bardzo mi się podoba że wymagana jest kultura wypowiedzi na forum, ale tekstów Bożenki z jednej strony nie sposób puścić płazem ani zignorować, a z drugiej strony jak kulturalnie powiedzieć jej że jest głupia?
To co ona wypisywała nie pozwalało na merytoryczną odpowiedź. A dyskusja z nią też nie była możliwa. Myślę, że co jakiś czas pojawi się na forum jakaś Bożenka i dobrze byłoby wiedzieć jak z takimi osobami postępować. Kultura kulturą ale chamstwo trzeba nazwać chamstwem, głupotę głupotą bo sama się nie domyśli.
Trochę to wygląda tak, jak by moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski, od którego nie można nic wymagać, a wszyscy inni muszą tolerować jego wyskoki.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

salek (4701 punktów)
Na tym forum? Jego twórcy wprowadzili taki piękny mechanizm, pozwalający bez gadania wskazać co myśli się o danej wypowiedzi. Dodatkowo w regulaminie jest punkt pozwalający to wykorzystać. Dlaczego zatem nie korzystać?

Tak, myślę o ocenach i minusach.

Niektóre wypowiedzi nie pozwalają obejrzeć, beznamiętnie władować minusa i przejść do kolejnych postów. Cóż, nie twierdzę, że to łatwe. O wstrzymywaniu się od dyskusji z trolami przesłano już multum bitów i pewnie jeszcze niejeden bit zostanie przesłany.. a i tak różne bożenki będą mogły liczyć na szeroki odzew.
01-09-2008 17:04 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Na tym forum? Jego twórcy wprowadzili taki piękny mechanizm, pozwalający bez gadania wskazać co myśli się o danej wypowiedzi. Dodatkowo w regulaminie jest punkt pozwalający to wykorzystać. Dlaczego zatem nie korzystać?
>Tak, myślę o ocenach i minusach.
>Niektóre wypowiedzi nie pozwalają obejrzeć, beznamiętnie władować minusa i przejść do kolejnych postów. Cóż, nie twierdzę, że to łatwe. >

Za " sprawę bozenki" zarobiłem ostrzeżenie bo mnie poniosły emocje
Też uważam, że jeśli do kogoś nie można dotrzeć żadnym "ludzkim" słowem, że o argumentach nie wspomnę...jedynym wyjściem jest "sprawę załatwiać" minusami i tyle.
ra-serafin (2786 punktów)
Dobrze to by było jak by moderatorzy częściej dawali 2 dniowe bany na weekendy bo wtedy większość osób ma wolne i takie ,,bożenki,, nie mógłby by pisać.

A na minusach nie można się wyładować bo ktoś często daje takim osobom plus przez co znika minus.

PS. dzisiaj pierwszy dzień w LO , lekcja religii, tekst na początek: ,,dzieci zamknijcie oczy i spójrzcie się na krzyż,, , pogawędka o tym jak to szatan opętał tych co nie byli na pielgrzymce i o tym że seks z prezerwatywami jest nie katolicki i że ludzie nie powinni stosować dzieła szatana. Tak na początek szkoły coś co śmiesznego

Stalker Clear Sky - 5 września w sklepach
Wojtek (3465 punktów)
Moderatorzy traktują Bożenkę jak zło konieczne. Nie można jej zabronić pisania, nawet rzeczy niedorzecznych. Natomiast ostrzeżenia i bany służą temu, by pozostała, racjonalnie ponoć myśląca, część użytkowników pisała z sensem i na temat. Najlepszym sposobem na wszelkie "bożenki" jest po prostu ignorowanie. Walka nic nie da, nie można wykorzenić wieloletniej indoktrynacji. A kultura służy nam...
Odnośnie wszystkich "bożenkopodobnych" zacytuję moje ulubione powiedzenie - "nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem". Wielu dało się sprowadzić...

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
lotrek (14275 punktów)
moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski,

Bożenka jest dzieckiem "specjalnej troski", która najpierw pisze a potem myśli. Może pisze pod wpływem emocji a może co jest bardziej prawdopodobne, pod wpływem otoczenia. Zaczynała "karierę" na naszym forum jako osoba niepraktykująca. Potem pod wpływem swoich dwóch braci księży wróciła na "jedyną słuszną drogę", czyli na łono kościoła. Pewnie dostała rozgrzeszenie a za pokutę miała nas "nawracać". Wszystko to co piszę o Bożenie jest w jej wypowiedziach. Ostatnimi czasy popadała jednak w dewocje, bo zaczęła pisać jak typowa katolicka fundamentalistka.
Bożenki nie można traktować zbyt poważnie i nikt jej na serio nie obraził, więc nie rozumiem skąd te "ostrzeżenia" w wątku "Religia w szkole". Pewnie dlatego, że "odbiegliśmy" od tematu wątku, jak to określił moderator i w tym miejscu "biję się w piersi", gdyż sam też nie jestem bez winy.
Trzeba jedna przyznać, że w Twoim wątku prawie wszystkich wyjątkowo zirytowała. Pewnie jej "temat pasował" - pozdrawiam.
02-09-2008 12:03 
 Ocena 4 na 4
TyDraniu (6569 punktów)
> Bożenka jest dzieckiem "specjalnej troski", która najpierw pisze a potem myśli.

Jesteś pewien, że potem myśli? Lub kiedykolwiek?
02-09-2008 21:36 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
.
>Jesteś pewien, że potem myśli? Lub kiedykolwiek?

Cogito ergo sum - myślę więc jestem. A skoro jest......
26-09-2008 00:52 
 Ocena 2 na 2
Myflowers (2721 punktów)
>.
>>Jesteś pewien, że potem myśli? Lub kiedykolwiek?
>Cogito ergo sum - myślę więc jestem. A skoro jest......

>
Nie myśli a jest. Stąd wniosek, że jak myśli to jej nie ma - ot co.
M.

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
sztejkat (4743 punktów)
A mnie Bożenka pasuje - jasno wiadomo jaką linię reprezentuje, jakie przytoczy argumenty. No problem. Że tak powiem skała i opoka

A i wcale często zdarza się jej coś nie głupiego napisać. Wystarczy policzyć plusy jakie dostaje (8 we wspomnianym wątku).

Moim zdaniem, jeśli wiadomo kto ma jakie poglądy, i kto się ich mocno trzyma sprawa jest prosta i nie ma się co denerwować. O tym, że Bożenki w prawie wiary się nie przekona, wie każdy kto czytał dyskusje z jej udziałem bądź w nich uczestniczył.

W przeciwieństwie jednak do osób wcześniej występujących w charakterze trolla Bożenka jest wewnętrznie spójna i stosunkowo uprzejma, czego nie można powiedzieć o sporej części odpowiedzi na jej posty (ot, choćby tekst o gromnicy).

Zważ bowiem, że niektóre z odpowiedzi w sposób wyraźnie znieważający atakują ważny dla niej fragment rzeczywistości jakim jest religia. Nie dziwię się więc ostrym reakcjom.

Jak więc postępować?

