Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus.. Jezus.. O boże...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
16-05-2009 18:59Jankowski agnostyk (405 punktów)Jezus.. Jezus.. O boże...
Ocena 4 na 4
Dlaczego większość ludzi (przynajmniej w moim otoczeniu) używa tych słów podczas wzburzenia emocjonalnego. Jezus! Ale ty głupi jesteś! O boże to straszne... Jezus przecież jest tak napisane! Jak ktoś się potknie, to krzyczy "o boże!" lub "Jezus!"

A przecież,dekalog i treść drugiego przykazania:

- Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno!

Hipokryzja?

Nie wspominając o rozpowszechnieniu tych zwrotów w współczesnych filmach.. a także pornografii. (Słynne oh my god!)
Jakaś kraksa,wypadek, to każdy krzyczy o mój boże!
Ktoś się zdenerwuje,uszczęśliwi,zirytuje,zdegustuje to Jezus,bóg wkracza do akcji:
- boże ale to piękne!
- Jezus ale to brzydkie!
- boże nie mów mi o tym!
- Jezus przestań!
- boże ale ty jesteś miły Michał...itd.

Nie rozumiem tego zjawiska. We wszystkie sprawy bezsensownie, wtłaczać elementy swojej wiary. Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia. Wy też słyszycie takie bez sense? Ja codziennie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
I jeszcze "Matko boska" i "Jezus, Maria"
16-05-2009 21:45 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>I jeszcze "Matko boska" i "Jezus, Maria"
Ja wolę "Matko Buzka" i "Jeżuś Marian".
17-05-2009 00:45 
 Ocena 1 na 1
Witold Losek (800 punktów)
>Ja wolę "Matko Buzka" i "Jeżuś Marian".
>
A to mi się bardzo podoba, nie znałem...
17-05-2009 11:30 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>Ja wolę "Matko Buzka" i "Jeżuś Marian".
>>
>A to mi się bardzo podoba, nie znałem...
>
Zamiast "o Jezu kochany!" można też "o jeżu kolczasty!"
Michał Bąkowski (81 punktów)
Przesadzasz nieco. Wg. mnie to wcale nie oznacza czyjejś wiary, na przykład ja nauczyłem się tego od innych (rodzice, nauczyciele) i jakoś nie mogę się oduczyć, choć jestem ateistą. A w chwilach wielkiego poruszenia lepiej mówić nawet "o mój Boże" niż "ło ja pier***ę" tudzież "ło ku**a".
16-05-2009 19:48 
 Ocena 10 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>A w chwilach wielkiego poruszenia lepiej mówić nawet "o mój Boże" niż "ło ja pier***ę" tudzież "ło ku**a".

   Co znaczy zupełnie to samo.
16-05-2009 21:56 
 Ocena 4 na 4
Michał Bąkowski (81 punktów)
No raczej nie za bardzo to samo. Przypomniał mi się taki dowcip:

Nad wodospad Niagara przyjeżdża wycieczka z turystami różnych narodowości. Oczywiście zewsząd słychać wyrazy zachwytu:
Anglik: Oh my God. It's so amazing.
Niemiec: Oh mein Gott. Das ist sehr shön.
Polak: O ku**a, ja pie****e...

Ludzie jednak mniej się burzą, jeśli użyjemy zwrotu "o Boże" niż wyżej wymienionych.
16-05-2009 22:11 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>No raczej nie za bardzo to samo. Przypomniał mi się taki dowcip:
>Nad wodospad Niagara przyjeżdża wycieczka z turystami różnych narodowości. Oczywiście zewsząd słychać wyrazy zachwytu:
>Anglik: Oh my God. It's so amazing.
>Niemiec: Oh mein Gott. Das ist sehr shön.
>Polak: O ku**a, ja pie****e...

   Chyba mi się nie zdaje, że oni o jednej Niagarze gadali?

>Ludzie jednak mniej się burzą, jeśli użyjemy zwrotu "o Boże" niż wyżej wymienionych.
   Burzenie ludzi to inna Niagara.
Michał Bąkowski (81 punktów)
W sumie nie pamiętam, o czym był ów kawał, ale w sumie nie jest to ważne. Raczej wiadomo, o co chodzi.
16-05-2009 23:49 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Co znaczy zupełnie to samo.

