 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-12-2010 16:07 | Andrzej Lechowski (100 punktów) | Obraza uczuć?
-3 na 3 | Wystepuje na róznych forach. Mam czesto jajcarskie stanowisko do wielu spraw (ale powazne równiez). Ostatnio wystapilem na paru forach zamieszczjac kartke swiateczna z zyczeniami. Na kartce przedstawilem cos na podobienstwo alegorii, ze nie wszyscy maja jednakowe podejscie do swiat - innymi slowy - maja je w dupie. I cóz sie okazalo? Towarzystwo sie poobrazalo (watek zbojkotowalo), z pozostalych dwóch, usunieto po cenzorsku moja kartke, pozostawiajac tylko mój watek. Nie jestem pewien czy uda mi sie tu wkleic te kartke. Jesli tak, to poprosze o komentarz, czy moze ona ranic uczucia? Mielismy ostatnio rozróbe na skale swiatowa po opublikowaniu w dunskiej prasie karykatury Mahometa. No cóz, oni zyja we wspólczesnym sredniowieczu. Ale i u nas jak widac takie enklawy sredniowiecza istnieja.  -- Bierz sprawy w swoje ręce... i w nogi | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Kuba Śruba (3184 punktów) | Istotnie mamy do czynienia z obrazą uczuć, ale nie religijnych, tylko estetycznych. Może być też obrażona czyjaś inteligencja.
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
 | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Istotnie mamy do czynienia z obrazą uczuć, ale nie religijnych, tylko estetycznych. Może być też obrażona czyjaś inteligencja.
Czego ja sie tu dowiaduje? Moze wzbudzenie negatywnych doznan estetycznych? Czyli wywolanie zdegustowania. A jak inteligencje mozna obrazic. Przeciez inteligentny czlowiek chyba sie na takie rzeczy nie obraza. Ale np. tzw mohery moga.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > A jak inteligencje mozna obrazic. Przeciez inteligentny czlowiek chyba sie na takie rzeczy nie obraza. Ale np. tzw mohery moga. Skoro mohery mogą, to jutro idę kupić beret.
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
| |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >> A jak inteligencje mozna obrazic. Przeciez inteligentny czlowiek chyba sie na takie rzeczy nie obraza. Ale np. tzw mohery moga. > Skoro mohery mogą, to jutro idę kupić beret.
A drugi na zapas.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) |
"Bardzo nam przykro, ale nie możemy odnaleźć poszukiwanej przez Ciebie strony"
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >"Bardzo nam przykro, ale nie możemy odnaleźć poszukiwanej przez Ciebie strony" Ja mam tak samo.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | I ja też. A chętnie bym się obraził. To teraz modne 
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | > >"Bardzo nam przykro, ale nie możemy odnaleźć poszukiwanej przez Ciebie strony"> Ja mam tak samo.Mnie się też nie wyświetlił, ale znalazłem link w kodzie, to chyba ten: linkpotem pojawił mi się w temacie wątku, więc pomyślałem, że autor to naprawił edit: przykro mi, znów nie działa, ale uwierzcie mi, że nic nie tracicie. Na obrazku wykonanym w paincie biega facet z choinką w du.. i babka z wałkiem, podpis głosi "błogiego chrystmasiku". Jak komuś jednak zależy, to może skopiować adres, który podałem jako "link" i wkleić w innym oknie
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
|  | 3 na 3 | Kuba Śruba (3184 punktów) | Z linkiem są duże problemy, wklejam więc to, co ja znalazłem  a autorowi wątku daję minusa, bo odwalam za niego robotę, a na początku wyszedłem na głupka, bo mogliście sądzić, że udaję, że coś zobaczyłem 
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
| |  | 4 na 4 | AdamGr (3037 punktów) | Jakie to ma zawierać przesłanie poza tym że można mieć "choinkę" w D ? Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ? -Autor proszony na scenę
|
|
| | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Jakie to ma zawierać przesłanie poza tym że można mieć "choinkę" w D ? >Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ? >-Autor proszony na scenę
A przeczytales uwaznie mój post. Tam jest wytlumaczone, jak mi sie zdaje, jasno. W skrócie. Sa tacy co przywiazuja wage do swiat i sa tez i tacy, którzy maja je tam, skad wychodzi chinka.
-- Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest... pod warunkiem, że nie odcięty
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | |  | 3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Ja się tylko upewniałem. No więc są tacy i cóż z tego?
>Obrazek udalo mi sie bez problemów wkleic, co widzialem na wlasne galy. Dziwne, ze po pewnym czasie zniknal. Nie mam pojecia jak to sie stalo.
Jak ktoś napisze na płocie "dupa" to też zamalują. Niektórzy nie mają cholera poczucia humoru, tak bywa.
|
|
| | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ?
Tu, jak rozumiem ten obrazek, jest baba z wałkiem, ewidentnie jakaś patologia, goniąca swojego konkubenta (trzymającego w ręku wódę), który w dość oczywisty sposób choinkę ma w dupie. Dla niego święto jest okazją do zalania mordy, bo wolne. Pogańskie obrządki najwyraźniej go nie kręcą. Jego konkubina z kolei oczekuje pomocy w kultywowaniu tradycji, pomocy w wyrobie ciast (stąd wałek), stosując jedyne znane sobie metody - przemoc fizyczną.
Autor obrazka mógł mieć na myśli to, że w naszym społeczeństwie kobiety są odpowiedzialne za podtrzymywanie tradycji. To im zależy na utrzymaniu pustych form, podczas gdy praktyczny mężczyzna woli wykorzystać czas w przyjaznym gronie, ewentualnie dać komuś w pysk. Co więcej - pokazuje mężczyznę jako istotę ciemiężoną - pomimo potencjału genetycznego jest od kobiety mniejszy, wychudzony - ona doskonale odpasiona i w dodatku agresywna.
Ważne jest również podkreślenie rozrodczych funkcji kobiety - zwróćcie uwagę na sposób w jaki pokazana została pochwa tej kobiety - rozciągnięta, przy czym nie posiada już atrybutu kobiecości w postaci piersi - co może być wskazówką co też jest w kobiecie ważne dla autora obrazka.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | jkl; (5859 punktów) | >Tu, jak rozumiem ten obrazek, jest baba z wałkiem, ewidentnie jakaś patologia, goniąca swojego konkubenta Intryguje mnie z czego wnosisz, że to konkubent.
Osobiście uważam, że to zwykła projekcja masochistycznych fantazji erotycznych autora, który nawet nie ukrywa, że utożsamia się z postacią uciekającą.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Intryguje mnie z czego wnosisz, że to konkubent.No przecież - konkubinat jest wciąż w naszym klimacie kulturowym postrzegany jako swego rodzaju występek, wynaturzenie. W normalnym małżeństwie stereotyp wygląda tak, że to facet zaczyna tyć, a kobieta jest wciąż szczupła. Tu mamy sytuację odwrotną - facet chudy, kobieta gruba - sytuacja postawiona na głowie, niemoralna - słowem: konkubinat
|
|
| | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Osobiście uważam, że to zwykła projekcja masochistycznych fantazji erotycznych autora, >który nawet nie ukrywa, że utożsamia się z postacią uciekającą.
To co przedstawilem oznacza, że niektórych swięta nie rajcują (i ja do nich się zaliczam). Co do fantazji masochistycznych i erotycznych, to Twój wnioch jest za daleko idący. Już dużo wczesniej w sztuce eksponowano dużo ostrzejszą symbolikę, jak np. genitalia na krzyżu, faceta w kroczu kobiety, z rozlożonymi rekami jak na krzyżu (plakat filmowy), wystepy Madonny i cala masa innych mniej slynnych przekazów. Odnoszę wrażenie, że jesteśmy na jakims religijnym forum a nie na Racjonalisty. Więcej luzu.
