Racjonalista - Strona głównaDo treści
Społeczeństwo obywatelskie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-02-2017 17:43romaro (25211 punktów)Społeczeństwo obywatelskie
Ocena 1 na 1
Jeden z forumowiczów nazwał mnie jednym z najgłupszym osobników na tym forum. Skąd ta agresja? Czy dlatego, że próbowałem mu wykazać, że ustruj jaki sprokurowała swojemu narodowi partia ludowa pod przywództwem  Lee Kuan Yewa w gruncie rzeczy jest w pewnym sensie monarchią patrymonialną. Jednym z jej wyznaczników jest przekazywanie przez władcę  swoim spadkobiercom ojczyzny. Tak właśnie zrobił Lee Kuan Yew przekazując władzę swojemu synowi.
W Europie była to najstarsza forma monarchii feudalnej, zapoczątkowana w państwie frankijskim za panowania dynastii Merowingów. Jak się okazuje niektórym Polakom taki ustrój wcale nie przeszkadzałby.
No cóż, jesteśmy postchłopskim narodem, który nie wyzbył się mentalności i postrzegania świata na prymitywny sposób folwarcznych chłopów. Stqd ten powracajqcy podział na 'panów" i "zwykłych ludzi", niezrozumienie czym jest społeczeństwo obywatelskie i liberalna demokracja lub pogardzanie nimi. Prymitywizm, skłonność do zabobonu i irracjonalizmu, do agresji i chamstwa, tani sentymentalizm połqczony z atrofią empatii, chłopska ksobność, hierarchiczne postrzeganie stosunków międzyludzkich, patrymonializm, niezdolność do myślenia w kategoriach przyczynowo skutkowych prowadzqca do podatności na myślenie magiczne i teorie spiskowe, czyli na najbardziej prostackie zabiegi propagandowe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jeden z forumowiczów nazwał mnie jednym z najgłupszym osobników na tym forum. Skąd ta agresja? Czy dlatego, że próbowałem mu wykazać, że ustruj
Mogło chodzić o ten "ustruj"...


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
23-02-2017 16:09 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Mogło chodzić o ten "ustruj".
Us trój
Dzięki.
Nie zwróciłem uwagi. Pisząc na telefonie między us i trój wstawiłem spacje. Android zmienił trój na truj od (trucie), a ja automatycznie polączylem oba człony i powstał ustruj. Wiem, to żadne tłumaczenie. Powinienem sprawdzić
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No cóż, jesteśmy postchłopskim narodem, który nie wyzbył się mentalności i postrzegania świata na prymitywny sposób folwarcznych chłopów. Stqd ten powracajqcy podział na 'panów" i "zwykłych ludzi"
Skąd myśl, że postrzeganie społeczeństwa jako panów i chłopów ma coś wspólnego z postrzeganiem postchłopskim a nie postjaśniepańskim? Przecież to właśnie arystokraci wykazują się tego rodzaju, jak to nazwałeś, prymitywizmem postrzegania i dążą do przywrócenia im szlacheckiego statusu, czyli do przywrócenia podziału na jaśniepanów i klasę niższą.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
23-02-2017 16:20 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Skąd myśl, że postrzeganie społeczeństwa jako panów i chłopów ma coś wspólnego z postrzeganiem postchłopskim a nie postjaśniepańskim?

Ponieważ są te same. Pan i niewolnik jednakowo postrzegają społeczeństwo, jako hierarchiczne, tylko zajmują inną pozycję. Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników. Uwolniony niewolnik kojarzy wolność z arogancją i pogardą - bo tego właśnie doswiadczał ze strony pana, który był dla niego wzorem człowieka wolnego. Toteż stara się, jak tylko może, traktować innych jak pan niewolników, choćby nawet nie miał nad nimi władzy - po prostu to dla niego oznacza wolność: być ponad innymi, gdy tymczasem zwykła uprzejmość lub próba znalezienia kompromisu kojarzy mu się z niższą pozycją. Paradoksalnie "prawdziwy" jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa, bo jego wyższość jest dla niego tak instynktownie jasna, że nie czuje potrzeby jej ciągłego okazywania.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
romaro (25211 punktów)
> Uwolniony niewolnik kojarzy wolność z arogancją i pogardą - bo tego właśnie doswiadczał ze strony pana,
👍!!!
PerverserPerser (579 punktów)
>Ponieważ są te same. Pan i niewolnik jednakowo postrzegają społeczeństwo, jako hierarchiczne, tylko zajmują inną pozycję. Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników. Uwolniony niewolnik kojarzy wolność z arogancją i pogardą - bo tego właśnie doswiadczał ze strony pana, który był dla niego wzorem człowieka wolnego. Toteż stara się, jak tylko może, traktować innych jak pan niewolników, choćby nawet nie miał nad nimi władzy - po prostu to dla niego oznacza wolność: być ponad innymi, gdy tymczasem zwykła uprzejmość lub próba znalezienia kompromisu kojarzy mu się z niższą pozycją. Paradoksalnie "prawdziwy" jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa, bo jego wyższość jest dla niego tak instynktownie jasna, że nie czuje potrzeby jej ciągłego okazywania.<
Animal Farm


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Skąd myśl, że postrzeganie społeczeństwa jako panów i chłopów ma coś wspólnego z postrzeganiem postchłopskim a nie postjaśniepańskim?
>Ponieważ są te same. Pan i niewolnik jednakowo postrzegają społeczeństwo, jako hierarchiczne, tylko zajmują inną pozycję.
Skoro post jaśniepanowie mają takie same postrzegania jak post chłopi, to dlaczego napisano, że dzisiejsze postrzeganie ma cechy "prymitywnego sposobu folwarcznych chłopów", a nie wysublimowanego wysoko wykształconej arystokracji?

>Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników.
Ale ponieważ postrzegania pana i niewolnika to są te same postrzegania, to i pan ma ambicję posiadania niewolników... Czy się mylę?

>jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa
A czemu mniej, skoro postrzeganie chłopskie jest tym samym co jaśniepańskie?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
ZaKotem (8733 punktów)

>Skoro post jaśniepanowie mają takie same postrzegania jak post chłopi, to dlaczego napisano, że dzisiejsze postrzeganie ma cechy "prymitywnego sposobu folwarcznych chłopów", a nie wysublimowanego wysoko wykształconej arystokracji?
Ponieważ większość Polaków to potomkowie chłopów, a nie arystokracji. Zresztą różnica między "prymitywnym" a "wysublimowanym" zadzieraniem nosa jest tylko w formie. Do tego jeszcze obie formy można wymieszać, co daje w efekcie specyficznie polską postać szlachcica Hołoty.
>>Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników.
>Ale ponieważ postrzegania pana i niewolnika to są te same postrzegania, to i pan ma ambicję posiadania niewolników... Czy się mylę?
Skoro jest panem, to już jakichś ma i naturalne, że nie chce ich stracić. A jeśli nie ma, to nie jest panem, tylko chciałby nim być, czyli tak samo, jak chłop.
>>jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa
>A czemu mniej, skoro postrzeganie chłopskie jest tym samym co jaśniepańskie?
To kwestia formy, sawułar wiwru i erudycji, jak między tirówką a uniwersytutką. Obie postrzegają seks tak samo: jako usługę, za którą należy się zapłata, chociaż zachowują się trochę inaczej. Podobnie, książę (lub ktoś, kto ma się za księcia) i prostak tak samo postrzegają rozmowę: jako sposób na ustalenie hierarchii w grupie, chociaż będą w tym celu używać odmiennych wyrażeń.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Skoro post jaśniepanowie mają takie same postrzegania jak post chłopi, to dlaczego napisano, że dzisiejsze postrzeganie ma cechy "prymitywnego sposobu folwarcznych chłopów", a nie wysublimowanego wysoko wykształconej arystokracji?
>Ponieważ większość Polaków to potomkowie chłopów, a nie arystokracji.
Ale co to za logika! Przecież większość Polaków to także potomkowie np. praworęcznych, więc czemu wzmiankowanego postrzegania nie określono jako mające cechy "prymitywnego sposobu praworęcznych"?

>>>Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników.
>>Ale ponieważ postrzegania pana i niewolnika to są te same postrzegania, to i pan ma ambicję posiadania niewolników... Czy się mylę?
>Skoro jest panem, to już jakichś ma i naturalne, że nie chce ich stracić.
Dobrze więc kombinuję, że i ambicją pana nie jest zniesienie niewolnictwa?

>czyli tak samo, jak chłop.
Względnie praworęczny?

>>>jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa
[...]
>książę (...) i prostak tak samo postrzegają rozmowę: jako sposób na ustalenie hierarchii w grupie, chociaż będą w tym celu używać odmiennych wyrażeń.
Będzie to "łajno" kontra "łajno - za przeproszeniem - lukrowane"... Cóż, co kto woli.

>To kwestia formy, sawułar wiwru i erudycji, jak między tirówką a uniwersytutką.
Nie mam wielkiej wiedzy w temacie, raczej taką "z drugiej ręki", ale co do tirówek, to podejrzewam, że i one są - no, może z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, gdzie ruch jest lewostronny - w większości praworęczne.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
ZaKotem (8733 punktów)

>Ale co to za logika! Przecież większość Polaków to także potomkowie np. praworęcznych, więc czemu wzmiankowanego postrzegania nie określono jako mające cechy "prymitywnego sposobu praworęcznych"?
Bo praworęczność nie ma wpływu na stosunki społeczne, a chłopskość, jak również pańskość, ma. Natomiast może lepsze byłoby określenie "mentalność feudalna" zamiast "chłopska" , ponieważ według mnie jest ona wspólna dla chłopów i panów.

>Dobrze więc kombinuję, że i ambicją pana nie jest zniesienie niewolnictwa?
To raczej oczywista oczywistość.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
24-02-2017 21:57 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale co to za logika! Przecież większość Polaków to także potomkowie np. praworęcznych, więc czemu wzmiankowanego postrzegania nie określono jako mające cechy "prymitywnego sposobu praworęcznych"?
>Bo praworęczność nie ma wpływu na stosunki społeczne, a chłopskość, jak również pańskość, ma.
A co to ma do rzeczy, skoro to stosunki społeczne powodują wyłanianie się klas, a nie na odwrót?

>może lepsze byłoby określenie "mentalność feudalna" zamiast "chłopska" , ponieważ według mnie jest ona wspólna dla chłopów i panów.
Lepsze, to byłoby zrównoważenie stronniczej retoryki określeniem "postrzeganie świata na prymitywny sposób folwarcznych panów".

