Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rząd pseudo premier Szydło do dymisji?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-03-2017 12:06Celecrin (6386 punktów)Rząd pseudo premier Szydło do dymisji?
Ocena 4 na 6
Naprawdę jest źle z Racjonalistą jeśli takie wydarzenie polityczne jakim była katastrofalna (politycznie) przegrana polskiego rządu w UE przeszłaby bez echa. PiS pokazał całej Europie to co znamy z Polski, fanatyczną nieustępliwość, chorobliwą nienawiść, która sączy się w nasze społeczństwo od czasu działalności Kaczyńskich, czyli od czasu PC.

Skala porażki Szydło jest olbrzynia. Na 28 rządów za wyborem Polaka na tak eksponowane (celowo nie piszę ważne, bo sądzę, że nie jest) było 27, nawet najbliższy kolega Kaczyńskiego głosował przeciw niemu, Orban! Klęska polityki PiS jest upokarzająca! Okazuje się, że w tak prostej sprawie jak na przykład posadzenie na stołku Saurysz-Wolskiego PiS nie ma sojuszników nawet w grupie Wyszechradzkiej.
Kilkukrotnie wspominałem, że według moich obserwacji GW politycznie nie istnieje poza obszarem konfliktu z UE w sprawie uchodźców. Nie robimy niczego wspólnie a wszyscy nas po prostu olewają. Czechy gnębią polskie firmy, olewają Polskę na przykład w sprawie rurociągu Stork choć polska strona nie jest bez winy (Polska szuka możliwości sprzedaży gazu z Norwegii tu pokazuje się cała prawda jak działa biznes Budowanie rurociągu tylko dla Polski jest nieopłacalne. Polska więc chciała zbudować połączenie rurociągiem z Niemcami, Czechami i dalej do Austrii, a także na Ukrainę. Czechy zamiast tego chcą rurociąg z Niemiec z Nord Steam 2 i zamiast to my im sprzedawać gaz to oni nam chcą go sprzedawać! biznesaler(*)eskie-media-oskarzaja-polakow/ LOL. Artykuł pokazuję jak chora jest polityka PiS.)

Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)

>Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?

Rząd nie powinen podawać się do dymisji wtedy, gdy opozycja uważa, że źle rządzi. Nie byłoby to zbyt praktyczne.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
10-03-2017 12:55 
 Ocena 4 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>>Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?
>Rząd nie powinen podawać się do dymisji wtedy, gdy opozycja uważa, że źle rządzi. Nie byłoby to zbyt praktyczne.
Nie chodzi o to że rząd źle rządzi. Chodzi o to że nie ma poparcia. W parlamencie taki rząd upada od razu, bo nie ma szans na sprawne rządzenie. Wystarczy na przykład odrzucenie jakiegoś jego raportu.
W tej sytuacji rząd PiS przegrał na arenie międzynarodowej nie mając poparcia w sposób katastrofalny. Jest zawstydzające jeśli szefowie innych państw używają słów "dziecinada" ok?
Rząd reprezentuje Polaków, a został on po prostu U-PO-KO-RZO-NY. Dla mnie jest po prostu skandaliczne że PiS próbował szantażować innych, twierdząc że zerwie obrady. Teraz gadanie że Polska nie podpisze dokumentu po szczycie jest kolejnym absurdalnym "fochem".
W świat poszły słowa, że Polska rozgrywa sprawy wenętrzne, że toczy "grę o tron"

Podczas gdy wybór Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej w 2015 r. był być może dużym osiągnięciem, jeśli chodzi o rolę Polski na arenie europejskiej, to jadowita sprzeczka o jego reelekcję, oraz donkiszotowska decyzja Warszawy o nominowaniu jako alternatywnego kandydata stosunkowo nieznanego europarlamentarzysty, jest czymś zupełnie odwrotnym" Financial Time
Mnie jest wstyd, że PiS pokazał wiochę całemu światu. Nawet Orban ich zostawił...Wstyd! Mnie głosowanie zszokowało. Sądziłem, ze może Węgry poprą PiS ale nie, masakra.

Niech wszystko wróci do "normalności" i premierem zostanie Kaczyński, bo już wszyscy wiedzą że Szydło jest pseudo-premierem, a Andzrzej "Dupa" Duda pseudo prezydentem.
10-03-2017 13:39 
 Ocena 7 na 7
ZaKotem (8733 punktów)
Moim zdaniem PiS reprezentuje bardziej interesy USA, niż Polaków, toteż każda porażka PiSu będzie korzystna dla UE, a więc także dla Polski. Jakże więc miałbym mieć za złe rządowi, że działa na korzyść Polski, spektakularnie przegrywając?
Pisowskie (a nie "polskie") fochy na dłuższą metę wzmocnią integrację UE, bo wszyscy wyciągną wreszcie wnioski z historii Polski i spostrzegą, że LIBERUM VETO jest rakiem, który zniszczy od środka każdą strukturę, choćby pełną pięknych wartości, i uczyni ją bezbronną i bezużyteczną. Im więcej fochów pani p.o. premiera będzie odstawiać, tym mniejsza będzie tolerancja Europy wobec warcholstwa (należy tu podkreślić - nie tylko polskiego! Także sobkostwa innych państw, na którym Polska traci!), a więc tym większa korzyść dla Polaków.
Tak więc w sumie uważam że pani p.o. premiera należą się gratulacje i życzenia dalszych sukcesów.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
10-03-2017 14:05 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Jakże więc miałbym mieć za złe rządowi, że działa na korzyść Polski, spektakularnie przegrywając?

A jednak można mieć pretensje, ba, być baaaaaaaaaaaardzo rozgoryczonym z takiej polityki gruntowania absurdu: po prostu jest niesłychanie kosztowna.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-03-2017 14:08 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
Dałem Ci plusa ale nie do końca zgadzam się z Tobą. Każda porażka rządu PiS na arenie międzynarodowej stawia nas wszystkich Polaków w gorszej sytuacji. Wszystkie umowy międzynarodowe, rozmowy gospodarcze zależą też od pozycji aktualnej polskiego rządu.
Gdzie jest polski rząd teraz?
PiS zrobił coś takiego jak "sprawdzam " w pokerze i co mu wyszło? Veto też im nie wyszło został wstyd.

10-03-2017 16:30 
 Ocena 2 na 2
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>Moim zdaniem PiS reprezentuje bardziej interesy USA, niż Polaków,

Posunięcia Pisiaków pokazują, że najbardziej cieszy się Putin.
( np. sytuacja w MONie ).
11-03-2017 07:22 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Pisowskie (a nie "polskie") fochy na dłuższą metę wzmocnią integrację UE

Albo będą kolejnym bodźcem w kierunku "Europy dwóch prędkości", przy czym my będziemy oczywiście tą "Europą B". Którą będą omijać kolejne wspólne inicjatywy, inwestycje, itd. W końcu Zachód po raz kolejny miał demonstrację że o ile choćby z Orbanem może się dogadać w jakimś języku, to z nami jest to po prostu ryzykowne, bo nigdy nie wiadomo jak bardzo odwali kolejnemu rządowi i czy np. kolejny premier zwyczajnie nie uzna zobowiązań poprzedniego za niewiążące na zasadzie "nie bo nie" - mniej więcej tak samo jak teraz p.o. premiera Szydło nie chce uznać wyboru Tuska.
10-03-2017 13:40 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Nie chodzi o to że rząd źle rządzi. Chodzi o to że nie ma poparcia.

Zdaje się, że jest gorzej: rząd istnieje tylko teoretycznie. Analizując działania premier Szydło Süddeutsche Zeitung stawia sprawę jasno: strategiczne decyzje podejmuje jej partyjny szef Kaczyński, który w Warszawie pociąga za wszystkie sznurki (w domyśle - swoich marionetek). Taki jest przekaz opiniotwórczych mediów w Niemczech, i nie tylko.

www.suedde(*)r-erpressung-greifen-1.3411876

Nie dziwi więc stanowisko premiera Luxemburga, który sprawę stawia jasno:
Cytat:

Nie jesteśmy zakładnikami wewnętrznej polityki pana Kaczyńskiego.


wiadomosci(*)ladnikami-kaczynskiego/nqr2g4d

Tak więc generalnie nie ma problemu rządu, ale problem szefa narodowo-konserwatywnej partii. W tej sprawie wystarczy zerknąć do Ucha prezesa, co oczywiście nie znaczy, że kabaret może zastąpić politykę.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Matix (5786 punktów)
PiS pokazał swoją arogancję i nieudolność. Nie zmienia to faktu, że niejaki Donald T. powinien siedzieć.

"Głupi jak Niemiec"
10-03-2017 14:35 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>PiS pokazał swoją arogancję i nieudolność. Nie zmienia to faktu, że niejaki Donald T. powinien siedzieć.
Za co? Pytam się bo wiesz ilu ministrów rządu PiS piwinno siedzieć?
Na przykład Kamiński za udowodnione machloje przy wrabianiu Leppera w aferę gruntową...
11-03-2017 07:27 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>>PiS pokazał swoją arogancję i nieudolność. Nie zmienia to faktu, że niejaki Donald T. powinien siedzieć.
>Za co? Pytam się bo wiesz ilu ministrów rządu PiS piwinno siedzieć?

No ale formalnie co ma jedno do drugiego ? To czy Tusk powinien za coś odpowiadać jest zupełnie niezależne od tego co robił np. Kamiński.
Celecrin (6386 punktów)
Generalnie pytalem sie za co, co takiego on zrobil ze MUSI siedziec a inni nie...
10-03-2017 16:32 
 Ocena 2 na 2
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>PiS pokazał swoją arogancję i nieudolność. Nie zmienia to faktu, że niejaki Donald T. powinien siedzieć.
>
"Głupi jak Niemi


Kto powinien siedzieć za ustawe o wycince drzew? Kto powinien siedzieć spośród pisowców za ORDYNARNE łamanie prawa i konstytucji ? Kto powinien siedzieć za demontaż armii ? podpowiem : Pisiorowcy rządzący teraz Polską.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Prawdziwa polityka jest tutaj:
1. Dzięki zaangażowaniu PGNiG udało się na rok zablokować Gazpromowi możliwość przejęcia niemieckiego gazociągu Opal.
2. Zyskuje na tym w szczególności Ukraina, która dzięki temu może coraz więcej gazu kupować od Polski za co płaci sumiennie i terminowo. Przez ostatnie pół roku sprzedaliśmy 370 mln m3 gazu na Ukrainę.
3. PGNiG wytoczył Gazpromowi proces w którym domaga się rekompensaty za nadużywanie pozycji monopolistycznej wobec Polski w ostatnich latach, kiedy Gazprom dyktował Polsce bandyckie ceny gazu, nawet dwukrotnie większe niż Niemcom.
www.energe(*)owalismy-gazprom-na-rok-wywiad

Zacieśnia się kooperacja energetyczna między Białorusią, Ukrainą i Polską. Chcąc ograniczyć białoruski biznes naftowy, który jest ważnym elementem budżetu Białorusi, Rosja ogranicza dostawy i zwiększa ceny. Białoruś zamówiła 3 mln ton ropy w Azerbejdżanie. Azerska ropa szłaby przez rurociąg Odessa-Brody, dzięki czemu mogłaby też trafiać do Czech, a konkretnie do rafinerii czeskich należących do Orlenu. Z drugiej strony Polska planuje inwestycję umożliwiającą tłoczenie ropy na Białoruś - w ten sposób ropa z Iranu mogłaby trafiać na Białoruś przez Gdańsk i polskie rurociągi, zaś ropa azerska przez Odessę i ukraińskie rurociągi. Dla Białorusi byłoby to jak odzyskanie niepodległości wobec Rosji. O ile wcześniej Rosji nie uda się tam zaaranżować "demokratycznego majdanu".
www.energe(*)operacji-chavez-uderza-w-rosje

17 lutego: Wielkie dofinansowanie na Gazociąg Polska-Słowacja. Unia Europejska przyznała Polsce blisko pół miliarda złotych na budowę gazociągu na Słowację: biznesaler(*)czenie-gazowe-polski-slowacji/

Sytuacja z czeskim i węgierskim zaangażowaniem w Nord Stream jest tylko pokłosiem 8 lat zaniedbań. Gdyby poprzedni rząd był tak aktywny w blokowanie sprzecznego z europejskim prawem Nord Streamu, to Węgry i Czechy nie rozważałyby dziś, że stoją przed twardą dominacją Gazpromu, której korzystniej może być ulec by nie podzielić losu Bułgarii, która miała być bałkańskim hubem gazowym, lecz została przeczołgana przez Unię za to samo co bezproblemowo zrobili z Rosją Niemcy. Gdyby proklamowany w 2006 gazoport nie musiał czekać z inauguracją aż 10 lat, by Rosja zdążyła wybudować Nord Stream i terminal lng w Kaliningradzie, to dziś mielibyśmy całkowicie inną sytuację. A tak mamy dość trudną, ale bynajmniej nie tragiczną. Współpraca energetyczna regionu kwitnie, czyli idziemy do przodu.
10-03-2017 15:15 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Prawdziwa polityka...
>Współpraca energetyczna regionu kwitnie, czyli idziemy do przodu.

Ograniczenie polityki do polityki gospodarczej, tej prawdziwej, energetycznej to uproszczenie (tu i ówdzie praktykowane). Nie samą ropą czy gazem człowiek żyje...


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-03-2017 15:18 
 Ocena 7 na 7
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Prawdziwa polityka jest tutaj:
>... Współpraca energetyczna regionu kwitnie, czyli idziemy do przodu.
>


Mógłbyś zdefiniować pojęcie "iścia do przodu" w odniesieniu do energii? Bo moja energia zdrożała (drożała również za PO). W odróżnieniu od czasów PO, od przejęcia władzy przez PiS wzrosły mi opłaty bankowe, a co ciekawe jako 1szy zrobił to PKOBP kontrolowany przez państwo. Zbiegło się to z podatkiem bankowym ale Partia mówi, że to nieprawda. Jeśli te zjawiska są objęte w "drodze do przodu" to ja chcę iść do tyłu.

Być może rząd PiS jest lepszy od rządu PO ale siła państwa obejmuje (również) skuteczność dyplomacji oraz reputację obywateli. To jest też "prawdziwa polityka". Marka przekłada się wprost na siłę biznesu co sam zaobserwowałeś analizując polska elektronikę, która po zacofaniu w czasach PRLu nie zdążyła odrobić strat wizerunkowych.
W tych 2 aspektach (dyplomacja i reputacja) rząd PiS jest na dnie, przeszukaj google.fr, google.de , google.co.uk , poczytaj komentarze pod artykułami o Polsce.

Dobrze pokazują ten aspekt komentarze przywódców krajów UE oraz przewodniczącego Komisji UE przed wczorajszym szczytem:
video.cons(*)22-fce6-40d7-9a5b-24ec4d714c17
36 min mówi Beata, cała reszta mówi coś zupełnie innego, a końcówka 1:59:35 pokazuje jaką ma reputację polski rząd w Komisji.

Możemy przyjąć, że reszta jest dziwna a to my jesteśmy normalni ale niestety normą jest ogół. Nie chodzi mi o bronienie interesów -bo moglibyśmy mieć interes sprzeczny z całą resztą, chodzi mi o brak obrony interesów, o brak skuteczności - nawine dziecinne gierki, które skończyły się porażką i uszczerbkiem na reputacji.

Co do skuteczności dyplomacji to tego samego dnia rano oto co wiedział nt wyboru Przewodniczącego Rady UE polski minister spraw zagr. posiadający wywiad i całe ministerstwo na usługach:

GRZEGORZ OSIECKI: Jakie pan widzi szanse dla Jacka Saryusz-Wolskiego?
WITOLD WASZCZYKOWSKI: Duże, bo jest jedynym kandydatem.

GRZEGORZ OSIECKI: Tusk nie jest kandydatem?
WITOLD WASZCZYKOWSKI: Nie. Nikt go nie zgłosił.

GRZEGORZ OSIECKI: Są państwa, które udzielają mu poparcia.
WITOLD WASZCZYKOWSKI: Kto go popiera?

GRZEGORZ OSIECKI: A mamy kogoś, kto poprze jego (Syriusza) kandydaturę?
WITOLD WASZCZYKOWSKI: ...Węgrzy uznali, że wskazówka państwa członkowskiego jest dla nich główną wytyczną i będą wspierać.

Myślę, że oderwanie od rzeczywistości i brak kompetencji tego Pana nie wymagają komentarza.
Nieskuteczna dyplomacja może nie być zrekompensowana dobrymi kontraktami na energię.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
10-03-2017 18:43 
 Ocena 5 na 5
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Mógłbyś zdefiniować pojęcie "iścia do przodu" w odniesieniu do energii?

Napisałem wyżej, w czym rzecz. Celecrin jak zwykle przyniósł tutaj agendę dnia PO na dziś: dymisja premier - tylko dlatego, że mieli czelność zgłosić swojego kandydata a nie przystać na kandydata forsowanego przez Merkel. Ale że nie mógł napisać tego jako uzasadnienia żadania dymisji, więc wskazał nonsensy dotyczące współpracy energetycznej w regionie na przykładzie słabiej się klejącej współpracy z Czechami. Jest to czysta manipulacja, bo nie podał że z prawie wszystkimi innymi sąsiadami regionu współpraca się rozwija. Także z Czechami nie jest tak źle, choć faktem jest, že przez bezczelną politykę niemiecką wobec Gazpromu oraz uległość wobec tejże polityki ze strony poprzedniej władzy dziś cały region jest w złej pozycji wobec Gazpromu. Czechy i Węgry choć dawniej chciały budować gazociągi niezależne od Moskwy, dziś musiały ulec, by więcej nie stracić i kooperują z Moskwą tak jak i Niemcy. Zmiana tego jest konieczna, ale nie jest łatwa.

Podawanie w kontekście rozbudowy infrastruktury, czyli obliczonej na dekady inwestycji energetycznych tego "że mi podrożało" jest nieporozumieniem. Jest oczywiste, że jak się robi poważne inwestycje, które mają dać efekty na dekady to przedsiębiorstw nie stać na przesadne szafowanie obniżkami dla ludności. Tym niemniej gaz już staniał 6 raz z rzędu. Prąd nie staniał, przez wieloletnie zaniedbania w energetyce i nawarstwienie zaległości inwestycyjnych.

Gdyby nie budowano durnych stadionów, lecz infrastrukturę energetyczną, to dziś bylibyśmy w lepszym położeniu. Relatywne ceny za prąd kraje Europy Środkowej mają dzięki Unii znacznie większe niż Europa zachodnia. Publikowanie bezsensownych wykresów niczego tu nie zmieni, że od dawna płacimy znacznie więcej za prąd i jest to wina niemieckiej polityki w Unii. Idziemy ku lepszemu, no jednak infrastruktura energetyczna powoli powstaje i pogłębia się współpraca w regionie, co będzie z czasem owocowało.

Jeśli podrożało ci konto, to zmień bank, mi nie podrożało.

