 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-01-2006 22:34 | Grzegorz | Qualia podstawą religii? | Czy jeśli qualia są epifenomenami procesów informacyjnych zachodzących w mózgu, a religia odwołuje się głównie to sfery uczuć, to czy nie powinniśmy poszukiwać źródeł religii jako takiej właśnie w świecie subiektywnych przeżyć? Czy dlatego tak trudno pogodzić wiarę z wiedzą, że pierwsza jest subiektywna, a druga - obiektywna?
Czy jeśli założymy, że qualia są podstawa religi, to można uznać religię za epifenomenalny "twór" ludzkiego mózgu, który powstał wskutek ewolucji, na okreslonym poziomie rozwoju społeczności?
A jeśli można uznac religię za taki "twór", to czy właśnie jej epifenomenalny charakter nie tłumaczy bariery, która ujawnia się na pewnym etapie umysłowej refleksji - bariery irracjonalności wierzeń i obrzędów religijnych? |
| Teresa | >Czy jeśli qualia są epifenomenami procesów >informacyjnych zachodzących w mózgu, a religia odwołuje się >głównie to sfery uczuć, to czy nie powinniśmy poszukiwać >źródeł religii jako takiej właśnie w świecie subiektywnych >przeżyć? Czy dlatego tak trudno pogodzić wiarę z wiedzą, że >pierwsza jest subiektywna, a druga - obiektywna?
Nie jestem pewna czy dobrze Cię rozumiem, ale generalnie nie mogę się zgodzić z tym, że religia zawiera treści jedynie subiektywne (względne).
W religii katolickiej jeśli ktoś mówi"Wierzę, że Bóg istnieje", to oczywiście można to interpretować, że to jest subiektywne, bo mówi, że "wierzy". Ale jeśli wierzącego zapytasz, czy uważa, że "Bóg istnieje" to powie, że tak. A wiec to jest zdanie jest prawdziwe. Niewątpliwie wierzący to ktoś, kto wierzy w pewne twierdzenia i przypisuje im wartość prawdziwości.
Innymi słowy jeśli wierzący mówi, że "Wierze, że Bóg istnieje" to sądzi, że tak jest, a nie, ze "ma uczucie", że tak jest. Choc oczywiście takie uczucie może mieć, ale nie wcale nie musi.
Co za tym idzie uważam, że religia przekazuje obiektywne struktury, a nie tylko do odczucia.
Czy można mówić, że "Bóg" jest tylko w "głowie wierzącego"? Oczywiście taki byt pojawia się myślach, trudno żeby się nie pojawiał np. kiedy ktoś się do niego modli, ale zarazem sądzimy, że jest on transcendentny.
Dlatego mile widziane są niezależne (naukowe) filozoficzne rozważania nt. pierwszego bytu. Filozofia, która nie fabrykuje światopoglądów, tylko taka, która opiera się na nauce (jak np. fizyka).
|
|
 | | Drobner | >Nie jestem pewna czy dobrze Cię rozumiem, ale generalnie nie mogę się zgodzić z tym, że religia zawiera treści jedynie subiektywne (względne). Pokaż, proszę, kilka intersubiektywnych. Czekam niecierpliwie.
> Ale jeśli wierzącego zapytasz, czy uważa, że "Bóg istnieje" to powie, że tak. A wiec to jest zdanie jest prawdziwe. . "A wiec to jest zdanie jest prawdziwe." ??????? Gdzie, jak i od kiedy???????????????
>Co za tym idzie uważam, że religia przekazuje obiektywne struktury, a nie tylko do odczucia. . Niektórzy przekazują obiektywne struktury nieistnienia struktur religijnych. Jak myślisz: komu wierzę?
>Czy można mówić, że "Bóg" jest tylko w "głowie wierzącego"? Można. Tylko TAK można.
>Dlatego mile widziane są niezależne (naukowe) filozoficzne rozważania nt. pierwszego bytu. Pierwszy byt to jeszcze nie bóg. Dlatego mile widziane są obiektywne podejścia do tematów filozoficznych (zwłaszcza merytoryczne).
