Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co się dzieje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-01-2018 11:24Matix (5786 punktów)Co się dzieje?
Ocena 3 na 3
fakty.inte(*)iwily-sie-stosowan,nId,2515083

Kompletnie nie rozumiem wypowiedzi tej kobiety. Tzn. merytorycznie nie rozumiem. To tak jakby zdanie "trawa jest zielona" skomentować zdaniem "rozrusznik się zepsuł". Przecież to się nie trzyma kupy. O co jej chodziło?

Gdzie Arminius? Podwójne standardy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
> To tak jakby zdanie
"trawa jest zielona" skomentować zdaniem "rozrusznik się zepsuł". Przecież to się nie trzyma kupy.

Trawę można nawozić kupą, a rozrusznik rymuje się z rozrzutnikiem owej kupy.
Więc może jest jakieś drugie dno i okazja do pytania "przypadek?!".

Ale fakt - odlot totalny, bez względu na fakty czy fakty domniemane.
Wera (1540 punktów)
Chodzi o to, że nowa ustawa zabrania jakichkolwiek sugestii, że Polacy mogliby współpracować z nazistami. Izrael zgadza się, że obozy zagłady były dziełem nazistów, ale przecież mogło dochodzić do kolaboracji niektórych Polaków z nazistami. Na mocy nowej ustawy nie możnaby było wspominać o tym pod groźbą kary.

www.historycy.org/index.php?showtopic=2030
28-01-2018 12:55 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>Chodzi o to, że nowa ustawa zabrania jakichkolwiek sugestii, że Polacy mogliby współpracować z nazistami.

Czyli nieco "więcej" niż sprawy li tylko terminologiczne ws. obozów?

> Izrael zgadza się, że obozy zagłady były dziełem nazistów, ale przecież mogło dochodzić do kolaboracji niektórych Polaków z nazistami. Na mocy nowej ustawy nie możnaby było wspominać o tym pod groźbą kary.

No ale chyba ciężko, żeby kolaboracja oznaczała spolszczenie obozów?

Zaczynam (retorycznie) pytać, kto tu z kim i dlaczego gra w durnia...
28-01-2018 13:06 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>Chodzi o to, że nowa ustawa zabrania jakichkolwiek sugestii, że Polacy mogliby współpracować z nazistami.
>Czyli nieco "więcej" niż sprawy li tylko terminologiczne ws. obozów?
>> Izrael zgadza się, że obozy zagłady były dziełem nazistów, ale przecież mogło dochodzić do kolaboracji niektórych Polaków z nazistami. Na mocy nowej ustawy nie możnaby było wspominać o tym pod groźbą kary.
>No ale chyba ciężko, żeby kolaboracja oznaczała spolszczenie obozów?
>Zaczynam (retorycznie) pytać, kto tu z kim i dlaczego gra w durnia...

Przytoczę tu fragment ustawy, o której mowa:

""Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie..."

Słowo-klucz: współodpowiedzialność.
28-01-2018 13:22 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Zaczynam (retorycznie) pytać, kto tu z kim i dlaczego gra w durnia...
>Przytoczę tu fragment ustawy, o której mowa:
>""Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie..."
>Słowo-klucz: współodpowiedzialność.

A czy nie jest słowem-kluczem "wbrew faktom"? Nie wiem, czy przypadkiem to
zdanie nie ma dwóch interpretacji. Bo: albo to zdanie zakłada z góry, że
żadnej współodpowiedzialności ze strony Polaków nie było i każde przypisanie
narodowi polskiemu owej współodpowiedzialności jest wbrew faktom, skoro fakty
i tak są inne, albo - jakaś współodpowiedzialność jednak jest, a przypisania
mogą być zgodne z faktami albo niezgodne - to byłaby wg mnie wersja rozsądniejsza,
na dodatek (ewentualnie) mieszcząca tę pierwszą...

