Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielki plan przekształcenia przyrody?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-03-2017 08:22Arminius (25555 punktów)Wielki plan przekształcenia przyrody?
Ocena 4 na 4
Kilka dni temu Andrzej Duda ratyfikował europejskie porozumienie o głównych śródlądowych drogach wodnych o znaczeniu międzynarodowym. Komentując ratyfikację powiedział między innymi:

"To jest, proszę Państwa, przejście do innej ligi, jeżeli chodzi o transport” – powiedział prezydent komentując ratyfikację konwencji. „To jest wejście – tak jak powiedziałem ‒ w te właśnie europejskie założenia, które będą prowadziły do odciążenia transportu drogowego, do odciążenia sieci autostrad, do odciążenia sieci dróg ekspresowych poprzez przeniesienie transportu na środek tańszy. Albowiem transport rzeczny, transport wodny śródlądowy jest transportem tańszym, a przede wszystkim jest transportem nieporównywalnie bardziej ekologicznym, korzystnym dla ochrony środowiska naturalnego – a więc korzystnym także dla realizacji zasady zrównoważonego rozwoju.”

Z tym ekologicznym aspektem użeglowienia polskich rzek jest jednak wielki problem. Bo jeżeli dojdzie do realizacji inwestycji ocenianych na 70-90 mld złotych ( a najpewniej wyda się więcej bo tak zawsze jest, plus koszta utrzymania systemu rzędu kilka - kilkanaście miliardów rocznie) to w istocie nastąpi...zasadnicza zmiana ekosystemu polskich rzek, gdyż - upraszczając nieco sprawę - przekształcą się one w ciągi sztucznych zbiorników wodnych. A przecież przyroda w takowych zbiornikach różni się zasadniczo od przyrody dzikiej, nieuregulowanej rzeki. Wielkim atutem polskich rzek jest właśnie ich dziki stan. Przykładem chociażby Wisła. Jest to ewenement na skalę europejską, którego zazdroszczą nam co światlejsi Zachodnioeuropejczycy. W przypadku realizacji planu jak wyżej nastąpi kaskadyzacja Wisły ( jak planowano za Gierka) co przekształci królową polskich rzek w ciąg 9 jezior, podlegających masowej i szybkiej eutrofizacji.
Pikanterii gorzkiej sytuacji jak wyżej dodaje fakt, iż w Polsce istnieje dobra sieć połączeń kolejowych, która z powodzeniem może konkurować z transportem rzecznym. Transport kolejowy jest równie ekologiczny jak rzeczny i - przede wszystkim - w jego przypadku nie ma potrzeby masakrowania przyrody, bo linie kolejowe już istnieją - wystarczyłoby je tylko udrożnić.
Obawiam się, iż przedsiewzięcie jak wyżej jest wielce niepewnym behemotem ekonomicznym ( skojarzenia ze stalinowskimi planami przekształcania przyrody) oraz pewnym gwałtem na przyrodzie polskiej.