Po pierwsze uprzejmie. Po wtóre, nie strzępić sobie nerwów i języka na przekonywaniu do tego, do czego przekonać się Bożenki nie da - bo i vice-versa, któż z nas pragnie być przekonywany do wiary? Po trzecie wreszcie, spróbować choć na chwilę przyjąć jej punkt widzenia po to, by zobaczyć jak przedmiot dyskusji widzi ktoś, kto ma zupełnie inny pogląd na świat.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Wendrychowicz (6624 punktów)
>A mnie Bożenka pasuje - jasno wiadomo jaką linię reprezentuje, jakie przytoczy argumenty. No problem. Że tak powiem skała i opoka
>A i wcale często zdarza się jej coś nie głupiego napisać. Wystarczy policzyć plusy jakie dostaje (8 we wspomnianym wątku).
>Moim zdaniem, jeśli wiadomo kto ma jakie poglądy, i kto się ich mocno trzyma sprawa jest prosta i nie ma się co denerwować. O tym, że Bożenki w prawie wiary się nie przekona, wie każdy kto czytał dyskusje z jej udziałem bądź w nich uczestniczył.
>W przeciwieństwie jednak do osób wcześniej występujących w charakterze trolla Bożenka jest wewnętrznie spójna i stosunkowo uprzejma, czego nie można powiedzieć o sporej części odpowiedzi na jej posty (ot, choćby tekst o gromnicy).
>Zważ bowiem, że niektóre z odpowiedzi w sposób wyraźnie znieważający atakują ważny dla niej fragment rzeczywistości jakim jest religia. Nie dziwię się więc ostrym reakcjom.
>Jak więc postępować?
>Po pierwsze uprzejmie. Po wtóre, nie strzępić sobie nerwów i języka na przekonywaniu do tego, do czego przekonać się Bożenki nie da - bo i vice-versa, któż z nas pragnie być przekonywany do wiary? Po trzecie wreszcie, spróbować choć na chwilę przyjąć jej punkt widzenia po to, by zobaczyć jak przedmiot dyskusji widzi ktoś, kto ma zupełnie inny pogląd na świat.
>Pozdrawiam,
>
Tomasz Sztejka

Zdecydowanie podpisuję się pod tą wypowiedzią. Przypomnę stara prawdę, że dyskusja tylko wtedy ma miejsce, kiedy ścierają się różne poglądy. W każdej sytuacji kultura dyskusji jest niezbędna i to nie Bożenka najbardziej narusza dobre obyczaje dyskursu.
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Serdecznie dziękuje za "bożenkowy" post. To naprawde milo wiedziec, ze jest ktos kto o mnie mysli w tak przemily sposób.

Zgadzam się i bardzo mi się podoba że wymagana jest kultura wypowiedzi na forum, ale
>tekstów Bożenki z jednej strony nie sposób puścić płazem ani zignorować, a z drugiej strony jak
>kulturalnie powiedzieć jej że jest głupia?

Proszę zważyc na to, że już pani tak powiedziała - nie pisze pani w koncu prywatnej wiadomosci do moderatora tylko rzuca pani tekst na forum. Przyjmuje więc do wiadomości to pani stanowisko. Nie ciągne dalej tego tematu bo nie warto.

Kultura kulturą ale chamstwo trzeba nazwać chamstwem, głupotę głupotą bo
>sama się nie domyśli.

No tu się z panią zgodzę mało kto lubi krytykę - zarówno my katolicy jak i wy racjonaliści. Niech pani jednak zważy na to, że w wiekszosci przypadkow moje ostre ataki kierowalam na osoby, ktore tylko podszywają się pod racjonalistow, a wiec bardzo krytykowalam ateistow chrzczacych swoje dzieci, puszczających ich na religie, udających katolików przed sąsiadami, rodzinom itd.... Takich ludzi ten serwis nie potrzebuje, gdyz same nie zdają chyba sobie sprawy z tego kim są. To mi troche przypomina tzw. katolicyzm pod publiczkę w życiu prywatnym oraz ateizm pod publiczkę w życiu wirtualnym. Takim bezpłciowym ateistom każdy szanujący się ateista, agnostyk, itd. powinien porządnie przemówić do rozsądku a nie przymykac oczy na ich postępowanie. Kosciół np; ostro krytykuje katolikow żyjących np; w konkubinacie , dlaczego wiec pelnej krwi ateista, agnostyk itd. nie skarci tego, który uwaza się za niekatolika ale chrzci swoje dzieci i uczestniczy w koscielnych ceremoniach? Czyżby obawiał się, że spadną statystyki niewierzących? Dlaczego wszyscy pseudoniewierzący zasypują mnie milionem swoich racji jak piszę o tych tematach, które tak naprawde sa trafne bo skoro nie wierzysz to nie uczestnicz w życiu kościoła i basta !!!!! Jask człowiek jest pełnoletni to ma zawsze ulegać rodzinie i sąsiadom?? Przepraszam bardzo ale jeśli tak ktoś myśli to sama nie wiedziałam że Polska jest aż taka zaściankowa i ma takich obywateli, którzy lepiej by zrobili jakby wyjechali za granice.

>Trochę to wygląda tak, jak by moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski, od
>którego nie można nic wymagać, a wszyscy inni muszą tolerować jego wyskoki.

Bardzo niemiłe to określenie ale cóż......to pani zdanie. Jeśli chodzi Pani o to kiedy wreszcie zamilknę to pragnę poinformować, że uczynię to gdy wystąpią dwa czynniki: albo zepsuje mi sie na dobre komputer albo wyrzucą mnie moderatorzy. Poki co nie zachowuje sie jak ten cały Andrzej Borgula, który bedąc adwentystą i jakimś tam szamanem robil wam pranie mozgu. Daleko mi do tego. Może sie tez okazać, że moderatorzy sie na mnie uwezmą ale to bedzie oznaczalo cenzure i kącik wzajemnej adoracji. jak tak byście roblili to ten serwis juz dawno by upadł.
I tak na koniec nie mam Pani za złe te okropne słowa. Pozdrawiam. Z Bogiem
02-09-2008 08:51 
 Ocena 4 na 10
Duda (25557 punktów)

> [Proszę zważyc na to, że już pani tak powiedziała - nie pisze pani w koncu prywatnej wiadomosci do moderatora tylko rzuca pani tekst na forum. Przyjmuje więc do wiadomości to pani stanowisko. Nie ciągne dalej tego tematu bo nie warto.

Taką reakcję wywołały u mnie i nie tylko, Pani wypowiedzi oraz słownictwo dotyczące dzieci i młodzieży.

> Niech pani jednak zważy na to, że w wiekszosci przypadkow moje ostre ataki kierowalam na osoby, ktore tylko podszywają się pod racjonalistow, a wiec bardzo krytykowalam ateistow chrzszczacych swoje dzieci, puszczających ich na religie, udających katolików przed sąsiadami, rodzinom itd....

Tu się z Panią zgadzam i tego nie kwestionowałam. Ale rozumiem tych ludzi, gdyż uważam , że żyjemy w kraju w którym zaczyna obowiązywać jedynie słuszna ideologia a w małych środowiskach niektórzy księża przyczyniają się do nietolerancji i dyskryminacji osób nie lub inaczej wierzących.

>Takich ludzi ten serwis nie potrzebuje, gdyz same nie zdają chyba sobie sprawy z tego kim są.

Nie Pani decydować kogo potrzebuje ten serwis. Być może, oni potrzebują informacji by podjąć decyzję. I właśnie z nimi dyskusja ma więcej sensu niż z Panią ( bo reprezentuje Pani nurt arcy klerykalny natomiast na tematy dotyczące teologii, religii Pani się nie wypowiada i wyraźnie wiedza dotycząća Pisma Świętego Panią nie interesuje.
Czyli jak podejrzewam jest Pani tym samym wśród katolików jak ci niezdecydowani dla ateistów.

>To mi troche przypomina tzw. katolicyzm pod publiczkę w życiu prywatnym oraz ateizm pod publiczkę w życiu wirtualnym. Takim bezpłciowym ateistom każdy szanujący się ateista, agnostyk, itd. powinien porządnie przemówić do rozsądku a nie przymykac oczy na ich postępowanie.

> Dlaczego wszyscy pseudoniewierzący zasypują mnie milionem swoich racji jak piszę o tych tematach, które tak naprawde sa trafne bo skoro nie wierzysz to nie uczestnicz w życiu kościoła i basta !!!!!

