 |
Czy moderator musi poprawiać błędy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-12-2008 23:41 | sztejkat (4743 punktów) | Czy moderator musi poprawiać błędy?
4 na 6 | Zastanawia mnie jedno - dlaczego moderatorzy usilnie poczuwają się do korygowania błędów ortograficznych forumowiczów?
Trochę mnie to drażni. Wiem, że daleko mi pod względem ortografii do doskonałości i za nic w świecie nie chciałbym sprawiać fałszywego wrażenia, że jest inaczej. Jeśli popełniam błąd, to go popełniam i tyle - to, że w mojej wypowiedzi znajdują się błędy daje czytelnikom niejakie pojęcie o tym kim jestem i co jest moją słabą stroną. Korygowanie ich fałszuje ten obraz. Przyznam, na korzyść, jednak fałszuje.
No i dwa - jest to bądź co bądź ingerencja w treść wypowiedzi podpisanej przecież nie nazwiskiem moderatora.
Nie wiem co o tym sądzą inni, ale moim zdaniem moderatorzy mogą spokojnie ograniczyć się do pilnowania porządku dyskusji i nie zawracać sobie głowy korygowaniem językowego image'u forumowiczów.
Pozdrawiam, Tomasz Sztejka | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | stilgar (7322 punktów) | Moim zdaniem poprawianie błędów jest bardzo dobre. Zawsze jak dostaje maila, że coś zmieniono w moim poście, dokładnie sprawdzam jaki błąd zrobiłem i staram się więcej go nie robić.
Zresztą, na tym forum i tak jest luźno - moderatorzy grzecznie poprawiają, nie upominając... Na nieoficjalnym forum mojego kierunku, gdzie jestem modem, dyscyplina jest znacznie większa - każdy zauważony błąd jest poprawiany na czerwono i wielkość czcionki jest zwiększana do maksymalnej dostępnej, tak, żeby to biło po oczach. Wtedy użytkownik sam musi poprawić swój błąd. Jeśli notorycznie to olewa i poprawiać nie chce, dostaje ostrzeżenie.
|
|
 | 6 na 6 | sztejkat (4743 punktów) | Nie wiem jak Ty i inni, ale ja uważam, że jedną ze świętych zasad wolności słowa jest zakaz modyfikowania cudzych wypowiedzi.
Za stosowne działania moderatorów uznaję: - usuwanie postów z podaniem, choćby enigmatycznym, przyczyny; - blokowanie użytkowników; - odrzucenie postów przed umieszczeniem na forum publicznym.
Korzystam i korzystałem z wielu, głównie anglojęzycznych forów dyskusyjnych. Na żadnym z nich moderatorzy nie warzyli się ingerować w treści wypowiedzi. Mimo nieraz fatalnego poziomu językowego. Blokada - owszem. Ingerencja - nigdy.
Oczywiście moderatorzy, jako porządni gospodarze, poczuwają się do dbania o elegancję językową forum.
Tu dygresja:
Fora internetowe są nowym i często niedocenianym pod względem roli społecznej przejawem wolności wypowiedzi. Generalnie, zebrawszy wszystkie fora razem, otrzymujemy coś na kształt Hyde Parku. Tyle, że wypowiedzi w nim dokonywane są utrwalone i podlegają dyskusji. To coś bardzo cennego dla kształtowania wolności, myślenia i odpowiedzialności. I podobnie jak Hyde Park fora mają swoich zarządców, którzy, prócz machania miotłą powinni zdawać sobie sprawę jak ważną aktywnością społeczną się zajmują.
Oczywiście oznaczanie błędów ortograficznych tudzież ich korekta ma nie wiele wspólnego z ograniczaniem swobody wypowiedzi ( na marginesie - oznaczanie uważam za niegrzeczny ale lepszy sposób). Jednak takie działania przyzwyczajają nas do myśli: moderator ma prawo i środki by w określonych warunkach zmieniać treść wypowiedzi forumowiczów.
Niektórzy z Was napisali, "korekta". Otóż nie - forum internetowe jest czymś innym niż publikator. Ja nie piszę do redakcji, nie wypowiadam się na zamówiony temat. Rozmawiam z innymi uczestnikami forum.
