Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porwany za młodu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-09-2017 11:31chętnie racjonalistka (29094 punktów)Porwany za młodu
Ocena 1 na 1
.
TVP Info podaje:
Policja poszukuje rodziców, którzy mimo częściowego ograniczenia swych praw rodzicielskich, zabrali w piątek ze szpitala w Białogardzie noworodka. Dziecko jest jednodniowym wcześniakiem. Poza szpitalem życiu dziecka zagraża niebezpieczeństwo.
- Potwierdzam, że w piątek doszło do porwania dziecka ze szpitala w Białogardzie. Obecnie wykonujemy czynności pod nadzorem prokuratury, które zmierzają, aby to zdarzenie zakończyło się w pozytywny sposób - powiedziała w rozmowie z PAP młodszy aspirant Karolina Rykaczewska ze szczecińskiej policji.
Dziecko jest wcześniakiem, urodziło się w 36. tygodniu ciąży - dowiedział się Mateusz Iżakowski z TVP Szczecin.[...]
Rodzice niemowlęcia od momentu porodu nie wyrażali (w tym również na piśmie), zgody na podejmowanie przez personel medyczny podstawowych czynności medycznych - poinformował rzecznik Centrum Dializa Sp. z o.o. Witold Jajszczok.
Rodzice sprzeciwiali się m.in. "osuszeniu dziecka, ogrzaniu pod napromiennikiem ciepła, wytarciu z mazi płodowej, kąpieli dziecka w oddziale, podaży witaminy K domięśniowo lub doustnie, szczepieniom ochronnym, ewentualnemu dokarmianiu dziecka, gdyby tego wymagało, wykonaniu badań przesiewowych, profilaktyce zakażenia przedniego odcinka oka (inaczej zabieg Credego)"- dodał Jajszczok.[...]
Na wniosek szpitala, o godz. 8 rano w piątek została przeprowadzona rozprawa sądowa. - Sąd orzekł o częściowym ograniczeniu sprawowania władzy rodzicielskiej w zakresie udzielanych świadczeń medycznych, powołał też adwokata, któremu takie prawa zostały nadane - wyjaśnił Jajszczok.
Jak zaznaczył "dziecko przez cały czas przebywało na sali wraz z matką i ojcem; rodzicom nie zostały zabrane prawa rodzicielskie do sprawowania opieki nad dzieckiem, a jedynie zostały one ograniczone".
"Około godz. 15 pracownik sądu dostarczył do szpitala i do rodziców pismo z postanowieniem sądu. Rodzice wraz z dzieckiem opuścili szpital o godz. 15:52, wsiedli do samochodu zaparkowanego przed bramą szpitala i odjechali. Personel niezwłocznie powiadomił policję, która prowadzi stosowne czynności" - poinformował w komunikacie rzecznik placówki.
Rodzice z dzieckiem odjechali granatowym samochodem marki Mazda w kierunku Połczyna-Zdroju.
Poza szpitalem życiu dziecka zagraża niebezpieczeństwo.
Ze względu na wiek i stan dziecka, policja robi wszystko, by jak najszybciej noworodek trafił z powrotem do szpitala.


