 |
Walka z własną naturą..... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-06-2006 23:24 | Kuba Cichy (98 punktów) | Walka z własną naturą..... | Dziś napotkałem na swojej drodze adres onanizm.pl, nie mogłem oderwać się od lektury aż do teraz. To co wyprawiają Ci młodzi ludzie to jest poprostu straszne. Oni podejmują walkę z własnym sobą, ich posty są przerażające, aby nie być gołosłownym przytoczę jeden z nich, który wywarł na mnie szczególne wrażenie: Przepraszam, ale nie przeczytałem całego tematu. Na forum jestem od niedawna i nie lubie dużo czytać. To co piszecie jest ciekawe i jakże szczere, doceniam to. Teraz ja opowiem o sobie i wyciągnę pewne wnioski. Podpisałem się Iskra, w znaczeniu, że zawsze jest iskra nadzieji. Jestem Grzegorz i mam 18 lat. Mój problem z masturbacją ma charakter, wydaje mi się poważny. Nie znalazłem pomocy u psychiatrów i księży, to ja sam muszę sobie pomóc. Zacząłem z samogwałtem mając jakieś 3 lata, pewien nie jestem, ale pamięć mam doskonałą i wiem, że w wieku 5 lat na pewno się masturbowałem. Miałem operację genitaliów jak miałem 2 lata, może to miało wpływ na "przedwczesny popęd seksualny" ? Trudno mi powiedzieć. Wiem, że jak miałem kilka zaledwie lat masturbacja zaczynała wywierać poważny wpływ na moje życie. Lubiłem nagość, kochałem swoje ciało, kochałem swój zapach, podniecałem się rajstopami na dziewczynkach i podniecało mnie lanie po tyłku... Onanizmowałem się, jak sądzę, rzadko, bo około 1 na miesiąc, dwa... Orgazmy w wieku dziecięcym miałem nieziemskie! O mój Boże, jak ja przypominam sobie te chwile, tego uniesienia, w kilka sekund pocierania się o coś doświadczałem półminutowego odlotu. Nie wiedziałem co to jest i coś czułem, że to złe, ale nie mogłem się powstrzymać. Myślałem, że jestem jedyną osobą na świecie, która to wymyśliła i nikt tego poza mną nie umie. Byłem dzieckiem wrażliwym, zdolnym, wcześnie nauczyłem się pisać, czytać, liczyć, pisałem własne bajki, wiersze. Zaczęła się podstawówka i byłem ciotą. Nie radziłem sobie, łatwo mnie było zranić, poddawałem się bez walki. Choć nie miałem problemów z nauką, ze sportem, miałem powane problemy ze swoją psychiką i nawiązywaniem kontaktów. Należy podkreślić, że miałem, będąc dzieckiem, z resztą nadal mam, pełno NERWIC, NATRĘCT, PSYCHOZ I DZIWACTW. SKĄD TO SIĘ MOGŁO WZIĄŚĆ JAK NIE OD MASTURBACJI ? Dopiero niedawno sobie to uświadomiłem... Zawsze się odizolowywałem od innych dzieci. Zacząłem się oddalać od przyjaciół, rodziny i nie rozumiałem tego, ale teraz rozumiem... To było podświadoma chęć oderwania się od prawdziwego życia na rzecz samogwałtu. Kiedy byłem w gimnazjum były ze mną same problemy. Zakochałem się, ale tylko "fizycznie" w dziewczynie młodszej o 3 lata. Bardzo to przeżyłem. To była miłość bez wzajemności. Teraz kończę drugą liceum. Być może ten post jest trochę nielogiczny i niespójny, ale piszę go na prędce, chciałem tylko podzielić się moimi ogólnymi spostrzeżeniami: PO KILKUNATU LATACH MASTURBACJI STWIERDZIŁEM, ŻE: - mam skłonności do schizofrenii - jestem kłębkiem nerwów, mam zaburzenia snu, bezsenność, bądź senność, czasem miewam koszmary i halucynacje - jestem przewrażliwiony psychicznie; wystarczy szczegół, abym dostał furii, bądź popadł w depresję - niejednokrotnie