 |
Kliny napowietrzające a smog Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2017 17:36 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Kliny napowietrzające a smog
2 na 2 | Przemysław Ptaszyński:A'propos smogu... trwa obecnie wylewanie krokodylich łez w związku z jakością powietrza. Nie jest to winą węgla, samochodów czy palonych śmieci, które są tu od "zawsze". Pamiętam już dwadzieścia lat temu burzliwe dyskusje Prof. Sławomira Gzella i ŚP Prof. Stefana Kuryłowicza dotyczące zabudowywania w "klinach napowietrzających stolicy". Znamienne, że Ci najbardziej pro-ekologiczni i "nowocześni" są gotowi projektować wszędzie - wiadomo, inwestor-deweloper to jak BÓG. Pamiętam... www.facebook.com/photo.php?fbid=1314197525304497System klinów napowietrzających, czyli odpowiedniej aerodynamiki miast, doprowadza do centrum miasta czyste powietrze. Bez niego życie w centrum byłoby niemożliwe. Mają one mniejsze znaczenie w zachodnich strefach silnie napowietrzonych, lecz są niezwykle istotne w projektowaniu miast w kraju tak położonym jak Polska: w Europie dominują wiatry zachodnie, w Polsce spotykają się one z masą powietrza znad Rosji i u nas to wszystko zostaje. Giewont:Kliny nawietrzające to naturalne lub specjalnie projektowane obszary wolne od zabudowy, których zadaniem jest poprawienie przepływu powietrza przez miasto. Zapewnić mają napływ czystego powietrza z terenów podmiejskich oraz odprowadzenie zanieczyszczeń poza miasto. Są to więc swoiste "korytarze dla wiatrów". Koncepcja klinów pojawiła się już w 1916 roku. otowarszaw(*)powietrze-czyli-o-klinach.html Paweł Wiejski:W Warszawie można wyróżnić 9 takich korytarzy, z czego tylko jeden nie został jeszcze przerwany przez wysokie budynki. I nie wynika to z troski urzędników o jakość powietrza, ale raczej z tego, że deweloperzy nie wymyślili jak dotąd sposobu na zabudowanie Wisły. W najgorszym stanie jest korytarz mokotowski, zablokowany przez osiedle Marina Mokotów. Korytarz Bemowski, ciągnący się od lotniska, przez cmentarz wojskowy i Powązki, został z kolei przerwany przez siedzibę ZUS przy ulicy Szamockiej. Gigantyczne biurowce całkowicie zlikwidowały zaś korytarz przy Alejach Jerozolimskich. jagiellons(*)by-w-miescie-dalo-sie-oddychacW mediach szeroko kolportowana jest jako "mapa zanieczyszczeń powietrza" mapa stężenia jednego tylko czynnika zanieczyszczeń - benzo[a]pirenu, w którym Polska wygląda jako najbardziej zanieczyszczone państwo Europy. Tyle że benzopiren jest tylko jednym z 9 najważniejszych tego rodzaju czynników - tym, przez który w niełaskę unijną popadło tradycyjne wędzenie. Gdyby jednak przedstawić taką mapę oparta o inny czynnik: np. dla dwutlenku azotu goo.gl/jk9074 - najbardziej zanieczyszczone wypadają kraje Beneluksu oraz Włochy, zaś Polska w niewielkim stopniu, itd. Kompleksową mapę jakości powietrza w Polsce można znaleźć tutaj: powietrze.gios.gov.pl/pjp/currentBogusław Ziętek:Głównym powodem tych wszystkich smogowych historii jest to, że ludzie w Polsce są zbyt biedni, by palić węglem odpowiedniej jakości. A zatem nie należy eliminować węgla, tylko eliminować biedę w polskim społeczeństwie. Dysponujemy dobrymi, sprawdzonymi technologiami spalania węgla, są dobre nowoczesne piece. Takie, że emisja jest minimalna. Niestety, problemem jest bieda i to, że ludzie spalają cokolwiek, również śmieci, w tym przykładowo butelki plastikowe. A także muły beznadziejnej jakości, które się nie nadają do celów grzewczych. Mówienie, że winny smogowi jest węgiel, jest tylko szukaniem kozła ofiarnego. Dobrym pomysłem byłoby przygotowanie jakiegoś rządowego programu wsparcia eliminacji zjawiska palenia śmieciami. Nie tylko poprzez wymianę przestarzałych pieców na nowe, ale także poprzez przyłączanie do sieci ciepłowniczej kolejnych obiektów. Gdyby taki rządowy program powstał, to musiałby być realizowany wspólnie z gminami, które przede wszystkim borykają się z problemem tzw. niskiej emisji. energetyka(*)y-zabic-smog,289492_1_0_0.htmlA poza tym w okresie panowania HGW Warszawa utraciła 43 tys. drzew... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | romaro (25211 punktów) | UFFF!! Mam tę przyjemność mieszkać obok sąsiada, który dwa lata temu oznajmił mi, że kupił sobie piec mający spalać wszystko. I rzeczywiście musi palić czym się tylko da dzisiaj. Efekt tego taki, że z komina jego domu wydobywa się czarny dym. Kiedyś podobny widziałem tylko z wielkich kominów fabryk. O smrodzie jaki temu zjawisku towarzyszy nie wspomnę. Co ciekawe w okolicy nie ma większych zabudowań, a smród się unosi. Tak więc korytarze korytarzami, ale jak sami nie zadbamy o własną okolicę żadne takie pseudo naukowe dywagacje jakie tutaj serwujesz niczego nie zmienią. Może powodować co najwyżej efekt odwrotny, a mianowicie taki, że coraz więcej osób będzie twierdzić, że smog jest wymysłem lewactwa i nie należy się nim przejmować. Nie mam zamiaru tutaj dowodów naukowych przedstawiać, bo nie jestem osobą która ma takie kwalifikacje. Kieruje się tylko tym co inni o tym piszą i podzielam tamten pogląd, tym bardziej, że odczuwam to na własnej skórze drugą zimę. Natomiast to co piszesz - no cóż, a kogo to obchodzi? To, że racjonalista.pl nie ma już takiej siły przebicia jak niegdyś można coraz częściej uznać za plus.
|
|
 | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Mam tę przyjemność mieszkać obok sąsiada, który dwa lata temu oznajmił mi, że kupił sobie piec mający spalać wszystko.Współczuję, ja nie mam tego problemu. > Tak więc korytarze korytarzami, ale jak sami nie zadbamy o własną okolicęA co ty zrobiłeś by zadbać o swoją? > Może powodować co najwyżej efekt odwrotny, a mianowicie taki, że coraz więcej osób będzie twierdzić, że smog jest wymysłem lewactwa i nie należy się nim przejmować.Nikt tego nie twierdzi. Ja własnie postuluję bardzo szerokie spojrzenie na problem zamiast głupkowatego stwierdzenia, że to przez węgiel. Gdyby to było przez węgiel, to największy smog europejski byłby w Bełchatowie, a tam go nie ma. Spalanie śmieci jest oczywiście problemem, ale Polska robi sporo dla eliminacji zanieczyszczeń powietrza, np. od 1990 zanieczyszczenia najgorszym rodzajem pyłu PM2,5 spadły u nas niemal o połowę, chyba najwięcej w Europie. Najlepszą drogą dla dalszej eliminacji tego problemu jest bogacenie społeczeństwa oraz krzewienie świadomości. Wykorzystywanie problemu smogu do dalszego bezsensownego zwalczania węgla jedyne utrudnia niwelowanie problemu. > Nie mam zamiaru tutaj dowodów naukowych przedstawiać, bo nie jestem osobą która ma takie kwalifikacje. Kieruje się tylko tym co inni o tym piszą i podzielam tamten pogląd, tym bardziej, że odczuwamPrezentujesz się zatem jako rasowy fideista. Nie masz kwalifikacji, ale wierzysz innym. A mimo tego uważasz, że masz kwalifikacje, by moim wywodom zarzucać pseudonaukowość. Zachowujesz się jak zwykły dogmatyk. > racjonalista.pl nie ma już takiej siły przebicia jak niegdyśNie wiem dlaczego tak uważasz, lecz Racjonalista nigdy nie miał jeszcze takiej siły przebicia. Posty Racjonalisty docierają tygodniowo do miliona odbiorców, a naszą stronę śledzi obecnie 175 tys. ludzi, czyli więcej niż większość konwencjonalnych i profesjonalnych magazynów wydawanych w Polsce
|
|
|  | | ZaKotem (8733 punktów) |
> Nikt tego nie twierdzi. Ja własnie postuluję bardzo szerokie spojrzenie na problem zamiast głupkowatego stwierdzenia, że to przez węgiel. Gdyby to było przez węgiel, to największy smog europejski byłby w Bełchatowie, a tam go nie ma.Ja bym jednak powiedział, że przez węgiel, co widać po tym, że smok występuje głównie w zimie, tylko że niekoniecznie taki z elektrowni. Nowoczesne i zmodernizowane elektrownie węglowe mają takie zabezpieczenia, że trują powietrze o wiele mniej, niż jedno małe miasteczko opalane niezbyt nowoczesnymi piecami. Nawet jeśli się pali czystym paliwem, co niestety nie jest normą. Strach przed elektrowniami węglowymi rzeczywiście ma charakter fobii, podobnie jak ten przed energetyką jądrową. Oczywiście w obu przypadkach pewne realne zagrożenie istnieje i dlatego właśnie nie wolno skąpić na niwelujących je zabezpieczeniach i aktywnej ochronie środowiska. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Nikt tego nie twierdzi. Ja własnie postuluję bardzo szerokie spojrzenie na problem zamiast głupkowatego stwierdzenia, że to przez węgiel. Gdyby to było przez węgiel, to największy smog europejski byłby w Bełchatowie, a tam go nie ma. >Ja bym jednak powiedział, że przez węgiel, co widać po tym, że smok występuje głównie w zimie, tylko że niekoniecznie taki z elektrowni. Nowoczesne i zmodernizowane elektrownie węglowe mają takie zabezpieczenia, że trują powietrze o wiele mniej, niż jedno małe miasteczko opalane niezbyt nowoczesnymi piecami.