"Z analiz, jakie WWF prowadzi od lat wynika, że fakty są inne. Rozwój towarowego transportu rzecznego to zaprzeczenie zasady zrównoważonego rozwoju i ogromne zagrożenie dla przyrody ponad tysiąca kilometrów biegu największych polskich rzek - Wisły, Bugu, Odry, Warty i Noteci. Żegluga śródlądowa cechuje się wprawdzie stosunkowo niską emisją CO2, zbliżoną do emisji transportu kolejowego, nie oznacza to automatycznie, że śródlądowy transport wodny jest to ekologiczny środek transportu w każdej sytuacji.
„Transport wodny śródlądowy może być proekologiczny tylko wtedy, gdy droga wodna już istnieje, a jej utrzymywanie nie powoduje znaczących szkód w ekosystemie rzeki. W polskich warunkach przyrodniczych i hydrologicznych wielkotowarowa żegluga śródlądowa byłaby najbardziej szkodliwym dla środowiska środkiem transportu” - mówi dr Przemysław Nawrocki, ekspert WWF ds. ochrony wód i gatunków. Planowana przez rząd budowa „wodnych autostrad”, czyli międzynarodowych dróg wodnych na Wiśle, Bugu, Odrze, Warcie i Noteci, której koszt szacowany jest na ok. 70 - 90 mld. zł, wiązałaby się z gigantycznymi i nieodwracalnymi stratami przyrodniczymi. Drogi wodne o międzynarodowej klasie na naszych rzekach trzeba by było budować praktycznie od zera. W rezultacie całkowitemu lub bardzo poważnemu zniszczeniu uległyby chroniące przyrodę tych rzek obszary Natura 2000 i rezerwaty przyrody. Na samej tylko Wiśle – unikacie przyrodniczym na europejska skalę - zniszczonych zostanie 8 obszarów Natura 2000 i 10 rezerwatów przyrody."Pretekstem do budowy „wodnych autostrad” jest działanie na rzecz ograniczenia emisji CO2 z transportu samochodowego, dzięki przejęciu części przewozów przez mniej emisyjny transport wodny. Jednakże przewidywana wielkość przewozów na śródlądowych drogach wodnych wynosząca 37 mln t rocznie pozwoliłaby ograniczyć emisję transportu samochodowego o zaledwie 1%! Za tą zaniedbywalnie małą redukcję emisji ogromną cenę zapłaciłaby unikatowa przyroda polskich rzek i podatnicy” - dodaje Nawrocki. Jeśli chodzi o ograniczenie emisji CO2 z transportu, dla Polski racjonalnym rozwiązaniem jest przeniesienie „tirów na tory” a nie „tirów na rzeki”, dające realne szanse na co najmniej 10-krotnie większe niż żegluga ograniczenie emisji - bez żadnych poważnych strat przyrodniczych i bez marnotrawienia gigantycznych środków publicznych."

infowire.p(*)dpisal-wyrok-na-polskie-rzeki/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Wielkim atutem polskich
>rzek jest właśnie ich dziki stan.

Jest to taki sam atut jak "naturalne" czyli dzikie drogi na Ukrainie, też ewenement na skale europejską. Wielowiekowym atutem cywilizacyjnym rzek nie jest ich dzikość lecz żeglowność i spławność. I bardzo dobrze, że wreszcie się za to na poważnie wzięto, bo dzięki temu będziemy mieli środki na prawdziwą ekologię a nie rozpolitykowane próby blokowania dosłownie każdej dużej inwestycji w Polsce. Wiadomo, że jest wiele środowisk, które przyklasną Polsce "dzikiej" i skansenowej, w której nie da się żyć i rozwijać, lecz która jest za to świetnym parkiem rozrywki dla niemieckich emerytów.
08-03-2017 11:19 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)
>>Wielkim atutem polskich
>>rzek jest właśnie ich dziki stan.
>Jest to taki sam atut jak "naturalne" czyli dzikie drogi na Ukrainie, też ewenement na skale europejską. Wielowiekowym atutem cywilizacyjnym rzek nie jest ich dzikość lecz żeglowność i spławność.

Wielowiekowym atutem cywilizacyjnym było posiadanie dobrych stadnin koni wierzchowych i pociągowych, może tę gałąź gospodarki też będziemy rozwijać?

>I bardzo dobrze, że wreszcie się za to na poważnie wzięto, bo dzięki temu będziemy mieli środki na prawdziwą ekologię a nie rozpolitykowane próby blokowania dosłownie każdej dużej inwestycji w Polsce. Wiadomo, że jest wiele środowisk, które przyklasną Polsce "dzikiej" i skansenowej, w której nie da się żyć i rozwijać, lecz która jest za to świetnym parkiem rozrywki dla niemieckich emerytów.

Nie wiem doprawdy, czemu POLSKICH emerytów, pracowników i dzieci pozbawiać takiego cennego zasobu naturalnego, jak nie całkiem zabetonowane rzeki - tylko po to, żeby zrobić na złość emerytom niemieckim.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>>Wielkim atutem polskich
>>>rzek jest właśnie ich dziki stan.
>>Jest to taki sam atut jak "naturalne" czyli dzikie drogi na Ukrainie, też ewenement na skale europejską. Wielowiekowym atutem cywilizacyjnym rzek nie jest ich dzikość lecz żeglowność i spławność.
>Wielowiekowym atutem cywilizacyjnym było posiadanie dobrych stadnin koni wierzchowych i pociągowych, może tę gałąź gospodarki też będziemy rozwijać?