A i jedno drugiego nie wyklucza, vide klasyczne "Dżizas, kur*a, ja pier*olę" Adasia Miauczyńskiego.
17-05-2009 19:34 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Mnie urzeklo: ranyboskiekurwamac, chyba Konopielka.


czym są sowy, skoro nie są tym czym się wydają
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Ja preferuje obie wersje te religijna i te mniej religijna . Ale masz racje nie przywiązywałbym do tego jakiejś wiary, ot takie przecinko wykrzykniki zakorzenione w masowej kulturze.
stilgar (7322 punktów)
To chyba jakiś odruch warunkowy. Mi też czasami się zdarza powiedzieć "Jezu..." - praktycznie tylko w okolicznościach kiedy sie w coś uderze i mnie boli

Sam też sie nad tym zastanawiałem - wierzący nie powinni tak mówić, bo im nie wolno. Niewierzący nie powinni tak mówić, bo w ich wypadku to bez sensu. Więc, nikt nie powinien takich zwrotów używać. A używają wszyscy
Witold Losek (800 punktów)
>Sam też sie nad tym zastanawiałem - wierzący nie powinni tak mówić, bo im nie wolno. Niewierzący nie powinni tak mówić, bo w ich wypadku to bez sensu. Więc, nikt nie powinien takich zwrotów używać. A używają wszyscy
Nie wszyscy. Ja nie... No, może - ja nie tak dużo...
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Jak trwoga to do boga
rudyment
> Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia. Wy też słyszycie takie bez sense? Ja codziennie.
>

Jak widać, wprowadzenie chrześcijaństwa miało jakieś dobre strony. W niektórych kręgach pozwoliło na wprowadzenie zamienników dla niewiasty lekkiego prowadzenia oraz tzw. czasownika uniwersalnego. Kręgi owe owe czyją się przez to wyraźnie nobilitowane wobec środowisk, zamienników owych niestosujących.
Witold Losek (800 punktów)
No dobrze, ale kto jest większym hipokrytą?
Ten, kto zgrzeszy, wypowiadając niepotrzebnie imię Pańskie, czy ten kto powołuje się na nieistniejące - w jego mniemaniu - byty?
16-05-2009 23:17 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>No dobrze, ale kto jest większym hipokrytą?
>Ten, kto zgrzeszy, wypowiadając niepotrzebnie imię Pańskie, czy ten kto powołuje się na nieistniejące - w jego mniemaniu - byty?

Ja w takich przypadkach mówię: "Na Jowisza". Taka ze mnie wredna hipokrytka
16-05-2009 23:24 
 Ocena 1 na 1
Witold Losek (800 punktów)
>Ja w takich przypadkach mówię: "Na Jowisza". Taka ze mnie wredna hipokrytka
Ja próbuję - amatorsko - uprawiać pisanie opowiadań. I napotkałem na dużą trudność, gdy stworzyłem świat, w którym nie było Boga i bohaterowie w czasie rozmów nie mogli używać zwrotów wynikających z chrześcijaństwa, a nie chciałem też żeby przeklinali. Niewiele zostało możliwości...
A " na Jowisza" jest niezłym wyjściem, faktycznie...
Pozdro.
Autografka (10638 punktów)
>>Ja w takich przypadkach mówię: "Na Jowisza". Taka ze mnie wredna hipokrytka
>Ja próbuję - amatorsko - uprawiać pisanie opowiadań. I napotkałem na dużą trudność, gdy stworzyłem świat, w którym nie było Boga i bohaterowie w czasie rozmów nie mogli używać zwrotów wynikających z chrześcijaństwa, a nie chciałem też żeby przeklinali. Niewiele zostało możliwości...
>A " na Jowisza" jest niezłym wyjściem, faktycznie...
>Pozdro.

Niby tak, ale Jowisz też jest bogiem.
A tak na poważnie, faktycznie nie przypominam sobie raczej emocjonalnych wykrzykników nie związanych z jakimś bóstwem (pomijając wulgaryzmy). Jednocześnie, nie uważam za zasadne sztucznego tworzenia takowych.
Witold Losek (800 punktów)
>Niby tak, ale Jowisz też jest bogiem.
>A tak na poważnie, faktycznie nie przypominam sobie raczej emocjonalnych wykrzykników nie związanych z jakimś bóstwem (pomijając wulgaryzmy). Jednocześnie, nie uważam za zasadne sztucznego tworzenia takowych.
Też to zauważyłem w momencie pisania.
A Jowisz jest też planetą układu słonecznego, zawsze możesz powiedzieć, że chodzi Ci o planetę.
17-05-2009 00:19 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>A Jowisz jest też planetą układu słonecznego, zawsze możesz powiedzieć, że chodzi Ci o planetę.

