>>Globalne ocieplenie i chora wiara ISIS jest nieszczęściem >Chciałem tylko przypomnieć jakby się komuś zapomniało, że arabskie wiosny były "dziełem" działań USA. Wszystko wskazuje na to, że celowym. Celowo destabilizującym Europę. Po szczycie w Deauville w październiku 2010 Sarkozy dostał pozwolenie na budowę Unii Śródziemnomorskiej. Potem nagle wybuchła Arabska Wiosna. A zaczęło się w Tunezji, ponieważ cała tamtejsza opozycja siedziała na emigracji we Francji, więc francuskie służby miały pełną kontrolę. Kadafiego też wraz z Clintonową (sekretarz stanu) obalał Sarkozy (zestrzeliwując samoloty libijskie umożliwił "demokratycznej opozycji" zwycięstwo). W Deauville obecni byli też kanclerz Merkel i prezydent Miedwiediew, którzy musieli wyrazić zgodę na tę awanturę. Pytanie: co dostali w zamian? Otóż miesiąc później był szczyt NATO w Lizbonie, gdzie zmontowano strategiczne partnerstwo NATO-Rosja, a starzy partnerzy Rosja i Niemcy (UE) rozgraniczyli swe wpływy w Europie środkowej. Porządek ten rozwalono w grudniu 2013, gdy w rosyjskiej strefie (Ukraina) zorganizowano kolorową rewolucję, a w 2015 Polska przeszła spod kurateli niemieckiej (PO) pod amerykańską (PiS). Więc nie da się wszystkiego zwalić na USA. Inni musieli się zgodzić.
|