miałem myśli samobójcze - kiedy jestem sam płaczę i śmieje się na przemian - odpycham od siebie ludzi, a oni zaczynają mnie unikać - z ogromnym trudem biore się do nauki, chociaż jestem zdolny - mam trudności z koncentracją, skupieniem, panowaniem nad sobą - nigdy nie miałem dziewczyny - czuję wstręt do płci przeciwnej, gardzę kobietami, nienawidzę ich za to czym są, mam wrażenie, że Bóg stworzył kobietę, a szatan jej ciało - w każdej kobiecie widzę jakieś wady, jakieś nieuzasadnione zło - jestem indywiduum aspołecznym, jednostką destruktywną, wrogiem publicznym - stałem się agresywny - wyolbrzymiałem problemy - wyobrażałem sobie coś (np. to, że wszyscy mnie nienawidzą) i potem sam w to wierzyłem - mam problemy z oddawaniem moczu - jestem wysportowany, ponieważ wszelką złość, agresję przelewałem na intensywny, forsowny i nieprzerywany wysiłek fizyczny, ale wielokroć przesadziłem - nienawidzę sam siebie, choć wiele osób twierdzi, że jestem przystojny, inteligenty, ja mam kompleksy i poczucie niższości - mam częste poczucie pustki wewnętrznej, dyskomfortu i ogólnej niewygody w życiu - nie potrafie odwzajemniać miłości i generuje nienawiść - miałem liczne nerwice: przesadne mycie rąk po 20 razy dziennie, nie przełykanie pokarmów, ze strachu, że się zatruję, bądź udławię; izolacja od społeczeństwa ze strachu, że stanie mi się krzywda, bądź sam zrobie komuś krzywdę; ile razy gdzieś wyjdę, muszę wracać się dokładnie tą samą drogą (natręctwo); liczę wykonywane czynności; zwracam uwagę na szczegóły, których inni nie widzą (widzę spadający liść i ogarnia mnie melanchoia); nie potrafie spokojnie ustać/ usiedzieć - nie mam przyjaciół - rodzice zawsze dawali mi wszystko, miałem rodzeństwo, przyjaciół, dostatek, ale nigdy tego nie doceniłem, myślełem tylko o sobie - zacząłem się podniecać chłopcami - przede wszystkim podniecają mnie dzieci - podniecam się w kościele, sklepie, szkole, a zwłaszcza jak kładę się do łóżka - stałem się narcyzem, egocentrykiem, przesadnie dbałem o siebie - pigmantelizm ( podniecanie się fotografiami), najbardziej lubie nastoletnie modelki w wieku 12- 14 lat skąpo ubrane, ale także zasięgałem pornografii dziecięcej - będąc sam masturbowałem się od 7 do 50 razy na dobę przez kilka godzin, nie zawsze z orgazmem, nie zawsze z wytryskiem MAM NADZIEJĘ, ŻE MOJA WYLICZANKA PRZEKONAŁA KOGOKOLWIEK O DESTRUKTYWNYM ODDZIAŁYWANIU MASTURBACJI Podziwiam tych, którzy są zdolni wytrzymać bez masturbacji dwa, lub trzy miesiące, mnie nie udało się to NIGDY odkąd pamiętam. Deklaracje o porzuceniu masturbacji są ciekawe, ale ja nie jestem na to gotowy, pomaga mi trochę chodzenie do częstej spowiedzi. Ale jak już powiedziałem muszę sam uporać się z tym problemem. Nie chcę tutaj się popisywać, ale myślę, że ja o masturbacji wiem wszystko i chyba jestem jednym z najgorszych przypadków pod względem tego uzależnienia. Po tylunastu zniszczonych latach nałogowej praktyki, myślę, ż | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kuba Cichy (98 punktów) | Nie chcę tutaj się popisywać, ale myślę, że ja o masturbacji wiem wszystko i chyba jestem jednym z najgorszych przypadków pod względem tego uzależnienia. Po tylunastu zniszczonych latach nałogowej praktyki, myślę, że na ten temat wiem wszystko.
