 |
Usiłowanie ograniczenia pigułki ,,dzień po'' przez PiS. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-02-2017 18:34 | Paluzel (699 punktów) | Usiłowanie ograniczenia pigułki ,,dzień po'' przez PiS.
9 na 9 | plus.pomor(*)igulke-dzien-po-wideo,11797724 Cytat:EllaOne, czyli tabletki "dzień po", będą tylko na receptę.
Projekt zmian w przepisach został przyjęty podczas wtorkowego posiedzenia rządu Beaty Szydło. Decyzja zapadła bez konsultacji społecznych, a sam projekt nie był nawet wpisany do porządku wtorkowych obrad Rady Ministrów.(...)Krzysztof Łanda, zastępca ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, tłumaczy, że ministerstwo wprowadza taką zmianę w odpowiedzi na petycję jednego ze stowarzyszeń katolickich. Gdy Polacy, uczestnicząc w ,,Czarnych Protestach'' pokazali, że nie chcą katolizacji swego trybu życia, to PiS wciąż dąży do totalnego panowania nad naszym światopoglądem, chcą ograniczyć sprzedaż pigułki EllaOne. Wycieranie sobie gęby stowarzyszeniem katolickim, ma na celu onieśmielenie normalnej części narodu, wobec terroru fanatycznej mniejszości. Przyczyny są dwie. 1. Pogląd, według którego zarodek i płód są ludźmi, zatem nawet jednodniowa zygota jest człowiekiem. (Choć człowiek staje się człowiekiem dopiero po urodzeniu). 2. W artykule jest napisane, że te pigułki zażywają głównie nastolatki, prawda jest taka, iż PiS chce, aby to właśnie nastolatki z marginesu rodziły najwięcej dzieci, czyli nowe kandydatki na 500+, a które to dzieci mają być wychowane na sprzymierzeńców Prawa i Sprawiedliwości. Ciekaw tylko jestem, dlaczego po takich ruchach PiSu, niektórzy uważają, że PiS nie jest prokatolicki... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ciekaw tylko jestem, dlaczego po takich ruchach PiSu, niektórzy uważają, że PiS nie jest prokatolicki... A ja jestem ciekawa dlaczego nie umieściłeś tego wątku w dziale "Kościół i antyklerykalizm".
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
 | 5 na 5 | Paluzel (699 punktów) | >>Ciekaw tylko jestem, dlaczego po takich ruchach PiSu, niektórzy uważają, że PiS nie jest prokatolicki... >A ja jestem ciekawa dlaczego nie umieściłeś tego wątku w dziale "Kościół i antyklerykalizm".
Gdyż dotyczy to społeczeństwa i państwa, a nie kleru. jeśli by np. wybuchła jakaś afera z przedstawicielem kleru, to wtedy było by to w tamtym dziale. PiS jako partia polityczna, nawet pro-katolicka nie jest przecież całkowicie tożsama z KK.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Ciekaw tylko jestem, dlaczego po takich ruchach PiSu, niektórzy uważają, że PiS nie jest prokatolicki...> >A ja jestem ciekawa dlaczego nie umieściłeś tego wątku w dziale "Kościół i antyklerykalizm".> Gdyż dotyczy to społeczeństwa i państwa, a nie kleru. jeśli by np. wybuchła jakaś afera z przedstawicielem kleru, to wtedy było by to w tamtym dziale. PiS jako partia polityczna, nawet pro-katolicka nie jest przecież całkowicie tożsama z KK.Ale to co dzieje się z władzą i życiem społecznym to właśnie jest klerykalizacja, czyli zjawisko, któremu Ty się tym wątkiem sprzeciwiasz. Zresztą wg opisu "Kościół i antyklerykalizm"" to "dział dotyczący problemów związanych z Kościołem, klerykalizmem, antyklerykalizmem, krytyką i obroną Kościoła, czyli wszystko, co wiąże się z instytucjonalną sferą religii i jej funkcjonowaniem w społeczeństwie". 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Paluzel (699 punktów) | > Gdyż dotyczy to społeczeństwa i państwa, a nie kleru. jeśli by np. wybuchła jakaś afera z przedstawicielem kleru, to wtedy było by to w tamtym dziale. PiS jako partia polityczna, nawet pro-katolicka nie jest przecież całkowicie tożsama z KK.> Ale to co dzieje się z władzą i życiem społecznym to właśnie jest klerykalizacja, czyli zjawisko, któremu Ty się tym wątkiem sprzeciwiasz. Zresztą wg opisu "Kościół i antyklerykalizm"" to "dział dotyczący problemów związanych z Kościołem, klerykalizmem, antyklerykalizmem, krytyką i obroną Kościoła, czyli wszystko, co wiąże się z instytucjonalną sferą religii i jej funkcjonowaniem w społeczeństwie".  Tylko, że to jest bardziej związane z partią rządzącą, niż z klerem. Do tamtego działu by pasowało np. takie coś: ,,w Osieku Bocznym proboszcz spowodował zakaz sprzedaży mięsa w piątki w miejscowym spożywczaku''.