Jest jeszcze coś co stanowi tradycję. Tradycyjnie bierze się ślub w kościele, chrzci dzieci, płaci księdzu by odprowadził zwłoki na cmentarz. Tradycja jest ludziom potrzebna bo nie każdy ma dość wyobraźni by wymyślić sobie obrzęd np. humanistyczny.
Właśnie dlatego kościół katolicki przywłaszczył sobie różne pogańskie obrzędy.

>Przepraszam bardzo ale jeśli tak ktoś myśli to sama nie wiedziałam że Polska jest aż taka zaściankowa i ma takich obywateli, którzy lepiej by zrobili jakby wyjechali za granice .
Ta Pani uwaga jest mocno nie na miejscu.
Polska jest zaściankowa i ten portal próbuje to zmienić.

>Jeśli chodzi Pani o to kiedy wreszcie zamilknę to pragnę poinformować, że uczynię to gdy wystąpią dwa czynniki: albo zepsuje mi sie na dobre komputer albo wyrzucą mnie moderatorzy.

I właśnie o to chodzi, by moderatorzy reagowali na Pani nieodpowiednie zachowanie jak na takie samo innych użytkowników.

>Może sie tez okazać, że moderatorzy sie na mnie uwezmą ale to bedzie oznaczalo cenzure i kącik wzajemnej adoracji.

Na pewno się nie uwezmą, ale jak zaczną Panią traktować jak resztę to i tak Pani uzna , że jest szykanowana.

>jak takbyście roblili to ten serwis juz dawno by upadł.

Nie ma obawy, mamy ciekawsze tematy niż dyskusja z Panią.

Ja również pozdrawiam.
02-09-2008 09:42 
 Ocena 3 na 7
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Tu się z Panią zgadzam i tego nie kwestionowałam. Ale rozumiem tych ludzi, gdyż uważam , że żyjemy w kraju w którym zaczyna obowiązywać jedynie słuszna ideologia a w małych środowiskach niektórzy księża przyczyniają się do nietolerancji i dyskryminacji osób nie lub inaczej wierzących.

Przepraszam bardzo ale skoro już geje wylegli na ulice i walczą o swoje prawa, co zresztą popiera część społeczeństwa bo widać to z sondaży to może ateiści i im podobni zrobią to samo? Zachowujecie się dosłownie jak jakieś podziemie aborcyjne - niby jesteście a was nie ma. Śmieszne jest to co Pani pisze bo to oznacza jedno, że wrociliśmy do systemu feudalnego, kiedy włoscianin-duchowny podporządkował sobie chłopów-ateistów, a ci są tak głupi, że nie mają swojego zdania. Dlaczego niektórzy niewierzący się ujawnili? Są samobójcami? Czy cokolwiek złego im się stało? Białoruś mamy u siebie czy co??? Czy trzeba udawać katolika żeby móc normalnie funkcjonować??? - jak rozmawiam z ludźmi na ulicy, w szkole, urzędzie jakoś nikt mnie się nie pyta jakie mam wyznanie. To co prawosławni, grekokatolicy, muzłumanie, buddyści też udają katolików??? To chyba kiepsko im to wychodzi skoro otwarcie świętują swoje ceremonie a nie zamykają się w swoich 4 ścianach. Czy katolicy dokonali ich eksterminacji, prześladują ich???? - jak ktoś sam do końca nie wie kim jest, i nie potrafi postawić na swoim to jego sprawa ale niech pani zważy Racjonaliści kierują się rozumem i nauką, to wobec tego wiedza o tym, że matka natura pozostawia tylko mocne jednostki a słabe sukcesywnie wypadają - albo więc otworzycie się na zewnątrz jako jedna z grup żyjących w tym kraju, albo nadal pozostaniecie w świecie wirtualnym jako byt całkowiecie nienaturalny...no i z czasem sami się sobą znudzicie bo nie będziecie widzieć efektów waszej obecności tutaj w realnym świecie.
02-09-2008 10:58 
 Ocena 2 na 8
Duda (25557 punktów)
Dodałam pani punkt "+"niechcący , przez pomyłkę bo powinien być "-" niestety nie da się cofnąć.

>Przepraszam bardzo ale skoro już geje wylegli na ulice i walczą o swoje prawa, co z resztą popiera część społeczeństwa bo widać to z sondaży to może ateiści i im podobni zrobią to samo? Zachowujecie się dosłownie jak jakieś podziemie aborcyjne - niby jesteście a was nie ma. Śmieszne jest to co Pani pisze bo to oznacza jedno, że wrociliśmy do systemu feudalnego, kiedy włoscianin-duchowny podporządkował sobie chłopów-ateistów, a ci są tak głupi, że nie mają swojego zdania. Dlaczego niektórzy niewierzący się ujawnili? Są samobójcami? Czy cokolwiek złego im się stało? Białoruś mamy u siebie czy co??? Czy trzeba udawać katolika żeby móc normalnie funkcjonować??? - jak rozmawiam z ludźmi na ulicy, w szkole, urzędzie jakoś nikt mnie się nie pyta jakie mam wyznanie .
Bo jest to i powinna być intymna sfera człowieka

A dlaczego się nie ujawniają? Z takich samych powodów z jakich nie ujawnia się większość osób homoseksualnych. W paradzie równości idzie niewielki ułamek tej orientacji.
Z badań kościelnych w Polsce jest 40% katolików a równocześnie kościół twierdzi , że jest 95% katolików.
W Polsce nie szanuje się praw mniejszości.
Kościół w Polsce działa jak włoska mafia. Wymuszając na politykach korzystne dla siebie rozstrzygnięcia przy równoczesnym silnym nacisku w celu zastraszenia na pojedyncze osoby.
Żeby nie być gołosłowną , przytoczę jedynie głośne przykłady:
- ostatnia sprawa 14-latki. W tej chwili nie chodzi o aborcję ale o otoczenie tej sprawy. Ordynator szpitala złamała prawo :
a/ nie informując gdzie uprawniona nastolatka może ciąże usunąć,
b/ wzywając księdza,
c/ dopuszczając do rozmowy księdza z nastolatką bez zgody rodziców,
d/ ujawniając dane osobowe nastolatki.
- nie poniosła za to odpowiedzialności.
W tej sprawie jeszcze kilka innych osób złamało prawo i nie poniosło odpowiedzialności.
Można by się spytać , dlaczego taka katoliczka jak pani ordynator nie mogła stanąć przed sądem i ponieść karę za złamanie prawa i ponieść karę za swoje przekonania skoro kolidują z obowiązującym systemem prawnym?. Co spowodowało umorzenie postępowania? Bo wina była ewidentna.
- sprawa Alicji Tysiąc. To co wygadywali księża z Glempem na czele a było to normalne szczucie i podjudzanie do nienawiści czyżby nie podlegało ochronie prawnej lub chociażby krytyce polityków?
Dlaczego lekarze boją się wystawić zaświadczenia czy wydać skierowanie na badania?
Dlaczego sprawy w sądach, gdzie oskarżonym jest ksiądz kończą się nawet w ewidentnych sprawach śmiesznymi wyrokami.
A sprawa Rydzyka - Bubel za swoje antysemickie wypowiedzi stawał przed sądem a za takie same Rydzykowi włos z głowy nie spada. Nie spadł mu tez żaden włosek za finansowy przekręt ze świadectwami udziałowymi. A było to czyste oszustwo, bo ani grosza stocznia nie dostała a na ten cel te świadectwa były darowane.
Dlaczego prokurator boi się postawić go przed sadem?
Dlaczego dyrektorzy szkół boją się donieść na księdza który molestuje dzieci, lub w inny sposób zachowuje się nieodpowiednio?
A żąda Pani nadzwyczajnej odwagi cywilnej od normalnego obywatela?
Rodzice posyłają dziecko na religię , żeby nie narażać go na dyskryminację.
Najłatwiej znęcać się nad małymi dziećmi. Wyprowadza ich się z sali gdzie zostaje większość, pozostawia samemu sobie, już nie mówiąc o komentarzach jakimi katechetki obdarzają te dzieci , podjudzając w tym samum inne dzieci do dokuczania i szykan. Dzieci nie potrafią ocenić postępowania dorosłych ani się im przeciwstawić. To samo co w przedszkolach dzieje się w szkołach podstawowych ( ze starszymi już nie idzie im tak dobrze).
Inaczej myślących trzeba dyskryminować?

