>Z moich bowiem doświadczeń i obserwacji wynika, iż osoby ( przy czym uwaga ta dotyczy w zdecydowanej większości mężczyzn) z wykształceniem technicznym bardzo często prezentują typ religijności zasadniczej, fundamentalnej i niekiedy bardzo naiwnej i w przeciwieństwie do osób z wykształceniem humanistycznym są mniej krytyczne i zniuansowane w swoim podejściu do religii. Nie zauważyłem takiego trendu chociaż interesuję się tym zjawiskiem od dawna. Kiedyś bardzo się dziwiłem, że ludzie po studiach wyższych, a tym bardziej technicznych, jeszcze są wierzący, ale znam takich, którzy chodzą do kościoła w niedzielę. Czy naprawdę wierzą, albo jak wierzą trudno powiedzieć. Szczególnie ciekawym kwiatkiem z tej łączki jest wiara ludzi z wykształceniem medycznym. Nie znam zbyt wielu osób wierzących z wykształceniem humanistycznym, ale intuicja podpowiada, że i tutaj znalazłoby się sporo wyznawców religii. Ciekawe jest także zjawisko ateizmu lub panteizmu (chyba wcale nie tak rzadkie) wśród ludzi z wykształceniem podstawowym.
|