Boję się jutra, boję się, że skończę jako gwałciciel, psychopata, którego życie polega na przedmiotowym wykorzystywaniu swojego i cudzego ciała, zwłaszcza dzieci. Boję się zła, które się we mnie rodzi, ta agresja, czuję jak siedzę w szponach szatana, czuję, że jestem zdolny do potwornych zbrodni
To jest niezmiernie przykre... Ciągle jest ta iskra nadzieji, że kiedyś się wyzwolę, że nie zrobię komuś krzywdy tak jak wyrządziłem ją sobie.
Proszę was drodzy przyjaciele, moi koledzy i koleżaki, przede wszystkim dzieci- błagam was odrzućcie pornografię, perwersję, erotykę i wszelkie jej przejawy ze swojego życia. Wyrzekajcie się nieczystości. Pamiętajcie, że złem jest nie tyle nieczysty uczynek, ale udoskonalanie go jest prawdziwym złem. Proszę was nie róbcie krzywdy... Uświadomcie sobie do czego prowadzi takie działanie. Są działania destruktywne i konstruktywne. Konstruktywne to np. picie mleka, bieganie codziennie, a destruktywne- np. palenie papierosów, masturbacja. Rozmumiecie ? Masturbując się samogwałt staję się częścią waszego życia, wszelkie działania zmierzają do chorobliwego zaspokojania samego siebie, wywołuje to egoizm, a z egoizmu rodzi się największe zło, ból, cierpienie, krzywda, płacz i zgrzytanie zębów.
Mam dużo zainteresowań (np. filozofia, poezja) i mam nadzieję, że znajdę zajęcie, które bardziej mnie zajmie niż onanizm.
Bardzo dużo napisałem i bardzo dużo mógłbym jeszcze napisać. Myślę, że w przyszłości napiszę książkę...
Powiem wam: jestem nieszczęśliwy, pomimo, że szczęście miałem na miejscu i nie musiałem nic robić, tylko się cieszyć...
To tylko jeden przykład, a tych ludzi jest mnóstwo... Co o tym sądzicie ? Czy można coś z tym zrobić i kto powinien się tym zająć ? Bo przecież nie moze być tak, że człowiek na samym starcie zostaje zaszczuty przez zasady, którym nie jest w stanie podołać żaden normalny osobnik. Sam przez to przechodziłem w wieku 12-14 więc mam pojęcie jak wygląda ta walka, nawet prowadziłem kalendarzyk podobny do tego na ich stronie, biłem kolejne rekordy w abstynencji....to było piekło....
"Bardzo roztropnie jest wątpić" - Wolter
|
|
 | | Kuba Cichy (98 punktów) | Trochę namieszałem, nie wiedziałem o limicie słów, mam nadzieję że mimo to uda się wszystko odczytać.
"Bardzo roztropnie jest wątpić" - Wolter
|
|
|  | | Agnieszka Niechciał (85 punktów) | Wydaje mi się, że tekst przytoczony wyżej napisał jakiś nawiedzony aktywista kościelny ( stylistyka ). Nie jestem uprzedzona, ale metody propagandy się nie zmieniły od czasów, gdzy należałam jako bardzo młoda osoba do oazy. Na szczęście szybko zdałam sobie sprawę z ogromu fałszu, jaki niesie w sobie religia katolicka, przedstawiana przez kościół. Powiem szczerze, że dawno nie czytałam tak wielu kretynizmów - rzeczy należy nazywać po imieniu - nagromadzonych w wypowiedzi u jednej osoby. Ten przykładowy biedny osiemnastolatek ma problemy tylko dlatego, że tłumi w sobie naturalne potrzeby, głównie popęd płciowy. Onanizm nigdy nie powinien być dla nikogo problemem, ponieważ jest on zjawiskiem jak najbardzie naturalnym. Młody człowiek, tak samo dziewczyna, jak i chłopak, nie bedąc jeszcze przygotowanym na współżycie z partnerem, inaczej wyładowuje swoją energię seksualną, właśnie poprzez