>To co prawosławni, grekokatolicy, muzłumanie, buddyści też udają katolików??? To chyba kiepsko im to wychodzi skoro otwarcie świętują swoje ceremonie a nie zamykają się w swoich 4 ścianach.
>Czy katolicy dokonali ich eksterminacji, prześladują ich????

Chwilowo jeszcze nie eksterminują ale już prześladują co zostało wyżej wykazane a co będzie za rok dwa? Nie wiadomo. Hitler tez nie zaczął od obozów koncentracyjnych..

>- jak ktoś sam do końca nie wie kim jest, i nie potrafi postawić na swoim to jego sprawa ale niech pani zważy Racjonaliści kierują się rozumem i nauką, to wobec tego wiedza o tym, że matka natura pozostawia tylko mocne jednostki a słabe sukcesywnie wypadają - albo więc otworzycie się na zewnątrz jako jedna z grup żyjących w tym kraju, albo nadal pozostaniecie w świecie wirtualnym jako byt całkowiecie nienaturalny...no i z czasem sami się sobą znudzicie bo nie będziecie widzieć efektów waszej obecności tutaj w realnym świecie.

Czyżby przyznała Pani właśnie wyższość teorii Darwina nad kreacjonizmem
02-09-2008 12:02 
 Ocena 2 na 8
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Aha czyli najlepiej schować głowę w piasek bo sprawę rozwiązą inni. No ja także popieram takie działanie, bo dzięki temu my katolicy jesteśmy siłą nie do pokonania. Czy wobec tego Pani zdaniem powstanie PSR miało jakiś sens?? - przeciez to garstka ideologów, która się upubliczniła i która i tak nic nie zdziała, bo osoby najbardziej zainteresowane boją się cokolwiek robic i im pomagać. Także popieram, że lepiej jest jęczeć i biadolić jaka ta Polska jest okropna, jak to księża porywają dzieci i je indoktrynują i co gorsze gwałcą.....tylko pragnę zaznaczyć, że od samego mówienia na forum internetowym nie zmieni się rzeczywistości. Chce pani zmiany w tym kraju to niech pani mobilizuje te osoby, które się boją samych siebie i wstydza się walczyć o swoje prawa. Nie rozumiem tego że mając całkowicie odmienny światopogląd co poniektórzy kładą uszy po sobie i na głos wyznają "wierzę w Boga Ojca itd..." Niech mi pani kitu nie wciska że Polska jest az tak sklerykalizowana, że wszystko co inne jest tępione - a wtrącanie w pani tekstach Hitlera jest nie na miejscu i świadczy tylko o pani fanatyźmie. Myśli np: Pani że jakbym była np; muzłumanką to puszczałabym swoje dzieci do sakramentów kościoła katolickiego??? - przeciez po pierwsze moi współwyznawcy by mnie zatłukli a po drugie w życiu bym sobie nie pozwoliła żeby ktokolwiek zmuszał mnie do nie mojej wiary. Moja siła polega na tym, że potrafię walczyć o swoje i nie liczę się w sprawach intymnych z nikim, ani z rodziną ani z sąsiadami bo to moje życie - ja jestem sobie sterem i ja okrętejm a inne osoby to tylko fale o które się rozbijam lub z którymi płynę w jedym kierunku. No ale jakbym była ateistką to faktycznie lepiej jest się poddać, bo po co się narażać - jeszcze katole napadną mnie i moja rodzinę na ulicy i mi gardło poderżną - ironia !!! Myślę, że dobrą rzeczą jaką by pani wykonała jest albo motywowanie zagubionych jednostek do realnego współdziałania na rzecz poprawy sytuacji (a zwłaszcza godności) osób niekatolickich albo też mówienie takim jednostką żeby od razu dali sobie spokój, bo w końcu nikt nie będzie stawał okoniem za nich w czasie gdy oni boją się cokolwiek robić.
02-09-2008 12:18 
 Ocena 4 na 4
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Ma Pani dużo racji, daję Pani plusa.

Trzeba się zdecydować i chodzić z podniesioną głową i otwarcie głosić swoje przekonania, jakiekolwiek by nie były. Jeśli tak nie będziemy robili to nigdy nie zostaniemy zauważeni, a w statystykach dalej będzie 95% katolików.
Precz z konformizmem!

Nie można się bać i nakręcać się opowieściami o prześladowaniach.

Co do tradycji - oczywiście ceremonie kościelne bywają bardzo piękne, ale można chyba je poświęcić na rzecz prawdy.

Dobrze że PSR wprowadza "nowe świeckie tradycje" - będzie alternatywa.

Aleluja i do przodu
02-09-2008 13:47 
 Ocena 4 na 4
Pabloss (4221 punktów)
Nie lubię Pani ale akurat to co powyżej jest napisane trzyma się jakos całości i jest dość dobrze i racjonalnie uargumentowane. Co prawda sytuacja osoby niewierzącej oraz katolika jest w tym kraju diametralnie różna lecz faktycznie najprostszą rzeczą jest biadolenie i poddawanie się katolickiemu pędowi owczemu, podczas gdy nic nie idzie ku lepszemu. Oby więcej tak przemyślanych tematów, a nie ciągłe ujadanie.
02-09-2008 14:25 
 Ocena 5 na 5
Duda (25557 punktów)
>Chce pani zmiany w tym kraju to niech pani mobilizuje te osoby, które się boją samych siebie i wstydza się walczyć o swoje prawa.

Ten portal między innymi do tego służy. By ludzie o wspólnych z Racjonalistami poglądach wiedzieli , że nie są sami.

>Nie rozumiem tego że mając całkowicie odmienny światopogląd co poniektórzy kładą uszy po sobie i na głos wyznają "wierzę w Boga Ojca itd..." Niech mi pani kitu nie wciska że Polska jest az tak sklerykalizowana, że wszystko co inne jest tępione - a wtrącanie w pani tekstach Hitlera jest nie na miejscu i świadczy tylko o pani fanatyźmie.

Polska jest na granicy państwa fundamentalistycznego. Od spełnienia definicji takiego państwa już nam niewiele brakuje. A Hitlera włączyłam bo on jest klasycznym przykładem eskalacji nienawiści związanych ideologią, która wcale tak groźnie nie wyglądała.

>Myśli np: Pani że jakbym była np; muzłumanką to puszczałabym swoje dzieci do sakramentów kościoła katolickiego??? - przeciez po pierwsze moi współwyznawcy by mnie zatłukli a po drugie w życiu bym sobie nie pozwoliła żeby ktokolwiek zmuszał mnie do nie mojej wiary. Moja siła polega na tym, że potrafię walczyć o swoje i nie liczę się w sprawach intymnych z nikim, ani z rodziną ani z sąsiadami bo to moje życie - ja jestem sobie sterem i ja okrętejm a inne osoby to tylko fale o które się rozbijam lub z którymi płynę w jedym kierunku. No ale jakbym była ateistką to faktycznie lepiej jest się poddać, bo po co się narażać - jeszcze katole napadną mnie i moja rodzinę na ulicy i mi gardło poderżną - ironia !!!