>Filozofia, która nie fabrykuje światopoglądów . . Znasz taką?????? Tylko nie mów, że .......katolicka...... . . Cześć, Tereska
|
|
|  | | zima (560 punktów) |
>> Ale jeśli wierzącego zapytasz, czy uważa, że "Bóg istnieje" to powie, że tak. A wiec to jest zdanie jest prawdziwe. >"A wiec to jest zdanie jest prawdziwe." ??????? Gdzie, jak i od kiedy??????????????? Pytanie brzmiałoby (zadane wierzącemu): Czy wierzysz, że Bóg istnieje? Odpowiedź: Tak. Odpowiedź byłaby prawdziwa. Zdanie byłoby prawdziwe. Patrz założenia.
|
|
| |  | | Grzegorz | >>> Ale jeśli wierzącego zapytasz, czy uważa, że "Bóg istnieje" to powie, że tak. A wiec to jest zdanie jest prawdziwe. >>"A wiec to jest zdanie jest prawdziwe." ??????? Gdzie, jak i od kiedy??????????????? >Pytanie brzmiałoby (zadane wierzącemu): >Czy wierzysz, że Bóg istnieje? >Odpowiedź: Tak. >Odpowiedź byłaby prawdziwa. Zdanie byłoby prawdziwe. Patrz założenia. Z logicznego punktu widzenia rzeczywiscie - zdanie byloby prawdziwe. Ale nie o prawdziwosc zdan tu chodzi. To po pierwsze. A po drugie, rowniez prawdziwy jest fakt, ze ktos wierzy w Boga. Mozna wierzyc w krasnoludki. Byc moze istnieja... Osobiscie wierze, ze nie mozna wykluczyc istnienia Boga. Ale moze jednak mozna. I tym sie rozni wiara od wiedzy. Wystarczy przestudiowac nieco materialow na temat postaw propozycjonalnych. Obiektywnosc nauki pozwala opisywac swiat takim, jaki jest w rzeczywistosci (oczywiscie rzeczy samych w sobie nie poznamy nigdy do konca, bo nie pozwala nam na to nasza budowa, nasza ograniczonosc). Religia opiera sie na swiecie ukonstytuowanym przez uczucia, przezycia i doznania, ktorych nauka nie umie wyjasnic - takie jest moje zdanie i o to mi chodzilo. Nie umniejsza to pozycji religii wobec nauki - jest dla czlowieka rownie wazna, a nawet dla wiekszosci ludzi wazniejsza od tego, co racjonalne. Trudno sie dziwic. Dotyka naszych najglebszych obaw i pragnien. Jest niewatpliwie potrzebna. Nie twierdze, ze religia nie moze podlegac pewnego rodzaju obiektywizacji (mamy przeciez rozbudowane systemy filozoficzne oparte na wierzeniach religijnych), ale tak, jak u zrodel nauki lezy to, co posiada status rzeczy obiektywnych i nabylo ten status wlasnie dzieki poznaniu naukowemu (ma to rzeczywiscie zwiazek z intersubiektywnoscia), tak u podstaw religii lezy to, co moim skromnym zdaniem bylo impulsem jej powstania, a mianowicie obawa przed smiercia, potrzeba wyzszego autorytetu moralnego, no i przede wszystkim: poszukiwanie sensu zycia.
Filozof
|
|
| | |  | | zima (560 punktów) | Pytanie jest o wiarę, a nie o Boga. Bóg to kwestia poboczna.
|
|
| | | |  | | Grzegorz | > Pytanie jest o wiarę, a nie o Boga. Bóg to kwestia poboczna.NO WŁAŚNIE! 
Filozof
|
|
|  | | Teresa | > >Nie jestem pewna czy dobrze Cię rozumiem, ale generalnie nie mogę się zgodzić z tym, że religia zawiera treści jedynie subiektywne (względne).> Pokaż, proszę, kilka intersubiektywnych. Czekam niecierpliwie.Intersubiektywnych powiadasz? Ale te intersubiektywne mają niestety wielką wadę, bo albo jeden "patrzy" z lewej a drugi z prawej, albo jeden po drugim, przez co absolutnie niczego nie można nimi sprawdzić!  > >Dlatego mile widziane są niezależne (naukowe) filozoficzne rozważania nt. pierwszego bytu.> Pierwszy byt to jeszcze nie bóg. Dlatego mile widziane są obiektywne podejścia do tematów filozoficznych (zwłaszcza merytoryczne).Pierwszy byt to jest jakiś (potworkowaty) bóg, ale to jeszcze nie jest Bóg z Biblii. Cóż, nie, od razu Kraków zbudowano ....  > >Filozofia, która nie fabrykuje światopoglądów> .> .> Znasz taką??????> Tylko nie mów, że .......katolicka......A co powiesz na filozofię analityczną?
