 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2005 21:09 | dajmonion (3663 punktów) | Stanley Williams | Co sądzicie o tej kontrowersyjnej egzekucji? Zamordował wprawdzie kilka osób, tym niemniej pewne fakty świadczą o chęci zadośćuczynienia za popełnione zbrodnie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| plodzien (7378 punktów) | > Co sądzicie o tej kontrowersyjnej egzekucji? >Zamordował wprawdzie kilka osób, tym niemniej pewne fakty >świadczą o chęci zadośćuczynienia za popełnione zbrodnie. > Sądzę, że Amerykanie mogliby się wiele nauczyć od Polaków. W latach pięćdziesiątych przekazano nam Ericha Kocha, którego sąd skazał na śmierć. Jednakże ze względów zdrowotnych wykonanie kary ciągle odraczano. Skazańca leczono i głupio było tak wlec go chorego na szafot. Kiedy w końcu go wyleczono upłynęło kilkanaście lat (w przypadku Williamsa chodzi o 24 lata?) i wówczas zdecydowano, że tak długi okres oczekiwania na egzekucję był karą dostatecznie dolegliwą. Zrezygnowano z egzekucji zamieniając wyrok na dożywotnie więzienie. Piękny gest, tym bardziej, że tyle złego mówi się o sądownictwie dawnej epoki.
|
|
| motyl | > Co sądzicie o tej kontrowersyjnej egzekucji? >Zamordował wprawdzie kilka osób, tym niemniej pewne fakty >świadczą o chęci zadośćuczynienia za popełnione zbrodnie. Jeśli system z karą śmierci ma działać na zasadzie odstraszania, to dobrze zrobiono, że go stracono. Przestepca nie może liczyć, że się w celi śmierci nawróci i że się go po tym nawróceniu zwolni. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Po to mamy system kar z wieloma progami, by odizolować od społeczeństwa niebezpieczne jednostki na odpowiedni czas. W miarę możliwości należy zresocjalizować daną jednostkę, przecież instytucja więzienia w cywilizowanym państwie to nie zapuszczone lochy. Chodzi o dobro społeczeństwa i sprawiedliwość. Odstraszanie nie jest tu celem, jedynie jednym z rezultatów. Nie jest także celem sama kara. Żyjemy w XXI wieku, więc nie realizujmy reguły oko za oko. Sąd to nie zwierciadło bandyty. Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby. Nie można legalnie zabijać. Te czasy już minęły, no, przynajmniej powinny.
No to the machinery of death!
|
|
|  | | dajmonion (3663 punktów) | Być może w kanonie lektur szkolnych w amerykańskim systemie szkolnictwa brakuje ważnej pozycji - "Lorda Jima" Conrada.
dajmonion
|
|
| |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | W ogóle ich szkolnictwu dużo brakuje, ale nie tylko wiedza zdobi człowieka. Już oni dbają o siebie. Rozwój osobisty musi być, a szczególnie wzdłuż, wszerz i wgrubsz.
dryń, dryń
|
|
|  | | Scorp (5381 punktów) | > Chodzi o dobro społeczeństwa i sprawiedliwość. Odstraszanie nie jest tu celem, jedynie jednym z rezultatów.
Morderca zmienił się w więzieniu, dojrzał, rozwinął się - a jego ofiary? Też się zmieniły przez te lata, w coś całkiem innego.
Jeżeli będziesz postępował bardzo źle, na przykład zabijesz kilkoro ludzi, to społeczeństwo zajmie się tobą, pomoże, poda rękę, będzie cię karmić i opierać, umożliwi zdobycie wykształcenia. Naprostuje twoje skrzywienia i uzupełni deficyty. Wyda na ciebie sporo pieniędzy a twoja dieta będzie większa niż chorego w szpitalu.
Nowy rodzaj sprawiedliwości? Kandydaci na morderców mogą na to liczyć? .
|
|
| |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >Morderca zmienił się w więzieniu, dojrzał, rozwinął się - a jego ofiary? Też się zmieniły przez te lata, w coś całkiem innego.
Ofiary i tak by zgniły, a tak przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda.
>Jeżeli będziesz postępował bardzo źle, na przykład zabijesz kilkoro ludzi, to społeczeństwo zajmie się tobą, pomoże, poda rękę, będzie cię karmić i opierać, umożliwi zdobycie wykształcenia. Naprostuje twoje skrzywienia i uzupełni deficyty. Wyda na ciebie sporo pieniędzy a twoja dieta będzie większa niż chorego w szpitalu.
Nie pomoże, nie obsypie nagrodami za mord. Pozbawi wolności, ale zamiast zabijać, przywróci w miarę możliwości na drogę normalności. To nie jest takie proste, że ci co mordują, już się tacy urodzili, a dobrzy, to dobrzy. Choć człowiek nie rodzi się pustą kartką, to nie zapominajmy, jak wielki wpływ na zachowania człowieka ma otoczenie. Ludzkość musi wykorzystać swoją wiedzę psychologiczną w pomocy ludziom, a nie zabijać idąc na łatwiznę, bo to nie kosztuje, itd. Państwo nie ma być jak najtańsze, tylko jak najlepsze.
>Nowy rodzaj sprawiedliwości? Kandydaci na morderców mogą na to liczyć?
Nowoczesny wymiar sądowniczy to izolacja i resocjalizacja. Jeżeli dla ciebie stara sprawiedliwość to oko za oko, to rzeczywiście jestem za nowym rodzajem sprawiedliwości. Wolałbyś pewnie oblanie kwasem za oblanie kwasem, pobicie za pobicie, gwałt za gwałt, trzykrotne zabójstwo z dwoma zmartwychwstaniami za trzykrotne morderstwo itd. Ja, nie.
dryń, dryń
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) |
Nie odzywasz się Budziku. Nie masz czasu czy nie chcesz. Przeczytałem uważnie Twoje wypowiedzi i jeśli nie będzie dyskusji to niech będzie monolog. Masz koncepcję porządku prawnego, nad którą zachwycali by się członkowie gminy chrześcijańskiej rzymskich katakumb. I to gminy przedstawionej przez Sienkiewicza. Że tak było naprawdę - nie zaryzykowałbym paznokcia. Dobrze mieć piękne poglądy na temat funkcji kar, sprawiedliwości i celów realizowanych przez wymiar sprawiedliwości. Jednak namawiam do zastanowienia się, ale tak głęboko i poważnie - czy w sytuacji utraty najbliższych w wyniku jakiejś odrażającej zbrodni - będziemy mieć siłę zdobyć się na wyrozumiałość Glauka? Przytoczę Twoje zdanie: >Ofiary i tak by zgniły, a tak przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda.> Jeśli tak twierdzisz, to proponuję wstawić w miejsce "ofiary" słowo np. córka. Zwłaszcza córka. Albo syn (chodzi naturalnie o moja/mój) Teraz proszę przeczytać swoje tak zmodyfikowane zdanie i następnie rozważać o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty.
A zastanawianie się nad tym problemem byłoby jeszcze bardziej owocne jakbyś już miał córkę lub syna. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >Nie odzywasz się Budziku. Nie masz czasu czy nie chcesz.
Miałem kaprys w tym czasie pisać maturę próbną w szkole.
>Przeczytałem uważnie Twoje wypowiedzi i jeśli nie będzie dyskusji to niech będzie monolog. Masz koncepcję porządku prawnego, nad którą zachwycali by się członkowie gminy chrześcijańskiej rzymskich katakumb. I to gminy przedstawionej przez Sienkiewicza. Że tak było naprawdę - nie zaryzykowałbym paznokcia.
Mam koncepcję zupełnie współczesnego porządku prawnego mającego miejsce we wszystkich cywilizowanych krajach Zachodu. Mogę dać wszystkie paznokcie, że tak jest naprawdę.
>Dobrze mieć piękne poglądy na temat funkcji kar, sprawiedliwości i celów realizowanych przez wymiar sprawiedliwości. Jednak namawiam do zastanowienia się, ale tak głęboko i poważnie - czy w sytuacji utraty najbliższych w wyniku jakiejś odrażającej zbrodni - będziemy mieć siłę zdobyć się na wyrozumiałość Glauka? >Przytoczę Twoje zdanie: >>Ofiary i tak by zgniły, a tak przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda.> >Jeśli tak twierdzisz, to proponuję wstawić w miejsce "ofiary" słowo np. córka. Zwłaszcza córka. Albo syn (chodzi naturalnie o moja/mój) >Teraz proszę przeczytać swoje tak zmodyfikowane zdanie i następnie rozważać o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty. >A zastanawianie się nad tym problemem byłoby jeszcze bardziej owocne jakbyś już miał córkę lub syna.
Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście. Pewnie miałbym ochotę zabić kogoś, kto zamordował moją matkę, czy żonę. Jest to jednak nawet nie mój sąd subiektywny, lecz impuls, ślepa gorączka. Sąd nie ma spełniać żądań zapalonych mścicieli. I ty dobrze o tym wiesz, bo piszesz, że to piękne poglądy, ale że emocje są silniejsze. Wyjdź więc z tego kręgu negatywnych wibracji i pogadamy, chociaż nie będzie właściwie o czym, bo automatycznie staniesz się abolicjonistą.
>Pozdrawiam Pozdrawiam również.
dryń, dryń
|
|
| | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | >>Przeczytałem uważnie Twoje wypowiedzi i jeśli nie będzie dyskusji to niech będzie monolog. Masz koncepcję porządku prawnego, nad którą zachwycali by się członkowie gminy chrześcijańskiej rzymskich katakumb. I to gminy przedstawionej przez Sienkiewicza. Że tak było naprawdę - nie zaryzykowałbym paznokcia.> >Mam koncepcję zupełnie współczesnego porządku prawnego mającego miejsce we wszystkich cywilizowanych krajach Zachodu. Mogę dać wszystkie paznokcie, że tak jest naprawdę.> To chwalebne. Warto byłoby jednak przeprowadzić szczegółowe badania ile dziewcząt w cywilizowanych krajach Zachodu zostało zgwałconych i zamordowanych z tego powodu, że resocjalizacja zakończyła się dużo wcześniej niż opiewały wyroki resocjalizacyjne. >Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście.> 1. Zawstydziłeś mnie zdemaskowaniem tej cechy mojego charakteru. Jakie to niskie emocje w porównaniu z perfekcyjnie bezemocjonalnym: "Ofiary i tak by zgniły...." Po prostu znam przypadek, gdy gwałciciel i zabójca jedynej córki pewnego małżeństwa, wyszedł po paru latach zupełnie zresocjalizowany i znajduje upodobanie w spotykaniu w parku ojca ofiary, żeby mu opowiedzieć jak gwałcił i zamordował jego córkę. Córka zgniła a zresocjalizowany morderca przydaje się społeczeństwu. O emocjonalnym podejściu starego ojca ofiary nie warto wspominać.
2. Co masz na myśli mówiąc o mojej opcji? Ponieważ zwolennicy ks są posądzani o emocjonalne podejście, więc śpieszę wyjaśnić, że z ani jednego mojego zdania nie wynika, że jestem jej zwolennikiem. Świadczy o tym drugi post w tym wątku, chociaż rzeczywiście nie masz obowiązku czytać wszystkich. Tylko dlatego zacząłem dyskusję z Tobą, że zachwyciło mnie oczytanie i recytowanie wprost gotowych myśli współczesnego prawa karnego, które moim zdaniem punkt ciężkości kładzie nie tam, gdzie powinno. Chciałem Ci to uzmysłowić pisząc >o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty.> ale albo nie zrozumiałeś albo zręcznie umknąłeś. > Sąd nie ma spełniać żądań zapalonych mścicieli. > Zgadzam się. Sąd ma ocenić społeczną szkodliwość czynu przestępcy i zgodnie z elementarnymi zasadami sprawiedliwości - wyważyć wysokość kary, jaką ma ponieść. >I ty dobrze o tym wiesz, bo piszesz, że to piękne poglądy, ale że emocje są silniejsze. > Bo piękne. Przez wrodzone poczucie taktu nie napisałem, że też naiwne. >Wyjdź więc z tego kręgu negatywnych wibracji i pogadamy, chociaż nie będzie właściwie o czym, bo automatycznie staniesz się abolicjonistą.> Takie są moje poglądy. Można się spierać. Ale zaraz wyrokować, że są negatywne? Całe ostatnie zdanie nie było eleganckie. Ale się nie martwię. Takt nie musi być wrodzony, można go nabyć. >>Pozdrawiam >Pozdrawiam również.> Pozdrawiam raz jeszcze.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >To chwalebne. Warto byłoby jednak przeprowadzić szczegółowe badania ile dziewcząt w cywilizowanych krajach Zachodu zostało zgwałconych i zamordowanych z tego powodu, że resocjalizacja zakończyła się dużo wcześniej niż opiewały wyroki resocjalizacyjne.
Jeżeli już mowa o badaniach to powszechnie znane są te, które nie wskazują na odstraszające działanie kary śmierci. A to, chociaż nie uważam odstraszania za cel sądu, byłoby chociaż jakimś pozytywnym skutkiem.
>>Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście.> >1. Zawstydziłeś mnie zdemaskowaniem tej cechy mojego charakteru. Jakie to niskie emocje w porównaniu z perfekcyjnie bezemocjonalnym: "Ofiary i tak by zgniły...."
Ty pisałeś o gniciu ofiar, a ja tym samym sformułowaniem odpisałem najzwyklejszą prawdę. Przestań już przypisywać mi taki styl i sugerować skrajny cynizm, nie zważając na cały kontekst w jakim zostało to zdanie umieszczone. Widać, twój wrodzony takt musiał ci gdzieś umknąć.
>Po prostu znam przypadek, gdy gwałciciel i zabójca jedynej córki pewnego małżeństwa, wyszedł po paru latach zupełnie zresocjalizowany i znajduje upodobanie w spotykaniu w parku ojca ofiary, żeby mu opowiedzieć jak gwałcił i zamordował jego córkę. Córka zgniła a zresocjalizowany morderca przydaje się społeczeństwu. O emocjonalnym podejściu starego ojca ofiary nie warto wspominać.
Problem jest bardzo złożony. Oczywiście, że może zostać niesłusznie wypuszczony bandyta. To jest jednak wina złego wyroku, nieefektywnej resocjalizacji. Może nastąpić też pomyłka przy wyznaczaniu kary śmierci. Nie można załatwiać problemu, zabijając człowieka, który może się zmienić.
>2. Co masz na myśli mówiąc o mojej opcji? Ponieważ zwolennicy ks są posądzani o emocjonalne podejście, więc śpieszę wyjaśnić, że z ani jednego mojego zdania nie wynika, że jestem jej zwolennikiem. Świadczy o tym drugi post w tym wątku, chociaż rzeczywiście nie masz obowiązku czytać wszystkich.
Nigdzie nie napisałeś tego wprost, ale tak wynika z twoich postów.
>Tylko dlatego zacząłem dyskusję z Tobą, że zachwyciło mnie oczytanie i recytowanie wprost gotowych myśli współczesnego prawa karnego, które moim zdaniem punkt ciężkości kładzie nie tam, gdzie powinno. Chciałem Ci to uzmysłowić pisząc o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty, ale albo nie zrozumiałeś albo zręcznie umknąłeś.
A gdzie umknąłem, przecież doskonale wiem, że tak myślisz. Moim zdaniem, kładzenie ciężkości w inną stronę jest niebezpieczne, bo może nas ten ciężar wszystkich przydusić.
>> Sąd nie ma spełniać żądań zapalonych mścicieli. > >Zgadzam się. Sąd ma ocenić społeczną szkodliwość czynu przestępcy i zgodnie z elementarnymi zasadami sprawiedliwości - wyważyć wysokość kary, jaką ma ponieść.
A tą może być tylko pozbawienie wolności. Mniej lub więcej. Ale nie na zawsze i nieodwołalnie, poprzez zwykłe zabójstwo.
>>I ty dobrze o tym wiesz, bo piszesz, że to piękne poglądy, ale że emocje są silniejsze. > >Bo piękne. Przez wrodzone poczucie taktu nie napisałem, że też naiwne.
Naiwne jest pokładanie nadziei w najprostszych sposobach, a szczególnie niebezpieczne, jeśli mowa o zabijaniu.
>>Wyjdź więc z tego kręgu negatywnych wibracji i pogadamy, chociaż nie będzie właściwie o czym, bo automatycznie staniesz się abolicjonistą.> >Takie są moje poglądy. Można się spierać. Ale zaraz wyrokować, że są negatywne? Całe ostatnie zdanie nie było eleganckie. Ale się nie martwię. Takt nie musi być wrodzony, można go nabyć.
Negatywne są wibracje, emocje, perspektywa spoglądania na całą sprawę. Już od samego początku opierasz swój sąd na negatywnym gruncie. Zauważenie tego faktu nie jest nietaktowne.
>>>Pozdrawiam >>Pozdrawiam również.> >Pozdrawiam raz jeszcze. Pozdrawiam ponownie.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | >>To chwalebne. Warto byłoby jednak przeprowadzić szczegółowe badania ile dziewcząt w cywilizowanych krajach Zachodu zostało zgwałconych i zamordowanych z tego powodu, że resocjalizacja zakończyła się dużo wcześniej niż opiewały wyroki resocjalizacyjne. >Jeżeli już mowa o badaniach to powszechnie znane są te, które nie wskazują na odstraszające działanie kary śmierci. A to, chociaż nie uważam odstraszania za cel sądu, byłoby chociaż jakimś pozytywnym skutkiem.> Halo! To ja, nie Scorp. Ze mną nie rozmawiasz o karze śmierci a o różnorakich funkcjach kary, których nie doceniasz: zaspokojenie społecznego poczucia sprawiedliwości, naprawienie szkody, i zwykłej odpłaty. >>>Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście.> >>1. Zawstydziłeś mnie zdemaskowaniem tej cechy mojego charakteru. Jakie to niskie emocje w porównaniu z perfekcyjnie bezemocjonalnym: "Ofiary i tak by zgniły...." >Ty pisałeś o gniciu ofiar, a ja tym samym sformułowaniem odpisałem najzwyklejszą prawdę. Przestań już przypisywać mi taki styl i sugerować skrajny cynizm, nie zważając na cały kontekst w jakim zostało to zdanie umieszczone. Widać, twój wrodzony takt musiał ci gdzieś umknąć.> 15.12.2005 18.36 Budzik (moderator) Jaki sens ma wypieranie się, że nie pisałeś o gniciu ofiar? Pewien poziom zachowaj. Na marginesie: jest tu na forum gość, który wszelkie trudności we własnej argumentacji pokrywa kontekstem. >>Po prostu znam przypadek, gdy gwałciciel i zabójca jedynej córki pewnego małżeństwa, wyszedł po paru latach zupełnie zresocjalizowany i znajduje upodobanie w spotykaniu w parku ojca ofiary, żeby mu opowiedzieć jak gwałcił i zamordował jego córkę. Córka zgniła a zresocjalizowany morderca przydaje się społeczeństwu. O emocjonalnym podejściu starego ojca ofiary nie warto wspominać. >Problem jest bardzo złożony. Oczywiście, że może zostać niesłusznie wypuszczony bandyta. To jest jednak wina złego wyroku, nieefektywnej resocjalizacji. Może nastąpić też pomyłka przy wyznaczaniu kary śmierci. Nie można załatwiać problemu, zabijając człowieka, który może się zmienić.> Co Ci odpowiedzieć? Znowu ta kara śmierci. Patrz wyżej >>2. Co masz na myśli mówiąc o mojej opcji? Ponieważ zwolennicy ks są posądzani o emocjonalne podejście, więc śpieszę wyjaśnić, że z ani jednego mojego zdania nie wynika, że jestem jej zwolennikiem. Świadczy o tym drugi post w tym wątku, chociaż rzeczywiście nie masz obowiązku czytać wszystkich.> >Nigdzie nie napisałeś tego wprost, ale tak wynika z twoich postów.> Za Stalina mnóstwo ludzi wylądowało pod murem nie dlatego, że mieli takie czy inne poglądy, ale że mogli je mieć. Na uniwersytecie średniej klasy nie zdałbyś egzaminu z logiki, prawa karnego, nawet ze wstępu do prawoznawstwa.
>>Tylko dlatego zacząłem dyskusję z Tobą, że zachwyciło mnie oczytanie i recytowanie wprost gotowych myśli współczesnego prawa karnego, które moim zdaniem punkt ciężkości kładzie nie tam, gdzie powinno. Chciałem Ci to uzmysłowić pisząc o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty, ale albo nie zrozumiałeś albo zręcznie umknąłeś. >A gdzie umknąłem, przecież doskonale wiem, że tak myślisz. Moim zdaniem, kładzenie ciężkości w inną stronę jest niebezpieczne, bo może nas ten ciężar wszystkich przydusić.> Znowu pudło. Czasami ja sam mam rozterki co o czymś myśleć. Skąd więc Ty to doskonale wiesz? Czyżby stąd, że jako moderator wiesz, że oddałem pozytywne głosy na Scorpa i Konowała? Jeśli tak, to śpieszę wyjaśnić, że nie głosowałem za ich poglądami lecz przeciwko Tobie. Po drugie, przydusić może nas zbytnia tolerancja w stosunku do przestępców. Już nas przydusza. Państwo zezwalając na sytuację z ojcem ofiary z mojego przykładu - kpi sobie z uczciwych i okrutnie pokrzywdzonych obywateli.
>>> Sąd nie ma spełniać żądań zapalonych mścicieli. > >>Zgadzam się. Sąd ma ocenić społeczną szkodliwość czynu przestępcy i zgodnie z elementarnymi zasadami sprawiedliwości - wyważyć wysokość kary, jaką ma ponieść. >A tą może być tylko pozbawienie wolności. Mniej lub więcej. Ale nie na zawsze i nieodwołalnie, poprzez zwykłe zabójstwo.> No. O niczym innym nie pisałem. A tak na marginesie. Wykazujesz dziwną niekonsekwencję. "Stuknąłbyś" zabójcę własnej matki jak to przyznałeś w poprzednim poście. Nie chcesz zaufać sądowi, który przywróciłby go społeczeństwu? Wychodzi mi na to, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci, jeśli krzywda stała się komuś innemu.