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tylko, że to jest bardziej związane z partią rządzącą, niż z klerem. Do tamtego działu by pasowało np. takie coś: ,,w Osieku Bocznym proboszcz spowodował zakaz sprzedaży mięsa w piątki w miejscowym spożywczaku''.  Czyli kiedy rząd działa pod kościelny obstalunek to klerykalizacji nie ma, a kiedy podziała tak jeden wójt, to jest? 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | hodowla janczarów? | >W artykule jest napisane, że te pigułki zażywają głównie nastolatki, prawda jest taka, iż PiS chce, aby to właśnie nastolatki z marginesu rodziły najwięcej dzieci, czyli nowe kandydatki na 500+, a które to dzieci mają być wychowane na sprzymierzeńców Prawa i Sprawiedliwości.
Wniosek z tego taki, iż Kaczyński to Mefistofeles co sie zowie, prawdziwy "bis nad bisy"? Zorganizował hodowlę janczarów na wzór huxleyowskiej wizji z "Nowego Wspaniałego Świata"?
|
|
 | 2 na 2 | Paluzel (699 punktów) | Odp: hodowla janczarów? | > Zorganizował hodowlę janczarów na wzór huxleyowskiej wizji z "Nowego Wspaniałego Świata"?
Przecież Morawiecki planuje reformy do 2030, w swej bucie są PiSowcy w przekonaniu, że będą rządzić do 2030 i dłużej, a aby poparcie nie spadało,to ,,żelazna grupa wyborców'' musi się rozmnażać.
|
|
|  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >> Zorganizował hodowlę janczarów na wzór huxleyowskiej wizji z "Nowego Wspaniałego Świata"? >Przecież Morawiecki planuje reformy do 2030, w swej bucie są PiSowcy w przekonaniu, że będą rządzić do 2030 i dłużej, a aby poparcie nie spadało,to ,,żelazna grupa wyborców'' musi się rozmnażać.
To, że ktoś opracowuje strategię to akurat dobrze dla przedmiotu tej strategi - czyli w tym przypadku Polski. To akurat plus dla rządu PiS. Pytanie tylko czy to jest strategia czy lista obietnic i życzeń?
Planowanie na max. 4 lata pozbawia kraj strategii a są procesy których czas trwania obejmuje całe pokolenia i dziesieciolecia.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
7 na 7 | Grzegorz (5685 punktów) | Odp: Usiłowanie ograniczenia pigułki ,,dzień po'' przez PiS. | >Ciekaw tylko jestem, dlaczego po takich ruchach PiSu, niektórzy uważają, że PiS nie jest prokatolicki...
Ja myślę że to tylko kolejna zasłona dymna. Tak jak z aborcją, której najpierw chcieli zabronić, a potem wycofali się. Episkopatowi zależy tylko na $$$, natomiast aborcję tak samo jak pigułki ma głęboko w poważaniu. Kaczyńskiemu zależy na władzy, a nie na jakichkolwiek "wartościach".
Pewnie liczy na to że kolejne czarne marsze czy inne formy protestów odwrócą uwagę społeczeństwa od kolejnych niespodzianek które trzyma w rękawie (sądy? samorządy? wielka Warszawa?), natomiast to czy ustawa "dzień po" zostanie czy też łaskawie zostanie przywrócony status quo jest mu w gruncie rzeczy obojętne.
|
|
 | | Paluzel (699 punktów) | >Ja myślę że to tylko kolejna zasłona dymna. Tak jak z aborcją, której najpierw chcieli zabronić, a potem wycofali się. Episkopatowi zależy tylko na $$$, natomiast aborcję tak samo jak pigułki ma głęboko w poważaniu. Kaczyńskiemu zależy na władzy, a nie na jakichkolwiek "wartościach". Pewnie liczy na to że kolejne czarne marsze czy inne formy protestów odwrócą uwagę społeczeństwa od kolejnych niespodzianek które trzyma w rękawie (sądy? samorządy? wielka Warszawa?), natomiast to czy ustawa "dzień po" zostanie czy też łaskawie zostanie przywrócony status quo jest mu w gruncie rzeczy obojętne.
Tylko dlatego się w to bawi, bo mamy b. słabą opozycję, ale zwróć uwagę, że PiS choć rządzi samodzielnie, mimo wszystko jest ostrożniejszy w działaniach niż w latach 2005-2007.
|
|
|  | 7 na 7 | Grzegorz (5685 punktów) | >Tylko dlatego się w to bawi, bo mamy b. słabą opozycję, ale zwróć uwagę, że PiS choć rządzi samodzielnie, mimo wszystko jest ostrożniejszy w działaniach niż w latach 2005-2007.