>Być może rząd PiS jest lepszy od rządu PO ale siła państwa obejmuje (również) skuteczność dyplomacji oraz reputację obywateli.

I ta skuteczność jest. Grupa Wyszehradzka po raz pierwszy kilka dni temu wydała wspólne stanowisko o wizji przyszłej unii. Rozkwita wspołpraca w regionie, zarówno w ramach unii, jak i z Ukrainą czy co szczególnie ważne także z Białorusią. Kilka dni temu w niemieckim sądzie zablokowano Gazprom - coś czego poprzedni rząd nie robił przy okazji Nord Streamu. Komisja Europejska chwali kondycję polskiej gospodarki, która ma przed sobą dobry czas. Więc realna skuteczność jest. Robienie wielkiego halo z wyboru mało decyzyjnego stanowiska w Unii jest tylko szopką. Ani nie uważam, aby to był błąd ze strony Polski ani nie mam pretensji, że nikt z regionu akurat w tej mało dla nich ważnej sprawie nie kruszył z Polską kopii przeciw Niemcom. Ta sprawa pokazała natomiast pewne problemy w samej Unii. Dzika radość opozycji jest zrozumiała, bo tak dawno nie notowali żadnych sukcesów, a każdy potrzebuje od czasu do czasu jakiejś nagrody pocieszenia, by nie popaść w pustą frustrację.

>Możemy przyjąć, że reszta jest dziwna a to my jesteśmy normalni ale niestety normą jest ogół.

Przyznam, że dziwnie mi się czyta takie enuncjacje na stronie, która od 17 lat była głosem nie mainstreamu, lecz właśnie małych mniejszości. Nigdy nie miałem psychicznego problemu z tym, by być w 4% mniejszości. Jeśli ty masz to jest mi przykro. Ja wolę nonkonformizm, gdy wierze w słuszność racji.

Sytuacja w Europie wygląda tak:
- mamy euroentuzjastów, którzy udają, że nie widzą, że Unia jest w głębokiej chorobie,
- mamy produkt tego zaślepienia, czyli bardzo szybko rosnące poparcie dla całkowitego rozwalenia Unii
- i mamy też krytyków Unii takich jak nasz rząd i kilka innych jeszcze

Moja diagnoza jest taka, że jedyną opcją na uratowanie Unii jest wsparcie tej trzeciej opcji, bo inaczej sukces opcji drugiej mamy pewny i unia się rozpadnie i trzeba będzie od nowa montować integrację. Być może taki jest los unii, ale uleganie polityce niemieckiej to prosta droga do rozwalenia unii. Coraz częściej uważam, że do tego właśnie Niemcy dążą.

>Nie chodzi mi o bronienie interesów -bo moglibyśmy mieć interes sprzeczny z całą resztą, chodzi mi o brak obrony interesów, o brak skuteczności - nawine dziecinne gierki, które skończyły się porażką i uszczerbkiem na reputacji.

A dlaczego mamy się przejmować opiniami elit, które wkrôtce zostaną odsunięte przez własne budzące się społeczeństwa? Przez tę sytuację wzrośnie w Polsce bardziej sceptyczna ocena UE.
10-03-2017 22:31 
 Ocena 5 na 5
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Podawanie w kontekście rozbudowy infrastruktury, czyli obliczonej na dekady inwestycji energetycznych tego "że mi podrożało" jest nieporozumieniem.
Jeśli nieporozumienie oznacza brak związku z tematem to nie masz racji.
Związek jest następujący: stwierdziłem fakt, który wskazuje, że chwalisz rząd za potencjalne zyski w przyszłości, bo dziś to ja (m.in) finansuję ten projekt i zysków nie mam.
Nie przesądzam wyniku tego projektu ale obniżenie ceny jest finalnym wyznacznikiem sukcesu. Jeśli to nie nastąpi (kiedy?) to jest to projekt zakończony porażką. Dobrymi intencjami się nie najemy.

>Jest oczywiste, że jak się robi poważne inwestycje, które mają dać efekty na dekady to przedsiębiorstw nie stać na przesadne szafowanie obniżkami dla ludności.
Ja piszę o podwyżkach a nie obniżkach. Jeśli piszesz "jest oczywiste" finansowanie inwestycji przez klientów, to rozumiem, że jest oczywiste dla Ciebie - nie znasz innego modelu finansowania?
Dla mnie nie jest to oczywiste dlatego, że wiele firm przeprowadziła/przeprowadza inwestycje za pieniądze pożyczone z banku lub finansowane z zysków. Dla przykładu rozwój sieci komórkowej w Polsce odbywa się przy stałym zmniejszaniu kosztów połączeń.

>Relatywne ceny za prąd kraje Europy Środkowej mają dzięki Unii znacznie większe niż Europa zachodnia.
Możemy się przerzucać opiniami ale podaj argumenty - w jaki sposób UE to spowodowała?

>Publikowanie bezsensownych wykresów niczego tu nie zmieni,
Wykres pokazuje wzrost cen i taki ma sens, dlaczego uważasz, że chcę nim coś zmienić?

>Idziemy ku lepszemu, no jednak infrastruktura energetyczna powoli powstaje i pogłębia się współpraca w regionie, co będzie z czasem owocowało.
O Gierku piszesz to samo zapominając, że jego dekada skończyła się.... bankructwem.

>Jeśli podrożało ci konto, to zmień bank, mi nie podrożało.
Dzięki za radę ale już sobie poradziłem.
W jakim banku masz konto - podam Ci, które koszta podniósł - może nie zauważyłeś/nie korzystasz z tych usług?

>>Być może rząd PiS jest lepszy od rządu PO ale siła państwa obejmuje (również) skuteczność dyplomacji oraz reputację obywateli.
>I ta skuteczność jest. Grupa Wyszehradzka po raz pierwszy kilka dni temu wydała wspólne stanowisko o wizji ... Więc realna skuteczność jest.
Skuteczność się mierzy po skutkach. Wydanie wspólnej deklaracji to nie dowód skuteczności. Suteczność oceniasz poprzez nadzieję na przyszłość i subiektywne opnie typu "współpraca rozwkwita". Nie twierdzę, że polskie projekty skończą się porażką. Twierdzę, że polskie projekty cechują się:
1) brakiem analizy - rząd nie zdefiniował problemu i nie wybrał stragegii jego rozwiązania - działa "na oślep" co zwiększa szanse porażki

2) nie mają na razie pozytywnych skutków -dług rośnie, ludzie z emigracji nie wracają, wzrost gospodarczy spada, służba zdrowia nie rośnie w rankingu, wg mnie pogarszamy stostunki z sąsiadami.

> Robienie wielkiego halo z wyboru mało decyzyjnego stanowiska w Unii jest tylko szopką.
Nie chodzi o stawkę tylko o podejście do sprawy - jeśli wyruszysz na trasę 10km bez butów i mapy i zabłądzisz w lesie to daje Ci duże szanse, że z takim podejściem 1000km też nie przejdziesz.

>Ani nie uważam, aby to był błąd ze strony Polski ani nie mam pretensji, że nikt z regionu akurat w tej mało dla nich ważnej sprawie nie kruszył z Polską kopii przeciw Niemcom.
Masz prawo do własnej opinii - problem w tym, że poparcie dla Tuska wyrażały inne państwa (duże) niż tylko Niemcy. Masz jakieś argumenty, że to Niemcy ich do tego zmusiły?

>Ta sprawa pokazała natomiast pewne problemy w samej Unii.
Jakie konkretnie?

>>Możemy przyjąć, że reszta jest dziwna a to my jesteśmy normalni ale niestety normą jest ogół.
>... Nigdy nie miałem psychicznego problemu z tym, by być w 4% mniejszości. Jeśli ty masz to jest mi przykro.
Nie wiem skąd czerpiesz argumenty do swoich wniosków?
Ja nie mam problemu z byciem w mniejszości jeśli chodzi o gusta. Mogę mieć inną ocenę rzeczywistości ale to nie to samo co uważanie, że rzeczywistość jest inna - jak zrobił to Polski rząd w przypadku wyboru Tuska.

>Sytuacja w Europie wygląda tak:
>- mamy euroentuzjastów, którzy udają, że nie widzą, że Unia jest w głębokiej chorobie,
>- mamy produkt tego zaślepienia, czyli bardzo szybko rosnące poparcie dla całkowitego rozwalenia Unii
>- i mamy też krytyków Unii takich jak nasz rząd i kilka innych jeszcze



>Moja diagnoza jest taka, że ...
>... to prosta droga do rozwalenia unii. Coraz częściej uważam, że do tego właśnie Niemcy dążą.
Opinie można mieć dowolną - pytanie jakie masz argumenty? Skąd wiara, że wszyscy ulegają polityce niemieckiej i celem Niemców jest rozwalenie UE?

>>... chodzi mi o brak obrony interesów, o brak skuteczności ...
>A dlaczego mamy się przejmować opiniami elit, które wkrôtce zostaną odsunięte przez własne budzące się społeczeństwa? Przez tę sytuację wzrośnie w Polsce bardziej sceptyczna ocena UE.
Sądzisz, że przywódcy 27 państw UE nie mają poparcia swoich obywateli? Wiesz może kogo wobec tego Ci obywatele popierają?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
11-03-2017 00:59 
 Ocena 3 na 5
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Związek jest następujący: stwierdziłem fakt, który wskazuje, że chwalisz rząd za potencjalne zyski w przyszłości

Nie tylko w przyszłości. Sprzedajemy dziś gaz Ukrainie. Na gaz były obniżki, także na początku tego roku.

>Ja piszę o podwyżkach a nie obniżkach. Jeśli piszesz "jest oczywiste" finansowanie inwestycji przez klientów, to rozumiem, że jest oczywiste dla Ciebie - nie znasz innego modelu finansowania?

Przecież nic takiego nie napisałem. Inwestycje nie są finansowane przez klientów. Po prostu jak się robi poważne inwestycje to się nie wypłaca dywidend, czyli obniżek za prąd. Dywidendy będą po zrealizowaniu inwestycji.

>>Relatywne ceny za prąd kraje Europy Środkowej mają dzięki Unii znacznie większe niż Europa zachodnia.
>Możemy się przerzucać opiniami ale podaj argumenty - w jaki sposób UE to spowodowała?

To są fakty nie opinie. Wezmę kraj, który Unia najgorzej dojechał energetycznie, czyli Bułgarię. Warunkiem jej wejścia do UE było wyłączenie znacznej części potencjału atomowego, choć bloki te nie były przeterminowane, mogły działać. By to zrekompensować zaczęto budować energetykę zieloną, dziś Bułgaria jest w niej prymusem naszego regionu, ale efekt jest taki, że ma relatywnie najdroższe ceny za prąd w całej Unii, na dodatek jakieś dwa lata temu UE zaczęła jeszcze naciskać, że powinni podnieść ceny prądu bo są za niskie. Relatywne ceny prądu mierzy się ilością kwh jakie można kupić za przeciętną pensję. Bułgaria najmniej, Polska też na samym niemal dnie. Wobec Polski prowadzona jest podobna polityka, choć wobec nie tyle energii atomowej, co węgla.

>O Gierku piszesz to samo zapominając, że jego dekada skończyła się.... bankructwem.

Bankructwo to pojëcie względne. Kilka lat temu zbankrutował Solbus, lecz nadał działa i się rozwija, bo poszedł na współpracę z wielkimi. W świecie wielkiego biznesu bankructwo jest częściej efektem woli politycznej i układu sił zewnętrznych niż wewnętrznego potencjału. Gierek został obalony a nie zbankrutował. Upadek Gierka to właściwa data początku zmiany ustroju w Polsce a nie te bajki okrągłostołowe.

>Skuteczność się mierzy po skutkach.

Oczywiście. Rząd PO mógł utrzymywać się bez rezultatów, dzięki ogromnemu parasolowi medialnemu roztoczonemu przez koncerny, które korzystały na takiej polityce korzystnej dla wielkich. Rząd PiS nie ma tego przywileju, stąd jego jedyną szansą na utrzymanie się przy władzy są realne wyniki. Muszą osiągać efekty. I będziemy je oceniać w perspektywie danej kadencji.

>Wydanie wspólnej deklaracji to nie dowód skuteczności.

Oczywiście, bo to jest dowód strategicznej jedności, choć już niekoniecznie jedności taktycznej.

>1) brakiem analizy - rząd nie zdefiniował problemu i nie wybrał stragegii jego rozwiązania - działa "na oślep" co zwiększa szanse porażki

Zdefiniował problem braku niezależności energetycznej, który jest zupełnie dla nas podstawowy. I wybrał strategię budowy bramy północnej, działania na rzecz gazociągu norweskiego posuwają się do przodu. Dawniej działali na rzecz gazu azerskiego, lecz sytuacja się dziś zmieniła i nie idą już w tym kierunku, bo jest mniej prawdopodobny niż gaz norweski plus rozwój infrastruktury pod lng.

>2) nie mają na razie pozytywnych skutków -dług rośnie

Akurat to PiS poprzednio obniżał dług. Obecnie póki co rośnie, bo kontekst dojścia do władzy był inny. Dług to tylko jedno z bardzo wielu kryteriów, o którym nie myślisz jednak serio, skoro forsujesz by zaciągać pożyczki na inwestycje, by móc obniżać cenę prądu.

>wzrost gospodarczy spada

Zupełna bzdura. Skończyła się unijna perspektywa finansowa więc musiał spaść, ale gospodarka rozwija się dobrze.

> wg mnie pogarszamy stostunki z sąsiadami

Z Niemcami tak, z Europą środkową wyraźnie poprawiamy

>>Ta sprawa pokazała natomiast pewne problemy w samej Unii.
>Jakie konkretnie?

Takie, że można wybrać wysokiego urzędnika z danego państwa wbrew temu państwu - jest to bardzo niebezpieczny i bardzo wiele mówiący precedens, bo takie podejście stwarza możliwość coraz większego rozgrywania państw przez eurokratów w stylu: mamy w danym kraju rząd niewygodny dla aktualnej kasty eurokratów, to wywyższamy na wiodącej w Europie roli największego wroga wewnętrznego danego rządu, dzięki czemu pomagamy mu zdobyć władzę w tym kraju, by reprezentował interesy eurokratów. W ten sposób można całkowicie i coraz silniej rozgrywać państwa narodowe w okresie zbliżającego się kryzysu eurokracji.
Dodajmy, że taki jest prawdopodobnie obecny kontekst sytuacyjny. PiS nie zwalczał kandydatury Tuska, w maju Kaczyński dawał sygnały pozytywne dla tej kandydatury, sytuacja uległa diametralnej zmianie dopiero po bezpośrednim zaangażowaniu się Tuska w wydarzenia grudniowego puczu.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Takie, że można wybrać wysokiego urzędnika z danego państwa wbrew temu państwu - jest to bardzo niebezpieczny i bardzo wiele mówiący precedens,(...)
Zgadzam się z tym poglądem, ale ze sposobem podejścia do tego problemu już nie. Wydźwięk tego wydarzenia jest taki, że Polska przegrała ważną dla niej sprawę. Niemiecka i europejska prasa obsmaruje to w stylu totalnej opozycji. Tak się tworzy obraz narodu. Może Kaczyński lubi przegrywać, ale Polacy zapewne już nie.

Sprawa utrącenia Tuska była zbyt późno wszczęta, a przecież było sporo czasu od grudnia. Dopiero chyba miesiąc temu Kaczyński powiedział publicznie, że Tusk jest kandydatem Frau Merkel, a zatem kandydatem niemieckim. To oczywiście prawda, ale prawda nie gwarantuje skuteczności. Chwyt Kaczyńskiego był niezły, na miarę "dziadka z wermachtu", ale na europejskim rynku bez siły przebicia.

Było sporo czasu żeby się zorientować, że Merkel będzie się upierać przy kandydaturze swojego pupila i zrobi co trzeba żeby swój cel osiągnąć (ma do tego odpowiednie narzędzia). Polska mogła intensywnie wskazywać na nieodpowiedniość wyboru Tuska, a w końcówce oświadczyć, że będzie głosować na Tuska, zgodnie z wolą większości. Okazałaby w ten sposób swoją koncyliacyjność i dyplomację. Stało się inaczej.

Teraz pozostaje jednak niesmak i żal. Przede wszystkim żal ludzi. Beata Szydło, kobieta wielkiego formatu o wielkim zaangażowaniu i poświęceniu dla wspólnej sprawy Polaków została niepotrzebnie przeczołgana na salonach EU. Reputacja i honor Jacka Sariusza Wolskiego wydaje się także naruszony. To jest jeden ze sposobów na niszczenie elit (przy dobrych chęciach.

Jedynymi korzyściami z tego całego zamieszania jest nauka jak nie należy przegrywać i że sojusze zawierane z innymi mogą okazać się bańkami mydlanymi. Korzystnym efektem ogólnym jest także obnażenie się charakteru biurokracji unijnej wykazującej cechy arogancji władzy i polski sprzeciw jest w tym aspekcie także punktem dodatnim.
11-03-2017 10:16 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Niemiecka i europejska prasa obsmaruje to w stylu totalnej opozycji. Tak się tworzy obraz narodu.

A czy to jest jakaś nowość? Od wielu lat trwa kampania kreowania "polskich obozów". Od początku zmiany rządów w europejskiej prasie mamy demonizowanie tego, co się w Polsce dzieje, ciągłe pisanie o końcu demokracji, o tym że region postkomunistyczny nie czuje jednak demokracji. Ta sprawa natomiast pokazała, że problem z demokracją jest jednak po drugiej stronie, bo w istocie problem z demokracją mają ci, którzy z punktu widzenia wykształconych elit demonizują wzrost populizmu (zamiast właściwej optyki, że tak duże zmiany polityczne są związane z kryzysem samych elit). Ta sprawa pokazała skandaliczne podejście do zasad ze strony elit: "Wy macie zasady, my mamy fundusze" - powiedział Hollande i ja nagle zrozumiałem jak można być prezydentem z 4% poparciem w swoim społeczeństwie i na dodatek być wymienianym do roli "prezydenta Europy". Trzeba powiedzieć jasno: wybieranie wysokich urzędników wbrew zgodzie państwa to jest kompromitacja eurodemokracji, to jest unijny cios przede wszystkim w demokrację. Dzięki zrobieniu z tego spektaklu do wielu ma szanse to dojść.

>Może Kaczyński lubi przegrywać, ale Polacy zapewne już nie.