Na zalinkowanej stronie wśród komentarzy znalazło się "Oświadczenie" Stowarzyszenia Fundacja Rzecznika Praw Rodziców:
[...] Opinia publiczna zaalarmowana hasłem, że "Rodzice porwali ze szpitala wcześniaka" powinna otrzymać następujące wyjaśnienie:
- Ciąża w 37 tygodniu określana jest jako donoszona. Nazywanie takiego dziecka "wcześniakiem" z pewnością podgrzewa nastroje przeciwko rodzinie. Tymczasem trzeba pamiętać że tzw. "termin porodu" wyznaczany jest przez lekarza co do zasady jedynie orientacyjnie.
Z doniesień medialnych nie wynika aby dziecko potrzebowało specjalnego wsparcia medycznego, np. w oddychaniu co w przypadku wcześniaków jest z zasady koniecznością.
- Zarzut że rodzice nie pozwolili na zabiegi higieniczne, takie jak wytarcie z mazi płodowej i kąpiel jest najbardziej bulwersujący w całej sprawie. Matka która odmówiła kąpieli dziecka przedstawiana jest w niektórych mediach jako "szalona".
Warto uświadomić opinii publicznej że podczas gdy szpital w Białogardzie wzywa w tej sprawie sąd, szpitale w Warszawie już dawno odeszły od standardowych kąpieli noworodków.
Maź płodowa stanowi najlepszą naturalną ochronę dla bardzo wrażliwej skóry noworodka, dlatego opóźnienie pierwszej kąpieli jest jak najbardziej wskazane. Nowoczesne podejście do porodu i opieki nad noworodkiem oznacza dziś w wielu kwestiach powrót do natury, np. zalecane jest by noworodek miał po porodzie niezakłócony kontakt skóra do skóry z matką. W tym kontekście wyśmiewanie przez media "szalonych eko- rodziców" jest zupełnie nietrafione. Zaś nagonka ze strony szpitala na rodziców każe zapytać o to czy personel w nim zatrudniony jest na bieżąco z nowoczesnymi standardami opieki nad noworodkiem.
- Warto też wyjaśnić czym jest zabieg Credego. Nie jest to z pewnością procedura ratująca życie. Polega on na wkropieniu do oczu noworodka roztworu azotanu srebra, co może powodować chemiczne podrażnienie jego wrażliwych oczu. Stosowano go w XIX wieku, gdy nie było jeszcze antybiotyków a dzieciom w czasie porodu groziło zarażenie rzeżączką. Jego stosowanie uważane jest obecnie za dyskusyjne podczas gdy leczenie ropiejących oczu niemowlęcia mlekiem matki (siarą) jest zalecane przez wielu pediatrów, ponieważ w kobiecym pokarmie występują przeciwciała działające jak naturalny antybiotyk.
- Wielu rodziców odmawia szczepienia swoich dzieci i nie są im z tego powodu ograniczane prawa rodzicielskie. To że rodzice odmówili zaszczepienia noworodka, nie oznacza, że jego życie jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Prawdopodobieństwo zarażenia jedną z chorób takich jak np. żółtaczka jest niewielkie. Trzeba też dodać że szpitale w Warszawie dopuszczają by dziecko zostało zaszczepione nie po porodzie ale dopiero w dniu wypisu do domu.
- Witamina K, podawana jest noworodkom profilaktycznie.
- Kobieta ma prawo odmówić karmienia dziecka mieszanką, ma prawo do karmienia naturalnego. Dziecko w pierwszych dobach życia najczęściej nie potrzebuje sztucznego dokarmiania, wystarczy mu nawet niewielka ilość mleka mamy.
W świetle podanych do publicznej wiadomości faktów oburzenie budzi postawa personelu szpitala, który z tak błahych pobudek zaszczuwa młodą rodzinę. [...]
konsultacja medyczna: pediatra dr n med Teresa Kibalenko - Nowak


Głos zabrał również ojciec dziecka.

Pytanie wątku: kto nadużył swoich praw?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Abdullah (1241 punktów)
O tym niech rozstrzygnie sąd na sprawie karnej rodziców na podstawie spokojnej analizy a nie medialnego jazgotu i jeżeli przychyli się do ich argumentacji może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Czy lekarz ma prawo poprosić o ograniczenie części praw rodzicielskich - ma.
Poprosił i sąd do tej prośby się przychylił na podstawie argumentów przedstawionych przez lekarza.
W doniesieniach medialnych tego nie będzie ale widocznie rodzice i ich zachowanie oraz stan dziecka przemawiały za taką decyzją.

Od tego momentu możemy mówić o winie rodziców, ponieważ niezawisły sąd ograniczył ich prawa.

Oczywiście prasa będzie rozgrywała ten temat aby zwiększyć sprzedaż niezależnie co się stanie - używając tanich emocjonalnych sztuczek
Dziecko umrze - zrobią z rodziców "matkę madzi". Dziecko przeżyje będą grali na emocjach o prawie rodzicow, złym lekarzu i UBekach w sądzie rodzinnym.

Nie ekscytował bym się tak bardzo tym tematem. Tylko dziecka szkoda, bo ma nawiedzonych rodziców.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>O tym niech rozstrzygnie sąd na sprawie karnej rodziców
Tylko skąd pomysł, że do takiej sprawy powinno dojść?

>Czy lekarz ma prawo poprosić o ograniczenie części praw rodzicielskich - ma.
Mało tego, ja mam prawo Ciebie zabić... O ile zajdą odpowiednie okoliczności.

Bo w obu wypadkach przesądza kwestia czy zaszły odpowiednie do podjęcia danego działania okoliczności. Dlaczego sądzisz, że lekarz miał prawo wystąpić o ograniczenie praw tych rodziców?

>Nie ekscytował bym się tak bardzo tym tematem.
W ogóle się nie ekscytuj, starczy zainteresowanie.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
18-09-2017 15:33 
 Ocena 3 na 3
Abdullah (1241 punktów)
> Tylko skąd pomysł, że do takiej sprawy powinno dojść?
Nie mieli pełni praw rodzicielskich. Własmie zostały im ograniczone.