>>Dobrze więc kombinuję, że i ambicją pana nie jest zniesienie niewolnictwa?
>To raczej oczywista oczywistość.
Turysta na hali zagaduje bacę pasącego owce.
- Baco, a ile mleka dają te owce?
- Biołe dwa litry.
- A czarne?
- A corne tys.
- A ile trawy te owce jedzą?
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- A corne tys.
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- A no bo biołe som moje.
- A czarne?
- Corne tys...

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
24-02-2017 20:44 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>większość Polaków to potomkowie chłopów, a nie arystokracji.

W sensie biologicznym - tak (pomijając nieformalne związki...). Ale razem fundują nam kulturowy mix. Różnice na jednej płaszczyźnie nie przekładają się na inną. Hrabia X., herbowy potomek rycerzy z XI w.,funduje pod koniec XIX w. wiejski kościółek lub szkołę dla lokalnej społeczności. Pula "arystokratycznych" genów jest zamknięta, kościół nie...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>>Skąd myśl, że postrzeganie społeczeństwa jako panów i chłopów ma coś wspólnego z postrzeganiem postchłopskim a nie postjaśniepańskim?
>Ponieważ są te same. Pan i niewolnik jednakowo postrzegają społeczeństwo, jako hierarchiczne, tylko zajmują inną pozycję. Ambicją niewolnika nie jest zniesienie niewolnictwa, ale zajęcie miejsca pana i posiadanie własnych niewolników. Uwolniony niewolnik kojarzy wolność z arogancją i pogardą - bo tego właśnie doswiadczał ze strony pana, który był dla niego wzorem człowieka wolnego. Toteż stara się, jak tylko może, traktować innych jak pan niewolników, choćby nawet nie miał nad nimi władzy - po prostu to dla niego oznacza wolność: być ponad innymi, gdy tymczasem zwykła uprzejmość lub próba znalezienia kompromisu kojarzy mu się z niższą pozycją. Paradoksalnie "prawdziwy" jaśnie pan z dziada-pradziada zazwyczaj bywa mniej arogancki od post-chłopa, bo jego wyższość jest dla niego tak instynktownie jasna, że nie czuje potrzeby jej ciągłego okazywania.
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663


Trudno zgodzić się z twoim wywodem, bo sam czuję się niewolnikiem innych ludzi i moją ambicją jest przekonać tych innych, że można stworzyć korzystniejsze stosunki społeczne, które wyzwolą mnie z niewoli. Nie chce groźbami ustanowić innym nowego prawa lecz chcę przekonać ich do zgniłego kompromisu, z którym każdy poczuje się nieco lepiej

Ale nie o tym chciałem i nie po to logowałem się 50x dla 50 banu.
Chciałem wyrazić swój podziw dla twojego intelektu za porównanie świerka rosnącego w świerkowym lesie ze świerkiem rosnącym na otwartym polu. Nie wiem czy to twoja idea ale jest niezwykła. Jak dla mnie to świadczy o twoim wysokim rozwoju.
24-02-2017 09:46 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Trudno zgodzić się z twoim wywodem, bo sam czuję się niewolnikiem innych ludzi i moją ambicją jest przekonać tych innych, że można stworzyć korzystniejsze stosunki społeczne, które wyzwolą mnie z niewoli. Nie chce groźbami ustanowić innym nowego prawa lecz chcę przekonać ich do zgniłego kompromisu, z którym każdy poczuje się nieco lepiej

No cóż, ja postrzegałem to nieco inaczej (podobnie jak każdy, komu chciało się ciebie czytać): marzy ci się system w którym TY poczujesz się dużo lepiej, gdyż obserwowanie i śledzenie majątku innych, do czego masz naturalny pociąg oraz zawodowe umiejętności, przynosi szybkie korzyści bez ryzyka. Ludzie bez takiego pociągu i umiejętności byliby w albo twoimi ofiarami, albo też polegaliby na twej możności i twojej uczciwości, żebyś ich chronił. Wtedy byłbyś takim dobrym panem co broni wdzięczny lud przed tymi złymi. Też super rzecz dla samopoczucia, może i bardziej niż korzyści materialne.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
26-02-2017 00:25 
 Ocena-1 na 1
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>No cóż, ja postrzegałem to nieco inaczej (podobnie jak każdy, komu chciało się ciebie czytać): marzy ci się system w którym TY poczujesz się dużo lepiej, gdyż obserwowanie i śledzenie majątku innych, do czego masz naturalny pociąg oraz zawodowe umiejętności, przynosi szybkie korzyści bez ryzyka. Ludzie bez takiego pociągu i umiejętności byliby w albo twoimi ofiarami, albo też polegaliby na twej możności i twojej uczciwości, żebyś ich chronił. Wtedy byłbyś takim dobrym panem co broni wdzięczny lud przed tymi złymi. Też super rzecz dla samopoczucia, może i bardziej niż korzyści materialne.

Zaproponowałem jawność kapitału dla zmiany wyceny wzajemnych świadczeń, po to, żeby wszyscy inaczej wycenili swoje świadczenia z korzyścią dla biednych, ze stratą dla bogatych.