Więc może tu jest nieporozumienie - komuś z tyłu głowy mogło zaświtać,
że ma obowiązywać pierwsza z dwóch opisanych interpretacji. Zresztą wg
mnie [zaświtało] słusznie - bo takie sprawy należy ujmować bardzo
jednoznacznie i nie zostawiać tak oczywistych furtek - zwłaszcza w
kraju, gdzie poprawiacze historii lubią robić różności.
28-01-2018 13:40 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>>Zaczynam (retorycznie) pytać, kto tu z kim i dlaczego gra w durnia...
>>Przytoczę tu fragment ustawy, o której mowa:
>>""Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie..."
>>Słowo-klucz: współodpowiedzialność.
>A czy nie jest słowem-kluczem "wbrew faktom"? Nie wiem, czy przypadkiem to
>zdanie nie ma dwóch interpretacji. Bo: albo to zdanie zakłada z góry, że
>żadnej współodpowiedzialności ze strony Polaków nie było i każde przypisanie
>narodowi polskiemu owej współodpowiedzialności jest wbrew faktom, skoro fakty
>i tak są inne, albo - jakaś współodpowiedzialność jednak jest, a przypisania
>mogą być zgodne z faktami albo niezgodne - to byłaby wg mnie wersja rozsądniejsza,
>na dodatek (ewentualnie) mieszcząca tę pierwszą...
>Więc może tu jest nieporozumienie - komuś z tyłu głowy mogło zaświtać,
>że ma obowiązywać pierwsza z dwóch opisanych interpretacji. Zresztą wg
>mnie [zaświtało] słusznie - bo takie sprawy należy ujmować bardzo
>jednoznacznie i nie zostawiać tak oczywistych furtek - zwłaszcza w
>kraju, gdzie poprawiacze historii lubią robić różności.

Według mnie może chodzić o roszczenia Żydów wobec Polski. Skoro nie można mówić o jakiejkolwiek współodpowiedzialności Polski za zbrodnie nazistów (bo jest to prawnie zakazane ), to nie ma mowy o jakichkolwiek roszczeniach. "Fakty" i "prawdziwa historia" są nieistotne w polityce, bo każdy chce przedstawić taką "prawdę", która jemu najbardziej odpowiada.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>Według mnie może chodzić o roszczenia Żydów wobec Polski.

Proszę pozdrowić brata

> Skoro nie można mówić o jakiejkolwiek współodpowiedzialności Polski za zbrodnie nazistów (bo jest to prawnie zakazane ),

Ponawiam: jest zakazane, bo polscy ustawodawcy ex cathedra ogłosili, że
jej w ogóle nie było, czy jest zakazane, jeśli mówienie polega - w danym przypadku
- na mówieniu akurat nieprawdy?

> to nie ma mowy o jakichkolwiek roszczeniach. "Fakty" i "prawdziwa historia" są nieistotne w polityce, bo każdy chce przedstawić taką "prawdę", która jemu najbardziej odpowiada.

"Te nazwiska nie są nam obce!"

Morał - należy tworzyć takie prawo, żeby jednak za mocno na czyjąś "prawdę"
nie dać się naciąć. A jeśli chce się naciąć kogoś, bo np. jest się leniem i
bidulem - też należy robić to finezyjnie...
Wera (1540 punktów)
>Proszę pozdrowić brata

Co ma mój brat do tego?

>> Skoro nie można mówić o jakiejkolwiek współodpowiedzialności Polski za zbrodnie nazistów (bo jest to prawnie zakazane ),
>Ponawiam: jest zakazane, bo polscy ustawodawcy ex cathedra ogłosili, że
>jej w ogóle nie było, czy jest zakazane, jeśli mówienie polega - w danym przypadku
>- na mówieniu akurat nieprawdy?

Przecież odpowiedziałam w dalszej części postu.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Proszę pozdrowić brata
>Co ma mój brat do tego?