Zapis tej rozmowy, ba nawet nie zapis, bo przecież jest to jedyna forma w jakiej ona się odbyła, zostaje utrwalony na forum i poddany opiece administratorów. Nie ma innego zapisu tej rozmowy - to jest jej jedyna i pierwotna forma.
Jakakolwiek ingerencja w jej treść jest jak podmiana słów między ustami mówiącego a uszami słuchaczy.
Oczywiście w poprawianiu błędów ortograficznych nie ma zagrożenia.
Jednak...
Załóżmy przez chwilę, że szybko "wraca nowe" (autocenzura, samokrytyka itp.)
Załóżmy, że moderatorzy przyzwyczaili nas do myśli: moderator ma prawo i środki by w określonych warunkach zmieniać treść wypowiedzi forumowiczów i otrzymują na to nasze pełne przyzwolenie.
Czy dużo trzeba, by takie przyzwolenie zmieniło się w: moderator ma prawo zmieniać wypowiedzi gdy są one obraźliwe?. Stylistycznie nie poprawne? Poruszają tematy szkodliwe społecznie? Deformują umysły czytelników? Są kłamliwe i oszczercze?
Moim zdaniem niewiele, a i granica tego co dozwolone i tego co nie dozwolone rozmywa się niebezpiecznie. Bastion "nie zmieniać cudzych wypowiedzi" jest zaś prosty, jasny i wyraźny do obrony.
Inni powołują się na "śmieci" i "klasę lokalu". Powiem jasno - wyrzucać tych co właścicielom nie pasują, a nie ubierać ich na siłę w muchy i fraki.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | > Na żadnym z nich moderatorzy nie warzyli się ingerować w treści wypowiedzi. >Drogi Kolego. Nigdy jeszcze nikogo nie poprawiałem, ale tutaj ten problem jest tematem wątku, więc raz to zrobię popierając moderatorów. Niechaj to więcej się nie zdarzy By ktoś odważył się raki warzyć Może nad morzem niech lepiej siedzi Ławicę śledzi niech bacznie śledzi . Wiedząc, że wszystko stworzył Pan BógSosnę, ten buk. i nawet siana stóg.  Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | Scorp (5381 punktów) | - >Zastanawia mnie jedno - dlaczego moderatorzy usilnie poczuwają się do korygowania błędów >ortograficznych forumowiczów?
Dlaczego? Błędy ortograficzne to rodzaj śmieci. Forumowicz piszący niechlujnie wrzuca te śmieci na widok publiczny, nie troszcząc się o to. Tymczasem śmieci w lokalu świadczą o klasie tego lokalu, tak samo jak estetyczne ubrania gości. Moderatorzy chcą, żeby w lokalu tego forum było porządnie dla zasady, i po to, żeby goście nie śmiecący dobrze się tu czuli. Mnie się to bardzo podoba.
>Nie wiem co o tym sądzą inni, ale moim zdaniem moderatorzy mogą spokojnie ograniczyć się do >pilnowania porządku dyskusji i nie zawracać sobie głowy korygowaniem językowego image'u >forumowiczów.
O swój image martw się sam. Świadczyć o nim będą tak samo treść wypowiedzi, jak znajomość ortografii. Jeżeli pozostawiasz błędy to świadczy, że lekceważysz tych, do których się zwracasz, więc bardzo wielu ludzi. -
|
|
 | 3 na 3 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:Dlaczego? Błędy ortograficzne to rodzaj śmieci. Forumowicz piszący niechlujnie wrzuca te śmieci na widok publiczny, nie troszcząc się o to. Tymczasem śmieci w lokalu świadczą o klasie tego lokalu, tak samo jak estetyczne ubrania gości. Bardzo dobry lokal - zamiast wyrzucić brudasów i obszarpańców - obsługa myje ich i ubiera w coś ładniejszego...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
|  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >zamiast wyrzucić brudasów i obszarpańców - obsługa myje ich i ubiera w coś ładniejszego...