Ja mam przeciwne odczucia, ale może przykładamy różną wagę do różnych aspektów tych rządów. Mamy już paraliż TK, ręczne sterowanie sprawiedliwością przez Ziobrę, próbę delegalizacji jakiejkolwiek formy aborcji, cotygodniowy wypadek (z winy obywatela oczywiście) plus tysiące stanowisk dla rozmaitych misiewiczów. Mało jak na niecałe 1.5 roku rządów?
|
|
-1 na 3 | Matix (5786 punktów) | >(Choć człowiek staje się człowiekiem dopiero po urodzeniu).
Czy człowiek dzień przed urodzeniem nie jest człowiekiem i można go wyskrobać, a tego tuż po urodzeniu nie ponieważ będzie się odpowiadać przed sądem za zabójstwo? A czy może człowiek minutę przed urodzeniem nie jest człowiekiem? A pięć minut?
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | 5 na 5 | Paluzel (699 punktów) | >Czy człowiek dzień przed urodzeniem nie jest człowiekiem i można go wyskrobać, a tego tuż po urodzeniu nie ponieważ będzie się odpowiadać przed sądem za zabójstwo? A czy może człowiek minutę przed urodzeniem nie jest człowiekiem? A pięć minut?
Polskie prawo akurat chroni zarodek i płód przed ,,skrobanką'', a np. w USA można ,,skrobać'' niemal do porodu, ale tu o co innego chodzi.
Człowiek, potocznie w slangu prawniczym nazywany jest ,,osobą'', płód nie jest samodzielną jednostką. Płód nie jest ,,osobny'' od matki. Funkcjonuje w symbiozie z matką, i jeśli rodzice zapragną, by się urodził to będzie człowiekiem.
Natomiast jeśli chodzi o PiSowski projekt to jest on na tyle radykalny, że tyczy się jednodniowych zygot. Nawet gdy powstają zarodki, z których tworzą się późniejsze bliźnięta jednojajowe to wtedy ten twór nawet nie jest podzielony.
|
|
 | 3 na 3 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | <<<Czy człowiek dzień przed urodzeniem nie jest człowiekiem i można go wyskrobać>>> Hmmm.Tak się zastanawiam.Jak można "wyskrobać" noworodka dzień przed jego przyjściem na świat?Ma pan takie doświadczenia?Może taką wiedzę?I proszę mi nie pisać że to była przenośnia.Pan to naprawdę napisał
|
|
|  | | Paluzel (699 punktów) | > Hmmm.Tak się zastanawiam.Jak można "wyskrobać" noworodka dzień przed jego przyjściem na świat?Ma pan takie doświadczenia?Może taką wiedzę?I proszę mi nie pisać że to była przenośnia.Pan to naprawdę napisał  W USA tak robią, ale są to relatywnie rzadkie przypadki. Jeśli matka nie chce dziecka, to raczej podejmie decyzję już wcześniej.
|
|
 | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Czy człowiek dzień przed urodzeniem nie jest człowiekiem i można go wyskrobać, a tego tuż po urodzeniu nie ponieważ będzie się odpowiadać przed sądem za zabójstwo? A czy może człowiek minutę przed urodzeniem nie jest człowiekiem? A pięć minut?A czy człowiek pięć minut po ustaniu akcji serca jest trupem i można go pogrzebać? A pięć godzin? A pięć miesięcy? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
|  | | Paluzel (699 punktów) | >A czy człowiek pięć minut po ustaniu akcji serca jest trupem i można go pogrzebać? A pięć godzin? A pięć miesięcy?
Człowiek staje się martwy, gdy umiera mózg. Można podtrzymywać wegetatywną ,,roślinę'' jeśli serce działa, ale najczęściej taki idzie na przeszczepy.
Jeśli chodzi o ,,akcję serca'' to jak wyżej napisałem, nie ona decyduje.
|
|
| |  | | ZaKotem (8733 punktów) |
> Człowiek staje się martwy, gdy umiera mózg. Można podtrzymywać wegetatywną ,,roślinę'' jeśli serce działa, ale najczęściej taki idzie na przeszczepy.Czyli utozsamiasz człowieka z mózgiem? www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >człowiek staje się człowiekiem dopiero po urodzeniu
Język potoczny ma kłopoty z opisem procesów. Zwrot x staje się x-em jest logicznie sprzeczny. Stawanie się wskazuje na przejście x-a w coś (istotowo?) innego. Porównaj np. przejścia fazowe (woda staje się lodem), albo transmutacje pierwiastków (np. przejście rtęci w złoto w warunkach reaktora atomowego), itp. Generalnie stawanie się opisuje przejście x-a w y, a więc - w coś innego. W przypadku ontogenezy człowieka mamy zygotę (x), która staje się człowiekiem (y), przy czym x=/y.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Paluzel (699 punktów) | >>człowiek staje się człowiekiem dopiero po urodzeniu >Język potoczny ma kłopoty z opisem procesów. Zwrot x staje się x-em jest logicznie sprzeczny. Stawanie się wskazuje na przejście x-a w coś (istotowo?) innego. Porównaj np. przejścia fazowe (woda staje się lodem), albo transmutacje pierwiastków (np. przejście rtęci w złoto w warunkach reaktora atomowego), itp. Generalnie stawanie się opisuje przejście x-a w y, a więc - w coś innego. W przypadku ontogenezy człowieka mamy zygotę (x), która staje się człowiekiem (y), przy czym x=/y.