Polska będzie przegrywać, jeśli Unia przyjmie pakiet zimowy w energetyce i kiedy będzie dalej wykluczać węgiel, choć mamy obecnie nieco więcej możliwości rozwoju w oparciu o gaz, liczę na wzrost pozyskiwania metanu kopalnianego, wysypiskowego itd. Polska będzie przegrywać gdy będą redukcje funduszy infrastrukturalnych. Póki co to Unia upokorzyła połowę polskiego społeczeństwa. Mogli swoje osiągnąć bez upokarzania, mogli wybranie Tuska przesunąć, ale wybrali upokorzenie. A Polacy są na to wrażliwi.
11-03-2017 11:31 
 Ocena 1 na 1
Marlena (596 punktów)

Nie podchodzę do tej kwestii emocjonalnie.
Nie widzę ani upadku rządu ani porażki.
Gry polit.i tyle. Wygraly interesy partykularne.
Sądzę, ze PiS mógł stanąć w trudnej sytuacji, jak wytłumaczyć własnemu elektoratowi wybór D.Tuska. Osoby, ktora wywodzi się z opozycji totalnej oraz ją oficjalnie wspiera, pomimo zapowiedzi o zachowaniu bezstronności.
Sądzę, ze D.Tusk swoimi np grudniowymi wypowiedziami celowo wmanewrowal PiS w taki korytarz i celowo prowokował. Plus działalność totalnej opozycji. Cokolwiek zrobi PiS lub czegokolwiek nie zrobi będzie źle wg owego towarzystwa, ktore zarzuca PiS standardy bialoruskie. A na pytanie, jak doszło w 2014 roku do nominacji D.Tuska Rulewski odpowiedzial, że poprzez polski rząd, na ktorego D.Tusk stał na czele. Operetka...
Komu potrzebny byłby powrót D. Tuska? Nikomu. Na pewno nie G.Schetynie a i samemu PiS, bo realnie Tusk mógłby zagrozić w wyborach prezydenckich. Poki co, w opozycji takiego kandydata, na tyle mocnego, by konkurowac z prezydentem A.Dudą nie widac.
To, ze się nalezy do mniejszosci nie oznacza braku racji.Na niejasne procedury wyboru zwrocila uwagę Malta.
Dwa dni przed wyszła p.Merkel mówiąc: będzie Tusk.
Naprawdę ktokolwiek tu z panów oburzonych, mysli,ze przecietny mieszkaniec Europy podobnie silnie przeżywa to zdarzenie?
11-03-2017 17:02 
 Ocena 3 na 3
olek76 (101 punktów)
(zablokowany)

>Sądzę, ze D.Tusk swoimi np grudniowymi wypowiedziami celowo wmanewrowal PiS w taki korytarz i celowo prowokował. Plus działalność totalnej opozycji.

Tak, wszechmocny, wszechprzebiegly Tusk, który kontroluje całą Europę.
Jego wybór to po prostu próba ustabilizowania UE i uspokojenia bojowych nastrojów.

> Cokolwiek zrobi PiS lub czegokolwiek nie zrobi będzie źle wg owego towarzystwa, ktore zarzuca PiS standardy bialoruskie.

Przede wszystkim wizje PiSu ograniczają się do Polski i do władzy PiSu w Polsce więc o czym mają rozmawiać z PiSem zachodni przywódcy, którzy próbują zglobalizowac świat? Przeciez PiS i zachodnia elita rozumują zupełnie rozbieżnymi konceptami.
11-03-2017 17:36 
 Ocena 3 na 3
Marlena (596 punktów)

>Tak, wszechmocny, wszechprzebiegly Tusk, który kontroluje całą Europę.
>Jego wybór to po prostu próba ustabilizowania UE i uspokojenia bojowych nastrojów.

Bojowe nastroje? Masz na myśli terrorystów chyba...
I tu poniosl porażkę.
Zważywszy na skalę tego zagrożenia.
Poważnie mówiąc, to stanowisko raczej administratora, siedząc w Brukseli nie wykreowal nawet zwyciestwa swojej partii. Polityka, jaką z nią prowadził przyczyniła się do ich klęski wyborczej.

>Przede wszystkim wizje PiSu ograniczają się do Polski i do władzy PiSu w Polsce więc o czym mają rozmawiać z PiSem zachodni przywódcy, którzy próbują zglobalizowac świat? Przeciez PiS i zachodnia elita rozumują zupełnie rozbieżnymi konceptami.

Jak to dobrze, że polski rząd myśli o Polsce.
Oby każdy polski rząd dbał o nasze interesy, jak pani Merkel o interesy niemieckie.
Tego wszyscy powinnismy sobie życzyć.

Udanego wieczorku

11-03-2017 19:05 
 Ocena 3 na 3
olek76 (101 punktów)
(zablokowany)
>Bojowe nastroje? Masz na myśli terrorystów chyba...
>I tu poniosl porażkę.

Mam na myśli odrodzenie narodowych egoizmów albo raczej ludzkiego egoizmu w ogóle.
Utrzymanie Tuska ma znaczyć - nie ulegamy histerii populistów, robimy swoje.

>Zważywszy na skalę tego zagrożenia.

Skala zagrożenia terrorystycznego? Więcej ludzi umiera wskutek zadławienia się źle pogryzioną treścią pokarmową niż w atakach terrorystycznych. Atmosfera strachu odpowiada politykom, bo wówczas kasa płynie rzeką i nikt nie patrzy na wydatki, gdyż życie w zagrożeniu.
Politycy uprawiają celowe prowokacje i nieustannie straszą, bo wówczas nikogo nie obchodzi jak wydają kasę z podatków a kiedy się wszyscy odprężają to zaczynają politykom patrzeć na ręce.

>Poważnie mówiąc, to stanowisko raczej administratora, siedząc w Brukseli nie wykreowal nawet zwyciestwa swojej partii. Polityka, jaką z nią prowadził przyczyniła się do ich klęski wyborczej.

I to cechujące Polaków rozumowanie zwycięstwo - porażka, wygrani - przegrani.

>Oby każdy polski rząd dbał o nasze interesy, jak pani Merkel o interesy niemieckie.
>Tego wszyscy powinnismy sobie życzyć.
>Udanego wieczorku
>

Nie wyczuwam u Merkel nawet 10% przywiązania do krwi niemieckiej jakie Kaczyński wykazuje wobec krwi polskiej. To, ze Kaczyński gotów jest do protekcjonizmu może być dobre ale zależy jak i dla kogo.
Potrafię jednak Merkel coś zarzucić, że z mozołem buduje zmowę inteligencji światowej przeciw nieinteligentnej części ludzkości. To mi się w niej nie podoba.
11-03-2017 12:55 
 Ocena 1 na 1
olek76 (101 punktów)
(zablokowany)
>Póki co to Unia upokorzyła połowę polskiego społeczeństwa. Mogli swoje osiągnąć bez upokarzania, mogli wybranie Tuska przesunąć, ale wybrali upokorzenie. A Polacy są na to wrażliwi.

Odmienni kulturowo i światopoglądowo Niemcy oceniliby przekonanie o upokorzeniu Polaków poprzez wybór Tuska bardzo nisko i nie wzięliby go w ogóle pod uwagę. Mój kolega Niemiec mówi o Kaczyńskim Vollidiot.

Polacy żądają wpływu i władzy w UE ale kto podda się władzy Vollidioten?
Nie wystarczy chcieć i żądać, potrzeba jeszcze umieć dać, umieć zgodzić się a nawet umieć podporządkować się.
11-03-2017 17:26 
 Ocena 2 na 2
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
[..]. Mój kolega Niemiec mówi o Kaczyńskim Vollidiot.

Nie tylko on.

>Polacy żądają wpływu i władzy w UE ale kto podda się władzy Vollidioten?
>Nie wystarczy chcieć i żądać, potrzeba jeszcze umieć dać, umieć zgodzić się a nawet umieć podporządkować się.

I to jest clou zagadnienia. Pisiorowcy nie rozumieją, że prowadzą absurdalną i nonsensowną polityke wobec UE.
13-03-2017 13:42 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Pisiorowcy nie rozumieją, że prowadzą absurdalną i nonsensowną polityke wobec UE.

Dzisiejszy FAZ pyta:

Cytat:
Słowa polskiej premier Beaty Szydło po powrocie ze szczytu EU brzmią jak pozdrowienia z innej rzeczywistości: "To nie jest klęska, to zwycięstwo." Jeśli zwycięstwa polskiego rządu polegają na tym, aby samemu upierać się i przegrywać z 27 państwami członkowskimi w pewnej ważnej kwestii - to na czym polegać miałaby jego klęska?


Zapowiedź pisowskiego rządu polityki blokad wobec EU oceniana jest w Niemczech jako polityczny amok i opcję godną kremlowskiego orderu.

www.faz.ne(*)ischen-regierung-14921640.html

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-03-2017 13:55 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

> Cytat:
Słowa polskiej premier Beaty Szydło po powrocie ze szczytu EU brzmią jak pozdrowienia z innej rzeczywistości: "To nie jest klęska, to zwycięstwo." Jeśli zwycięstwa polskiego rządu polegają na tym, aby samemu upierać się i przegrywać z 27 państwami członkowskimi w pewnej ważnej kwestii - to na czym polegać miałaby jego klęska?




www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
13-03-2017 14:08 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
Dokładnie tak. A jeśli dodatkowo ową moralność uzasadnimy religijnie, modlitwą i różańcem - to już naprawdę będziemy w domu (można by dodać - ojca...)


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
PerverserPerser (579 punktów)
>kolega Niemiec mówi o Kaczyńskim Vollidiot.<

To jest poważny dowód na chorobę Kaczora.

pl.wikipedia.org/wiki/Dowód_anegdotyczny


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>Unia upokorzyła połowę polskiego społeczeństwa. Mogli swoje osiągnąć bez upokarzania, >mogli wybranie Tuska przesunąć, ale wybrali upokorzenie. A Polacy są na to wrażliwi.

Totalna manipulacja w Twojej wypowiedzi, UE nikogo nie upokorzyła , a jedynie ultrakatolicko-narodowo-pisowski elektrorat czuje się zniesmaczony.
Większość Polaków jest zadowolona z wyboru Tuska.

Proszę nie manipulować, bo dostatecznie dużo tego jest w TVPiS.
PerverserPerser (579 punktów)
>Wydźwięk tego wydarzenia jest taki, że Polska przegrała ważną dla niej sprawę. Niemiecka i europejska prasa obsmaruje to w stylu totalnej opozycji. Tak się tworzy obraz narodu. Może Kaczyński lubi przegrywać, ale Polacy zapewne już nie.<
Prasa reprezentuje interesy określonych grup interesów, nic więcej. Ważne jest wrażenie czytelników bo to oni staną przy urnach, w Holandii już w środę, w maju we Francji. następnie we Włoszech i Austrii. Aktualnie mamy do czynienia z pełzającą rewolucją w USA i Europie. Polska jest tylko elementem tej rewolucji.
Sam Tusk nie był tak istotny. Szukano zwarcia żeby mieć okazję powiedzieć "nie". To był sens tego przedstawienia. Wszyscy dotąd byli nauczeni mówić "tak". Jeżeli słabe kraje będą mówić ciągle tak to po kolei znajdą się pod protektoratem tak jak Grecja.


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
13-03-2017 14:17 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Prasa reprezentuje interesy określonych grup interesów, nic więcej.

To, po jaką prasę sięga czytelnik, jest (np. dla firm zajmujących się sprzedażą usług wyborczych) jednym ze wskaźników preferencji wyborczych "delikwenta". Zobacz np. tu:

cambridgeanalytica.org/


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-03-2017 17:27 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>>Ja piszę o podwyżkach a nie obniżkach.
>...Inwestycje nie są finansowane przez klientów. Po prostu jak się robi poważne inwestycje to się nie wypłaca dywidend, czyli obniżek za prąd.

Napiszę ponownie - PODWYŻKA to nie to samo co brak OBNIŻKI. PODWYŻKA oznacza, że firma przenosi finansowanie czegoś na klientów, zamiast zainwestować wypracowany zysk lub zadłużyć się. Niekoniecznie klienci finansują inwestycję ale nie można powiedzieć, że w przypadku prądu nie są dodatkowo obciążani.

>>>Relatywne ceny za prąd kraje Europy Środkowej mają dzięki Unii znacznie większe niż Europa zachodnia.
>>Możemy się przerzucać opiniami ale podaj argumenty - w jaki sposób UE to spowodowała?
>To są fakty nie opinie.
To co piszesz jest nadal opinią, np.:: Cytat:
"(kraj który) Unia najgorzej dojechała energetycznie, czyli Bułgarię".

Pomijając uzasadnienie "najgorzej", możesz podać konkrety, kto to jest UE, w jaki sposób UE zmusiła Bułgarię i jakie było tego uzasadnienie?

>..dziś Bułgaria jest w niej prymusem naszego regionu, ale efekt jest taki, że ma relatywnie najdroższe ceny za prąd w całej Unii, na dodatek jakieś dwa lata temu UE zaczęła jeszcze naciskać, że powinni podnieść ceny prądu bo są za niskie.
Kto naciska na Bułgarię i jak?

>Relatywne ceny prądu mierzy się ilością kwh jakie można kupić za przeciętną pensję. Bułgaria najmniej, Polska też na samym niemal dnie.
Polska ma najwyższe relatywne ceny wielu produktów ale to nie oznacza, że ceny są najwyższe. Jaka jest wg Ciebie wina UE w tej kwestii? Podaj konkrety a nie "ktoś kogoś zmusił"?
Czy mercedes w Polsce powinien kosztować 4x mniej niż w Niemczech bo taka jest relacja pensji? Jeśli nie kosztuje 4x mniej to wina UE?

>Wobec Polski prowadzona jest podobna polityka, choć wobec nie tyle energii atomowej, co węgla.
Ponownie podaj konkrety, kto to jest UE, jak zmusza Polskę?

Na powyższych punktach warto się zatrzymać, pozwoli Ci to zrozumieć obrazek, który wkeiłem powyżej oraz rozwiać mity na temat magicznej UE, która prześladuje Polskę i kraje Europy Wschodniej?
Podaj argumenty, a postaram Ci się wyjaśnić i pozostałym forumowiczom gdzie "drobne detale" zmieniają obraz sprawy i gdzie uszczerbek w interesie wielu krajów, w tym Polski, bierze się nie ze spisku w UE tylko z niezrozumienia/niezdefiniowania przez te kraje co w ich interesie leży, niekompetencji polityków i w konsekwencji nie dbania o swój interes.

>>O Gierku piszesz to samo zapominając, że jego dekada skończyła się.... bankructwem.
>Bankructwo to pojëcie względne.
Bankructwo to pojęcie względne ale niewypłacalność, która jest powodem bankructwa już nie. Polska na koniec rządów Gierka była niewypłacalna. I (potem) przestała spłacać długi.
Nie oceniam intencji Gierka ale fakt jest prosty - jego projekt zakończył się niewypłacalnością.

>Gierek został obalony a nie zbankrutował.
Gierek nie zbankrutował, pewnie miał się całkiem dobrze ale spowodował, że PRL nie był w stanie oddawać długów, które Gierek zaciągnął.
>Upadek Gierka to właściwa data początku zmiany ustroju w Polsce a nie te bajki okrągłostołowe.
>>Skuteczność się mierzy po skutkach.
>... Muszą osiągać efekty. I będziemy je oceniać w perspektywie danej kadencji
Powtarzam, nie przesądzam o skuteczności - jednak na razie dywagujesz o przyszłości.

>>Wydanie wspólnej deklaracji to nie dowód skuteczności.
>Oczywiście, bo to jest dowód strategicznej jedności, choć już niekoniecznie jedności taktycznej.
>>1) brakiem analizy - rząd nie zdefiniował problemu i nie wybrał stragegii jego rozwiązania - działa "na oślep" co zwiększa szanse porażki
>Zdefiniował problem braku niezależności energetycznej, który jest zupełnie dla nas podstawowy. ....
Sam fakt, że w 2 postach podajesz 2 różne cele (obniżka relatywnych cen tudzież niezależność energetyczna) tego projektu (2 różne problemy do rowziązania) wskazuje, że nie ma jasności.
Ja nie krytykuję celów i samego faktu uruchamiania projektów ale brak analizy. Jeśli celem jest niezależność energetyczna to płacimy za obniżenie ryzyka i niekoniecznie należy się spodziewać obniżek cen - to nie jest rozwiązywany problem.
Gdyby rząd podszedł do sprawy systematycznie to by miał zdefiniowany cel i nie byłoby wątpliwości. Dziś jedni (jak Ty ) narzekają na relatywnie wysokie ceny i oczekują im spadku inni (Ty również) uważają, że problemem jest niezależność energetyczna.
To są 2 różne problemy i być może różne są ich rozwiązania.
Ten sam problem dotyczy projektów typu 500+, kto wie co jest tego celem? I dlaczego akurat gotówka w kwocie 500PLN?
Ja słyszałem w wyborach, że wsparcie polskich rodzin, ale z definicji nie jest to wsparcie wszystkich rodzin bo rodziny z jednym dzieckiem często tych pieniędzy nie dostaną? Rodziny bez dzieci też nie. Nie krytykuję projektu bo nie wiem czemu on ma służyć ale krytykuję brak analizy.

>>wzrost gospodarczy spada
>Zupełna bzdura. Skończyła się unijna perspektywa finansowa więc musiał spaść, ale gospodarka rozwija się dobrze.
Możesz zdefiniować jak to mierzysz?

> ..PiS nie zwalczał kandydatury Tuska ...sytuacja uległa diametralnej zmianie dopiero po bezpośrednim zaangażowaniu się Tuska w wydarzenia grudniowego puczu.
To nieprawda, Kaczyński rozpoczął argumentacje już w połowie 2016 roku, że Tusk niewiele wnosi dla Polski, potem, że jego winą jest Brexit, potem, że jest zamieszany w zamach Smoleński (już wtedy zadeklarował, że Polska go nie poprze) a dopiero ostatnio dodał zaangażowanie w sprawy polskie (co akurat jest faktycznie sensownym argumentem w przeciwieństwie do poprzednich nonsensów).
Czerwiec 2016:
www.tvn24.(*)czynski-wina-tuska,657266.html
Październik 2016:
www.tvp.in(*)-beda-stawiane-powazne-zarzuty
wyborcza.p(*)a-druga-kadencje-w-radzie.html

Pozdrawiam
Paolo Monstro
12-03-2017 18:26 
 Ocena 2 na 2
Miru (124 punktów)
Bardzo ciekaw jestem odpowiedzi na powyższe argumenty..
13-03-2017 00:26 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Bardzo ciekaw jestem odpowiedzi na powyższe argumenty..
Mam nadzieję, że Mariusz sprecyzuje co za naciski ma na myśli i kogo ma na myśli mówiąc UE. To byłby dobry temat by wszelkie wątpliwości wyjaśnić, rozwiać mity i "obiegowe opinie".
Nie twierdzę, że wszystko co ludzie mają na myśli pod pojęciem UE działa idealnie. Jednak zdecydowana większość pretensji pod adresem UE jest maskowaniem własnych błędów bądź ogłupianiem gawiedzi by zmanipulować ludzi do realizacji własnych celów.