A musi coś mieć? Po prostu skojarzenia to przekleństwo.

>>> Skoro nie można mówić o jakiejkolwiek współodpowiedzialności Polski za zbrodnie nazistów (bo jest to prawnie zakazane ),
>>Ponawiam: jest zakazane, bo polscy ustawodawcy ex cathedra ogłosili, że
>>jej w ogóle nie było, czy jest zakazane, jeśli mówienie polega - w danym przypadku
>>- na mówieniu akurat nieprawdy?
>Przecież odpowiedziałam w dalszej części postu.

O tyle nie na temat, że jednak odszkodowania itp. to problem nieco bardziej
prawny niż deklaracje polityczne i robienie pięknych oczu i brzydkich gąb
dorabianie. Zresztą ws. niemieckich "reperacji" dla Polski wziął Czaputowicz
wygadał się, że to partyjne gadanie i grzanie publiki - na co ponoć Kaczor
miał się wściec. Tak twierdzi "NIE".
Matix (5786 punktów)
W pierwszej kolejności niech więc domagają się odszkodowań od Francuzów, Włochów itd. czyż nie? Jak już rozliczamy to może jednak uczciwie?

"Głupi jak Niemiec"
Wera (1540 punktów)
>W pierwszej kolejności niech więc domagają się odszkodowań od Francuzów, Włochów itd. czyż nie? Jak już rozliczamy to może jednak uczciwie?

Na co komu uczciwość, jak trzeba czymś wypełnić portfel?
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>W pierwszej kolejności niech więc domagają się odszkodowań od Francuzów, Włochów itd. czyż nie? Jak już rozliczamy to może jednak uczciwie?

Po tylu latach przecież się nie da... Ani rozliczyć, ani uczciwie. Proponuję,
żeby w geście solidarności każde państwo przelało reszcie świata po $1000, a
banki opłaty i prowizje solidarnie przeznaczą na potrzebujących. Czyli z grubsza
Afrykę i Azję w najbardziej newralgicznych i głodnych miejscach.
31-01-2018 10:22 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>W pierwszej kolejności niech więc domagają się odszkodowań od Francuzów, Włochów itd. czyż nie? Jak już rozliczamy to może jednak uczciwie?

Odszkodowania za cierpienia i rekompensaty za utracone mienie dla ofiar holocaustu wypłaciły po wojnie:
Niemcy, Austria, Belgia, Holandia, Dania, Francja, Grecja, Włochy, Norwegia, Wlk. Brytania, Luxemburg, Szwecja, Węgry, Czechy.
Więc lepiej nie bij się w cudze piersi.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
31-01-2018 10:53 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)a czy Żydzi wypłacili???
>Odszkodowania za cierpienia i rekompensaty za utracone mienie dla ofiar holocaustu wypłaciły po wojnie:
>Niemcy, Austria, Belgia, Holandia, Dania, Francja, Grecja, Włochy, Norwegia, Wlk. Brytania, Luxemburg, Szwecja, Węgry, Czechy.