Czyli płód staje się człowiekiem. Oczywiście moja pomyłka.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>...mamy zygotę (x), która staje się człowiekiem... >Czyli płód staje się człowiekiem. Płód ludzki człowiekiem jest, a narodzenie się czyni z niego członka społeczności, czyli np. obywatela.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Paluzel (699 punktów) | >Płód ludzki człowiekiem jest, a narodzenie się czyni z niego członka społeczności, czyli np. obywatela.
Należy do Homo Sapiens ale nie ma osobowości prawnej, co więcej nie jest osobną jednostką. Staje się nią, gdy się rodzi, wtedy dostaje imię, nazwisko i jest określane w urzędzie. Tak samo embrion kury nie jest kurą. Należy do gatunku Gallus gallus domesticus ale nikt nie definiuje niewyklutej kury jako kury.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | kurza twarz!!!! | > Należy do Homo Sapiens ale nie ma osobowości prawnej, co więcej nie jest osobną jednostką. Staje się nią, gdy się rodzi, wtedy dostaje imię, nazwisko i jest określane w urzędzie. Tak samo embrion kury nie jest kurą. Należy do gatunku Gallus gallus domesticus ale nikt nie definiuje niewyklutej kury jako kury.Problem jest zdecydowanie bardziej złożony, a pańskie porównania statusu embrionu ludzkiego do zarodka drobiu stanowią li tylko i wyłącznie pomnik ignorancji, który Pan sam sobie wzniósł. W ramach samoedukacji zalecam przestudiowanie podlinkowaneog materiału - wtedy się Pan zorientuje, jak bezzasadna była pańska paralela jak wyżej: "Przejawem poszerzenia ochrony dziecka nienarodzonego jest również uznanie przez Trybunał Konstytucyjny art. 4461 § 2 (dodanego w 1997 r.) za niezgodny z Konstytucją i w rezultacie jego uchylenie. Przepis ten stanowił, że dziecko nie może dochodzić roszczeń przeciwko matce za szkody z okresu prenatalnego, którymi są zarówno naruszenie zdrowia i nietykalności cielesnej, jak i szkody o wymiarze majątkowym, w zakresie, w jakim zostały uszczuplone nabyte przez nasciturusa prawa w czasie od poczęcia do momentu porodu. Trybunał Konstytucyjny zauważył, iż przepis ten w poprzednio obowiązującym brzmieniu prowadził do "obniżenia standardu ochrony dóbr dziecka poczętego, w szczególności jego zdrowia, i to w sferze newralgicznej, bo względem działań kobiety ciężarnej, a więc osoby będącej gwarantem ochrony tych dóbr. Kobieta ciężarna nie tylko jest podmiotem, który ze względów faktycznych ma największe możliwości naruszenia dóbr dziecka poczętego, ale równocześnie występuje w roli ustawowego przedstawiciela tego dziecka, decydując na przykład o zastosowaniu odpowiednich instrumentów ochronnych przewidzianych przez prawo w przypadku naruszenia lub zagrożenia płodu" Dochodzenie odszkodowania może zatem dotyczyć wszelkich szkód, a roszczenie dziecka może być kierowane w stosunku do wszystkich podmiotów zgodnie z zasadą równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP. W orzecznictwie ostatnich lat możemy dostrzec także tendencję do dokonywania wykładni związanej z poszerzaniem ochrony interesów prawnych nasciturusa. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 lipca 2006 r. sąd uznał na mocy Ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego w zw. 4461 k.c., że "uprawnienia określone w tej ustawie przysługują także dziecku poczętemu, którego matka przebywała w okresie ciąży z przyczyn politycznych, narodowościowych, religijnych i rasowych w hitlerowskich więzieniach, obozach koncentracyjnych i ośrodkach zagłady, bądź w innych miejscach odosobnienia, w których warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych, a osoby tam osadzone pozostawały w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa" cejsh.icm.(*)34-cde89ac353a9/c/02_BANYK.pdf
|
|
| | | |  | 9 na 9 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Twarz zygoty? | > pańskie porównania statusu embrionu ludzkiego do zarodka drobiu stanowią li tylko i wyłącznie pomnik ignorancji Proszę zauważyć (jeśli wolno wtrącić), że pański przedmówca nie porównywał człowieka z kurą lecz zależność jajko-kura z zależnością płód-człowiek. Należy odróżniać proste analogie od analogii między analogiami.