Oczywiście, że oznacza to zmianę stopnia trudności w bogaceniu się i o to chodzi.

Zaproponowałem także kryptograficzny charakter księgi kapitału aby nikt nie mógł zdecydować za właściciela co zrobi ze świadectwami własności i środkami pieniężnymi. Nikt, żaden urzędnik, żaden bankier.

Jawność kapitału to fundamentalna zmiana stosunków społecznych, która wpłynęłaby na osobowość każdego człowieka i zmieniła jego zachowania. Ja uważam, że z korzyścią dla wszystkich po tym, kiedy wszyscy już przyzwyczailiby się do nowej sytuacji społecznej.

Nie chce układać twoich stosunków ze sprzątaczką twojego mieszkania ale chciałbym wymusić niejako ludzkie traktowanie sprzątaczek. Dla wielu ludzi księga kapitału i jawność kapitału byłyby trudne do zaakceptowania ale w efekcie dla nich korzystne. Rzadko to co korzystne jest łatwe i zgodne z prostymi emocjami.
Wg mnie sprzątaczki popełnią błąd jeśli odrzucą moją ideę jawnego kapitału, bo we współczesnych stosunkach społecznych są dosłownie nikim. Jeśli nawet dawna sprzątaczka cudem zdobyła własne mieszkanie ze względu na różnice systemowe, to we współczesnym kapitalizmie nie zdobędzie go już. Będzie płaciła haracz i będzie niewolnikiem innych ludzi a dzieci będą się jej wstydzić ze względu na to, że jest nikim.

To jest mój punkt widzenia i w ja nie chcę żyć w takim świecie. Będę dążył do spełnienia moich postulatów nawet wtedy, kiedy u innych będzie to powodować negatywne emocje. Ostatecznie korzyści społeczne przeważą. Jedne idee przynoszą korzyści inne straty społeczne. To da się wyczuć po jakości życia.
26-02-2017 13:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Rzadko to co korzystne jest łatwe i zgodne z prostymi emocjami.
Twoja przepona przeczy temu twierdzeniu około 16 razy na minutę.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
Niektóre zwierzęta nauczyły się nurkować wbrew własnym prostym odruchom i nie wyszły na tym najgorzej.
Podążanie za prostymi emocjami, takimi jak pragnienie tajenia stanu posiadania, jest zaprzeczeniem rozwoju, brakiem zdolności do bardziej złożonych czynności.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Niektóre zwierzęta nauczyły się nurkować wbrew własnym prostym odruchom
Zwierzęta nie postępują wbrew własnym odruchom, a ewolucja przebiega właśnie po linii najmniejszego oporu.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
W takim razie linia najmniejszego oporu komplikuje się pod wpływem przepływu energii. Rozwijające się ewolucyjnie zwierzę potrafi wybrać cierpienie jeśli skojarzy je z większą od cierpienia przyjemnością. Niektóre zwierzęta kojarzą szybciej inne wolniej. Przykładem może być choćby powstrzymywanie się od zaspokojenia seksualnego i wybór frustracji kojarzone z wyższą wartością.

Ja wiem, że ludzie są zdolni do zachowań sprzecznych z ich aktualnym stanem emocjonalnym tylko potrzeba rozwinąć w nich nowy, zmieniony stan emocjonalny, co jest bardzo trudne, bo to jest w gruncie rzeczy zmiana osobowości.

Wiem jak zaszczepia się w umysłach innych ludzi własne emocje. Poprzez okazywanie ich. Jeśli czyni się to wystarczająco długo i zestaw nowych emocji niesie ze sobą korzyści to wcześniej czy później te emocje opanują sprzeczne umysły.

To się nazywa przenoszeniem memow - zainfekowanie obcego umysłu własnymi emocjami.
Na to liczę. Niech korzystniejszy mem zwycięży.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zwierzę potrafi wybrać cierpienie jeśli skojarzy je z większą od cierpienia przyjemnością
Chyba jakieś zwierzę-masochista.

>ludzie są zdolni do zachowań sprzecznych z ich aktualnym stanem emocjonalnym
Ludzie owszem.

>Wiem jak zaszczepia się w umysłach innych ludzi własne emocje. Poprzez okazywanie ich. Jeśli czyni się to wystarczająco długo i zestaw nowych emocji niesie ze sobą korzyści...
Dowolny czynnik niosący korzyści da się w krótkim czasie "zaszczepić".

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>Dowolny czynnik niosący korzyści da się w krótkim czasie "zaszczepić".

Z tym czasem miałbym nieco wątpliwości. Wymyślę sobie pewien skrajny przykład. Ile czasu potrzebowałabyś, żeby przekonać dawnego lub nawet współczesnego, na pewno tacy są, właściciela niewolników, że nie opłaca mu się niewolić innych ludzi?

Korzyści takiego człowieka, w postaci odczuwanego przez niego szczęścia, powstałby dopiero po zmianie jego osobowości, która nastąpiłaby dopiero po zmianie stosunków społecznych. Taki człowiek w trakcie zniewolenia innych ludzi i osiągania z tego tytułu korzyści, nie będzie zdolny do nabrania przekonania, że uwolnienie innych może mieć sens. Dopiero długotrwała obserwacja odmiennych zachowań i wynikających z tego korzyści może rozwinąć w nim sprzeczne przekonania.

