Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szósty zmysł, jak go wytłumaczyć?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
07-04-2007 00:04J.Szulc (5723 punktów)Szósty zmysł, jak go wytłumaczyć?
Zwierciadło 12/2006
Dokąd prowadzi nas intuicja

Alina Gutek
Szósty zmysł, wewnętrzny głos, myślenie bez udziału świadomości, podświadoma pewność, prastara mądrość, esencja życia. O czym mowa? O intuicji - tajemniczym przewodniku, który zupełnie nieproszony wyrywa się z pomocą, przestrogą, podszeptem, co mamy robić. Nie wszyscy i nie zawsze chcemy go słuchać. Czy słusznie?

Przeglądając prasę, zauważyłam ten temat.
Myślę, że Racjonaliści mogliby pokusić się o nieco lżejszą dyskusję, aczkolwiek chyba nie mniej ciekawą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

APawłowski (1150 punktów)
Nie wiem czym jest podświadomość. Przypuszczam jednak że takie nazwanie tego zjawiska jest trochę nieszczęśliwie dobrane, sugeruje że jest to coś tajemnego, mistycznego, coś co zostało nam dane przez jakąś superświadomość. Ja to odbieram jako zespół naszych wcześniejszych doświadczeń, które zasiedziały się w mózgu tak mocno, że znalazły sobie miejsce w jakichś pierwotnych partiach. Bieżące doświadczenia są na tyle świeże że jeszcze muszą zostać zakwalifikowane do zamieszczenia ich w archiwum, aby po uprzednim przeindeksowaniu zbiorów, można je było w miarę szybko wyciągnąć na wierzch, kiedy to będą potrzebne. I nie ma w tym procesie nic mistycznego, to jeszcze jeden sposób natury aby można było przetrwać w zmieniającym sie środowisku i być w jakimś stopniu przygotowanym na sytuacje które są w jakimś stopniu podobne do wcześniej przeżytych doświadczeń i szybciej podjąć poprawną decyzję. Inna sprawa że często nie pamiętamy skąd nam się wzięło to że wiedzieliśmy dokładnie jak zareagować w jakiejś sytuacji, bo niby nigdy wcześniej czegoś podobnego nie przeżyliśmy? A jednak, może nie coś bardzo podobnego, ale przybliżone sytuacje już na pewno pewno kiedyś się przytrafiły. W końcu ile może życie wymyślić kombinacji różnych sytuacji. Nawet jeśli jest to liczba wielka, to zawsze będą występowały jakieś podobieństwa i analogie które zmniejszają drastycznie konieczność zapamiętywania wszystkich możliwości. A porównywać to nasz mózg potrafi wspaniale, więc zawsze znajdzie jakieś zapisy które dopasuje sobie do potrzebnego w danym momencie wzorca postępowania.
To są jedynie moje spostrzeżenia, ta wiedza wynika jedynie z faktu że posiadam organ o którym mówimy i czasami uda mi się go zastosować, częściej jednak bardziej pod niż świadomie i nie mam pretensji o to dla swojego orgaznu.
A tak na marginesie. Zastanawiam się jak można badać mózg? Mi sie wydawało że do zbadania czegoś potrzebne są jakieś pomiary i narzędzia pomiarowe wyskalowane według jakiegoś wzorca. A w przypadku mózgu mamy wszystko w jednym, pomiar, miernik i wzorzec.
fealth
>A tak na marginesie. Zastanawiam się jak można badać mózg?
kognitywistyka.net/mozg/badania.html
pl.wikipedia.org/wiki/Badania_SPECT
APawłowski (1150 punktów)
Oczywiście wiem że są jakieś skomplikowane urządzenia obrazujące co się w mózgu mieści i jak się tam coś miesza. Mój dylemat jest zupełnie innej jakości. Te urządzenia zostały jednak wymyślone przez mózg i badają mózg według wzorca jakim jest mózg. Wszystkie inne badania za podstawę biorą jakieś wcześniej zdefiniowane prawa i wzorce pochodzące z poprzednich badań i wzorców. Na tej podstawie można obliczyć błąd pomiarowy i obliczyć wynik pomiaru czy badania. Wszystkich pomiarów dokonuje się z zastosowaniem doskonalszych narzędzi pomiarowych a co może być doskonalsze od mózgu. Nadal twierdzę że nie uda się zbadać mózgu mózgiem. Można zobaczyć jaką aktywność mają poszczególne obszary mózgu, ale to nie wyjaśni wszystkich mechanizmów zachodzących, jedynie hipotezy możemy stawiać. Nadal czekam na odpowiedź.
michiko (596 punktów)
Niedawno w którymś z dzienników zamieszczono informację o naukowym wyjaśnieniu tego zjawiska. Pozbawiono je w ten sposób aury tajemniczości. Intuicja ma służyć większej trafności w wyborze podejmowanych działań.
Tofik (5585 punktów)
Podświadomość też jest dziełem naszego mózgu tylko zapomnianą lub jeszcze nie odkrytą (najprościej ją otworzyć za pomocą hipnozy). Dlatego nie nazwałabym tego szóstym zmysłem, ponieważ to też jest z naszego mózgu. Wydaje mi się, że zmysły to to co odbieramy z zewnątrz (patrząc, słuchając itp.) zostaje to przetworzone do mózgu, czyli mózg nie jest zmysłem i to co się w nim dzieje też nie, więc 'podświadomość' też nie.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
Nazywanie tzw. "podświadomości" czy "intuicji" szóstym zmysłem jest nieporozumieniem, bo zmysłów mamy nie pięć, lecz dziesięć:
Wzrok, słuch, węch, smak, dotyk, ból, ucisk, odczuwanie temperatury, zmysł wibracji oraz równowagi.