A czy państwo Izrael, lub takie czy inne organizacje żydowskie, wypłaciły komuś rekompensatę za cierpienia spowodowane przez - na przykład - Żydów - stalinowskich oprawców? Ciągle nam tu występuje zdublowana etyka starotestamentowa i hipokryzja.
31-01-2018 14:09 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)Odp: a czy Żydzi wypłacili???
>A czy państwo Izrael, lub takie czy inne organizacje żydowskie, wypłaciły komuś rekompensatę za cierpienia spowodowane przez - na przykład - Żydów - stalinowskich oprawców?
Hej kłamczuchu!
Po zadośćuczynienie za zbrodnie stalinowskie najpierw podreptaj do Putina. Ciekawe co usłyszysz.
A jeśli chodzi o zadośćuczynienie za zbrodnie stalinowskie w Polsce to przede wszystkim państwo polskie ma ten obowiazek (jeśli już). To samo dotyczy przestępstw władzy za późniejszego PRL-u.
Mojego kolegę w trakcie demonstracji w 1981r skatowali zomowcy tak, że przez tydzień się nie ruszał. Mojemu kuzynowi SB-cja groziła śmiercią na przesłuchaniu w 1982r. Ci oprawcy z PRL-u i ich przełożeni to byli stuprocentowi Polacy, krew z krwi naszego narodu. Robili to z przekonaniem i przyjemnością, więc mnie tu nie wku.wiaj faszysto.
Więc tobie też powiem - nie bij się w cudze piersi.
P.S. Pomysł, że państwo Izrael jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialne, za zbrodnie obywateli Polski i ZSRR tylko dlatego, że byli pochodzenia żydowskiego rozczulił mnie. Czy za działalność Dzierżyńskiego Polska powinna zadośćuczyniać jego ofiarom? A ofiarom bomb Teda nomen, omen Kaczyńskiego?

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
Arminius (25555 punktów)Hejże hipokryto!!!
>Hej kłamczuchu!
>Po zadośćuczynienie za zbrodnie stalinowskie najpierw podreptaj do Putina. Ciekawe co >usłyszysz.
>A jeśli chodzi o zadośćuczynienie za zbrodnie stalinowskie w Polsce to przede >wszystkim państwo polskie ma ten obowiazek (jeśli już). To samo dotyczy przestępstw >władzy za późniejszego PRL-u.

Hej, Panie hipokryto kwalifikowany, manipulujesz Pan niczym rasowy talmudysta.
W takim razie żeby utrudnić Panu zadanie powiem tak: "A czy państwo Izrael, lub takie czy inne organizacje żydowskie, wypłaciły Palestyńczykom rekompensatę za cierpienia spowodowane przez syjonistycznych prześladowców??? Jak Żydzi wyciągają rękę do innych za krzywdy rzeczywiste czy rzekome, winni również sami rozliczyć się ze swoją historią i swoimi winami, nieprawdaż??? A mają ich na sumieniu względem Palestyńczyków ogrom. Słowem, medice cura te ipsum!!!

>Ci oprawcy z PRL-u i ich przełożeni to byli stuprocentowi Polacy, krew z krwi naszego >narodu. Robili to z przekonaniem i przyjemnością, więc mnie tu nie wku.wiaj faszysto.

Akurat ci byli stuprocentowi Polacy. Ale w historii było multum oprawców żydowskich. A skala ich zbrodni przeraża i ma się nijak do pobicia pańskiego kolegi przez zomowców. Izrael zaś, czy Żydzi jako naród - nawet nie przeprosili za ich haniebne czyny, nie wspominając o jakimkolwiek odszkodowaniu. Pana język, pełen hejtu i pogardy wypowiadanej z pozycji filojudejskiej - klasyfikuje Pan w kategoriach syjonistycznego nazisty - co jest zresztą wielce wymowne.

>Pomysł, że państwo Izrael jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialne, za zbrodnie >obywateli Polski i ZSRR tylko dlatego, że byli pochodzenia żydowskiego rozczulił >mnie. Czy za działalność Dzierżyńskiego Polska powinna zadośćuczyniać jego ofiarom?

Gdyby Polaków w szeregach Bolszewii był taki ogrom jak Żydów - wówczas pretensje Rosji byłyby może i uzasadnione. Problem w tym, iż sam "batiuszka" Putin, nie pałając wielką sympatią do Polaków - wskazał jednakże wyraźnie na Żydów, jako tych, którzy byli w zasadniczym stopniu odpowiedzialni za bolszewicki przewrót i zbrodnicze, przerażające w swej skali, ekscesy bolszewii w Rosji.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Co się dzieje?

>>Słowo-klucz: współodpowiedzialność.
>A czy nie jest słowem-kluczem "wbrew faktom"?
Jak również słowa "przypisać narodowi polskiemu".