>>>I ty dobrze o tym wiesz, bo piszesz, że to piękne poglądy, ale że emocje są silniejsze. > >>Bo piękne. Przez wrodzone poczucie taktu nie napisałem, że też naiwne.> >Naiwne jest pokładanie nadziei w najprostszych sposobach, a szczególnie niebezpieczne, jeśli mowa o zabijaniu.> Znowu to samo. Gdybyś czytał uważnie nie byłoby kłopotu. >Negatywne są wibracje, emocje, perspektywa spoglądania na całą sprawę. Już od samego początku opierasz swój sąd na negatywnym gruncie. Zauważenie tego faktu nie jest nietaktowne.> To Twoja opinia. Wynika choćby z błędnego założenia, że jestem zwolennikiem ks, jak również - myślę - ze skrajnie idealistycznych idei, które wchłonąłeś nie przemyślawszy ich do końca. Cały czas czekałem, że oprócz recytowania napiszesz coś od siebie. Gdyby nie fakt, że co chwila usiłowałeś mnie obrażać, byłbym skłonny myśleć, że rozmawiam z zaprogramowanym automatem.
>>>>Pozdrawiam >>>Pozdrawiam również.> >>Pozdrawiam raz jeszcze. >Pozdrawiam ponownie. > dryń, dryń> dryń
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >>>To chwalebne. Warto byłoby jednak przeprowadzić szczegółowe badania ile dziewcząt w cywilizowanych krajach Zachodu zostało zgwałconych i zamordowanych z tego powodu, że resocjalizacja zakończyła się dużo wcześniej niż opiewały wyroki resocjalizacyjne. >>Jeżeli już mowa o badaniach to powszechnie znane są te, które nie wskazują na odstraszające działanie kary śmierci. A to, chociaż nie uważam odstraszania za cel sądu, byłoby chociaż jakimś pozytywnym skutkiem.> >Halo! To ja, nie Scorp. Ze mną nie rozmawiasz o karze śmierci a o różnorakich funkcjach kary, których nie doceniasz: zaspokojenie społecznego poczucia sprawiedliwości, naprawienie szkody, i zwykłej odpłaty.
Niestety, nie. Ja w tym wątku rozmawiam o karze śmierci. Przy okazji piszę też, co myślę o sądzie i jego funkcjach, bo to wynika z dyskusji na temat kary głównej. Co na ten temat chciałem napisać, to już napisałem. To, że rozwścieczony tłum chce czyjejś śmierci, by osiągnąć satysfakcję i poczucie odpłaty, to nie znaczy, że sąd ma te krwawe zachcianki spełniać.
>>>>Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście.> >>>1. Zawstydziłeś mnie zdemaskowaniem tej cechy mojego charakteru. Jakie to niskie emocje w porównaniu z perfekcyjnie bezemocjonalnym: "Ofiary i tak by zgniły...." >>Ty pisałeś o gniciu ofiar, a ja tym samym sformułowaniem odpisałem najzwyklejszą prawdę. Przestań już przypisywać mi taki styl i sugerować skrajny cynizm, nie zważając na cały kontekst w jakim zostało to zdanie umieszczone. Widać, twój wrodzony takt musiał ci gdzieś umknąć.> >15.12.2005 18.36 Budzik (moderator) Jaki sens ma wypieranie się, że nie pisałeś o gniciu ofiar? Pewien poziom zachowaj. Na marginesie: jest tu na forum gość, który wszelkie trudności we własnej argumentacji pokrywa kontekstem.
Nie wypieram się, że użyłem takich słów. Natomiast z całą odpowiedzialnością i zdecydowaniem wypieram się sugerowanemu mi w ten sposób cynizmowi. Tak to wyglądało: >>Morderca zmienił się w więzieniu, dojrzał, rozwinął się - a jego ofiary? Też się zmieniły przez te lata, w coś całkiem innego. >Ofiary i tak by zgniły, a tak przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda. To Scorp napisał o gniciu ofiar, tylko wymijająco. Ja w odpowiedzi ponowiłem sens jego wypowiedzi, tylko w innych słowach i nie widzę w tym nic złego. Nie jest najprzyjemniejszym momentem ten, w którym adwersarz z braku argumentów wysuwa takie przebrzydłe sugestie, jak ty teraz. Tyle piszesz o tym swoim takcie, nie ukrywaj go zatem.
>>>Po prostu znam przypadek, gdy gwałciciel i zabójca jedynej córki pewnego małżeństwa, wyszedł po paru latach zupełnie zresocjalizowany i znajduje upodobanie w spotykaniu w parku ojca ofiary, żeby mu opowiedzieć jak gwałcił i zamordował jego córkę. Córka zgniła a zresocjalizowany morderca przydaje się społeczeństwu. O emocjonalnym podejściu starego ojca ofiary nie warto wspominać. >>Problem jest bardzo złożony. Oczywiście, że może zostać niesłusznie wypuszczony bandyta. To jest jednak wina złego wyroku, nieefektywnej resocjalizacji. Może nastąpić też pomyłka przy wyznaczaniu kary śmierci. Nie można załatwiać problemu, zabijając człowieka, który może się zmienić.> >Co Ci odpowiedzieć? Znowu ta kara śmierci. Patrz wyżej
Bo to jest wątek o karze śmierci. O innych funkcjach i ich znaczeniu napisałem już, co uważam. Jak już o nich pisałem to też w kontekście kary śmierci. Jeżeli chcesz dyskutować o funkcjach kary, ale w kompletnym oderwaniu od kary głównej, to poczekaj na inny wątek. Wszedłeś w temat poboczny. Już placownik zwrócił ci na to uwagę.
>>>2. Co masz na myśli mówiąc o mojej opcji? Ponieważ zwolennicy ks są posądzani o emocjonalne podejście, więc śpieszę wyjaśnić, że z ani jednego mojego zdania nie wynika, że jestem jej zwolennikiem. Świadczy o tym drugi post w tym wątku, chociaż rzeczywiście nie masz obowiązku czytać wszystkich.> >>Nigdzie nie napisałeś tego wprost, ale tak wynika z twoich postów.> >Za Stalina mnóstwo ludzi wylądowało pod murem nie dlatego, że mieli takie czy inne poglądy, ale że mogli je mieć. >Na uniwersytecie średniej klasy nie zdałbyś egzaminu z logiki, prawa karnego, nawet ze wstępu do prawoznawstwa.
Nie mów lepiej o logice. Twoje zachowanie jest zupełnie nielogiczne. Ja piszę o karze śmierci, ty mnie atakujesz, przypisujesz mi jakieś obrzydliwe intencje, później wyznajesz, że nie jesteś zwolennikiem kary śmierci, tylko się przyszedłeś podroczyć, przyznajesz z obrzydzeniem punkty pozytywne moim szanownym adwersarzom, byle tylko dobić mnie i jeszcze potem mi to piszesz, jakby to było chwalebne. Tego akurat rzeczywiście nie rozumiem. Z logiki twojego zachowania nie zdałbym nawet na UKW.
>>>Tylko dlatego zacząłem dyskusję z Tobą, że zachwyciło mnie oczytanie i recytowanie wprost gotowych myśli współczesnego prawa karnego, które moim zdaniem punkt ciężkości kładzie nie tam, gdzie powinno. Chciałem Ci to uzmysłowić pisząc o "przeżytkowości" funkcji represyjnej kar i priorytecie resocjalizacyjnego celu odosobnienia bandyty, ale albo nie zrozumiałeś albo zręcznie umknąłeś. >>A gdzie umknąłem, przecież doskonale wiem, że tak myślisz. Moim zdaniem, kładzenie ciężkości w inną stronę jest niebezpieczne, bo może nas ten ciężar wszystkich przydusić.> >Znowu pudło. Czasami ja sam mam rozterki co o czymś myśleć. Skąd więc Ty to doskonale wiesz? Czyżby stąd, że jako moderator wiesz, że oddałem pozytywne głosy na Scorpa i Konowała? Jeśli tak, to śpieszę wyjaśnić, że nie głosowałem za ich poglądami lecz przeciwko Tobie.
To może napiszesz w końcu wprost co o czym myślisz? Jesteś automatycznym podjudzaczem, czy poważnym dyskutantem? Co do głosowania, nie mam takich informacji. Wiem tylko kto oddaje głos na mnie. Zapraszam, minusik aż się prosi o kliknięcie.
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >Po drugie, przydusić może nas zbytnia tolerancja w stosunku do przestępców. Już nas przydusza. Państwo zezwalając na sytuację z ojcem ofiary z mojego przykładu - kpi sobie z uczciwych i okrutnie pokrzywdzonych obywateli.
Masz rację. Nie jest pocieszający proceder wypuszczania przestępców daleko przed czasem. W Polsce resocjalizacja jest na miernym poziomie, a mimo to wypuszcza się przedterminowo całe masy. To jednak nie zmienia mojego stanowiska w sprawie niemoralnej kary śmierci. W Polsce jest duży bałagan, korupcja i brak profesjonalizmu w wymiarze sprawiedliwości. Nie jest to wynikiem żadnej tolerancji.
>>>> Sąd nie ma spełniać żądań zapalonych mścicieli. > >>>Zgadzam się. Sąd ma ocenić społeczną szkodliwość czynu przestępcy i zgodnie z elementarnymi zasadami sprawiedliwości - wyważyć wysokość kary, jaką ma ponieść. >>A tą może być tylko pozbawienie wolności. Mniej lub więcej. Ale nie na zawsze i nieodwołalnie, poprzez zwykłe zabójstwo.> >No. O niczym innym nie pisałem.
No to chwała ci za to, niektórzy w tym wątku pisali.
>A tak na marginesie. Wykazujesz dziwną niekonsekwencję. "Stuknąłbyś" zabójcę własnej matki jak to przyznałeś w poprzednim poście. Nie chcesz zaufać sądowi, który przywróciłby go społeczeństwu? Wychodzi mi na to, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci, jeśli krzywda stała się komuś innemu.
Tu, w tym miejscu mamy idealny przykład taktu plodziena. Na taki oto wpis budzika (pogrubienia nowe): >>Właśnie odsłaniasz sedno punktu widzenia twojej opcji - emocjonalne podejście. Pewnie miałbym ochotę zabić kogoś, kto zamordował moją matkę, czy żonę. Jest to jednak nawet nie mój sąd subiektywny, lecz impuls, ślepa gorączka. Plodzien odpowiada zarzutem: >A tak na marginesie. Wykazujesz dziwną niekonsekwencję. "Stuknąłbyś" zabójcę własnej matki jak to przyznałeś w poprzednim poście. Nie chcesz zaufać sądowi, który przywróciłby go społeczeństwu? Wychodzi mi na to, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci, jeśli krzywda stała się komuś innemu.
Kto miał jakiekolwiek wątpliwości na temat zarzutów z gnijącymi ofiarami i innymi wystąpieniami plodziena wyrażającymi jego wspaniały takt i mój rzekomy nietakt, teraz ma je już rozwiane.
>>>>I ty dobrze o tym wiesz, bo piszesz, że to piękne poglądy, ale że emocje są silniejsze. > >>>Bo piękne. Przez wrodzone poczucie taktu nie napisałem, że też naiwne.> >>Naiwne jest pokładanie nadziei w najprostszych sposobach, a szczególnie niebezpieczne, jeśli mowa o zabijaniu.> >Znowu to samo. Gdybyś czytał uważnie nie byłoby kłopotu.
Ja będę pisał w tym wątku o tym, niezależnie od tego jakie ty będziesz przy tym poboczne haczył tematy.
>>Negatywne są wibracje, emocje, perspektywa spoglądania na całą sprawę. Już od samego początku opierasz swój sąd na negatywnym gruncie. Zauważenie tego faktu nie jest nietaktowne. >To Twoja opinia. Wynika choćby z błędnego założenia, że jestem zwolennikiem ks, jak również - myślę - ze skrajnie idealistycznych idei, które wchłonąłeś nie przemyślawszy ich do końca.
Przecież nie mówię tu nic o karze śmierci. Czytaj uważnie! Oczywiście, że jest to moja opinia. Tak jak twoja o tym, że moje idee są skrajnie idealistyczne.
>Cały czas czekałem, że oprócz recytowania napiszesz coś od siebie. Gdyby nie fakt, że co chwila usiłowałeś mnie obrażać, byłbym skłonny myśleć, że rozmawiam z zaprogramowanym automatem.
Uwaga, jeżeli ktoś tam jeszcze przed monitorami ma drobny płomyczek wątpliwości, co do tego kto tu ma klasę i takt, a kto nie, niech przeczyta powyższy wpis plodziena, w którym forumowicz bezzasadnie zarzuca mi liczne próby obrażania jego osoby, po czym bezwstydnie zapisuje nienajmilsze raczej zdanie na mój temat. No to wyjaśnione.
dryń, dryń
|
|
| | |  | | Scorp (5381 punktów) | >Morderca zmienił się w więzieniu, dojrzał, rozwinął się - a jego ofiary? Też się zmieniły przez te lata, w coś całkiem innego.
>Ofiary i tak by zgniły, Zaskakujący argument. Podpowiedział Ci go jakiś morderca? >przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda. Tym zabitym przydało by się trochę pożyć..
>>Nowy rodzaj sprawiedliwości? Kandydaci na morderców mogą na to liczyć?
>Nowoczesny wymiar sądowniczy to izolacja i resocjalizacja. Czy więcej pieniędzy wydaje się na resocjalizację złoczyńców czy na pomoc ich ofiarom?
>Wolałbyś pewnie oblanie kwasem za oblanie kwasem, pobicie za pobicie, gwałt za gwałt, trzykrotne zabójstwo z dwoma zmartwychwstaniami za trzykrotne morderstwo itd. Ja, nie Ułatwiasz sobie. Dyskutujesz z własnymi supozycjami.
Przygotowując plan napadu na kantor, gdzie ekspedientkę trzeba będzie zastrzelić, żeby pozbyć się świadka, kandydaci na morderców mogą mieć zaufanie do społeczeństwa, że w razie wpadki zafunduje im solidną resocjalizację i przywróci do swego łona, tzn. na wolność. Spoko. To rodziny ofiar będą chodzić na cmentarz, a nie ich rodziny.
Czy słowo resocjalizacja przysłania Ci pojęcie sprawiedliwości i odpowiedzialności za czyny?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >>Morderca zmienił się w więzieniu, dojrzał, rozwinął się - a jego ofiary? Też się zmieniły przez te lata, w coś całkiem innego. >>Ofiary i tak by zgniły, >Zaskakujący argument. Podpowiedział Ci go jakiś morderca?
Jak już wyrywasz część zdania z kontekstu, to nie przytaczaj całej reszty poniżej, bo się zdradzisz i sabotaż nie wyjdzie.
>>przynajmniej człowiek, który został ocalony ze szponów zła wróci do społeczeństwa i mu się przyda. >Tym zabitym przydało by się trochę pożyć..
...co umożliwi śmierć zabójcy? Nie. Zginie kolejny człowiek. Tym razem oprawcą będzie sąd.
>>>Nowy rodzaj sprawiedliwości? Kandydaci na morderców mogą na to liczyć? >>Nowoczesny wymiar sądowniczy to izolacja i resocjalizacja. >Czy więcej pieniędzy wydaje się na resocjalizację złoczyńców czy na pomoc ich ofiarom?
Nie wiem. Wiem, że na resocjalizację są potrzebne jakieś tam pieniądze i dobry program (co dla przestępcy nie jest wcale nagrodą, bo on by wolał latać na wolności i nie być objęty tym programem), a rodziny ofiar morderstw raczej nie pałają w tym momencie żądzą pieniędzy, przynajmniej nie powinny.
>>Wolałbyś pewnie oblanie kwasem za oblanie kwasem, pobicie za pobicie, gwałt za gwałt, trzykrotne zabójstwo z dwoma zmartwychwstaniami za trzykrotne morderstwo itd. Ja, nie >Ułatwiasz sobie. Dyskutujesz z własnymi supozycjami.
Nie. Dyskutuję z argumentem o wprost proporcjonalności kar.
>Przygotowując plan napadu na kantor, gdzie ekspedientkę trzeba będzie zastrzelić, żeby pozbyć się świadka, kandydaci na morderców mogą mieć zaufanie do społeczeństwa, że w razie wpadki zafunduje im solidną resocjalizację i przywróci do swego łona, tzn. na wolność. Spoko. To rodziny ofiar będą chodzić na cmentarz, a nie ich rodziny.
Jeżeli zafunduje, to będą to już inni ludzie. Jeżeli nie będzie można ich zmienić, to nie. Ale na pewno nie wolno ich zabijać.
>Czy słowo resocjalizacja przysłania Ci pojęcie sprawiedliwości i odpowiedzialności za czyny?
Przecież cały czas mówię, że winni mają być pozbawieni wolności, a to nie byle kara (nie podobają mi się np. pomysły typu obroża dla przestępcy, która umożliwia mu wolność, z tym tylko zastrzeżeniem, że znana jest policji jego lokalizacja). Resocjalizacja zaś to żmudny proces. Nie stoi on w sprzeczności z wymierzaniem kar, sprawiedliwości. Uczy odpowiedzialności za czyny.
dryń, dryń
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Przygotowując plan napadu na kantor, gdzie ekspedientkę trzeba będzie zastrzelić, żeby pozbyć się świadka, kandydaci na morderców mogą mieć zaufanie do społeczeństwa, że w razie wpadki zafunduje im solidną resocjalizację i przywróci do swego łona, tzn. na wolność.
Zakładasz, że owi kandydaci rozumują racjonalnie. Gdyby tak było, to przed wyjściem na robotę broń zostawili by w domu. Za napad z bronią w ręku, nawet jeśli jej nie użyją grozi im 12 lat. Za morderstwo dożywocie. Idąc z gołymi rękami obniżają nieco szansę na sukces, ale ryzykują już tylko parę lat. Po odsiedzeniu połowy mają szansę na przedterminowe zwolnienie. To chyba jasne, że decyzja o użyciu broni nie może być uznana za decyzję racjonalną. Tak więc Twój efektowny wywód wydaje się być czystej wody demagogią.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Scorp (5381 punktów) | >>... kandydaci na morderców mogą mieć zaufanie do społeczeństwa, że w razie wpadki zafunduje im solidną resocjalizację i przywróci do swego łona, tzn. na wolność. > Zakładasz, że owi kandydaci rozumują racjonalnie.
Znajdźmy tu inne słowo niż 'racjonalnie', własnie na naszym forum. Przeprowadzają kalkulację ryzyka.
>Gdyby tak było, to przed wyjściem na robotę broń zostawili by w domu. Za napad z bronią w ręku, nawet jeśli jej nie użyją grozi im 12 lat. Za morderstwo dożywocie. Idąc z gołymi rękami obniżają nieco szansę na sukces, ale ryzykują już tylko parę lat. Po odsiedzeniu połowy mają szansę na przedterminowe zwolnienie.
Ale z drugiej strony broń daje znaczne możliwości obrony i ataku. Z bronią bilans powodzenie-zagrożenie przesuwa się na stronę sukcesu. Złagodzenie kary przesuwa go tam jeszcze bardziej. Czy myślisz, że kandydaci na morderców nie kalkulują? Jak sądzisz, czy niektórzy obywatele Pruszkowa są mniej inteligentni niż my ?
>To chyba jasne, że decyzja o użyciu broni nie może być uznana za decyzję racjonalną. Ta decyzja podnosi stawkę. W niewielkim skoku na kantor nie warto wymachiwać giwerą, ale jak "gołymi rękami" załatwić uzbrojonych konwojentów? Kombinuj. Na pewno weźmiesz pod uwagę, że nawet jak kogoś zastrzelisz, to Tobie tym samym nie odpłacą. A z więzienia - jak się ma kasę - można jednak uciec. Nawet w trakcie fachowej resocjalizacji.
> Tak więc Twój efektowny wywód wydaje się być czystej wody demagogią. Bilans, Placowniku, bilans. A także nieograniczona władza nad życiem i śmiercią ekspedientki. Niektórych to tak bardzo kręci, że nawet po resocjalizacji nie przestaje.
I z tą demagogią chyba źle Ci się wydaje. Ja tylko nie jestem niewolnikiem poprawności, mody i dogmatów też (co zwykle podejrzewam u pryncypialnych obrońców tego czy tamtego). Pozdrowienia!
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jak sądzisz, czy niektórzy obywatele Pruszkowa są mniej inteligentni niż my ?
Sądzę, że większość, a zwłaszcza ci których kręci >nieograniczona władza nad życiem i śmiercią ekspedientki
Ci bardziej inteligentni wciskają broń w łapy mniej rozgarniętych wykonawców. A kara śmierci i tak ich nie dotyczy.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | | HRTEM (262 punktów) | Drodzy parafianie! Dyskusja jest bardzo ciekawa ale wiekszosc argumentow - bezzasadnych. Najbardziej zalosnym jest ten o stronie finansowej utrzymywania wiezniow skazanych na dozywocie zamiast kary smierci. Policzmy: ilosc glosnych i poruszajacych przypadkow, w ktorych orzekanie kary smierci moze byc w ogole rozpatrywane, to w Polsce 2-3 rocznie. Oznacza to, ze w przypadku wprowadzenia KS, skazanych na nia moze byc max 1 osoba rocznie (ilu sedziow wyda taki wyrok?). Gdyby zamienic to na dozywocie i zsumowac ilosc tych osob wiezionych rocznie, wychodzi 30, max 50, na pewno ponizej setki. Na utrzymywanie 100 wiezniow rocznie moze sobie pozwolic kazdy kraj na swiecie, a za te kwote mozemy sobie kupic europejski standard etyczny. Oczywiscie sprawa owarta pozostaja warunki uwiezienia.