Tak Pani teraz mówi i myśli bo stoi za panią większość. Gdyby była Pani w mniejszości inaczej by pani mówiła. Gdyby miała Pani dzieci to chroniłaby je pani przed szykanami.

>Myślę, że dobrą rzeczą jaką by pani wykonała jest albo motywowanie zagubionych jednostek do realnego współdziałania na rzecz poprawy sytuacji (a zwłaszcza godności) osób niekatolickich albo też mówienie takim jednostką żeby od razu dali sobie spokój, bo w końcu nikt nie będzie stawał okoniem za nich w czasie gdy oni boją się cokolwiek robić.

I tu się Pani myli. Są ludzie należący do mniejszości jak również do większości, którzy stają w obronie pokrzywdzonych przez większość. Dlatego właśnie na Paradzie Równości maszerują z homoseksualistami ludzie kultury,sztuki, politycy i artyści oraz inni światli ludzie.
02-09-2008 19:38 
 Ocena 1 na 1
Tomek Bogusiak (170 punktów)
Jedynie martwi mnie to, że nie próbuje się pani czuć w jednostkę z przeciwnego obozu.

Łatwo jest mówić, że należy wyjść z cienia, pokazać się społeczeństwu, ale to nie takie proste, gdyż część ze względu na to, że należy do mniejszości nie zrobi tego, bo po prostu się boi. Ja rozumiem tę część, która przez swoje poglądy może być szykanowana. Proszę przypomnieć sobie, co działo się na paradach równości. Wychodzili inni ludzie i wywrzaskiwali obraźliwe hasła. To samo mogłoby się stać w sytuacji, gdyby racjonaliści zorganizowali swoją demonstrację, czy coś. Dla wielu ludzi w Polsce nadal najważniejszy jest Bóg, honor i ojczyzna, co często oznacza skrajnie prawicowe poglądy.

Ja jednak myślę, że takim ludziom należy wyjść naprzeciw. Strach przed nimi tylko ich wzmacnia.
02-09-2008 14:19 
 Ocena 3 na 3
Pabloss (4221 punktów)
Najłatwiej znęcać się nad małymi dziećmi. Wyprowadza ich się z sali gdzie zostaje większość, pozostawia samemu sobie, już nie mówiąc o komentarzach jakimi katechetki obdarzają te dzieci , podjudzając w tym samum inne dzieci do dokuczania i szykan. Dzieci nie potrafią ocenić postępowania dorosłych ani się im przeciwstawić. To samo co w przedszkolach dzieje się w szkołach podstawowych ( ze starszymi już nie idzie im tak dobrze).
>Inaczej myślących trzeba dyskryminować?

Pani Dudo pozwalam akurat zabrać sobie głos w powyżej wyciętym wątku - otóż to co opisuje Pani powyżej jeśli będzie miało faktycznie miejsce ma pełne prawo znaleźć się w prokuraturze, gdyż jest to działanie na szkodę drugiego człowieka, co jest niezgodne z konstytucją. Szkoła to nauczyciele + uczniowie + rodzice, a więc nie wyobrażam sobie żadnego rodzica-ateisty, który w takiej sytuacji nie odważyłby się stanąć przeciwko całej szkole w obronie swego dziecka, zwłaszcza że to rodzice mają największy wpływ na to co się dzieje w tej placówce. Tak jak dzieciaki wybierają sobie różne dodatkowe przedmioty takim samym jest religia i to na ramionach rodziców leży aby przypomnieć dyrekcji że nie jest to przedmiot obligatoryjny, stąd też nikt nie powinien być przez to dyskryminowany. Gdyby pani wiedziała jednak o jakichś przejawach dyskryminacji na tle wyznania w szkole proszę zgłosić to do kuratorium a zwłaszcza do prasy - media są o tyle dobre, że potrafią w jednej chwili kogoś wynieść na szczyt bądź też zrujnować - może więc warto pogrozić "niereformalnej dyrektorce- rowi" że dzieciaka nie mogą przymuszać do katolicyzmu - na tą sa paragrafy, kary a nawet pozbawienie wolności. Jeśli ktokolwiek widzi łamanie praw człowieka to jest też i rzecznik praw obywatelskich - jednym słowem nikt nie może nas w tym kraju zmusić do katolicyzmu. Jedni rodzice bez wdawania się w zbędne dyskusje potrafią jakoś wycofać swoje dzieciaki z religii lub wręcz nigdy ich nie puszczali na te zajęcia, a te wręcz cieszą się autorytetem wśród równieśników, kwestią do dyskusji jest jednak to jak zmotywować innych (często właśnie zastraszanych - głównie przez rodzinę) aby zdobyli sie na tyle odwagi żeby upomnieli się o swoje prawa, a nie żyli ciągle w jakimś nierealnym świecie, gdzie strach cokolwiek zrobić żeby nie podpaść klerowi, rodzinie i sąsiadom. To droga donikąd bo liczy sie to żeby być w pełni szczęśliwym a nie stwarzać pozory szczęścia.
02-09-2008 14:51 
 Ocena 4 na 4
Duda (25557 punktów)
W przytoczonym w moim poprzednim poście przykładzie 14- latki masz przykład przestrzegania prawa na styku obywatel/ kościół. Rzecznik Obywatelski, tez zajął stanowisko właściwe - Tak?!? W sprawie Alicji Tysiąc tez proszony był o interwencję.
Jak traktuje się społeczność rodziców w szkole osobiście zetknęłam się dwa razy.
Raz gdy Komitet rodzicielski oraz wszyscy rodzice w jawnym głosowaniu we wszystkich klasach byli przeciwni wieszaniu krzyży w klasach - po wakacjach krzyże wisiały a dyrektorka prosiła by zaniechać interwencji bo miała polecenie z kuratorium, i tak miała duże nieprzyjemności , że nie potrafiła rodziców przymusić do innej decyzji.
Drugi raz gdy w technikum do którego chodził mój syn wybuchła awantura. Zarówno rodzice jak i uczniowie domagali się zmiany księdza katechety. W klasach głównie męskich( w których uczyły się przeważnie 2-3 dziewczynki)ksiądz uwielbiał opowiadać ordynarne kawały o kobietach. Wtedy z religii zrezygnowała prawie połowa uczniów. Kiedyś przypadkowo poznałam kobietę, która miała takie same problemy w klasie syna. Chodził do tej same szkoły tylko 5 lat później. O ile wiem ten ksiądz uczy dalej i dalej opowiada swoje kawały. Zaznaczam , że nie mieszkam w malutkim miasteczku.
O tym , że dziecko, które nie chodzi na religię będzie się smażyć w piekle, wyrośnie na bandytę dowiedziałam się od znajomych, których dziecko poinformowało, że dziecko sąsiada będzie bandytą.
To wszystko są małe, drobne, codzienne utrudnienia i niesprawiedliwości. Rozumiem ludzi, którzy nie chcą wszczynać awantur z powodu drobiazgów. Tyle że z kropel deszczu potrafi powstać powódź.
02-09-2008 15:23 
 Ocena-3 na 7
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Ależ dyskusja z panią jest trudna - bo widać wyraźnie, że nie jest pani osobą stanowczą, stąd też trudno będzie pani wywalczyć swoje racje. Lepiej więc faktycznie niech pani podda się temu katolickiemu trendowi bo szkoda by było, żeby zamiast na wychowanie dziecka traciła pani nerwy na całą tę otoczkę związaną z funkcjonowaniem pani środowiska.
02-09-2008 15:52 
 Ocena 7 na 7
Duda (25557 punktów)
>Ależ dyskusja z panią jest trudna - bo widać wyraźnie, że nie jest pani osobą stanowczą, stąd też trudno będzie pani wywalczyć swoje racje. Lepiej więc faktycznie niech pani podda się temu katolickiemu trendowi bo szkoda by było, żeby zamiast na wychowanie dziecka traciła pani nerwy na całą tę otoczkę związaną z funkcjonowaniem pani środowiska.
Myli się pani! To, że napisałam , że rozumiem takie osoby to nie znaczy , że taka jestem. W moim otoczeniu wszyscy znają moje poglądy i czasami przyszło mi za to płacić ale nikomu i nigdy nie odważyłabym się swoich poglądów narzucać innym. Każdy ma prawo do decydowania o sobie. Tak samo jak na tym forum w rzeczywistym życiu jestem ateistką, nie chodzę do kościoła , nie przyjmuję księdza po kolędzie. Moi synowie podzielają mój światopogląd. W dzieciństwie nie lubiłam bajek i to mi zostało ale interesuje mnie to w co wierzą inni. Mam duży szacunek do ludzi wierzących ale nie akceptuję polskiego katolicyzmu reprezentowanego przez Radia Maryja i stosunku państwa do kościoła.
A dzieci już wychowałam na uczciwych mądrych dorosłych ludzi. Właśnie tydzień temu zostałam babcią.
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
02-09-2008 21:25 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Prosze poczytać:
Chociaż nie adresowane do mnie, pozwoliłem sobie również przeczytać. Autorka Ewa Winnicka pisze:

Cytat:
Czasem dzieci niewierzących rodziców same zgłaszają chęć chodzenia na religię. Nie chcą być wytykane palcami albo są po prostu ciekawe. Wtedy nie można im tego zabronić, podobnie jak nie można zabraniać chodzenia na inne dodatkowe zajęcia. Rodzice winni być czujni: dziecko na pewno będzie opowiadać, co się na religii dzieje i jeśli będzie się to kłóciło z ich hierarchią wartości, to zawsze mają prawo po wcześniejszej rozmowie z dzieckiem z religii zrezygnować. Kiedyś każde dziecko dokona swoich własnych wyborów dotyczących światopoglądu i własnej tożsamości.


Pisze, że rodzice niewierzący nie mogą dziecku zabronić chodzić na religię. Jest tu pewna niekonsekwencja autorki, bo dalej pisze, że rodzice powinni być czujni. Czujni rodzice wcześniej wytłumaczą swojemu dziecku dlaczego nie będzie chodzić na religie w sposób przystępny dla siedmiolatka. Tym bardziej, że najczęściej z tym problemem zetknęli się już w przedszkolu do którego ich dziecko chodziło. Lekcje religii to nie są inne dodatkowe zajęcia, na których dziecko nauczy się czegoś pożytecznego, czy potrzebnego w życiu, na religii dziecko jest po prostu indoktrynowane. Jeśli nawet (jak pisała Bożenka) na lekcjach religii dziecko by "liznęło" trochę filozofii, czy etyki...to zawsze będzie to etyka, czy też filozofia katolicka. Stasze pokolenie pamięta na uczelniach filozofię marksistowską, katolicka jest też taka, jednobiegunowa.
02-09-2008 16:19 
 0 na 2
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
W takim razie przepraszam Panią - myślałam, że opisała Pani siebie.
03-09-2008 03:10 
 Ocena-1 na 3
qxyzqxzy (15 punktów)
>Ależ dyskusja z panią jest trudna - bo widać wyraźnie, że nie jest pani osobą stanowczą, stąd też trudno będzie pani wywalczyć swoje racje.

A Pani jest stanowcza? Chociaż bardziej pasowałoby konsekwentna. Raz napisze Pani zaimek rzeczowny, osobowy 'pani' z wielkiej, raz z małej, no chyba, że to od humoru zależy.
02-09-2008 20:30 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Oczywiście ma Pani wiele racji w tym co Pani pisze. Jedno mogę powiedziec tak od siebie - bardzo bym chciał żeby bóg katolicki istniał i żeby już teraz zaczął sądzić swoich wyznawców. Nie może być tak przecież, że bajka wtłuczona człowiekowi w dzieciństwie ma wpływ na to co ten człowiek wyprawia w dorosłości (mam tu na mysli te całe prześladowania, indoktrynacje o których Pani pisze). Katolicy tak bardzo się szczycą swoją wiarą, że jest ona wiarą miłości, ale z tego co widzimy na codzień jest to miłośc do pieniążków, które można wydawać podczas świąt oraz umiłowanie samego siebie. Jedno z najpiękniejszych katolickich przykazań (w sumie uniwersalne) - miłuj bliźniego jak siebie samego - zostało całkowicie przez nich zbrukane. Widac to wyraźnie na przykładzie tego co Pani opisuje - nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam. Chyba najwyższa pora aby nastąpił już dla katolików sąd ostateczny - zostaną tylko ci, którzy naprawdę kochają innych, bez względu jakiej są rasy, orientacji, koloru skóry czy też światopoglądu. Kler praktycznie w 95% powinien zostac stracowny w "ogniach piekielnych", gdyż z nauką Jezusa nie ma zupełnie nic wspólnego - ale to już zupełnie inna bajka.
04-09-2008 00:43 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)

> [color=blue] skoro nie wierzysz to nie uczestnicz w życiu kościoła i basta !!!!!

Witaj niekonsekwentna Bożenko o ładnym imieniu

Znów jak widzę zmieniłaś zdanie - jeszcze niedawno pisałaś:

>O ile dotychczas gorąco was namawiałam do odwagi, coming out-u, a zwłaszcza oficjalnego wyjścia z kościoła katolickiego, tak teraz po tych licznych spotkaniach apeluję abyście tego nie robili.

Czy istnieje ktoś, kto potrafi zaspokoić twoje sprzeczne potrzeby?

pozdrawiam serdecznie

P.S. Zechciej mi proszę wyznać, na jakich portalach Katolickich piszesz... Mam ochotę poznać kulturę wypowiedzi Ludzi o Odmiennych Poglądach
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>"Oaza spokoju" tez nie wydała mi się odpowiednia.
I słusznie, bo do Oazy nie każdy ma dostęp, zresztą tam zainteresowani są plotkami i romansami. (I może bym to odmienił, ale okazało się, że nie dla psa kiełbasa.)

>jak kulturalnie powiedzieć jej że jest głupia?
Nie sztuka powiedzieć komuś, że jest głupi, sztuka mu to pokazać.
.
aristoskr (110 punktów)
Generalnie często w dyskusjach racjonalistów pojawia się wiele emocji. Czasem przesłaniają całą resztę. Dyskusja staje się z miejsca nieracjonalna.
Polecam melisę, przed napisaniem postu, po napisaniu a niektórym, niestety zamiast. Ale to ostatnie zdaje się niewykonalne, a więc nieracjonalne.
Więc może jednak przed...
pozdrawiam delikatnie i bez emocji.

>Nie bardzo wiem gdzie umieścić ten temat. Wprawdzie, chyba to jest to najlepsze miejsce ale "Oaza
>spokoju" tez nie wydała mi się odpowiednia.<


adj
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Kilka lat temu forum portalu racjonalista było miejscem, do którego chętnie się zaglądało. Można się było wypowiedzieć bez obawy o wykasowanie postu lub nawet całego wątku. Nie brakowało katolickich oszołomów i fundamentalistów przy czym nie byli tu traktowani jak święte krowy.

Po pewnym czasie coś zaczęło się psuć, szczególnie po zarejestrowaniu PSR.