Mniej skrajnym przykładem może być to, że mieszkańcy Bliskiego Wschodu i Afryki chcą do Europy, żeby żyć po ludzku. Większość chce do Europy ale europejskich zasad społecznych u siebie nie wprowadzą. Nie są do tego zdolni choć europejskie zasady i konsekwencje ich stosowania znają, korzyści rozumieją, bo chcą do UE.

Zakotem, jeśli przypadkiem to czytasz, wiedz, że niejawność kapitału jest podstawowym czynnikiem działalności kryminalnej wśród ludzi. Twoja wątpliwa wolność wynikająca z tajemnic gospodarczych kosztuje całe masy ludzi, będące ofiarami przeróżnych przestępstw, niewyobrażalne cierpienie. Podkreślam, że moją intencją jest jawna lecz kryptograficzna księga kapitału. Choć twój kapitał wg moich postulatów jest jak na widelcu to jest nie do ruszenia przez kogokolwiek prócz ciebie. Nie możesz zataić własności ale dysponujesz nią jak tylko chcesz, jesteś wolny. Możesz dysponować własnością wbrew woli wszystkich pozostałych, jest twoja, potrzebujesz jedynie udźwignąć ciężar jawności, ciężar zdemaskowania twoich prawdziwych intencji. Wiem, że to ciężko ale przyzwyczaiłbyś się, przebudowałbyś stosunki z innymi ludźmi i udźwignąłbyś to.
Rozumiem, że wolisz iść na łatwiznę, zwłaszcza kiedy czujesz, że coś ci się należy a ktoś próbuje to odebrać, ale wysiłek i ciężar opłacą się. Dokładnie jak w sporcie, nie poczujesz wysiłku to znak, że nie ma postępu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Dowolny czynnik niosący korzyści da się w krótkim czasie "zaszczepić".
>Z tym czasem miałbym nieco wątpliwości. Wymyślę sobie pewien skrajny przykład. Ile czasu potrzebowałabyś, żeby przekonać dawnego lub nawet współczesnego, na pewno tacy są, właściciela niewolników, że nie opłaca mu się niewolić innych ludzi?
He, najpierw mnie niechaj ktoś o tym przekona.

>Korzyści takiego człowieka, w postaci odczuwanego przez niego szczęścia, powstałby dopiero po zmianie jego osobowości, która nastąpiłaby dopiero po zmianie stosunków społecznych. Taki człowiek...
No niestety, nie udało się, nie wierzę.

>Mniej skrajnym przykładem może być to, że mieszkańcy Bliskiego Wschodu i Afryki chcą do Europy, żeby żyć po ludzku. Większość chce do Europy ale europejskich zasad społecznych u siebie nie wprowadzą. Nie są do tego zdolni choć europejskie zasady i konsekwencje ich stosowania znają, korzyści rozumieją, bo chcą do UE.
Skąd pomysł, że chcą żyć "po ludzku" a nie "tanim kosztem"?

>niejawność kapitału jest podstawowym czynnikiem działalności kryminalnej
A jakie - z grubsza - argumenty podnoszą przeciwnicy owej tjk?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>He, najpierw mnie niechaj ktoś o tym przekona.
Niewolnictwo generuje bardzo słabe społeczeństwo a bardzo słabe społeczeństwo to niskie zaspokojenie potrzeb wszystkich, w tym właściciela niewolników. Właściciel niewolników utrzymujący stan niewolnictwa nie ma lekkiego życia, ma trudne życie. Odwrócisz wzrok, osłabniesz, zachorujesz na katar i natychmiast nóż w plecy. To nie jest szczęście posiadać niewolników, to jest nieszczęście.

>No niestety, nie udało się, nie wierzę.
Ludzie nie są z natury źli. Bywa, że dzięki własnym predyspozycjom i w środowisku w jakim funkcjonują rozwijają się w bardzo niekorzystnym dla innych kierunku. Po prostu należy unikać takiego rozwoju któregokolwiek z ludzi.

>Skąd pomysł, że chcą żyć "po ludzku" a nie "tanim kosztem"?
To wygląda na oskarżenie o wybór pasożytnictwa. Oskarżeń innych o zło ciąg dalszy. Pomysł jest stąd, że wierzę w ludzi choć ich nie lubię.

>A jakie - z grubsza - argumenty podnoszą przeciwnicy owej tjk?
Nie wiem jak rozwinąć tjk. Dziwię się, że nie jestem jeszcze zablokowany.
Jawność kapitału zbyt wiele mówi o każdym człowieku. Wyobraź sobie, że ktoś poznaje cię, przegląda twój portfel i natychmiast wie ile posiadasz, ile zarobiłaś przez ostatnie lata, ile zaoszczędziłaś. W 10 sekund pojmuje kim jesteś w społeczeństwie i jaki należy mieć do ciebie stosunek. Tego nikt nie chce, wszyscy udajemy, wszyscy nosimy maski. Zdemaskowanie dla wielu jest nie do zaakceptowania. Wielu udaje nawet przed samym sobą, żyjemy wyobrażeniami o sobie. Naga prawda odnosząca się do wartości kapitałowych byłaby okropnie bolesna. Ale ja uważam, że taki ból ma sens, urodziłoby się z niego nowe społeczeństwo, które o dawnym myślałoby jak o zwierzętach.
27-02-2017 08:36 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Odwrócisz wzrok, osłabniesz, zachorujesz na katar i natychmiast nóż w plecy.
Ustanawiasz prawo karzące za takie przypadki przede wszystkim niewolnika.