-- Sex analny jest do dupy
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > To co przedstawilem oznacza, że niektórych swięta nie rajcują (i ja do nich się zaliczam).Niektórzy, ale oczywiście mężczyźni  Co więcej, mężczyźni słabi, karłowaci, nie umiejący poradzić sobie z najprostszym problemem, zamiast tego w dziecięcy sposób unikający go. Ciekawe, że akurat taki motyw wybrałeś - przytłaczająca, monstrualna baba goni małego facecika, który swoim tchórzliwym zachowaniem rozwala jej święta.
|
|
| | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | > >To co przedstawilem oznacza, że niektórych swięta nie rajcują (i ja do nich się zaliczam).> Niektórzy, ale oczywiście mężczyźni Co więcej, mężczyźni słabi, karłowaci, nie >umiejący poradzić sobie z najprostszym problemem, zamiast tego w dziecięcy sposób >unikający go.Eeee, tam. Mój przekaz jest że swięta mogą byc również désintéressement dla partnera. > Ciekawe, że akurat taki motyw wybrałeś - przytłaczająca, monstrualna baba goni małego >facecika, który swoim tchórzliwym zachowaniem rozwala jej święta.A nie przyszlo Ci do głowy, że był przymuszany np. do oprawiania karpii, do czego czuje wsręt? Kto swieta lubi, niech sobie je urządza, ale nie kosztem innych, którzy sie doskonale bez nich czują. A swięta, to: problemy z parkowaniem przed marketami (przy uciążliwych na dodatek warunkach jazdy), kolejki w nichże, przygotowywanie 12 potraw itp. -- Cornflakes! Beware of me! I am a cereal killer!
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >A nie przyszlo Ci do głowy, że był przymuszany np. do oprawiania karpii, do czego czuje wsręt?
I zamiast powiedzieć, jak dorosły facet - "Nie będę tego robił!", ucieka z choinką w tyłku.
|
|
| | | | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>A nie przyszlo Ci do głowy, że był przymuszany np. do oprawiania karpii, do czego czuje wsręt?
Taka była moja ekspresja.
>I zamiast powiedzieć, jak dorosły facet - "Nie będę tego robił!", ucieka z choinką w tyłku.
Gdyby wszyscy się tak latwo dogadywali i nawzajem rozumieli, nie byloby problemu. Rzeczywistosć jest jednak inna. To są gdybania. A może mu partnerka przyfasoliła? Jako mężczyzna, nie odda jej przecież. Choinka w tyłku to taka alegoria. Ciekawe jak zmajstrowalbys kartke, podając w prosty sposób, ze swięta nie dla każdego są radochą?
-- IN VINO SANITAS CVM AQVA CARITAS
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >>I zamiast powiedzieć, jak dorosły facet - "Nie będę tego robił!", ucieka z choinką w tyłku. >Gdyby wszyscy się tak latwo dogadywali i nawzajem rozumieli, nie byloby problemu.
Owszem, gdyby ludzie brali odpowiedzialność za swoje zachowania i jasno je przedstawiali, zamiast stosować taktykę zacierania śladów znaną powszechnie jako "odwalenie roboty byle jak", żyłoby się łatwiej. Wiem, bowiem sam żyjąc z osobą, która lubi świąteczne klimaty bezwzględnie (aczkolwiek bez podtekstów religijnych) odmawiam uczestniczenia w okołoświątecznych przygotowaniach. Od samego początku zaznaczałem, że - nie będę organizował choinki - nie będę organizował prezentów - nie będę przygotowywał potraw, no chyba że takie, jakie lubię - nie będę śpiewał kolęd
>Rzeczywistosć jest jednak inna. To są gdybania. A może mu partnerka przyfasoliła?
No błagam... boisz się, że kobieta Cię zbije?
>Jako mężczyzna, nie odda jej przecież.
Jako mężczyzna - nie musi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >- nie będę organizował choinki Ale kwiaty o tej porze sa drogie a taka dekoracja starczy do końca stycznia. >- nie będę organizował prezentów Nie lubisz dostawać? Ja lubię. Więc daję. >- nie będę przygotowywał potraw, no chyba że takie, jakie lubię Przygotowuję te potrawy które lubię a w ciągu roku brakuje mi czasu i okazji by je przyrządzać >- nie będę śpiewał kolęd Też fałszuję, więc nie śpiewam.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Nie lubisz dostawać? Ja lubię. Więc daję.Nienawidzę. Jak czegoś potrzebuję (chcę), to kupię to bez jakiejś specjalnej okazji. Jak nie chcę... no to po kiego mi to grzyba?  Też jestem pod tym względem specyficzny, że wszelkie duperele typu "byłem w (tu dowolne miejsce na kuli ziemskiej), przywiozłem/łam ci upominek" mnie nie obchodzą. > Przygotowuję te potrawy które lubię a w ciągu roku brakuje mi czasu i okazji by jeprzyrządzać W moim wypadku - mięsne:D > Też fałszuję, więc nie śpiewam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
> - nie będę organizował choinkiUwielbiam ubieranie choinki. Pewnie dlatego, że uwielbiam wszelkie prace dekoratorskie, ciągle coś przemalowuję i przestawiam jakieś meble. Zresztą choinka, jak Alicja zauważyła, to znakomita i trwała dekoracja. W sam raz na zimę. Moja jest srebrno-fioletowa. > - nie będę organizował prezentówJa tak, ale tylko dla "rodzinnych" dzieci. > - nie będę przygotowywał potraw, no chyba że takie, jakie lubięNie trzymam się bożonarodzeniowej tradycji, bo też nie świętuję Bożego Narodzenia. A że podłoga w kuchni mnie w pięty gryzie, więc ograniczę się do upieczenia kawałka mięsa i przygotowania różnych sałatek. Jak zwykle w weekend  > - nie będę śpiewał kolędTo element tradycyjno-religijny, więc nie używam  Niestety, pochodzę z rodziny katolickiej, więc od tzw. "wigilii" się nie wywinę. Trudno, przeżyję. Nie pierwsza ona i chyba jeszcze nie ostatnia. Moja mama nie wyobraża sobie inaczej, co ją będę denerwować, to starsza pani, a przecież mi nie ubędzie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Ale mamy kuźnie pięknych sformułowań! Po "magicznym wafelku" (cudne!) to: "...A że podłoga w kuchni mnie w pięty gryzie, więc ograniczę się do upieczenia kawałka mięsa i przygotowania różnych sałatek..." też powinno się znaleźć w jakiejś złotej księdze! I piszę: Bez Ironii! Trzy plusy! A nawet sześć! (dzięki temu, dowiadujemy się czemu część Pań po kuchni chadza w szpilkach!) Polecam więc "moją choinkę", cud estetyki to nie jest... ale merytorycznie, chyba poprawne 
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > podłoga w kuchni mnie w pięty gryzieBo ja jestem takie chodzące zaprzeczenie Ewan... tfu, Ewolucji wg ancykrysta przegrzeszonego
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Zresztą choinka, jak Alicja zauważyła, to znakomita i trwała dekoracja.Nie tam gdzie stanowi obiekt ćwiczeń bokserskich dla czterech kotów. Z tego powodu ozdoby szklane byłam zmuszona wymienić na nietłukące z tworzyw sztucznych. > Nie trzymam się bożonarodzeniowej tradycji, bo też nie świętuję Bożego Narodzenia. A że podłoga w kuchni mnie w pięty gryzie, więc ograniczę się do upieczenia kawałka mięsa i przygotowania różnych sałatek. Jak zwykle w weekend  Pieczone pstrągi ( mniam...) o ile uda się coś wyrwać z kocich pazurów i takoż sałatki, bo są to nieliczne potrawy, które nie interesują kotów, a w końcu jeść coś trzeba... > >- nie będę śpiewał kolęd> To element tradycyjno-religijny, więc nie używam  Tez nie praktykuję, sąsiedzi mogliby jeszcze odnieść mylne wrażenie, że jestem ofiarą przemocy w rodzinie. > Niestety, pochodzę z rodziny katolickiej, więc od tzw. "wigilii" się nie wywinę.Znam ten ból. Rodziców straciłam wiele lat temu, odnoszę wrażenie, że każdy poczytuje sobie za punkt honoru zaprosić na wigilię "sierotkę". A co mi tam! Też mi nie ubędzie, a lubię jak ludzie się cieszą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Andrzej Lechowski (100 punktów) |
>>Rzeczywistosć jest jednak inna. To są gdybania. A może mu partnerka przyfasoliła?