Można, ale to nadużycie
17-05-2009 00:34 
 Ocena 3 na 3
Witold Losek (800 punktów)
>>A Jowisz jest też planetą układu słonecznego, zawsze możesz powiedzieć, że chodzi Ci o planetę.
>Można, ale to nadużycie
Nie, to reinterpretacja...
17-05-2009 00:14 
 Ocena 1 na 1
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>A tak na poważnie, faktycznie nie przypominam sobie raczej emocjonalnych wykrzykników nie związanych z jakimś bóstwem (pomijając wulgaryzmy).
"Do kroćset!", "psiakrew!", "do diaska!", itd. Niestety większość uchodzi za staromodne.
Autografka (10638 punktów)
>>A tak na poważnie, faktycznie nie przypominam sobie raczej emocjonalnych wykrzykników nie związanych z jakimś bóstwem (pomijając wulgaryzmy).
>"Do kroćset!", "psiakrew!", "do diaska!", itd. Niestety większość uchodzi za staromodne.

Do stu beczek kartaczy! Faktycznie, przypomniało mi się.
17-05-2009 00:34 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Do stu beczek kartaczy! Faktycznie, przypomniało mi się.
"Do kroćset fur beczek" brzmi lepiej.
Witold Losek (800 punktów)
>>"Do kroćset!", "psiakrew!", "do diaska!", itd. Niestety większość uchodzi za staromodne.
>Do stu beczek kartaczy! Faktycznie, przypomniało mi się.
>
"do stu diabłów, do sty tysięcy beczek diabłów, do stu tysięcy fur, beczek diabłów..."
Pamiętacie kto to powiedział? Ktoś od Fredry? Nie ta pamięć już u mnie, niestety...
qF3r (0 punktów)

>Ja próbuję - amatorsko - uprawiać pisanie opowiadań. I napotkałem na dużą trudność, gdy stworzyłem świat, w którym nie było Boga i bohaterowie w czasie rozmów nie mogli używać zwrotów wynikających z chrześcijaństwa, a nie chciałem też żeby przeklinali.

E tam, jak już kreujesz świat to zawsze możesz zmyślić jakichś inchniejszych bogów
Albo nawet nie bogów, cokolwiek.
Na przykład w jednej grze spotkałem się kiedyś ze zwrotem "na ognie Braga Gor!"

My Brute
17-05-2009 00:27 
 Ocena 2 na 2
Marta T. (436 punktów)
>Ja w takich przypadkach mówię: "Na Jowisza". Taka ze mnie wredna hipokrytka
Przypomniało mi się po tym inne zawołanie: "Na Teutatesa!" - Asterix
17-05-2009 16:02 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>Ja w takich przypadkach mówię: "Na Jowisza"...
A co będzie, jeśli okaże się, że właśnie to on? Niewielkie ryzyko, ale ...

Stach M. G.
20-05-2009 11:24 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
Jednak ten nie miał chyba tak durnych zakazów jak "nie przeklinaj mym imieniem". Przeciwnie, często klęto na Jowisza


Pozdrawiam
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Nie rozumiem tego zjawiska. We wszystkie sprawy bezsensownie, wtłaczać elementy swojej wiary. Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia. Wy też słyszycie takie bez sense? Ja codziennie.

Moda dzisiaj? Ło Jezusicku! Na to moda zawsze była.
Przyznam się, że ja też tak mówię - tyle, że używam zrotów:
"O bogowie..."
"Na Dzeusa!"
"Na Teutatesa!"
(Latający Potwór Spaghetti jest trochę za długi na zastępnik "kurwa mać")
A jak się wścieknę:
"Piekło i szatani"

Obij paszczę Bardzozłemu
17-05-2009 01:07 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
Hmmm... A co ze mną?

Ja najczęściej krzyczę "O Jezu!!! Jak mi dobrze!!!!! Boże!!!! Nie przestawaj!!!!" chyba wiecie w jakiej sytuacji

Chyba wtedy podwójnie nadużywam, bo i imienia i pana
17-05-2009 11:38 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
Bardzo ładne jest "łojzicku!" - okrzyk Nac Mac Feegle'ów ze Świata Dysku
17-05-2009 19:08 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Bardzo ładne jest "łojzicku!" - okrzyk Nac Mac Feegle'ów ze Świata Dysku

Tak, tak.. Oni to mają gadane..

Ja używam "o kurczak" albo "osz w mordę". W ostatecznych przypadkach "murwa w kadź". Tylko ludzie się dziwnie patrzą..


and that's it.
sztejkat (4743 punktów)
Niektórzy mówią zamiast tego: O k**rwa.

Kto wierzy w 10 przykazań powinien od "o Jezu" się powstrzymać.