Dalej: KS i resocjalizacja to sprawy zupelnie rozlaczne. Przynajmniej takie powinny byc. Osoby, wobec ktorych KS mozna rozpatrywac powinny byc izolowane na zawsze, a resocjalizacja nie ma tu nic do rzeczy. Duzo czesciej powinna byc zasadzana kara dozywotniego wiezienia (z izolacja od innych wiezniow) bez prawa zwolnienia. Dla mnie np. zupelnie niezrozumiale niska jest kara dla matki "dzieci w beczkach". 25 lat pw, ale chyba z mozliwoscia starania sie o wczesniejsze zwolnienie. Ojciec dozywocie z mozliwoscia zwolnienia po 35l. To oznacza, ze kobita moze wyjsc po 2/3 kary, czyli po 17l. (poprawcie mnie, jesli sie myle). Nalezy zatem "uscislic" samo dozywocie.
Co do kata, budziku. Wystarczy, aby gosc nie byl zbyt inteligentny, ale za to swiecie wierzyl w nieomylnosc sedziow. W 38 mln kraju mozna takiego znalezc.
Oczekiwania spoleczne co do kary. Ja uwazam, ze KS nalezy sie pseudokibicom, zulom za sam fakt zastraszania ludzi, skopania kogos dla zabawy, itp. Uwazam takich za podludzi. Ja na nich moglbym wykonywac egzekcje osobiscie, bez mrugniecia okiem. Nie sadze jednak, zeby ktokolwiek przychylil sie do mojej opinii. Sad to instytucja, a nie narzedzie osobistej zemsty. BTW, zobowiazanie rodziny ofiary do uczestnictwa w egzekucji zabojcy trafione jest jak kula w plot: akurat dla nich bylby to akt sprawiedliwosci. Raczej nalezaloby tam postawic osoby domagajace sie wprowadzenia KS, ale bez osobistego zaangazowania w dana sprawe.
Podsumowanie: nieuchronnosc i dotkliwosc kary, resocjalizacja dla tych, ktorzy sa jeszcze "resocjalizowalni", pomoc ludziom wychodzacym z wiezienia (bardzo wazne w prewencji!), skuteczna dozywotnia izolacja dla "nieresocjalizowalnych". Zamiast kary smierci, ktora bedzie igrzyskiem - nic nie znaczacym zapisem. Rownie dobrze mozna zatwierdzic, ze na Swieta ma byc zawsze snieg.
ps. Przepraszam za brak polskich znakow. Pisze spoza Polski na nieswoim komputerze.
|
|
| | | | | | | |  | | Luk F |
> Najbardziej zalosnym jest ten o stronie finansowej utrzymywania wiezniow skazanych na dozywocie zamiast kary smierci.Dziękuję  > Policzmy: ilosc glosnych i poruszajacych przypadkow, w ktorych orzekanie kary smierci moze byc w ogole rozpatrywane, to w Polsce 2-3 rocznie. Oznacza to, ze w przypadku wprowadzenia KS, skazanych na nia moze byc max 1 osoba rocznie (ilu sedziow wyda taki wyrok?). Gdyby zamienic to na dozywocie i zsumowac ilosc tych osob wiezionych rocznie, wychodzi 30, max 50, na pewno ponizej setki. Na utrzymywanie 100 wiezniow rocznie moze sobie pozwolic kazdy kraj na swiecie, a za te kwote mozemy sobie kupic europejski standard etyczny.Ja myślę że kraj może sobie pozwolić nawet na utrzymywanie 100 tys więźniów, ale nie zmienia to faktu że zabicie jednego więźnia jest tańsze niż przetrzymywanie go do końca naturalnego życia. Argument może stałby się dla ciebie mniej żałosny gdybyś zastanowił się nad możliwością braku ochrony prawnej życia mordercy jako kogoś kto neguje ochrone prawną życia ofiary. W momencie gdy życie tego osobnika przestaje być chronione możemy zacząć liczyć jak najtaniej się go pozbyć. > Dalej: KS i resocjalizacja to sprawy zupelnie rozlaczne. Przynajmniej takie powinny byc. Osoby, wobec ktorych KS mozna rozpatrywac powinny byc izolowane na zawsze, a resocjalizacja nie ma tu nic do rzeczy. Duzo czesciej powinna byc zasadzana kara dozywotniego wiezienia (z izolacja od innych wiezniow) bez prawa zwolnienia.Zgadzam się, niestety kary bezwzględnego dożywotniego więzienia są bardzo niechętnie zasądzane przez sądy z uwagi na bezpieczeństwo współwięźniów i strażników. Taki skazaniec nie ma już nic do stracenia. Dlatego może np. zabić współwięźnia dla zabawy. Wprowadzenie kary śmierci odstraszyłoby takich osobników od _rozrabiania_ w więzieniu. > Dla mnie np. zupelnie niezrozumiale niska jest kara dla matki "dzieci w beczkach". 25 lat pw, ale chyba z mozliwoscia starania sie o wczesniejsze zwolnienie.Dla mnie osobiście niezrozumiała jest olbrzymia większość wyroków wydawanych w polsce. Np. Pobicie ze skutkiem śmiertelnym do 8lat, gwałt do 2lat, gwałt zbiorowy do 12lat(Kara do trzech lat może być zawieszona!) itp. Wystarczy poczytać kodeks karny i orzeczenia sądów(mój kolega studiował prawo) a nóż sam się w kieszeni otwiera. > Oczekiwania spoleczne co do kary. Ja uwazam, ze KS nalezy sie pseudokibicom, zulom za sam fakt zastraszania ludzi, skopania kogos dla zabawy, itp. Uwazam takich za podludzi. Ja na nich moglbym wykonywac egzekcje osobiscie, bez mrugniecia okiem. Nie sadze jednak, zeby ktokolwiek przychylil sie do mojej opinii.Ja się przychylam. > Podsumowanie: nieuchronnosc i dotkliwosc kary, resocjalizacja dla tych, ktorzy sa jeszcze "resocjalizowalni", pomoc ludziom wychodzacym z wiezienia (bardzo wazne w prewencji!), skuteczna dozywotnia izolacja dla "nieresocjalizowalnych".Zgadzam się z tą częścią twego podsumowania, od siebie dodałbym tylko: Kara śmierci dla morderców. Luk
|
|
| |  | | dajmonion (3663 punktów) | Skoro jesteś za karą śmierci to czy wprowadziłbyś również tortury dla przestępców, którzy godzinami ćwiartowali swoje ofiary? Zwykły zastrzyk byłby z pewnością nieadekwatny do przewinienia. A jeśli nikt nie chciałby zostać katem, to jak egzekwować prawo? Wychowywać katów, niszczyć ich wrażliwość na specjalnych kursach? Czy to humanitarne? Być może unikamy wykonywania kary śmierci bo chronimy siebie. Zabijanie innych ludzi świadczy o patologii osobowiści. Trudno przewidzieć wpływ jaki miałoby wykonywanie kary śmierci na kata. Bo może istnieje sprzężenie zwrotne? Patologia prowadzi do morderstw, a wykonywanie egzekucji, nawet jeśli jest dokonywane w słusznej sprawie odbija się na psychice egzekutora.
dajmonion
|
|
| |  | | dajmonion (3663 punktów) | Często samo społeczeństwo stwarza warunki, w których wychowują się jednostki patologiczne. Spychanie pewnych mniejszości na margines życia społecznego owocuje różnymi wynaturzeniami. Dlaczego społeczeństwo miałoby dawać sobie prawo do wykonywania kary śmierci skoro przyczynia się poniekąd do popełnianych zbrodni. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na sprawcy. Wiem, że trudno wskazać tu jakieś konkretne zależności, tym niemniej nie zmienia to faktu, że morderca osadzony jest w pewnym konkretnym kontekście społecznym. Skoro jesteśmy w dużej mierze zdeterminowani przez środowisko, to nie ulega wątpliwości, że środowisko w dużej mierze ponosi odpowiedzialność za to co się stało.
dajmonion
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | >Po to mamy system kar z wieloma progami, by odizolować od społeczeństwa niebezpieczne jednostki na odpowiedni czas. W miarę możliwości należy zresocjalizować daną jednostkę, przecież instytucja więzienia w cywilizowanym państwie to nie zapuszczone lochy. Chodzi o dobro społeczeństwa i sprawiedliwość. Odstraszanie nie jest tu celem, jedynie jednym z rezultatów. Nie jest także celem sama kara. Żyjemy w XXI wieku, więc nie realizujmy reguły oko za oko. Sąd to nie zwierciadło bandyty. Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby. Nie można legalnie zabijać. Te czasy już minęły, no, przynajmniej powinny. > No to the machinery of death! > pierdu pierdu pierdu - ja też chcę żeby wszyscy byli młodzi piękni i bogaci. Proste rozwiązania są najlepsze. Morderca powinien dostać karę adekwatną do swego czynu czyli karę śmierci. Nie można kogoś zresocjalizować jeżeli nie przyją kary za swój czyn. W którym wieku żyjemy nie ma znaczenia, bo sprawiedliwość jest taka sama. Sąd po pierwsze ma wyznaczyć karę za przestępstwo, zaś dopiero na dalszym planie jest żeby kara miała skutek odstraszania.
Po drugie zaś my mie mamy się znęcać nad więźniem i trzymać go w odosobnienu przez resztę życia. Z mojego punktu widzenia dożywocie jest niehumanitarne.
|
|
| |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >pierdu pierdu pierdu - ja też chcę żeby wszyscy byli młodzi piękni i bogaci.
Tak? A kto też tak chce? Bo ja nie chcę, żeby wszyscy byli młodzi i piękni. Ludzi mają się starzeć i wyglądać różnie.
>Proste rozwiązania są najlepsze. Morderca powinien dostać karę adekwatną do swego czynu czyli karę śmierci. Nie można kogoś zresocjalizować jeżeli nie przyją kary za swój czyn. W którym wieku żyjemy nie ma znaczenia, bo sprawiedliwość jest taka sama. Sąd po pierwsze ma wyznaczyć karę za przestępstwo, zaś dopiero na dalszym planie jest żeby kara miała skutek odstraszania.
Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania. To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza. Ale nie to jest celem działania sądu. Kara też nie. Sąd to nie kat, tylko instytucja publiczna. To, że czyny danej osoby mogą budzić wstręt, nie oznacza, że można ją unicestwić. A sprawiedliwość jest abstrakcją. To jak ukarasz dwóch ludzi, z których jeden zabił 5 ludzi, a drugi 100? Tą samą karą? Gdzie twoja sprawiedliwość? Sprawiedliwość to poczucie, że wszystko jest jak należy, a nie matematyczny, proporcjonalny przelicznik. Skoro dawni ludzie wymyślili niebo i piekło w zaświatach i w to uwierzyli, to nie znaczy, że mamy te prymitywności stworzyć tu na ziemi.
>Po drugie zaś my mie mamy się znęcać nad więźniem i trzymać go w odosobnienu przez resztę życia. Z mojego punktu widzenia dożywocie jest niehumanitarne.
A dla kogoś innego śmierć może być lepsza, niż 10 lat odosobnienia. Może wprowadzić taryfy indywidualne? Sam chyba widzisz, że ta twoja kara śmierci zupełnie nie pasuje do normalnego karania pozbawieniem wolności. To jakaś ohydna krwawa plama na sądownictwie. Jakoś wielu więźniów woli dożywocie od kary śmierci. Poza tym po skutecznej resocjalizacji nie ma dożywocia, tylko zwolnienie. Już ulżyło?
dryń, dryń
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>pierdu pierdu pierdu - ja też chcę żeby wszyscy byli młodzi piękni i bogaci. >Tak? A kto też tak chce?
a kto pisze: W miarę możliwości należy zresocjalizować daną jednostkę... Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby.?
ja też w miarę możliwości chcę abysmy byli młodzi piękni i zdrowi jak Ty nie chcesz to możesz być niezdrowy brzydki i biedny - Twoja wola - starzej się do woli
>Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania.
bo Ty tak twierdzisz? dla mnie sąd jest od wyznaczania kar, bo jak nie to ja chętnie sam będę wyznaczał.
>To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza. Ale nie to jest celem działania sądu. Kara też nie. Sąd to nie kat, tylko instytucja publiczna.
Jasne sąd powinien dawać nagrody pieniężne przestępcom to się sami pozmieniają
>To, że czyny danej osoby mogą budzić wstręt, nie oznacza, że można ją unicestwić.
pewnie że nie i po to jest sąd żeby kara była adekwatna do zbrodni
>A sprawiedliwość jest abstrakcją.
jak widać dla Ciebie jest
>To jak ukarasz dwóch ludzi, z których jeden zabił 5 ludzi, a drugi 100? Tą samą karą? Gdzie twoja sprawiedliwość?
pewnie że tą samą karą, ale jestem miłosierny po pierwszej karze nie będę się domagał następnych
>Sprawiedliwość to poczucie, że wszystko jest jak należy, a nie matematyczny, proporcjonalny przelicznik.
i po to żeby było takie poczucie było sąd ma karać, jak chcesz głskać przestępców po główce to drogę masz otwarą, działaj
>Skoro dawni ludzie wymyślili niebo i piekło w zaświatach i w to uwierzyli, to nie znaczy, że mamy te prymitywności stworzyć tu na ziemi.
o to ciekawe, nie chcesz żeby było niebo ??
>A dla kogoś innego śmierć może być lepsza, niż 10 lat odosobnienia. Może wprowadzić taryfy indywidualne? Sam chyba widzisz, że ta twoja kara śmierci zupełnie nie pasuje do normalnego karania pozbawieniem wolności.
on już swego wyboru dokonał mordująć inną osobę, tak więc mi wszystko pasuje , bo jeżeli życie jest tak ważne to za życie jedyną karą może być brak życia
>To jakaś ohydna krwawa plama na sądownictwie. Jakoś wielu więźniów woli dożywocie od kary śmierci. Poza tym po skutecznej resocjalizacji nie ma dożywocia, tylko zwolnienie. Już ulżyło?
no i tu mamy sedno myslenia - ważne co myśli przestępca, a ofiara niech zdycha pod płotem
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>no i tu mamy sedno myslenia - ważne co myśli przestępca, a ofiara niech zdycha pod płotem
Każda egzekucja winna być dedykowana świetlanej pamięci ofiary. A występujący w roli oskarżycieli posiłkowych, nieutuleni w żalu ale za to dyszący rządzą odwetu członkowie rodziny ofiary, powinni mieć ustawowy obowiązek asystowania przy egzekucji.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | tak tak pochylajmy się nad skrzywdzonymi przez świat przestępcami. PRZECIEŻ TO NIE ONI ZABILI TYLKO TV PUSZCZAJĄC BRUTALNE KRESKÓWKI
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>tak tak pochylajmy się nad skrzywdzonymi przez świat przestępcami
Niczego takiego nie napisałem. Jeśli jednak miałbym nawoływać do pochylania się, to raczej nad tymi, którzy przestępcami jeszcze nie są, ale z prawdopodobieństwem bliskim pewności nimi zostaną. Każdy średnio rozgarnięty nauczyciel gimnazjum, a są jeszcze tacy, wskaże Ci bez wahania paru takich wśród swoich podopiecznych. Kara kojarzy im się z odebraniem telefonu komórkowego, odcięciem od komputera, ograniczeniem kontaktów z rówieśnikami. Wszystkie inne, łącznie z karą śmierci pozostają poza horyzontem ich wyobraźni.
Dyskusja na temat tego, czy społeczeństwo nie robiąc nic, albo niewiele, aby im te horyzonty poszerzyć staje się współwinne ich przyszłych przestępstw jest dyskusją jałową. W interesie społeczeństwa leży, aby te przestępstwa nie zaistniały. Zaostrzanie kar, z wyżej wymienionego powodu, tego nie zapewnia. Pozostaje p r e w e n c j a. Ale nie ta sprowadzająca się do postawienia policjanta na każdym rogu ulicy. Czy muszę dalej wyjaśniać?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>tak tak pochylajmy się nad skrzywdzonymi przez świat przestępcami > Niczego takiego nie napisałem. Jeśli jednak miałbym nawoływać do pochylania się, to raczej nad tymi, którzy przestępcami jeszcze nie są, ale z prawdopodobieństwem bliskim pewności nimi zostaną. Każdy średnio rozgarnięty nauczyciel gimnazjum, a są jeszcze tacy, wskaże Ci bez wahania paru takich wśród swoich podopiecznych. Kara kojarzy im się z odebraniem telefonu komórkowego, odcięciem od komputera, ograniczeniem kontaktów z rówieśnikami. Wszystkie inne, łącznie z karą śmierci pozostają poza horyzontem ich wyobraźni. > Dyskusja na temat tego, czy społeczeństwo nie robiąc nic, albo niewiele, aby im te horyzonty poszerzyć staje się współwinne ich przyszłych przestępstw jest dyskusją jałową. W interesie społeczeństwa leży, aby te przestępstwa nie zaistniały. Zaostrzanie kar, z wyżej wymienionego powodu, tego nie zapewnia. Pozostaje p r e w e n c j a. Ale nie ta sprowadzająca się do postawienia policjanta na każdym rogu ulicy. Czy muszę dalej wyjaśniać? > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nie nie musisz Orwell w 1984 bardzo dogłębnie to wytłumaczył
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >nie nie musisz Orwell w 1984 bardzo dogłębnie to wytłumaczył
Moja niechęć do stawiania policjanta na każdym rogu, kojarzy Ci się z wizją Orwella? A postulat poszerzania horyzontów znajduje w tej wizji jakieś odbicie? Prezentujesz dość pokrętny i dla mnie niezrozumiały sposób myślenia.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>nie nie musisz Orwell w 1984 bardzo dogłębnie to wytłumaczył > Moja niechęć do stawiania policjanta na każdym rogu, kojarzy Ci się z wizją Orwella? A postulat poszerzania horyzontów znajduje w tej wizji jakieś odbicie? Prezentujesz dość pokrętny i dla mnie niezrozumiały sposób myślenia. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
za to stawiasz policjanta w klasie, jakoś też pokrętnie to mi brzmi
|
|
| | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>za to stawiasz policjanta w klasie, jakoś też pokrętnie to mi brzmi
Policjanta? W klasie? Wyczytałeś to chyba gdzieś między wierszami, a do tego nie w moim tekście. W klasie to bym postawił panów i panie, którzy potrafiliby pokazać co sensownego można zrobić z wolnym czasem. Ze sobą. Oczywiście gołe ręce i otwarte serce nie mogłyby wystarczyć. Trzeba by do tego dodać halę sportową, basen, przyzwoicie wyposażoną czytelnię, salkę teatralną z aparaturą nagłaśniającą i oświetleniową, studio nagrań, szkolny radiowęzeł itd. itp. Mrzonki? Pewnie że mrzonki. A czy klasy dwudziestoosobowe, a nie jak dotychczas trzydziestoparoosobowe, w których można co najwyżej usiłować "przerabiać program" a nie poszerzać horyzonty, to też mrzonki? Nie wymaga to budowy nowych szkół, jedynie zaprzestania zamykania już istniejących. Ktoś zapewne uznał, że niż demograficzny to znakomita okazja do poczynienia oszczędności. Zaoszczędzone sumy będzie można przeznaczyć na policję. Orwell faktycznie jakby nieco bliżej.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | e-ko-no-mia znasz takie pojęcie ??
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | > e-ko-no-mia znasz takie pojęcie ?? Czytasz albo między wierszami, albo do połowy. Tak po prostu, od początku do końca nie potrafisz? Spróbuj choć raz. To zabiera trochę czasu, ale wcale nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać. A do tego czasami poszerza horyzonty i umożliwia dyskusję nad tym co się przeczytało.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >e-ko-no-mia znasz takie pojęcie ??> Czytasz albo między wierszami, albo do połowy. Tak po prostu, od początku do końca nie potrafisz? Spróbuj choć raz. To zabiera trochę czasu, ale wcale nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać. A do tego czasami poszerza horyzonty i umożliwia dyskusję nad tym co się przeczytało.  jeżeli jest nad czym
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | > jeżeli jest nad czym Oczywiście. Ja, żeby się o tym przekonać, czytuję Twoje posty od początku do końca. Czasami wszak ważne jest jak się kończy. Dotyczy to nie tylko powieści kryminalnych.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >jeżeli jest nad czym> Oczywiście. Ja, żeby się o tym przekonać, czytuję Twoje posty od początku do końca. Czasami wszak ważne jest jak się kończy. Dotyczy to nie tylko powieści kryminalnych.  żeby skończyć trzeba zacząć
|
|
| | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >>>pierdu pierdu pierdu - ja też chcę żeby wszyscy byli młodzi piękni i bogaci. >>Tak? A kto też tak chce? >a kto pisze: W miarę możliwości należy zresocjalizować daną jednostkę... Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby.?
A co to ma wspólnego z młodością i bogactwem?
>ja też w miarę możliwości chcę abysmy byli młodzi piękni i zdrowi jak Ty nie chcesz to możesz być niezdrowy brzydki i biedny - Twoja wola - starzej się do woli
Póki co jestem zdrowy, niebrzydki i średniozamożny, ale nie chcę by wszyscy tacy byli. Ale może wróćmy do tematu?
>>Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania. >bo Ty tak twierdzisz? dla mnie sąd jest od wyznaczania kar, bo jak nie to ja chętnie sam będę wyznaczał.
No i dzięki, że wreszcie pokazałeś, jaka jest mentalność zwolennika kary śmierci: "Nieważne jest dobro ludzi, ważne żeby zabić gnoja, a jak nie to sami zakatrupimy, tymi ręcyma."
>>To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza. Ale nie to jest celem działania sądu. Kara też nie. Sąd to nie kat, tylko instytucja publiczna. >Jasne sąd powinien dawać nagrody pieniężne przestępcom to się sami pozmieniają.
Niemądry pomysł. Myśl dalej.