onanizm. Sama robiłam dokładnie to samo i nie widzę w tym nic złego, ani grzesznego, wręcz przeciwnie. Wyrosłam na kobietę jak najbardzie normalną i bez zboczeń. Ten, kto odżegnuje się od tego typu doświadzeń to albo kłamie albo został totalnie stłumiony w dzieciństwie i podejrzewam, że jest niezbyt szczęśliwym człowiekiem. Jestem przekonana o tym ,że właśnie tłumienie podstawowych popędów u ludzi doprowadza do wszelkiego rodzaju zboczeń seksualnych i chorób psychicznych. Już tekst: "MAM NADZIEJĘ, ŻE MOJA WYLICZANKA PRZEKONAŁA KOGOKOLWIEK O DESTRUKTYWNYM ODDZIAŁYWANIU MASTURBACJI" świadzy o totalnej paranoi w poglądach tego człowieka. Niestety społeczeństwo wychowane w tradycji chrześcijańskiej o poglądach rodem ze średniowiecza wypuszcza w świat nieszczęśliwych ludzi. Kościołowi bardzo jest na rękę utrzymywać jednostki ( a w zasadzie masę ludzką, bo jednostek oni nie uznają ) w niewiedzy i biedocie - tak materialnej, jak i umysłowej. Mogą wtedy łatwiej nimi manipulować! Bardzo przykre jest to, że tak wielu tego nie rozumie, a ci, którzy zdają sobie z tego sprawę - dają się manipulować "dla świętego spokoju", albo dla "tradycji". Natomiast wręcz przeraża mnie to, że najbardziej wciągani są w te manipulacje ludzie bardzo młodzi, o nieukształtowanych jeszcze poglądach i dają sobie wciskać tak bardzo szkodliwe kłamstwa na temat, np. onanizmu. Wszystko to realizuje się przy absolutnej akceptacji najbliższej rodziny, która też została wychowana w "tradycji", nieważne, jak bardzo szkodliwej, i nie uznaje żadnych od niej odstępstw.
Pozdrawiam.
Wszyscy jesteśmy winni przestępstwa, ciężkiego przestępstwa: nie żyjemy pełnią życia - Henry Miller
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Już tekst:> "MAM NADZIEJĘ, ŻE MOJA WYLICZANKA PRZEKONAŁA KOGOKOLWIEK O DESTRUKTYWNYM ODDZIAŁYWANIU MASTURBACJI" świadzy o totalnej paranoi w poglądach tego człowieka.Albo, a może przede wszystkim, o jego pasji misjonarskiej !!! > Natomiast wręcz przeraża mnie to, że najbardziej wciągani są w te manipulacje ludzie bardzo młodzi, o nieukształtowanych jeszcze poglądach i dają sobie wciskać tak bardzo szkodliwe kłamstwa [...].Bo takich "wciągnąć" najłatwiej. Oto wielka tajemnica wiary !  Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Wiesiek | Sama robiłam dokładnie to samo i nie widzę w tym nic złego, ani grzesznego Ktoś kto tak twierdzi jest słaby psychicznie, nie potrafi oprzeć się pokusie, więc się poddaje i nie uznaje tego za grzech. Podziwiam tych którzy z tym walczą. Ja też się onanizowałem, ale od kiedy przestałem czuję się szczęśliwszy. Modlę się za wszystkich tych, którzy próbują z tym walczyć.Onanizm naprawdę upośledza. Powodzenia.
|
|
| | |  | | Myflowers (2721 punktów) | > Sama robiłam dokładnie to samo i nie widzę w tym nic złego, ani grzesznego> Ktoś kto tak twierdzi jest słaby psychicznie, nie potrafi oprzeć się pokusie, więc się poddaje i nie uznaje tego za grzech. Podziwiam tych którzy z tym walczą. Ja też się onanizowałem, ale od kiedy przestałem czuję się szczęśliwszy. Modlę się za wszystkich tych, którzy próbują z tym walczyć.Onanizm naprawdę upośledza. Powodzenia.>  Wieśku, nie módl się za mnie przypadkiem, jeszcze mnie to upośledzi, moze to zaraxliwe?