Dla reszty to przerywnik czy podkreślenie emocji równie dobre jak każdy inny.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
szperacz (2861 punktów)
>Wy też słyszycie takie bez sense? Ja codziennie.

Neutralnym okrzykiem może być "kurka wodna". Nie jest to imię, tym bardziej imię boże, a kojarzy się z komedią i nikogo nie obraża. Nie słyszałem sprzeciwu ze strony kurek wodnych.
szperacz (2861 punktów)
>Ktoś się zdenerwuje,uszczęśliwi,zirytuje,zdegustuje to Jezus,bóg wkracza do akcji:
>- boże ale to piękne!
>- Jezus ale to brzydkie!
>- boże nie mów mi o tym!
>- Jezus przestań!
>- boże ale ty jesteś miły Michał...itd.

Dorzuciłbym jeszcze "O rany boskie!"
17-05-2009 10:34 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>- Jezus ale to brzydkie!
>>- boże nie mów mi o tym!
>>- Jezus przestań!
>>- boże ale ty jesteś miły Michał...itd.
>Dorzuciłbym jeszcze "O rany boskie!"

   Albo koszmarnie szkaradne przekleństwo: o Matko Boska obojętnie jakiego wyznania!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia.
Coraz powszechniej słyszy się "k...a", aż chciałoby się rzec "cholero" wróć!
.
17-05-2009 10:36 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia.
>Coraz powszechniej słyszy się "k...a", aż chciałoby się rzec "cholero" wróć!

   Oj, chciałoby się k...a, chciałoby!
17-05-2009 11:25 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>Może jest moda dzisiaj na takie powiedzenia.
>>Coraz powszechniej słyszy się "k...a", aż chciałoby się rzec "cholero" wróć!
>   Oj, chciałoby się k...a, chciałoby!
Adamiak, cholero, to znowu Ty?
.
17-05-2009 15:47 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>>Coraz powszechniej słyszy się "k...a", aż chciałoby się rzec "cholero" wróć!
>>   Oj, chciałoby się k...a, chciałoby!
>Adamiak, cholero, to znowu Ty?
   O, k...a - to znowu ja, chollera!
NdwZ (265 punktów)
Te wszystkie "o boże" "jezu" itp. to zwykly "polski" znak interpunkcyjny taki sam jak "kurwa" nie mu tu zadnej filozofi.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>- Jezus przestań!

To spostrzeżenie bardzo ciekawe i dla racjonalisty inspirujące. Wydaje się, że tego rodzaju środki ekspresji są naturalne. Gdy się uderzyć, naturalny jest okrzyk: "o jej", "o jejku", " o jeju", "o jezu", "ajaj", "ałał", "ałła", "allah" itd. Zastanawiam się, czy w czasach prehistorycznych ludziom takie okrzyki z czymś się kojarzyły, czy ktoś kiedyś nie zinterpretował ich opacznie opatrznie. Szedł sobie taki dzikus przez las, nadepnął na jeża i krzyknął "jezu", a ktoś, kto widział to z daleka, pomyślał, że to nazwa jakiegoś leśnego bóstwa.

Może tak właśnie rodziły się religie? Może nazwy Bogów są młodsze - wtórne wobec naturalnych okrzyków ekspresyjnych, wydawanych przez ludzi pierwotnych.

doku
19-05-2009 09:09 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Szedł sobie taki dzikus przez las, nadepnął na jeża i krzyknął "jezu"...
Sobie przy tym zęby wybił - przednie...

Naprawdę - przednie.
.
Piątkowski (5131 punktów)
Kiedyś rozmawiałem z jednym "psorkiem" o wulgaryzmach i takich tam "okazjonalnych" zwrotach i podobno wszelkiej maści bluzgi w PL najczęściej mają bardzo dźwięczne "R" to podobno pomaga w ulżeniu sobie kiedy wydobywamy z siebie taka przeciągniętą głoskę...
Co do takich pseudo świętych zwrotów to zawsze podobał mi się tekst: "Matka Bosa Często Chora"
Zyga (1539 punktów)
>Dlaczego większość ludzi (przynajmniej w moim otoczeniu) używa tych słów podczas wzburzenia
>emocjonalnego. Jezus! Ale ty głupi jesteś! O boże to straszne... Jezus przecież jest tak napisane!