Drastycznym przykładem w UK był problem terrorysty, którego nie mogli deportować z kraju bo groziła mu kara śmierci tam gdzie go chcieli wysłać (Jordania). Prasa i tzw "opinia publiczna" winiła za to UE bo jego adwokat powoływał się na prawa człowieka, którymi zajmuje się Rada Europy. Niestety przeciętny obywatel nie wysilił się by sprawdzić "detale". Rada Europy to nie jest instytucja unijna. Jest to organizacja starsza niż UE, należy do niej np. Turcja i Rosja i, żeby było śmieszniej, Rada Europy została założona min. przez ......... UK.
(www.telegr(*)rdan-European-judges-rule.html)

Co ciekawe w Panoramie wieczorem po wyborze Tuska zrobili to samo: przedyskutowali wybór przewodniczącego Rady, po czym dodali, że Rada obradowała w Paryżu na temat dopuszczalności szariatu. Pomijając manipulowanie szariatem, w Paryżu obradowała Rada Europy a Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej. Niby podobne a jednak .... zupełnie coś innego. Ilu Polaków widzi różnicę?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
PerverserPerser (579 punktów)
>w Paryżu obradowała Rada Europy a Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej. Niby podobne a jednak .... zupełnie coś innego. Ilu Polaków widzi różnicę?<

Niech A - Rada Europy
B - Rada Europejska

B ⊂ A

Niby zupełnie coś innego a jednak..


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
14-03-2017 00:42 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>w Paryżu obradowała Rada Europy a Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej. Niby podobne a jednak .... zupełnie coś innego. Ilu Polaków widzi różnicę?<
>Niech A - Rada Europy
> B - Rada Europejska
> B ⊂ A
>Niby zupełnie coś innego a jednak..

Tak,
Niech A to zbiór wszystkich państw posiadających znaczki pocztowe
Niech B to zbiór wszystkich państw UE
B ⊂ A
Niby zupełnie coś innego a jednak...

Poza tym, że przykład nieadekwatny to jeszcze niepoprawny matematycznie. Rada Europejska to zbiór przywódców państw, ludzi pełniących określoną funkcję w państwie, 28 osób. Rada Europy to zbiór państw - systemów. Niby niewielka różnica: państwo a funkcja w państwie a jednak egzamin z teorii mnogości w szkole średniej byś oblał.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
11-03-2017 09:37 
 Ocena 6 na 8
Celecrin (6386 punktów)Poziom
>Celecrin jak zwykle przyniósł tutaj agendę dnia PO na dziś: dymisja premier - tylko dlatego, że mieli czelność zgłosić swojego kandydata a nie przystać na kandydata forsowanego przez Merkel.
Raz Panie redaktorze: nawet PiS WIEDZIAŁ ze Saryusz-Wolski nie ma szans, wiec wystawianie go nie było odwaga tylko głupota.
Dwa: radze skupić się na tym co pisze niż na tym dla kogo pracuje. Chorobliwa przypadłość anty-PO nie pozwala trzeźwo dyskutować.
> Ale że nie mógł napisać tego jako uzasadnienia żadania dymisji,
Napisalem wyraznie dlaczego sadze ze Szydlo powinna się podac do dymisji.
>wskazał nonsensy dotyczące współpracy energetycznej w regionie na przykładzie słabiej się klejącej współpracy z Czechami.
Staram się pisac posty przejrzyste oddzielajac mysli akapitem. Niestety post mi nie wyszedl bo pytanie o rezygnacje Szydlo zadalem na koncu i mozgi Forumowiczow lacza Storka z rezygnacja a nie
katastrofalna kompromitacje na arenie miedzynarodowej.

Logika mojego postu jest taka: upokorzenie Szydlo w wyniku braku poparcia nawet w Grupie Wyszehradzkiej, podanie przykladu ze w zasadzie GW nie dziala poza wspolna obrona przed EU rozwiazaniem uchodzcow, (Czechy, Slowacja i Wegry ma nas gdzies) i pytanie do Forumowiczow czy rzad powinien podac się do dymisji (w zwiazku z przegrana 27:1 w glosowaniu)

Polski rzad drastycznie pogorszyl pozycje polityczna naszego kraju w Europie i na swiecie nawet Orban to wykorzystal. Bo kiedy Szydlo robi nadal fochy ze nie podpisze wnioskow ze spotkania Orban wyglosil wczoraj przemowienie w ktorym powiedzial cytuje: 'Dla Węgier reelekcja Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej dotyczyła zdolności UE do działania, nie zaś tego czy innego państwa członkowskiego - oświadczył premier tego kraju Victor Orban. ...wyraził przekonanie, że Unia Europejska mimo wszelkich trudności jest najlepszym miejscem na świecie...'
Powiedzial tez ze 'poinformował o zaistniałej sytuacji w liście premier Beatę Szydło na kilka dni przed szczytem, "a więc nikt nie mógł być zaskoczony". (www.tvn24.pl)

Czyli Kaczynski wiedzial co się wydarzy i wiedzial ze nawet Wegry go nie popra.
Wnioski:
Cala szopka PiS na szczycie EU jest pokazowka dla wyborcow PiS, a wiec kosztem izolacji Polski Kaczynski toczy rozgrywke wewnatrz kraju. Upokorzenie rzadu Szydlo, utrata politycznej, negocjacyjnej pozycji, jest mniej wazna niż wybory samorzadowe.

11-03-2017 10:00 
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)Odp: Poziom
Zgadzam się z Tobą

>Bo kiedy Szydlo robi nadal fochy ze nie podpisze wnioskow ze spotkania
... to jest to powód do dymisji rządu

Miał moc Kaczyński żeby sterować kto ma, a kto nie ma dostać sędziowskiej nominacji i mianował miłych sobie sędziów Trybunału. I tacy sędziowie są.

Miał moc Kaczyński rozchorować trzech sędziów tegoż Trybunału i sterować zebraniem Zgromadzenia i sędziowie na rozkaz się pochorowali a skutek jest jaki jest

Mam moc Kaczyński obalić dowolną instytucję polskiego państwa i zlikwiduje Sąd najwyższy, a Bochenek nazwie ten sąd zgromadzeniem koelsiów,

Ma moc Kaczyński zmienić nawet historię Polski

Ma moc ogłosić że w Oświęcimiu to był zamach...

.. i Szydłowa wierząc w moc Kaczyńskiego wierzy w to co odnosi skutek

ale nawet Kaczyński nie ma mocy sterować UE i Szydłowa wierząc w tę moc Kaczyńskiego daje dowód, że KOPLETNIE ODJECHAŁA.
Tak jak wszyscy ludzie PiSu naćpani czy zahipnotyzowani... w 101% posłuszni Kaczyńskiemu i w 101% zgodni z nim. Jak powie, że czarne jest białe to Bochenek, Szydłowa, Mazurkowa Sasin, Kownacki do każdej kamery powiedzą, że jest białe

Nawet w NSDAP były różnice zdań
w PiS jest jedno: TO BYŁ ZAMACH i trzeba się mścić za to, że Tusk nie poleciał tym samym tupolewem i przeżył.

(Władze Liberca już przygotowują miejsce na przenoszoną z pozaunijnych Gliwic fabrykę opli)
11-03-2017 12:27 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>KOPLETNIE ODJECHAŁA.
>...posłuszni Kaczyńskiemu...Jak powie, że czarne jest białe to Bochenek, Szydłowa, Mazurkowa Sasin, Kownacki do każdej kamery powiedzą, że jest białe

PiS ma już swój polityczny surrealizm, w którym nawet klęska jest zwycięstwem:
Cytat:

Najważniejsi politycy w państwie czekający z kwiatami, wzniosłe przemówienia. Błysk fleszy, gąszcz kamer i transmisje w telewizji. To nie opis powrot skoczków narciarskich czy lekkoatletów przywożących medale z mistrzostw. Tak z Brukseli wracała Beata Szydło. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło stworzyć kompletnie równoległą rzeczywistość.


opinie.wp.(*)azuje-ze-nie-6099873447126145a


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-03-2017 12:43 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)fake reality
> wystawianie go nie było odwaga tylko głupota.

Jest jeszcze inna możliwość: świadome działanie, w którym chodzi o coś kompletnie innego (zmyła), co za jakiś czas da o sobie znać. Coś analogicznego do fake news - pisowska fake reality.

>Upokorzenie rzadu Szydlo,...

Pretekst do odwołania jest, chociaż oficjalnie fetuje się zwycięstwo, taką fake victory...

opinie.wp.(*)azuje-ze-nie-6099873447126145a


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
PerverserPerser (579 punktów)Odp: Rząd pseudo premier Szydło do dymisji?
>Być może taki jest los unii, ale uleganie polityce niemieckiej to prosta droga do rozwalenia unii. Coraz częściej uważam, że do tego właśnie Niemcy dążą.<
To jedno zdanie nie odpowiada prawdzie.
Nikomu bardziej nie zależy na utrzymaniu unii tak jak Niemcom. To jest niemiecka unia (Trump) i oni na niej zarabiają najwięcej.
Dlatego stary kanclerz Schmidt wielokrotnie piętnował politykę Merkel, która "wychowała się w socjalizmie i w ogóle nie rozumie czym jest Unia Europejska". Schmidt piętnował olbrzymie nadwyżki budżetowe i niszczenie gospodarek innych krajów strefy Euro. Ujął to tak:

Cytat:
Jeżeli unia upadnie, Niemcy będą mogli swoimi BMW i Mercedesami jeździć w kółko.


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
11-03-2017 07:47 
 Ocena 3 na 3
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>>>>1. Dzięki zaangażowaniu PGNiG udało się na rok zablokować Gazpromowi możliwość przejęcia niemieckiego gazociągu Opal.<<<<

Raczej był i jest to jego psi obowiązek niż chwila strategicznego natchnienia(sprawa rury gazowej z i problem z Czechami już ładnie w aktach PiS wyglądać nie będzie)

>>>>2. Zyskuje na tym w szczególności Ukraina, która dzięki temu może coraz więcej gazu kupować od Polski za co płaci sumiennie i terminowo. Przez ostatnie pół roku sprzedaliśmy 370 mln m3 gazu na Ukrainę.<<<<

Ten punkt jest zwyczajnie niepoważny bo nawet prawicowi obserwatorzy(nie,nie skrajnie prawicowi)załamują ręce że Ukrainę PiS zostawił zwyczajnie.Sprawa gazu tego nie zmienia.Zwykły biznes a nie wielkie osiągnięcie.A znając PiS będzie chciał w w porozumieniu z Ukrainą i Białorusią mieć pozycję dominującą.Chętnie zobaczę jak to się skończy bo w sumie sukcesów na arenie międzynarodowej tego rządu NIE WIDZĘ.Bufonada pani Szydło na ostatnim spotkaniu RE "pięknie" podsumowuje osiągnięcia PiS na kierunku dyplomacji.W dyplomacji zawsze i niezmiennie liczy się tylko i wyłącznie skuteczność.Jeśli chodzi o PiS jest ona zerowa.
O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek i efektów nie będzie.Czekam aż PiS sam się załatwi a sądząc po długu jaki miesiąc po miesiącu robi w kasie Polski sprawy idą dokładnie w tym kierunku.Rok 2016 i plus 80 miliardów nowego długu.Nie cieszy mnie to ale raz takie są fakty.A dwa....No kto głupiemu zabroni?I PiS sam to robi.Bo on i tylko on rządzi w Polsce.I tylko on poniesie tego konsekwencje.Nikt inny.
DyktaFon (9281 punktów)

>O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek i efektów nie będzie.Czekam aż PiS sam się załatwi a sądząc po długu jaki miesiąc po miesiącu robi w kasie Polski sprawy idą dokładnie w tym kierunku.Rok 2016 i plus 80 miliardów nowego długu.Nie cieszy mnie to ale raz takie są fakty.A dwa....No kto głupiemu zabroni?I PiS sam to robi.Bo on i tylko on rządzi w Polsce.I tylko on poniesie tego konsekwencje.Nikt inny.

Tu bym polemizował... B. mało polityków ponosi za cokolwiek konsekwencje. W Polsce szczególnie. A jest na ogół dokładnie odwrotnie: im więcej problemów narobią, tym się więcej przy tym obłowią... Więc sugeruję nie martwić się o PiS...
11-03-2017 20:39 
 Ocena 3 na 3
olek76 (101 punktów)
(zablokowany)
>Tu bym polemizował... B. mało polityków ponosi za cokolwiek konsekwencje. W Polsce szczególnie. A jest na ogół dokładnie odwrotnie: im więcej problemów narobią, tym się więcej przy tym obłowią... Więc sugeruję nie martwić się o PiS...

Co by złego o politykach nie powiedzieć są jednak rozjemcami sprzecznych grup interesów i reprezentują wyższe wartości.
Gdyby opierali się wyłącznie na fałszu i własnej chciwości byliby dla pozostałych bezużyteczni i bezwartościowi a nie są. Wprost przeciwnie inni wynoszą ich na piedestał.
Oczywiście, ze chcą nagrabić do siebie ale kto nie chce? Z nimi jest zdecydowanie lepiej niż byłoby bez nich.

Sektor finansowy zdecydowanie bardziej od polityków doi społeczeństwo z życiowych soków w zamian za emisję pieniądza więc co tu narzekać na drobne na polityków w zamian za rozwiązywanie społecznych konfliktów.

Obławianie się polityków jest czynnikiem wspólnego dobrobytu, bo oni to także my a ich dobrobyt to także nasz dobrobyt, bo jeśli mnie pamięć nie myli politycy wywodzą się z nas i do nas należą, to nie obcy oni.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Tu bym polemizował... B. mało polityków ponosi za cokolwiek konsekwencje. W Polsce szczególnie. A jest na ogół dokładnie odwrotnie: im więcej problemów narobią, tym się więcej przy tym obłowią... Więc sugeruję nie martwić się o PiS...
>Co by złego o politykach nie powiedzieć są jednak rozjemcami sprzecznych grup interesów i reprezentują wyższe wartości.
>Gdyby opierali się wyłącznie na fałszu i własnej chciwości byliby dla pozostałych bezużyteczni i bezwartościowi a nie są. Wprost przeciwnie inni wynoszą ich na piedestał.
>Oczywiście, ze chcą nagrabić do siebie ale kto nie chce? Z nimi jest zdecydowanie lepiej niż byłoby bez nich.
>Sektor finansowy zdecydowanie bardziej od polityków doi społeczeństwo z życiowych soków w zamian za emisję pieniądza więc co tu narzekać na drobne na polityków w zamian za rozwiązywanie społecznych konfliktów.
>Obławianie się polityków jest czynnikiem wspólnego dobrobytu, bo oni to także my a ich dobrobyt to także nasz dobrobyt, bo jeśli mnie pamięć nie myli politycy wywodzą się z nas i do nas należą, to nie obcy oni.

W pierwszej chwili mnie zatkało, że ktoś może tak na poważnie pisać... Ale w drugiej chwili dałem plusa i proponuję tę wypowiedź zgłosić do nagrody Nobla. Odkrycia innych noblistów blakną przy niej...
12-03-2017 07:33 
 Ocena 1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>>O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek i efektów nie będzie.Czekam aż PiS sam się załatwi a sądząc po długu jaki miesiąc po miesiącu robi w kasie Polski sprawy idą dokładnie w tym kierunku.Rok 2016 i plus 80 miliardów nowego długu.Nie cieszy mnie to ale raz takie są fakty.A dwa....No kto głupiemu zabroni?I PiS sam to robi.Bo on i tylko on rządzi w Polsce.I tylko on poniesie tego konsekwencje.Nikt inny.
>Tu bym polemizował... B. mało polityków ponosi za cokolwiek konsekwencje. W Polsce szczególnie. A jest na ogół dokładnie odwrotnie: im więcej problemów narobią, tym się więcej przy tym obłowią... Więc sugeruję nie martwić się o PiS...
>

Oczywiście miałem na myśli konsekwencje które skończą się tak traumatycznym przeżyciem dla każdej partii rządzącej jak odstawienie od koryta .PiS rządzi sam,bez koalicjantów w postaci LPR i Samoobrony jak kiedyś, zatem wszystkie "bonusy"(czytaj niezadowolenie obywateli) za swoje rządzenie pójdą na jego konto.Wydaje mi się że PiS to już zaczyna z lekka uwierać co pokazało kuriozalne tłumaczenie przy efektach sprokurowanych przy ustawie o wycince drzew.Kto jest winny tego przekrętu lobbingowego uchwalonego rękami posłów PiS?Wedle PiS winna jest OPOZYCJA.Ta sama opozycja która w czasie uchwalania tej złodziejskiej ustawy odstawiała głupa w Sejmie.No sorry ale nawet nieudacznicy z PO i Nowoczesnej nie mogą być w dwóch miejscach jednocześnie żeby coś spieprzyć tak dokładnie i to dwa razy.Cała władza i cała odpowiedzialność spada tylko i wyłącznie na PiS.Tylko polityczna ale tylko naiwni wierzą w dobrą zmianę rękami PiS.
DyktaFon (9281 punktów)
>Oczywiście miałem na myśli konsekwencje które skończą się tak traumatycznym przeżyciem dla każdej partii rządzącej jak odstawienie od koryta .PiS rządzi sam,bez koalicjantów w postaci LPR i Samoobrony jak kiedyś, zatem wszystkie "bonusy"(czytaj niezadowolenie obywateli) za swoje rządzenie pójdą na jego konto.Wydaje mi się że PiS to już zaczyna z lekka uwierać co pokazało kuriozalne tłumaczenie przy efektach sprokurowanych przy ustawie o wycince drzew.Kto jest winny tego przekrętu lobbingowego uchwalonego rękami posłów PiS?Wedle PiS winna jest OPOZYCJA.Ta sama opozycja która w czasie uchwalania tej złodziejskiej ustawy odstawiała głupa w Sejmie.No sorry ale nawet nieudacznicy z PO i Nowoczesnej nie mogą być w dwóch miejscach jednocześnie żeby coś spieprzyć tak dokładnie i to dwa razy.Cała władza i cała odpowiedzialność spada tylko i wyłącznie na PiS.Tylko polityczna ale tylko naiwni wierzą w dobrą zmianę rękami PiS.

Gdyby za kradzież groził zakaz dalszej kradzieży, to ja bym pierwszy zajął się tym procederem Niestety, nie jest tak dobrze na świecie
11-03-2017 22:30 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek...

Można (wy)grać powoli, na punkty, niekoniecznie przez nokaut...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-03-2017 01:33 
 Ocena 1 na 1
olek76 (101 punktów)
(zablokowany)
>>O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek...
>Można (wy)grać powoli, na punkty, niekoniecznie przez nokaut...

PiS pokazał coś, co zderzy się z powszechnymi wartościami a mianowicie, że nie respektuje sprzecznej woli nawet wtedy, kiedy jest wolą większości.

Szantaż ze szczytu nie zostanie PiSowi zapomniany i będzie dojrzewał w umysłach i w sercach.

Wg mnie dla Szydło to koniec wielkiej kariery politycznej. Oczywiście powalczy jeszcze i PiS powalczy i prezes ale tego balastu już nie uniesie. Szantaż i groźby nie zostaną wybaczone. PiS wcześniej czy później pozbędzie się niesprawnego polityka, którego nikt nie będzie chciał traktować poważnie.