Koni pociągowych wielu już dziś nie potrzeba, natomiast transport rzeczny jest bardzo intensywnie rozwinięty u Niemców, Holendrów itd i Unia to traktuje jako obowiązek. Co jest z wami euroentuzjaści, że dyrektywy unijne dopasowujecie sobie tylko gdy są one dla Polski niekorzystne, gdy np. trzeba rozwalić polski węgiel, ale już nie wtedy gdy możemy na tym skorzystać. A na transporcie rzecznym bardzo skorzystamy. Możemy np. zbudować własne statki na LNG, który będzie pochodził z wielkopolskich złóż gazu czy wysypisk.
08-03-2017 13:29 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)

>Koni pociągowych wielu już dziś nie potrzeba, natomiast transport rzeczny jest bardzo intensywnie rozwinięty u Niemców, Holendrów itd i Unia to traktuje jako obowiązek.
Niemcy i Holendrzy mają rozwiniętą sieć żeglugi zbudowaną dawno temu i skoro już jest, to przecież nie warto zawracać kijem Renu i jej burzyć, lepiej modernizować. To analogia do polskiej energetyki węglowej, której przecież nie warto na siłę niszczyć tylko dlatego, że nie jest trendy - skoro już istnieje, należy o nią dbać, ale nie znaczy to że warto budować nowe elektrownie i kopalnie węgla tam, gdzie ich jeszcze nie ma.

> Co jest z wami euroentuzjaści, że dyrektywy unijne dopasowujecie sobie tylko gdy są one dla Polski niekorzystne, gdy np. trzeba rozwalić polski węgiel,
Nie pamiętam, abym kiedykolwiek chwalił taką dyrektywę lub rzekome dostosowywanie się do niej, więc nie wiem, do kogo pijesz.

>ale już nie wtedy gdy możemy na tym skorzystać. A na transporcie rzecznym bardzo skorzystamy. Możemy np. zbudować własne statki na LNG, który będzie pochodził z wielkopolskich złóż gazu czy wysypisk.
Nie jestem jakimś ideowym przeciwnikiem zwiększenia zeglownosci rzek, owszem, możemy na tym skorzystać JEŚLI będzie to robione z głową i bez dewastacji środowiska. To jest możliwe, tyle, że wszystko kosztuje. A coś w wątrobie mi podpowiada, że rząd znajdzie ważniejsze zastosowanie państwowych pieniędzy, niż inwestowanie w polskie środowisko.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Koni pociągowych wielu już dziś nie potrzeba, natomiast transport rzeczny jest bardzo intensywnie rozwinięty u Niemców, Holendrów itd i Unia to traktuje jako obowiązek.
>Niemcy i Holendrzy mają rozwiniętą sieć żeglugi zbudowaną dawno temu

I co postulują proces renaturalizacji rzek, na którą ich stać bez problemu, czy raczej intensywnie korzystają z tej formy transportu? UE stawia na transport rzeczny, jest on dla Polski korzystny. Dyskutować można tylko jak to zrobić a nie czy.
ZaKotem (8733 punktów)

>I co postulują proces renaturalizacji rzek, na którą ich stać bez problemu, czy raczej intensywnie korzystają z tej formy transportu? UE stawia na transport rzeczny, jest on dla Polski korzystny. Dyskutować można tylko jak to zrobić a nie czy.
Chyba to właśnie powyżej napisałem. No to fajnie, że się ze mną zgadzasz.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Dyskutować można tylko jak to zrobić a nie czy.
>Chyba to właśnie powyżej napisałem. No to fajnie, że się ze mną zgadzasz.

Wróć: nie czy, ale jak
08-03-2017 17:01 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>JEŚLI będzie to robione z głową...

A nie szyszką.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
08-03-2017 11:59 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)należy dokończyć modernizację kolei
>....a nie rozpolitykowane próby blokowania dosłownie każdej dużej inwestycji w Polsce.