Także w domach można zastosować paleniska emitujące bardzo niewiele zanieczyszczeń. Nawet na fR był niedawno wątek poświęcony temu. Sam mam węglowy piec, (retort) a dym z komina zobaczysz tylko raz w roku, kiedy rozpalam, (ok. godziny) później dymu nie widać, co najwyżej biały kłąb pary przy silnych mrozach.
Tylko że... taki piec kosztuje prawie 50 000 koron a węgiel do niego 800 zł/tonę
Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że takie palenisko, jest poza zasięgiem polskiego robotnika czy emeryta. Można wprowadzić zakaz sprzedaży muły, ale wtedy ci sami ludzie będą zbierać do opalania rozsortowane butelki PET.
Jedną z metod likwidacji smogu jest wprowadzanie centralnego ogrzewania zamiast palenisk w każdym domu czy mieszkaniu, wtedy łatwiej zastosować ekologiczny piec, a i sama sprawność urządzenia powinna przekonać do ekonomii. Niestety znam miejscowości, gdzie ludzie odłączają się od sieci CO (!!!) bo ceny za ciepło są windowane pod niebiosa przez zadłużoną gminę lub spółdzielnię. Od tego na pewno powietrze nie jest czystsze
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >pseudo naukowe dywagacje jakie tutaj serwujesz
Spróbujmy nakreślić pewne tropy unaukowienia tych dywagacji: 20 lat temu Warszawa miała jedno z czystszych powietrz wśród stolic europejskich. Dziś chyba jedno z gorszych. W międzyczasie przybyło wprawdzie samochodów, ale ubyło za to indywidualnych palenisk, zwiększył się zakres komunalizacji ocieplania. Jeśli nastąpiło jakieś znaczące pogorszenie to dlaczego? Warszawiacy uważają, że wynika to ewidentnie z zabudowania klinów napowietrzających. Moim zdaniem ma to sens.
|
|
|  | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Spróbujmy nakreślić pewne tropy unaukowienia tych dywagacji: >20 lat temu Warszawa miała jedno z czystszych powietrz wśród stolic europejskich. Dziś chyba jedno z gorszych. Ciekawe ale mało przekonujące. A może byś tak sprawdził czym palono dwadzieścia lat temu. Po drastycznej podwyżce koksu (nie pamiętam w tej chwili w którym to było roku) kupiłem węgiel brunatny, pierwszy i ostatni raz. Po jednym sezonie piec został zaklejony smołą i wydobywał się z niego smrud, to samo było z kominem. Nie wiem czy widziałeś maź powstałą ze spalonego węgla brunatnego... Ale tak - dwadzieścia lady temu w miastach nie palono plastykami, styropianem i innymi śmieciami z prostego powodu - nie było piecy przystosowanych do tego typu "opału". Odpowiedziałem nie naukowo, choć mógłbym udać mądrzejszego (w sieci są ogromne zasoby informacji), to żadna sztuka.