>Ludzie nie są z natury źli.
A z natury dobrzy?
Chyba nie wiadomo, bo ludzie nie są "z natury".

>>Skąd pomysł, że chcą żyć "po ludzku" a nie "tanim kosztem"?
>To wygląda na oskarżenie o wybór pasożytnictwa.
Tymczasem może być to pochwała ekonomii.

>>A jakie - z grubsza - argumenty podnoszą przeciwnicy owej tjk?
>Nie wiem jak rozwinąć tjk.
Teoria jawnego kapitału.

>Jawność kapitału zbyt wiele mówi o każdym człowieku. Wyobraź sobie, że ktoś poznaje cię, przegląda twój portfel i natychmiast wie ile posiadasz, ile zarobiłaś przez ostatnie lata, ile zaoszczędziłaś.
To może być niekorzystne biznesowo, jeśli nie dotyczy wszystkich.

>W 10 sekund pojmuje kim jesteś w społeczeństwie i jaki należy mieć do ciebie stosunek. Tego nikt nie chce, wszyscy udajemy, wszyscy nosimy maski.
I pewnie niechęć wynika - jak w przypadku np. naturyzmu - z obawy o brak wzajemności albo/i z niskiej samooceny, ale czy tym przeciwnicy tjk swój sprzeciw uzasadniali?

>Ale ja uważam, że taki ból ma sens, urodziłoby się z niego nowe społeczeństwo, które o dawnym myślałoby jak o zwierzętach.
To rewolucyjna zmiana (może więc stąd opór), ale z drugiej strony uregulowania prawne w tym kierunku ewoluują; w zakresie ujawniania majątków mamy np. obowiązkowe oświadczenia majątkowe funkcjonariuszy państwowych.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
szarley (54911 punktów)
>>Odwrócisz wzrok, osłabniesz, zachorujesz na katar i natychmiast nóż w plecy.
>Ustanawiasz prawo karzące za takie przypadki przede wszystkim niewolnika.
To prawo już jest. Tak się żyje w Berlinie, mieście z 50%-wym bezrobociem, mieście, w którym niewolników przykuwa się do miejsc pracy, bez możliwości umycia się, najedzenia, nawet oddychania nieskażonym rakotwórczymi składnikami powietrzem.
Ty nawet nie rozumiesz jak ciężko jest żyć w takim mieście głodując za pensję p. Szydło
Skąd masz wiedzieć, skoro nie pracujesz i nigdy nie pracowałaś, a żyjesz jak pączek w maśle tylko z tego że posiadasz.
Krystkon domaga się ujawnienia co posiadasz. Może masz altankę i powinnaś do tej jego pensji jeszcze dopłacić....

>>Jawność kapitału zbyt wiele mówi o każdym człowieku. Wyobraź sobie, że ktoś poznaje cię, przegląda twój portfel i natychmiast wie ile posiadasz, ile zarobiłaś przez ostatnie lata, ile zaoszczędziłaś.
>>W 10 sekund pojmuje kim jesteś w społeczeństwie i jaki należy mieć do ciebie stosunek.

>To może być niekorzystne biznesowo, jeśli nie dotyczy wszystkich.
To jest korzystne. Każda prostytutka będzie wiedzieć czy warto na tego gostka spojrzeć, czy warto mu coś zaoferować. To doskonały system dla osób, które swój szacunek do drugiego człowieka mierzą w euro. Masz na koncie 10$, już Ci się krystkon nie musi kłaniać. Masz 10 000, kłania się w pas, masz milion rozchyla pośladki i daje się prze.... , a przy 100 milionach oddaje swoje dzieci.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
A czy tobie Szarleyu nie przychodzi na myśl, ze to dobrze ujawnić swoje autentyczne intencje wobec innych ludzi? Że to lepiej dla wszystkich zamiast pozowania szacunku, którego nie ma?
Czy nie przychodzi ci na myśl, ze to lepiej jeśli prostytutka nie rozłoży nóg przed tym, który nie ma z czego jej zapłacić?
Rozumiem, ze życzyłbyś sobie, żeby pieniądz nie był wyznacznikiem istotności człowieka ale jest.
I co będziesz się kłócił z rzeczywistością?
szarley (54911 punktów)
>A czy tobie Szarleyu nie przychodzi na myśl,
Rozmawiałem z Tobą 2 lata. Jedynymi Twoimi odpowiedziami były:
- ucieczki przed pytaniami
- konfabulacje na mój temat
- lekceważenie mojej pracy
- pieprzenie głupot o swoim niewolnictwie, nędzy, pracy w śmiertelnie toksycznych warunkach, zakazie urlopu, wyrzucaniu na bruk chorych
- propozycje wypędzania siłą z domów ludzi starych i niezdolnych do pracy

>Rozumiem, ze życzyłbyś sobie, żeby pieniądz nie był wyznacznikiem istotności człowieka ale jest.
Dla ciebie jest, boś k***a