Co wiecej ja w przeciwieństwie do Ciebie roszcze sobie wiedzy co tam naprawdę się tam zdarzyło i nie będę. Masz tylko filmik rodziców, którzy własnie uświadomili sobie w jakie gówno się władowali dzieki swojej głupocie i wydaje im się że jak zrobią nagonkę medialną to im się upiecze.

Choroba krwotoczna noworodkow wystepuje 1/50. Wczescniactwo, leki brane przez matke, cesarka, jeszcze pare innych czynnikow zwiekszajacych ryzyki znamy. Wczesniactwo już mamy. Masz dostęp do wynikow badań i wywiadu medycznego że wiesz co się tam działo? Podziel się

Zabieg Credego - wiesz co było w wywiadzie?

Nic nie wiesz. Dałaś się złapać na tanią sztuczkę emocjonalną - tam gdzie emocje są nie na miejscu.

>Mało tego, ja mam prawo Ciebie zabić... O ile zajdą odpowiednie okoliczności.
Nie masz prawa. Obrona konieczna zwalnia cie z tylko z odpowiedzialności karnej za popełnienie czynu zabronionego. Nie daje ci prawa mnie zabić.

Ten komentarz to własnie jedna taka tania sztuczka emocjonalna, którą z braku argumentów stosujesz.

> W ogóle się nie ekscytuj, starczy zainteresowanie.
Jestem zainteresowany - co nie znaczy ze musze podtzymywać nagonkę medialną na którąkoliwek ze stron. Dziecku życze zdrowia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Tylko skąd pomysł, że do takiej sprawy powinno dojść?
>Nie mieli pełni praw rodzicielskich.
Pytanie czy nie mieli ich słusznie, czy wskutek nadużycia władzy przez lekarzy i prawników.

>Co wiecej ja w przeciwieństwie do Ciebie roszcze sobie wiedzy co tam naprawdę się tam zdarzyło i nie będę.
To po cholerę w ogóle zabierasz głos w tej, a zresztą w jakichkolwiek sprawach, które nie są Ci znane z autopsji?

>Masz tylko filmik rodziców
Dałam tylko filmik rodziców.

A jeśli uważasz, że jest jakiś wart pokazania filmik np. lekarzy, to go przedstaw.

>wydaje im się że jak zrobią nagonkę medialną
Rodzice robią medialną nagonkę? Zalinkuj!

>Choroba krwotoczna noworodkow wystepuje 1/50.
Znalazłam 1%. I że zapobieganie jest dyskusyjne.

>Masz dostęp do wynikow badań i wywiadu medycznego że wiesz co się tam działo? Podziel się
Podzieliłam się, opinię eksperta przedstawiłam w postcie inicjującym; nie przeczytałeś chyba. Lekarze ze szpitala także nie wskazali by działo się coś nadzwyczajnego, nawet tak szumnie w mediach powtarzane wcześniactwo dziecka okazało się zaledwie jednodniowe.

>Nic nie wiesz. Dałaś się złapać na tanią sztuczkę emocjonalną - tam gdzie emocje są nie na miejscu.
Z nas dwojga Ty się dałeś złapać, ja zainicjowałam wątek praktycznie bez własnego tekstu.

>>Mało tego, ja mam prawo Ciebie zabić... O ile zajdą odpowiednie okoliczności.
>Nie masz prawa. Obrona konieczna zwalnia cie z tylko z odpowiedzialności karnej za popełnienie czynu zabronionego. Nie daje ci prawa mnie zabić.
Przekombinowałeś, przecież skoro nie odpowiem za popełnienie jakiegoś czynu, to znaczy, że mam do dokonania tego czynu prawo.

O moim prawie do zabicia Cię napisałam, abyś dostrzegł, że na Twoje retoryczne pytanie czy lekarz miał prawo wystąpić o ograniczenie wolności nie ma jednoznaczniej odpowiedzi twierdzącej, to zależy od tego, czy rodzice dają do takiego działania powód, jeśli nie, jego wystąpienie takiego lekarza jest nadużyciem.

>Ten komentarz to własnie jedna taka tania sztuczka emocjonalna, którą z braku argumentów stosujesz.
Ten komentarz to był właśnie argument, sprawdził się.