PiS stworzył zbyt hermetyczne środowisko. Nie słyszą już i nie wiedzą co na zewnątrz, myślą myślami jednego człowieka. Do tego prowadzi zamknięcie się na krytykę.
12-03-2017 07:49 
 Ocena 1 na 1
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>>O pomysłach opozycji żądającej dymisji powiem to samo.Nie ma tyle szabelek...
>Można (wy)grać powoli, na punkty, niekoniecznie przez nokaut...
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Proszę zerknąć na tendencję w sondażach,różnych więc ogólnie miarodajnych,i proszę mi pokazać na jakiej podstawie uważa pan że obecna opozycja potrafi wygrać na punkty.Przypomnę jednocześnie że jedna z tych partii była całkiem niedawno na miejscu PiS i ma na sumieniu naprawdę sporo syfu za uszami więc zalecałbym ostrożność stawianiu na partię z wyraźnymi oznakami syndromu odstawienia od koryta co bardzo dokładnie widać po sposobie ich działania.Nie wspominając już o tym jak łatwo można PO punktować za ich z kolei nierządy lat osiem trwające.I niby ta partia miałby wypunktować kogokolwiek?Nie podzielam pana opinii
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?
>
Wg mnie rząd Szydło nie powinien się podać do dymisji. W życiu zwykle nie mamy wyboru idealnego rozwiązania a jedynie wybór z dostępnych alternatyw. Co w zamian PiS?
To jest wg mnie kiepski rząd ale jest to rząd odzwierciedlający mentalność Polaków i przez Polaków wybrany. Jest to rząd, który działa (w przeciwieństwie do rządu PO, który skupiał się jedynie na marketingu). Wg mnie działa chaotycznie i amatorsko, i często w kierunku sprzecznym w moim rozumieniu interesów tego narodu ale na dzień dzisiejszy nie ma innej opcji. W niektórych tematach krytycznych dla Polski, choć rząd PiS nie umie sprawy przemyśleć i realizować bardziej profesjonalnie - to chociaż widzi problem (np w przypadku demografii) i to daje im jakiś plus. Jest wiele obszarów, które kompletnie zawalili - zwłaszcza skłócenie Polaków, granie religią i tworzenie "obywateli drugiego sortu" ale to jest właśnie mentalność Polaków i coż da dymisja? Może porażki, które nam PiS zafunduje nauczą nas współpracy i zmienią mentalność tego narodu? Wg mnie PiS reprezentuje jedną z chorób, które toczą ten naród od stuleci. Albo nas zabije albo wreszcie uodporni. Lepsze to chyba niż grająca na przeczekanie i manipulująca marketingiem PO. Jak mawiają Niemcy:
Cytat:
"Lieber ein Ende mit Schrecken als ein Schrecken ohne Ende"

(lepiej skończyć w cierpieniach niż cierpieć bez końca)

Zdecydowanie wyrzuciłbym jednak Waszczykowskiego. To amator, mam wrażenie niezbyt bystry do tego. Działa nie tylko sprzecznie z interesem Polski, działa również sprzecznie z interesem PiSu - współczuje "broszce" wczorajeszego szzytu. W relacjach pomiędzy przywódcami liczy się również nieformalny stosunek. Silne argumenty są ważniejsze ale z "egzotycznymi" się gorzej współpracuje. Beata wyszła na idiotkę i ciężko jej będzie współpracować z innymi przywódcami a wielu z nich pozostanie na tych stanowiskach jeszcze przez lata.

Co do wczorajszego szczytu to, wg mnie, sprawa czarno-biała nie jest. Tusk zagrał też brzydko i przeciwko reputacji Polski. Zależy mu na pensji ale gdyby miał klasę to by odpuścił kandydowanie gdy PiS wyraził brak poparcia. Argumenty PiS (typu Smoleńsk czy fakt, że Tusk nie działa na korzyść Polski) są idiotyczne ale trudno ignorować fakt, że PiS wygrał wybory i popierają go Polacy. Tusk zachował się tak jakgdyby wybory nie miały miejsca i jakby to on reprezentował Polaków a nie PiS. Tusk nie jest teraz opłacany przez polskiego podatnika więc nie musi być lojalny ale klasy nie pokazał. Rola przewodniczącego Rady ma minimalne znaczenie dla Polski i dla całej UE- argument, że kandydował aby prestiż Polski polepszyć jest, wg mnie, mało wiarygodny.Wg mnie kandydował dla kasy jedynie i tyle.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
10-03-2017 21:54 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>To jest wg mnie kiepski rząd ale jest to rząd odzwierciedlający mentalność Polaków i przez Polaków wybrany.

Prawie 3 miliony Polaków opuściło kraj. Dalsze kilka milionów (mały kraj ...) rozważa wyjazd...

www.newswe(*)-raport,artykuly,385406,1.html

Co z mentalnością tej grupy społecznej? Gdyby przypisać jej kawałek terytorium - utraciliśmy część Polski ( woj. lubelskie to nieco ponad 2 mln.). Taki wirtualny rozbiór...

>na dzień dzisiejszy nie ma innej opcji.

Jest, chociażby ta emigracyjna, której "obywatele" wybierają inny kraj, inne warunki społeczno-ekonomiczne, inny rząd. O kolejne opcje byłbym spokojny: pojawiać się będą z czasem, raczej szybciej, niż wolniej.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Co z mentalnością tej grupy społecznej? Gdyby przypisać jej kawałek terytorium - utraciliśmy część Polski ( woj. lubelskie to nieco ponad 2 mln.). Taki wirtualny rozbiór...

Stronnictwo pruskie na forum widzę w formie, ciągle te mokre sny o rozbiorach, abstrahujące od prostego faktu, że zmuszenie wielu Polaków do emigracji nie bierze się z odrzucenia Polski, jak roisz, ale z wytworzenia przez broniony zapewne przez ciebie system polskiej transformacji, który wyklucza młodych z prowincji od szans na normalne życie. Akurat nasza emigracja jest przeciętnie znacznie bardziej patriotyczna niż ci co zostali. To nie jest pożywia dla rozbiorów, nawet wirtualnych.
11-03-2017 14:08 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Stronnictwo pruskie na forum widzę w formie,

Jeśli o mnie chodzi - żadne pruskie stronnictwo, lecz realistyczna polityka wob ec Niemiec - sąsiada. Realistyczna w tym sensie, że bierze pod uwagę olbrzymie dysproporcje, których nie zniwelujemy mrzonkami o potędze rodem z historii. Co do Prus: gdyby pruski zabór sięgał do Bugu, mielibyśmy tylko Polskę A.

>ciągle te mokre sny o rozbiorach,...

To była tylko analogia. Kraj traci(ł) ludzi na różne sposoby: uprowadzenia, wojny, emigracje. Skala polskiej emigracji nasuwa takie skojarzenie. Nie ma to nic wspólnego z nocną polucją.

>zmuszenie wielu Polaków do emigracji nie bierze się z odrzucenia Polski, jak roisz, ale z wytworzenia przez broniony zapewne przez ciebie system polskiej transformacji, który wyklucza młodych z prowincji od szans na normalne życie.

System polskiej transformacji ma swoje plusy, minusy i jakieś obojętne strefy. Tak więc nie ma mowy o obronie lub potępieniu go w całości. Emigracja wynikająca z wykluczenia jest odrzuceniem tej Polski, która nie gwarantuje normalnego życia. Co z Polski zostaje na emigracji? Bozia? Święta? Nostalgia? Co z niej zostanie w drugim, trzecim pokoleniu?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-03-2017 23:00 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>To jest wg mnie kiepski rząd ale jest to rząd odzwierciedlający mentalność Polaków i przez Polaków wybrany.
>Prawie 3 miliony Polaków opuściło kraj. Dalsze kilka milionów (mały kraj ...) rozważa wyjazd...
>www.newswe(*)-raport,artykuly,385406,1.html
>Co z mentalnością tej grupy społecznej? Gdyby przypisać jej kawałek terytorium - utraciliśmy część Polski ( woj. lubelskie to nieco ponad 2 mln.). Taki wirtualny rozbiór...
>>na dzień dzisiejszy nie ma innej opcji.
>Jest, chociażby ta emigracyjna, której "obywatele" wybierają inny kraj, inne warunki społeczno-ekonomiczne, inny rząd.

Dziś, przy takim poparciu, nie ma możliwości stworzenia innego rządu. Lalki mogą być tylko inne ale będzie rządził Jarek z kościołem.
Co do wyborów ludzkich to masz 100% racji. Demokracja w Polsce to: "jest nas więcej i co nam zrobisz". Wg mnie najrozsądniejszym wyjściem dla obywateli, którzy nie chcą spędzić życia na dyskusji o krzyżach i kłótniach o bzudry jest wyjazd z Polski. Raju nigdzie nie ma ale jest lepiej.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
11-03-2017 09:13 
 Ocena 3 na 3
Jan Rylew (3965 punktów)
>Demokracja w Polsce to: "jest nas więcej i co nam zrobisz".
Winston Churchill podobno mówił, że on poznaje demokrację po tym, ze jak rankiem otwiera drzwi domu tu przy drzwiach stoi mleko, które przyniósł mleczarz.
Z moich własnych doświadczeń powiedziałbym, że demokracja jest wtedy gdy ludzie na ulicy, chociaż się osobiście nie znają, pozdrawiają się przyjaźnie uśmiechając się do siebie.
Dodałbym może jeszcze, że jest także wtedy gdy ludzie mogą wyjechać z kraju w poszukiwaniu lepszego miejsca na świecie i bez problemu wrócić gdy się okaże że takiego miejsca nie znaleźli.
PerverserPerser (579 punktów)
>www.newswe(*)ort,artykuly,385406,1.html<

Interesująca sonda w polskojęzycznych mediach.
Mam takie wątpliwości.
Ci planujący wyjazd mają kłopoty z językiem ale znają niemiecki, przychylniejszy system podatkowy? Czy Lisweek tutaj nie zmanipulował? Niemiecki system podatkowy nie jest wcale przychylniejszy od polskiego. Jest w nim coś co za Gomułki nazywało się "bykowym".


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
13-03-2017 09:35 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Niemiecki system podatkowy nie jest wcale przychylniejszy od polskiego. Jest w nim coś co za Gomułki nazywało się "bykowym".

Single przy odrobinie zaradności mogą jednak tu i ówdzie zaoszczędzić...

Cytat:
... aber auch Singles können Steuern sparen


www.faz.ne(*)aft-das-alleinsein-148332.html

A swoją drogą owe bykowe jest jakimś bodźcem do tego, aby rozglądać się za partnerem. Podatek jako afrodyzjak...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>A swoją drogą owe bykowe jest jakimś bodźcem do tego, aby rozglądać się za partnerem. Podatek jako afrodyzjak...

W niektórych przypadkach byłby to fikcyjny partner Ciekawe czy ktoś kto nie może być w związku z przyczyn obiektywnych, też musi to płacić - mi by honor nie pozwolił.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?

Pytanie niby proste. Jednak z odpowiedzią nie tak prosto. Bo to nie tak, że jak u fryzjera. Klienci ostrzyżeni, proszę następnych. PiS daje pokazy kim jest dla niego elektorat. No może nie cały dogłębnie PiS, ale Kaczyński na pewno (jeśli jego oświadczenie publiczne o sorcie Polaków i kryteria oceny na "dobrych" i złych" ma być tego przykładem). A jest na pozycji arbitralnego decydenta we wszystkim (zauważcie, że mówi o sobie "szeregowy poseł"). Ujawnia się jako mały, złośliwy rewanżysta, pamiętliwy, z brakiem jakiejkolwiek elastyczności politycznej, brakiem wyobraźni politycznej. Nikt takiego dziwaka nie będzie szanował na świecie, a tym samym nas Polaków. Nie będziemy wiarygodni i raczej egzotycznym dziwadłem w społeczeństwach europejskich. Przecież to widać, mimo usilnych zabiegów w publicznych mediach polskich. Europejczycy dowiadują się, że w Polsce mimo "niezależnego" prezydenta, "niezależnego" rządu, rządzi "szeregowy" poseł. Komu to wyjaśnić logicznie i z sensem? A cały świat to widzi tak jak jest, czyli normalnie. I nie chodzi o jego wzrost kurduplowaty), co w przyszłości może być tylko ostrzeżeniem. (Krótcy ludzie mają głowy bliżej d.py niż przeciętni wzrostem i często nadmiar gó..en się szybciej miesza z mózgiem). Ale jest to zjawisko szokująco ciekawe. Stworzył atmosferę wokół siebie, że przy nim ujawniły się różne inne typki, z kompleksami i dyletanckimi wizjami. Podejrzenie zacząłem mieć gdy ministrem Obrony Narodowej został historyk-psychopata. Potem wyszedł bardzo szybko Waszczykowski-stworzyciel nowego państwa, Szydło, nie mająca absolutnie bladego pojęcia O FINANSACH PAŃSTWA, Morawiecki dyletant robiący plany nie do zrealizowania z powodu braku kontaktów z finansową rzeczywistością, dziwny, autokratyczny marszałek Sejmu itd. A zaczęło się od łamania w "biały" dzień zapisów Konstytucji Państwa. Nocne posiedzenia Sejmu by szybko uchwalać akty prawne pisane na kolanie jeszcze wieczorem przed posiedzeniem Sejmu, ubezwłasnowolnianie Trybunału Konstytucyjnego, zagrabianie sądownictwa do roli dyspozycyjnej, odgradzanie Sejmowej sali posiedzeń, tworzenie masowo knotów prawnych, itp. Był w Polsce duży cyrk Staniewskich. Mamy teraz w Polsce większy, o wiele większy cyrk Kaczyńskiego, zdobywający sławę już na całym świecie. Rzeczywiście można po tak krótkim czasie rządów tak zapytać! PiS, to ludzie bez przyzwoitości i honoru. Sami powinni to ocenić. Tak zrobią?? Wątpię. Wszyscy wokół będą winni, tylko nie PiS z jego infantylną polityką. Zaręczam, że tak nie będzie, bo wtedy musieliby sami odejść po przeproszeniu wszystkich Polaków, w polityczny niebyt.
Problem raczej tkwi w tym, kogo mamy w zapasie/zastępstwie. PO już pokazała swój styl "rządzenia" przez 8 lat. Lewica rozbita dokumentnie. Ludowcy także nie mają się czym chwalić. To są tylko efekty "rozumu" Polaków, którzy nie rozumieją do teraz co się faktycznie stało. A STAŁO SIĘ.. Przy przyjęciu ustaleń Europy dwóch prędkości, Polska zaraz zajmie zaszczytne dla niej miejsce w ogonie. Piszę to bez złośliwości. Nie cieszę się z tego. Należy jedynie płakać nad tym jak Polacy szanują zdobytą, niemałym wysiłkiem wolność, czy umieją ją wykorzystać.
Wobec takiej żenady na światowej arenie, jestem za, by PiS-owski rząd poddał się do dymisji. TYLKO CO DALEJ?? WŁAŚNIE DO TEGO DOPROWADZILI WYBORCY. Nie mądrego by ten dylemat teraz rozsupłał. Wynika więc, że będzie coraz gorzej.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
12-03-2017 09:25 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
Dałem +, ale nie ze wszystkim się zgadzam.

>jestem za, by PiS-owski rząd poddał się do dymisji.
Tylko co to zmieni jeśli nie zmieni się to co w głowie wodza. Kluczową sprawą jest sam Kaczyński i stosunek do niego samego PIS. Kaczyński jest raczej dobrym obalaczem, politykiem do walki, nie ma zdolności konstruktywnych.
Byłoby lepiej żeby sam Kaczyński zrozumiał, że po zwycięstwie wyborczym lepiej dać działać fachowcom, samemu ograniczając się do strategii, spraw etyki (wkrótce mogą się ujawnić paskudne afery), doboru właściwych ludzi, doradztwo, zachowując odpowiedni dystans do spraw bieżącej polityki. To się oczywiście nie stanie, chyba, że na zasadzie kolejnego cudu nad Wisłą.

Pan Prezes najwidoczniej lubi trzymać wszystkie koty za ogon, ale przy tej ilości jaka wynika z działań rządu jest to po prostu niemożliwe. Takie wpadki jak w czasie ostatniego szczytu UE będą się dalej zdarzać ze szkodą dla Polski. Po stronie prawicy (jestem "lewoskrętny") jest sporo zdolnych i wartościowych ludzi dla których interes Polski jako dobra wspólnego coś znaczy. Myślę, że w końcu powiedzą:
Panie prezesie my już panu dziękujemy pan już zrobił swoje...
Czas zagrzewania do walki okrzykami "zwyciężymy" już się kończy nastąpił czas walki o lepszy rozwój gospodarczy, o poprawę bytu ludzi którzy wybrali tych a nie innych, itd.
To byłaby szansa na choćby rozejm w wojnie polsko-polskiej, żeby się odbić gospodarczo od dna.
Etos walki zastąpić etosem pracy.
12-03-2017 10:21 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Dałem +, ale nie ze wszystkim się zgadzam.

Dziękuję, ale nie o to chodzi w końcu.

>>jestem za, by PiS-owski rząd poddał się do dymisji.
>Tylko co to zmieni jeśli nie zmieni się to co w głowie wodza. Kluczową sprawą jest sam Kaczyński i stosunek do niego samego PIS. Kaczyński jest raczej dobrym obalaczem, politykiem do walki, nie ma zdolności konstruktywnych.

Jeśli chodzi o nieistotne szczegóły, to J. Kaczyński był już premierem i musiał dość szybko zwinąć namiot. Nie mam do jego zdolności twórczych i rozsądku żadnego przekonania.

>Byłoby lepiej żeby sam Kaczyński zrozumiał, że po zwycięstwie wyborczym lepiej dać działać fachowcom, samemu ograniczając się do strategii, spraw etyki (wkrótce mogą się ujawnić paskudne afery), doboru właściwych ludzi, doradztwo, zachowując odpowiedni dystans do spraw bieżącej polityki.....

O święta naiwności!
Skrzywionego starego drzewa nie naprostujesz. Samo też się nie naprostuje, a pozostałe skrzywione drzewa w jego otoczeniu, traktowane będą jako normalne i nawet gotowe do startu na konkursy piękności. Taki człowiek jak Kaczyński ma za dużo kompleksów i wewnętrznej goryczy, by akceptować tych, którzy nie podzielają jego pomysłów i są naprawdę niezależni w wyrażaniu swoich opinii. A taką cechę prezentują doradcy mający odwagę zwracać uwagę w wypadku błędnych decyzji. Kaczyńskie nie lubi krytyki, zwłaszcza publicznej. Taki człowiek więc, jakich swoich doradców będzie cenił?

>....To się oczywiście nie stanie, chyba, że na zasadzie kolejnego cudu nad Wisłą.

I tutaj zgadzam się z Tobą bezdyskusyjnie.