Intuicja to najczęściej informacja nie nabyta, lecz podana w genach.
Skąd noworodek "wie", że ma się uśmiechnąć do mamy i skąd "wie", że ma znaleźć pierś, a jak znajdzie - ssać?
Skąd sarenka tuż po urodzeniu "wie", że ma wstać?
Skąd motyl tuż po wyjściu z kokonu "wie", że ma szukać innego motyla - samca i złożyć jajeczka?
Tofik (5585 punktów)
>Skąd motyl tuż po wyjściu z kokonu "wie", że ma szukać innego motyla - samca i złożyć jajeczka?
hormony


"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
07-04-2007 20:25 
 Ocena 1 na 1
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>Skąd motyl tuż po wyjściu z kokonu "wie", że ma szukać innego motyla - samca i złożyć jajeczka? hormony<

A hormony skąd? Z uaktywnienia się genów. Poza tym hormon jest tylko jednym z czynników powodujących, że motyl szuka takiego, a nie innego listka do złożenia jajeczek, choć nikt go tego nie uczył. Wzorce zachowań są zapisane w genach - stąd "wiemy" co mamy robić w wielu przypadkach, których nie doświadczyliśmy i nie ma w tym nic cudownego, czy niewytłumaczlnego.
Ocykan (3528 punktów)
A jaki zmysł ostrzega człowieka, że ktoś intensywnie wpatruje się w jego kark? Parę lat temu ja i grupa kolegów robiliśmy takie doświadczenia. Ponad 80% "obiektów doświadczalnych" odwracało się, na ogół z wyraźnym zaniepokojeniem.
08-04-2007 09:42 
 Ocena 1 na 1
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>A jaki zmysł ostrzega człowieka, że ktoś intensywnie wpatruje się w jego kark? Parę lat temu ja i grupa kolegów robiliśmy takie doświadczenia. Ponad 80% "obiektów doświadczalnych" odwracało się, na ogół z wyraźnym zaniepokojeniem.<

A czy zachowywaliście się naturalnie?
Wątpię. pewnie były uśmieszki, niespodziewana cisza itp. zachowania nietypowe, które zwróciły uwagę "obiektu doświadczalnego".
Zrób taki eksperyment w zatłoczonym autobusie, bez kolegów - śmiem przypuszczać, że żadnej reakcji "obiektów" nie będzie.
Adamski (64 punktów)
Po pierwsze - postawiony problem dotyczy zjawiska, które można jedynie usiłować nazywać. Nie ma większego znaczenia, czy nazwiemy je intuicją, czy szóstym zmysłem, czy podświadomą pewnością (nie mylić z podświadomością, bo w ogóle nie o niej rozmowa).

Po drugie - świat zwierząt w tym kontekście jest przytaczany chyba z racji niezrozumienia kwestii. Genetyczne algorytmy to jedno, a "podszepty" nie wiadomo skąd - to drugie. Świat człowieka zmienia się z pokolenia na pokolenia, niemal w postępie geometrycznym. Czy proste kody zaimplementowane w genach są w stanie ułatwiać rozwiązywanie coraz trudniejszych szarad, przed którymi staje?
08-04-2007 09:51 
 Ocena 1 na 1
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>świat zwierząt w tym kontekście jest przytaczany chyba z racji niezrozumienia kwestii.<

A to czemu? Rozmawiamy o zmysłach zwierzęcych - więc podałem przykład trzech zwierząt - człowieka rozumnego, sarny i motyla.