|
|
3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | Nie będę wdawał się w szczegółową dyskusję na temat smogu, bo co jeden dyskutant, to wie lepiej.... Nie chciałbym konkurować  Natomiast uważam, że sprawa smogu jest do rozwiązania b. prosto, tylko nikomu się to nie opłaca. Twierdzi się ogólnie, że smog jest stąd, iż ludzie palą byle co i w byle czym, czyli w starych technologicznie piecach, co "spalą wszystko". I jako najlepszy lek na to widzi się kontrole, kary i policję. Ciekawy jestem, czy starczy policjantów, sądów i wszelkiego typu laboratoriów na to  Myślę, że raczej nie. Polacy nie z takimi problemami sobie radzili  ) Czy ludzie palą byle co, w byle czym dla przyjemności i złośliwie? Pewnie nie. Po prostu oszczędzają. Gdyby dobre paliwo i dobre urządzenia technologiczne było tańsze, gdyby państwo nie chciało sobie wszelkimi sposobami nabijać kabzę, to już dawno znikły by stare i niewydajne piece, przestano by palić śmieci, tylko korzystano by z wygodniejszych sposobów ogrzewania. Ala skąd wtedy by były pieniądze na 500+ oraz kolejne etaty urzędnicze dla szwagra i reszty rodziny? Więc trzeba narzekać na mało ekologicznych palaczy śmieci i nadal doić pieniądze z lepszego paliwa, nowoczesnych urządzeń itp. A przy okazji straszyć chorobami społecznymi i smogiem... Zwykła dwulicowość i manipulacja społeczeństwem.
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | w sprawie smogu | "System klinów napowietrzających, czyli odpowiedniej aerodynamiki miast, doprowadza do centrum miasta czyste powietrze." Pod warunkiem, iż to czyste powietrze jest poza miastem. Tymczasem jego tam nie ma - czyste powietrze na polskiejw si to megamit, tam czesto bywa gorzej niz w centrach metropolii. Na tym poelga cały, czy tez połowa , dramatu. Podam Panu przykład z Krakowa. Krakowski smog ( szkodliwe pyły i związki chemiczne) jest w 42 % generowany przez niska emisję (piece w domach), w 21 % przez zaklady przemysłowe, w 20 % przez zanieczyszczenia przynoszone z wiatrem do miasta z podkrakowksich wsi gdzie najgorszej jakosci weglem oraz wszelkiego rodzaju śmieciem pali się na potege, w 17 % przez samochody. Proszę zwrócić uwagę na to, iz samochody w Krakowie generują mniej smogu niż niska emisja z podkrakowskich wsi nawiewana do miasta. Po drugie, element nawiewania ( załózmy optymistycznie czystego powietrza ) odpada, gdy wystepują zjawisko syberyjskiego mroźnego wyżu, który moze trwać nawet kilka tygodni. Ostatich kilka dni to był własnie taki element owego fenomenu. Cechą charakterystyczną owego wyzu jest totalna flauta. Nie ma odrobiny wiatru - więc nie nastąpi zjawisko przewiewu czy nawiewu. Na marginesie - palenie tym czym się pali na polskiej wsi - to nie jest w swj masie, skutek panującej tam biedy. To skutek bardzo niskiej swiadomosci ekologicznje jej mieszkańców. Zapraszam do małopolskich wsi pod Krakowem czy Zakopanem. Zobaczy Pan ową "biedę" i brunatne dymy których smród zwala z nóg - unoszące się nad wielkimi domami (kiczowatymi acz bogatymi) z kilkoma autami na podwórkach. "A poza tym w okresie panowania HGW Warszawa utraciła 43 tys. drzew..." Niestety wielce to naganne. Ale zapewne Pan wie, iż pod rządami nowych przepisów wprowadzonych przez PiS dojdzie do masakry drzew w polskich miastach i wsiach , o ile władze gmin nie wprowadzą przepisów ograniczajacych ową samowolkę. Wykarczuje się miliony drzew. "Właścicieli wielu nieruchomości czeka już na 1 stycznia. Wtedy zacznie się karczowanie drzew - alarmują ekolodzy. Nowe prawo nazywają bożonarodzeniowym prezentem rządu PiS dla deweloperów. Podobnego zdania jak ekolodzy jest pani Katarzyna, architekt krajobrazu, która na zlecenie m.in. firm budowlanych, ale też miejskich spółek przygotowuje wnioski na wycinkę drzew. Zwraca uwagę, że dzięki nowelizacji powstanie droga na skróty, pozwalająca swobodnie trzebić zieleń w miastach. Zgodnie z nowymi przepisami nie trzeba uzyskiwać zgody na wycinkę drzew na działkach prywatnych, gdy nie jest to związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Czyli karczujemy działkę, a potem sprzedajemy ją deweloperowi, który robi już, co chce - komentuje. - To jest katastrofa! W Krakowie, gdzie dusi nas smog i presja inwestycyjna jest olbrzymia, to będzie tragedia!" krakow.wyb(*)ie-karczowanie-w-miastach.html
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|