Jeśli na dziesięciu brudasów i obszarpańców choć jeden pozostanie przy eleganckim stylu, to myślę, że warto myć i ubierać.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Bardzo dobry lokal - zamiast wyrzucić brudasów i obszarpańców - obsługa myje ich i ubiera w coś ładniejszego... W rzeczywistości w dobrych lokalach szatniarz eleganckiemu (a nie każdemu!) gościowi strzepnie miotełką okrycie, a stałemu szacownemu bywalcowi nawet doszyje urwaną pętelkę wieszaka. Ale tu kończy się analogia z rozpieszczaniem gości w dobrym lokalu, bo przecież poprawianie ortografii nie jest dawaniem naszym myślom "nowego, urodziwszego stroju". .
|
|
| |  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > poprawianie ortografii nie jest dawaniem naszym myślom "nowego, urodziwszego stroju".
Strój bywa mylący. Niektórzy pod frakiem ukrywają koszulę flanelową.
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Strój bywa mylący. Niektórzy pod frakiem ukrywają koszulę flanelową. To może sparafrazujmy stopkę moderatora. "Niech szyk zdania wykluczy owijanie w bawełnę." .
|
|
| | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >"Niech szyk zdania wykluczy owijanie w bawełnę."
Niechaj uczestnicy forum na czas poznają, że niektórzy dwa zdania w jedno ubierają.
|
|
| | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> niektórzy dwa zdania w jedno ubierają Ha! - sam tak robię, gdy prawda okazuje się dwulicową. .
|
|
 | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >O swój image martw się sam. Świadczyć o nim będą tak samo treść wypowiedzi, jak znajomość ortografii. Jeżeli pozostawiasz błędy to świadczy, że lekceważysz tych, do których się zwracasz, więc bardzo wielu ludzi.
I właśnie o to chodzi. Dalekim jest od sztucznego wygładzania mojego image'u. Dalekim też od wielbienia tych, których co nieco błędów ortograficznych obraża.
Rozważ też hipotetyczną sytuację: załóżmy, że wielce uprzejmy kolega Placownik wkłada wiele pracy w korygowanie moich ortografów (głównie pisowni "nie" oraz dużych liter). Załóżmy, że jesteś osobą "wrażliwą ortograficznie" i wypowiedź z błędem traktujesz jak śmiertelną obrazę.
Niech teraz kolega Placownik uda się na zasłużony urlop od komputera i moje wypowiedzi pomkną do Ciebie nie skorygowane.
Czy nie stanie się tak, że wtedy, nagle, w jednym dniu, z osoby uprzejmej zmienię się w chama? A przecież dla ortograficznego wrażliwca chamem jestem w rzeczywistości od zawsze. Czy więc rozmawiałeś ze mną, czy z jakąś fikcyjną postacią?
Pozdrawiam,
P.S. Zwróć uwagę na słowa "Załóżmy" nie czuj się urażony, ok?
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 6 na 6 | placownik (17853 punktów) |
Przywołany niejako do tablicy odpowiadam na tytułowe pytanie. Nie musi, ale może. Uprawnia go do tego § 25. 1. regulaminu forum. Przed możliwym nadużyciem przez moderatora tego prawa chroni użytkowników (co prawda tylko zarejestrowanych) mechanizm powiadamiania o wprowadzonych zmianach. Wydaje mi się, że to zabezpieczenie powinno rozwiać Twoje obawy związane z możliwą eskalacją moderatorskich ingerencji w teksty wypowiedzi.
Proponowana przez Ciebie alternatywa: >wyrzucać tych co właścicielom nie pasują, a nie ubierać ich na siłę w muchy i fraki. jest dla mnie co najmniej dyskusyjna. Oczywiście nic na siłę. Jeśli ktoś sobie nie życzy nikt na siłę nie będzie go przebierał. Natomiast chętnym, których z jakichś powodów nie stać na stosowne okrycie, oferujemy możliwość dobrowolnego wypożyczenia takowego, na czas bytności na naszym forum. Dzięki takiemu działaniu udaje się unikać wielu niemerytorycznych wpisów traktujących nie o treści lecz o formie wypowiedzi adwersarza, a często są to wypowiedzi ciekawe, zasługujące na uwagę.
Na koniec, z pewną taką nieśmiałością, zapytam: czy życzysz sobie dalszego poprawiania błędów (nielicznych) w Twoich wypowiedziach?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Gdybyś był tak uprzejmy i ustosunkował się do tego, co piszę wyżej, w odpowiedzi dla Stilgara, w części zasadniczej. Nie żebym się ciebie konkretnie czepiał, ale co o tym sądzisz?