>>To, że czyny danej osoby mogą budzić wstręt, nie oznacza, że można ją unicestwić. >pewnie że nie i po to jest sąd żeby kara była adekwatna do zbrodni
Co jest niemożliwe, bo jak wtedy karać za oszustwa finansowe - oszukać delikwenta? Sąd nie może naśladować zbrodniarza, bo nie może być instytucją zbrodniczą.
>>A sprawiedliwość jest abstrakcją. >jak widać dla Ciebie jest
Nie dla mnie, tylko po prostu jest. Nie jest nigdzie zapisana czytelnie, jest w większym, czy mniejszym stopniu impresją.
>>To jak ukarasz dwóch ludzi, z których jeden zabił 5 ludzi, a drugi 100? Tą samą karą? Gdzie twoja sprawiedliwość? >pewnie że tą samą karą, ale jestem miłosierny po pierwszej karze nie będę się domagał następnych
To jest taka ironia, jak u konserwatystów, którzy mówią o sobie z przekąsem, że są przedstawicielami ciemnogrodu. Nie zmienia to jednak faktu, że rzeczywiście nimi są. Nie śmiej się z braku argumentów na poparcie swojej tezy, tylko ją porzuć.
>>Sprawiedliwość to poczucie, że wszystko jest jak należy, a nie matematyczny, proporcjonalny przelicznik. >i po to żeby było takie poczucie było sąd ma karać, jak chcesz głskać przestępców po główce to drogę masz otwarą, działaj
Oczywiście, że ma karać. Ale nie kara, nie odwet są tu najważniejsze. Kara śmierci to przekroczenie granic etycznych. Jeżeli dla ciebie wszystko poniżej kary śmierci jest głaskaniem po główce, to i kara śmierci cię nie odstraszy. Ale, co ja gadam. Przecież ty nie chcesz, żeby kara odstraszała, chcesz tylko zabijać. Zwolennik kary śmierci nie widzący w niej odstraszacza, lecz jedynie zemstę. Chyba tylko Bod Bielski i ty tak macie.
>>Skoro dawni ludzie wymyślili niebo i piekło w zaświatach i w to uwierzyli, to nie znaczy, że mamy te prymitywności stworzyć tu na ziemi. >o to ciekawe, nie chcesz żeby było niebo ??
Nie chcę. Chcę żeby była jedna Ziemia, planeta, na której ludzie nie dzielą świata na czerń i biel, lecz żyją umilając sobie życie w miarę możliwości i na różne sposoby.
>>A dla kogoś innego śmierć może być lepsza, niż 10 lat odosobnienia. Może wprowadzić taryfy indywidualne? Sam chyba widzisz, że ta twoja kara śmierci zupełnie nie pasuje do normalnego karania pozbawieniem wolności. >on już swego wyboru dokonał mordująć inną osobę, tak więc mi wszystko pasuje , bo jeżeli życie jest tak ważne to za życie jedyną karą może być brak życia
Widzisz, sąd nie jest mordercą. Nie zniży się do poziomu zabójcy. Zrobi natomiast, to co powinien i co będzie najlepsze.
>>To jakaś ohydna krwawa plama na sądownictwie. Jakoś wielu więźniów woli dożywocie od kary śmierci. Poza tym po skutecznej resocjalizacji nie ma dożywocia, tylko zwolnienie. Już ulżyło? >no i tu mamy sedno myslenia - ważne co myśli przestępca, a ofiara niech zdycha pod płotem
To ty się zatroskałeś losem biednego więźnia, któremu uwiera odsiadka, więc cię uspokajam, że kary śmierci nie chciał by tym bardziej. A ofiara co ma do tych rozważań? Przecież wykluczasz czynnik straszaka.
dryń, dryń
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Piszes: Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby.To ja se piszę że chcę żeby wszyscy byli młodzi i bogaci itd. coś jeszcze możesz popisać i ja też .......... tyle z tego wynika że zużywamy klawiaturę - poniał?
> "Nieważne jest dobro ludzi, ważne żeby zabić gnoja, a jak nie to sami zakatrupimy, tymi ręcyma."
to są Twoje słowa, po to sądy powstały żeby nie dochodziło do nadużyć, fałszywych oskarżeń itd. ale to nie znaczy że nie mają karać włącznie z karą śmierci. Prawo Lyncha świetnie funkcjonowało i koniokradów było naprawdę niewielu.
No właśnie trzeba myśleć, a nie kierować się odruchami jak zwierzęta, po to mamy rozum żeby przezwyciężać nasze instykty i po to powstał sąd żeby emocje wyeliminować, ale nie wyeliminować kary.
ot dyskutujemy o karze śmierci czy oszustwach? Rozmywasz temat i szukasz jakichś wyjątków żeby usprawiedliwić swoje błędne tezy.
Dla mnie sprawiedliwość nie jest abstrakcją i dlatego uważąm że kara śmierci powinna być, dla ciebie jest więc obojetne co będzie odpowiadało konkretnym przestępstwom, jak na razie to głskanie po główce jest najlepszą karą.
A Ty jak ukarasz mordercę skazanego na dożywocie jeżeli zabije stażnika ??
Sąd po pierwsze ma ukarać, bo po to jest żeby ludzie sami nie karali, reszta jest tylko dodatkiem, który oczywiście jest potrzebny, ale nie niezbędny. Więzienia są do odbycia kary , a nie resocjalizacji, co zresztą w praktyce widac. Do resocjalizacji są inne instytucje niż sądy i więzienia.
> ... lecz żyją umilając sobie życie w miarę możliwości i na różne sposoby.
tak na pewno miło znajomym ofiary że morderca sobie żyje a nawet kiedyś wyjdzie na wolność
po to w sądzie są sędziowie żeby sądzili zgodnie ze swoim sumieniem w ramach przepisów i jeżeli istnieje kara śmierci nic nie stoi na przeszkodzi zarówno przed jej zastosowaniem jak i zastosowaniem łagodniejszego wyroku
wiesz jakoś mnie nie obchodzi co by chciał morderca w przeciwieństwie do ofiary
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >Piszes: Trzeba pogodzić bezpieczeństwo obywateli z poszanowaniem godności ludzkiej osoby.To ja se piszę że chcę żeby wszyscy byli młodzi i bogaci itd. coś jeszcze możesz popisać i ja też .......... tyle z tego wynika że zużywamy klawiaturę - poniał?
Oj, zostawmy już tych młodych.
>> "Nieważne jest dobro ludzi, ważne żeby zabić gnoja, a jak nie to sami zakatrupimy, tymi ręcyma." >to są Twoje słowa, po to sądy powstały żeby nie dochodziło do nadużyć, fałszywych oskarżeń itd. ale to nie znaczy że nie mają karać włącznie z karą śmierci. Prawo Lyncha świetnie funkcjonowało i koniokradów było naprawdę niewielu.
To mój wniosek z twojego posta. Akceptujesz zakaz samodzielnego wymierzania sprawiedliwości, ale domagasz się od sądu tego samego, co sam chciałbyś zrobić. A sąd nie ma słuchać twoich nawoływań do zabijania.
>No właśnie trzeba myśleć, a nie kierować się odruchami jak zwierzęta, po to mamy rozum żeby przezwyciężać nasze instykty i po to powstał sąd żeby emocje wyeliminować, ale nie wyeliminować kary. >ot dyskutujemy o karze śmierci czy oszustwach? Rozmywasz temat i szukasz jakichś wyjątków żeby usprawiedliwić swoje błędne tezy. >Dla mnie sprawiedliwość nie jest abstrakcją i dlatego uważąm że kara śmierci powinna być, dla ciebie jest więc obojetne co będzie odpowiadało konkretnym przestępstwom, jak na razie to głskanie po główce jest najlepszą karą.
Rzeczywiście temat się rozmywa, dyskusja traci powoli sens. Upierasz się przy zabijaniu w majestacie prawa, widzisz świat czarno-biały, chcesz zapomnieć o czerni, zamiast ją rozjaśniać. Ja już napisałem, co chciałem, a rozmowa utknęła.
>A Ty jak ukarasz mordercę skazanego na dożywocie jeżeli zabije stażnika ??
Nie wymyślaj. Szczególnie groźni przestępcy siedzą w pojedynczych, izolowanych celach, a strażnicy są uzbrojeni po zęby i nie idą w pojedynkę, gdy muszą do niego wejść.
>Sąd po pierwsze ma ukarać, bo po to jest żeby ludzie sami nie karali, reszta jest tylko dodatkiem, który oczywiście jest potrzebny, ale nie niezbędny. Więzienia są do odbycia kary , a nie resocjalizacji, co zresztą w praktyce widac. Do resocjalizacji są inne instytucje niż sądy i więzienia.
To, że sąd ma karać jest truizmem. Chodzi mi o to, że nie ma być środkiem odwetu, lecz pomocą dla społeczeństwa, dla prawa i porządku.
>> ... lecz żyją umilając sobie życie w miarę możliwości i na różne sposoby. >tak na pewno miło znajomym ofiary że morderca sobie żyje a nawet kiedyś wyjdzie na wolność
Nie wiem, czy miło. Nie wiem, też czy miło by im było, gdyby kolejnego człowieka zabito elegancko, na krzesełku. To już zależy od konkretnych ludzi. A sąd to nie rozemocjonowana rodzina ofiary, tylko obiektywna instytucja, w której zasadach działania morderstwo nie istnieje.
>po to w sądzie są sędziowie żeby sądzili zgodnie ze swoim sumieniem w ramach przepisów i jeżeli istnieje kara śmierci nic nie stoi na przeszkodzi zarówno przed jej zastosowaniem jak i zastosowaniem łagodniejszego wyroku
Wpierw pada pytanie, czy w ogóle powinna istnieć. Ja odpowiadam, że nie. To samo mówi Europa.
>wiesz jakoś mnie nie obchodzi co by chciał morderca w przeciwieństwie do ofiary
Sądu nie powinno obchodzić, ani to co by chciała ofiara, ani morderca. Sąd powinien wymierzać kary jak najlepiej, najsprawiedliwiej (co nie znaczy wprost proporcjonalnie) i zgodnie z etyką, co implikuje wykluczenie kary śmierci.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Oj, zostawmy już tych młodych.
To Ty zacząłeś wypisywać pobożne życzenia .
>To mój wniosek z twojego posta. Akceptujesz zakaz samodzielnego wymierzania sprawiedliwości, ale domagasz się od sądu tego samego, co sam chciałbyś zrobić. A sąd nie ma słuchać twoich nawoływań do zabijania.
O to właśnie chodzi żeby sąd był jak najbardziej bezstronny w karaniu, ale moim zdaniem kara śmierci powinna być jako ostateczna. Pod tym względem w PRL było lepiej. Jak się nie zresocjalizował przez 25lat to i tak jest stracony dla społeczeństwa, jak nie było szansy na resocalizowanie to się osobnika eliminowało ze społeczeństwa. Dożywocie uważam za niehumanitarne rozwiązanie.
>Rzeczywiście temat się rozmywa, dyskusja traci powoli sens. Upierasz się przy zabijaniu w majestacie prawa, widzisz świat czarno-biały, chcesz zapomnieć o czerni, zamiast ją rozjaśniać. Ja już napisałem, co chciałem, a rozmowa utknęła.
No oczywiście że w majestacie prawa, ale to nie znaczy że coś ma być czarno białe. Kara śmierci moim zdaniem powinna być orzekana po popełnieniu morderstwa z premedytacją i bez widoków na resocalizację. Np. dla Sikory wcale bym nie chciał kary śmierci. Czy dla tych co dokonali samosądu na lubelszczyźnie, ale to co ja chcę nie ma znaczenia bezpośredniego na sąd i o to chodzi. Jak widać Stanley Williams nawet po 24 latach nie wyraził skruchy.
>Nie wymyślaj. Szczególnie groźni przestępcy siedzą w pojedynczych, izolowanych celach, a strażnicy są uzbrojeni po zęby i nie idą w pojedynkę, gdy muszą do niego wejść.
no już parę buntów więźniów przeżyliśmy, w każdym razie jakby taki morderca miał okazję to czemu miałby nie zabić, choćby dla rozrywki - co mu zrobią. I wcale nie wymyślam.
>Chodzi mi o to, że nie ma być środkiem odwetu, lecz pomocą dla społeczeństwa, dla prawa i porządku.
to dopiero jest truizm , ale jak widać nikogo on nie wzrusza, a powinienen, z tego co widać przebywanie w celi śmierci bardzo ludzi wzrusza, a ok. 70% społeczeństwa jest za karą śmierci
>Wpierw pada pytanie, czy w ogóle powinna istnieć. Ja odpowiadam, że nie. To samo mówi Europa.
ja jestem Polakiem i zdanie Europy instytucjonalnej, bo o takiej mówisz, jest na 4 miejscu
>wiesz jakoś mnie nie obchodzi co by chciał morderca w przeciwieństwie do ofiary >Sądu nie powinno obchodzić, ani to co by chciała ofiara, ani morderca. Sąd powinien wymierzać kary jak najlepiej, najsprawiedliwiej
Amen
> (co nie znaczy wprost proporcjonalnie) i zgodnie z etyką, co implikuje wykluczenie kary śmierci.
co do tego mam odmienne zdanie
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >>Oj, zostawmy już tych młodych. >To Ty zacząłeś wypisywać pobożne życzenia .
Życzenia, które są do zrealizowania i właśnie się z sukcesem wypełniają w Europie, to rzeczywiście piękne i pożyteczne życzenia. Choć niekoniecznie pobożne.
>>To mój wniosek z twojego posta. Akceptujesz zakaz samodzielnego wymierzania sprawiedliwości, ale domagasz się od sądu tego samego, co sam chciałbyś zrobić. A sąd nie ma słuchać twoich nawoływań do zabijania. >O to właśnie chodzi żeby sąd był jak najbardziej bezstronny w karaniu, ale moim zdaniem kara śmierci powinna być jako ostateczna. Pod tym względem w PRL było lepiej. Jak się nie zresocjalizował przez 25lat to i tak jest stracony dla społeczeństwa, jak nie było szansy na resocalizowanie to się osobnika eliminowało ze społeczeństwa. Dożywocie uważam za niehumanitarne rozwiązanie.
Niehumanitarne jest zabijanie. Ludzi nie wolno eliminować.
>>Rzeczywiście temat się rozmywa, dyskusja traci powoli sens. Upierasz się przy zabijaniu w majestacie prawa, widzisz świat czarno-biały, chcesz zapomnieć o czerni, zamiast ją rozjaśniać. Ja już napisałem, co chciałem, a rozmowa utknęła. >No oczywiście że w majestacie prawa, ale to nie znaczy że coś ma być czarno białe. Kara śmierci moim zdaniem powinna być orzekana po popełnieniu morderstwa z premedytacją i bez widoków na resocalizację. Np. dla Sikory wcale bym nie chciał kary śmierci. Czy dla tych co dokonali samosądu na lubelszczyźnie, ale to co ja chcę nie ma znaczenia bezpośredniego na sąd i o to chodzi.
A gdyby sąd uznał, że Sikorze należy się kara śmierci? To nawet prezydent nic by dzisiaj nie wskórał. Albo zabito by ludzi, którzy musieli zlinczować bandziora, bo mieli praktycznie czysty wybór między tym czynem, a własnym życiem. A nie można zakładać w dyskusji, że sąd jest perfekcyjny i nieomylny, bo nie jest. Trzeba ten element pomyłki subiektywnego sądu zawrzeć w rozważaniach. To jest jedna z ważniejszych przesłanek przeciwko nijak nie nieodwracalnej, a więc zupełnie nieetycznej, zważając na czynnik błędu i zmienność jednostki, karze śmierci.
>Jak widać Stanley Williams nawet po 24 latach nie wyraził skruchy.
Tak?! Symbol skruszonego więźnia, skazanego na nieodwracalną śmierć mimo swojej metamorfozy, nie wyraził skruchy?!
>>Nie wymyślaj. Szczególnie groźni przestępcy siedzą w pojedynczych, izolowanych celach, a strażnicy są uzbrojeni po zęby i nie idą w pojedynkę, gdy muszą do niego wejść. >no już parę buntów więźniów przeżyliśmy, w każdym razie jakby taki morderca miał okazję to czemu miałby nie zabić, choćby dla rozrywki - co mu zrobią. I wcale nie wymyślam.
To już jest sprawa pilnowania więźniów przez służby więzienne. Nie można zniżać standardów karania do zwykłego mordowania z powodu technicznych kłopotów z utrzymaniem porządku wewnątrz zakładu karnego. Człowiek nie może być zabijany z braku pomysłu na kontrolowanie go.
>>Chodzi mi o to, że nie ma być środkiem odwetu, lecz pomocą dla społeczeństwa, dla prawa i porządku. >to dopiero jest truizm , ale jak widać nikogo on nie wzrusza, a powinienen, z tego co widać przebywanie w celi śmierci bardzo ludzi wzrusza, a ok. 70% społeczeństwa jest za karą śmierci
Mowa o polskim społeczeństwie, które ma konserwatywną skłonność do prymitywnych rozwiązań. Prymitywne sposoby nie są najlepsze, tylko są prymitywne. A wynikają właśnie z czarno-białej wizji otaczającego świata, czyli z igorancji i myślenia skrajnie subiektywnego.
>>Wpierw pada pytanie, czy w ogóle powinna istnieć. Ja odpowiadam, że nie. To samo mówi Europa. >ja jestem Polakiem i zdanie Europy instytucjonalnej, bo o takiej mówisz, jest na 4 miejscu
Większym autorytetem są tu dla ciebie Polacy żądający k..wa czapy dla sk...nów. Dla mnie bardziej liczy się zdanie cywilizowanego świata. Każdy ma taki wzór na jaki zasługuje.
>>wiesz jakoś mnie nie obchodzi co by chciał morderca w przeciwieństwie do ofiary >>Sądu nie powinno obchodzić, ani to co by chciała ofiara, ani morderca. Sąd powinien wymierzać kary jak najlepiej, najsprawiedliwiej >Amen >> (co nie znaczy wprost proporcjonalnie) i zgodnie z etyką, co implikuje wykluczenie kary śmierci. >co do tego mam odmienne zdanie
Niestety, nawet nie wiesz jak szkodliwe.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Życzenia, które są do zrealizowania i właśnie się z sukcesem wypełniają w Europie, to rzeczywiście piękne i pożyteczne życzenia. Choć niekoniecznie pobożne.
w tej Europie gdzie młodzi imigranci palą samochody, czy tej Europie dzięki której polityce rolnej umiera z głodu Afryka ??
>Niehumanitarne jest zabijanie. Ludzi nie wolno eliminować.
powiedz to rodzinom ofiar
>A gdyby sąd uznał, że Sikorze należy się kara śmierci? To nawet prezydent nic by dzisiaj nie wskórał. Albo zabito by ludzi, którzy musieli zlinczować bandziora, bo mieli praktycznie czysty wybór między tym czynem, a własnym życiem. A nie można zakładać w dyskusji, że sąd jest perfekcyjny i nieomylny, bo nie jest. Trzeba ten element pomyłki subiektywnego sądu zawrzeć w rozważaniach. To jest jedna z ważniejszych przesłanek przeciwko nijak nie nieodwracalnej, a więc zupełnie nieetycznej, zważając na czynnik błędu i zmienność jednostki, karze śmierci.
Ułaskawienie od kary śmiercio jest w gestii prezydenta to raz, dwa w normalnym kraju ludzie zmuszeni do linczu prawdopodobnie by odpowiadali za obronę konieczną, 3 - po to jest sąd żeby element pomyłki zawrzeć w rozważaniach 4 - przesłanka jest taka że nie można w imię pomyłki przestać sądzić. 5 nawet najmniejsza kara jest nieodwracalna.
a jeszcze wg której etyki kara śmierci jest nieetyczna ??
>Tak?! Symbol skruszonego więźnia, skazanego na nieodwracalną śmierć mimo swojej metamorfozy, nie wyraził skruchy?!
no nie wyraził i nigdy nie powiedział przepraszam
>To już jest sprawa pilnowania więźniów przez służby więzienne. Nie można zniżać standardów karania do zwykłego mordowania z powodu technicznych kłopotów z utrzymaniem porządku wewnątrz zakładu karnego. Człowiek nie może być zabijany z braku pomysłu na kontrolowanie go.
oki ale Ty płać za swoją etykę a ja będę płacił za swoją, bo dla mnie nieetycznie jest płacić na utrzymanie mordercy bez widoku na jego resocjalizację
>Mowa o polskim społeczeństwie, które ma konserwatywną skłonność do prymitywnych rozwiązań. Prymitywne sposoby nie są najlepsze, tylko są prymitywne. A wynikają właśnie z czarno-białej wizji otaczającego świata, czyli z igorancji i myślenia skrajnie subiektywnego.
nieprymitywne sposoby nie są najlepsze tylko nieprymitywne , a wynikają z tego że się nie ma moralnych postaw i wynikają ze skrajnie subiektywnego myślenia.
>Większym autorytetem są tu dla ciebie Polacy żądający k..wa czapy dla sk...nów. Dla mnie bardziej liczy się zdanie cywilizowanego świata. Każdy ma taki wzór na jaki zasługuje.
jeszcze raz mówię że piszesz o instytucjach a nie ludziach bo wśród nich na pewno kara smierci ma więcej zwolenników niż 50% więc widać że dla Ciebie wszyscy to skur.....
>Niestety, nawet nie wiesz jak szkodliwe.
no chyba nie bardziej od Twojego
|
|
| | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Życzenia, które są do zrealizowania i właśnie się z sukcesem wypełniają w Europie, to rzeczywiście piękne i pożyteczne życzenia. Choć niekoniecznie pobożne. >w tej Europie gdzie młodzi imigranci palą samochody, czy tej Europie dzięki której polityce rolnej umiera z głodu Afryka ??
W tej, gdzie mimo kłopotów wynikających z prawicowych sposobów na załatwienie spraw imigrantów i rynkowych, funkcjonują lewicowe rozwiązania w innych kwestiach, jak stosunek do kary śmierci, które są dobre i spełniają swoją rolę znakomicie.