>Dziecku życze zdrowia.
Żenująca sztuczka emocjonalna.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
finerbijk (17282 punktów)
>Pytanie wątku: kto nadużył swoich praw?
O tym rozstrzygnie pewnie sąd. Natomiast sprawa, czy racja była po stronie "lekkomyślnych" rodziców, czy "nadgorliwego" szpitala to przedmiot do dyskusji w którym nie czuję się specjalnie kompetentny.
Co charakterystyczne to nagłówki medialne. "Porwanie noworodka ze szpitala", "Szaleni rodzice nie pozwalają na wykonanie procedur medycznych"... a jak się sprawie przyjrzeć bliżej to już nic nie jest takie oczywiste. Jak często bywa, więcej w tym wiary i uprzedzeń niż rozsądku. Przypadek zasadza się do kwestii, czy dobro dziecka zostawić w konkretnych sprawach do decyzji rodziców czy państwa.

Na szczęście jestem w wieku, że mnie ani moich dzieci takie problemy nie dotyczą. Dzięki bogu i partii (jak to się kiedyś mówiło) przeżyłem szczepionki i inne zabiegi, a dziś w trosce o zdrowie staram się w miarę możliwości unikać kontaktu ze służbą zdrowia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przypadek zasadza się do kwestii, czy dobro dziecka zostawić w konkretnych sprawach do decyzji rodziców czy państwa.
No to przecież są te konkrety:
-kwestia zmycia z noworodka mazi płodowej,
-zakroplenie mu oczu azotanem srebra,
-ustalenia terminu szczepienia przeciw gruźlicy,
-sposobu i celowości podania witaminy K -
wyłącznie działania profilaktyczne, więc pisanie o zagrożeniu życia chyba jest nadinterpretacją.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
finerbijk (17282 punktów)
>wyłącznie działania profilaktyczne, więc pisanie o zagrożeniu życia chyba jest nadinterpretacją.
>
To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.

Co ja tam wiem o mazi płodowej, byłem za mały. Może się i nad interpretuje to czy tamto, może państwo pisowskie chce przejąć kontrolę nad wszystkim. Z tą sprawą mam problem taki, bo nie wiem komu wierzyć. Jak podejrzewam większość tych, którzy się nie kierują względami politycznymi czy jakimiś standardami ogólnie przyjętymi, będzie chciała dalszych badań czy coś a może nie.
Wydaje mi się, że wszelkie takie wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść oskarżonego, wg prawa rzymskiego, które tu akurat moim zdaniem ma rację.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie wiem komu wierzyć
Może faktom i logice?

>Wydaje mi się, że wszelkie takie wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść oskarżonego
Bardziej fundamentalna jest zasada, by zawsze uważniej przyglądać się racjom słabszego.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
finerbijk (17282 punktów)
>>Wydaje mi się, że wszelkie takie wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść oskarżonego
>Bardziej fundamentalna jest zasada, by zawsze uważniej przyglądać się racjom słabszego.
Jasne. Gorzej jak na te prawa słabszego powołują się obie strony. Zobaczymy jak w państwie PiS to działa w praktyce.
GrzeTor (1279 punktów)
Sądy, sędziowie, lekarze i szpitale powinny ponosić pełną odpowiedzialność finansową i karną za sytuację, w której w wyniku swoich działań uszkodzą dziecko.

To ryzyko długoterminowe de facto spada na rodziców, pomimo tego, że decyzje podejmują sąd + instutucje medyczne. Tzn. mogą chwilowo zabrać dziecko rodzicom, wykonać na nim przymusową operację medyczną, w wyniku tej operacji uszkodzić dziecko, zwrócić takie dziecko rodzicom z nakazem dalszego wychowywania i nakazem zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej z powodu problemów zdrowotnych dziecka.

Dla medycyny byłby to świetny biznes: najpierw płatność za operację uszkadzajacą, a potem za długoterminową terapię z powodu tego uszkodzenia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla medycyny byłby to świetny biznes
Byłby, ale problem, o którym jest ten wątek wziął chyba raczej się z urażonych ambicji pracowników szpitala. Np. ordynator Roman Łabędź podkreślając, że matka odmawiająca dziecku ochrony, z której sama korzysta, stara się wykazać, że jest to zła matka, której brakuje empatii:

"Pacjentka w stosunku do swojej osoby nie odmawiała jakichkolwiek czynności medycznych. Jednak wraz z mężem nie wyrażała zgody na wykonanie jakiekolwiek czynności medycznych czy opiekuńczych wokół dziecka"...

Idzie o to, by - skoro sprawa stała się głośna - usprawiedliwić nadgorliwość lekarzy w odbieraniu rodzicom władzy.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365