>(...)Na koniec, z pewną taką nieśmiałością, zapytam: czy życzysz sobie dalszego poprawiania błędów (nielicznych) w Twoich wypowiedziach?
Byłbym wdzięczny, gdybyś się od tego powstrzymał. Niech zostanę widziany takim, jakim jestem. Z pełnym kompletem wad.
Pozdrawiam
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Gdybyś był tak uprzejmy i ustosunkował się do tego, co piszę wyżej, w odpowiedzi dla Stilgara, w części zasadniczej.
Proszę bardzo:
>uważam, że jedną ze świętych zasad wolności słowa jest zakaz modyfikowania cudzych wypowiedzi.
Uważam za zbędny fundamentalizm wywodzenie z tej świętej zasady zakazu korygowania błędów ortograficznych.
>Korzystam i korzystałem z wielu, głównie anglojęzycznych forów dyskusyjnych. Na żadnym z nich moderatorzy nie warzyli się ingerować w treści wypowiedzi.
Nie dziwię się, że się nie ważyli. Za swe umiędzynarodowienie angielski zapłacił wysoką cenę. Rozpadł się na wiele nieco różniących się języków. Co więcej, różnice te stale rosną. Trudno więc na anglojęzycznym forum ustalać jakiś jeden obowiązujący kanon.
>Oczywiście moderatorzy, jako porządni gospodarze, poczuwają się do dbania o elegancję językową forum.
Od poprawności ortograficznej do elegancji językowej droga daleka.
>Oczywiście oznaczanie błędów ortograficznych tudzież ich korekta ma nie wiele wspólnego z ograniczaniem swobody wypowiedzi
Też tak myślę.
>Niektórzy z Was napisali, "korekta". Otóż nie - forum internetowe jest czymś innym niż publikator. Ja nie piszę do redakcji, nie wypowiadam się na zamówiony temat.
Pełna zgoda.
>Rozmawiam z innymi uczestnikami forum. >Nie ma innego zapisu tej rozmowy - to jest jej jedyna i pierwotna forma.
I tu nie do końca masz rację. Po pierwsze, dostajesz pocztą elektroniczną oryginalne teksty wypowiedzi Twoich rozmówców. Jeśli Ci na tym szczególnie zależy zawsze możesz się upewnić, czy tekst na forum jest identyczny z tekstem otrzymanym pocztą. Po drugie, możesz otrzymywać pocztą oryginalne teksty wszystkich wypowiedzi wybranych przez Ciebie użytkowników forum. Uważam, że dla potrzeb rozmowy, pozwala Ci to na identyfikację czy rozmawiasz z osobą, która nosi muszkę na co dzień, czy też ze zwykłym przebierańcem. Oczywiście "dla potomności" pozostają teksty, co do których zawsze możesz mieć podejrzenie, że zostały wyczyszczone z błędów ortograficznych.
>Oczywiście w poprawianiu błędów ortograficznych nie ma zagrożenia.
Cieszę się, że pomimo wszystko tak sądzisz.
>Jednak...
Na te wątpliwości chyba już odpowiedziałem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) | Cytat:> Przywołany niejako do tablicy odpowiadam na tytułowe pytanie. Nie musi, ale może. Uprawnia go do tego § 25. 1. regulaminu forum.  Instrukcja obsługi i netykieta Forum: Jeżeli przy jednym z działów znajduje się informacja np.: Religie (Nowych: 2) - oznacza ona, iż w tym dziale tego dnia dodano dwa nowe wątki. W dziale głównym Forum nie są natomiast wyświetlane informacje o ilości dodanych danego dnia nowych wypowiedzi ale wyświetlany jest pseudonim osoby, która dodała ostatnią wypowiedź jako link do nej oraz w nawiasie tytuł wątku w którym została dodana.
|
|
|  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) |
W Twojej wypowiedzi ów image stał się problemem głównym, a tymczasem poza Tobą i ew. nauczycielem polskiego niewiele to kogo obchodzi. Mnie w każdym razem nic a nic.
> Rozważ też hipotetyczną sytuację: załóżmy, że wielce uprzejmy kolega Placownik wkłada wiele pracy w korygowanie moich ortografów (głównie pisowni "nie" oraz dużych liter). Załóżmy, że jesteś osobą "wrażliwą ortograficznie" i wypowiedź z błędem traktujesz jak śmiertelną obrazę.