>>Niehumanitarne jest zabijanie. Ludzi nie wolno eliminować. >powiedz to rodzinom ofiar
One to dobrze wiedzą, bo ich bliskiego zamordowano. Ja nie chcę, żeby teraz pałeczkę przejęło państwo.
>>A gdyby sąd uznał, że Sikorze należy się kara śmierci? To nawet prezydent nic by dzisiaj nie wskórał. Albo zabito by ludzi, którzy musieli zlinczować bandziora, bo mieli praktycznie czysty wybór między tym czynem, a własnym życiem. A nie można zakładać w dyskusji, że sąd jest perfekcyjny i nieomylny, bo nie jest. Trzeba ten element pomyłki subiektywnego sądu zawrzeć w rozważaniach. To jest jedna z ważniejszych przesłanek przeciwko nijak nie nieodwracalnej, a więc zupełnie nieetycznej, zważając na czynnik błędu i zmienność jednostki, karze śmierci. >Ułaskawienie od kary śmiercio jest w gestii prezydenta to raz, dwa w normalnym kraju ludzie zmuszeni do linczu prawdopodobnie by odpowiadali za obronę konieczną, 3 - po to jest sąd żeby element pomyłki zawrzeć w rozważaniach 4 - przesłanka jest taka że nie można w imię pomyłki przestać sądzić. 5 nawet najmniejsza kara jest nieodwracalna.
Nawet najwspanialszy prezydent miałby problem z ułaskawieniem ukaranego śmiercią, to raz. Dwa, w normalnym kraju ludzie nie byliby zmuszeni do linczu (zgadzam się z tą obroną konieczną). Trzy, nie tylko sąd jest po to, także ustawodawca, bo chodzi o pomyłkę samego sądu, nieokreślonego bliżej. Cztery, nie można przestać sądzić w imię pomyłki, bo zawsze można odwrócić wyrok i zwolnić omyłkowo ukaranego - w przypadku kary śmierci jednak jest to sprawa co najmniej ciężka. Pięć, można anulować wyrok kary więzienia, wtedy skazany będzie siedział tylko tyle czasu, ile sąd pozostawał w błędzie - zabity zaś, może się pożegnać z taką ewentualnością.
>a jeszcze wg której etyki kara śmierci jest nieetyczna ??
Tej prawidziwie humanistycznej, chociażby. Co do chrześcijaństwa, są wątpliwości. Nie wyjaśnione jednak zadowalająco.
>>Tak?! Symbol skruszonego więźnia, skazanego na nieodwracalną śmierć mimo swojej metamorfozy, nie wyraził skruchy?! >no nie wyraził i nigdy nie powiedział przepraszam
Nie wiem, czy powiedział przepraszam. Jednak jest pewna, i w tej sprawie kluczowa, jego skrucha i postanowienie poprawy.
>>To już jest sprawa pilnowania więźniów przez służby więzienne. Nie można zniżać standardów karania do zwykłego mordowania z powodu technicznych kłopotów z utrzymaniem porządku wewnątrz zakładu karnego. Człowiek nie może być zabijany z braku pomysłu na kontrolowanie go. >oki ale Ty płać za swoją etykę a ja będę płacił za swoją, bo dla mnie nieetycznie jest płacić na utrzymanie mordercy bez widoku na jego resocjalizację
To ty nie masz widoku. Cywilizowany świat jednak nie neguje idei resocjalizacji, wprost przeciwnie. A podatki płacimy wszyscy i tak jest najlepiej.
>>Mowa o polskim społeczeństwie, które ma konserwatywną skłonność do prymitywnych rozwiązań. Prymitywne sposoby nie są najlepsze, tylko są prymitywne. A wynikają właśnie z czarno-białej wizji otaczającego świata, czyli z igorancji i myślenia skrajnie subiektywnego. >nieprymitywne sposoby nie są najlepsze tylko nieprymitywne , a wynikają z tego że się nie ma moralnych postaw i wynikają ze skrajnie subiektywnego myślenia.
Sprzeciw wobec kary śmierci wynika ze szczególnej podstawy etycznej, myślenia wybitnie obiektywnego i krystalicznie czystych intencji.
>>Większym autorytetem są tu dla ciebie Polacy żądający k..wa czapy dla sk...nów. Dla mnie bardziej liczy się zdanie cywilizowanego świata. Każdy ma taki wzór na jaki zasługuje. >jeszcze raz mówię że piszesz o instytucjach a nie ludziach bo wśród nich na pewno kara smierci ma więcej zwolenników niż 50% więc widać że dla Ciebie wszyscy to skur.....
Dla mnie żądający kary śmierci to niekoniecznie skur..., tego nie napisałem (chociaż pewnie zaraz wyskoczy plodzien i będzie mi to wmawiał). Mój ojciec na przykład, człowiek o generalnie centrolewicowych poglądach jest zwolennikiem kary śmierci, a skur... to on nie jest na pewno. Ludzie są w większości prosto nastawieni do podobnych spraw i ich opinia rzadko wynika z głębszych przemyśleń. Gdyby nie liczyć zwykłego motłochu, proporcje byłyby inne. Poza tym tu nie chodzi o zdanie większości, tylko o etykę.
>>Niestety, nawet nie wiesz jak szkodliwe. >no chyba nie bardziej od Twojego
Myślę, że bardziej. Moje nie wynika z samych emocji i jednak to ty chcesz zabijać, a ja nie. Nie oceniam cię negatywnie z tego powodu. Szkoda tylko. Cóż dodać.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >W tej, gdzie mimo kłopotów wynikających z prawicowych sposobów na załatwienie spraw imigrantów i rynkowych, funkcjonują lewicowe rozwiązania w innych kwestiach, jak stosunek do kary śmierci, które są dobre i spełniają swoją rolę znakomicie.
troszkę Ci się pojęcia pomyliły bo to najwięcej kłopotów z imigrantami ma lewicowo-laicka Francja i Niemcy, a nie prawicowa Anglia, jak na razie to te lewicowe rozwiązania świetnie się jeszcze sprawdzają na Kubie i w Korei
>One to dobrze wiedzą, bo ich bliskiego zamordowano. Ja nie chcę, żeby teraz pałeczkę przejęło państwo.
może i wiedzą tyle że pewnie mają inne chcenia co do pałeczki państwa
>Nawet najwspanialszy prezydent miałby problem z ułaskawieniem ukaranego śmiercią, to raz.
No bo ułaskawia się od kary śmierci
>Dwa, w normalnym kraju ludzie nie byliby zmuszeni do linczu (zgadzam się z tą obroną konieczną.
bo m.in. morderców ze społeczeństwa elininowało by państwo
>Trzy, nie tylko sąd jest po to, także ustawodawca, bo chodzi o pomyłkę samego sądu, nieokreślonego bliżej.
o a pewnie ustawiodawca jest nieomylny - pewnie dlatego tak często się ustawy zmieniają
>Cztery, nie można przestać sądzić w imię pomyłki, bo zawsze można odwrócić wyrok i zwolnić omyłkowo ukaranego - w przypadku kary śmierci jednak jest to sprawa co najmniej ciężka. Pięć, można anulować wyrok kary więzienia, wtedy skazany będzie siedział tylko tyle czasu, ile sąd pozostawał w błędzie - zabity zaś, może się pożegnać z taką ewentualnością.
co powiesz tym którzy nie wytrzymali omyłkowego więzienia i się zabili ?? stracili zdrowie ?? stracili dorobek życia ?? itd. Potrafisz komuś zwrócić stracony czas?
>Tej prawidziwie humanistycznej, chociażby. Co do chrześcijaństwa, są wątpliwości. Nie wyjaśnione jednak zadowalająco.
o widzę że już nam się pojawia jedynie słuszna ideologia
>Nie wiem, czy powiedział przepraszam. Jednak jest pewna, i w tej sprawie kluczowa, jego skrucha i postanowienie poprawy.
może się tylko tak maskował
>To ty nie masz widoku. Cywilizowany świat jednak nie neguje idei resocjalizacji, wprost przeciwnie. A podatki płacimy wszyscy i tak jest najlepiej.
no tak sąd się może mylić, ale cywilizowany świat nie. Jak mówi że się da zresocalizować to się da.
>Sprzeciw wobec kary śmierci wynika ze szczególnej podstawy etycznej, myślenia wybitnie obiektywnego i krystalicznie czystych intencji.
baju baju będziem w raju
>Dla mnie żądający kary śmierci to niekoniecznie skur..., tego nie napisałem (chociaż pewnie zaraz wyskoczy plodzien i będzie mi to wmawiał). Mój ojciec na przykład, człowiek o generalnie centrolewicowych poglądach jest zwolennikiem kary śmierci, a skur... to on nie jest na pewno. Ludzie są w większości prosto nastawieni do podobnych spraw i ich opinia rzadko wynika z głębszych przemyśleń. Gdyby nie liczyć zwykłego motłochu, proporcje byłyby inne. Poza tym tu nie chodzi o zdanie większości, tylko o etykę.
jaką etykę? tą co wyznaje większość czy tą która Ci się podoba??
>Myślę, że bardziej. Moje nie wynika z samych emocji i jednak to ty chcesz zabijać, a ja nie. Nie oceniam cię negatywnie z tego powodu. Szkoda tylko. Cóż dodać.
może i chcę zabijać, ale chcę żeby to sąd za mnie zdecydował, bez emocji, ale to Ty zabijasz stosująć politykę łagodnego traktowania morderców
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >W tej, gdzie mimo kłopotów wynikających z prawicowych sposobów na załatwienie spraw imigrantów i rynkowych, funkcjonują lewicowe rozwiązania w innych kwestiach, jak stosunek do kary śmierci, które są dobre i spełniają swoją rolę znakomicie.> troszkę Ci się pojęcia pomyliły bo to najwięcej kłopotów z imigrantami ma lewicowo-laicka Francja i Niemcy, a nie prawicowa Anglia, jak na razie to te lewicowe rozwiązania świetnie się jeszcze sprawdzają na Kubie i w KoreiLaicką to Francja ma tradycję nie od dziś, ale nacjonalizm również jest tam mocno zakorzeniony. Poza tym, temat imigrantów jest szeroki i lepiej nie brnąć w niego w tym wątku. > >One to dobrze wiedzą, bo ich bliskiego zamordowano. Ja nie chcę, żeby teraz pałeczkę przejęło państwo.> może i wiedzą tyle że pewnie mają inne chcenia co do pałeczki państwaRóżnie to jest z ich chceniem, ale nie to jest najważniejsze. > >Nawet najwspanialszy prezydent miałby problem z ułaskawieniem ukaranego śmiercią, to raz.> No bo ułaskawia się od kary śmierciJeżeli prezydent zda Chrystotest na 100%, wtedy możemy ewentualnie liczyć na takie ułaskawienie. > >Dwa, w normalnym kraju ludzie nie byliby zmuszeni do linczu (zgadzam się z tą obroną konieczną.> bo m.in. morderców ze społeczeństwa elininowało by państwoWystarczyła tam interwencja policji, która niestety nie miała miejsca. Gdyby była kara śmierci, sprawa zakończyłaby się tak samo, jeżeli nie śmiercią desperatów z rąk państwa. > >Trzy, nie tylko sąd jest po to, także ustawodawca, bo chodzi o pomyłkę samego sądu, nieokreślonego bliżej.> o a pewnie ustawiodawca jest nieomylny - pewnie dlatego tak często się ustawy zmieniająAle jak zlikwidujemy karę śmierci, ogólne ryzyko pomyłki będzie dużo mniejsze. Tu ceną jest ludzkie życie. > >Cztery, nie można przestać sądzić w imię pomyłki, bo zawsze można odwrócić wyrok i zwolnić omyłkowo ukaranego - w przypadku kary śmierci jednak jest to sprawa co najmniej ciężka. Pięć, można anulować wyrok kary więzienia, wtedy skazany będzie siedział tylko tyle czasu, ile sąd pozostawał w błędzie - zabity zaś, może się pożegnać z taką ewentualnością.> co powiesz tym którzy nie wytrzymali omyłkowego więzienia i się zabili ?? stracili zdrowie ?? stracili dorobek życia ?? itd. Potrafisz komuś zwrócić stracony czas?Straconego czasu sąd nie zwróci, ale umożliwi zahamowanie dalszych jego strat. W przypadku zabicia skazanego nie da się zrobić NIC. > >Tej prawidziwie humanistycznej, chociażby. Co do chrześcijaństwa, są wątpliwości. Nie wyjaśnione jednak zadowalająco.> o widzę że już nam się pojawia jedynie słuszna ideologiaMówię tylko, że według tzw. humanistów, kara śmierci jest generalnie uznawana za nieetyczną. Natomiast u chrześcijan wciąż trwa wewnętrzny spór o tę kwestię. Jaka więc jedynie słuszna ideologia? Nie rozumiem. > >Nie wiem, czy powiedział przepraszam. Jednak jest pewna, i w tej sprawie kluczowa, jego skrucha i postanowienie poprawy.> może się tylko tak maskowałA może nie? Wiadomo, tylko że już go nie ma, więc nie za dużo wiadomo. Zaiste, nieodwracalność tej kary przeraża. > >To ty nie masz widoku. Cywilizowany świat jednak nie neguje idei resocjalizacji, wprost przeciwnie. A podatki płacimy wszyscy i tak jest najlepiej.> no tak sąd się może mylić, ale cywilizowany świat nie. Jak mówi że się da zresocalizować to się da.Wszyscy mogą się mylić. Proponujesz zatem nigdy nic nie robić, nie podejmować żadnych decyzji? Ja proponuję nie decydować się na kroki nieodwracalne, kiedy chodzi o ludzkie życie. > >Sprzeciw wobec kary śmierci wynika ze szczególnej podstawy etycznej, myślenia wybitnie obiektywnego i krystalicznie czystych intencji.> baju baju będziem w rajuI znowu na prawdę odpowiadasz pustym sloganem. > >Dla mnie żądający kary śmierci to niekoniecznie skur..., tego nie napisałem (chociaż pewnie zaraz wyskoczy plodzien i będzie mi to wmawiał). Mój ojciec na przykład, człowiek o generalnie centrolewicowych poglądach jest zwolennikiem kary śmierci, a skur... to on nie jest na pewno. Ludzie są w większości prosto nastawieni do podobnych spraw i ich opinia rzadko wynika z głębszych przemyśleń. Gdyby nie liczyć zwykłego motłochu, proporcje byłyby inne. Poza tym tu nie chodzi o zdanie większości, tylko o etykę.> jaką etykę? tą co wyznaje większość czy tą która Ci się podoba??Tę wspólną, humanistyczną, którą ludzie sobie wykształcili przez wieki, a nie tę, którą wyznaje większość. > >Myślę, że bardziej. Moje nie wynika z samych emocji i jednak to ty chcesz zabijać, a ja nie. Nie oceniam cię negatywnie z tego powodu. Szkoda tylko. Cóż dodać.> może i chcę zabijać, ale chcę żeby to sąd za mnie zdecydował, bez emocji, ale to Ty zabijasz stosująć politykę łagodnego traktowania mordercówNo właśnie nie tak to działa, moim zdaniem. Trudno, nie przekonam Cię. Wesołych Świąt! 
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Wystarczyła tam interwencja policji, która niestety nie miała miejsca. Gdyby była kara śmierci, sprawa zakończyłaby się tak samo, jeżeli nie śmiercią desperatów z rąk państwa.nie musiałaby interweniować policja, bo w normalnym kraju jakby ktoś z nożem wlazł na posesję i groziłby smiercią dzieciom to możnaby było go odstrzelić a dopiero później wezwać policję > Ale jak zlikwidujemy karę śmierci, ogólne ryzyko pomyłki będzie dużo mniejsze. Tu ceną jest ludzkie życie.w ogóle nic nie róbmy wtedy w ogóle wyeliminujemy pomyłki > Straconego czasu sąd nie zwróci, ale umożliwi zahamowanie dalszych jego strat. W przypadku zabicia skazanego nie da się zrobić NIC.no to wychodzi że z powodu zagrożenia pomyłką najlepiej w ogóle nie karać > Mówię tylko, że według tzw. humanistów, kara śmierci jest generalnie uznawana za nieetyczną. Natomiast u chrześcijan wciąż trwa wewnętrzny spór o tę kwestię. Jaka więc jedynie słuszna ideologia? Nie rozumiem.Katechizm KK nie mówi że kara śmierci jest nieetyczna, co do humanistów to polecam prof. Wolniewicza, on bardzo sensownie tłumaczy dlaczego powinna być kara śmierci - sory za ogólnik ale nie mam konkretnego artykułu > A może nie? Wiadomo, tylko że już go nie ma, więc nie za dużo wiadomo. Zaiste, nieodwracalność tej kary przeraża.24 lata to za mało na słowo przepraszam ??? przeraża że tacy ludzie mogą wyjść na wolność > Wszyscy mogą się mylić. Proponujesz zatem nigdy nic nie robić, nie podejmować żadnych decyzji? Ja proponuję nie decydować się na kroki nieodwracalne, kiedy chodzi o ludzkie życie.teraz może zdefiniujemy kiedy chodzi o ludzkie życie -, bo mnie się wydaje że zawsze > >baju baju będziem w raju> I znowu na prawdę odpowiadasz pustym sloganem.no cóż nie jestem w tej dyskusji wyjątkiem > Tę wspólną, humanistyczną, którą ludzie sobie wykształcili przez wieki, a nie tę, którą wyznaje większość.to znaczy chrześcijańską, a ztego co wiem ona nic nie ma przeciwko Ano. Wesołych Świąt!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Wystarczyła tam interwencja policji, która niestety nie miała miejsca. Gdyby była kara śmierci, sprawa zakończyłaby się tak samo, jeżeli nie śmiercią desperatów z rąk państwa.> nie musiałaby interweniować policja, bo w normalnym kraju jakby ktoś z nożem wlazł na posesję i groziłby smiercią dzieciom to możnaby było go odstrzelić a dopiero później wezwać policjęKlimaty mikkowskie. Przejdźmy zatem dalej. > >Ale jak zlikwidujemy karę śmierci, ogólne ryzyko pomyłki będzie dużo mniejsze. Tu ceną jest ludzkie życie.> w ogóle nic nie róbmy wtedy w ogóle wyeliminujemy pomyłkiPonownie się nie zgodzę. Radziłbym jednak coś robić, a przed groźbą pomyłki chronić się jedynie w przypadku ewentualnej kary śmierci, nieodwołalnej i nieetycznej. > >Straconego czasu sąd nie zwróci, ale umożliwi zahamowanie dalszych jego strat. W przypadku zabicia skazanego nie da się zrobić NIC.> no to wychodzi że z powodu zagrożenia pomyłką najlepiej w ogóle nie karaćTo niech wyjdzie i nie wraca, a ty spójrz na monitor, gdzie napisałem, że trzeba pozbawiać wolności, ale w przypadku pomyłki można zwolnić skazanego i w ten sposób chociaż załagodzić skutki błędu, który jednak nie paraliżuje wymiaru sprawiedliwości. Po wykonaniu kary śmierci jest to w ogóle niemożliwe. > >Mówię tylko, że według tzw. humanistów, kara śmierci jest generalnie uznawana za nieetyczną. Natomiast u chrześcijan wciąż trwa wewnętrzny spór o tę kwestię. Jaka więc jedynie słuszna ideologia? Nie rozumiem.> Katechizm KK nie mówi że kara śmierci jest nieetyczna, co do humanistów to polecam prof. Wolniewicza, on bardzo sensownie tłumaczy dlaczego powinna być kara śmierci - sory za ogólnik ale nie mam konkretnego artykułuTaki np. Jan Paweł II był abolicjonistą. Jest to nierozwiązany spór, więc nie wszczynaj tutaj kolejnego, łatwo rozwiązywalnego na moją korzyść. Co do Wolniewicza, to nie będę polemizował z klimatami mikkowskiej utopii, w której państwo właściwie nie istnieje, a niewidzialna ręka rynku sama nosi kule w odpowiednim kierunku. > >A może nie? Wiadomo, tylko że już go nie ma, więc nie za dużo wiadomo. Zaiste, nieodwracalność tej kary przeraża.> 24 lata to za mało na słowo przepraszam ??? przeraża że tacy ludzie mogą wyjść na wolnośćPrzeraża, że tacy skruszeni, przemienieni ludzie nie mogą z powrotem żyć na świecie i są skazywani zupełnie legalnie na śmierć, po tak długim czasie oczekiwania. Trzeba likwidować bandytyzm i jego przyczyny, a nie ludzi. > >Wszyscy mogą się mylić. Proponujesz zatem nigdy nic nie robić, nie podejmować żadnych decyzji? Ja proponuję nie decydować się na kroki nieodwracalne, kiedy chodzi o ludzkie życie.> teraz może zdefiniujemy kiedy chodzi o ludzkie życie -, bo mnie się wydaje że zawszeNo to ci się źle wydaje. Bo w sądownictwie o ludzkie życie bądź jego zgaszenie chodzi tylko w przypadku ius gladii. > >>baju baju będziem w raju> >I znowu na prawdę odpowiadasz pustym sloganem.> no cóż nie jestem w tej dyskusji wyjątkiemTo się zgadza. > >Tę wspólną, humanistyczną, którą ludzie sobie wykształcili przez wieki, a nie tę, którą wyznaje większość.> to znaczy chrześcijańską, a ztego co wiem ona nic nie ma przeciwkoMówię o etyce humanistycznej, niewiększościowej i opartej nie na mrzonkach, tylko rozważaniach wolnych od dogmatów. > Ano. Wesołych Świąt!  Wesołych Świąt legalnym mordercom!
