> Jak można dopatrywać się roli religijnego opisu> człowiekaChodzi ci o koncepcje pojawienia się człowieka, czy też o koncepcję natury ludzkiej? > będącego sumą pierwiastków spokrewnionych z> rzeczywistością i przyjętych dogmatówCo nazywasz rzeczywistością? W którym miejscu koncepcja człowieka w twojej opini jejst wywiedziona z dogmatu? Jaka koncepcja i z jakiego dogmatu? W jakiej religii? > człowieka do jego linearnej koncepcji rozwojuW religii nie ma czegoś takiego jak historia linearna. Nie wiem więc jak ją zastosować do poglądów pochodzenia religijnego. > Pozostają wobec rzeczystości księgą bajek i> legend.Bajek... raczej mitów. Rzeczywistość mitów może być różnie interpretowana. Niepopularna już obecnie opinia głosi, że mity powstały aby tłumaczyć zjawiska, których ludzie nie potrafili wyjaśnić jeszcze naukowo. Zdaje mi się, że najpopularniejsza obecnie koncepcja, uważa mit za ekspresję natury psychologicznej, zawierającą w swej treści prawdy o naturze ludzkiej i o najtrudniejszych, czy najdziwniejszych momentach w jego egzystencji. Przyjmując tę drugą koncepcję, możemy właśnie z mitów dowiedzieć się o wiele więcej o ludzkiej naturze niż przy pomocy "mędrca szkiełka i oka" Takowy autorytet ksiąg już teraz , napodstawie > naukowych przesłanek,odpowiednio się podważa.Zawsze się podważało. Podobno obecnie obserwuje się w kulturze zwrot w tzw. sferę ducha. Wizjonerzy mówią - Era Wodnika. Sceptycy, jak ja np. mówią - pokładane w nauce nadzieję się niespełniły, współczeny człowiek odczuwa brak i szuka go gdzie potrafi. To jest prawo rozwoju. Co do religijnej koncepcji człowieka. Podoba mi się pojęcie homo religiosus (Eliade), właściwie to co ono zawiera. Co o nim sądzisz?
|