Czyli konkretne czyny można konkretnym osobom przypisywać. A dopiero interpretowanie, że tak piszącemu historykowi idzie o naród, byłoby pod ustawę podpadaniem.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Nie mam zwyczaju doszukiwania się wielkich mądrości i konsystencji w
tym, co spod siebie wypuści IPN albo ustawodawcy przy współudziale (!)
IPN. Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko,
co wypuszcza IPN jest godne pochwały - ale to temat na inną ustawę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko, co wypuszcza IPN jest godne pochwały
Jakiego zwyczaju???


Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko, co wypuszcza IPN jest godne pochwały
>Jakiego zwyczaju???

Przeczyta jeszcze raz, z podziałem na role, może pojmie. Klucz jest w
pierwszym zdaniu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Klucz jest w pierwszym zdaniu.
W pierwszym zdaniu piszesz o sobie.


Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Klucz jest w pierwszym zdaniu.
>W pierwszym zdaniu piszesz o sobie.

Udawanie niezrozumienia wychodzi ci znacznie gorzej niż próby
wchodzenie w tasiemcowe popierdułki z nieudolnym czepianiem się
słówek - z mojej strony EOT. Pogadaj z panią Jolą albo DuPra.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Klucz jest w pierwszym zdaniu.
>>W pierwszym zdaniu piszesz o sobie.
>Udawanie niezrozumienia wychodzi ci
A teraz o mnie! Pytanie - po co.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Oryginał, z wytłuszczeniami. Drogim masłem, bez liczenia na zakumanie,
ale może mnie zaskoczyć.

Nie mam zwyczaju doszukiwania się wielkich mądrości i konsystencji w
tym, co spod siebie wypuści IPN albo ustawodawcy przy współudziale (!)
IPN. Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko,
co wypuszcza IPN jest godne pochwały - ale to temat na inną ustawę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie mam zwyczaju doszukiwania się wielkich mądrości i konsystencji w
>tym, co spod siebie wypuści IPN albo ustawodawcy przy współudziale (!)
>IPN. Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko,
>co wypuszcza IPN jest godne pochwały - ale to temat na inną ustawę.
Nie do uwierzenia, ale w drugim zdaniu kontynuujesz pisanie o sobie!

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Nie mam zwyczaju doszukiwania się wielkich mądrości i konsystencji w
>>tym, co spod siebie wypuści IPN albo ustawodawcy przy współudziale (!)
>>IPN. Być może jest to brak zwyczaju wbrew niezbitym faktom, że wszystko,
>>co wypuszcza IPN jest godne pochwały - ale to temat na inną ustawę.
>Nie do uwierzenia, ale w drugim zdaniu kontynuujesz pisanie o sobie!

Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała - nie mam rady. Choć może na
lokalne warunki jest to "aż".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.

Melduj o efektach!
30-01-2018 20:55 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.
>Melduj o efektach!
Efektem na razie jest nieskuteczna deklaracja EOT od Ciebie.

Cza być oszczędnym.
30-01-2018 22:13 
 Ocena-1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>>>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.
>>Melduj o efektach!
>Efektem na razie jest nieskuteczna deklaracja EOT od Ciebie.

Skąd przypuszczenie, że zamiarowana była ze skutkiem natychmiastowym?
Głos z tyłu łba podpowiada? Proszek weźmie, głos ucichnie. Może z apteki
DuPra'em reklamowanej.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>>>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>>>>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.
>>>Melduj o efektach!
>>Efektem na razie jest nieskuteczna deklaracja EOT od Ciebie.
>Skąd przypuszczenie, że zamiarowana była ze skutkiem natychmiastowym?
Z obyczaju pisania "koniec" na końcu.