>Genetyczne algorytmy to jedno, a "podszepty" nie wiadomo skąd - to drugie. Świat człowieka zmienia się z pokolenia na pokolenia, niemal w postępie geometrycznym. Czy proste kody zaimplementowane w genach są w stanie ułatwiać rozwiązywanie coraz trudniejszych szarad, przed którymi staje?<

Te "podszepty nie wiadomo skąd" - to właśnie uaktywnienie się zapisanych w genach wzorców zachowań. Ciekawe - nie dotyczą tego o czym piszesz - coraz trudniejszych szarad typu zadania matematyczne czy programowanie komputera. Bo tego w genach nie mamy. Te intuicyjne podszepty dotyczą np. reakcji na zagrożenie, czy relacji z innymi ludźmi (typu - intuicja podpowiedziała jej, że narzeczony nie chce się z nią ożenić, albo że szef chce ją zwolnić), bo relacje zachowań w stadzie mamy zaprogramowane w genach od milionów lat.
Adamski (64 punktów)

Gdyby przyjąć, że to, o czym mówimy, jest zmysłem, to takie porównania byłyby uzasadnione. My jednak nie wiemy
, jaką nazwą to zaklasyfikować i gdzie.


Jak racjonalista tłumaczyłby problem przed odkryciem genów? Jak będzie tłumaczył, gdy okaże się, że pod poziomem genów kryje się coś jeszcze - informacja na głębszym poziomie?
Podstawa racjonalistycznego podejścia - kryterium falsyfikowalności - powinna na dobrą sprawę odbierać rację każdemu naukowemu argumentowi, bo przecież jest on wyłącznie na tę chwilę

Nie takie szarady miałem na myśli, niefortunnie wyraziłem myśl.
Chciałbym tylko zadać wpierw jedno pytanie: jeśli dobrze rozumiem, to racjonalista twierdzi, że jest człowiek i wszystko da się wytłumaczyć w ramach jego jednostkowego bytu. Czy tak?
Adamski (64 punktów)
Sorry za to nadmierne wytłuszczenie, dopiero uczę się używać komputera
10-04-2007 20:43 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Skąd sarenka tuż po urodzeniu "wie", że ma wstać?

ciekaw jestem w jakim sensie używasz tu słowa "wie". czy w tym sensie ma sens pytanie: skąd kamień "wie", że ma spaść w dół? albo: skąd kryształ cukru "wie", że ma rozpuścić się w wodzie?
czym różni się twoja wiedza, od wiedzy noworodka? czy ma sens używanie słowa "wie" w tak szerokim sensie?
waldi888231200
>Zwierciadło 12/2006
>Dokąd prowadzi nas intuicja
>Alina Gutek
>Szósty zmysł, wewnętrzny głos, myślenie bez udziału
>świadomości, podświadoma pewność, prastara mądrość, esencja
>życia. O czym mowa? O intuicji - tajemniczym przewodniku,
>który zupełnie nieproszony wyrywa się z pomocą, przestrogą,
>podszeptem, co mamy robić. Nie wszyscy i nie zawsze chcemy
>go słuchać. Czy słusznie?
>Przeglądając prasę, zauważyłam ten temat.
>Myślę, że Racjonaliści mogliby pokusić się o nieco lżejszą
>dyskusję, aczkolwiek chyba nie mniej ciekawą.

Witam
Każdy żywy a nawet martwy organizm emituje fale radiowe dla bakteri pleśni to ok 87 khz a człowieka to ok 5MHz i to te fale wyłapuje nasz mózg , odbieramy również inne fale jak np ciepło to ok fala 5 mikro metrów,wzrok ok 400-800 nano metrów tak więc informacje mogą pochodzić od innych mózgów ktore rozwiązują problem na bazie własnego doświadczenia syntezują odpowiedz a my detektujemy jako genialną mysl,
23-04-2007 02:19 
 Ocena 1 na 1
RedCypher (25 punktów)
>Każdy żywy a nawet martwy organizm emituje fale radiowe ...a człowieka to ok 5MHz i to te fale wyłapuje nasz mózg

   Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat albo podać jakieś źródła bo mnie zainteresowałeś.
RSieradzki
>...tak więc informacje mogą pochodzić od innych mózgów ktore rozwiązują problem na bazie własnego doświadczenia syntezują odpowiedz a my detektujemy jako genialną mysl

Według mnie to za daleko idąca teoria wzbudzająca mój uśmiech. A najlepsze wytłumaczenie podał Pan APawłowski, mianowicie że jest to wynik zapomnianych dla świadomości doświadczeń, i nawet powiem, że możliwe jest, że w ten sposób działa zasadniczo mózg zwierząt (bez udziału świadomości). "Szósty zmysł" często jest złym doradcą.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365