Przez bardzo długi czas robiłem to z premedytacją. Przy każdej okazji mówiłem głośno "O Boże!", "O Jezu!", "matko boska". Mocno akcentowałem, nadużywałem, robiłem to głośno. Byłem ciekaw ludzkich reakcji. Nikogo to nie obchodzi. Jedynie moi antyklerykalni znajomi, co jakiś czas, mówili "przestań".
E.Strus (42 punktów)
hmm!

zwracanie uwagi innym na tzw. pierdoły, uszczypliwe czepianie sie szczególików, to objawy maniakalne...w lżejszej postaci są szkodliwe tylko w małym zakresie..ale w postaci cięższej moga byc groźne dla posiadacza jak i niestety jego okolicy.
Wiem, że sa na to psychoterapie i tabletki.
Weź Ty sie chłopie napij czegos i wyluzuj..piekny polski maj, ładne, młode dziewczyny na horyzoncie zdarzeń się pojawiają..nie truj...hłe hłe!!

E. Strus
bockxer (1165 punktów)
U mnie, jak tu na forum czytam coś w stylu "O europejskiej demokracji, tolerancji i prawach człowieka...", to pojawia się trójca: o k.... w ch... j.....!
relatysta (127 punktów)
Takie sformułowania nazywa się memami, podstawowymi jednostkami informacji kulturowej.
Czyli wirusami umysłu.
pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_umysłu
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6464
Michał Worgacz (2557 punktów)
Ogólnie - temat jak temat ...

Ale szczerze mówiąc, kiedy kobieta przeżywa orgazm
chyba lepiej jest usłyszeć jak krzyczy :
"O JEZU !" lub "O BOŻE !"
niż
"O NATURO !" czy "O ŚLEPY LOSiE"

Pozdrawiam !

stopka zastępcza
19-05-2009 08:28 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ale szczerze mówiąc, kiedy kobieta przeżywa orgazm
>chyba lepiej jest usłyszeć jak krzyczy :
>"O JEZU !" lub "O BOŻE !"
>niż
>"O NATURO !" czy "O ŚLEPY LOSiE"

   Mnie tam się podoba stare, tradycyjne: O, BOSKI JURUSIU!!! ... Jak do tej pory. [skromny tradycjonalista]
19-05-2009 09:12 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Mnie tam się podoba stare, tradycyjne: O, BOSKI JURUSIU!!!
I nie pieprz więcej, że Ci religia niepotrzebna.
.
19-05-2009 10:56 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Mnie tam się podoba stare, tradycyjne: O, BOSKI JURUSIU!!!
>I nie pieprz więcej, że Ci religia niepotrzebna.

   Cóś kręcisz, Osnowo, mnie nigdy nie była potrzebna - widocznie ktoś to podsłuchał i pooooszło... w świat.
19-05-2009 12:45 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>widocznie ktoś to podsłuchał...
Albo gdzieś sobie przeczytał...
.
19-05-2009 13:38 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>widocznie ktoś to podsłuchał...
>Albo gdzieś sobie przeczytał...

   A cholera Cię wie...
Jankowski agnostyk (405 punktów)
Widocznie, wiele osób używa memów i się nie przejmuje czy jest racjonalistą czy teistą... Ale do tych wyrazów kusi mnie, żebym dodał słowo "pseudo".
Na forum sobie podyskutujemy, jacy jesteśmy racjonaliści a idziemy na dwór,do pracy i krzyczymy o mój boże. To tak zwana hipokryzja..

Hipokryzja (od gr. hypokrisis, udawanie) - zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Na forum sobie podyskutujemy, jacy jesteśmy racjonaliści a idziemy na dwór,do pracy i krzyczymy o mój boże. To tak zwana hipokryzja..

To nie hipokryzja, tylko siła przyzwyczajenia. Raczej mało kto świadomie klnie. Zanim pomyślimy, że przecież jesteśmy ateistami, już nam wychodzi z ust "O, Jezu", które jest wykrzyknikiem zakorzenionym w naszej nieświadomości. Też mi się często wypsnie. A gdy ktoś w mojej obecności mówi "O, Boże", odpowiadam na to: "Tak, słucham?"


Pozdrawiam
checkmate (1197 punktów)
Będąc częstym bywalcem klubów bilardowych, zaobserwowałem takie okrzyki graczy i przyjrzałem się bliżej temu zjawisku dlatego, że mnie zawsze bawiło gdy ktoś używał "przerywników". Okrzykiem słyszanym najczęściej było "O k....", drugie pod względem częstości to "Ja pie....", a dopiero na trzeciej pozycji znalazły się okrzyki religijne "O Boże" i "O Jezu". Co jest interesujące, to fakt pomijania trzeciej osoby z tercetu bardzo egzotycznego. Nigdy nie słyszałem by ktoś krzyknął "O Duchu Święty".
Bardzo podobają mi się dwa okrzyki używane przez Brytyjczyków: "Holy sh.t" i "Fu...ing Jesus".

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365