>Pan Prezes najwidoczniej lubi trzymać wszystkie koty za ogon, ale przy tej ilości jaka wynika z działań rządu jest to po prostu niemożliwe. Takie wpadki jak w czasie ostatniego szczytu UE będą się dalej zdarzać ze szkodą dla Polski. Po stronie prawicy (jestem "lewoskrętny") jest sporo zdolnych i wartościowych ludzi dla których interes Polski jako dobra wspólnego coś znaczy. Myślę, że w końcu powiedzą:
>Panie prezesie my już panu dziękujemy pan już zrobił swoje...

Widzę, że tak naprawdę wierzysz w ten "cud nad Wisłą"...

>Czas zagrzewania do walki okrzykami "zwyciężymy" już się kończy nastąpił czas walki o lepszy rozwój gospodarczy, o poprawę bytu ludzi którzy wybrali tych a nie innych, itd.

Czasem jego wystąpienia publiczne o krzyki pompatyczne wyglądają naprawdę groteskowo. Bo okrzyki zagrzewające typu "zwyciężymy" (więc kogo? My czyli kto? PiS? Polacy pierwszego, exportowego sortu?), "Tu byliśmy i będziemy, my Polacy" (Polacy? O kim mowa? Drugiego, pierwszego sortu, czy wspólnie?) Czy my, właściwi Polacy mamy walczyć z duchami i złem wymyślonym przez Kaczyńskiego?

>To byłaby szansa na choćby rozejm w wojnie polsko-polskiej, żeby się odbić gospodarczo od dna.

No dobrze. Ale Kaczyński, co widać bardzo ostro, kieruje się osobistą urazą i rozejmu nie będzie. No chodźmy trochę po ziemi.

>Etos walki zastąpić etosem pracy.

Masz rację, tyle że tej pracy nie ma. Przemysłu rodzimego też nie ma. Okrutna restrykcyjność państwowych służb kontroli finansowych/fiskalnych/podatkowych, nie wyzwala chęci zakładania nowych firm, pomijając egzotycznie skomplikowane procedury. Państwo działa w ten sposób przeciwko sobie, tworząc tak szczegółowe przepisy, że czasem absurdalne, szukając tam przestępstw, gdzie ich faktycznie nie ma. A i tak "szarej strefy" nie wytępi. Paradoksalnie, daje "szarej strefie" pożywkę. I to jest moje spostrzeżenie w ostatnim zdaniu mojej odpowiedzi. Może być tylko gorzej.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-03-2017 15:22 
 Ocena 3 na 3
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Czas zagrzewania do walki okrzykami "zwyciężymy" już się kończy nastąpił czas walki o lepszy rozwój gospodarczy, o poprawę bytu ludzi którzy wybrali tych a nie innych, itd.
>Czasem jego wystąpienia publiczne okrzyki pompatyczne wyglądają naprawdę groteskowo. Bo okrzyki zagrzewające typu "zwyciężymy" (więc kogo? My czyli kto? PiS? Polacy pierwszego, exportowego sortu?), "Tu byliśmy i będziemy, my Polacy" (Polacy? O kim mowa? Drugiego, pierwszego sortu, czy wspólnie?)
Jako Polak gorszego sortu mogę się tylko domyślać, że to ZWYCIĘŻYMY dotyczy Polaków lepszego sortu (patrioci prawdziwi, antykomunistyczni + wyborcy PIS ?) z jednej strony , a totalnej opozycji po wrażej stronie ucieleśniającej te siły i duchy, które doprowadziły do państwa teoretycznego.

>Czy my, właściwi Polacy mamy walczyć z duchami i złem wymyślonym przez Kaczyńskiego?
Myślę, że te duchy i zło to nie jest patent Kaczyńskiego. Ci których to zło dotknęło faktycznie dobrze rozumieją co to znaczy.
Może raczej druga strona bardziej walczy z duchami i wymyślonym złem - faszyzmem i innymi duchami (PRECZ
Z DYKTATURĄ KOBIET .
Zło faktyczne dotknęło wielu ludzi, a to że mnie osobiście ominęło to za mało żeby to lekceważyć.

>>To byłaby szansa na choćby rozejm w wojnie polsko-polskiej, żeby się odbić gospodarczo od dna.
>No dobrze. Ale Kaczyński, co widać bardzo ostro, kieruje się osobistą urazą i rozejmu nie będzie. No chodźmy trochę po ziemi.
OK, uraza osobista tak, ale "chodząc po ziemi" zauważyłem, że wytworzył się rodzaj stosunków quasi-wojenny, czyli kto kogo, jak nie my ich to oni nas. A na wojnie osobiste urazy jakby mniej się liczą. To trwa od daty wygrania przez PIS wyborów w 2005 kiedy POPIS okazał się mrzonką.

>>Etos walki zastąpić etosem pracy.
>Masz rację, tyle że tej pracy nie ma.
Ostatnie dane statystyczne podają, że bezrobocie spada i jest już na najniższym poziomie od wielu lat. Przedsiębiorcy mówią, że trudno znaleźć pracowników w co ja osobiście wierzę, bo znam trochę ten ból. Będzie trzeba ściągać ludzi z Ukrainy. Jest problem z ludźmi którzy pokończyli studia i nie ma dla nich miejsc pracy, ale ci mają głowy i muszą sobie radzić w tej trudnej sytuacji.

>Przemysłu rodzimego też nie ma.
Mało, ale się odrodzi przy odpowiedniej polityce państwa. Wzmacnia się rynek, poprawiają się nastroje przedsiębiorców. Jest też szansa na ożywienie w stoczniach i zbrojeniówce.

>Okrutna restrykcyjność państwowych służb kontroli finansowych/fiskalnych/podatkowych, nie wyzwala chęci zakładania nowych firm, pomijając egzotycznie skomplikowane procedury. Państwo działa w ten sposób przeciwko sobie, tworząc tak szczegółowe przepisy, że czasem absurdalne, szukając tam przestępstw, gdzie ich faktycznie nie ma.
Jest chyba jeszcze gorzej. Wytworzone dotąd prawo opracowywane prawdopodobnie przez grupy interesów związane z daną branżą, pod parasolem ochronnym Rychów, Zbychów, Zdzichów i innych pozwala niszczyć ludzi oraz ich firmy i dorobek życia, jest na to masa przykładów. Takie jest prawo bankowe, komornicze, podatkowe i pewnie jeszcze parę innych. Dzisiejsze prawo, wraz z sądownictwem to dżungla, albo stajnia Augiasza.

>Może być tylko gorzej.
"Gorzej" już właśnie jest . Teraz ma być lepiej, tego chce lud.

Pozdrawiam również.
13-03-2017 16:16 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)
14-03-2017 08:55 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
Dzięki za ten link. Przesłuchałem tę rozmowę raz jeszcze i rzeczywiście cel ataku jak i kontekst jest przez JK jasno wyrażony. Moja swobodna interpretacja okazuje się być nadinterpretacją. Wszedłem w to ponieważ wydaje mi się, że JK mówiąc "najgorszy sort" jednak pośrednio "sortuje" Polaków. W rzeczywistości Polacy są różni, ale ich podział na poszczególne "sorty" w ustach tak znacznego polityka musi razić. Poza tym samo słowo brzmi paskudnie.
Semantyka, semantyka... i dyplomacja tu widać deficyty.
Episode_2 (3284 punktów)
>>Jako Polak gorszego sortu[...]
>Oj tam, oj tam.
>[cytat][url=http://jasonhunt.pl/najgorszy-sort-polakow-o-co-w-tym-chodzi/]
Jednak kogoś nazwał gorszym sortem, w dodatku zdrajcą z genem zdrady.
Tylko kogo?
Wenancjusz (16441 punktów)
Nie chcę polemizować. Przedstawiłem tylko moją wizję tego co muszę (!) konsumować. Nie chcę odpowiadać więc i na to, co widzą inaczej inni np. PerverserPerser uznający zresztą, że ubliżam masowo innym forumowiczom, piszę oxymorony (wg niego oxymom'ony). Wyraźnie widać, że rodzi nam się następny olson-słowotok, bo stosuje ekwilibrystykę słowną, którą nazywam przewrotną retoryką. Taki z pozoru logiczny wywód ale jednak sofizmat. A w sumie to pewnie chodziło mu o te 6 plusów jakie otrzymałem za wypowiedź, bo to tak uwypuklał.

>>>Czas zagrzewania do walki okrzykami "zwyciężymy" już się kończy nastąpił czas walki o lepszy rozwój gospodarczy, o poprawę bytu ludzi którzy wybrali tych a nie innych, itd.

Tylko skąd ma to płynąć? Ode mnie, od Ciebie, czy może tak od Kaczyńskiego, ważnej osoby publicznej?

>>Czasem jego wystąpienia publiczne okrzyki pompatyczne wyglądają naprawdę groteskowo. Bo okrzyki zagrzewające typu "zwyciężymy" (więc kogo? My czyli kto? PiS? Polacy pierwszego, exportowego sortu?), "Tu byliśmy i będziemy, my Polacy" (Polacy? O kim mowa? Drugiego, pierwszego sortu, czy wspólnie?)

>Jako Polak gorszego sortu mogę się tylko domyślać, że to ZWYCIĘŻYMY dotyczy Polaków lepszego sortu (patrioci prawdziwi, antykomunistyczni + wyborcy PIS ?) z jednej strony , a totalnej opozycji po wrażej stronie ucieleśniającej te siły i duchy, które doprowadziły do państwa teoretycznego.

A może to zwyczajna, bezczelna uzurpacja władzy absolutnej i absolutnej nieomylności? Posługiwanie się frazesami co czyni Kaczyński bez przerwy, daje jakieś skutki, nie trafiające jednak do wyobraźni ludzi trochę choćby myślących. Bo w tym zamęcie można się naprawdę zagubić. Co innego tv info, Polsat, tvn, G.W., "Rzepa" o lokalnych nawet nie mówiąc, co innego jeszcze wali G.P.codzienna, Tygodnik Powszechny, a na końcu "NIE"
Urbanowe ma taką pożywkę, że w końcu nie wiesz o co chodzi.

>>Czy my, właściwi Polacy mamy walczyć z duchami i złem wymyślonym przez Kaczyńskiego?

>Myślę, że te duchy i zło to nie jest patent Kaczyńskiego. Ci których to zło dotknęło faktycznie dobrze rozumieją co to znaczy.

Co inna ekipa to inne duchy. W efekcie Polacy są wciągani, niejako siłą, w kłótnie i swary dwóch ugrupowań prawicowych, nie wnoszących nic do merytoryki poprawy poziomu życia przeciętnego zjadacza chleba razowego, czyli nic merytorycznego. Kompletny, modelowy werbalizm.

>Może raczej druga strona bardziej walczy z duchami i wymyślonym złem - faszyzmem i innymi duchami (PRECZ
>Z DYKTATURĄ KOBIET .
>Zło faktyczne dotknęło wielu ludzi, a to że mnie osobiście ominęło to za mało żeby to lekceważyć.
>>>To byłaby szansa na choćby rozejm w wojnie polsko-polskiej, żeby się odbić gospodarczo od dna.

Dna jeszcze nie ma. A gdzie te zalegające warstwy mułu? Np. zadłużenie budżetu, które rośnie w tempie kosmicznym? Zwala się to na PO. Racja. Ale co pokazuje PiS?

>>No dobrze. Ale Kaczyński, co widać bardzo ostro, kieruje się osobistą urazą i rozejmu nie będzie. No chodźmy trochę po ziemi.

>OK, uraza osobista tak, ale "chodząc po ziemi" zauważyłem, że wytworzył się rodzaj stosunków quasi-wojenny, czyli kto kogo, jak nie my ich to oni nas. A na wojnie osobiste urazy jakby mniej się liczą. To trwa od daty wygrania przez PIS wyborów w 2005 kiedy POPIS okazał się mrzonką.

I tak jest nadal. Nie mieli rzeczowych pomysłów na sprawowanie władzy. Kaczyński z resztą musiał szybko zwijać żagle (sztandarowe 3 mln. mieszkań gdzie nie zrobił nawet kroczku ślimaka w tym kierunku).

>>>Etos walki zastąpić etosem pracy.

>>Masz rację, tyle że tej pracy nie ma.

>Ostatnie dane statystyczne podają, że bezrobocie spada i jest już na najniższym poziomie od wielu lat. Przedsiębiorcy mówią, że trudno znaleźć pracowników w co ja osobiście wierzę, bo znam trochę ten ból.

Kogo szukają do pacy? Ludzi młodych, sprawnych fizycznie, przygotowanych na poziomie zawodu i średniego wykształcenia. Masz takich? Co się stało ze szkolnictwem zawodowym i czyja to wina?

>Będzie trzeba ściągać ludzi z Ukrainy. Jest problem z ludźmi którzy pokończyli studia i nie ma dla nich miejsc pracy, ale ci mają głowy i muszą sobie radzić w tej trudnej sytuacji.

To efekt masowej, głupiej nadprodukcji magistrów przez półprywatne szkoły robiące takie rzeczy by potwierdzić sens ich istnienia, nie wiadomo od czego, będącej efektem ekonomizowania sfery nauczania, tak na marginesie, także jakości świadczenia usług zdrowotnych szpitali.

>>Przemysłu rodzimego też nie ma.

>Mało, ale się odrodzi przy odpowiedniej polityce państwa. Wzmacnia się rynek, poprawiają się nastroje przedsiębiorców. Jest też szansa na ożywienie w stoczniach i zbrojeniówce.

To są koszty. Kto ma je ponieść i poza tym za ile lat?

>>Okrutna restrykcyjność państwowych służb kontroli finansowych/fiskalnych/podatkowych, nie wyzwala chęci zakładania nowych firm, pomijając egzotycznie skomplikowane procedury. Państwo działa w ten sposób przeciwko sobie, tworząc tak szczegółowe przepisy, że czasem absurdalne, szukając tam przestępstw, gdzie ich faktycznie nie ma.

>Jest chyba jeszcze gorzej. Wytworzone dotąd prawo opracowywane prawdopodobnie przez grupy interesów związane z daną branżą, pod parasolem ochronnym Rychów, Zbychów, Zdzichów i innych pozwala niszczyć ludzi oraz ich firmy i dorobek życia, jest na to masa przykładów. Takie jest prawo bankowe, komornicze, podatkowe i pewnie jeszcze parę innych. Dzisiejsze prawo, wraz z sądownictwem to dżungla, albo stajnia Augiasza.

Nie przesadzaj. Lobbyści boją się malutkich, nawet kilkunastoosobowych firm? Wątpię.

>>Może być tylko gorzej.

>"Gorzej" już właśnie jest . Teraz ma być lepiej, tego chce lud.

Tak, ale chcieć, to nie zawsze móc i trzeba być z ludem by to widzieć.

Pozdrowienia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
PerverserPerser (579 punktów)
>Przy przyjęciu ustaleń Europy dwóch prędkości, Polska zaraz zajmie zaszczytne dla niej miejsce w ogonie.<
Nie wiem jak można dostać tyle plusów za obrażanie innych osób, niezależnie od twojej sympatii lub antypatii. Nie wydaje ci się że te prymitywne uwagi dyskwalifikują przede wszystkim ciebie?

Kiedyś pisałeś że masz techniczne wykształcenie. Powiedz mi jak jedno ciało może posiadać kilka prędkości jednocześnie?
Unia kilku prędkości to jest oksymom. Unia oznacza jedność. Unia kilku prędkości oznaczałaby faktycznie kilka podunii. Każda z nich rozwijałaby się samodzielnie i z czasem doprowadziłaby do alienacji i rozpadu Unii. Rozpadu czyli tego czego najbardziej obawiają się ci, którzy mają z niej największe korzyści: elity brukselskie i Niemcy. Merkelowa rozwaliła tę unię i nie potrafi tego przyznać. Unia wielu prędkości to wybieg semantyczny mający ukryć faktyczny rozpad Unii. Używa go jako straszaka wobec grupy wyszehradzkiej i o dziwo, oni się dają na to nabrać.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
13-03-2017 05:11 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
>.. jak jedno ciało może posiadać kilka prędkości jednocześnie?
Dla prędkości w ruchu harmonicznym jest to możliwe. Przykładowo gitara stanowi jeden instrument, pomimo posiadania kilku strun o różnych 'prędkościach własnych'.
>Unia kilku prędkości to jest oksymom.
Są różne instrumenty strunowe (nie wiem czy zalicza się do nich "oksymon")).
> Unia oznacza jedność.
Jednostrunowe (albo dostrojone na jeden ton) wydają się nazbyt banalne.
> Unia kilku prędkości oznaczałaby faktycznie kilka podunii.
Wg powyższego, okołomuzycznego ujęcia - niekoniecznie.
> Każda z nich rozwijałaby się samodzielnie i z czasem doprowadziłaby do alienacji i rozpadu Unii.
Poszczególne struny i grupy strun potrafią nieźle współbrzmieć, co niekoniecznie prowadzi do wzmocnienia rezonansowego skutkującego rozpadem instrumentu.

> Unia wielu prędkości to wybieg semantyczny (..) Używa go jako straszaka (..) oni się dają na to nabrać.
Nie ma się czego bać - to jednostrunowość byłaby porażką. Należy znaleźć odpowiednie (ale nie jednobrzmiące) zestrojenie, by "grała gitara".
>
13-03-2017 19:01 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>.. jak jedno ciało może posiadać kilka prędkości jednocześnie?
>Dla prędkości w ruchu harmonicznym jest to możliwe. Przykładowo gitara stanowi jeden instrument, pomimo posiadania kilku strun o różnych 'prędkościach własnych'.
>>Unia kilku prędkości to jest oksymom.
>Są różne instrumenty strunowe (nie wiem czy zalicza się do nich "oksymon")).
>> Unia oznacza jedność.
>Jednostrunowe (albo dostrojone na jeden ton) wydają się nazbyt banalne.
>> Unia kilku prędkości oznaczałaby faktycznie kilka podunii.
>Wg powyższego, okołomuzycznego ujęcia - niekoniecznie.
>> Każda z nich rozwijałaby się samodzielnie i z czasem doprowadziłaby do alienacji i rozpadu Unii.
>Poszczególne struny i grupy strun potrafią nieźle współbrzmieć, co niekoniecznie prowadzi do wzmocnienia rezonansowego skutkującego rozpadem instrumentu.
>> Unia wielu prędkości to wybieg semantyczny (..) Używa go jako straszaka (..) oni się dają na to nabrać.
>Nie ma się czego bać - to jednostrunowość byłaby porażką. Należy znaleźć odpowiednie (ale nie jednobrzmiące) zestrojenie, by "grała gitara".

Kapitalny alegoryczny przykład! Gratuluję.


Jestem zgodny z Tobą i nie interesuje mnie przewrotna retoryka Perversa.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Kilkukrotnie wspominałem, że według moich obserwacji GW politycznie nie istnieje poza obszarem
>konfliktu z UE w sprawie uchodźców.

