Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateistyczny opłatek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
31-12-2010 16:25Koraszewski (82900 punktów)Ateistyczny opłatek
Ocena 5 na 5
Przeczytałem w „Polityce”, że w Sejmie odbył się opłatek posłów lewicy. Szczegółów nie podano. W „Wyborczej” dla odmiany czytałem o łagodnych Neandertalczykach. Bardzo wiele wskazuje na to, że polowali na grubego zwierza, ale i kanibalizm nie był im obcy. Zadumałem się nad wizją łagodnych kanibali, nigdy nie obsmażających bliźniego żywcem. Przypomniało mi to dowcip – pytanie kanibala do misjonarza: dlaczego nie zjedli go jak był świeży? Oczywiście kanibal słysząc o przemienieniu pańskim musiał mieć odpowiednie skojarzenia. Uczciwie mówiąc, mnie również od dzieciństwa chrześcijaństwo wydawało się być religią kanibali.
A jednak dzielenie się jedzeniem jest czymś urzekającym. Idea ateistycznego opłatka nie kusi, ale już dzielenie się jabłkiem na pamiątkę grzechu pierworodnego, którego pozbywamy się wraz z pierwszą lekcją o ewolucji i informacją, że wszystko było nie tak jak ksiądz mówił, wydaje się być propozycją atrakcyjną.
Co państwo o tym sądzą? Ceremonia dzielenia się ateistycznym jabłkiem? Może nawet z czasem i w Sejmie niektóre grupy poselskie zechciałyby brać z nas przykład?
Do Siego Roku
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>...dzielenie się jedzeniem jest czymś urzekającym.

Czymś urzekającym jest nie jedzenie, a tym bardziej dzielenie się jedzeniem, ale dobre trawienie.

Ludzie powinni dzielić się więc nie jedzeniem, ale sposobami na dobre trawienie.
Zdradzę jeden: nie mieszać węglowodanów z mięsem.

Ja jem, kiedy jestem głodny i wtedy nie mam zamiaru dzielić się niczym i z nikim, a tym bardziej z posłami z lewej czy prawej strony koryta.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jestem za każdą alternatywą dla rytuałów chrześcijańskich.
Dzielenie się jedzeniem w 'ciepłej atmosferze' przełamuje lody między ludźmi (jest bezalkoholowym odpowiednikiem butelki wódki z powiedzonka, czy beczki soli z przysłowia) - przynajmniej mi zdarzyło się to tak kilka razy odebrać.
Chrześcijaństwo 'połykało' silnie istniejące w kulturze elementy innych tradycji i przedstawiało jako swoje. Pora uwolnić od chrześcijaństwa kulturę - tworząc co najmniej równie dobre alternatywy zachowań.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
31-12-2010 17:29 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Jestem za każdą alternatywą dla rytuałów chrześcijańskich.

Rytuały pogańskie zastąpiono (dość nieudolnie) chrześcijańskimi.
Chrześcijańskie chce się zastąpić ateistycznymi.
Itd.

Jedno kółko adoracji
zastąpić ma inne?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
31-12-2010 19:08 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Spowiedź zastąpiono talk-showami i kozetką u analityka - z dobrym skutkiem.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
31-12-2010 17:46 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)
>Jestem za każdą alternatywą dla rytuałów chrześcijańskich.

Szukanie alternatywy dla chrześcijańskich rytuałów wydaje mi się mało inspirujące. Chętniej poszukałbym w dzieleniu się pokarmem podłoża biologicznego. Etologowie z pewnością byliby w stanie wskazać zbliżone zachowania u wielu zwierząt społecznych.

Zamiast ateistycznego opłatka proponuję "jabłko Darwina".

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
31-12-2010 19:16 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Idź w zimny dzień na spotkanie ze znajomymi. Włócząc się po mieście kup gofra z budki. Podziel się spontanicznie ciepłym gofrem z kimkolwiek 'dla spróbowania, czy dobre'.
Jeśli wyrosły z tego 'dobre emocje', to uchwyciłeś istotę, którą chciałbym zachować.