>No błagam... boisz się, że kobieta Cię zbije?
Nie ja. Ale może zabić, okaleczyć lub osłabić.
>>Jako mężczyzna, nie odda jej przecież.
>Jako mężczyzna - nie musi.
Ale mógłby.
Reasumując, obrazkiem moim wywołałem u niektórych reakcje alergiczne, identyczne w przebiegu jak u osobników kosciółkowych. Nie widzę na tym forum ani poczucia humoru, ani obrony humanistycznych wartości. Rozdrabnianie się nad analizą postepowania uciekającego mężczyzny i goniącej go kobiety, przesłania istotę przekazu mojej kartki.
P/ozdrowienia i Szczęść borze
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Reasumując, obrazkiem moim wywołałem u niektórych reakcje alergiczne, identyczne w przebiegu jak u osobników kosciółkowych. Nie widzę na tym forum ani poczucia humoru, ani obrony humanistycznych wartości. Rozdrabnianie się nad analizą postepowania uciekającego mężczyzny i goniącej go kobiety, przesłania istotę przekazu mojej kartki.A i Ty widzę nie zrozumiałeś, że tzw. "analiza" jest po prostu zbijaniem się z tej kartki, której "walory artystyczne" są jednakowej jakości jak "przekaz". Wysmażyłeś po prostu gniota i się nim chwalisz, to jedyna zabawna rzecz w tej karteczce
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | liliac (147340 punktów) | Odnoszę wrażenie, że niektórzy uważają, iż jeśli tylko ich "dzieło" będzie wystarczająco antyklerykalne czy antyreligijne, to żadnych innych wartości już mu nie potrzeba i spodziewają się oklasków nawet za bazgroły typu "kościuł to kópa", a wszystkim, którzy się nie zachwycają zarzucają "kościółkowość".
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >to żadnych innych wartości już mu nie potrzeba i spodziewają się oklasków nawet za bazgroły typu "kościuł to kópa".
Mam wrażenie, że nawet hasło "kościuł to kópa" niesie ze sobą nieco więcej treści niż omawiana "kartka".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Mam wrażenie, że nawet hasło "kościuł to kópa" niesie ze sobą nieco więcej treści niż omawiana "kartka".
Czy "dópa" czy "kópa", to lepiej się w tą treść nie zagłębiać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | > >Reasumując, obrazkiem moim wywołałem u niektórych reakcje alergiczne, identyczne w przebiegu jak u osobników> > kosciółkowych. Nie widzę na tym forum ani poczucia humoru, ani obrony humanistycznych wartości. Rozdrabnianie >>się nad analizą postepowania uciekającego mężczyzny i goniącej go kobiety, przesłania istotę przekazu mojej kartki.> A i Ty widzę nie zrozumiałeś, że tzw. "analiza" jest po prostu zbijaniem się z tej kartki, której "walory artystyczne" są jednakowej jakości jak "przekaz".Zrozumialem slowo "analiza", bo bylo ulokowane dokladnie tam, gdzie miejsce kontekstu. > Wysmażyłeś po prostu gniota i się nim chwalisz, to jedyna zabawna rzecz w tej karteczce Jakie tam chwalenie. Uwazasz to za gniot, OK. O gustach sie nie dyskutuje.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Drogi Jedyny z Poczuciem Humoru... (osoby wrażliwe - przepraszam... ) > Reasumując, obrazkiem moim wywołałem u niektórych reakcje alergiczne, identyczne w przebiegu jak u osobników kosciółkowych.Do poczucia smrodu "kupy" nie potrzeba ideologi i doktryny. Coś co jest "kupą" - śmierdzi zawsze. I każdy zdrowy biologicznie człowiek reaguje tak samo. A to jest własnie coś takiego. Kupa. > Nie widzę na tym forum ani poczucia humoru, ani obrony humanistycznych wartości.Bardzo to przykre, ale "Racjonalista" to nie magik co "krawaty wiąże usuwa ciąże"... Poczucie tzw humoru to śliski temat. Płeć, wiek, kultura, doświadczenie... Wykład o humanistycznych wartościach odpuszczam. Cały zaś wierzę w inteligencje rozmówcy, nawet jak rozmowa temu zaprzecza... > Rozdrabnianie się nad analizą postepowania uciekającego mężczyzny i goniącej go kobiety, przesłania istotę przekazu mojej kartki.Dorabianie ideologi do bzdury, nazwanej prze zemnie "kupą" - nie jest przekazem. Najpierw trzeba mieć co sprzedać, a jak nie to umieć sprzedawać NIC. Polecam Pana Mleczkę. Jego "kupa" jest zjadliwa.  "Zawsze pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak, jak wszyscy" > P/ozdrowieniatam i nazad!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Drogi Jedyny z Poczuciem Humoru... (osoby wrażliwe - przepraszam... )
Drogutki PanieBuku, nos do ula. Pozegnalem sie co prawda z dyskusja, ale nie z prawem do repliki.
>>Reasumując, obrazkiem moim wywołałem u niektórych reakcje alergiczne, identyczne w przebiegu jak u osobników >>kosciółkowych.
>Do poczucia smrodu "kupy" nie potrzeba ideologi i doktryny. Coś co jest "kupą" - śmierdzi zawsze. I każdy zdrowy >biologicznie człowiek reaguje tak samo. A to jest własnie coś takiego. Kupa.
Dupa w kwiatach. Dlaczego zjezdzasz na gówna. Czy ja przedsatwiajac swoja kartke uwidocznilem na niej fekalia? Co tu jest grzane? Po pierwsze, moje (i nie tylko moje) stanowisko jest takie, ze mozna sie smiac z róznych religii i obrzadków religijnych. Wolno to robic nawet w USA. Tak czynia tez wierzacy, nabijajac sie z "ateuszy" i lekcewazac ich. Wiara nie jest nietykalna i podlega takim samym prawom ekspresji wypowiedzi o niej, jak np. karykatura królowej Elzbiety II DG, prezydenta, bisKUPA, papieza i in. Gdyby istniala wiara w pluszowego misia, czy na pewno zachowalibyscie powage i szacunek dla tej wiary? A co powiedzie o Bogu Ganeszu? Powiem, ze smieszny jest z ta glowa slonia. A co powiecie o Atenie? - Pewnie wieksza powaga, niz boga z glowa slonia, ale bóg z glowa slonia, to bez porównia wieksza powaga niz w stosunku do pluszowego misia. Ale Wy - zwracam sie równiez do pozostalych adwersarzy - pewnikiem brzydzicie sie Urbanowego NIE, bo on daje niezle do wiwatu klerowi. Wielu z was wywodzi sie z katolickich rodzin i macie gleboko zakorzeniony szacunek dla tej wiary mimo ze przekonwertowaliscie sie na ateistów. Ja natomiast moge soboie bimbac z sacrum, bo ono nie jest dla mnie zadnym tabu!
>>Nie widzę na tym forum ani poczucia humoru, ani obrony humanistycznych wartości.
>Bardzo to przykre, ale "Racjonalista" to nie magik co "krawaty wiąże usuwa ciąże"...
Co Racjonalista ma do magii? Wypowiadam sie wolno, bo mi wolno.
>Poczucie tzw humoru to śliski temat. Płeć, wiek, kultura, doświadczenie... >Wykład o humanistycznych wartościach odpuszczam. Cały zaś wierzę w inteligencje rozmówcy, nawet jak rozmowa >temu zaprzecza...
>>Rozdrabnianie się nad analizą postepowania uciekającego mężczyzny i goniącej go kobiety, przesłania istotę przekazu >>mojej kartki.
>Dorabianie ideologi do bzdury, nazwanej prze zemnie "kupą" - nie jest przekazem. >Najpierw trzeba mieć co sprzedać, a jak nie to umieć sprzedawać NIC. Polecam Pana Mleczkę. Jego "kupa" jest > zjadliwa.
Zadne gówno nie jest zjadliwe. Chyba, ze jestes koprofagiem. Za duzo grzebiesz w szambie. Kupa Mleczki nie jest zjadliwa. Chyba, ze dla Ciebie. Niech Mleczko, albo ktokolwiek spróbuje cos wygenerowac w programie Paint. Wtedy mozemy porównac prace. Ja nie aspiruje do miana artysty, lecz w sposób szybki przedstawiam to co chce wyrazic.
