 |
Dlaczego miasta wychowują psychopatów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-01-2018 06:35 | Ignacy Kujawiak (5636 punktów) (zablokowany) | Dlaczego miasta wychowują psychopatów?
2 na 2 | Pod względem nasilenia cech psychopatycznych polscy nastolatkowie wprawdzie podobno nie dorównują amerykańskim czy dalekowschodnim rówieśnikom, ale i tak oznacza to, że średnio u jednego na trzydzieścioro kilkoro polskich dziewcząt i chłopców w wieku dorastania stwierdza się cechy psychopatyczne w natężeniu, które może znacznie utrudniać względnie bezkolizyjne przystosowanie do życia w społeczeństwie. Różnice w nasileniu czy częstości występowania cech psychopatycznych występują nie tylko między różnymi regionami świata czy między poszczególnymi krajami. Szeroko zakrojone badania, przeprowadzone na polskim Podkarpaciu, ujawniły, że nastolatki pochodzące z miast wykazują cechy psychopatyczne znacznie częściej niż nastolatki pochodzące ze wsi. Na Podkarpaciu w mieście statystycznie co dwudziesty dziewiąty nastolatek wykazuje cechy psychopatyczne w istotnym klinicznie nasileniu, na wsi - zaledwie co czterdziesty siódmy zdradza podobne objawy. Oznacza to, że nastolatki z miast wykazują istotnie nasilone cechy psychopatyczne ponad półtora raza częściej niż ich równolatki ze wsi. Co sprawia, że miejskie nastolatki są bardziej aroganckie, zapatrzone w siebie, podstępne, skłonne do manipulowania innymi niż ich rówieśnicy ze wsi, a do tego przejawiają niższą niż wiejskie nastolatki gotowość do reagowania empatią, poczuciem winy i wstydu oraz wyrzutami sumienia? Można na ten temat snuć różne domysły. Do zaakceptowania wydaje się idea, że za rozwój cech psychopatycznych odpowiadają nie tylko czynniki środowiskowe, lecz również czynniki biologiczne, w tym genetyczne, oraz - być może - efekty jakiejś interakcji między tymi czynnikami (biologiczne predyspozycje uaktywniają się pod wpływem środowiskowych wyzwalaczy). W każdym razie - wyniki badań sugerują, że miejskie środowisko wychowawcze, w porównaniu z wiejskim, może być traktowane w kategoriach czynnika ryzyka rozwoju cech psychopatycznych u dzieci i nastolatków. Warto o tym pamiętać, gdy z wiejskiej idylli wyrusza się na wyprawę do jakiejś miejskiej dżungli. Referencje: Perenc, L., Radochoński, M. (2016). Prevalence of psychopathic traits in a large sample of Polish adolescents from rural and urban areas. Annals of Agricultural and Environmental Medicine, Vol 23, No 2, 368-372 [Załącznik] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | może dlatego??? | >Dlaczego miasta wychowują psychopatów?
Może dlatego, iż w miastach (szczególnie dużych) osobnik homo sapiens - będący elementarną składową przyrody ( czego Pan nie chce uznać) jest od owej natury drastycznie odseparowany i zmuszony do życia w środowisku w dużym stopniu sztucznym i zasadniczo przekształconym??? Poza tym mogą dawać o sobie skutki stłoczenia na niewielkiej przestrzeni (że wszystkimi patologiami będącymi konsekwencja takiego stanu rzeczy) ogromnej ilości osobników tego samego gatunku. Pan wie jak bardzo agresywne (lub melancholijne) stają się norki w hodowli klatkowej na fermach gdzie jest ich dziesiątki tysięcy???
|
|
| Wera (1540 punktów) | Odp: Dlaczego miasta wychowują psychopatów? | Według mnie w większym stopniu przyczyną jest środowisko. W dużym mieście jest duża konkurencja na rynku pracy, poza tym człowiek ciągle się natyka na próby oszustwa. Trzeba być sprytnym i nie kierować się emocjami.
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Są plusy i minusy mieszkania na wsi, dlatego najbogatsi mieszkają na przedmieściach xD. Życie na wsi jest okej, tylko żeby internet był  Są ludzie, którzy lubią szybkie życie i tacy opuszczają wieś i nie wiąże się to z jakimiś szczególnymi wydatkami, ale odwrotnie, czyli przeniesienie się osoby przede wszystkim ceniącej spokój z miasta na wieś jest kosztowne. Taka specyfika cywilizacji. Niektórzy czują się w mieście jak w klatce i tacy "pękają". Chociaż mam w głowie też taki obraz wsiowego głupka, psychopaty, którym może się pochwalić prawie każda wieś  Ale generalnie, to co napisałeś to prawda. Zgadzam się, chociaż miasto miastu nierówne... Dajmy przykład Japonii (Tokio), gdzie jest duże zagęszczenie populacji i chyba najwięcej samobójstw. Podaję ten przykład, bo Japonia zalicza się to tzw, krajów rozwiniętych. Nie wiem jak jest w Bangladeszu, który do państw rozwiniętych się nie zalicza. W Dakkce musi byc niezły sajgon... Czy to znaczy, że w Sajgonie zwanym dzisiaj Ho Chi Minh, musi być niezła dakka? No nie wiem xD
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | średnia matematyczna? | >Są plusy i minusy mieszkania na wsi, dlatego najbogatsi mieszkają na przedmieściach xD
Pan to taką średnią matematyczną tutaj wyciąga. Ale rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. Równie dobrze można wyprowadzić tezę, iż życie w suburbiach to najgorszy wariant z możliwych.
|
|
|  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: średnia matematyczna? | > Pan to taką średnią matematyczną tutaj wyciąga. Ale rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. >Równie dobrze można wyprowadzić tezę, iż życie w suburbiach to najgorszy wariant z możliwych.Biorę pod uwagę naturę ludzką. Yin i yang. Równowaga. Mówi to coś Panu? Większość ludzi ma umiarkowane poglądy, umiarkowane potrzeby etc. I to wcale nie jest żaden mit. Można to opisać językiem matematyki, choć ja skłaniałbym się ku socjocybernetyce Mazura. Ci naj-naj mieszkają w centrach miast, w apartamantach. Ale klasa średnia mieszka na przedmieściach. Może trochę skoryguję. U nas nie ma klasy średniej, dlatego napisałem, że ci najbogatsi mieszkają na przedmieściach (lekarze, stomatolodzy, prawnicy etc.). Za bardzo jestem zaściankowy, od razu myślę o najbliższym przykładzie... Klasa średnia, pośrednie miast oraz wsi, czyli przedmieścia. Oczywiście są jednostki odstające od tego modelu, ale socjologia nie zajmuje się jednostkami, tylko próbuje zrozumieć społeczeństwo jako całość. Ekscentryków odstawmy chwilowo na bok. Przedmieścia mogą być też slumsami, centrum może być slumsami np. w Central Parku. To prawda. Ale wątek jest o psychice człowieka, o tym co sprawia, że w miastach jest więcej osób z problemami psychicznymi. To nieprawda, że człowieka jest istotą społeczną. Rzeczywistość jest trochę bardziej złożona - jak Pan napisał  Człowiek potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, ale potrzebuje też samotności, kontaktu z naturą etc.
|
|
| |  | | Wera (1540 punktów) | No nie wiem, większość osób z przedmieść Warszawy, jakie znam, na nadmiar kasy nie narzeka. Najlepiej mieszkać w okolicach Śródmieścia, ale to jeszcze zależy od dzielnicy i budynku.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|