Placownik nie robi tego dla Ciebie, tylko 'dla dobra firmy'.
> Niech teraz kolega Placownik uda się na zasłużony urlop od komputera i moje wypowiedzi pomkną do Ciebie nie skorygowane. > Czy nie stanie się tak, że wtedy, nagle, w jednym dniu, z osoby uprzejmej zmienię się w chama? A przecież dla ortograficznego wrażliwca chamem jestem w rzeczywistości od zawsze.
Przesada z tym chamstwem tak jak z tym wrażliwcem. Przedstawisz się tylko jako gostek, któremu nie chciało się nauczyć reguł gramatycznych, albo z jakimś powodów (np. w ten głupi sposób chce być oryginalny) nie chce ich stosować.
>Czy więc rozmawiałeś ze mną, czy z jakąś fikcyjną postacią?
Rozmawiam z nieznaną osobą. Dzięki pracy moderatora mam lepsze wrażenie niż gdyby błędy w tekście pozostały. Jeżeli chcesz zachować swoją 'wolność do robienia błędów' spróbuj na innym forum. -
|
|
1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>to, że w mojej wypowiedzi znajdują się błędy daje czytelnikom niejakie pojęcie o tym kim jestem i co jest moją słabą stroną. Korygowanie ich fałszuje ten obraz. Przyznam, na korzyść, jednak fałszuje. >No i dwa - jest to bądź co bądź ingerencja w treść wypowiedzi podpisanej przecież nie nazwiskiem moderatora. Nie każdemu modzi korygują błędy, zdaje się, że to przywilej zarezerwowany dla tych, którzy są tu cenieni mimo potknięć językowych, zwykle nielicznych. A korekta to jedna ze zwykłych funkcji każdej szanującej się redakcji. .
|
|
1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Zastanawia mnie jedno - dlaczego moderatorzy usilnie poczuwają się do korygowania błędów ortograficznych forumowiczów? Zdaje się, Tomaszu, że nie rozumiesz sam siebie, czyli nie wiesz, co piszesz. Błąd ortograficzny, więc błąd formy często skutkuje błędem treści, inaczej mówiąc, niewłaściwym zrozumieniem naszych wypowiedzi. Rzeczą moderatora jest przywracanie jasności słowom, a jasność ta określona jest przez reguły językowe. Nie ma to niczego wspólnego ani z twoim image`m, ani z ingerencją w treść - ma natomiast wiele wspólnego z twoim błędem w pojmowaniu swobody wypowiedzi.
Jest dla mnie w pewnym stopniu żenujące tłumaczenie ci rzeczy tak elementarnych.
> Korygowanie (...) fałszuje (mój) obraz. Nie bardziej, niżeli sam to czynisz, czując urazę tam, gdzie jej nie ma. .
|
|
 | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:> Zdaje się, Tomaszu, że nie rozumiesz sam siebie, czyli nie wiesz, co piszesz. Błąd ortograficzny, więc błąd formy często skutkuje błędem treści, inaczej mówiąc, niewłaściwym zrozumieniem naszych wypowiedzi. Rzeczą moderatora jest przywracanie jasności słowom, a jasność ta określona jest przez reguły językowe. A jeżeli błąd formy został popełniony celowo tzn. de facto nie jest błędem a zamierzonym wprowadzeniem dwuznaczności wypowiedzi? Wiem ,że na tym forum takie językowe karkołomne zabawy raczej się nie zdarzają ale może właśnie ktoś chciał aby się akurat zdarzyło. Taka forma wypowiedzi jest bardzo popularna na czatach. Sam mam mieszane uczucia co do celowego popełniania ortów ,bo podejrzewam ,że w rzeczywistości mają tuszować nieznajomość ortografii sporej części użytkowników danego forum czy czatu ale zauważyłem ,że czasem powstają z tego godne uwagi twory językowe, które mogą w pewien specyficzny sposób ożywić czytającego długi czy zawiły tekst. W końcu język polski się rozwija i moim ,skromnym, zdaniem nie ma co za wszelką cenę pilnować jego "czystości". Na tym forum zawsze korzystam z nieprzecenianego przycisku Podgląd i często wyłapuję tak jakieś błędy ortograficzne i literówki, których staram się nie popełniać. Za to często kombinuje z szykiem zdania według własnego widzi mi się. Najczęściej poplątanie w moich zdaniach jest zamierzone i nie życzyłbym sobie ,żeby mnie ktoś poprawiał.