Zawsze pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak, jak wszyscy"
Owszem jestem niepowtarzalny, ale nie widze zwiazku z dyskusja.
-- Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest... pod warunkiem, że nie odcięty
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | liliac (147340 punktów) | >macie gleboko zakorzeniony szacunek dla tej wiary mimo ze przekonwertowaliscie sie na ateistów. Ja natomiast moge soboie bimbac z sacrum, bo ono nie jest dla mnie zadnym tabu!
Większość forum nie jest do żadnego sacrum przywiązana- pozostaje kwestia tzw. dobrego smaku i lotności dowcipu, których w twoim "arcydziele" zabrakło.
Minusy za histerię i sugerowanie "kościółkowości" wszystkim, którzy twój "żarcik" uważają za kiepski.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | Andrzej Lechowski (100 punktów) | > >macie gleboko zakorzeniony szacunek dla tej wiary mimo ze przekonwertowaliscie sie na ateistów. Ja natomiast >>moge sobie bimbac z sacrum, bo ono nie jest dla mnie zadnym tabu!> Większość forum nie jest do żadnego sacrum przywiązana- pozostaje kwestia tzw. dobrego smaku i lotności >dowcipu, których w twoim "arcydziele" zabrakło.Lotnosc dowcipu to rzecz wzgledna. Dobry smak tez rzecza wzgledna jest. Pewnie nie bierzesz do reki Urbanowego NIE, bo on kosciolowi przywala na rózne sposoby, a zarzucenie mi braku dobrego smaku laczy sie z obrzedem kosciola katolickiego, nieprawdaz? Prosze o szczypte obiektywizmu. Przypomne pytanie: "czy moja kartka moze ranic uczucia?". Wystarczylo tylko odpowiedziec. Moze, Nie moze, Zalezy. Ja nie pytalem o walory artystyczne kartki. Zmuszony bylem notomiast do tlumaczenia zachowan przedstawionych postaci, i odpowiadania na rózne pytania nie zwiazane z próba otrzymania odpowiedzi na postawione. > Minusy za histerię i sugerowanie "kościółkowości" wszystkim, którzy twój "żarcik" uważają za kiepski.Jaka histeria? Ja sie tylko bronilem przed zmasowanymi atakami, nie majacymi związku z zadanym pytaniem na poscie inicjujacym temat "Obraza uczuc?". Zebralem m.in. mase krytycznych uwag za nieudolnosc wypowiedzi wizualnej (kazdy tak tworzy jak potrafi), ale tu przeciez nie o to mi chodzilo. Podsumowujac, calą tą dyskusję mozna sprowadzic do ponizszej historyjki: Pytanie: Babciu, co tam niesiecie w koszyku? Odpowiedz: Oj, oj, oj, nagniotki mnie bolą. Odpowiadam zatem sobie sam. Tak, moja kartka zranila uczucia wielu forumowiczów. "Poza konkursem" dodam. Dlaczego zranila? Bo tykala swietej tradycji religii dominujacej w naszym kraju. Tak wiec mój zarzut "kosciólkowosci" forumowiczów jest w pelni uzasadniony! Dziekuje wszystkim za wziecie udzialu w dyskusji, a na odtrutke zalaczam obrazek: poetry.rotten.com/jesus-with-boy
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Odpowiadam zatem sobie sam. Tak, moja kartka zranila uczucia wielu forumowiczów. >"Poza konkursem" dodam. Dlaczego zranila? Bo tykala swietej tradycji religii dominujacej w naszym kraju. Tak wiec mój zarzut "kosciólkowosci" forumowiczów jest w pelni uzasadniony! Twoja kartka zraniła uczucia, owszem, ale nie religijne, tylko estetyczne. Jeszcze jeden minus za zarzucanie forumowiczom "kościółkowości".
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Andrzej Lechowski (100 punktów) | > >Odpowiadam zatem sobie sam. Tak, moja kartka zranila uczucia wielu forumowiczów.> >"Poza konkursem" dodam. Dlaczego zranila? Bo tykala swietej tradycji religii dominujacej w naszym kraju. Tak wiec mój zarzut "kosciólkowosci" forumowiczów jest w pelni uzasadniony!> Twoja kartka zraniła uczucia, owszem, ale nie religijne, tylko estetyczne.O uczuciach estetycznych nie slyszalem. Co to sa uczucia estetyczne? Mozna byc zdegustowanym najwyzej. Muszą to byc glebokie rany, a forumowicze lacznie z Toba niezwykle wrazliwi. Prosze mi wobec tego powiedziec, co takiego nieestetycznego znalazlo sie na mojej kartce? Choinka w tylku? Przeciez w Urbanowym NIE sa jeszcze bardziej dosadne obrazki. Ciekawi mnie równiez czy bierzesz do reki NIE (pytam równoczesnie o to pozostalych dyskutantów, a szczególnie tych co mnie minusuja) i nie moge na nie uzyskac odpowiedzi. No to jak to jest z tym NIE? Nie macie odwagi wypowiedziec sie??? Chyba ten tygodnik omijacie szerokim lukiem, zeby nie zranil Waszych uczuc estetycznych. Pytam o to dlatego, bo zostaje systematycznie karany w zwiazku z kwestia estetyka. > Jeszcze jeden minus za zarzucanie forumowiczom "kościółkowości".W związku z tym, ze "kosciólkowosc" moze dawac nie w pelni jasne okreslenie, ujme to inaczej: jestescie bardziej papiescy niz sam papiez i obludni. A ja przeciez nie prosilem o ocene mojej kartki, tylko pytalem czy moze ranic uczucia? Uwaga! Ponizszy obrazek moze poranic i okaleczyc Wasze uczucia estetyczne, jezeli w dalszym ciagu jestescie wrazliwi, to nie klikajcie w ponizszy link. www.artliberated.org/?id=20&p=casesI to nabylo by tyle.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >O uczuciach estetycznych nie slyszalem. No, bo to zależy od miejsca, gdzie się ucho przystawi.
>Co to sa uczucia estetyczne? Jednych szmira zachwyca, drudzy czują obrzydzenie. Stary ateista w "Haga Sofii" z zachwytu czuje dreszcze.
>Mozna byc zdegustowanym najwyzej. Zdegustowany to jestem, gdy takie uproszczenia czytam.
>Muszą to byc glebokie rany, a forumowicze lacznie z Toba niezwykle wrazliwi. Prosze mi wobec tego powiedziec, co takiego nieestetycznego znalazlo sie na mojej kartce? Choinka w tylku? Nic, w ubikacjach publicznych są gorsze rysunki.
>Przeciez w Urbanowym NIE sa jeszcze bardziej dosadne obrazki. Ciekawi mnie równiez czy bierzesz do reki NIE (pytam równoczesnie o to pozostalych dyskutantów, a szczególnie tych co mnie minusuja) i nie moge na nie uzyskac odpowiedzi. No to jak to jest z tym NIE? >Nie macie odwagi wypowiedziec sie??? >Chyba ten tygodnik omijacie szerokim lukiem, zeby nie zranil Waszych uczuc estetycznych. Pytam o to dlatego, bo zostaje systematycznie karany w zwiazku z kwestia estetyka. Pan się porównuje do rysowników "NIE", a jak Pan sądzi, czy oni zgodzili by się na to porównanie? Kiedyś w jego nadrastyczniejszych czasach czytywałem "NIE" dosyć często. Były w nim bardzo ciekawe informacje i jeszcze lepsze prowokacje. Jestem dorosłym i sporo już widziałem, ale właśnie dlatego nie wszystko akceptuję, a jeszcze mniej mi smakuje. Tak, "NIE" bardzo często drażniło moje uczucia estetyczne.