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Ponownie się nie zgodzę. Radziłbym jednak coś robić, a przed groźbą pomyłki chronić się jedynie w przypadku ewentualnej kary śmierci, nieodwołalnej i nieetycznej.
klimaty politycznej poprawności, przejdzmy dalej
>To niech wyjdzie i nie wraca, a ty spójrz na monitor, gdzie napisałem, że trzeba pozbawiać wolności, ale w przypadku pomyłki można zwolnić skazanego i w ten sposób chociaż załagodzić skutki błędu, który jednak nie paraliżuje wymiaru sprawiedliwości. Po wykonaniu kary śmierci jest to w ogóle niemożliwe.
Jak złagodzisz pomyłkę która spowoduje skutki nieodwracalne ??!! Może będziemy zatrzymywać ludzi uwolnionych spod zarzutów w więzieniach na 20 lat, bo może kiedys wyjdzie że sąd się pomylił i są winni, najwyżej niewinnym się zapłaci jakieś odszkodowanie.
>Taki np. Jan Paweł II był abolicjonistą. Jest to nierozwiązany spór, więc nie wszczynaj tutaj kolejnego, łatwo rozwiązywalnego na moją korzyść. Co do Wolniewicza, to nie będę polemizował z klimatami mikkowskiej utopii, w której państwo właściwie nie istnieje, a niewidzialna ręka rynku sama nosi kule w odpowiednim kierunku.
utopia to była marksistowska co życie udowodniło, co do mikkowskiej to musisz się zdecydować czy rozmawiamy o karze śmierci, czy o ekonomi która jest zbudowana na austriackiej szkole ekonomii przez m.in. noblistę
>Przeraża, że tacy skruszeni, przemienieni ludzie nie mogą z powrotem żyć na świecie i są skazywani zupełnie legalnie na śmierć, po tak długim czasie oczekiwania. Trzeba likwidować bandytyzm i jego przyczyny, a nie ludzi.
a kto Ci powiedział że skruszony? dla mnie skruszony człowiek mówi przepraszam, no a właśnie bandytyzm został zlikwidowany
>No to ci się źle wydaje. Bo w sądownictwie o ludzkie życie bądź jego zgaszenie chodzi tylko w przypadku ius gladii.
a może zostawisz to sądowi ?? no tak tyle że jak sąd wydaje decyzję niezgodną z Twoimi etycznymi widzimisiami to tym gorzej dla sądu. Józek zwany Stalinem też tak uważał.
>Mówię o etyce humanistycznej, niewiększościowej i opartej nie na mrzonkach, tylko rozważaniach wolnych od dogmatów.
no popatrz ja też wypowiadam się w oparciu o nią
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Ponownie się nie zgodzę. Radziłbym jednak coś robić, a przed groźbą pomyłki chronić się jedynie w przypadku ewentualnej kary śmierci, nieodwołalnej i nieetycznej. >klimaty politycznej poprawności, przejdzmy dalej
A co ty chcesz od poprawności? Wolisz niepoprawność, proszę bardzo.
>>To niech wyjdzie i nie wraca, a ty spójrz na monitor, gdzie napisałem, że trzeba pozbawiać wolności, ale w przypadku pomyłki można zwolnić skazanego i w ten sposób chociaż załagodzić skutki błędu, który jednak nie paraliżuje wymiaru sprawiedliwości. Po wykonaniu kary śmierci jest to w ogóle niemożliwe. >Jak złagodzisz pomyłkę która spowoduje skutki nieodwracalne >??!! Może będziemy zatrzymywać ludzi uwolnionych spod zarzutów w więzieniach na 20 lat, bo może kiedys wyjdzie że sąd się pomylił i są winni, najwyżej niewinnym się zapłaci jakieś odszkodowanie.
Nie. Sąd ma skazywać na pozbawienie wolności i nie bać się paraliżująco możliwości pomyłki. Ale kara śmierci to za duża cena. Zresztą, nawet gdyby to nie była pomyłka, to legalne zabijanie jest złe i słusznie odchodzi do lamusa. A poza tym, groźba pomyłki to tylko jeden z antyśmiercioniośnych argumentów przemawiający do ludzi. Jest dużo więcej argumentów przeciwko karze śmierci.
>>Taki np. Jan Paweł II był abolicjonistą. Jest to nierozwiązany spór, więc nie wszczynaj tutaj kolejnego, łatwo rozwiązywalnego na moją korzyść. Co do Wolniewicza, to nie będę polemizował z klimatami mikkowskiej utopii, w której państwo właściwie nie istnieje, a niewidzialna ręka rynku sama nosi kule w odpowiednim kierunku. >utopia to była marksistowska co życie udowodniło, co do mikkowskiej to musisz się zdecydować czy rozmawiamy o karze śmierci, czy o ekonomi która jest zbudowana na austriackiej szkole ekonomii przez m.in. noblistę
Rozmawiamy o mikkowskiej utopii, w której wolność jest pojmowana jako kompletny chaos. Nie ma w ogóle państwa, bo niewidzialna ręka wszystko ułozy sama, zarówno gospodarkę, jak i to że bandziory latające z bronią będą zabijać tylko w słusznej sprawie. A tymczasem wolność uzyskałoby 5% społeczeństwa uciskając całą resztę i zabijając z nudów.
>>Przeraża, że tacy skruszeni, przemienieni ludzie nie mogą z powrotem żyć na świecie i są skazywani zupełnie legalnie na śmierć, po tak długim czasie oczekiwania. Trzeba likwidować bandytyzm i jego przyczyny, a nie ludzi. >a kto Ci powiedział że skruszony? dla mnie skruszony człowiek mówi przepraszam, no a właśnie bandytyzm został zlikwidowany
Bandytyzm nie został zlikwidowany. Od tego jest resocjalizacja i prewencja. Zabity został człowiek. Skruszony człowiek. I nawrócony (wg znaczenia jakie to słowo powinno zawierać naprawdę).
>>No to ci się źle wydaje. Bo w sądownictwie o ludzkie życie bądź jego zgaszenie chodzi tylko w przypadku ius gladii. >a może zostawisz to sądowi ?? no tak tyle że jak sąd wydaje decyzję niezgodną z Twoimi etycznymi widzimisiami to tym gorzej dla sądu. Józek zwany Stalinem też tak uważał.
Nie zostawię sądowi tworzenia mojej opinii. Ją ukształtowałem samodzielnie, bez sądu i jest ona taka, twoja inna. Tylko że ja opieram swoją na obiektywnych przemyśleniach, a nie skrajnie subiektywnej i emocjonalnej postawie.
>>Mówię o etyce humanistycznej, niewiększościowej i opartej nie na mrzonkach, tylko rozważaniach wolnych od dogmatów. >no popatrz ja też wypowiadam się w oparciu o nią
Nie, ponieważ twoja opiera się o dogmat mikkowskiej utopii libertariańskiej, a moja o wolne myślenie. Choć tego toku myślenia nie podziela większość. Ale widać ta znienawidzona przez Mikkego chołota i motłoch jednak poglądy w sprawie kary śmierci ma przez kolibrów pożądane.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > A co ty chcesz od poprawności? Wolisz niepoprawność, proszę bardzo.nie lubie unifikacji , wolę indywidualizm, czego w politpoprawności nieuświadczysz > Nie. Sąd ma skazywać na pozbawienie wolności i nie bać się paraliżująco możliwości pomyłki.jakoś nie słyszałem żeby sądy bały się wydawać karę śmierci > Ale kara śmierci to za duża cena.dla kogo? dla Ciebie? > Zresztą, nawet gdyby to nie była pomyłka, to legalne zabijanie jest złe i słusznie odchodzi do lamusa.morlnie może i masz rację prawnie moim zdaniem nie > A poza tym, groźba pomyłki to tylko jeden z antyśmiercioniośnych argumentów przemawiający do ludzi. Jest dużo więcej argumentów przeciwko karze śmierci.no to dwaj je na tapetę  > Rozmawiamy o mikkowskiej utopii, w której wolność jest pojmowana jako kompletny chaos. Nie ma w ogóle państwa, bo niewidzialna ręka wszystko ułozy sama, zarówno gospodarkę, jak i to że bandziory latające z bronią będą zabijać tylko w słusznej sprawie. A tymczasem wolność uzyskałoby 5% społeczeństwa uciskając całą resztę i zabijając z nudów.jak nie wiesz o czym mówisz to lepiej nie mów. Pamiętaj że to milczenie jest złotem > Bandytyzm nie został zlikwidowany. Od tego jest resocjalizacja i prewencja. Zabity został człowiek. Skruszony człowiek. I nawrócony (wg znaczenia jakie to słowo powinno zawierać naprawdę).dla mnie nie m nawrócenia bez skruchy i żałowania win, a tego nie było > Nie zostawię sądowi tworzenia mojej opinii. Ją ukształtowałem samodzielnie, bez sądu i jest ona taka, twoja inna. Tylko że ja opieram swoją na obiektywnych przemyśleniach, a nie skrajnie subiektywnej i emocjonalnej postawie.troszkę tu się pogubiłeś , bo albo to Twoja opinia albo obietywna, poza tym miej sobie opinię jaką chcesz, tu chodzi o kompetencje sądu. Ja uważam że sąd (w sensie prawnym) może orzekać o karze śmierci i tyle, a oczywistym jest że mam swoje opinie na konkretne przypadki często odmienne od sądu > Nie, ponieważ twoja opiera się o dogmat mikkowskiej utopii libertariańskiej, a moja o wolne myślenie. Choć tego toku myślenia nie podziela większość. Ale widać ta znienawidzona przez Mikkego chołota i motłoch jednak poglądy w sprawie kary śmierci ma przez kolibrów pożądane.mieszasz pojęcia i poglądy, poczytaj najpiew o libertarianach
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >A co ty chcesz od poprawności? Wolisz niepoprawność, proszę bardzo.> nie lubie unifikacji , wolę indywidualizm, czego w politpoprawności nieuświadczyszJa inaczej pojmuje indywidualizm, nie jako oderwanie od etyki. A rozwój myśli, wykształcenie tolerancji i inne osiągnięcia postępu mentalnego, to nie żadna unifikacja. A co do wolności, poczytaj trochę tekstów o niej, np. w Racjonaliście. Twoja wolność może ograniczać innych wolność. Twoja wolność do zabijania (posiadanie broni) może być wykorzystana przeciwko tobie. Dlatego najpierw trzeba ułożyć zasady, także wykształcić pewną poprawność polityczną (bo ja się będę upierał, że to pozytywne słowo) i działać etycznie, żeby wolność i indywidualizm miały szanse zaistnieć. > >Nie. Sąd ma skazywać na pozbawienie wolności i nie bać się paraliżująco możliwości pomyłki.> jakoś nie słyszałem żeby sądy bały się wydawać karę śmierciJak ty mydlisz w tym fragmencie. Coś strasznego. Ja piszę, że kara śmierci jest nieodwołalna i nie da się jej załagodzić po wykonaniu i m.in. dlatego jest niedopuszczalna. Ty na to wpierw naginasz, że w takim razie sąd w ogóle nie powinien karać, bo zawsze jest możliwa pomyłka. Bez sensu, bo napisałem wyraźnie że sąd musi karać bez strachu o ewentualną pomyłkę. Tylko, że w przypadku kary śmierci cena ewentualnej pomyłki jest za wysoka i kompletnie nie do rekompensaty. A ty na to, że każda kara jest nieodwołalna. A później, że sądy się nie boją wydawania kary śmierci - tak jak by to miało coś wspólnego z tym co napisałem. Nie baw się w sztuczki, tylko odpisuj precyzyjnie i na temat. > >Ale kara śmierci to za duża cena.> dla kogo? dla Ciebie?Dla normalnych ludzi. Jeżeli dla ciebie śmierć to nie jest duża cena, to coś z tobą nie tak. > >Zresztą, nawet gdyby to nie była pomyłka, to legalne zabijanie jest złe i słusznie odchodzi do lamusa.> morlnie może i masz rację prawnie moim zdaniem nieJak ty chcesz prawo odciąć od moralności to rzeczywiście nie ma o czym mówić. > >A poza tym, groźba pomyłki to tylko jeden z antyśmiercioniośnych argumentów przemawiający do ludzi. Jest dużo więcej argumentów przeciwko karze śmierci.> no to dwaj je na tapetę  Dałem w innych postach, placownik dał, w wątku o karze śmierci jest dużo, na stronach abolicjonistów. Szukaj, a znajdziesz. > >Rozmawiamy o mikkowskiej utopii, w której wolność jest pojmowana jako kompletny chaos. Nie ma w ogóle państwa, bo niewidzialna ręka wszystko ułozy sama, zarówno gospodarkę, jak i to że bandziory latające z bronią będą zabijać tylko w słusznej sprawie. A tymczasem wolność uzyskałoby 5% społeczeństwa uciskając całą resztę i zabijając z nudów.> jak nie wiesz o czym mówisz to lepiej nie mów. Pamiętaj że to milczenie jest złotemWiem, o czym mówię, bo słyszałem i czytałem wypociny Mikkego i wiem, jak on sobie wyobraża wolny świat. Wnioski końcowe natomiast są moje, a wiem co myślę. Ty za to możesz pomilczeć, jak tak kochasz złoto. > >Bandytyzm nie został zlikwidowany. Od tego jest resocjalizacja i prewencja. Zabity został człowiek. Skruszony człowiek. I nawrócony (wg znaczenia jakie to słowo powinno zawierać naprawdę).> dla mnie nie m nawrócenia bez skruchy i żałowania win, a tego nie byłoTutaj obaj kręcimy w kółko. To nierozstrzygalny spór. > >Nie zostawię sądowi tworzenia mojej opinii. Ją ukształtowałem samodzielnie, bez sądu i jest ona taka, twoja inna. Tylko że ja opieram swoją na obiektywnych przemyśleniach, a nie skrajnie subiektywnej i emocjonalnej postawie.> troszkę tu się pogubiłeś , bo albo to Twoja opinia albo obietywna, poza tym miej sobie opinię jaką chcesz, tu chodzi o kompetencje sądu. Ja uważam że sąd (w sensie prawnym) może orzekać o karze śmierci i tyle, a oczywistym jest że mam swoje opinie na konkretne przypadki często odmienne od sąduNie pogubiłem się. To moja opinia, ale ukształtowana na obiektywnej emocjonalnie bazie myślenia, a nie na skwaszonym z góry gruncie, który uniemożliwia swobodę dociekań. > >Nie, ponieważ twoja opiera się o dogmat mikkowskiej utopii libertariańskiej, a moja o wolne myślenie. Choć tego toku myślenia nie podziela większość. Ale widać ta znienawidzona przez Mikkego chołota i motłoch jednak poglądy w sprawie kary śmierci ma przez kolibrów pożądane.> mieszasz pojęcia i poglądy, poczytaj najpiew o libertarianachMoże troszkę naciągnąłem z tym libertarianizmem. Jednak wszyscy wiemy, że Mikkemu blisko do tego nurtu, jeśli chodzi o sprawy właśnie posiadania broni, wolności gospodarczej i w ogóle marginalizacji instytucji państwa, a o tym pisaliśmy w tym miejscu.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | no cóż każdy z nas inaczej pojmuje wolność, ale między innymi dlatego dążę do tego żeby z wolnością szła odpowiedzialność, a w niektórych przypadkach odpowiedzialność ostateczna.
> Tylko, że w przypadku kary śmierci cena ewentualnej pomyłki jest za wysoka i kompletnie nie do rekompensaty. A ty na to, że każda kara jest nieodwołalna. A później, że sądy się nie boją wydawania kary śmierci - tak jak by to miało coś wspólnego z tym co napisałem. Nie baw się w sztuczki, tylko odpisuj precyzyjnie i na temat.
to nie jest sztuczka tylko przekonanie że sąd w ogóle ma się nie bać wagi sprawy, obojętnie w jakiej sprawiewydaje decyzję, bo zauważ są przypadki odwrotne że wiadomo że ktoś zabił ale nie ma dowodów i sąd musi takiego człowieka puścić na wolność. Dla mnie sąd ma podjąć decyzję najsprawiedliwszą to raz. Dwa bez znaczenia kogo sądzi to dwa. Bez znaczenia jaki wyrok daje to 3. Zaś po cztery powinno być w kodeksie karnym kara śmierci.
Co do kary śmierci mozemy się spierać na dwóch płaszczyznach - moralnej i prawnej, bo jakakolwiek łączność tych dwóch czyni dyskusję dosyć ciężką. Pod względem prawnym nie widzę żadnych przeciwwskazań. Zaś w sferze moralnej i ja mam obiekcje , ale Twoje argumenty mnie nie przekonują , szczególnie jak się używa argumentów prawnych do popierania tez moralnych.
>Dla normalnych ludzi. Jeżeli dla ciebie śmierć to nie jest duża cena, to coś z tobą nie tak.
no cóż dla morderców jest ona w sam raz - tak już mój typ ma
>Jak ty chcesz prawo odciąć od moralności to rzeczywiście nie ma o czym mówić.
moralność zapewniamy wysokimi kwalifikacjami sędziów
>Wiem, o czym mówię, bo słyszałem i czytałem wypociny Mikkego i wiem, jak on sobie wyobraża wolny świat. Wnioski końcowe natomiast są moje, a wiem co myślę. Ty za to możesz pomilczeć, jak tak kochasz złoto.
proponuję przeczytać jeszcze raz
>Może troszkę naciągnąłem z tym libertarianizmem. Jednak wszyscy wiemy, że Mikkemu blisko do tego nurtu, jeśli chodzi o sprawy właśnie posiadania broni, wolności gospodarczej i w ogóle marginalizacji instytucji państwa, a o tym pisaliśmy w tym miejscu.
konserwatywny-liberalizm różni się od libertarianizmu, zaś bardzo silnie się akcentuje ograniczenie państwa do minimum z jednoczesnym przeniesieniem kompetencji do samorządów i tak np. jeżeli jakaś społeczność ma potrzebę zwiększenia liczby policji to się składa i zwiększa - proste i genialne.
tak poza tym to Korwin nie jest jedynym ideologiem tego nurtu - są jeszcze np. Kisiel, Ziemkiewicz, Michalkiewicz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > no cóż każdy z nas inaczej pojmuje wolność, ale między innymi dlatego dążę do tego żeby z wolnością szła odpowiedzialność, a w niektórych przypadkach odpowiedzialność ostateczna.Skoro ostateczna to wprowadzasz absolutystyczne kryterium. A takie nie może wynikać ze zrozumienia, że każdy z nas inaczej pojmuje wolność. Zresztą tu nie tyle chodzi o wolność, lecz o godność i szacunek dla człowieka, dla istoty ludzkiej, na której zbrodnia zawsze jest zła i nie może być usprawiedliwiona. Ale o tym już nie chcę pisać. > > Tylko, że w przypadku kary śmierci cena ewentualnej pomyłki jest za wysoka i kompletnie nie do rekompensaty. A ty na to, że każda kara jest nieodwołalna. A później, że sądy się nie boją wydawania kary śmierci - tak jak by to miało coś wspólnego z tym co napisałem. Nie baw się w sztuczki, tylko odpisuj precyzyjnie i na temat.> to nie jest sztuczka tylko przekonanie że sąd w ogóle ma się nie bać wagi sprawy, obojętnie w jakiej sprawiewydaje decyzję, bo zauważ są przypadki odwrotne że wiadomo że ktoś zabił ale nie ma dowodów i sąd musi takiego człowieka puścić na wolność. Dla mnie sąd ma podjąć decyzję najsprawiedliwszą to raz. Dwa bez znaczenia kogo sądzi to dwa. Bez znaczenia jaki wyrok daje to 3. Zaś po cztery powinno być w kodeksie karnym kara śmierci.Na ostatni punkt się nie zgadzam, bo ja tej możliwości pomyłki nie potrafię spokojnie położyć obok legalizacji akurat kary śmierci. No nie da rady. > Co do kary śmierci mozemy się spierać na dwóch płaszczyznach - moralnej i prawnej, bo jakakolwiek łączność tych dwóch czyni dyskusję dosyć ciężką. Pod względem prawnym nie widzę żadnych przeciwwskazań. Zaś w sferze moralnej i ja mam obiekcje , ale Twoje argumenty mnie nie przekonują , szczególnie jak się używa argumentów prawnych do popierania tez moralnych.To wynika z tego, że dla mnie prawo nie może być oderwane od moralności. Przecież nawet gdyby wykazano, że rozciąganie ciała, kruszenie kości i przyduszanie blokiem z kolcami odstraszają i zmniejszają przestępczość, to i tak kary te byłyby niedopuszczalne ze względów moralnych właśnie. Prawo to potwierdza i tę moralność gwarantuje. Kara śmierci natomiast jest z gatunku wyżej wymienionych. > >Dla normalnych ludzi. Jeżeli dla ciebie śmierć to nie jest duża cena, to coś z tobą nie tak.> no cóż dla morderców jest ona w sam raz - tak już mój typ maDla żadnego człowieka kara śmierci nie jest w sam raz. Cywilizacja już się odwróciła od barbarzyńskich metod. Ja to nazwę postępem, ty poprawnością polityczną. Nie przekonam cię. > >Jak ty chcesz prawo odciąć od moralności to rzeczywiście nie ma o czym mówić.> moralność zapewniamy wysokimi kwalifikacjami sędziówNajpierw stwórzmy prawo zapewniające moralność orzeczeń, bo to według niego wykwalifikowani siędziowie wydają werdykty. > >Wiem, o czym mówię, bo słyszałem i czytałem wypociny Mikkego i wiem, jak on sobie wyobraża wolny świat. Wnioski końcowe natomiast są moje, a wiem co myślę. Ty za to możesz pomilczeć, jak tak kochasz złoto.> proponuję przeczytać jeszcze razPrzeczytałem, co dalej? > >Może troszkę naciągnąłem z tym libertarianizmem. Jednak wszyscy wiemy, że Mikkemu blisko do tego nurtu, jeśli chodzi o sprawy właśnie posiadania broni, wolności gospodarczej i w ogóle marginalizacji instytucji państwa, a o tym pisaliśmy w tym miejscu.> konserwatywny-liberalizm różni się od libertarianizmu, zaś bardzo silnie się akcentuje ograniczenie państwa do minimum z jednoczesnym przeniesieniem kompetencji do samorządów i tak np. jeżeli jakaś społeczność ma potrzebę zwiększenia liczby policji to się składa i zwiększa - proste i genialne.> tak poza tym to Korwin nie jest jedynym ideologiem tego nurtu - są jeszcze np. Kisiel, Ziemkiewicz, MichalkiewiczJanusz KORWIN-MIKKE - Wydawca i Redaktor Naczelny "Najwyższego CZASU!" Członek Rady Sygnatariuszy i Straży UPR. Miłośnik brydża, szachów i go. Człowiek, który zaszczepił libertarianizm na niezbyt żyznym polskim gruncie. Do JKM proszę pisać na adres redakcji.Taki wpis znalazłem na stronie pisma Najwyższy Czas. Jak odpowiesz, że nie wiedzą co piszą, to ci napiszę, kto jest redaktorem naczelnym owego pisma. Zatem z tym libertarianizmem to nie przegiąłem chyba tak bardzo... A co do konserwatywnego-liberalizmu to co z tego, że Michalkiewicz (kumpel Mikkego z UPR) i Ziemkiewicz (mistrz bufonady, nie wiem za co tak ceniony) go reprezentują?!