W Polsce wzięto się za modernizację kolei - i bardzo dobrze. Tylko jak na razie nie wygląda to na wielki sukces - i to nie z powodu blokowania ze strony ekologów. Nim zaczniemy wydawać dziesiątki milardów złotych na użeglawianie polskich rzek, dokończmy należycie udrażnianie polskich lini kolejowych. A wtedy może się okazać, iż nie ma potrzeby brać się za rzeki - bo przepustowa, dobrze prosperująca kolej, zaspokoi potrzeby transportowe.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: należy dokończyć modernizację kolei
>>....a nie rozpolitykowane próby blokowania dosłownie każdej dużej inwestycji w Polsce.
>W Polsce wzięto się za modernizację kolei - i bardzo dobrze. Tylko jak na razie nie wygląda to na wielki sukces - i to nie z powodu blokowania ze strony ekologów. Nim zaczniemy wydawać dziesiątki milardów złotych na użeglawianie polskich rzek, dokończmy należycie udrażnianie polskich lini kolejowych.

Tak nie można. To trzeba robić równocześnie, tak jak bandyctwem było rozwijanie dróg kosztem kolei, której odbudowa będzie przez to znacznie kosztowniejsza, tak i nie można zaniedbywać odbudowy dróg rzecznych, bo odbudowa będzie coraz bardziej kosztowna. Poza tym to Unia wspiera i na to jest kasa, którą trzeba brać, bo nie wiadomo ile jeszcze Unia będzie istnieć.
Burnham (1149 punktów)Odp: Wielki plan przekształcenia przyrody?
>Jednakże przewidywana wielkość przewozów na śródlądowych drogach wodnych wynosząca 37 mln t rocznie pozwoliłaby ograniczyć emisję transportu samochodowego o zaledwie 1%!

Przerzucenie tej części tonażu z aut na statki oznaczałoby mniejsze krajowe zapotrzebowanie na ropę naftową, której nie mamy (o co zadbał rząd Tuska, namiestnika niemieckiego w Polsce), a z kolei mniejsze zużycie paliwa uzyskiwanego z tego surowca to nie tylko cięcie kosztów wynikających z faktu, że transport wodny jest tańszy od lądowego, ale również oznaczałoby większą niezależność energetyczną od Rosji. Ja tutaj widzę same korzyści gospodarcze.
08-03-2017 11:38 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>>Jednakże przewidywana wielkość przewozów na śródlądowych drogach wodnych wynosząca 37 mln t rocznie pozwoliłaby ograniczyć emisję transportu samochodowego o zaledwie 1%!
>Przerzucenie tej części tonażu z aut na statki oznaczałoby mniejsze krajowe zapotrzebowanie na ropę naftową, której nie mamy
Przerzucenie kilkakrotnie większej części tonażu na pociągi dałoby oszczędności jeszcze większe

>(o co zadbał rząd Tuska, namiestnika niemieckiego w Polsce),
Dość że, łachudry jedne, złośliwie nie znaleźli w Polsce złóż ropy, to jeszcze magicznie uniemożliwili to swym następcom.

>a z kolei mniejsze zużycie paliwa uzyskiwanewgo z tego surowca to nie tylko cięcie kosztów wynikających z faktu, że transport wodny jest tańszy od lądowego, ale również oznaczałoby większą niezależność energetyczną od Rosji. Ja tutaj widzę same korzyści gospodarcze.
A powodzie już nie stulecia, ale dziesięcio- czy pięciolecia, jakie nastąpią po dewastscji naturalnych terenów zalewowych (których i tak jest już za mało) to przecież żadna niekorzyść gospodarcza, cóż, sory, taki mamy klimat.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Burnham (1149 punktów)
>Dość że, łachudry jedne, złośliwie nie znaleźli w Polsce złóż ropy, to jeszcze magicznie uniemożliwili to swym następcom.

Złoża ropy i gazu zostały odnalezione. Najlepiej to radzę napisać do Palomar Natural Resources, że te ich koncesje są fałszywe, gdyż na terenie ich działalności nie ma nic. Napisz do nich, że dali się nabić w butelkę i wydali dziesiątki milionów $ na pusty teren. Być może zrozumieją swój błąd i porzucą tę szaleńczą strategię polskich łupków.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365