>>Jeszcze jeden minus za zarzucanie forumowiczom "kościółkowości". >W związku z tym, ze "kosciólkowosc" moze dawac nie w pelni jasne okreslenie, ujme to inaczej: jestescie bardziej papiescy niz sam papiez i obludni. A ja przeciez nie prosilem o ocene mojej kartki, tylko pytalem czy moze ranic uczucia? Jeżeli coś się upublicznia, to tym samym oddaje się pod publiczny osąd. Gdyby ta kartka raniła tylko uczucia byłaby - jako prowokacja - do ograniczonej akceptacji, ale ta kartka jest nieestetyczna i rani uczucia estetyczne.
>Uwaga! Ponizszy obrazek moze poranic i okaleczyc Wasze uczucia estetyczne, jezeli w dalszym ciagu jestescie wrazliwi, to nie klikajcie w ponizszy link. Kliknąłem i zdębiałem. Pan chciałby swoje gryzmoły porównywać z krzyżem Nieznalskiej? Wysoko Pan mierzy! Talent Mój Panie, to ma się od Boga, albo od genów i w moim mniemaniu do Leonardo, to ździebko Panu brakuje.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>Co to sa uczucia estetyczne?
>Jednych szmira zachwyca, drudzy czują obrzydzenie. >Stary ateista w "Haga Sofii" z zachwytu czuje dreszcze.
Chyba w "Hagia Sofii". Uznaje to za odpowiedz, ze są uczucia estetyczne.
>>Mozna byc zdegustowanym najwyzej.
>Zdegustowany to jestem, gdy takie uproszczenia czytam.
Czyli jednak zranione uczucie estetyczne?
>>Muszą to byc glebokie rany, a forumowicze lacznie z Toba niezwykle wrazliwi. Prosze mi wobec tego powiedziec, co takiego nieestetycznego znalazlo sie na mojej kartce? Choinka w tylku?
>Nic, w ubikacjach publicznych są gorsze rysunki.
Czyli jednak nie zranione uczucie estetyczne?
>>Przeciez w Urbanowym NIE sa jeszcze bardziej dosadne obrazki. Ciekawi mnie równiez czy bierzesz do reki NIE (pytam równoczesnie o to pozostalych dyskutantów, a szczególnie tych co mnie minusuja) i nie moge na nie uzyskac odpowiedzi. No to jak to jest z tym NIE? >>Nie macie odwagi wypowiedziec sie??? >>Chyba ten tygodnik omijacie szerokim lukiem, zeby nie zranil Waszych uczuc estetycznych. Pytam o to dlatego, bo zostaje systematycznie karany w zwiazku z kwestia estetyka.
>Pan się porównuje do rysowników "NIE", a jak Pan sądzi, czy oni zgodzili by się na to porównanie?
Nie, nie porownuje sie do nikogo, ani niczego. Skad taki wniosek? Zrobilem sobie kartke, bo mam takie prawo. Spytalem czy moze ranic uczucia a nie o ocene artystyczna. Dostrzega Pan ten niuans?
>Kiedyś w jego nadrastyczniejszych czasach czytywałem "NIE" dosyć często. Były w nim bardzo ciekawe informacje i jeszcze lepsze prowokacje. Jestem dorosłym i sporo już widziałem, ale właśnie dlatego nie wszystko akceptuję, a jeszcze mniej mi smakuje. Tak, "NIE" bardzo często drażniło moje uczucia estetyczne.
>>>Jeszcze jeden minus za zarzucanie forumowiczom "kościółkowości". >>W związku z tym, ze "kosciólkowosc" moze dawac nie w pelni jasne okreslenie, ujme to inaczej: jestescie bardziej papiescy niz sam papiez i obludni. A ja przeciez nie prosilem o ocene mojej kartki, tylko pytalem czy moze ranic uczucia?
>Jeżeli coś się upublicznia, to tym samym oddaje się pod publiczny osąd. Gdyby ta kartka raniła tylko uczucia byłaby - jako prowokacja - do ograniczonej akceptacji, ale ta kartka jest nieestetyczna i rani uczucia estetyczne.
NB mam tez inne oddzwieki na moja kartke (znajomych z poczuciem humoru). Gdybym jej nie upublicznil, to aby zasiegnac rady forumowiczów, musialbym ja opisac slownie. Ale przeciez to nie to samo. Bo kazdy móglby myslec, ze zostala wykonana profesjonalnie. Zgadzam sie, ze osąd moze byc, ale jako uzupelnienie do odpowiedzi (których nie dostalem) na zadane pytanie. Odnioselem wiec wrazenie, ze forumowiczów zbulwersowal nie mój brak profesjonalizmu, a swiąteczna choinka wbita w nietypowe miejsce, o typowym czasie.
>>Uwaga! Ponizszy obrazek moze poranic i okaleczyc Wasze uczucia estetyczne, jezeli w dalszym ciagu jestescie wrazliwi, to nie klikajcie w ponizszy link. >Kliknąłem i zdębiałem. Pan chciałby swoje gryzmoły porównywać z krzyżem Nieznalskiej? >Wysoko Pan mierzy!
Znowu nieporozumienie. Po pierwsze taki krzyż jest bardzo łatwo zrobic (wycięcie i oprawa fotografii). Ja porównałem tresci "godzace" w religie u nas dominujaca. Moja jest "łagodniejsza" dla wrażliwych jak mi się wydaje. Gdybym np. przedstawil tego faceta równiez z choinka wetkniętą w to samo miejsce, ale czołgającego się na poligonie wojskowym, to wątpie czy wywola by takie same emocje jak zaprezentowana mimo identycznego "poziomu artystycznego".
>Talent Mój Panie, to ma się od Boga, albo od genów i w moim mniemaniu do Leonardo, to ździebko Panu brakuje.
Panie wierzacy, czy ateisto, ja jako ateista, niestety nie mógłbym miec talentu od Boga. Zresztą nie o talentach czy braku moich, był założony ten temat.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Chyba w "Hagia Sofii". Uznaje to za odpowiedz, ze są uczucia estetyczne. >Czyli jednak zranione uczucie estetyczne? >Czyli jednak nie zranione uczucie estetyczne? >Nie, nie porownuje sie do nikogo, ani niczego. Skad taki wniosek? Zrobilem sobie kartke, bo mam takie prawo. Spytalem czy moze ranic uczucia a nie o ocene artystyczna. Dostrzega Pan ten niuans? >NB mam tez inne oddzwieki na moja kartke (znajomych z poczuciem humoru). Gdybym jej nie upublicznil, to aby zasiegnac rady forumowiczów, musialbym ja opisac slownie. Ale przeciez to nie to samo. Bo kazdy móglby myslec, ze zostala wykonana profesjonalnie. Zgadzam sie, ze osąd moze byc, ale jako uzupelnienie do odpowiedzi (których nie dostalem) na zadane pytanie. Odnioselem wiec wrazenie, ze forumowiczów zbulwersowal nie mój brak profesjonalizmu, a swiąteczna choinka wbita w nietypowe miejsce, o typowym czasie. >Znowu nieporozumienie. Po pierwsze taki krzyż jest bardzo łatwo zrobic (wycięcie i oprawa fotografii). Ja porównałem tresci "godzace" w religie u nas dominujaca. Moja jest "łagodniejsza" dla wrażliwych jak mi się wydaje. Gdybym np. przedstawil tego faceta równiez z choinka wetkniętą w to samo miejsce, ale czołgającego się na poligonie wojskowym, to wątpie czy wywola by takie same emocje jak zaprezentowana mimo identycznego "poziomu artystycznego". >Panie wierzacy, czy ateisto, ja jako ateista, niestety nie mógłbym miec talentu od Boga. Zresztą nie o talentach czy braku moich, był założony ten temat. Serdecznie dziękuję Panu za poprawienie mojej literówki. Muszę ze wstydem przyznać, że "i" istotnie zgubiłem, ale tak przy okazji co znaczy termin "Odnioselem".
A co do reszty? Niewiele mogę począć, iż niektórzy ludzie rzeczywiście mają takie właśnie jak Pan poczucie estetyki, humoru i styl formułowania myśli - co najwyżej powiedzieć, że go nie akceptuję, gdyż mam zdecydowanie inne. I to, w poprzednim poście, właśnie uczyniłem.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>O uczuciach estetycznych nie slyszalem. Nie wątpię.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>O uczuciach estetycznych nie slyszalem. >Nie wątpię. Ale już usłyszałem. Ja nazywam to doznaniami.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >To co przedstawilem oznacza, że niektórych swięta nie rajcują (i ja do nich się zaliczam). Problem świąt można rozwiązać na dwa dobre sposoby- obchodzić i się z tego cieszyć, lub nie obchodzić i też się z tego cieszyć. Twoja droga to cierpiętnictwo i narzekanie.