Nawiązując do tematu wątku wypada dodać, że kwestia pigułki "dzień po" dotyczy co najwyżej zygot (o ile w ogóle doszło do zapłodnienia), które nie są jeszcze zarodkami, ani tym bardziej płodami. >
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Nawiązując do tematu wątku wypada dodać, że kwestia pigułki "dzień po" dotyczy co najwyżej zygot (o ile w ogóle doszło do zapłodnienia), które nie są jeszcze zarodkami, ani tym bardziej płodami.Wszystko w procesie zapłodnienia (i w kolejnych fazach) ma charakter ciągły, a nie dyskretny. Nawet samo zapłodnienie: Cytat:Współcześnie naukowcy postrzegają zapłodnienie jako proces ciągły, trwający w przypadku człowieka 12-24 godzin - nie sposób wyróżnić konkretnego "momentu zapłodnienia" wiki
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Cytat:...nie sposób wyróżnić konkretnego "momentu zapłodnienia" > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.Wg jakiej zasady zgadzasz się na "chwilę opublikowania" a sprzeciwiasz "momentowi zapłodnienia"?
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Wg jakiej zasady zgadzasz się na "chwilę opublikowania"....Klikasz i po chwili masz na ekranie... > ...a sprzeciwiasz "momentowi zapłodnienia"?Tu mamy do czynienia z procesem trwającym ok. doby. Mamy więc kryterium czasu. Ale i to kryterium jest względne, bo przecież jak kliknięcie weźmie pod lupę informatyk, to ho ho...I znowu mamy proces...Albo mgnienie oka... można to ująć tak  , ale fizjolog napisze o tym traktat. To, czy coś uważamy za stan, czy za proces zależy od podejścia, kontekstu, itp. Człowiek żyje wśród stabilnych rzeczy, które dla fizyka mogą być obłokami cząstek. To taki poznawczy zoom...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> To, czy coś uważamy za stan, czy za proces zależy od podejścia, kontekstu, itp.Jeszcze od np. perspektywy; niewykluczone, że istnieje i taka, z której da się dostrzec jak zapłodniona powyższą konkluzją dyskusja zmienia tor. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>To, czy coś uważamy za stan, czy za proces zależy od podejścia, kontekstu, itp. >Jeszcze od np. perspektywy;
Nie zauważyłaś itp?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>To, czy coś uważamy za stan, czy za proces zależy od podejścia, kontekstu, itp. >>Jeszcze od np. perspektywy; >Nie zauważyłaś itp? Zauważyłam i rozwinęłam.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | |  | | tarkos (10757 punktów) | > Wszystko w procesie zapłodnienia (i w kolejnych fazach) ma charakter ciągły, a nie dyskretny. Co do "kolejnych faz" (zarodek, płód, dziecko, ..) poniekąd zgoda - nie sposób ich ściśle zdefiniować, więc jest do przyjęcia płynne przechodzenie jednej fazy w drugą.
> Nawet samo zapłodnienie Wczesna faza rozwoju nie da się chyba 'uciąglić'. Wpierw dwie komórki (jajo i plemnik) - potem jedna, z której znów dwie, cztery, itd.. Ale nie ma np. 'półtorej komórki' - zatem chyba z ziarnistością a nie ciągłością mamy tu do czynienia.
[Ciekawe jak postrzegają ciągłość autorzy z wiki.. czyżby jednak można było np. być trochę (ułamkowo) w ciąży?] >
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Wpierw dwie komórki (jajo i plemnik) - potem jedna, z której znów dwie, cztery, itd..O stopniu skomplikowania procesu zapłodnienia świadczą badania nad zapłodnieniem in vitro, gdzie właściwie proces ten rozłożony jest na molekuły. Próbka (polecam cały artykuł): Cytat: Plemniki powstające w kanalikach nasiennych, dojrzewające w najądrzy czy obecne w plazmie nasienia nie są zdolne do zapłodnienia. Wymagają one zmian zachodzących pod wpływem środowiska dróg rodnych samicy lub odpowiednio skomponowanych płynów inkubacyjnych. Przemiany te, których istota nie jest jeszcze ostatecznie wyjaśniona, nazywane są kapacytacją plemników. Pod wpływem czynników zawartych w płynach dróg rodnych zachodzą dynamiczne zmiany w błonie komórkowej plemników. Staje się ona bardziej płynna dzięki eliminacji cholesterolu, jednocześnie zanikają pewne białka oraz reszty cukrowe, co prowadzi od odsłonięcia receptorów odpowiedzialnych za łączenie się z osłonką przejrzystą. Błona zmienia również właściwości cytofizjologiczne. www.czytel(*)enia-u-ssakow-i-czlowieka.htmlNie ma oczywiście potrzeby zawsze schodzić na tak elementarny poziom opisu, ale w dyskusji jaką tu prowadzimy, warto mieć to na uwadze. Zwłaszcza kiedy dokonujemy rozróżnień procesów od stanów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | naprzód wiedzieć, potem pisać | >Proszę zauważyć (jeśli wolno wtrącić), że pański przedmówca nie porównywał człowieka z kurą lecz zależność jajko-kura z zależnością płód-człowiek.