|
|
|  | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>A jeżeli błąd formy został popełniony celowo tzn. de facto nie jest błędem, a zamierzonym wprowadzeniem dwuznaczności wypowiedzi? Pozwalasz sobie chyba na celowe nieporozumienie. Zdaje się, że chodziło o błędy ortograficzne, a więc niewątpliwe. Czyżbyś napisał kiedy "ważyć" w odniesieniu do zupy i twierdził, że to zamierzone? Twój rozmówca mógłby tę zupę postawić na wagę, zamiast na piec.
Poza tym, teoretycznie racji nie masz, choć praktycznie - masz, bowiem ją sobie uzurpujesz. Co do zabaw językowych, należy wiedzieć, o czym się pisze. Samochodem zabawką może bawić się dziecko, gdyż jest to imitacja rzeczywistości, natomiast prawdziwym autem na rzeczy trudne lub "karkołomne" może sobie pozwolić jedynie ktoś, kto to naprawdę potrafi, z pewnością nie przeciętny kierowca. Podobnie z językiem, który jest poważnym narzędziem rzeczywistości. Przeciętny zjadacz chleba nie powinien wysilać się na ryzykowne zabawy, skoro nie posiadł odpowiednich umiejętności.
> Za to często kombinuję z szykiem zdania według własnego widzi mi się. Najczęściej poplątanie w moich zdaniach jest zamierzone i nie życzyłbym sobie, żeby mnie ktoś poprawiał. Sposób, w jaki używasz języka, świadczy, że raczej możesz sobie na to pozwolić. Pozdrawiam. .
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) | Cytat:>>A jeżeli błąd formy został popełniony celowo tzn. de facto nie jest błędem, a zamierzonym wprowadzeniem dwuznaczności wypowiedzi? > Pozwalasz sobie chyba na celowe nieporozumienie. Zdaje się, że chodziło o błędy ortograficzne, a więc niewątpliwe. Nie. Moim celem jest nieporozumienia wyjaśniać a nie tworzyć nowe choć nie zawsze mi się ta sztuka udaje. Chciałem przedstawić swój punkt widzenia tej sprawy i dodatkowo obronić swoje prawo do ustawiania słów w zdaniu według własnego uznania. Cytat:Czyżbyś napisał kiedy "ważyć" w odniesieniu do zupy i twierdził, że to zamierzone? Twój rozmówca mógłby tę zupę postawić na wagę, zamiast na piec. Faktycznie. Nie umiem podać żadnego przykładu gdzie celowy czy nie błąd ortograficzny może być ciekawy i wnosić coś sensownego. Ale już np celowe literówki mogą zasadniczo zmieniać obraz wypowiedzi na korzyść lub nie korzyść ale zgodnie z intencjami autora, co moim zdaniem, nie powinno być poprawiane. Tu np słowo "krucafuks". Cytat:> Poza tym, teoretycznie racji nie masz, choć praktycznie - masz, bowiem ją sobie uzurpujesz. Bez przesady. Spodziewałem się jakiejś sensownej odpowiedzi na moje wątpliwości. Z pewnością nie będę się tu o to z Tobą spierał ,bo nie lubię mierzyć się z lepszym tym bardziej im mniej jestem przekonany o swojej racji. Cytat:Co do zabaw językowych, należy wiedzieć, o czym się pisze. Samochodem zabawką może bawić się dziecko, gdyż jest to imitacja rzeczywistości, natomiast prawdziwym autem na rzeczy trudne lub "karkołomne" może sobie pozwolić jedynie ktoś, kto to naprawdę potrafi, z pewnością nie przeciętny kierowca. Podobnie z językiem, który jest poważnym narzędziem rzeczywistości. Przeciętny zjadacz chleba nie powinien wysilać się na ryzykowne zabawy, skoro nie posiadł odpowiednich umiejętności. Według mnie porównanie nie jest trafione. Nieodpowiedzialne kierowanie autem niesie znacznie większe niebezpieczeństwo niż językowe zabawy na forum. Co innego jeśli sprawa dotyczy poważnego polityka (o ironio) , naukowca piszącego publikacje czy nawet zwykłego dziennikarza pocącego się dla lokalnej prasy. Tutaj piszę tylko we własnym imieniu i nikogo nie reprezentuję więc w najgorszym wypadku mogę ośmieszyć siebie. I po czym poznać ,czy już mogę próbować bawić się językiem? Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Według mnie porównanie nie jest trafione. Nieodpowiedzialne kierowanie autem niesie znacznie większe niebezpieczeństwo niż językowe zabawy na forum. Rzecz jasna, niebezpieczeństwo rozumiesz wyłącznie w sensie zagrożenia fizycznego?