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Na ostatni punkt się nie zgadzam, bo ja tej możliwości pomyłki nie potrafię spokojnie położyć obok legalizacji akurat kary śmierci. No nie da rady.
ale na ewentualne ponowne morderstwo to już możesz spokojnie pozwolić
>To wynika z tego, że dla mnie prawo nie może być oderwane od moralności. Przecież nawet gdyby wykazano, że rozciąganie ciała, kruszenie kości i przyduszanie blokiem z kolcami odstraszają i zmniejszają przestępczość, to i tak kary te byłyby niedopuszczalne ze względów moralnych właśnie. Prawo to potwierdza i tę moralność gwarantuje. Kara śmierci natomiast jest z gatunku wyżej wymienionych.
moim zdanie nie
>Dla żadnego człowieka kara śmierci nie jest w sam raz. Cywilizacja już się odwróciła od barbarzyńskich metod. Ja to nazwę postępem, ty poprawnością polityczną. Nie przekonam cię.
takimi argumentami nie
>Najpierw stwórzmy prawo zapewniające moralność orzeczeń, bo to według niego wykwalifikowani siędziowie wydają werdykty.
wg jakiej moralności chcesz tworzyć prawo Twojej, większości, czy może jeszcze jakiejś innej ?? Prawo ma być prawem, a moralność ma być w sędziach - moralność na miarę nszego społeczeństwa.
>Przeczytałem, co dalej?
spróbuj zrozumieć
to że coś zaszczepił nie znaczy że jest tego przedstawicielem
zaś nie wiem kogo Ty cenisz jako przedstawiciela myśli filozoficzno-politycznej ale nie widzę wielkiej ilości osób w Polsce które dorastają do pięt Michalkiewiczowi czy Ziemkiewiczowi no i Korwinowi oczywiście
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> nie widzę wielkiej ilości osób w Polsce które dorastają do pięt Michalkiewiczowi Nie wiem gdzie Michalkiewicz trzyma pięty, aby osiągać taką głębię myśli (linki do próbek zamieszczam poniżej). Głębia ta kojarzy mi się jednak z szambem. Zamiast takiej głębi wolę choćby nawet płycizny, za to mniej aromatyczne. www.naszawitryna.pl/jedwabne_757.htmlwww.naszawitryna.pl/jedwabne_749.html Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | no i gdzie niby Michalkiewicz się myli lub pisze nieprawdę ??
prawda w oczy kole??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) | >no i gdzie niby Michalkiewicz się myli lub pisze nieprawdę ?? >prawda w oczy kole??
No dobrze. Przebrałem się w ubranie robocze, założyłem maskę gazową i zaczerpnąłem pełną garścią ze skarbnicy mądrości Michalkiewicza. Popatrz co wyłowiłem z jego polemiki z poglądem, że w Polsce istnieje antysemityzm bez Żydów. Oczywiście nasz mędrzec reprezentuje pogląd przeciwny. Nie to, żeby w Polsce nie było antysemityzmu, o nie. Oponuje przeciwko tezie, że jest to antysemityzm bez Żydów. I błyskotliwie argumentuje:
Taki np. pan red. Adam Michnik sam jeden starczy - bo ja wiem? - może nawet za milion zwyczajnych Żydów
Nie precyzuje jednak jakie to cechy Pana Redaktora decydują o tej jego nadzwyczajnej wartości, pozostawiając ocenę rozpalonej wyobraźni czytelnika. Może to niezwykła czystość rasy, może niezłomne przywiązanie do religii mojżeszowej, a może zasługi dla kultury żydowskiej?
Czy Pan Michalkiewicz się myli? Czy pisze nieprawdę? Ależ Boże uchowaj. On tylko insynuuje. Czyni to w sposób inteligentny, bo jest człowiekiem nadzwyczaj inteligentnym, być może dorównującym inteligencją nawet doktorowi Goebbelsowi, który przecież głupi nie był .
Myśl polityczno-filozoficzna Michalkiewicza? Śmiech w masce gazowej to masochizm. Ja masochistą nie jestem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | no to widocznie jesteś nieodrodnym uczniem Michalkiewicza bo tylko jakieś insynuacje wypisujesz, a żadnych konkretów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | no i czego ten artykuł dowodzi? Argumenty są jasne a czy się zgadzamy czy nie to jest nasza sprawa. Ja mam w tej sprawie inne zdanie i choć dostrzegam wady WOŚP to uważam że jest to jedna z lepszych akcji w Polsce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Już w drugim akapicie Twój faworyt usiłuje zrobić czytelnikom wodę z mózgu przeprowadzając następujące rozumowanie:
1.Rząd już raz na zakupy sprzętu medycznego zebrał 2.Gdyby wystąpił z żądaniem dodatkowego podatku lud mógłby się zbuntować 3. Jeśli jednak zrobi to w formie odlotowej zabawy, to lud nie tylko, że się nie buntuje, ale jeszcze na ochotnika biega z puszkami, do których inni wrzucają datki - nie na "państwo", uchowaj Boże.
Wniosek powinien każdemu nasunąć się sam. Owsiak to po prostu zakamuflowany rządowy poborca podatkowy. Zważywszy, że tegoroczna Orkiestra jest już czternastą, można by dodać, że poborca wielce efektywny i apolityczny skoro z jego usług korzystało już tyle rządów. Dziwny to jednak poborca, który miast przekazać całość zakupionej ze zgromadzonych środków aparatury medycznej na własność szpitalom, część z niej przekazuje im jedynie w użytkowanie. A potem jeszcze interesuje się tym jak w rzeczywistości jest ona użytkowana. I odbiera ją tym, którzy użytkują ją w sposób nieefektywny. Ale takimi niuansami nie warto zawracać głowy czytelnikowi, gdyż psułyby one klarowny obraz całości.
W trzecim akapicie pióro Twojego ulubionego "publicysty" nieco się pogubiło i wyprodukowało takie oto zdanie: Pan Jerzy Owsiak jest takim fletem współczesnego szczurołapa, więc nic dziwnego, że cieszy się szczególnymi jego względami.. Flet się cieszy? Owsiak? Szczurołap? Nie wiadomo.
Nie jest to takie istotne, gdyż autor odkłada flet na bok, podobnie jak i koncepcję Owsiaka-poborcy podatkowego i zabiera się za Telewizję. Tą publiczną. Publiczna to ta co ma misję. Misja w telewizji publicznej kojarzy się jednak Michalkiewiczowi co najwyżej z telewizyjnymi relacjami o misjonarzach walczących z zabobonem na Czarnym Lądzie. Naszymi polskimi misjonarzami. Czystej krwi. Nic więc dziwnego, że telewizyjna relacja z akcji Owsiaka to w oczach Michalkiewicza po prostu bezpłatna reklama. Trwająca, co skrupulatnie policzył, 7 godzin i 45 minut. Na tym kończą się fakty a zaczynają domysły. Domysły nie dotyczą bynajmniej oglądalności tego programu, lecz kosztów jego emisji i produkcji. Autor domyśla się, że koszty te pozostają w jakiejś proporcji do środków zebranych w wyniku akcji Owsiaka. Jaka to proporcja? Tutaj Autor mruży oko i zaprasza czytelnika do współudziału w domysłach.
Domysły domysłami, lecz nie ma to jak rzetelna kontrola. A z tą, jak wyjawia Twój tytan myśli filozoficzno-politycznej jest w Fundacji Owsiaka tragicznie. Otóż Fundacja jako organizacja pożytku publicznego winna mieć, i tu cytat z ustaleń Michalkiewicza : statutowy, kolegialny organ kontroli, "odrębny od organu zarządzającego" tzn. m.in., że członkowie tego organu kontrolnego "nie mogą być członkami organu zarządzającego ani pozostawać z nimi w stosunku pokrewieństwa, powinowactwa lub podległości z tytułu zatrudnienia". A tymczasem Komisja Rewizyjna, czyli organ kontrolny w Fundacji Owsiaka jest powoływana przez Konwent Fundatorów w skład którego wchodzą między innymi, o zgrozo, osoby tworzące Zarząd Fundacji, czyli Jerzy Owsiak, Bogdan Maruszewski i Lidia Owsiakowi. Kto wchodzi w skład Komisji Rewizyjnej? To nie jest już ważne. Fakt, że Konwent Fundatorów powołuje Komisję Rewizyjną stanowi wystarczający powód do snucia rozważań na temat niezawisłości Sądu Rejestrowego, który zarejestrował Fundację w oparciu o statut zawierający takie właśnie ustalenia. To że Owsiak poddaje działalność fundacji rok w rok zewnętrznemu audytowi, to że aby uzyskać zezwolenie na odbycie kolejnej zbiórki pieniędzy musi dokładnie rozliczyć w MSWiA wyniki poprzedniej zbiórki dla Michalkiewicza nie ma oczywiście żadnego znaczenia.
>no i czego ten artykuł dowodzi? Argumenty są jasne a czy się zgadzamy czy nie to jest nasza sprawa
Nie dostrzegam w tym tekście żadnych argumentów. Wyłącznie insynuacje. I flet.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Już w drugim akapicie Twój faworyt usiłuje zrobić czytelnikom wodę z mózgu przeprowadzając następujące rozumowanie: > 1.Rząd już raz na zakupy sprzętu medycznego zebrał
no bo zebrał - ZUS słyszałeś o takiej instytucji ??
> 2.Gdyby wystąpił z żądaniem dodatkowego podatku lud mógłby się zbuntować
a co niby nie? przecież wszyscy politycy gadają o obniżeniu podatków
> 3. Jeśli jednak zrobi to w formie odlotowej zabawy, to lud nie tylko, że się nie buntuje, ale jeszcze na ochotnika biega z puszkami, do których inni wrzucają datki - nie na "państwo", uchowaj Boże.
proste dlatego daje czas antenowy i pracowników którzy drożej kosztują niż zebrane datki
> Wniosek powinien każdemu nasunąć się sam. Owsiak to po prostu zakamuflowany rządowy poborca podatkowy. Zważywszy, że tegoroczna Orkiestra jest już czternastą, można by dodać, że poborca wielce efektywny i apolityczny skoro z jego usług korzystało już tyle rządów. Dziwny to jednak poborca, który miast przekazać całość zakupionej ze zgromadzonych środków aparatury medycznej na własność szpitalom, część z niej przekazuje im jedynie w użytkowanie. A potem jeszcze interesuje się tym jak w rzeczywistości jest ona użytkowana. I odbiera ją tym, którzy użytkują ją w sposób nieefektywny. Ale takimi niuansami nie warto zawracać głowy czytelnikowi, gdyż psułyby one klarowny obraz całości.
no cóż Michalkiewicz przedstawia swój punkt widzenia, a Ty swój
> W trzecim akapicie pióro Twojego ulubionego "publicysty" nieco się pogubiło i wyprodukowało takie oto zdanie: Pan Jerzy Owsiak jest takim fletem współczesnego szczurołapa, więc nic dziwnego, że cieszy się szczególnymi jego względami.. Flet się cieszy? Owsiak? Szczurołap? Nie wiadomo.
no wiesz feletony Michalkiewicza są na pewnym poziomie intelektualnym, ale już wyjaśniam - Szczurołap to państwo, a flet to Owsiak. Owsiak jako użyteczne narzędzie /flet/ cieszy się państwowymi /szczurołapa/ względami. Poniał czy tłumaczyć dalej ??
> Nie jest to takie istotne, gdyż autor odkłada flet na bok, podobnie jak i koncepcję Owsiaka-poborcy podatkowego i zabiera się za Telewizję. Tą publiczną. Publiczna to ta co ma misję. Misja w telewizji publicznej kojarzy się jednak Michalkiewiczowi co najwyżej z telewizyjnymi relacjami o misjonarzach walczących z zabobonem na Czarnym Lądzie. Naszymi polskimi misjonarzami. Czystej krwi. Nic więc dziwnego, że telewizyjna relacja z akcji Owsiaka to w oczach Michalkiewicza po prostu bezpłatna reklama. Trwająca, co skrupulatnie policzył, 7 godzin i 45 minut. Na tym kończą się fakty a zaczynają domysły. Domysły nie dotyczą bynajmniej oglądalności tego programu, lecz kosztów jego emisji i produkcji. Autor domyśla się, że koszty te pozostają w jakiejś proporcji do środków zebranych w wyniku akcji Owsiaka. Jaka to proporcja? Tutaj Autor mruży oko i zaprasza czytelnika do współudziału w domysłach. > Domysły domysłami, lecz nie ma to jak rzetelna kontrola. A z tą, jak wyjawia Twój tytan myśli filozoficzno-politycznej jest w Fundacji Owsiaka tragicznie. Otóż Fundacja jako organizacja pożytku publicznego winna mieć, i tu cytat z ustaleń Michalkiewicza : statutowy, kolegialny organ kontroli, "odrębny od organu zarządzającego" tzn. m.in., że członkowie tego organu kontrolnego "nie mogą być członkami organu zarządzającego ani pozostawać z nimi w stosunku pokrewieństwa, powinowactwa lub podległości z tytułu zatrudnienia". A tymczasem Komisja Rewizyjna, czyli organ kontrolny w Fundacji Owsiaka jest powoływana przez Konwent Fundatorów w skład którego wchodzą między innymi, o zgrozo, osoby tworzące Zarząd Fundacji, czyli Jerzy Owsiak, Bogdan Maruszewski i Lidia Owsiakowi. Kto wchodzi w skład Komisji Rewizyjnej? To nie jest już ważne. Fakt, że Konwent Fundatorów powołuje Komisję Rewizyjną stanowi wystarczający powód do snucia rozważań na temat niezawisłości Sądu Rejestrowego, który zarejestrował Fundację w oparciu o statut zawierający takie właśnie ustalenia. To że Owsiak poddaje działalność fundacji rok w rok zewnętrznemu audytowi, to że aby uzyskać zezwolenie na odbycie kolejnej zbiórki pieniędzy musi dokładnie rozliczyć w MSWiA wyniki poprzedniej zbiórki dla Michalkiewicza nie ma oczywiście żadnego znaczenia. >>no i czego ten artykuł dowodzi? Argumenty są jasne a czy się zgadzamy czy nie to jest nasza sprawa > Nie dostrzegam w tym tekście żadnych argumentów. Wyłącznie insynuacje. I flet.
no i tyle się napisałeś ale jakichś zarzutów nierzetelności nie postawiłeś, a Michalkiewicz jako publicysta ma prawo snuć domysły, zaś czy Ty się z nimi zgodzisz to Twoja sprawa.
Po prostu Twoja wypowiedź to typowe "a u was biją murzynów"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Na ostatni punkt się nie zgadzam, bo ja tej możliwości pomyłki nie potrafię spokojnie położyć obok legalizacji akurat kary śmierci. No nie da rady. >ale na ewentualne ponowne morderstwo to już możesz spokojnie pozwolić
Zupełnie nie wierzysz w resocjalizację i z tego poziomu ze mną dyskutujesz. Musielibyśmy najpierw roztrzygnąć podstawy sporu, a mnie się jakoś nie chce.
>>To wynika z tego, że dla mnie prawo nie może być oderwane od moralności. Przecież nawet gdyby wykazano, że rozciąganie ciała, kruszenie kości i przyduszanie blokiem z kolcami odstraszają i zmniejszają przestępczość, to i tak kary te byłyby niedopuszczalne ze względów moralnych właśnie. Prawo to potwierdza i tę moralność gwarantuje. Kara śmierci natomiast jest z gatunku wyżej wymienionych. >moim zdanie nie
No to nie.
>>Dla żadnego człowieka kara śmierci nie jest w sam raz. Cywilizacja już się odwróciła od barbarzyńskich metod. Ja to nazwę postępem, ty poprawnością polityczną. Nie przekonam cię. >takimi argumentami nie
Jak wyżej.
>>Najpierw stwórzmy prawo zapewniające moralność orzeczeń, bo to według niego wykwalifikowani siędziowie wydają werdykty. >wg jakiej moralności chcesz tworzyć prawo Twojej, większości, czy może jeszcze jakiejś innej ?? Prawo ma być prawem, a moralność ma być w sędziach - moralność na miarę nszego społeczeństwa.
A prawo sobie wylosujemy? Czy będziemy mordować za byle co? Trzeba na jakiejś płaszczyźnie je zbudować. Musi to być płaszczyzna moralności.
>>Przeczytałem, co dalej? >spróbuj zrozumieć
Zrozumiałem, co teraz?
>to że coś zaszczepił nie znaczy że jest tego przedstawicielem
No jasne, tylko jakoś o przedstawicielach socjalizmu nie piszą, że zaszczepili neoliberalizm. Poza tym nie ma o czym mówić, bo pisałem tylko o idei zmniejszenia roli państwa, a ten ogólny slogan jest niezaprzeczalnie wspólny dla ultrakolibrów i libertarian.
>zaś nie wiem kogo Ty cenisz jako przedstawiciela myśli filozoficzno-politycznej ale nie widzę wielkiej ilości osób w Polsce które dorastają do pięt Michalkiewiczowi czy Ziemkiewiczowi no i Korwinowi oczywiście
Nie mam swoich ulubionych mentorów. Staram się dużo czytać. Na razie wciąż kształtuję samą bazę światopoglądową. Mimo to już możesz postawić na mnie krzyżyk. Michalkiewicza nigdy nie polubię. Zresztą tu wystarczy ćwierć artykułu samego Michalkiewicza jako argument. Placownik zarzucił linkami. Wystarczy.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>Na ostatni punkt się nie zgadzam, bo ja tej możliwości pomyłki nie potrafię spokojnie położyć obok legalizacji akurat kary śmierci. No nie da rady. >>ale na ewentualne ponowne morderstwo to już możesz spokojnie pozwolić >Zupełnie nie wierzysz w resocjalizację i z tego poziomu ze mną dyskutujesz. Musielibyśmy najpierw roztrzygnąć podstawy sporu, a mnie się jakoś nie chce.
wierzysz tylko w swoje racje i nie słuchasz co Ci inni próbują powiedzieć. Kara śmierci ma być dla tych osobników którzy nie rokują na poprawę, czyli nie ma nadziei na ich resocjalizację i ich wina na obecne środki poznawcze jest 100%.
Właśnie chodzi o to że nałykałeś się propagandy i nie dyskutujesz o meritum tylko powtarzasz poprawne politycznie teksty.
>>>Najpierw stwórzmy prawo zapewniające moralność orzeczeń, bo to według niego wykwalifikowani siędziowie wydają werdykty. >>wg jakiej moralności chcesz tworzyć prawo Twojej, większości, czy może jeszcze jakiejś innej ?? Prawo ma być prawem, a moralność ma być w sędziach - moralność na miarę nszego społeczeństwa. >A prawo sobie wylosujemy? Czy będziemy mordować za byle co? Trzeba na jakiejś płaszczyźnie je zbudować. Musi to być płaszczyzna moralności.
a czy jedno wyklucza drugie ? zaś świat cały czas się zmienia i po to są sędziowie żeby dostosowywać wyroki do obecnych czasów, zaś ustawodawca żeby prawo nadążało za smianami w świeci, co nie znaczy że nie zdarzą się jakieś głupoty które ciągle funkcjonują.
>>>Przeczytałem, co dalej? >>spróbuj zrozumieć >Zrozumiałem, co teraz?