Skąd by się nie brały pozytywne emocje, są one warte kultywowania (jeśli obustronne oczywiście).

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
coreless (16088 punktów)

>Skąd by się nie brały pozytywne emocje, są one warte kultywowania (jeśli obustronne oczywiście).

To samo mówią specjaliści od reklamy i marketingu (od tego politycznego też).

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Skąd by się nie brały pozytywne emocje, są one warte kultywowania (jeśli obustronne oczywiście).
>To samo mówią specjaliści od reklamy i marketingu (od tego politycznego też).
Ale ja niczego nie sprzedaję.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
libertyn (3006 punktów)
>Przeczytałem w "Polityce", że w Sejmie odbył się opłatek posłów lewicy. Szczegółów nie
>podano.

To, że ktoś jest "lewicowcem" nie oznacza, że jest ateistą. To nawet dobrze, że wierzący są na tyle rozsądni iż potrafią dbać o interesy mniejszości. Lewica w Polsce jest w mniejszości, więc nie ma się co spodziewać cudów (a może właśnie dlatego tyle tych cudów w naszym kraju). Mnie osobiście taki opłatek nie przeszkadza. Sam zeżarłem jednego w tym roku a jednego dałem rybkom, bo moja żona całego nie zdołała połamać Najważniejsze by lewica stawała w obronie mniejszości (innowierców, ateistów).

>Co państwo o tym sądzą? Ceremonia dzielenia się ateistycznym jabłkiem? Może nawet z czasem i w
>Sejmie niektóre grupy poselskie zechciałyby brać z nas przykład?

E... tam, dzielenie się ateistycznym jabłkiem byłoby dla chrześcijan dowodem na to, że ateiści pochwalają przeciwstawianie się bogu (którego zresztą nie ma).

>Do Siego Roku
Do Siego!


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
31-12-2010 18:34 
 Ocena 1 na 1
Koraszewski (82900 punktów)

>E... tam, dzielenie się ateistycznym jabłkiem byłoby dla chrześcijan dowodem na to, że ateiści pochwalają przeciwstawianie się bogu (którego zresztą nie ma).<
Mitom o bogu a nie bogu, to różnica i to bardzo istotna. Bóg, którego nie ma nikomu nie przeszkadza, zaś mit potrafi narobić sporo szkód.
DEmonizer (4893 punktów)
Jedzcie i pijcie Jego wszyscy ...
Tak z innej strony - ciekawie brzmi możliwość bycia chrześcijaninem i wegetarianinem jednocześnie.
W wigilię wegetarianin może jeść wszystko, przecież ryby to nie są potrawy mięsne, tylko postno - koszerne
Potem kościółek i jedzenie mięsa boga oraz picie jego krwi - oczywiście w formie myślenia postnego ...
Tragiczna sytuacja, istna schizofrenia, dylemat moralny ...
Genialnie radzę, powstrzymujmy się w piątki od jedzenia mięsa co najmniej w piątki, a nawet przez cały czas, szczególnie mięsa boga, wszystkim na zdrowie wyjdzie.
A tak poważnie, to życzę wszystkim smacznego (może być jajka) ...
Pozdrawiam
DEmonizer (4893 punktów)
A tak poważnie mówiąc, to całkiem ciekawy pomysł, brzmi bardzo humanitarnie, tyko czy nie istnieje ryzyko, że ktoś dorobi do jabłka jakąś dziką ideologię.
np. Niby taki mały chlebek, a tyle problemów ...
Pozdrawiam
-jad- (18783 punktów)
>Co państwo o tym sądzą? Ceremonia dzielenia się ateistycznym jabłkiem?

Jak każda ceremonia, nie budzi mojego entuzjazmu.
Pozdrawiam


w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365