>Co do fantazji masochistycznych i erotycznych, to Twój wnioch jest za daleko idący. Psst, to był żart. Więcej luzu.
>Już dużo wczesniej w sztuce eksponowano dużo ostrzejszą symbolikę, jak np. genitalia na krzyżu, faceta w kroczu kobiety, z rozlożonymi rekami jak na krzyżu (plakat filmowy), wystepy Madonny i cala masa innych mniej slynnych przekazów. Temu obrazowi bliżej do grafiki naściennej w szkolnej toalecie niż do "słynnych przekazów".
>Odnoszę wrażenie, że jesteśmy na jakims religijnym forum a nie na Racjonalisty. Po prostu twoja postawa nie trafia ani do obchodzących, ani nie obchodzących.
>Sex analny jest do dupy Głębokie.
|
|
| | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Problem świąt można rozwiązać na dwa dobre sposoby- obchodzić i się z tego cieszyć, >lub nie obchodzić i też się z tego cieszyć.
Wezmy wariant drugi. OK, pod warunkiem ze sie nie jest w zwiazku, albo jak partner nie stosuje przymusu.
>Twoja droga to cierpiętnictwo i narzekanie.
Ależ gdzie tam. Widze kompletny brak poczucia humoru na Racjonaliscie. Widocznie niektórzy tak maja.
>>Co do fantazji masochistycznych i erotycznych, to Twój wnioch jest za daleko idący. >Psst, to był żart. Więcej luzu.
U kobiety - tak. U mezczyzny luz jest nie wskazany jesli chodzi o te fantazje.
>>Już dużo wczesniej w sztuce eksponowano dużo ostrzejszą symbolikę, jak np. genitalia na krzyżu, faceta w kroczu kobiety, z rozlożonymi rekami jak na krzyżu (plakat filmowy), wystepy Madonny i cala masa innych mniej slynnych przekazów. >Temu obrazowi bliżej do grafiki naściennej w szkolnej toalecie niż do "słynnych przekazów". >>Odnoszę wrażenie, że jesteśmy na jakims religijnym forum a nie na Racjonalisty. >Po prostu twoja postawa nie trafia ani do obchodzących, ani nie obchodzących.
Wypowiadasz sie w imieniu wszysciuchów?
>>Sex analny jest do dupy >Głębokie.
Prawdziwe.
-- I like smirnoff but prefer smirnin
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >>Problem świąt można rozwiązać na dwa dobre sposoby- obchodzić i się z tego cieszyć, >>lub nie obchodzić i też się z tego cieszyć. >Wezmy wariant drugi. OK, pod warunkiem ze sie nie jest w zwiazku, albo jak partner nie stosuje przymusu. Jakiego przymusu? Ręce Ci wykręca i każe śpiewać kolędy? Jeśli nie chcesz walczyć o swoje (dla świętego spokoju, nieprawdaż?)to dostrzeż piękno choinki, doceń smak wigilijnych potraw, ciesz się prezentami i przekonaj sam siebie, że nie udławisz się opłatkiem. Druga możliwość, to zrobić to, co zrobił Twój partner- postawić na swoim. Ewentualnie wypracować sobie zadowalający kompromis. No, ale to wymagałoby asertywności i szczerej rozmowy o uczuciach...
>>Twoja droga to cierpiętnictwo i narzekanie. >Ależ gdzie tam. Widze kompletny brak poczucia humoru na Racjonaliscie. Widocznie niektórzy tak maja. Proponuję byś w swoich wypowiedziach zaznaczał kolorem zdania mające być dowcipne, co by nie uległy przeoczeniu.
>>Więcej luzu. >U kobiety - tak. U mezczyzny luz jest nie wskazany jesli chodzi o te fantazje. Kolor?
>>Po prostu twoja postawa nie trafia ani do obchodzących, ani nie obchodzących. >Wypowiadasz sie w imieniu wszysciuchów? W imieniu niektórasów. Wskazałam tylko powód dla którego jest dość osamotniony w podejściu do świąt, przynajmniej tutaj.
>>>Sex analny jest do dupy >>Głębokie. >Prawdziwe. Przeanalizowałeś?
|
|
| | | | | | | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>Wezmy wariant drugi. OK, pod warunkiem ze sie nie jest w zwiazku, albo jak partner nie stosuje przymusu. >Jakiego przymusu? Ręce Ci wykręca i każe śpiewać kolędy?
Dlaczego mi? Uciekajacemu czynila krzywdę! O czym my tu dyskutujemy?
>Jeśli nie chcesz walczyć o swoje (dla świętego spokoju, nieprawdaż?)to dostrzeż >piękno choinki,
Jestem przeciwny barbarzynskiemu wycinaniu drzewek.
>doceń smak wigilijnych potraw, ciesz się prezentami i przekonaj sam siebie, że nie >udławisz się opłatkiem.
Doceniam te, które lubie (nie lubie rybnych potraw).
>>Ależ gdzie tam. Widze kompletny brak poczucia humoru na Racjonaliscie. Widocznie >>niektórzy tak maja.
>Proponuję byś w swoich wypowiedziach zaznaczał kolorem zdania mające być dowcipne, >co by nie uległy przeoczeniu.
Dla jednostek, nie chce mi się tego robic.
>>>Po prostu twoja postawa nie trafia ani do obchodzących, ani nie obchodzących.
>>Wypowiadasz sie w imieniu wszysciuchów?
>W imieniu niektórasów. Wskazałam tylko powód dla którego jest dość osamotniony w >podejściu do świąt, przynajmniej tutaj.
Niezrozumialas przekazu mojej kartki (odnosi sie tez do niektórasów).
>>>>Sex analny jest do dupy >>>Głębokie. >>Prawdziwe. >Przeanalizowałeś?
Zgłębiałaś?
Konczę dyskusję na temat mojej kartki. Spodobala się - buk zapłać; Niespodobala się - trudno.
-- Bierz sprawy w swoje ręce... i w nogi
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | | | | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Spodobala się - buk zapłać; Niespodobala się - trudno.
Powinieneś raczej przemyśleć dlaczego się nie spodobała? Może wśród swoich znajomych uchodzisz za wzór osoby zabierającej "jajcarskie stanowisko".
Może na tych różnych forach ludzie bojkotowali Twoje wypociny painciarskie nie dlatego, że nie mają poczucia humoru, nie dlatego, że są są religijnymi fanatykami, a dlatego, że to Ty nie masz poczucia humoru.
Może tak być, że większość ludzi po prostu nie lubi żartów w stylu "położyć na krześle sztuczną kupę", a ich pomysłodawców nie uważa za ludzi, z którymi warto się zadawać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>Spodobala się - buk zapłać; Niespodobala się - trudno.
>Powinieneś raczej przemyśleć dlaczego się nie spodobała? Może wśród swoich znajomych uchodzisz za wzór osoby >zabierającej "jajcarskie stanowisko".
Nos do ula. Otrzymalem wiele pozytywnych reakcji na moja kartke, wiec nie generalizuj.
>Może na tych różnych forach ludzie bojkotowali Twoje wypociny painciarskie nie dlatego, że nie mają poczucia humoru,
Nie trafiles. Wczesniej nie pocilem sie nad painciarskimi kartkami i ich nie publikowalem.
>nie dlatego, że są są religijnymi fanatykami, a dlatego, że to Ty nie masz poczucia humoru. >Może tak być, że większość ludzi po prostu nie lubi żartów w stylu "położyć na krześle sztuczną kupę", a ich >pomysłodawców nie uważa za ludzi, z którymi warto się zadawać.