Nie mam o czym z Tobą rozmawiać
27-02-2017 11:35 
 Ocena 1 na 1
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
Szarleyu ty prowokujesz a nie dyskutujesz.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>Rozmawiałem z Tobą 2 lata. Jedynymi Twoimi odpowiedziami były:
>- ucieczki przed pytaniami
>- konfabulacje na mój temat
>- lekceważenie mojej pracy
>- pieprzenie głupot o swoim niewolnictwie, nędzy, pracy w śmiertelnie toksycznych warunkach, zakazie urlopu, wyrzucaniu na bruk chorych
>- propozycje wypędzania siłą z domów ludzi starych i niezdolnych do pracy

Tylu negatywnych emocji dzięki tobie doznałem, że nie sposób zliczyć. Jesteśmy całkowicie niezgodni emocjonalnie. Moja chciwość jest sprzeczna z twoją chciwością. Moje potrzeby, wartości, poglądy, przekonania, wierzenia są przeciwieństwem twoich.

Ja chcę demokratycznie określonego podatku od kapitału, którego nieopłacenie powoduje przeniesienie własności w ręce najwięcej zarabiającego,bowiem w moim przekonaniu za najwyższym zarobkiem stoją najlepsze świadczenia dla tych, którzy wynagradzają ale ty interpretujesz tę moją chciwość jako chęć przegonienia niedołężnych staruszków z ich własnych domów zapewne na dwór gdzie zamarzną. I ja nawet wierzę, że ty wierzysz w słuszność tej swojej interpretacji i jesteś przekonany, że ja dążę do złego przed czym starasz się mnie powstrzymać w walce dobra ze złem.
Moja interpretacja mojej chciwości jest w zupełnej sprzeczności z twoją interpretacją. Dla mnie to ty jesteś tym złym, który przyczynia się do nadmiernej koncentracji kapitału i to ciebie i twoje poglądy w moim przekonaniu należy zwalczyć.

Dlatego, że tak różnimy się w ocenie wszystkiego zaproponowałem ci eksperyment ekonomiczny a nie ustanowienie ci nowego prawa groźbą kary za nieprzestrzeganie go.
Do wyborów nie idę z moimi ideami. Będę je wdrażał metodami kapitalistycznymi jako formę organizacyjną eksperymentalnego przedsięwzięcia. Znam twoje zdanie na ten temat i ignoruje je. Już próbowałbym ale do tego potrzeba choć minimalnych możliwości a twój system jest tak skonstruowany, żeby człowiek, który wpadnie do kanału, nigdy z niego nie wyszedł. Ale ja znajdę drogę wyjścia, nad wszystkim nie zapanujecie.
Celowo buduję tu mur pomiędzy ja i wy, bo odmienni moralnie ludzie lepiej czują się po dwóch stronach muru a ja mam już dość złych emocji z obcowania z niezgodnymi. Przypuszczam, że teraz pomyślisz, że nie ma żadnych was lecz jesteś tylko ty ale zapewniam cię, że gdy tylko ci się to opłaci natychmiast pojawicie się WY.

>Dla ciebie jest, boś k***a
>Nie mam o czym z Tobą rozmawiać
Kiedy ludzie stają na rozdrożu i jeden chce iść w prawo a drugi w lewo i żaden nie ustąpi wówczas przestają być wspólnotą.
Nie ma takich poglądów, z którymi moglibyśmy się wspólnie zgodzić zatem o czym tu mówić?
Chcesz czego ja nie chcę i ja chcę czego ty nie chcesz nie możemy współdziałać w zaspokojeniu wspólnych potrzeb, bo wspólnoty potrzeb brak.
To co wg mnie jest dobre, wg ciebie jest złe i co wg mnie prawdziwe, wg ciebie fałszywe.

Twój raj jest moim piekłem, nie mam od tego ucieczki.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Odwrócisz wzrok, osłabniesz, zachorujesz na katar i natychmiast nóż w plecy.
>>Ustanawiasz prawo karzące za takie przypadki przede wszystkim niewolnika.
>To prawo już jest.
Chodzi tutaj o karanie niewolnika za szkody poniesione przez jego właściciela bez względu na osobę sprawcy.

>Każda prostytutka będzie wiedzieć czy warto na tego gostka spojrzeć
Nie będąc ani tym gostkiem, ani żadną prostytutką nie czuję problemu.

>To doskonały system dla osób, które swój szacunek do drugiego człowieka mierzą w euro.
A według Ciebie który system jest pod tym względem wystarczająco niedoskonały?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
szarley (54911 punktów)
>>>>Odwrócisz wzrok, osłabniesz, zachorujesz na katar i natychmiast nóż w plecy.
>>>Ustanawiasz prawo karzące za takie przypadki przede wszystkim niewolnika.
>>To prawo już jest.
>Chodzi tutaj o karanie niewolnika za szkody poniesione przez jego właściciela bez względu na osobę sprawcy.
Tak. W Berlinie właściciel ma prawo niewolnika zagłodzić za przewiny innego niewolnika. Zapytaj Krystkona, albo poczytaj co już kiedyś pisał na temat życia w Berlinie.

>>Każda prostytutka będzie wiedzieć czy warto na tego gostka spojrzeć
>Nie będąc ani tym gostkiem, ani żadną prostytutką nie czuję problemu.
Więc nie zrozumiesz Krystkona
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>W Berlinie właściciel ma prawo niewolnika zagłodzić za przewiny innego niewolnika.
Jestem Ci wdzięczna za Twoje wyjaśnienia, dziękuję.

