 |
Globalny wymiar antysemityzmu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-10-2016 21:41 | Arminius (25555 punktów) | Globalny wymiar antysemityzmu?
1 na 1 | Donald Trump w swej kampanii wyborczej bardzo często za cel bierze "globalizm" i "globalistów". I coraz częściej słychać głosy w mediach - bardzo często pochodzenia żydowskiego - iż pod pojęciami jak wyżej watażkowaty Trump dokonuje ostrego ataku na.... Żydów i światowe żydostwo. Przykłady antyglobalistycznej retoryki Trumpa podane są w podlinkowanym niżej materiale - podobnie jak przykłady oskarżeń o posługiwanie się kamuflażem globalizmu przy dokonywaniu ataku na Żydów. Nie wydaje mi się aby Trump świadomie dokonywał zabiegu jak wyżej. Wynika to chociażby z tego, iż jego czołowi sponsorzy to Żydzi jak również z faktu, iż jego córka Ivanka jest konwertyczką na judaizm - a jej mąż , ortodoksyjny Żyd jest jednym z czołowych doradców Trumpa w sprawach prowadzenia kampanii wyborczej. Tak więc bardziej przekonywującym zarzutem byłby taki, który zsadzałby się na tezie, iż Trump jest usidlonym przez Żydów szabesgojem - który posłusznie realizuje ich intersy. Jednakże fakt, iż larum jak wyżej zostało podniesione ma swoją interesującą wymowę. Po lekturze podlinkowanego materiału - od razu przypomniała mi się opinia płk. Miedzińskiego o Hermanie Libermanie. Miał on kiedyś powiedzieć do niego: "pan jest wyznania bezwyznaniowego i religii międzynarodowej". Fraza jak wyżej świadczy o tym, iż w II RP nawet stupajkowaci oficerowie prezentowali niezłą erudycyjną klasę, chociaż w tym wypadku uwaga chyba nie była celna - bo w moim odczuciu Liberman to przecież poczciwy Żyd co Polskę ogromnie kochał. Jednakże nie jest wykluczonym, iż jest ona jak najbardziej trafna w przypadku kosmopolitycznych Żydów stanowiących elitę ponadnarodowych instytucji globalistycznych. Wracając więc do meritum, należy więc podkreślić, iż primo nożyce (mające cosik na sumieniu) odzywają się po uderzeniu w stół, secundo, wiemy też iż w instytucjach, które realizują projekt globalistyczny Żydzi są ogromnie nadreprezentowani. Przykładowo, zdaniem autora podlinkowanego materiału - Żyda - Council on Foreign Relations składa się w 50 % z Żydów. Proporcje jak te powyżej są już wysoce niepokojące - bo przypominają procentowy udział Żydów w bolszewickich rządach w Rosji oraz ZSRR. Stąd dźwięk owych nożyc - które chyba mają coś na sumieniu? A co? A może na przykład, ostatni kryzys gospodarczy, którego skutków ciągle doświadczamy. Nie byłoby to zresztą nihil novi sub sole - bo kryzysów gospodarczych w przeszłości, w których wygenerowaniu Żydzi mieli spory, jeżeli nie kluczowy, udział było na kopy - i warto chyba byłoby poświęcić temu problemowi wątek a może nawet i dwa? "There are few tactics in contemporary politics more effective than labeling your opponent as an anti-Semite. So, as Donald Trump's campaign continues to ramp up its radical populism, Trump's attacks on global elites are increasingly being characterized as anti-Semitism. It's as if every time Trump excoriates a Washington insider or international corporate power broker he really wants to say "Jew." At least, that's the charge by numerous members of the media, many of whom are Jewish themselves. Just listen to Louis Mensch, ostensibly a conservative blogger for Heat St, whom Wikileaks just outed as a Hillary campaign helper: "Globalists is a racist code word for Jew because there are none. free trade between sovereign nations is not a wish to abolish the former." By Mensch's convoluted logic, since globalists don't want to completely destroy national sovereignty, they aren't really globalists. Therefore when people say globalists, they must mean Jews. Or let's hear from the Republican campaign strategist and "Never Trump-er" Rick Wilson: "Globalist"...why don't you just say "Jew" and get it over with?" "For our tiny size, we are by far the most politically influential. The worlds of finance, media, journalism and law are home to extremely disproportionately high numbers of Jews. Leading globalist institutions like the World Bank, IMF, and WTO have high numbers of Jewish executives and staffers, as do organizations such as the Council on Foreign Relations, which one informal estimate claims is around 50% Jewish". www.counte(*)sm-and-the-anti-semitism-slur/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Ivance już nie można przejść na judaizm i wyjść za ortodoksyjnego Żyda? Szanowny Panie opisywane zjawiska lobbingowo - łapówkarskie mogą dotyczyć każdej narodowości, mniejszości etnicznej, grupy finansowej, a pan sobie jakoś tak upatrzył Żydów. Gdyby to byli Polacy w powyższym, to ja bym się cieszył. Zmierzam do tego, że ma Pan obsesję i szuka nadzwyczajności w czymś, co jest powszechne. Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Wyjątkowość nadreprezentacji | "Ivance już nie można przejść na judaizm i wyjść za ortodoksyjnego Żyda?"