To tylko świadczy o jakości twoich obserwacji, bo pisałeś to na kilka dni po tym jak cały Wyszehrad sformułował wspólne stanowisko o przyszłości Unii. I dziś mamy tego efekt: wzięty w kleszcze niemiecko-francuskie Beneluks zaprasza Polskę, Czechy, Słowację i Węgry do rozmów o przyszłości Unii: www.reuter(*)u-future-benelux-idUSKBN16H160
11-03-2017 13:20 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
Tak zapraszaja bo do EU wiekszej predkosci a ICH nie zaproszono (na razie). To z kim maja rozmawiac? Jednak kiedy Francja, Niemcy, Wlochy i Hiszpania ich zaprosza to nas zostawia.

Na razie z dzialan GW nic doslownie nic nie wychodzi. Przytoczone slowa Orbana swiadcza o tym ze na pierwszym miejscu stawia dobro Wegier, na drugim EU a pozniej ew. sie zastanowi. Strofowal PiS ze wybral Tuska by EU dobrze dzialala i ze EU jest najlepszym krajem na swiecie. Koniec kropka.

Gratuluje omijania tematu blaznowania Szydlo w Brukseli. Nie odpowiedziales mie jednak na pytanie: Czy polityczne dzialania Szydlo i Waszczykowskiego oslabily polska pozycje polityczna czy raczej nie?

PS
Wlasnie na Onecie czytam cytaty z Magyar Nemzet:

'nie leżało w interesie Węgier angażowanie się w bezsensowną batalię, która "swoją drogą na dłuższy czas pogrzebała średniomocarstwowe ambicje Polski"

'Gazeta podkreśla, że Polska mimo słabszego potencjału gospodarczego miała szanse na miejsce w "samym jądrze UE", a wizyta kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Polsce wskazywała, że ekipa Kaczyńskiego rozumie ducha czasów, ale "zapamiętałe pasje wszystko to przekreśliły".

"Orban dobrze więc wyczuł, że w tym przypadku powinien się zdystansować od sojusznika, który właśnie przegrywa szanse Warszawy"

"Rozbieżności w regionie dobrze maskowała jedność w kwestii migracji, chociaż jasne było, że cztery państwa inaczej patrzą na stosunki ze Wschodem i w innym tempie chciałyby pogłębiać europejską integrację. Było zatem iluzją sądzić, że Grupa Wyszehradzka zmieni świat, a przede wszystkim Europę. Tak nie będzie, bo coraz wyraźniej widać różnicę między słowami na użytek wewnętrzny i na brukselskim podium"
PerverserPerser (579 punktów)
>Tak zapraszaja bo do EU wiekszej predkosci a ICH nie zaproszono (na razie). To z kim maja rozmawiac? Jednak kiedy Francja, Niemcy, Wlochy i Hiszpania ich zaprosza to nas zostawia.
Czy ty żyjesz w jakimś państwie unijnym? Czy ty znasz sytuację w poszczególnych krajach unijnych?
Czy ty znasz sytuację finansów państwowych tych trzech wielkich obok tej największej?
We wtorek cesarzowa Europy jedzie do raportu do Trumpa. Musi się wyspowiadać z nadwyżek eksportowych Niemiec, sztucznego zaniżania wartości Euro i paru innych grzechów.
FED zupełnie przypadkowo podniesie stopy procentowe do 2%. Draghi będzie musiał podnieść stopy % Euro żeby zapobiec ucieczce kapitału. Podniesienie stóp procentowych Euro oznacza natychmiastową plajtę dwóch z tej tej wielkiej czwórki. Dodajmy do tego jeszcze Portugalię, Grecja jest już gubernią Niemiec.
Tacy oni są wielcy i mocni.
>Na razie z dzialan GW nic doslownie nic nie wychodzi.<
Tobie się coś pomyliło. GW to nie są czterej muszkieterowie. Każde z nich może mieć i ma różne interesy. Wspólne stanowisko jest wtedy gdy jest ono wspólne. Z mediów austriackich wiem, że Austriacy chcieli się do nich przyłączyć. Orban odmówił bo wpierw w kolejce są Chorwacja i Słowenia. Ale jak dodał Strache z FPÖ (ta partia która prawdopodobnie w przyszłym roku wygra wybory w Austrii), nie chcą Austriaków ponieważ na razie rządzi tam SPD i tylko blokowaliby ich postanowienia. Kraje Beneluxu zaprosiły heretyków (tak ich nazywają) ponieważ dominacją Niemiec rzygają już wszystkie państwa unijne. Wczoraj gdy premier Holandii rozpętał wojnę z Turcją, poprosił Niemcy żeby nie wpuściły do Holandii tureckiej minister jadącej do Rotterdamu z Niemiec.Niemcy odmówiły. Tak wygląda współpraca między krajami unijnymi. Mała Dania poparła Holandię i również odmówiła wjazdu do Danii tureckich agitatorów wyborczych.
>Przytoczone slowa Orbana swiadcza o tym ze na pierwszym miejscu stawia dobro Wegier, na drugim EU a pozniej ew. sie zastanowi. Strofowal PiS ze wybral Tuska by EU dobrze dzialala i ze EU jest najlepszym krajem na swiecie. Koniec kropka.<
Cytowana gazeta to odpowiednik polskiej GW. Inaczej nie mogli napisać. Nie wierzę że Orban nie umawiał się zakulisowo z Kaczorem odnośnie całego szczytu.
>Gratuluje omijania tematu blaznowania Szydlo w Brukseli. Nie odpowiedziales mie jednak na pytanie: Czy polityczne dzialania Szydlo i Waszczykowskiego oslabily polska pozycje polityczna czy raczej nie?<
Co rozumiesz przez błaznowanie? Polska pokazała w Brukseli że ma jaja. W Lizbonie, Atenach; Helsinkach i gdzie indziej bito brawo. Otwierano oczy ze zdumienia że ktoś odważył się sprzeciwić Niemcom. Obejrzyj sobie na YT filmy na których minister Portugalii pyta szeptem Schaueble czy dostaną te pieniądze? Jak żebrak niemal że na kolanach, dziw jeszcze że nie pocałował w rękę. Schaueble odpowiedział:tak, tak, ale po wyborach żeby nie drażnić niemieckich wyborców.
Poszukaj filmu z mową Legutki w EU i zwróć uwagę na reakcję Hollande, gdy Legutko zarzucił Merkel dominację i arogancję: uśmieszek pełen satysfakcji. Takie epizody mówią więcej niż artykuły prasowe pisane w określonym celu.
Ta cała heca była po to żeby pokazać Merkel że nie wszystko jej wolno oraz na użytek wewnętrzny. Tusk już się nie odważy mieszać do polskiej polityki wewnętrznej.
Orban i Kaczyński rozumieją że ta Unia w takim stanie się nie utrzyma. Jedyną szansą na przetrwanie jest jej reforma. Ponieważ Polsce i Węgrom zależy bardziej na jej utrzymaniu niż przykładowo krajom skandynawskim, które i tak bardziej ciążą do GB niż do Niemiec, robią rozpaczliwe kroki dla jej utrzymania. Polska ma mniejsze powody do obaw od Węgier i może sobie na więcej pozwolić. Jest buforem przed Rosją. Gdyby Polska wypadła z Unii, prędzej czy później weszłaby w orbitę Rosji. Wtedy Niemcy miałyby Iskandery na prawym brzegu Odry i Nysy. Dlatego Kaczor gra vabank.
Dopłaty unijne do roku 2021 mają moc ustawy i wołania Kerna, i sołtysa Luksemburga są tylko na pokaz. od roku 2021 gdy będą rozdzielane środki na nowo, Polska prawdopodobnie będzie już płatnikiem netto lub przypadną jej grosze. Środki te przydzielane są wg klucza: liczba bezrobotnych, BIP. liczba ludności, i nikt nie robi łaski lub udziela jałmużny.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
14-03-2017 18:04 
 Ocena 4 na 4
Celecrin (6386 punktów)
>Czy ty żyjesz w jakimś państwie unijnym?
Tak
>Tacy oni są wielcy i mocni.
40 razy mocniejsi niz Polska.
>>Na razie z dzialan GW nic doslownie nic nie wychodzi.
>Tobie się coś pomyliło
To Tobie się coś pomyliło.
>Nie wierzę że Orban nie umawiał się zakulisowo z Kaczorem odnośnie całego szczytu.
No właśnie się umawiał stąd moja tym większa krytyka rządu.
>Co rozumiesz przez błaznowanie? Polska pokazała w Brukseli że ma jaja.
Nie. Polska pokazała że nie jest w stanie prowadzić racjonalnej polityki. Działania Szydło w Brukseli to była dziecinada, a tylko błazen zachwuje się dziecinnie.
Polska nikogo nie przestraszyła, nic nie zyskała zrobiliśmy z siebie idiotów i straciliśmy dużo pieniędzy w "politycznej walucie".
>Orban i Kaczyński rozumieją że ta Unia w takim stanie się nie utrzyma.
Oczywiście jedyną drogą jest federacja. Zrozumieli to wreszcie założyciele UE. Kaczyński nie chce integracji Polski z UE, chce tylko pieniędzy z Unii na umocnienie swojej władzy i tyle. Polska narodowa jest w katastrofalnej sytuacji bo Międzymorza nie stworzymy a w Unii być nie chcemy. Mi podoba się polityka Litwy. Litwini jako jedyni naprawdę pomagają Ukrainie, my ich zostawiliśmy samych sobie.

Wiesz trochę zabawne jest kiedy nawzajem zarzucamy sobie kompletny brak orientacji politycznej, ale takie mam wrażenie kiedy czytam jak podniecasz się że Chorwacja i Słowenia są w kolejce do GW. Nigdy o ile ogarniam polską historię nie mieliśmy wspólnych interesów z tymi krajami. Nigdy.
15-03-2017 11:02 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Polska pokazała w Brukseli że ma jaja.

Pozostańmy w stylistyce politycznego ekshibicjonizmu... Większość sądzi, że raczej dała d*. Nawet prezes zaczyna tak to widzieć, a dla ściemy przegraną stroi w piórka paradoksu...

Cytat:

Nie ma wątpliwości, że mimo przegranej [d]na szczycie UE uczyniliśmy dobrze i że - co może zabrzmi paradoksalnie - nasz status, a także osobisty status pani premier, w ten sposób się podniósł, a nie obniżył - przekonuje ... prezes PiS Jarosław Kaczyński.


fakty.inte(*)301,pst,127131123#pst127131123

I znowu ta ograniczona perspektywa: nasz status, status pani premier...mimo że z założenia chodzi o wspólny, unijny interes. Europa nie da się potraktować pisem tak jak Polska.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
> I dziś mamy tego efekt: wzięty w kleszcze niemiecko-francuskie Beneluks zaprasza Polskę, Czechy, Słowację i Węgry do rozmów o przyszłości Unii: www.reuter(*)u-future-benelux-idUSKBN16H160

Pomyśli Pan, że się czepiam. Ale skąd przekonanie, że francusko-niemieckie kleszcze
są niczym miecz Damoklesa na d Beneluksem ?
Można domniemywać, że ma Pan ścisły kontakt z wpływowym europejskim dyplomatą.
Skąd u Pana te nieskrywane obawy
przed walcem niemiecko-francuskim ?!?!?!?!?!?!?! Czy ten walec rzeczywiście istnieje ?!?!?!?!
lekkoduch (425 punktów)
Wśród części użytkowników popularna zdaje się wiara, że o to politycy już na dobre oderwali się od rzeczywistości i prowadzą kraj ku pewnej zgubie. Podsuwam zatem tekst prezentujący nieco bardziej trzeźwy pogląd na temat ostatnich wydarzeń.

www.energe(*)rgetycznej-presji-ue-komentarz

Cytat:
(...)można w tym doszukać się sposobu na wykorzystanie tej przegranej batalii jako "informacyjnego lewara" mającego podważyć zaufanie Polaków do unijnych instytucji. Warto bowiem zaznaczyć, że Polska należy do krajów o najwyższym poparciu dla zjednoczonej Europy.

Po co rządowi w Warszawie osłabienie euroentuzjazmu? Może ono być kluczowe przy bardzo poważnej batalii, jaka niedługo czeka Polskę na forum UE. Chodzi mianowicie o reformy klimatyczne, nad którymi obecnie pracują unijne instytucje.


Cytat:
Biorąc pod uwagę fakt, że przeforsowanie niekorzystnych rozwiązań klimatycznych byłoby dla polskiej gospodarki miażdżące, można zastanawiać się, czy opór "do krwi ostatniej" przy wyborze szefa RE nie miał być przedsmakiem i ostrzeżeniem dla państw UE.

11-03-2017 17:49 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Cytat:
(...)można w tym doszukać się sposobu na wykorzystanie tej przegranej batalii jako "informacyjnego lewara" mającego podważyć zaufanie Polaków do unijnych instytucji. .


Warto, przede wszystkim, mając przed sobą kłopoty np. w sprawie pakietu klimatycznego szukać SPRZYMIERZEŃCÓW w Unii.

Jaką korzyść odniesie rząd z podważenie zaufania swoich obywateli do Unii?

>Wśród części użytkowników popularna zdaje się wiara, że o to politycy już na dobre oderwali się od rzeczywistości
Tak, polscy politycy odlatują, zwłaszcza p. Szydłowa odleciała. Jeśli myśli, że skoro p. Kaczyński mógł dowolnie sterować chorobami sędziów TK, to może tak samo dowolnie sterować Unią, to znaczy, że całkiem odleciała.

Piszesz o energetyce, Polska ma do wyboru albo wykorzystywać węgiel do własnych elektrowni, albo kupować energię, w tym produkowaną za granicą z polskiego węgla. W moim przekonaniu korzystniejsze jest to pierwsze, w tym nijak nie pomoże ani straszenie Niemcami, ani zniechęcanie do siebie Niemców
11-03-2017 19:04 
 Ocena 1 na 1
lekkoduch (425 punktów)
>Warto, przede wszystkim, mając przed sobą kłopoty np. w sprawie pakietu klimatycznego szukać SPRZYMIERZEŃCÓW w Unii.
Tak.

>Jaką korzyść odniesie rząd z podważenie zaufania swoich obywateli do Unii?
Możliwość grania Polexitem.

>Tak, polscy politycy odlatują, zwłaszcza p. Szydłowa odleciała. Jeśli myśli, że skoro p. Kaczyński mógł dowolnie sterować chorobami sędziów TK, to może tak samo dowolnie sterować Unią, to znaczy, że całkiem odleciała.
Argument, że ktoś coś myśli jest niepoważny.

>Piszesz o energetyce, Polska ma do wyboru albo wykorzystywać węgiel do własnych elektrowni, albo kupować energię, w tym produkowaną za granicą z polskiego węgla. W moim przekonaniu korzystniejsze jest to pierwsze, w tym nijak nie pomoże ani straszenie Niemcami, ani zniechęcanie do siebie Niemców
Nie wiem, co ma Polska do wyboru, ale jeśli rząd prowadzi taką politykę, jaką prowadzi to znaczy, że uznał forsowane w UE zmiany za zagrożenie o charakterze egzystencjalnym.
11-03-2017 19:46 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)
>>Warto, przede wszystkim, mając przed sobą kłopoty np. w sprawie pakietu klimatycznego szukać SPRZYMIERZEŃCÓW w Unii.
>Tak.
Zrobiono rzecz odwrotną.
Potencjalnych sprzymierzeńców zamiast SZUKAĆ to ŠUKALI

>>Jaką korzyść odniesie rząd z podważenia zaufania swoich obywateli do Unii?
>Możliwość grania Polexitem.
Kto na nim wyjdzie stratniejszy?
Unia po wyjściu Polski niewątpliwie straci, ale sobie poradzi. Polska bez Unii będzie ruiną państwa. Gdzie sprzedacie żywność jeśli Unia nałoży cła? Polska ma nadwyżkę w obrotach żywnością. Gdzie znajdziecie pracę, jeśli fabryki przeniosą się do Unii? Polska jest jednym z głównych producentów motoryzacyjnych części. Gdzie sprzedacie pociągi, tramwaje... Co zrobicie, kiedy wrócą 2 miliony dotąd mieszkających w Unii i zapytają o pracę i płace na europejskim poziomie? zapytają o mieszkania.

Pod wodzą Ministra Żołnierzy Wyklętych wypowiecie wojnę Rosji?

>>Piszesz o energetyce, Polska ma do wyboru albo wykorzystywać węgiel do własnych elektrowni, albo kupować energię, w tym produkowaną za granicą z polskiego węgla. W moim przekonaniu korzystniejsze jest to pierwsze, w tym nijak nie pomoże ani straszenie Niemcami, ani zniechęcanie do siebie Niemców
>Nie wiem, co ma Polska do wyboru,
Warto pomyśleć

>ale jeśli rząd prowadzi taką politykę, jaką prowadzi to znaczy, że uznał forsowane w UE zmiany za zagrożenie o charakterze egzystencjalnym.
... albo stracił kontakt z rzeczywistością.

1 W Polsce nie ma rządu. Jest prezes, raczej Prezes, uczulony na Tuska, bo ten, nie poleciał tym samym Tupolewem co jego św. brat i żyje.
2 Fakt, że prezes, (przepraszam) Prezes uznał Unię za zagrożenie, świadczy tylko o jego urojeniach. Ostatnio uroił sobie, że Ślązacy szykują powstanie. TVPiS pokazała "dowody" Pewnie kupili mistrale po dolarze od Egiptu.... Pewnie dla niepoznaki trzymają je w... Sosnowcu
3 Prezes ma moc chorowania i uleczania sędziów, Prezes ma moc zmiany drogowego kodeksu, prezes ma moc zmiany historii... Prezes wstecznie włącza sygnał na rządowych limuzynach....
Przykro że ktoś w to wierzy, p. Szydło wierzy.
Ale skoro uwierzyła, że Prezes może spowodować wstecznie zmianę europejskich traktatów... to znaczy, że nie wie na jakiej planecie żyje

Mesjasz Q jego mać, normalnie mesjasz!
lekkoduch (425 punktów)
>Kto na nim wyjdzie stratniejszy?
>Unia po wyjściu Polski niewątpliwie straci, ale sobie poradzi. Polska bez Unii będzie ruiną państwa. Gdzie sprzedacie żywność jeśli Unia nałoży cła? Polska ma nadwyżkę w obrotach żywnością. Gdzie znajdziecie pracę, jeśli fabryki przeniosą się do Unii? Polska jest jednym z głównych producentów motoryzacyjnych części. Gdzie sprzedacie pociągi, tramwaje... Co zrobicie, kiedy wrócą 2 miliony dotąd mieszkających w Unii i zapytają o pracę i płace na europejskim poziomie? zapytają o mieszkania.
>Pod wodzą Ministra Żołnierzy Wyklętych wypowiecie wojnę Rosji?
Nie chodzi o to, żeby wychodzić, tylko żeby stać w drzwiach. Poza tym warto rozważać różne scenariusze w sytuacji, gdy jak twierdzi np. pan Bartosiak UE może się rozpaść.