>Tutaj piszę tylko we własnym imieniu i nikogo nie reprezentuję więc w najgorszym wypadku mogę ośmieszyć siebie. Możesz też ośmieszyć język, jeśli zapewnimy ci bezkarność pod tym względem. Poza tym bardzo się mylisz: internet to już przestrzeń publiczna, chroniona przez ustawę o czystości języka, na co mało kto - niestety - zwraca uwagę. Prywatne w prawnym pojęciu pozostały już tylko listy pocztowe, chronione inną ustawą, oraz - nie w całości - tak zwane e-maile (adresowane prywatnie, bo instytucjonalnie - już nie).
>I po czym poznać, czy już mogę próbować bawić się językiem? Gdy zaczniesz stosować spacje po przecinku, nie przed nim - przyznam ci to prawo, będziesz prawie ideałem. .
|
|
| | | |  | | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:> Rzecz jasna, niebezpieczeństwo rozumiesz wyłącznie w sensie zagrożenia fizycznego? Rzecz jasna- nie. Powiedz szczerze, wolałbyś rozbić się samochodem przy dużej prędkości czy palnąć głupotę na tym forum? Cytat:>>Tutaj piszę tylko we własnym imieniu i nikogo nie reprezentuję więc w najgorszym wypadku mogę ośmieszyć siebie. > Możesz też ośmieszyć język, jeśli zapewnimy ci bezkarność pod tym względem. Chyba teraz Ty uzurpujesz sobie rację. Mogę ośmieszyć siebie i przy okazji Was jeśli mi pozwalacie kaleczyć język, w żadnym razie nie mogę jednak ośmieszyć samego języka. Cytat:Poza tym bardzo się mylisz: internet to już przestrzeń publiczna, chroniona przez ustawę o czystości języka, na co mało kto - niestety - zwraca uwagę. Chcesz powiedzieć, że mogę zostać postawiony w stan oskarżenia, bo popełniłem błąd ortograficzny albo stylistyczny w wypowiedzi na forum? Czy tylko wtedy, gdy używam nieistniejących w języku polskim słów? Cytat:>>I po czym poznać, czy już mogę próbować bawić się językiem? > Gdy zaczniesz stosować spacje po przecinku, nie przed nim - przyznam ci to prawo, będziesz prawie ideałem. Nie zrozumiałeś. Spytałem po czym według Ciebie można to poznać. Nigdy nie wspominałem ,że jesteś sędzią w tej sprawie. Pozwoliłeś sobie na pewną ironię względem mnie, tak delikatnie zaznaczyłeś swoją wyższość, której zresztą nie neguję ale, jak z pewnością wiesz, małostkowość jest cechą ludzi małych. > .>
|
|
| | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Po jakie licho tak bezsensownie się przekomarzasz w sytuacji, gdy mamy zbliżone poglądy?
>Chcesz powiedzieć, że mogę zostać postawiony w stan oskarżenia... etc. Chcę powiedzieć, że nie masz pojęcia o brzmieniu tej ustawy.
>... małostkowość jest cechą ludzi małych. Zaś mania grandiosa cechą ludzi wielkich? .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:> Po jakie licho tak bezsensownie się przekomarzasz w sytuacji, gdy mamy zbliżone poglądy? Szczerze- nie wiem. Cytat:>>Chcesz powiedzieć, że mogę zostać postawiony w stan oskarżenia... etc. > Chcę powiedzieć, że nie masz pojęcia o brzmieniu tej ustawy. Pytałem poważnie, bez cienia ironii. Ustawę mogę znaleźć ale jestem ciekaw jak wygląda to w praktyce, czy zdarzały się takie przypadki. Cytat:>>... małostkowość jest cechą ludzi małych. > Zaś mania grandiosa cechą ludzi wielkich? Również cechą ludzi małych. Taka analogia miałaby sens do stwierdzenia ,że kompleks niższości jest cechą ludzi małych. Nie wiem czy istnieje jakieś słowo przeciwstawne do "małostkowość". Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Szczerze - nie wiem. Może to jakaś moja aberracja, ale za tę niewiedzę masz plusa.