|
|
 | | Grzegorz | Z logicznego punktu widzenia rzeczywiscie - zdanie "wierze w Boga" byloby prawdziwe. Ale nie wynika z niego, ze "Bog istnieje", chyba, ze jako byt irrealny. Czlowiek wierzacy powiedzialby raczej, ze Bog jest bytem nadrealnym. Ale nie o prawdziwosc zdan i ontologie tu chodzi. To po pierwsze. A po drugie, rowniez prawdziwy jest fakt, ze ktos wierzy w Boga. Mozna wierzyc w krasnoludki. Byc moze istnieja... Osobiscie wierze, ze nie mozna wykluczyc istnienia Boga. Ale moze jednak mozna. I tym sie rozni wiara od wiedzy. Wystarczy przestudiowac nieco materialow na temat postaw propozycjonalnych. Obiektywnosc nauki pozwala opisywac swiat takim, jaki jest w rzeczywistosci (oczywiscie rzeczy samych w sobie nie poznamy nigdy do konca, bo nie pozwala nam na to nasza budowa, nasza ograniczonosc). Religia opiera sie na swiecie ukonstytuowanym przez uczucia, przezycia i doznania, ktorych nauka nie umie wyjasnic - takie jest moje zdanie i o to mi chodzilo. Nie umniejsza to pozycji religii wobec nauki - jest dla czlowieka rownie wazna, a nawet dla wiekszosci ludzi wazniejsza od tego, co racjonalne. Trudno sie dziwic. Dotyka naszych najglebszych obaw i pragnien. Jest niewatpliwie potrzebna. Nie twierdze, ze religia nie moze podlegac pewnego rodzaju obiektywizacji (mamy przeciez rozbudowane systemy filozoficzne oparte na wierzeniach religijnych), ale tak, jak u zrodel nauki lezy to, co posiada status rzeczy obiektywnych i nabylo ten status wlasnie dzieki poznaniu naukowemu (ma to rzeczywiscie zwiazek z intersubiektywnoscia), tak u podstaw religii lezy to, co moim skromnym zdaniem bylo impulsem jej powstania, a mianowicie obawa przed smiercia, potrzeba wyzszego autorytetu moralnego, no i przede wszystkim: poszukiwanie sensu zycia.
Filozof
|
|
|  | | Teresa | > Z logicznego punktu widzenia rzeczywiscie - zdanie "wierze w Boga" byloby prawdziwe.> tak u podstaw religii lezy to, co moim skromnym zdaniem bylo impulsem jej powstania, a mianowicie obawa przed smiercia, potrzeba wyzszego autorytetu moralnego, no i przede wszystkim: poszukiwanie sensu zycia.Nie mogę się z tym w pełni zgodzić, że to nasze obawy przed śmiercią, potrzeby wyższego autorytetu moralnego i poszukiwania sensu sa przyczyną wiary w Boga, ponieważ są w przypadki, w których jest zupełnie na odwrót. Są również ludzie o psychice nerotycznej, którzy jeśli czegoś się boją (np. piekła), to wolą w to wierzyć z lęku, że to może być prawdą, tak, jak np. hipochondryk który wymyśla sobie choroby, których się boi. Może być więc i tak, że dlatego wierzą w Boga, bo chcą, żeby to ateizm był prawdziwy.Wątpię aby wszyscy potencjalni wierzący pragnęli "wyższego autorytetu moralnego", człowiek pragnie być "poza dobrem i złem", być wolnym. Wątpię czy wszyscy (potencjalni) wierzący pragnęli żyć wiecznie. To jest zrozumiałe, ponieważ jeśli nie chcę, żeby coś było prawdą, to istnieje podejrzenie, ze zachowuje się tak, jak ktoś, kto z premedytacją odwraca się plecami do tablicy z ogłoszeniami  .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|