>... albo stracił kontakt z rzeczywistością.(...)
W Polsce modna jest narracja, że politycy to wariaci lub głupcy. Z całym szacunkiem, ale jest dokładnie na odwrót - ludzie, którzy doszli do najwyższych stanowisk państwowych i potrafią się na nich utrzymać są mądrzejsi i rozważniejsi od innych, którym ta sztuka się nie udała, chociaż mogą mieć przy tym mnóstwo innych wad.
12-03-2017 10:11 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Nie chodzi o to, żeby wychodzić, tylko żeby stać w drzwiach.
Lepiej siedzieć przy stole

>Poza tym warto rozważać różne scenariusze w sytuacji, gdy jak twierdzi np. pan Bartosiak UE może się rozpaść.
Jeśli Umia się rozpadnie, to trzeba trzymać z tymi, który są w niej teraz najsilniejsi, bo to się będzie opłacać.

>>... albo stracił kontakt z rzeczywistością.(...)
>W Polsce modna jest narracja, że politycy to wariaci lub głupcy.
Nie ulegam modom, ale widzę, że ktoś wraca z głosowania przegranego 27:1 i głosi się zwycięzcą, to znaczy, że mu coś fest na dekel pizło
12-03-2017 10:37 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie ulegam modom, ale widzę, że ktoś wraca z głosowania przegranego 27:1 i głosi się zwycięzcą, to znaczy, że mu coś fest na dekel pizło

Typowa olsonowska retoryka. Pan Bartosiak, jak widać, chciałby rozpadu Unii, w przeświadczeniu, że Unia jako obecny wróg Polski będzie ukarana ewentualnym "Polexit-em", co może być gwoździem do trumny Unijnej. Czy to jest poważne? Co to za autorytet z tego Bartosiaka? A takie głupie pomysły i wizje już rodzą się w głowach twardego elektoratu PiS-u. Tylko co wtedy zaproponuje Kaczyński Polsce?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
12-03-2017 10:42 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Tylko co wtedy zaproponuje Kaczyński Polsce?

To samo co Beck zajmując Zaolzie

"nie odamy ani guzika"
Dobrze cytuję?
12-03-2017 11:05 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Tylko co wtedy zaproponuje Kaczyński Polsce?
>To samo co Beck zajmując Zaolzie
>"nie odamy ani guzika"
>Dobrze cytuję?

Oczywiście, że prawie dobrze. Beck bodajże na Sejmie II RP powiedział: "Nie ma pokoju za każdą cenę". A to plakatowe hasło: "Nie oddamy nawet guzika" też było olsonowską, pokrętną retoryką sukcesu. Niemcy nie chcieli naszych guzików a po prostu wzięli się za nasze dupy, w czym "pomogli" nasi wschodni "przyjaciele"-słowianie zza Buga i troszkę Słowacy od południa. Najgorsze, że nawet najtężsi stratedzy w II RP nie zauważyli, że są sami w swoich pomysłach i nie zauważyli rzeczywistości (że są okrążani) szykując sprzymierzeńców w krajach niezagrożonych jeszcze, którym wojna nie była w głowie.. Zupełna analogia jak po ostatnich występach na Radzie Europy, naszej "prześwietnej" ekipy rządowej. Kompletne nieporozumienie. Swoją drogą zastanawiam się jakby wyglądała ta ostatnia wojna, gdyby, pomijając animozje, zawrzeć silny traktat obronny z Czechami. Czy wtedy doszło by do aneksji Czech. A Czesi byli lepiej uzbrojeni i mieli lepsze warunki terenowe do obrony państwa, teren górzysty. (Przecież dlatego jugosławiańska partyzantka odnosiła takie sukcesy tworząc nawet państwo partyzanckie). Wejście na Zaolzie wtedy nie wchodziłoby w grę. Hitler nie był jeszcze taki silny. Bardzo wzmocnił go czeski przemysł wojenny.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-03-2017 00:40 
 Ocena 1 na 1
lekkoduch (425 punktów)
>Nie ulegam modom, ale widzę, że ktoś wraca z głosowania przegranego 27:1 i głosi się zwycięzcą, to znaczy, że mu coś fest na dekel pizło
Należy rozróżniać, co politycy mówią, a co myślą. To co mówią nazywa się propagandą, a co myślą nigdy się nie dowiemy. Polityk traci rozum, kiedy zaczyna wierzyć we własną propagandę.
PerverserPerser (579 punktów)
Panie Szarley, p. chyba nie bardzo rozumie czym jest polityka?
>Lepiej siedzieć przy stole<
Przy jakim stole? W stosunkach między państwami nie ma przyjaciół, są tylko wspólne interesy.(De Gaulle)
Gdy będziemy mieli wspólny interes to nas do stołu zaproszą, gdy nie to po co przy nim zasiadać.
>Jeśli Umia się rozpadnie, to trzeba trzymać z tymi, który są w niej teraz najsilniejsi, bo to się będzie opłacać.<
W jaki sposób? Ma Pan jakieś rzeczowe argumenty czy powtarza za mainstreamową propagandą.
>Nie ulegam modom, ale widzę, że ktoś wraca z głosowania przegranego 27:1 i głosi się zwycięzcą, to znaczy, że mu coś fest na dekel pizło<
To nie był mecz p. Szarley. O tym kto będzie podawał kawę i ciasteczka na spotkaniach, nie ma wielkiego znaczenia. Tu chodzi o zupełnie coś innego. Chodzi o wpływy, liczenie się z głosem. Bruksela i Berlin chciały upokorzyć Warszawę za krnąbrność. Za podatki na zachodnie koncerny, za samodzielność brak ślepego posłuszeństwa. Benelux zapraszają do rozmów bo widzą że pojawili się nowi liderzy w Europie Orban, Kurz którzy nie forsują zgubnej polityki migracyjnej i chcą rozważyć możliwości współpracy, montowania koalicji tak gdzie interesy się zbiegną. Polityka nie jest statyczna, jest ciągle w ruchu. Orban ze swoim kontaktem do Putina może być przydatny do poprawy stosunków po narzuceniu przez Niemcy i Obamę sankcji. Każdego dnia karty są rozdawane na nowo.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
15-03-2017 11:46 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Panie Szarley, p. chyba nie bardzo rozumie czym jest polityka?
>>Lepiej siedzieć przy stole<
>Przy jakim stole? W stosunkach między państwami nie ma przyjaciół, są tylko wspólne interesy.
Przy stole przy który ustala się wspólne interesy
Z przyjaciółmi politykę robi się łatwiej

>Gdy będziemy mieli wspólny interes to nas do stołu zaproszą, gdy nie to po co przy nim zasiadać.
A gdy nie będziemy mieli wspólnych interesów, to nas nie zaproszą i co wtedy?
Odpowiem. Wtedy trzeba siąść przy tym samym stole i szukać kompromisu i targować się. Coś oddać, coś dostać

>>Nie ulegam modom, ale widzę, że ktoś wraca z głosowania przegranego 27:1 i głosi się zwycięzcą, to znaczy, że mu coś fest na dekel pizło<
>To nie był mecz p. Szarley. O tym kto będzie podawał kawę i ciasteczka na spotkaniach, nie ma wielkiego znaczenia. Tu chodzi o zupełnie coś innego. Chodzi o wpływy, liczenie się z głosem.
To po co był spór? o kawę i ciasteczka?
Kto liczy się z głosem państwa zarządzanego przez zakompleksionego kartofla, który wyładowuje frustracje na byłym premierze?
List gończy za Tuskiem? Pośmiertna degradacja byłego prezydenta? Wyścigi samochodowe z rydzykowej szkoły na warszawski bankiet? Polecenie chorowania dla sędziów TK? San Escobar? Sądzisz, że tego nie widać za granicą? Kto liczy się z interesami takiego kartofla?

>Bruksela i Berlin chciały upokorzyć Warszawę za krnąbrność.
Upokorzyliście się sami

>za samodzielność brak ślepego posłuszeństwa.
Na czym ta samodzielność polega?
Na skupowaniu za niemieckie pieniądze jabłek od polskich sadowników i rozdawanie ich w polskich szkołach?
Na tym, że skoro Tuska proponują Niemcy, to należy głosować przeciwko bo... Niemcy?

Skoro Niemcy wprowadzili 230V i 50Hz, to bądźcie nieposłuszni !

Wskaż mi na świecie w pełni samodzielne państwo.
Za każdy przykład stawiam piwo

>Orban, Kurz którzy nie forsują zgubnej polityki migracyjnej
1 Od jak dawna Tusk zajmuje obecne stanowisko i ilu w tym czasie przybyło do Polski migrantów z Azji i Afryki
2 Polski rząd p. Szydło pozwala w Polsce pracować milionowi imigrantów, żeby czasem polski bznzmen nie musiał płacić więcej niż 7zł/h na taśmie
15-03-2017 14:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bruksela i Berlin chciały upokorzyć Warszawę za krnąbrność. Za
> podatki na zachodnie koncerny, za samodzielność brak ślepego posłuszeństwa

Nie wydaje mi się, aby wybór Tuska był aktem zemsty za cokolwiek.
Zacytowałeś De Gaulle'a "W stosunkach między państwami nie ma przyjaciół, są tylko wspólne interesy". I prawda. Bo jednym i bodajże głównym z tych interesów jest otwarty rynek, który za Kaczyńskiego, Millera, Petru czy kogokolwiek kto po nich nastąpi nie zamknie się.

Chodziło o coś innego: Tusk gwarantował sprawną organizację posiedzeń, sprawdził się.
Z Sariuszem-Wolskim z trzeciej ligi (gość nawet nie był premierem) nikt by nie wiedział jak by było. Być może byłoby, jak z Kuchcińskim.

Swoją drogą wyrażenie "brak ślepego posłuszeństwa" sugeruje, że Tusk jest ślepy i posłuszny.
Zdradzisz w czym?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-03-2017 16:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bruksela i Berlin chciały upokorzyć Warszawę za krnąbrność
> Za podatki na zachodnie koncerny, za samodzielność brak ślepego
> posłuszeństwa

A może jednak warto zastanowić się, czy przywódcy unijni głosowali przeciwko komuś, czy jednak za kimś. Mnożenie teorii spiskowych dziejów to od dawien dawna bolączka obozu patriotycznego
Cytat:

Jak pan osobiście ocenia tę pierwszą kadencję Donalda Tuska?

Kazimierz Michał Ujazdowski:
Na początku wielu polityków, w tym ja, odnosiło wrażenie, że Tusk nie znalazł formuły na funkcjonowanie na tym stanowisku i był zbyt bierny w swoim działaniu. Ale ten czas szybko minął i to, co Tusk wniósł do UE, to realizm w ocenie głównych wyzwań - przede wszystkim w kwestii ochrony granic zewnętrznych Unii, walki z terroryzmem i emigracji. Ten realizm był widoczny nawet na tle formacji głównego nurtu i w stosunku do błędów popełnionych przez Angelę Merkel, która ogłosiła politykę otwartych drzwi.

Tusk wykazał też zdolność do zintegrowania różnych wrażliwości. Jest politykiem "nowej" Europy, który potrafił kooperować z krajami "starej" Unii, dzięki czemu nasz region miał poczucie, że jest reprezentowany. Tak że to wszystko zasługuje na pozytywną ocenę. Szczególnie na tle komisarza Junckera, który często demonstrował protekcyjny stosunek do innych i w żadnym razie nie wprowadził takiej świeżości w Komisji Europejskiej. W porównaniu z nim, Tusk jawił się jako ktoś witalny i dynamiczny.

wiadomosci(*)na-z-narodowymi-celami/53mwdz1


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
16-03-2017 20:35 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>W stosunkach między państwami nie ma przyjaciół, są tylko wspólne interesy.

Czyżby interesy wykluczały przyjaźń? To jakieś platoniczne (lub romantyczne) wyznanie dyskwalifikujące interes jako cechę przyjaźni (nawet miłości). Jeśli obywatele państwa X mogą swobodnie przekraczać granicę państwa Y (i odwrotnie), to taki stan rzeczy można opisać w kategoriach pewnego poziomu zaufania, a więc i przyjaźni. Wtedy i interesy wypadają lepiej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
PerverserPerser (579 punktów)
>Czy zdaniem Forumowiczów rząd Szydło powinien podać się do dymisji?<
Rząd podaje się do dymisji tylko wtedy gdy straci większość parlamentarną, np. przez stratę koalicjanta odejście parlamentarzystów do opozycji i brak chęci do rządzenia w rządzie mniejszościowym. Nic takiego tutaj nie zachodzi. Rząd przyjmuje zlecenie od wyborców na całą kadencję a nie na okres w którym ma ochotę.
Odejście ministra lub premiera może mieć miejsce gdy ponosi on tzw. odpowiedzialność polityczną. Tutaj ten przypadek nie zachodzi. Każde państwo ma prawo zagłosować przeciw. Najczęściej w historii UE z prawa tego korzystały Niemcy.


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
13-03-2017 17:23 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Każde państwo ma prawo zagłosować przeciw.

Ależ oczywiście. Ale taka decyzja powinna być podyktowana jakąś korzyścią, którą zainkasuje oponent. Rozważyć też trzeba zyski i straty partnerów, z którymi przyszło działać. Każdy ma też prawo wyciągać nielogiczne wnioski z przesłanek. Tu też pojawi się problem zysków i strat. Komentarzem do ostatnich działań pisu na arenie Unii (i nie tylko tych) może być fragment Sztuki wojennej Sun Zi XII, 18 :

Cytat:
Władca nie może rozpętać wojny, bo się zezłościł. Wódz nie może rozpętać bitwy, bo się obraził. Ruszaj do walki tylko jeśli na tym skorzystasz, inaczej nie rób tego. Gniew ostygnie, obraza przejdzie, ale zniszczone państwo się nie odrodzi...


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-03-2017 18:24 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Każde państwo ma prawo zagłosować przeciw.
>Ależ oczywiście. Ale taka decyzja powinna być podyktowana jakąś korzyścią, którą zainkasuje oponent. Rozważyć też trzeba zyski i straty partnerów, z którymi przyszło działać. Każdy ma też prawo wyciągać nielogiczne wnioski z przesłanek. Tu też pojawi się problem zysków i strat. Komentarzem do ostatnich działań pisu na arenie Unii (i nie tylko tych) może być fragment Sztuki wojennej Sun Zi XII, 18 :
> Cytat:
Władca nie może rozpętać wojny, bo się zezłościł. Wódz nie może rozpętać bitwy, bo się obraził. Ruszaj do walki tylko jeśli na tym skorzystasz, inaczej nie rób tego. Gniew ostygnie, obraza przejdzie, ale zniszczone państwo się nie odrodzi...


(!!)

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
lekkoduch (425 punktów)
Kolejny ciekawy tekst do wzięcia pod uwagę, przy ocenie ostatnich wydarzeń.

www.nowako(*)ostra-gra-dopiero-sie-zaczyna/

Cytat:
A co jeśli Jarosław Kaczyński postanowił, że Polska w najbliższej przyszłości opuści UE i nowa narracja ma na celu w perspektywie 2-3 lat zmienienie proeuropejskich Polaków w przeciwników Unii?

13-03-2017 18:41 
 Ocena 1 na 1
Jużnieborek (579 punktów)
Jest to chyba mniej prawdopodobne od rewelacji Dorna, że Kaczyńskiemu zamieszanie to ma na celu pomóc w wygranej z Tuskiem w wyborach prezydenckich.

natemat.pl(*)atem-na-prezydenta-w-2020-roku
13-03-2017 19:10 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jest to chyba mniej prawdopodobne od rewelacji Dorna, że Kaczyńskiemu zamieszanie to ma na celu pomóc w wygranej z Tuskiem w wyborach prezydenckich.
>natemat.pl(*)atem-na-prezydenta-w-2020-roku

Tusk to inna sprawa, ale Kaczyński zdąży tak sobie obsrać życiorys do tego czasu, że prawdopodobnie start jego w wyborach prezydenta RP, będzie ostatecznie ciężkim kamieniem u szyi, by dokładnie się utopić, a z nim cała klika jego klakierów.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
14-03-2017 08:28 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
Kaczyński musiałby upaść na mózg, żeby chcieć zostać prezydentem w sytuacji, gdy może być nadprezydentem. W Polsce władza nie należy do prezydenta ani nawet do premiera, tylko do wodza sejmowej większości, sorry, taki mamy ustrój. Tusk też doskonale to wiedział i ani mu w głowie było prezydentowanie. Jeśli reszta prominentów opozycji jest tak oderwana od rzeczywistości, to Pisowi naprawdę nic nie grozi i nie ma z kim przegrać.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
14-03-2017 13:12 
 Ocena 1 na 1
Jużnieborek (579 punktów)
>Kaczyński musiałby upaść na mózg, żeby chcieć zostać prezydentem w sytuacji, gdy może być nadprezydentem.

Tak, ale mimo to raz już próbował. Po drugie, według dornopodobnych przepowiadaczy przyszłości w planach Kaczyńskiego jest zwiększenie do tego czasu uprawnień prezydenta.

A po trzecie, może nie mieć wyboru jeśli do wyborów stanie Tusk.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tusk też doskonale to wiedział i ani mu w głowie było prezydentowanie

To dziwne, bo przecież kandydował z wcale niezłym wynikiem, wygrywając je zresztą w pierwszej turze. W drugiej nieznany rzeszom (jeszcze miano go poznać) Lech Kaczyński wygrał z nim o nieco ponad 4%.
Jak pamiętam z wywiadu, żona Tuska uspokajała wtedy męża, że wyciągnie lekcję pokory i będzie już tylo lepiej. Tak się w rzeczy samej stało, a dużo jeszcze przed nami.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jest to chyba mniej prawdopodobne od rewelacji Dorna, że Kaczyńskiemu zamieszanie to ma na celu pomóc w wygranej z Tuskiem w wyborach prezydenckich.
>natemat.pl(*)atem-na-prezydenta-w-2020-roku
>
Nigdy nic nie wiadomo do końca. Coś mi się wydaje tylko, że Kaczyński zapomina ile ma lat. Po prostu z prozaicznej przyczyny, może sobie umrzeć (coś ostatnio podejrzano go jak często odwiedza lekarza) i nie dożyć "swojej" prezydentury. Ja jestem tylko rok starszy od niego, no prawie dwa, i wiem, że nie ma siły na kiepską już odporność na infekcje, kiepski/inny już metabolizm i luzy "na panewkach" w każdym nieomal stawie. Oczywiście nie życzę mu tego, bo świat naprawdę jest piękny, nawet ubarwiany takimi postaciami jak Kaczyński. Przed sobą ma jeszcze cztery lata. Kto da gwarancję, że w tym wieku się bezproblemowo przeżywa 4 lata? Tak, że Dorn snuje/wyłuszcza podejrzenia o dalekiej, w tym wieku, perspektywie dla Kaczyńskiego tak samo jak dla mnie. W tym wieku raczej już zaczyna się myśleć o nieuchronnym przemijaniu.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365