|
|
|  | | Adam R. (23 punktów) | To ewidentna próba zindoktrynowania czytelników wzmiankowanego forum. To, co prezentuje ten nieszczęśliwy człowiek, to jakaś koszmarna mistyfikacja. Masturbował się nawet 50 razy dziennie? Toż to bajki poronionego płodu, a nie wypowiedź licealisty. Wiadomym jest, że wszystko co w nadmiarze szkodzi zdrowiu ludzkiemu, wszystko trzeba przyjmować z umiarem i roztropnością. Zwalanie winy na cholesterol, cukier, tłuszcz, alkohol, masturbację, papierosy itp. itd., to pomyłka. Ludzie dają się zwieść, że to wszystko jest be, a tak naprawdę, to całe zło leży w ludzkim nieumiarkowaniu. Tekst zacytowany tu nie jest niczym nowym. To instytucje związane z religią krzewią wśród społeczeństw idee negujące wszystko co naturalne. Utrzymują ludzi w przeświadczeniu, że wiele rzeczy i czynności jest złych i doprowadzają tym u osób wrażliwych do swoistego rozdwojenia jaźni, utraty możliwości rozróżniania między dobrem a złem. Człowiek walczący ze swoją naturą skazany jest na klęskę i uzależnienie od instytucji zapewniającej mu "pocieszenie" w tej jego klęsce. Nie będę tu rozpisywał się o swoich doświadczeniach z onanizmem, ale nie były one dla mnie nigdy jakimś problemem. Ot po prostu jeden z etapów rozwoju i rozładowywania ewentualnych nadmiarów energii. A podniecanie się zdjęciami nagich kobiecych pośladków jest jak najbardziej na miejscu. Pozwolę sobie zacytować jakże piękny i bogaty w treść wiersz imć pana Podolskiego z jego zbiorku poezji wydanego w Paryżu w 1929 roku pod znamiennym tytułem "PYTA NIE BŁĄDZI" Będzie to fragment apoteozy z "Traktatu o dupie" Dupo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, Ile cię cenić trzeba - przyznają chujowie. Lecz, o matko, tak dziwnie wszystko się dziś gmatwa, Że twojego imienia wstydzi się twa dziatwa! Czasem jeszczeo tobie z uczuciem i szczerze Zaśpiewają z wojenki wracając żołnierze. I dziewczę, co z obory mleka niesię skopek. "Kaśka, a cy das dupy?" - zapyta parobek I powiedzie na trawkę zieloną - pod klonik... Gdzieś w zapadłem probostwie czcigodny kanonik, Gdy w krąg siądą sąsiedzi poczciwi i pewni, Rzeknie gadkę o tobie. Zaczem się rozrzewni... W cichym szepcie zegarów kończy się ballada, A stary organista "Amen" dopowiada... Umarł Villon, Boccacio... Nie tak było w przódy... Prometeju, przykuty do skały obłudy, Wielkim skrzydeł rozmachem skrusz przesądów pęta I przybądź do nas Dupo, radosna i święta! Niech widząc jak twój rydwan skry wesela krzesze, W proch runą miękkochujców i dewotek rzesze, My zaś twego imienia niezłomni rycerze Chuje nasze, jak szpady, złożym ci w ofierze, Ukwieciwszy twój rydwan w róże i zawoje, I zanucim: Hosanna, wnijdź w królestwo twoje, o Dupo!
|
|
| |  | | michiko (596 punktów) | Cha,cha,cha,cha Oczywiście, zakazy i nakazy ograniczają i przypominają prowadzenie za rączkę. Utrudnia to zbieranie własnych doświadczeń, w rezultacie prowadząc do podatności na manipulację, jak również braku świadomości odpowiedzialności za swoje czyny. Zaś walka z własną naturą skazana jest na klęskę, uniemożliwia rozwój człowiekowi i przez to jakąkolwiek zmianę na lepsze, która powinna zaczynać się od samoakceptacji a nie walki samego ze sobą.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|