Co nie zmienia ani istoty ani wagi mojego zarzutu. Bo zalezności - o której wyżej nie ma. O czym świadczy fakt, iz dziecko poczęte (nasciturus) wbrew sugestiom komentatora Paluzela ma pewną, nie tak znów mała ochronę swojego statusu - czego przykłady są w podlinkowanym przeze mnie tekście. Nasciturus kury takowej nie ma.
>Należy odróżniać proste analogie od analogii między analogiami.
Naprzód należy wiedzieć, a potem - ewentualnie pisać, to jeszcze bardziej elementarna zasada. Nigdy na odwrót. Uwaga owa jest skierowana do komentatota Paluzela.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: naprzód wiedzieć, potem pisać | >dziecko poczęte (nasciturus) wbrew sugestiom komentatora Paluzela ma pewną, nie tak znów mała ochronę swojego statusu
Ale wypada rozróżnić w tego rodzaju dyskusjach aspekt biologiczny (fizjologiczny, itp.) poczęcia i dalszego rozwoju zygoty, od innych aspektów, np. prawnych czy ideologicznych.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Piszący ujawnia tylko fragment wiedzy | > Co nie zmienia ani istoty ani wagi mojego zarzutu.Pański zarzut polegał jedynie na domniemaniu o ignorancji kol. Paluzela, co do czego pewności mieć Pan nie może - stąd moje zastrzeżenie. > .. dziecko poczęte () wbrew sugestiom komentatora Paluzela ma pewną, nie tak znów mała ochronę swojego statusu - czego przykłady są w podlinkowanym przeze mnie tekście.Gdyby ochrona prawna nasciturusa była niemała, to wszelkie formy zasiłków na dzieci (w rodzaju 500+) powinny być wypłacane od daty stwierdzenia ciąży, lub nawet (niejako wstecznie) od szacowanego dnia poczęcia. Prawodawca traktujący poważnie postulowane ramy prawne, mógłby nawet współfinansować koszty utrzymania ludzkich zarodków powstałych in vitro, traktując je 'po ludzku'. Jeśli za deklaracjami prawnymi nie idą konsekwencje materialne, to projekty ustaw podnoszące godność życia poczętego pozostają w sferze pobożnych życzeń. [Można też podejrzewać (co ktoś wcześniej zauważył), że temat pigułek aborcyjnych został wywołany dla odwrócenia uwagi.] > Nasciturus kury takowej [ochrony prawnej] nie ma.Wiadomo, że prawo tworzą ludzie (w tym dla płodów, a także dla (nomen omen) kur, jednakowoż - jak Pan zauważa - już nie dla jaj). [Gdyby kury wprowadzały zapisy prawne, to nie wiadomo czy ludzie w ogóle podlegaliby ochronie.  ] > Naprzód należy wiedzieć, a potem - ewentualnie pisaćWpierw wyrazić przesłanki - później tezy (i ew. wnioski)? [Bo można też w kolejności odwrotnej: twierdzenie, a po nim dowód.] Powtórzę jeszcze za Diogenesem, że sprawę 'ludzkich jaj' inaczej się opisuje z perspektywy prawnej (ideologicznej), a inaczej w ramach nauki (biologii). W szczególności człowiek należy do organizmów wielokomórkowych i strunowców, natomiast zygota lub wczesne stadia zarodkowe nie spełniają przynajmniej jednego z powyższych kryteriów zaliczania do ludzi. > PS Podobno w Australii jakaś pani zapisała w testamencie wszystko swemu psu. Potomstwo tego psa dziedziczy majątek, którym zarządza odpowiedni fundusz powierniczy. Czytałem o tym przed kilkunastu laty, ale nie potrafię dziś znaleźć źródła. Może Panu coś wiadomo o podobnych przypadkach?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Paluzel (699 punktów) | Odp: naprzód wiedzieć, potem pisać | >Co nie zmienia ani istoty ani wagi mojego zarzutu. Bo zalezności - o której wyżej nie ma. O czym świadczy fakt, iz dziecko poczęte (nasciturus) wbrew sugestiom komentatora Paluzela ma pewną, nie tak znów mała ochronę swojego statusu - czego przykłady są w podlinkowanym przeze mnie tekście. Nasciturus kury takowej nie ma.
Termin nasciturus został wymyślony tylko po to, aby w razie urodzenia się płodu, dany urodzony i żywy już noworodek miał prawo dziedziczyć po np. swoim ojcu, który np. napisał testament w trakcie ciąży swej zony, przewidział, że może nie dożyć rozwiązania, i przepisał majątek na nasciturusa, na którego urodzenie rzecz jasna on i żona jako matka dziecka się zgadzają.