Paragraf 22
>Nie mam swoich ulubionych mentorów. Staram się dużo czytać. Na razie wciąż kształtuję samą bazę światopoglądową. Mimo to już możesz postawić na mnie krzyżyk. Michalkiewicza nigdy nie polubię. Zresztą tu wystarczy ćwierć artykułu samego Michalkiewicza jako argument. Placownik zarzucił linkami. Wystarczy.
uważaj tylko żeby Ci się poglądy nie zmieniały co 4 lata
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Wirujemy w kółko i w miejscu. Wątek chciałby już się przedawnić, tylko czeka na dwóch, co nie wychodzą, bo chcą się jeszcze pokręcić wokół własnej osi. Niech odpocznie, na wieki. Jak Stanley.
dryń, dryń
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) | >Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania. To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza. Ale nie to jest celem działania sądu. Kara też nie. Sąd to nie kat, tylko instytucja publiczna.>
Drogi Budziku. Pomijam kwestię zasadności stosowania kary śmierci, bo na ten temat powiedziano tutaj wystarczająco dużo, chociaż w moim odczuciu było więcej emocji niż argumentów. jeśli natomiast mowa o argumentach, to wolałbym, aby były mocniejsze od tych, które przytaczasz. Bowiem sąd przeprowadzając proces karny działa na podstawie: 1. kodeksu karnego właśnie a nie kodeksu izolacyjnego i resocjalizacyjnego 2. kodeksu postępowania karnego właśnie 3. odbywanie kary (właśnie) przebiega zgodnie z kodeksem karnym (ot co) wykonawczym 4. a że celem działania sądu jest zastosowanie kary świadczy art. 32 " Karami są: 1) grzywna 2) ograniczenie wolności 3) pozbawienie wolności 4) 25 lat pozbawienia wolności 5) dożywotnie pozbawienie wolności
Sąd to rzeczywiście instytucja publiczna, ale jego celem jest stosowanie kar jak najbardziej
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | Oczywiście, że stosuje kary, przecież nie nagrody. Jednak kara jest sposobem jego działania, a nie celem. W działaniu sądu nie chodzi o słodką zemstę, lecz o korzyści dla społeczeństwa, wynikające z izolacji i resocjalizacji osoby, która popełniła przestępstwo.
dryń, dryń
|
|
| | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | Ten post napisałem w trosce o Twoją precycję. >Oczywiście, że stosuje kary, przecież nie nagrody.> No to stosuje kary czy też: >Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania.> Jeszcze ładniej to wygląda dalej: >To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza.> Czyli nie jest od odstraszania ale odstrasza. >Jednak kara jest sposobem jego działania, a nie celem.> Aha! Czyli jednak stosuje kary. > W działaniu sądu nie chodzi o słodką zemstę, lecz o korzyści dla społeczeństwa, wynikające z izolacji i resocjalizacji osoby, która popełniła przestępstwo.> Mówił tu ktoś o słodkiej zemście? Drogi Budziku. Mam nadzieję, że na maturze i wstępnych myśli będziesz formułować w sposób bardziej precyzyjny. Czego Ci życzy ktoś, kto ma to już dawno za sobą.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | >Ten post napisałem w trosce o Twoją precycję. >>Oczywiście, że stosuje kary, przecież nie nagrody.> >No to stosuje kary czy też: >>Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania.>
Stosuje kary pozbawienia wolności, czyli izoluje. Podczas tej izolacji następuje resocjalizacja. Nie ma natomiast na celu odwetu, ani odstraszania.
>Jeszcze ładniej to wygląda dalej: >>To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza.> >Czyli nie jest od odstraszania ale odstrasza.
Oczywiście. Tak jak dentysta nie jest od odstraszania, ale odstrasza. Odstraszanie nie jest celem funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, co nie zmienia faktu, że groźba więzienia ludzi odstrasza. Co tu niby jest nie tak?
> >Jednak kara jest sposobem jego działania, a nie celem.> >Aha! Czyli jednak stosuje kary.
Nigdzie nie napisałem, że sąd nie stosuje kar. To zdanie, jak każde inne, jest poprawne i spójne z resztą moich wypowiedzi.
>> W działaniu sądu nie chodzi o słodką zemstę, lecz o korzyści dla społeczeństwa, wynikające z izolacji i resocjalizacji osoby, która popełniła przestępstwo.> >Mówił tu ktoś o słodkiej zemście?
A czym niby jest kara śmierci, nikomu nie służąca pozytywnie?
>Drogi Budziku. Mam nadzieję, że na maturze i wstępnych myśli będziesz formułować w sposób bardziej precyzyjny.
O swoją precyzję się nie lękam. Boję się tylko, że w komisji może zasiadać ktoś o podobnie nieostrej do twojej. Wtedy polegnę.
>Czego Ci życzy ktoś, kto ma to już dawno za sobą.
Na całe szczęście.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | >>Ten post napisałem w trosce o Twoją precycję.> Jeszcze raz. Tym razem w skrócie >Oczywiście. Tak jak dentysta nie jest od odstraszania, ale odstrasza. Odstraszanie nie jest celem funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, co nie zmienia faktu, że groźba więzienia ludzi odstrasza. Co tu niby jest nie tak Wszystko. Cały Twój wykład jest nieklarowny i momentami sprzeczny: 1. >Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania.> 2. >Stosuje kary pozbawienia wolności, czyli izoluje> 3. >Nie ma natomiast na celu odwetu, ani odstraszania.> 4. >To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza.>
Czy nie widzisz co piszesz? I następne wypierasz się czegoś, co mam na piśmie:
>Nigdzie nie napisałem, że sąd nie stosuje kar. To zdanie, jak każde inne, jest poprawne i spójne z resztą moich wypowiedzi.> Czy w moim komputerze jest coś inaczej niż w Twoim? Raz jeszcze cytuję: >>Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania. (Budzik (moderator) 15.12.2005 19.01.)>
>>Drogi Budziku. Mam nadzieję, że na maturze i wstępnych myśli będziesz formułować w sposób bardziej precyzyjny. >O swoją precyzję się nie lękam. Boję się tylko, że w komisji może zasiadać ktoś o podobnie nieostrej do twojej.> Co mojej? Domyślam się, że precyzji, ale mogłeś to napisać bardziej precyzyjnie. > Wtedy polegnę.> Polegniesz, jeżeli komisja patrzeć będzie nie na zasób zgromadzonej wiedzy, lecz na jej dogłębne rozumienie >>Czego Ci życzy ktoś, kto ma to już dawno za sobą. >Na całe szczęście.> Pewnie to będzie zaskoczenie, ale tutaj się z Tobą zgodzę. Mam szczęście, że wychowywałem się w komunie. Wtedy łatwiej było odkryć czy to, co serwują czynniki oficjalne - to coś mądrego czy też intelektualne popłuczyny. Teraz młody człowiek ma trudniej i łatwiej mu się zagubić. P.S. Mam ciekawe zadanie do poduszki dla zwolenników resocjalizacyjnej funkcji kary, którzy negują z zapamiętaniem inne jej funkcje. Proszę napisz elaborat na czym polegać ma wychowanie i przywrócenie społeczeństwu przestępcy skazanemu na dożywotnie więzienie?
> dryń, dryń> Tak. W temacie penologii gdzieś dzwonią, tylko nie wiadomo w którym kościele.
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Mam ciekawe zadanie do poduszki dla zwolenników resocjalizacyjnej funkcji kary, którzy negują z zapamiętaniem inne jej funkcje. >Proszę napisz elaborat na czym polegać ma wychowanie i przywrócenie społeczeństwu przestępcy skazanemu na dożywotnie więzienie?
Nie neguję co prawda innych, poza resocjalizacyjną, funkcji kary, a już na pewno nie czynię tego z zapamiętaniem, ale zgłaszam się do odpowiedzi.
Na elaborat mnie nie stać, ale chciałbym przypomnieć bohatera tytułowego naszego wątku, czyli Stanley'a Williama, przestępcy skazanego na karę śmierci. Z doniesień prasowych wynika, że była to osoba w pełni zresocjalizowana i przygotowana do powrotu do społeczeństwa, tyle tylko że społeczeństwo wolało skorzystać z innego rozwiązania. Ostatecznego. Jeśli nawet przyjąć, że ze strony Wiliama była to tylko cyniczna gra, gra w której stawką było jego życie, to przecież wśród naszych bogobojnych współobywateli wielu jest takich, którzy podobne gry prowadzą. O niższe stawki co prawda, ale jednak grają, tłumiąc w sobie naturalne chęci przywalenia wrednemu sąsiadowi, czy spuszczenia ze schodów teściowej przybyłej z niezapowiedzianą wizytą.
Dla więźnia skazanego na dożywocie szansą pozostaje, będący ostatnio tematem dnia, akt łaski. Pamięta również o zawsze istniejącej szansie na skorzystanie z dobrodziejstw kolejnej amnestii. Można rzecz jasna oddać bez walki pole więziennym kapelanom. Myślę jednak, że jest to pójście na łatwiznę, stojące poza tym w jaskrawej sprzeczności z postulatem rozdziału Kościoła od Państwa. Psycholodzy i wychowawcy więzienni powinni mieć dla takich osób sensowne oferty spędzenia reszty życia inne niż modlitwa i liczenie na zmiłowanie boskie na tamtym świecie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Na elaborat mnie nie stać, ale chciałbym przypomnieć bohatera tytułowego naszego wątku, czyli Stanley'a Williama, przestępcy skazanego na karę śmierci. > Masz rację. Skupiłem się na pobocznym temacie. Dzięki. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>>Ten post napisałem w trosce o Twoją precycję.> >Jeszcze raz. Tym razem w skrócie
Chcesz wykazać u mnie błędy? Jeszcze raz? Chociaż raz! jak mawia mój wuefista.
>>Oczywiście. Tak jak dentysta nie jest od odstraszania, ale odstrasza. Odstraszanie nie jest celem funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, co nie zmienia faktu, że groźba więzienia ludzi odstrasza. Co tu niby jest nie tak >Wszystko. Cały Twój wykład jest nieklarowny i momentami sprzeczny:
To pokaż w końcu tą sprzeczność!
>1. >Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania.>
Tak.
>2. >Stosuje kary pozbawienia wolności, czyli izoluje>
Tak.
>3. >Nie ma natomiast na celu odwetu, ani odstraszania.>
Tak.
>4. >To, że odstraszy to dobrze, wiadomo, groźba odosobnienia odstrasza.>
Tak.
>Czy nie widzisz co piszesz?
Widzę. Jest tam napisane, że celem sądu nie jest odwet i odstraszanie, ale że to nie zmienia faktu, że takie działanie też występuje. I kto tu ma elementarne braki w logice?
>I następne wypierasz się czegoś, co mam na piśmie:
No w końcu pokażesz.
>>Nigdzie nie napisałem, że sąd nie stosuje kar. To zdanie, jak każde inne, jest poprawne i spójne z resztą moich wypowiedzi.> >Czy w moim komputerze jest coś inaczej niż w Twoim? Raz jeszcze cytuję: >>Sąd jest od izolowania i resocjalizacji, a nie od wyznaczania kar, ani odstraszania. (Budzik (moderator) 15.12.2005 19.01.)>
A jednak i tym razem nie pokazałeś. Nie napisałem, że sąd nie stosuje kar. Napisałem, że nie od tego jest, czyli że nie to jest celem sądu. Kara jest tu rozumiana jako odwet. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, tak jak moja matura. Nie gniewaj się, że piszę normalnie. Nie mam czasu na pisanie postów specjalnie uproszczonych dla ciebie.
>>>Drogi Budziku. Mam nadzieję, że na maturze i wstępnych myśli będziesz formułować w sposób bardziej precyzyjny. >>O swoją precyzję się nie lękam. Boję się tylko, że w komisji może zasiadać ktoś o podobnie nieostrej do twojej.> >Co mojej? Domyślam się, że precyzji, ale mogłeś to napisać bardziej precyzyjnie.
To się dobrze domyślasz. Oczywiście każdy by się domyślił. Większość wiedziałaby też o tym, że nie zawsze trzeba wszystkie słowa zapisywać. Jest coś takiego jak funkcja domyślna. Jest szczególnie pożądana, gdy dojść ma do powtórzenia, co doskonale odnosi się do mojego przypadku. Ty o tym wszystkim na pewno dobrze wiesz, ale to tak korci, gdy coś jest pozornie nie tak i można się doczepić zmyślonego braku precyzji, gdy o niej akurat mowa.
>> Wtedy polegnę.> >Polegniesz, jeżeli komisja patrzeć będzie nie na zasób zgromadzonej wiedzy, lecz na jej dogłębne rozumienie
Z czytania ze zrozumieniem zawsze byłem mocny. Na razie ty wykazujesz jak najgorsze umiejętności w tej materii.
>>>Czego Ci życzy ktoś, kto ma to już dawno za sobą. >>Na całe szczęście.> >Pewnie to będzie zaskoczenie, ale tutaj się z Tobą zgodzę.
Pewnie i ciebie to zaskoczyło. Podziwiam odwagę w przyznaniu się do tego niecnego uczynku - zgody z budzikiem.
>Mam szczęście, że wychowywałem się w komunie. Wtedy łatwiej było odkryć czy to, co serwują czynniki oficjalne - to coś mądrego czy też intelektualne popłuczyny. Teraz młody człowiek ma trudniej i łatwiej mu się zagubić.
Nie do końca się zgadzam. Ta trudność może niektórym pomóc wyćwiczyć zdolność oceny. Ja na przykład z tego korzystam i dlatego tak precyzyjnie operuję słowem.
>> dryń, dryń> >Tak. W temacie penologii gdzieś dzwonią, tylko nie wiadomo w którym kościele.
W żadnym kościele.
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Coraz więcej drobnych złośliwostek z obu stron i coraz dalej od tematu. Może już wystarczy?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | > Coraz więcej drobnych złośliwostek z obu stron i coraz dalej od tematu. Może już wystarczy?Zdecydowanie wystarczy. Niemiło się zrobiło. Jednak gdy zaczął ktoś, wyjaśnić musi inny ktoś. Niech czytelnicy sami to wszystko ocenią, jeśli w ogóle będą mieli ochotę na to wyzwanie rzucone im przez plodziena. Na szczęście już po wszystkim. Kropka. 
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Coraz więcej drobnych złośliwostek z obu stron i coraz dalej od tematu. Może już wystarczy? > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli Dobrze Drogi Placowniku. Ponieważ jednak w ostatnim poście budzik niedwuznacznie sugeruje, jakobym był zwykłym (a może niezwykłym) półgłówkiem... >Nie mam czasu na pisanie postów specjalnie uproszczonych dla ciebie.> .. pozwól mi jednak na ten jeszcze jeden. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | >> Coraz więcej drobnych złośliwostek z obu stron i coraz dalej od tematu. Może już wystarczy? >> Pozdrawiam >> Niech strój słów podkreśla urodę myśli >Dobrze Drogi Placowniku. >Ponieważ jednak w ostatnim poście budzik niedwuznacznie sugeruje, jakobym był zwykłym (a może niezwykłym) półgłówkiem... >>Nie mam czasu na pisanie postów specjalnie uproszczonych dla ciebie.> >.. pozwól mi jednak na ten jeszcze jeden. >Pozdrawiam > Albo nie. Rozmyśłem się. Rzeczywiście nie ma sensu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Nic nie sugerowałem, starałem się po prostu bronić. Wesołych Świąt, plodzien. 
dryń, dryń
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Nic nie sugerowałem, starałem się po prostu bronić. Wesołych Świąt, plodzien.  > dryń, dryńObydwaj się broniliśmy i nienajlepiej to wyszło  Następnym razem może będzie lepiej. Wesołych Świąt.
|
|
| |  | | marian_oi! | Zgadzam sie co do tego, ze karam musi byc adekwatna do czynu. Jednak kara smierci nie zawsze jest odpowiednio "ostra". Wielokrotny morderca skazany na kare smierci umrze od razu, a jego ofiary przecierz cierpialy - tak bywa w wiekszosci przypadkow. Nie chodzi mi o przywrocenie tortur, czy publicznych trwajacych czasem kilka godzin krwawych egzekucji rodem z minionych epok, ale wlasnie o kare calkowitego odosobnienia - cos ala monte christo, ktora jako wielce "niehumanitarna" jest odpowiednia dla czlowieka absolutnie niehumanitarnego - bo tak trzeba nazwac kogos kto swiadomie pozbawil istote ludzka zycia, bez "powodu" jakim moze byc obrona siebie/rodziny.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>Jeśli system z karą śmierci ma działać na zasadzie odstraszania
Czyżby znane Ci były wyniki jakichś nowych badań, które by potwierdzały odstraszające działanie kary śmierci?
Wszystkim protestującym przeciwko wykonaniu tego wyroku, a nie byli to tylko krewni i znajomi ofiary przyszłej egzekucji, należy się moim zdaniem, uznanie i szacunek. Oni nie dali się odstraszyć.
Obyśmy wkrótce nie musieli się sprawdzać w ich roli.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | moim zdaniem po karze śmierci winowajca jest dostatecznie odstraszony żeby nie popełnić jej znowu - wiem to bez badań
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>moim zdaniem po karze śmierci winowajca jest dostatecznie odstraszony żeby nie popełnić jej znowu - wiem to bez badań
W zamierzeniu chciałeś być dowcipny, w realizacji wyszło że nie do końca mnie zrozumiałeś. Każda kara powinna realizować przynajmniej dwa cele. W języku prawniczym - prewencję ogólną i prewencję szczególną. Prewencja szczególna to powstrzymanie przestępcy od popełniania przestępstw w przyszłości. Kara śmierci jak słusznie zauważyłeś, spełnia ten cel co do joty, chociaż nie prowadzono żadnych badań które miały by to potwierdzić. Prewencja ogólna to powstrzymywanie innych od popełniania przestępstw. Kara śmierci tego celu nie realizuje, co jak mi wiadomo, wykazują wyniki licznych badań. Wypowiedź Motyla świadczyła o jego przekonaniu, że jest inaczej. Stąd moje pytanie o wyniki badań. Być może są jakieś nowe? A może Ty je znasz?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | dobrze Cię zrozumiałem, pewnie takie badania są bo na wszystko badania można zrobić, ale to nie znaczy że nie można tak zrobić żeby obydwie funkcje były spełnione. Jak zauważyłeś jedna funkcja spełniona jest w 100% druga trochę szwankuje. Ale powiedz mi czy są badania że dożywocie coś w tym zakresie poprawiło ?? bo pogorszyło na pewno pierwszą funkcję, bo na pewno były przypadki ponownego morderstwa przez skazanego za morderstwo.
|
|
| |  | | Luk F | >moim zdaniem po karze śmierci winowajca jest dostatecznie odstraszony żeby nie popełnić jej znowu - wiem to bez badań >
I dodatkowo koszty tej kary są zdecydowanie mniejsze niż przetrzymywanie mordercy do końca życia w więzieniu.
Jak już ktoś to wcześnij napisał, bycie człowiekiem zobowiązuje. Nie można zachowywać się jak bezrozumne zwierze(morderca) i mieć nadzieję że się później będzie potraktowanym jak człowiek. Dla mnie morderca przestaje być chroniony przez prawo, które neguje zabijając.
Luk
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>I dodatkowo koszty tej kary są zdecydowanie mniejsze niż przetrzymywanie mordercy do końca życia w więzieniu. >Jak już ktoś to wcześnij napisał, bycie człowiekiem zobowiązuje. Nie można zachowywać się jak bezrozumne zwierze(morderca) i mieć nadzieję że się później będzie potraktowanym jak człowiek. Dla mnie morderca przestaje być chroniony przez prawo, które neguje zabijając. >Luk
koszty powiedzmy sobie nie są takie najważniejsze, no i jednak mimo wszystko sąd traktuje mordercę jak człowieka, ale to właśnie dlatego sąd może orzec winę i wymierzyć karę.
Ale faktycznie najważniejsze jest to że przestępca powinien przestać być przez prawo chroniony , a powinien zacząć być ścigany
|
|
 | | dajmonion (3663 punktów) | Schemat rozumowania zwolenników kary śmierci można by streścić następująco: 1) kara powinna być adekwatna do przewinienia 2) zabicie człowieka jest na tyle dużym przewinieniem, że jedyną adekwatną do tego karą jest kara śmierci 3) sprawiedliwość kary zasadza się na adekwatności, czyli kara adekwatna jest zarazem sprawiedliwa.
Gdyby zwolennicy kary śmierci chcieli być konsekswentni w swoich wywodach to powinni opowiadać się także za torturami. Wstrzyknięcie trucizny wielokrotnemu mordercy nie jest bowiem karą adekwatną do przewinienia. Karę śmierci dla wielokrotnego zabójcy uważają oni za sprawiedliwą mimo tego, że nie jest adekwatna. Poglądy zwolenników kary śmierci są zatem niespójne. Ten przykład pokazuję, że sprawiedliwa kara nie musi być karą adekwatną, a skoro tak to może nią być dożywotnie więzienie. Cóż takiego powoduje, że zwolennicy kary śmierci sprzedają swoją logikę wybiórczo (uzasadniają karę śmierci adekwatnością, ale tortur już nie)? Wynika to ze zwykłej wrażliwości. Wzdragamy się na myśl o tym, że ktoś mógłby zostać poddany torturom. Ni mniej ni więcej jak tylko wrażliwość każe im odłożyć rozum na półkę. Niestety ich wrażliwość nie obejmuje zwykłego zabijania i dlatego w tym przypadku teoretyzują posługując się argumentem o adekwatności.
dajmonion
|
|
| Totus | Człowiek wolny może skorzystać z prawa do wymierzenia sobie kary śmierci. Ale stając się wolnym zapyta sam siebie: Czy byłem wolny kiedy mordowałem ludzi? Jakiemu rodzajowi @@@@(bardzo brzydki wyraz) uległem? Czy mogę to naprawić? Tak synu, weź krzyż swoich przewinień i wyznaj go ludziom. Jeśli będą to ludzie - zrozumieją i wybaczą. Otworzą Ci pole działania w wolności ograniczonej polem Twojego zadośćuczynienia. Jeśli będą to (???) to Cię ukrzyżują, zakują, utopią, powieszą. Stosowanie kary śmierci wobec człowieka jest pełnym wymiarem moralnej kondycji społeczeństwa. Im bardziej żałosna to kondycja tym bardziej [społeczeństwo, prawo] potrzebuje kary śmierci. Mnie przy okazji zastanawia dlaczego w Polsce tak źle się dzieje. Jakby chamstwo, złodziejstwo i obłuda rosły proporcjonalnie do ilości kościołów. Ciekawe.... A przy tym to parcie do partii KARY I KARNOŚCI.
|
|
| Pierre | > Co sądzicie o tej kontrowersyjnej egzekucji?> Zamordował wprawdzie kilka osób, tym niemniej pewne fakty> świadczą o chęci zadośćuczynienia za popełnione zbrodnie.> Słyszałem o tym strasznym zdarzeniu, ale słyszałem też, że Stanley "Tookie" Williams napisał parę dobrych książek. Jeśli wiecie cokoklwiek na ich temat (tytuły, wydawnictwa itp.) lub po prostu gdzie je można zdobyć? Napiszcie proszę na mój adres: lp.pw@retsam-imugZ góry dzięki!!!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|