>... jestem ciekaw jak wygląda to w praktyce... W praktyce wcale nie wygląda, ustawa jest raczej martwym, w dodatku trupem. Nie przewiduje zresztą sankcji karnych, jedynie przymus poprawienia fatalnych zwrotów. Jeśli pamiętam, to jednak przewiduje też grzywnę.
>...Również cechą ludzi małych. No nie, czyżby wielcy nie mieli żadnych cech?
> Nie wiem czy istnieje jakieś słowo przeciwstawne do "małostkowość". Istnieje - rozsądek. On jest wszystkiemu przeciwstawny.
Pozdrawiam i ja. .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:>>...Również cechą ludzi małych. > No nie, czyżby wielcy nie mieli żadnych cech? Mają, mają. Np. rozsądek, przeciwstawny małostkowości, manii wielkości a nawet manii małości. Do zobaczenia w innym wątku.
|
|
|  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> według własnego widzi mi sięRozumiem, że widzi Ci się mieć swoje "widzimisię"?.
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) | Cytat:> >według własnego widzi mi się> Rozumiem, że widzi Ci się mieć swoje "widzimisię"?> .Widzi Ci się ,że moje "widzi mi się" nie było zamierzone? No i masz rację  co często Ci się ,niestety, zdarza. Mógłbyś zachować swoje uwagi dla siebie? Chyba nigdy Cię nie polubię...  Pozdrawiam
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> masz rację co często Ci się ,niestety, zdarza.Niespecjalnie się przykładam, by jej nie mieć.  > Mógłbyś zachować swoje uwagi dla siebie?W stosunku do mnie nie mają zastosowania.  > Chyba nigdy Cię nie polubię...  Tę uwagę mógłbyś zachować dla siebie.  > PozdrawiamWzajemnie.  .
|
|
2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >Zastanawia mnie jedno - dlaczego moderatorzy usilnie poczuwają się do korygowania błędów >ortograficznych forumowiczów?
Bo mają kompleks niższej wartości...
A jeden z Nich, podpisujący się "Moderator", to jest tak zakompleksiony, że mi pozmieniał "Expressowa Exkomunika" na "Ekspressowa Ekskomunika" oraz "Maryja...Maryji" na "Maria....Marii", mimo, że te zmiany nie pasowały do ogólnego nastroju...
Czy są na tym Forum "lepsi" od Niego? Jak sobie z nimi radzić, dać cuś w łapę?
Podziwiam, Sztejkat, Twoje opanowanie...
dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
P.s.: Szanowny Moderatorze, wicie, rozumicie że to "cuś" powyżej było zamieŻone, prawda?
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>A jeden z Nich, podpisujący się "Moderator", to jest tak zakompleksiony, że mi pozmieniał "Expressowa Exkomunika" na "Ekspressowa Ekskomunika" W istocie. Mam kompleks na punkcie litery x. Tępię ją gdzie mogę i jak mogę.
>oraz "Maryja...Maryji" na "Maria....Marii",
A tu już pamięć Cię zawodzi. Zapewniam, że nie pomyliłem Maryi z Marią.
>mimo, że te zmiany nie pasowały do ogólnego nastroju...
Nie sądzę, aby na tych korektach nastrój wiele stracił. Ale autor, zwłaszcza autor świadomy tego co i jak pisze, zawsze ma rację. Jeśli sobie tego życzysz możemy powrócić do Maryji. Byłoby mi jednak niezwykle miło, gdybyś zaakceptował ekstrakcję, nieobecnej w polskim alfabecie litery x z tytułu wątku.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) |
> A tu już pamięć Cię zawodzi. Zapewniam, że nie pomyliłem Maryi z Marią.A Mary ji ?  BP,NMSP
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|