A kto twierdzi że nie? Jednakże jeżeli ów ortodoksyjny Żyd staje się czołowym doradcą w sprawach kampanii wyborczej swojego teścia - to już jest sprawa wielce polityczna i komentowanie jej jest czynnością naturalną i oczywistą
"Szanowny Panie opisywane zjawiska lobbingowo - łapówkarskie mogą dotyczyć każdej narodowości, mniejszości etnicznej, grupy finansowej, a pan sobie jakoś tak upatrzył Żydów.
Nie ja tylko Żyd nazwiskiem Jonathan Taylor - autor artykułu, którego naistotniejsze punkty streściłem i do którego odesłałem w podlinkowaniu.
"Gdyby to byli Polacy w powyższym, to ja bym się cieszył."
Ale to nie są Polacy - więc nie uprawiajmy życzeniowo - groteskowej hucpy.
"Zmierzam do tego, że ma Pan obsesję i szuka nadzwyczajności w czymś, co jest powszechne".
Czy powszechne jest zdominowanie instytucji utożsamianych z globalizmem przez jedną nację? Zdaniem Żyda Jonathana Taylora nie - bo jest to cecha wyjątkowo żydowska. Żadna inna nacja nie jest tak bardzo tam nadreprezentowana jak Żydzi. Więc gdzie tu "coś" co jest podobno tak bardzo powszechne?
|
|
| DEMONICON (4893 punktów) | Odp: Globalny wymiar antysemityzmu? | |
|
 | | Arminius (25555 punktów) | ależ dysertacja! | "Pikantna ciekawostka. Pikanterii dodaje fakt, że to dotyczy bezbronnej Palestyny." Abbas czy inni Palestyńczycy w konfrontacji z syjonizmem mają moralne prawo uciec się do przymierza z samym - prowerbialnym - diabłem, a co dopiero z wywiadem sowieckim czy rosyjskim? Etka takowej postawy wynika własnie, z faktu, iz - jak Pan słusznie zauwazył - Palestyna jest praktycznie bezbronna w zwarciu z uzbrojonym po zęby Izraelem. Przeglądnąłem podlinkowany przez Pana tekst i natrafiłem w nim na następujący passus: "Mahmoud Abbas studiował w Moskwie w Instytucie Badań Wschodnich Akademii Nauk ZSRR. (W 1983 r. został szpiegiem KGB.) Tam napisał pracę doktorską, opublikowaną po arabsku jako Druga strona: tajne związki między nazizmem a kierownictwem ruchu syjonistycznego." Bardzo intrygujący temat dysertacji doktorskiej. Też coś - oczywiście bardzo skromnego - skrabnąłem na temat w wątku "Awers i rewers" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,682950). Podlinkowuję Panu ów wątek - zamieszczając - dla zaostrzenia apetytu - jego stoswony fragment: "Jednakże bardzo niewiele osób wie o zakrojonej na szeroką skalę współpracy Żydów z Nazistami. Wiedza owa jest starannie ukryta przed oczyma poszukujących prawdy. Zapraszam więc do Archiwum X-The truth is out there.Natychmiast po objęciu przez Hitlera władzy Kurt Tuchler-jeden z czolowych syjonistów w Niemczech przekonał ustosunkowanego funkcjonariusza SS-barona L. von Mildenstein do napisania przychylnego cyklu artykułów na temat syjonizmu, akcentując zbieżność pomiędzy nazizmem oraz syjonizmem. Mildenstein zgodził się - ale pod warunkiem. Otóż przed napisaniem cyklu chciał się udać do Palestyny-aby na własne oczy zobaczyć dokonania syjonistów. Dwa miesiące po dojsciu do władzy Hitlera, Tuchler i Mildenstein w towarzystwie małżonek udali się do Palestyny. Eskapada trwała 6 miesięcy,a w jej trakcie baron stał się zapalonym admiratorem syjonizmu i przekazał po powrocie pełen entuzjazmu i poparcia dla tejże idei raport swoim przełożonym. Mildenstein w kolonizacji Palestyny przez Żydów widział rozwiązanie problemu żydowskiego w