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Usiłowanie ograniczenia pigułki ,,dzień po'' przez PiS. |
> Należy [płód ludzki] do Homo Sapiens ale [...] nie jest osobną jednostką.Płód ludzki ma unikalne DNA, dzięki czemu od czasu zapłodnienia jest osobną jednostką czyli osobnikiem. > Staje się nią, gdy się rodzi, wtedy dostaje imię, nazwisko i jest określane w urzędzie.To procedury prawne, jakie bywają stosowane wobec członków społeczności, ale aby członkiem społeczności się stać, trzeba się narodzić. > embrion kury nie jest kurąJako embrion jest osobnikiem, a jako osobnik jest przedstawicielem konkretnego gatunku, a jakiego, jeśli nie kury?
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paluzel (699 punktów) | > Płód ludzki ma unikalne DNA, dzięki czemu od czasu zapłodnienia jest osobną jednostką czyli osobnikiem.Nie jest. Zarodek ani płód nie jest jeszcze osobnikiem. Jeśli masz np. w domu ciężarnego psa płci żeńskiej (sukę) to ile masz psów? Jednego psa, czy kilka? Jeśli jest małżeństwo, gdzie żona jest ciężarna, to ilu ich jest? Ich jest dwoje. Chyba, że urodzi się żywy noworodek, to jest ich więcej niż dwoje. > To procedury prawne, jakie bywają stosowane wobec członków społeczności, ale aby członkiem społeczności się stać, trzeba się narodzić.No, a zatem dlaczego nie zalicza się płodów ani zarodków do członków społeczności? > Jako embrion jest osobnikiem, a jako osobnik jest przedstawicielem konkretnego gatunku, a jakiego, jeśli nie kury?Tę kwestię już wcześniej wyjaśniłem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zarodek ani płód nie jest jeszcze osobnikiem.Tutaj podano, że już zarodek nim jest.> Jeśli masz np. w domu ciężarnego psa płci żeńskiej (sukę) to ile masz psów? Jednego psa, czy kilka?A czego dowiedzie moja odpowiedź, że kilka? > No, a zatem dlaczego nie zalicza się płodów ani zarodków do członków społeczności?Bo przed narodzeniem płody siedzą sobie w macicy, a nie funkcjonują w społeczeństwie. > >Jako embrion jest osobnikiem, a jako osobnik jest przedstawicielem konkretnego gatunku, a jakiego, jeśli nie kury?> Tę kwestię już wcześniej wyjaśniłem.Serio? I co Ci wtedy odpowiedziałam? 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Paluzel (699 punktów) | > Tutaj podano, że już zarodek nim jest.Wikipedia nie jest źródłem naukowym. > A czego dowiedzie moja odpowiedź, że kilka?Twej pomyłki. > Bo przed narodzeniem płody siedzą sobie w macicy, a nie funkcjonują w społeczeństwie.Dokładnie, i nie są zaliczane w poczet ludzi. Gdy był spis powszechny, to czy płody wliczano w liczbę obywateli?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Tutaj podano, że już zarodek nim jest.> Wikipedia nie jest źródłem naukowym.Do uzgodnienia potocznej kwestii wystarczy. > >A czego dowiedzie moja odpowiedź, że kilka?> Twej pomyłki.A odpowiedź przeciwna, że mając ciężarną sukę mam jednego psa Twojej?  > >Bo przed narodzeniem płody siedzą sobie w macicy, a nie funkcjonują w społeczeństwie.> Dokładnie, i nie są zaliczane w poczet ludzi.Precyzyjniej mówiąc w poczet społeczności (np. rodziny, klanu czy narodu), sama to pisałam.> Gdy był spis powszechny, to czy płody wliczano w liczbę obywateli?Że obywatel jest członkiem społeczności również tam wspomniałam.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | |  | | ZaKotem (8733 punktów) | > >Należy [płód ludzki] do Homo Sapiens ale [...] nie jest osobną jednostką.> Płód ludzki ma unikalne DNA, dzięki czemu od czasu zapłodnienia jest osobną jednostką czyli osobnikiem.Znowu to samo. Klony nie mają unikalnego DNA, a są różnymi osobnikami. Gamety mają unikalne DNA (haploidalne) a nie uznaje się ich za osobniki. Co jest mocno arbitralne, bo u wielu gatunków mamy różne stadia haploidalne i diploidalne - po prostu u kręgowców te pierwsze są jednokomórkowcami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Znowu to samo. Mam nadzieję, że odpowiadasz z wolnej stopy.
>>Płód ludzki ma unikalne DNA, dzięki czemu od czasu zapłodnienia jest osobną jednostką czyli osobnikiem. > Klony nie mają unikalnego DNA, a są różnymi osobnikami. Klony jednego organizmu różnymi osobnikami mogą być wg innych niż unikalne DNA kryteriów, mojego twierdzenia, że unikalne DNA osobniczą odrębność warunkuje to nie obala.