Cza być oszczędnym.
31-01-2018 02:06 
 Ocena-1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>>>>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>>>>>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.
>>>>Melduj o efektach!
>>>Efektem na razie jest nieskuteczna deklaracja EOT od Ciebie.
>>Skąd przypuszczenie, że zamiarowana była ze skutkiem natychmiastowym?
>Z obyczaju pisania "koniec" na końcu.

- Proszę pani, tu jest kolejka! Proszę stanąć na końcu!
31-01-2018 09:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>>...kontynuujesz pisanie o sobie!
>>>>>>>Jeśli tylko tyle z tego wyrozumkowała...
>>>>>>W sam raz, by zarzucić wnikanie w temat.
>>>>>Melduj o efektach!
>>>>Efektem na razie jest nieskuteczna deklaracja EOT od Ciebie.
>>>Skąd przypuszczenie, że zamiarowana była ze skutkiem natychmiastowym?
>>Z obyczaju pisania "koniec" na końcu.
>- Proszę pani, tu jest kolejka! Proszę stanąć na końcu!
Mówisz i masz: EOT.

Cza być oszczędnym.
Matix (5786 punktów)
>""Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie..."
>Słowo-klucz: współodpowiedzialność.

No to zobaczymy czy Izrael również identycznie jak Ty to interpretuje, bo jeśli nie, to takiego wała.

"Głupi jak Niemiec"
Arminius (25555 punktów)Jest Arminius!
>Gdzie Arminius?
>co jej chodziło?

Chodzi jej o to, że przepisy jak ten pod spodem(i te które mogą się jeszcze pojawić), mogą uderzyć w Żydów, którzy często przeinaczają historię Polski.
Żydzi w tym przypadku prezentują klasyczną zdublowana etykę starotestamentową - na który to fenomen wielokrotnie zwracałem uwagę na forum "Racjonalisty". Recz w tym, iż jak oni dekretują historię i opatrują sankcja karną taki dekret ( lub inni pod ich presją) to wszystko jest OK ( przykładem sankcje karne w wielu krajach Europy za "negowanie holokaustu"). Jednakże jeżeli po podobny środek sięgną inni - a Żydzi mogliby na tym stracić - wrzask się rozlega pod niebiosa, jak w przypadku debatowanym.
Usłyszałem dzisiaj wypowiedź jakiejś Żydówki, która stwierdziła, iż znowleizowany przepis jak niżej zagraża wolności badań naukowych. Co za szczyt hipokryzji!!! Oczywiście że może i zagraża. Ale zdecydowane bardziej takim badaniom zagrażają sankcje za tzw. "negowanie holokaustu", które Żydzi "ze wszystkich sił swoich, z całej duszy swojej" - popierają.

Tytułem wyjaśnienia informuję, iż nie jestem zwolennikiem penalizowania zachowań polegających na upowszechnianiu kłamstw historycznych - bo przede wszsytkim cenię sobie wolność słowa i prawo do wolnej ekspresji poglądów.
Jezeli chodzi o ten konkretny przyklad - to pikanteria sprawy polega na tym, iż używanie zwrotu jak ten który będzie penalizowany - jest zazwyczaj nieumyślną, niezłośliwą pomyłką, skótem myślowym. O zgrozo, nieumyślny wariant takiego zachowania także jest penalizowany.
Wprowadzanie nowelizacji prawa jak wyżej prowadzi wprost do ograniczania swobody badań naukowych, co - jako takie - jest przejawem przeszczepiania na grunt Polski praktyk "putinizacyjnych" Ten konkretny przykład ujawnia także sui generis kompleks niższości u pisowskich elit - który leczony ma być ostrą samkcją karną za niewłaściwe zachowanie.
Rzecz oczyswista, iz używanie zwrotów jak ten , który ma być penalizowany, winno być przez Polskę zwalczane - ale zasadniczo innymi metodami i środkami. Już kiedyś były na ten temat debaty w "Racjonaliście".
Jestem także - konsekwentnie - za zniesieniem penalizowania kłamstwa oświęcimskiego, katyńskiego oraz karania za tzw. "negacjonizm".