Katolicka agentura (zakonnice, księża) znaleźli się pod ochronnym parasolem, a ich adwersarze walący prosto z mostu, wykazujący hipokryzję i głupotę katoli zaczęli być szykanowani przez moderatorów forum portalu.

Portal stał się tubą PSR i tablicą ogłoszeniową dla katolskich kaznodziejów. Negatywne uwagi na temat PSR wywoływały agresywne ataki tutejszego "nietykalnego" - Agnosiewicza, prymitywne kazania katolskich oszołomów typu Teresa powodowały ślinienie się z zachwytu tutejszych "racjonalistów".

Wkrótce potem moderatorzy forum portalu zaczęli tolerować antysemickie, nazistowskie, faszystowskie, rasistowskie posty, jednocześnie kontynuując piętnowanie osób występujących przeciw takim postom.

Dziesiątki stałych bywalców portalu sprzed lat uciekło stąd już dawno będąc zniesmaczonymi tym w co się racjonalista przeobraził.

Szkoda.
04-09-2008 01:18 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)

Szanowny Kulko (Kumpel, którego lubię ma ksywkę Kulka - nie jesteś Nim czasem? co prawda On nie przyznaje się do związków z molami...)
Przykro mi że Twoje wypowiedzi są obciążone obawami o wykasowanie postu. Jednak proszę - nie zniechęcaj się, w końcu Ty też współtworzysz to miejsce
Co prawda ja się cieszę, że "katolicka agentura znajduje się pod ochronnym parasolem"... W końcu to ta część "katolickiej agentury", która szuka, jeśli szuka to może wątpi, a to pierwszy krok do racjonalizmu
Jeśli chodzi o "agresywne ataki Agnosiewicza" nie mogę się wypowiadać bo nie byłam świadkiem, ale jeśli były "agresywne" i sprawiły Ci przykrość - współczuję.
A propos ślinienia się nad postami Teresy - nie dziw się - fascynacja odmiennością
>Wkrótce potem moderatorzy forum portalu zaczęli tolerować antysemickie, nazistowskie, faszystowskie, rasistowskie posty,
Jeżeli masz jakieś konkretne na myśli, proszę prześlij mi dokładne informacje - jeśli uznam, że niedopuszczalne - chętnie Cię poprę.
>Dziesiątki stałych bywalców portalu sprzed lat uciekło stąd już dawno będąc zniesmaczonymi tym w co się racjonalista przeobraził.
Czy masz jakieś zestawienia odnośnie:
- powodów odpływu "stałych bywalców sprzed lat",
- liczby "stałych bywalców sprzed lat", którzy "odpłynęli"?
Pytam z czystej zawodowej ciekawości
pozdrawiam serdecznie
04-09-2008 20:36 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Wkrótce potem moderatorzy forum portalu zaczęli tolerować antysemickie, nazistowskie, faszystowskie, rasistowskie posty, jednocześnie kontynuując piętnowanie osób występujących przeciw takim postom.

   Zgroza!

   Doceniam Twoje opanowanie i rozsądek, powstrzymujące Cię przed propagowaniem antysemickich, nazistowskich, faszystowskich i rasistowskich poglądów poprzez umieszczenie linków do tolerowanych przez moderatorów wypowiedzi. Tym bardziej, że Twoja wypowiedź traci przez to na wiarygodności.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)

   Powylatywały całe wątki, dobrze o tym wiesz jako moderator, więc nie rób kpin z braku odnośników w moim poście.

   Ciekawe dlaczego odniosłeś się wyłącznie do jednego fragmentu mojej wypowiedzi.
   
12-09-2008 19:11 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>   Powylatywały całe wątki, dobrze o tym wiesz jako moderator, więc nie rób kpin z braku odnośników w moim poście.

   Abstrahując od tego, że nie przypominam sobie aby "wylatywały całe wątki", to sam sobie w tym momencie przeczysz.

>   Ciekawe dlaczego odniosłeś się wyłącznie do jednego fragmentu mojej wypowiedzi.

   Dlatego, że ten akurat fragment jest wyjątkowo nieprawdziwy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
bezniku (1690 punktów)
Ja uważam że osoby takie jak użytkownik bożenka są potrzebne. Nie wyobrażam sobie żebym zalogował sie na forum Racjonalisty i nie mógł przeczytać owoców przemyśleń tej przesympatycznej użytkowniczki.

Ramen !
czes (4083 punktów)
>To co ona wypisywała nie pozwalało na merytoryczną odpowiedź. A dyskusja z nią też nie była
>możliwa.
Ja też tak to odebrałem. Czytałem różne wypowiedzi bozeny, zwanej tutaj Bożenką. Po prostu, w wątku "Religia w szkole", Bożenka przeszła samą siebie.

> Myślę, że co jakiś czas pojawi się na forum jakaś Bożenka ...
Myślę, że to się tak szybko nie stanie. Fenomen Bożenki trafia się raz na sto lat. Czy spotkałaś się kiedyś z sytuacją gdy tylu ludzi zajmuje się sprawą jednej panienki piszącej sobie różne śmiesznostki?! A jak się jej trafi jakaś troszkę mądrzejsza myśl, to już sypią się plusy jak z rękawa!

>Trochę to wygląda tak, jak by moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski, od
>którego nie można nic wymagać, a wszyscy inni muszą tolerować jego wyskoki.
Nie tylko moderatorzy. Odnoszę wrażenie, ze wielu "naszych" forumowiczów traktuje Bożenkę jak swoją maskotkę, małą dziewczynkę, której nie wolno powiedzieć złego słowa.
Sam zarobiłem minus za niewinny żarcik z Bożenki, innym razem (w innym wątku) dostałem mocno po uszach za inny maleńki żarcik.

A swoją drogą, Bożenka nie jest taka straszna. Nie jest agresywna, nie atakuje nikogo personalnie, a nawet potrafi powiedzieć "przepraszam". I jest jakaś taka sympatyczna (to ten "fenomen Bożenki"). Chociaż irytująca!

No i najważniejsze, Bożenka dodaje kolorytu naszemu forum. Z Bożenką się nie nudzimy!
I poważnie: dzięki Bożence mamy obraz mentalności znacznej części katolików w Polsce.

Proponuję zostawić wszystko po staremu. Kto chce, niech z nią dyskutuje. Inni mogą ją ignorować.
Ale na pewno nie ma się czym irytować.

Pozdrawiam i życzę przyjemnej zabawy na forum.
25-09-2008 09:23 
 Ocena 1 na 1
matragon (2557 punktów)

>Trochę to wygląda tak, jak by moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski ... >

A może SWOJE dziecko ... Nie przyszło Ci do głowy że Bożenka może być tylko postacią, graną na potrzeby różnych dyskusji - przez kogoś bardzo uzdolnionego literacko ... Mi przyszło to do głowy - choć nie mam żadnych podstaw aby bronić tej tezy.

>No i najważniejsze, Bożenka dodaje kolorytu naszemu forum. Z Bożenką się nie nudzimy!
>I poważnie: dzięki Bożence mamy obraz mentalności znacznej części katolików w Polsce.>

j.w.


Michał 'matragon' Worgacz

NiE TRAĆMY UFNOŚCi W NiEWYRAŻALNĄ ŁASKĘ iMPULSU TWÓRCZEGO
25-09-2008 11:18 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
. Mi przyszło to do głowy - choć nie mam żadnych podstaw aby bronić tej tezy.
>>No i najważniejsze, Bożenka dodaje kolorytu naszemu forum. Z Bożenką się nie nudzimy!
>>I poważnie: dzięki Bożence mamy obraz mentalności znacznej części katolików w Polsce.>j.w.