>Gamety mają unikalne DNA (haploidalne) a nie uznaje się ich za osobniki [...] są jednokomórkowcami. Gamet za jednokomórkowce się nie uznaje z powodu istnienia innych jeszcze kryteriów determinujących istnienie osobnika gatunku, np. rozmnażania, a gamety nie rozmnażają się.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | |  | | ZaKotem (8733 punktów) | > >>Płód ludzki ma unikalne DNA, dzięki czemu od czasu zapłodnienia jest osobną jednostką czyli osobnikiem.> > Klony nie mają unikalnego DNA, a są różnymi osobnikami.> Klony jednego organizmu różnymi osobnikami mogą być wg innych niż unikalne DNA kryteriów, mojego twierdzenia, że unikalne DNA osobniczą odrębność warunkuje to nie obala.> >Gamety mają unikalne DNA (haploidalne) a nie uznaje się ich za osobniki [...] są jednokomórkowcami.> Gamet za jednokomórkowce się nie uznaje z powodu istnienia innych jeszcze kryteriów determinujących istnienie osobnika gatunku, np. rozmnażania, a gamety nie rozmnażają się.Dzieci też się nie rozmnażają. Oczywiście mogą się rozmnażać, gdy dorosną, ale tak samo komórki jajowe mogą się rozmnażać, gdy zostaną zapłodnione. Robotnice pszczoły też się nie rozmnażają. I tak dalej. Rzecz w tym właśnie, że kryteriów jest wiele, nie ma żadnej "istoty" osobnika. W biologii jest to sytuacja normalna, granice między różnymi obiektami są płynne, ale też nie ma potrzeby aby było inaczej. Jednak ci, co twierdzą że "według nauki zygota jest człowiekiem" (albo, że nie jest) nie całkiem wiedzą, o czym mówią. Biologowie używają definicji dla wygody, jak wszyscy normalni ludzie. Definicje biologiczne nie są faktami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dzieci też się nie rozmnażają. Oczywiście mogą się rozmnażać, gdy [...], ale tak samo komórki jajowe mogą się rozmnażać, gdy [...] Komórki jajowe nie rozmnażają się nigdy, przecież nie istnieje "jajo potomek jaja".
>Robotnice pszczoły też się nie rozmnażają. Czasem nie jest tak, że to kwestia hormonów?
>granice między różnymi obiektami są płynne... Mimo to różne obiekty istnieją jako odrębne.
>...ale też nie ma potrzeby aby było inaczej Wyodrębnianie to podstawowa potrzeba nauki.
>ci, co twierdzą że "według nauki zygota jest człowiekiem" (albo, że nie jest) nie całkiem wiedzą, o czym mówią Nie powoływałam się na naukę; nie znaczy to, że ją ignoruję, ale nie żałuję sobie przywileju krytykowania jej.
>Definicje biologiczne nie są faktami. Kto tak twierdzi, nie powinien w odniesieniu do żywych organizmów przypisywać sobie prawa do twierdzenia "to jest: czy "tego nie ma".
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
 | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Język potoczny ma kłopoty z opisem procesów.A to nawet fajnie, bo przy braku lepszych tematów, można zabijać czas spierając się na ile x jest iksem a na ile igrekiem, sięgnąć przy tym do jednego i drugiego słownika i w ogóle nieźle się bawić... Ludzie, którzy nie mają takich "problemów" niekoniecznie są mądrzejsi. Po prostu mają coś lepszego do roboty niż dzielenie słów na znaczeniowe ułamki. lp.2o@1daj
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >można zabijać czas spierając się na ile x jest iksem...
W tej sprawie zerknij do klasycznej teorii identyczności...
>a na ile igrekiem
a w tej sprawie do logiki zmian, aby przyjrzeć się zwrotom typu: człowiek staje się człowiekiem albo człowiek staje się zygotą albo zygota staje się ... itp.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Nie, nie o to mi chodzi i wcale nie mówię, że nie masz racji. I nigdzie nie będę zaglądał. Tzn nie na pewno, bo zaraz ktoś gotów mi dowieść, że gdzieś jednak zaglądam. Choć pewnie jest zasadnicza różnica między zaglądaniem w Internecie a zaglądaniem pod stół na przykład. No sam nie wiem. lp.2o@1daj
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>pewnie jest zasadnicza różnica między zaglądaniem w Internecie a zaglądaniem pod stół na przykład. > No sam nie wiem. To Ci powiem: ta różnica jest niezasadnicza. Albowiem wymienione źródła informacji można wykorzystać w sposób, dzięki któremu staną się Stołem i internetem.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 |
| oportunista (1711 punktów) | Widzisz, gdybym wierzył w to, że noszenie tylko prawego buta uszczęśliwi masy, ale głównie moich wyznawców, a posiadłbym władzę, też bym wprowadził prawo zakazujące noszenia lewego obuwia. Czy to tak trudno zrozumieć. Co do rzeczy ma czy ktoś jest prokościelny, albo czy miłowanie sztuk wszelakich ma we krwi. Jest demokracja, większość wybrała i kwita. Granice są jeszcze otwarte. Jak nam się znudzi nowy porządek to obalimy i będzie gitara.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|