Ja mam ogromne poczucie humoru w przeciwienstwie do forumowiczów. Znowu fekalia? Wiara i jej obrzadki nietykalne? Jaka wiekszosc? Przeprowadziles badania? Trafiles na to forum przez pomylke. Lec na koscól.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > >Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ?> Tu, jak rozumiem ten obrazek, jest baba z wałkiem, ewidentnie jakaś patologia, goniąca swojego konkubenta (trzymającego w ręku wódę) (...)Jaką wódę, jaką wódę? Przyjrzyj się flaszce! Toż to Metaxa - charakterystyczny kształt butelki (taki smukły stożek), wyraźnie na to wskazuje. Chłop po prostu chroni swoje pięć gwiazdek przed konfiskatą!
|
|
| | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >>Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ? ..." Jest to nadinterpretacja. Poza tym, jak bym chciał w "paint" rysować szczegóły anatomiczne postaci, które w sumie nic nie wnoszą w przekaz, to trwało by to nazbyt długo.
P.S. Zamiast osobnej informacji:
Ujrzałem napomnienie do stosowania znaków diakrytycznych. W krótkich wypowiedziach nie ma problemu. Już tu wczesniej informowalem, że musze specjalnie każdą litere sciągać z "insert", bo mi nie dziala klawiatura programisty.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Jakie to ma zawierać przesłanie poza tym że można mieć "choinkę" w D ? >Nie "czuje" głębi tej myśli...czyżby była tylko ta jedna ? >-Autor proszony na scenę
Nie, nie jest tylko ta jedna. Dopowiadam. Katka inaczej jest rozumiana przez Polaka, a inaczej przez Anglika (jest też jej angielska wersja). Ten pierwszy zrozumie, że uciekający ma swięta w d. (choinka symbolem swiąt jest). Natomiast ten drugi zrozumie, że zostal trafiony drzewkiem w d. przez rozzłoszczoną osobę.
-- Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest... pod warunkiem, że nie odcięty
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | > Z linkiem są duże problemy, wklejam więc to, co ja znalazłem> a autorowi wątku daję minusa, bo odwalam za niego robotę, a na początku wyszedłem na głupka, bo mogliście sądzić, że udaję, że coś zobaczyłem Obrazek udalo mi sie bez problemów wkleic, co widzialem na wlasne galy. Dziwne, ze po pewnym czasie zniknal. Nie mam pojecia jak to sie stalo. -- Śniło mi się, że na moim podwórku wylądowało UFO, ale jak się obudziłem to już ich nie było
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >Z linkiem są duże problemy, wklejam więc to, co ja znalazłem
Nie było problemu. Wystarczyło prawym kursorem najechać na planszetkę "mojejwyspy" i kliknąć w "Properties" (w polskim menu chyba "właściwosci").
-- Z kaktusów najbardziej lubię tequilę
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >>Z linkiem są duże problemy, wklejam więc to, co ja znalazłem >Nie było problemu. Wystarczyło prawym kursorem najechać na planszetkę "mojejwyspy" i kliknąć w "Properties" (w polskim menu chyba "właściwosci"). Odwaliłeś fuszerkę, ale przynajmniej masz poczucie humoru!
Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
|
|
| | | |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) |
>Odwaliłeś fuszerkę,...
Nieświadomie, bo obrazek natychmiast mi się ukazał (coś go wyssało).
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | No cóż... nie mój typ humoru.
Ja rozumiem jeszcze jakąś karteczkę pod tytułem "Wesołych Saturnaliów", ale to jakieś takie zbyt prostackie.
|
|
6 na 6 | Chlodwig (10939 punktów) | > Wystepuje na róznych forach. Mam czesto jajcarskie stanowisko do wielu spraw (ale powazne równiez).> Ostatnio wystapilem na paru forach zamieszczjac kartke swiateczna z zyczeniami. Na kartce> przedstawilem cos na podobienstwo alegorii, ze nie wszyscy maja jednakowe podejscie do swiat -> innymi slowy - maja je w dupie. I cóz sie okazalo? Towarzystwo sie poobrazalo (watek zbojkotowalo),> z pozostalych dwóch, usunieto po cenzorsku moja kartke, pozostawiajac tylko mój watek. Nie jestem> pewien czy uda mi sie tu wkleic te kartke. Jesli tak, to poprosze o komentarz, czy moze ona ranic> uczucia? Mielismy ostatnio rozróbe na skale swiatowa po opublikowaniu w dunskiej prasie karykatury> Mahometa. No cóz, oni zyja we wspólczesnym sredniowieczu. Ale i u nas jak widac takie enklawy> sredniowiecza istnieja.
|
|
 | | Andrzej Lechowski (100 punktów) |
>  Przepraszam po raz kolejny za utrudnienie w czytaniu tekstów bez znaków diakrytycznych. Informowalem o tym wczesniej na forach Racjonalisty, że musze specjalnie każdą literę sciągać z "insert", bo mi nie dziala klawiatura programisty.
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
|  | | sztejkat (4743 punktów) | 1. Dodanie layoutu klawiatury nie powinno być problemem, choć jako nie-spec od Windows nic nie doradzę. 2. Jeśli problem sprawia klawisz Alt, polskie znaki w Windows można uzyskać wciskając klawisz ~ (tylda) a następnie literę np. a.
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | | Andrzej Lechowski (100 punktów) | >1. Dodanie layoutu klawiatury nie powinno być problemem, choć jako nie-spec od Windows nic nie doradzę.
Przecwiczylem wszystkie rady. Tego nie da sie zrobic na moim laptopie.
>2. Jeśli problem sprawia klawisz Alt, polskie znaki w Windows można uzyskać wciskając klawisz ~ (tylda) a następnie literę np. a. > Tomasz Sztejka
U mnie tylda dzieli klawisz z "#". Zeby ja uzyskac musze wcisnac "Shift". Gdy wcisne Shift oraz "~" + "a", to dostaje "A~". Ponadto, ja mam edytor tekstu "OpenOffice.org".
Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
|
|
| | |  | | Adam Gliniany (398 punktów) | >>1. Dodanie layoutu klawiatury nie powinno być problemem, choć jako nie-spec od Windows nic nie doradzę. >Przecwiczylem wszystkie rady. Tego nie da sie zrobic na moim laptopie. >>2. Jeśli problem sprawia klawisz Alt, polskie znaki w Windows można uzyskać wciskając klawisz ~ (tylda) a następnie literę np. a. >> Tomasz Sztejka >U mnie tylda dzieli klawisz z "#". Zeby ja uzyskac musze wcisnac "Shift". Gdy wcisne Shift oraz "~" + "a", to dostaje "A~". Ponadto, ja mam edytor tekstu "OpenOffice.org". > Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy Co ma OO do wbudowanego edytora? W każdym razie nieważne. Poproszę prywatnym kanałem następujące informacje: - system operacyjny i jego wersja (np. Windows XP Home); - natywny język systemu (tzn. jaki był od początku - polski, angielski, niemiecki, rosyjski? czy może inny?); - marka i model laptopa również się przydadzą; - fotka klawiatury laptopa może być pomocna ale nie jest konieczna. Postaram się pomóc.
|
|
| Manian (950 punktów) | Ostatnio w szkole mieliśmy konkurs kolęd, które mieliśmy śpiewać klasowo. Wylosowaliśmy "W żłobie leży", ale stworzyłem swoją wersję "W rowie leży", klasa to zaaprobowała i ostatecznie byliśmy jedną z 3 najgorszych klas. Termin "obraza uczuć" religijnych jest nadużywana, bo notorycznie obrażamy człowieka, a ciągle tylko pastwimy się nad religijnymi. Gdy obrażam kogoś to uderzam w niego bezpośrednio. Jak dla mnie religii a w szkołach jest obrazą uczuć religijnych, bo sama nazwa jest ironiczna. Nie jest to nauka o religiach, a wychowanie katolickie. Osoby niewierzące nie mają alternatywy, bo lekcje etyki są organizowane w miejscach poza szkołą.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Osoby niewierzące nie mają alternatywy, bo lekcje etyki są organizowane w miejscach poza szkołą.
Pierwsze słyszę, by uczestnictwo w lekcji religii było obowiązkowe.
No, ale może głuchy jestem.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | Manian (950 punktów) | >Pierwsze słyszę, by uczestnictwo w lekcji religii było obowiązkowe. >No, ale może głuchy jestem.