"Sejm przyjął w piątek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza karę grzywny lub karę do trzech lat więzienia za słowa "polskie obozy śmierci". Ustawa trafi teraz do dalszego procedowania w Senacie.

Zgodnie z ustawą, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Jeśli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze grzywny lub ograniczeniu wolności. Nie byłoby przestępstwem popełnienie tych czynów "w ramach działalności artystycznej lub naukowej".

Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

Na marginesie, ciekawym jak to skomentuje new born filosemita redaktor Rydzyk???
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jest Arminius!
>>Gdzie Arminius?
>>co jej chodziło?
>Chodzi jej o to, że przepisy jak ten pod spodem(i te które mogą się jeszcze pojawić), mogą uderzyć w Żydów, którzy często przeinaczają historię Polski.

A niech uderzają. Ale niech będą lepiej napisane - tj. mniej kompromitująco
dla polskiej strony.

>Żydzi w tym przypadku prezentują klasyczną zdublowana etykę starotestamentową - na który to fenomen wielokrotnie zwracałem uwagę na forum "Racjonalisty". Recz w tym, iż jak oni dekretują historię i opatrują sankcja karną taki dekret ( lub inni pod ich presją) to wszystko jest OK ( przykładem sankcje karne w wielu krajach Europy za "negowanie holokaustu"). Jednakże jeżeli po podobny środek sięgną inni - a Żydzi mogliby na tym stracić - wrzask się rozlega pod niebiosa, jak w przypadku debatowanym.

No i? Radykałowie to radykałowie. Wnioskowanie o Polakach per radiomaryjam
też nie jest ładne, więc upraszam zaprzestać nieuprawnionych a priori uogólnień.

>Usłyszałem dzisiaj wypowiedź jakiejś Żydówki, która stwierdziła, iż znowleizowany przepis jak niżej zagraża wolności badań naukowych. Co za szczyt hipokryzji!!!

O. To w waszych ustach zarzut?

> Oczywiście że może i zagraża. Ale zdecydowane bardziej takim badaniom zagrażają sankcje za tzw. "negowanie holokaustu", które Żydzi "ze wszystkich sił swoich, z całej duszy swojej" - popierają.

Nie wiem, czy owo negowanie ktokolwiek próbuje nawet podciągać pod
działalność naukową.

>Tytułem wyjaśnienia informuję, iż nie jestem zwolennikiem penalizowania zachowań polegających na upowszechnianiu kłamstw historycznych - bo przede wszsytkim cenię sobie wolność słowa i prawo do wolnej ekspresji poglądów.

A to akurat może być prawda. Działacie nieco cieniej, zdecydowanie poza
strefą rażenia formalnych zarzutów.

>Jezeli chodzi o ten konkretny przyklad - to pikanteria sprawy polega na tym, iż używanie zwrotu jak ten który będzie penalizowany - jest zazwyczaj nieumyślną, niezłośliwą pomyłką, skótem myślowym. O zgrozo, nieumyślny wariant takiego zachowania także jest penalizowany.

To nie jest zazwyczaj skrót myślowy. To efekt ignorancji.

>Rzecz oczyswista, iz używanie zwrotów jak ten , który ma być penalizowany, winno być przez Polskę zwalczane - ale zasadniczo innymi metodami i środkami. Już kiedyś były na ten temat debaty w "Racjonaliście".

Chyba wystarczą noty dyplomatyczne, nie?

>"Sejm przyjął w piątek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza karę grzywny lub karę do trzech lat więzienia za słowa "polskie obozy śmierci". Ustawa trafi teraz do dalszego procedowania w Senacie.
>Zgodnie z ustawą, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Pytanie do prawnika - jak rozumieć owo "wbrew faktom"? Czy ustawodawca daje
milcząco do zrozumienia i przemyca do wykładni, że JAKAKOLWIEK współodpowiedzialność
jest wbrew faktom, czy - co byłoby rozsądniejsze, przynajmniej moim zdaniem -
współodpowiedzialność była jakaś tam, ale można mówić prawdę albo kłamać i za
kłamstwo byłaby kara.

>Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

Pytanie do Arminiusa-prawnika: czy w ogóle takie coś jest możliwe? Tj. czy
państwo uznając, że to i tamto godzi w jego dobre imię może stawiać swoje
prawo nad prawem "w miejscu popełnienia czynu"? Czy komuś w okolicach IPN
(niezmiennie pozdrowienia dla prokuratora!) nieco woda z opon mózgowych
zeszła?

(Pomijam już, jaki był status państwa polskiego w czasie wojny).

>Na marginesie, ciekawym jak to skomentuje new born filosemita redaktor Rydzyk???

Tak, jak mu się będzie opłacało?... I sugerowałbym jednak "dr Rydzyk" -
zawsze w dobrym guście. A i uczelnię, która mu wybroniła pracę o jego
własnym radyjku, można posmarować.
Arminius (25555 punktów)sauna koszerna?
>A niech uderzają. Ale niech będą lepiej napisane - tj. mniej kompromitująco
>dla polskiej strony............

Jak się Pan czuje po kuble lodowatej wody jaką strona żydowska wylała wczoraj na pańską rozpaloną judeofilską głowę???
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: sauna koszerna?
>>A niech uderzają. Ale niech będą lepiej napisane - tj. mniej kompromitująco
>>dla polskiej strony............
>Jak się Pan czuje po kuble lodowatej wody jaką strona żydowska wylała wczoraj na pańską rozpaloną judeofilską głowę???

Za wasze projekcje nie odpowiadam. Ani imputowanie żadnego wylewania
nic wam nie da - choć może waszym mentalnym poputczikom posłuży jako
wzorcowy przykład "tworzenia faktów".

Jak rozumiem brak odpowiedzi na inne pytania świadczy o samoniemocy
chłopskiej. Trudno.
Arminius (25555 punktów)Kto daje i odbiera
Kto daje i odbiera - ten się w piekle poniewiera!!!

Tak, tak to do Pana Panie komentatorze Uxbridge.

Czy ten pierwszy plus wyrażał pana szczere/pierwotne odczucie w myśl zasady "first impression counts"?
Czy jego zmiana na minus była konsekwencją skorygowania "ideolo"???
wektorowski (42 punktów)Odp: Co się dzieje?
>fakty.inte(*)iwily-sie-stosowan,nId,2515083
>Kompletnie nie rozumiem wypowiedzi tej kobiety. Tzn. merytorycznie nie rozumiem. To tak jakby zdanie
>"trawa jest zielona" skomentować zdaniem "rozrusznik się zepsuł". Przecież to się nie trzyma kupy. O
>co jej chodziło?

Najwidoczniej wyżej od rzetelności historycznej stoi pieniądz.
W pewnym sensie jest to zapewne odbicie piłeczki o utracone mienie. Ustawa 447, przyjęta przez senat USA 12 grudnia ubiegłego, gdzie np.(3) BEZPRAWNE PRZEJĘCIE LUB PRZEKAZANIE. - Termin "bezprawnie przejęcie lub przekazanie" obejmuje konfiskatę, wywłaszczenie, nacjonalizację, sprzedaż wymuszoną lub przeniesienie oraz sprzedaż lub przekazanie pod przymusem mienia w okresie ery Holocaustu lub w okresie rządów komunistycznych w państwie objętym."

Gramy w tenisa o kamienice
Iznogud (314 punktów)
Niestety, tak może być, iż gramy o kamienice.

Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Słowem - poszli gremialnie Polacy do wyborów w 1945, zażyczyli sobie
drobnej rewolucji i nacjonalizacji tego i owego, ale "Londyn" się
zgodził. Piękne

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365