Niemczach, przy obopólnych korzyściach tak dla Niemców jak i dla Żydów-syjonistów. Podkreślał on analogie między nazizmem i syjonizmem jak:nacjonalizm,antyliberalizm,idea wodzostwa, walka z asymilacją, idea czystości krwi, zwalczanie mieszanych małżeństw. Przekonał on Goebbelsa do opublikowania w 12 częściach opisu jego pobytu w Palestynie, w czołowym nazistowskim organie propagandowym "Der Angriff". Edycja owego cyklu okazała się dużym sukcesem. Chcąc go uczcić i upamiętnić Goebbels zedecydował o wybiciu specjalnego medalu. Na jego awersie znajdował się napis: "EIN NAZI FÄHRT NACH PALÄSTINA ("Nazista udaje się do Palestyny"),któremu towarzyszył wizerunek Gwiazdy Dawida,na rewersie zaś napis: "UND ERZÄHLT DAVON IM Angriff" ( i opowiada o tym w Der Angriff"),któremu z kolei towarzyszyła swastyka. Do dnia dzisiejszego zachowały się egzemplarze owego medalu i stanowią one numizmatyczne rara avis. Zbieżność w poglądach nazistów i syjonistów przyniosła także inne owoce. Chęć Niemców pozbycia się Żydów oraz wola syjonistów forsowania za wszelką cenę swojej idei-doprowadziła do zakrojonej na ogromną skalę kooperacji ekonomicznej między nazistami i syjonistami, ze szkodą dla Żydów nie będących syjonistami. W 1933 r. doszło do zawarcia swoistej umowy pomiędzy władzami III Rzeszy a niemieckimi syjonistami, zwaną "Haavara" (po hebrajsku "transfer"). W oparciu o nią niemieccy Żydzi mogli deponować w banku niemieckim swoje pieniądze. Kupowano za nie artykuły i produkty na eksport, które były następnie sprzedawane przez Światową Organizację Syjonistyczną zazwyczaj-ale nie zawsze-w Palestynie. Gdy emigranci przybywali do Palestyny, otrzymywali zapłatę za zakupione dobra-po ich sprzedaniu. Na całej operacji właściciel pieniędzy tracił od 30 do 50 % wartości swoich pieniędzy - jednakże i tak było to 3-5 razy mniejsze straty niż w przypadku operacji finansowych nie korzystających z "protekcji" syjonistycznej.Szacuje się, że ok. 60 % kapitału zainwestowanego w Palestynie pomiędzy sierpniem 1933 r. a wrześniem 1939 r. znalazło się tam dzięki mechanizmowi Havaara. Ale to nie wszystko. Brytyjczycy w pewnym momencie pod presją Palestyńczyków, w obawie przed nabrzmiewającym konfliktem, ustanowili roczne kwoty imigracyjne dla Żydów udajacych sie do Palestyny. Z tych ograniczeń wyłączeni byli bogaci Żydzi, przywożący co najmniej 5000 USD do kraju. Szacuje się,iż w ramach Havaary ok. 16,5 tysięcy "bogaczy" zjawiło się w Palestynie, ogromnie umacniając stan posiadania i pozycję mniejszości żydowskiej.Haavara funkcjonowała-w co trudno uwierzyć-do 1940 r.Korzyści z niej płynące dla syjonistów były tak cenne,iż w 1941 r. byli oni gotowi podjąć walkę z Brytyjczykami na rzecz Niemiec (oferta Irgunu, Grupy Sterna) w zamian za jej utrzymanie. W ramach współpracy nazistowsko-syjonistycznej, agendy Światowej Organizacji Syjonistycznej wynajdowały partnerów handlowych dla nazistowskich Niemiec w Egipcie, Libanie, Syrii i Iraku. Syjoniści eksportowali także do Holandii i Belgi pomarańcze z kibuców korzystając z transportu zapewnianego przez niemiecki statki, a w 1936 r. agendy Światowej Organizacji Syjonistycznej prowadziły na szeroką skalę sprzedaż niemieckich produktów pod fałszywa marką na terenie Wielkiej Brytanii."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|