Był to niefortunny skrót myślowy. Chodziło mi o brak faktycznej alternatywy. Doskonale wiem, że nie trzeba uczęszczać na lekcje religii, ale ocena z tak łatwego przedmiotu piechotą nie chodzi. Jeśli ktoś rezygnuje z religii, z góry musi się liczyć z mniejszą ilością stopni na świadectwie. A oceny rzeczywiście łatwo się zdobywa. U mnie w technikum przeważają oceny z gry w wisielca, krzyżówek czy kartek świątecznych, no i oczywiście ocena za zeszyt.
|
|
| |  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >(...) >Był to niefortunny skrót myślowy. Chodziło mi o brak faktycznej alternatywy. Doskonale wiem, że nie trzeba uczęszczać na lekcje religii, ale ocena z tak łatwego przedmiotu piechotą nie chodzi. (...)
Doskonale rozumiem ów "skrót myślowy". Tyle, że nie nazwę tego "skrótem" a etyczną degrengoladą i absolutnym brakiem honoru. Małoletnie sprzedawczyki - na lekcje faszyzmu, do meczetu czy na wieczorne wielbienie Dzieduszki Stalina też byście chodzili, co? Tylko zamachać przed nosem łatwą i niezasłużoną oceną i już hajda, biegniemy?
Jeśli jesteś niewierzący nie chodzisz na lekcje religii. Jeśli jesteś wierzący, chodzisz i przykładasz się należycie. Tak jest uczciwie.
Jeśli postępujesz odwrotnie, toś ni pies ni wydra jeno cosik na kształt świdra. Ot, wypisz wymaluj przyszły Wielki Polityk - elastyczne sumienie, podwójny język, dyspozycyjny kręgosłup moralny. Szkodzisz i niewierzącym i wierzącym. Pierwsi stają się pomijalną mniejszością (nie ma etyki "bo wszyscy chodzą na religię"), drugim zmieniasz ważny aspekt ich duchowości (naukę religii) w sesje gry w kółko i krzyżyk.
Wybacz proszę, ale nigdy nie przyjmę za dobrą monetę takiego postępowania.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | | Manian (950 punktów) | >wypisz wymaluj przyszły Wielki Polityk jesteś kolejną osoba, która mi to mówi, więc może coś w tym jest i nawet nie będę zaprzeczał >elastyczne sumienie Co to jest sumienie!? >podwójny język, dyspozycyjny kręgosłup moralny. Szkodzisz i niewierzącym i wierzącym. Pierwsi stają się pomijalną mniejszością (nie ma etyki "bo wszyscy chodzą na religię") piękne słowa, ale przy tym typowa polska rozkminka. Coś musi być albo czarne, albo białe. Nie można zrozumieć drugiego człowieka, czasami mam wrażenie, że wszyscy wiedzą lepiej co dla mnie lepsze, czy nawet wiedzą co czuję. Nie patrzałeś przez moje oczy, aczkolwiek zdanie możesz mieć jakie chcesz. Dla mnie to trochę jakby oceniać herbatę po zapachu, nie wyciskając esencji. >zmieniasz ważny aspekt ich duchowości (naukę religii) w sesje gry w kółko i krzyżyk. Jeśli ktoś nie jest idiotą, to raczej po jednej wypowiedzi nie zmieni swego podejścia do sfery duchowej, a jeśli tak, to tylko pokaże swoją prawdziwą więź z bogiem. Piszę tylko o własnych doświadczeniach.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | > >(...)> >elastyczne sumienie> Co to jest sumienie!?Umiejętność oceny dobry-zły w oparciu o inne kryterium niż "w danej chwili korzystny dla mnie". Nieistotne o jakie kryterium, dość by stabilne i przemyślane. Elastyczne sumienie wybiera kryteria według bieżącej korzyści własnej, oceniając to samo raz dobrym raz złym, zależnie od tego, w jakich warunkach ocenia. > piękne słowa, ale przy tym typowa polska rozkminka.W znaczeniu pierwszym, czy drugim? www.miejski.pl/slowo-Rozkminka Wybacz, ale słowo dla mnie nowe, muszę więc posłużyć się słownikiem. Za moich czasów TEŻ była w szkole religia, więc miałem możliwość doświadczyć osobiście kwestii wyboru. > Coś musi być albo czarne, albo białe.(...)Kwestia jak bardzo szare jest białym lub czarnym jest właśnie kwestią osobistego sumienia i osobistych zasad etycznych. Moje są jakie są i uważam je za dość sensowne. Choć oczywiście mało praktyczne i dające raczej niewielki zysk. Nie próbuję też powiedzieć co jest dla Ciebie lepsze. Próbuję powiedzieć co jest moim zdaniem ZŁE i czego obecność w życiu społecznym uważam za szkodliwe także dla mnie i dla moich bliskich. W pełni też rozumiem interesowną motywację (łatwa dobra ocena=>wyższa średnia=>łatwiejszy dostęp do kolejnych etapów edukacji=>lepsze stypendium=>lepsza praca=>lepsze zarobki=>ładniejsza żonka=>...). Podobnie doskonale rozumiem, że seks między dwoma mężczyznami może być piękny i przyjemny. Tyle, że pierwsze uważam za złą drogę, drugie za coś wybitnie mało pociągającego. Jest istotna różnica między zrozumieniem a tolerancją i tolerancją a pochwalaniem. > >zmieniasz ważny aspekt ich duchowości (naukę religii) w sesje gry w kółko i krzyżyk.> Jeśli ktoś nie jest idiotą, to raczej po jednej wypowiedzi nie zmieni swego podejścia do sfery duchowej, a jeśli tak, to tylko pokaże swoją prawdziwą więź z bogiem. (...)Hmm... po jednej wypowiedzi? Znaczy tylko RAZ graliście na religii w kółko i krzyżyk, a reszta była na serio? Czy też może wszystkie lekcje religii to była farsa i kpina, której ktoś szczerze wierzący musiał doświadczać każdego tygodnia roku szkolnego? > Piszę tylko o własnych doświadczeniach.Tu mnie masz - niestety nie chodziłem w szkole na lekcje religii (ze względów przytoczonych w poprzedniej wypowiedzi) więc nie bardzo mam osobiste doświadczenia w tym jak owe lekcje wyglądały. Zamilknąć więc chyba powinienem, gdyż jako niewierzący i z tego względu nie chodzący na religię nijak przecież nie może być mi danym ogarnąć tego, jak to ciężko jest być niewierzącym i z własnej woli nań chodzić. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Manian (950 punktów) | > >Co to jest sumienie!?> Umiejętność oceny dobry-zły w oparciu o inne kryterium niż "w danej chwili korzystny dla mnie". Nieistotne o jakie kryterium, dość by stabilne i przemyślane. Elastyczne sumienie wybiera kryteria według bieżącej korzyści własnej, oceniając to samo raz dobrym raz złym, zależnie od tego, w jakich warunkach ocenia.to była ironia, a nie pytanie > >piękne słowa, ale przy tym typowa polska rozkminka> W znaczeniu pierwszym, czy drugim? www.miejski.pl/slowo-Rozkminka Wybacz, ale słowo dla mnie nowe, muszę więc posłużyć się słownikiem.pisząc rozkminka miałem na myśli rozgryzanie problemu, przepraszam za kolokwializm > Tyle, że pierwsze uważam za złą drogę, drugie za coś wybitnie mało pociągającego.Twoje zdanie i jak najbardziej je szanuję > >Jeśli ktoś nie jest idiotą, to raczej po jednej wypowiedzi nie zmieni swego podejścia do sfery duchowej, a jeśli tak, to tylko pokaże swoją prawdziwą więź z bogiem. (...)> Hmm... po jednej wypowiedzi? Znaczy tylko RAZ graliście na religii w kółko i krzyżyk, a reszta była na serio? Czy też może wszystkie lekcje religii to była farsa i kpina, której ktoś szczerze wierzący musiał doświadczać każdego tygodnia roku szkolnego?nieraz graliśmy w wisielca, ale moja wypowiedź była jedna i wątpię, że ktoś po jej przeczytaniu zwątpi w boga
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|