Ciekawe podejście, trąci spiskowa teorią dziejów. Stawia pod znakiem zapytania intencję. Jak już rozpatrywać pod tym kątem, to jakaś ubecka to sprawa. Tak prawdę mówiąc, to ateista.pl to przy tym forum, mały pikuś. Należy wezwać Bożenkę do przedstawienia się. Będzie wiadomo. Bożena nie jest średnią ogólną. Bożenka to prowokacja, także wśród katolików.
25-09-2008 22:34 
 Ocena 2 na 2
keymak (3379 punktów)
Mam dwie prośby:
1) Proszę wszystkich aby nie określali Bożeny zdrobniałą formą "Bożenka", bo nie wygląda to dobrze i można odnieść wrażenie że jawne kpienie jest tutaj normą.
2) Proszę nie lekceważyć poglądów Bożeny. Tacy ludzie istnieją i lekceważenie takich postaw nie jest zachowaniem rozsądnym.

Pozdrawiam.
26-09-2008 00:33 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>Mam dwie prośby:
>1) Proszę wszystkich aby nie określali Bożeny zdrobniałą formą "Bożenka", bo nie wygląda to dobrze i można odnieść wrażenie że jawne kpienie jest tutaj normą.
To nie są kpiny. To wyraz sympatii.
Uwielbiam gdy zaprzyjaźnieni forumowicze mówią do mnie "Czesiu".

>2) Proszę nie lekceważyć poglądów Bożeny. Tacy ludzie istnieją i lekceważenie takich postaw nie jest zachowaniem rozsądnym.
Nie lekceważymy. Dowodem ten wątek.

Pozdrawiam
keymak (3379 punktów)
Wiem, może moje słowa są zbyt poważne w tym miejscu, ale ostatnio staje się strasznym sztywniakiem i trudno mi ten proces zatrzymać
No ale myślę że tacy jak ja też są potrzebni

Pozdrawiam.
26-09-2008 23:29 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>Wiem, może moje słowa są zbyt poważne w tym miejscu, ale ostatnio staje się strasznym sztywniakiem i trudno mi ten proces zatrzymać
Nie martw się , jak byłem w twoim wieku też byłem "sztywniejszy" . A teraz mam akurat dwa razy tyle lat co Ty, to i do głupot jestem bardziej skory .

>No ale myślę że tacy jak ja też są potrzebni
Myślę, że jesteś bardzo nam potrzebny. Oczywiście, nie mówię o "sztywniactwie", mówię o twoich merytorycznych wypowiedziach. Twoje wypowiedzi były jednymi z pierwszych jakie przeczytałem na tym forum. W tym samym czasie trafiłem na wspaniałe wypowiedzi lessa, Andrzeja.51, pan Tau-a . I dzięki Wam ... zostałem na forum na dobre!

>Pozdrawiam.
I ja Cię pozdrawiam.
27-09-2008 13:26 
 Ocena 1 na 1
keymak (3379 punktów)
No cóż. Dzięki za wsparcie
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Uwielbiam gdy zaprzyjaźnieni forumowicze mówią do mnie "Czesiu".
Ja tam wolę gdy piszą do mnie J.S. niż np. Ziutek. Aby zwracać się do Ciebie 'Czesiu' musiałbym czuć się upoważnionym do poufałości. Zresztą Czesiów pełno Ten z 'Włatców much' (bardzo go lubię) Czesław Śpiewa - nie mam zdania i mój kolega Czesiu - baaaardzo go lubię
czes (4083 punktów)
>>Uwielbiam gdy zaprzyjaźnieni forumowicze mówią do mnie "Czesiu".
>... Aby zwracać się do Ciebie 'Czesiu' musiałbym czuć się upoważnionym do poufałości.

Kto ma dla mnie chociaż odrobinę sympatii, jest upoważniony do "Czesia". Nawet mój synek (teraz ma 11 lat), od zawsze woła mnie Czesiu.
Podoba mi się, że na forum ludzie mogą zwracać się do siebie po imieniu. To bardzo sympatyczne.
26-09-2008 00:25 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>>... Nie przyszło Ci do głowy że Bożenka może być tylko postacią, graną na potrzeby różnych dyskusji - przez kogoś bardzo uzdolnionego literacko ... Mi przyszło to do głowy - choć nie mam żadnych podstaw aby bronić tej tezy.
Już kiedyś pisałem na forum, że odnoszę wrażenie iż Bozena to racjonalista (mężczyzna), który robi sobie jaja z nas wszystkich. Jedna z forumowiczek napisała do mnie prywatny mail i powiedziała, iż ilekroć czyta Bozenę, słyszy mężczyznę próbującego naśladować głos kobiety.
Niemniej jednak, nie sądzę aby ktokolwiek był zainteresowany graniem takiej postaci.

Tak czy inaczej, zdrowia dla Bozeny! Uśmiechnij się.
Pozdrawiam
25-09-2008 23:32 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Sprawa bozeny
Cześć Czes
Wspomniałeś o zarobionych minusach (w tym jeden od mła). Nie odpowiedziałem Ci w wątku z minusem bo został zamknięty. Odpowiem teraz. Nikomu nie tłumaczę się z dawanych plusów to i z minusów tłumaczył się nie będę.

Co do bozeny to jestem pewnie w czołówce dającej "+" wspomnianej koleżance.
Przyczyna jest prosta Zwykle mam mało czasu na czytanie forum i czytam regularnie posty wybranych (ciekawych) forumowiczów. Z bozeną generalnie się nie zgadzam, ale... Gdy napisze coś mądrego lub ciekawego to "+" i tyle!

Brak akceptacji dla poglądów bozeny to nie to samo co aprobata wypowiedzi.

Generalnie... Wolę jakieś stanowisko bozeny niż nijakie i rozmemłane wypowiedzi życiowych nieudaczników mylących racjonalizm z PRLowskim czy się stoi-czy-się-leży.

Amen
26-09-2008 00:11 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)Odp: Sprawa bozeny
Witaj J.S.

>Wspomniałeś o zarobionych minusach (w tym jeden od mła). Nie odpowiedziałem Ci w wątku z minusem bo został zamknięty. Odpowiem teraz. Nikomu nie tłumaczę się z dawanych plusów to i z minusów tłumaczył się nie będę.
Och, nie chodziło mi o jakiekolwiek tłumaczenie się i to z czegokolwiek.
Napisałem coś żartobliwego (w moim przekonaniu) z nadzieją, że wywołam uśmiech na twarzy czytającego. A dostałem minus. Dlatego też zapytałem co tak Cię poruszyło, co uważasz za niewłaściwe w mej wypowiedzi. Ot wszystko.

> Z bozeną generalnie się nie zgadzam, ale... Gdy napisze coś mądrego lub ciekawego to "+" i tyle!
Zgadzam się z pewnymi, pojedynczymi zdaniami/myślami Bozeny. Ale nigdy nie z całością jej wypowiedzi. Dlatego też nie mogłem dać jej plusa.

Pozdrawiam
Wendrychowicz (6624 punktów)Odp: Sprawa Bożenki

>A swoją drogą, Bożenka nie jest taka straszna. Nie jest agresywna, nie atakuje nikogo personalnie, a nawet potrafi powiedzieć "przepraszam". I jest jakaś taka sympatyczna (to ten "fenomen Bożenki"). Chociaż irytująca!
>No i najważniejsze, Bożenka dodaje kolorytu naszemu forum. Z Bożenką się nie nudzimy!
>I poważnie: dzięki Bożence mamy obraz mentalności znacznej części katolików w Polsce.
>Proponuję zostawić wszystko po staremu. Kto chce, niech z nią dyskutuje. Inni mogą ją ignorować.
>Ale na pewno nie ma się czym irytować.
>Pozdrawiam i życzę przyjemnej zabawy na forum.

Jestem za

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365