>>>Każda prostytutka będzie wiedzieć czy warto na tego gostka spojrzeć
>>Nie będąc ani tym gostkiem, ani żadną prostytutką nie czuję problemu.
>Więc nie zrozumiesz Krystkona
Ale Ty go rozumiesz, tak?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
Szarley
szarley (54911 punktów)
>>Więc nie zrozumiesz Krystkona
>Ale Ty go rozumiesz, tak?

Nie.

.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>>>Więc nie zrozumiesz Krystkona
>>Ale Ty go rozumiesz, tak?
>Nie.
>.
To się da wyjaśnić. Poznawszy dobrze ludzką pogardę, bezwzględność i wzajemne wyniszczenie zmierzam do lepszej hierarchii zmierzam do rozwoju społeczeństwa.
Rozwój społeczny tak jak ja go widzę i rozumiem stoi w sprzeczności z prymitywnymi instynktami homo sapiens, który w obecnej postaci ma w naturze zaspokajanie się kosztem innych.

Nie możemy się porozumieć bo czujemy co innego.
Ja czuję, że upublicznienie wszelkiej własności nie tylko jest dobre ale jest konieczne a ty czujesz, że nie wolno tego zrobić.
Różnica instynktów, różnica emocji.

Mam nadzieję, że jestem jaskółką, przepowiednią nadchodzącego społeczeństwa a ty dinozaurem na chwilę przed nadejściem końca twoich idei.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Więc nie zrozumiesz Krystkona
>>Ale Ty go rozumiesz, tak?
>Nie.
To skąd wiesz czego trzeba, by go rozumieć?


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
>>>Więc nie zrozumiesz Krystkona
>>Ale Ty go rozumiesz, tak?
>Nie.

I przypomnę ci jeszcze, że przez 2 lata naszej dyskusji w stosunkach społecznych nic nie drgnęło ani o jotę. Jest jak było i jeśli nic się nie zmieni w głowach takich jak ty będzie jak jest.
Wy po prostu akceptujecie aktualny stan rzeczy, chcecie takiego świata jaki jest i z tej chciwości współczesny świat wyrasta ze wszystkimi, dobrze znanymi nam, konsekwencjami a nad wszystkim panuje przekonanie, że jesteście czymś znacznie lepszym od pozostałych.

Ale wasza elita nie zna metod radzenia sobie z kryzysem innych niż zastraszanie i dodruk pieniędzy co znaczy, że wczesniej czy później upadniecie. Nie przy tym kryzysie to przy kolejnym. A wtedy nadejdzie czas, żeby zrobić z waszymi ideami co należy. Spuścic je w klozecie.
kristi (13 punktów)
(zablokowany)
Powtórzę się. Kapitał określa hierarchię wśród homo sapiens. Hierarchię konieczną, bowiem stanowiącą fundament społeczeństwa.
Współczesne społeczeństwo nie może istnieć bez kapitału.
Im więcej szczerości w kapitalizmie, im więcej świadomości, że kapitał to opis hierarchii wśród ludzi tym wyższa akceptacja tego co nieuniknione, tzn. nadrzędności człowieka nad człowiekiem.

Jawny kapital to po prostu lepszy kapitalizm a za tym i silniejsze społeczeństwo.
Ludzie w swym zwierzęcym prymitywizmie najwyraźniej nie dochodzą jeszcze do tego wniosku.
Sądzę, że tajenie jako strategia w rywalizacji ma tu znaczenie. W końcu ludzie wciąż karzą za zdradę tajemnic, tzn. za wyjawienie prawdy.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Powtórzę się.
Pytałam o kontrargumenty Twoich przeciwników.

Może nie jesteś najlepszym adresatem tego pytania, ale jest szansa że obejdzie się bez emocji.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Kimon (1 punktów)
Trudno być za demokracją temu, które wie, że i tak będzie w mniejszości.
24-02-2017 15:37 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>Trudno być za demokracją temu, które wie, że i tak będzie w mniejszości.
>
Przecież każdy człowiek należy do jakiejś mniejszości. To każdemu trudno być za demokracją?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
24-02-2017 17:07 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Trudno być za demokracją temu, które wie, że i tak będzie w mniejszości.

Demokracja - idealnie rzecz biorąc - jest próbą zarządzania grupami społecznymi, przy czym ich liczebność nie jest tu pierwszorzędną kategorią. Jeśli tzw. większość wygrywa wybory i mniejszości - z pozycji pana - zaczyna traktować batem - nie jest to demokracja.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
diogenes (42753 punktów)
>jesteśmy postchłopskim narodem, który nie wyzbył się mentalności i postrzegania świata na prymitywny sposób folwarcznych chłopów.

Folwarczny chłop nie jest początkiem historii chłopa. Przełom XV/ XVI w. stanowi cezurę między historią wolnego kmiecia, a chłopem sponiewieranym - ustawowo - przez zachłannego pana i plebana. Nie przeczę, że nowożytna polityka wobec wsi odcisnęła swoje piętno na kulturowym przekazie, ale może trzeba by sięgnąć "głębiej" w historię, może coś pozytywnego z niej się ostało.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365